Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Wszystko o strzelaniu na dalsze dystanse. Współczesna broń palna, czarnoprochowa i wiatrówki.

Moderatorzy: Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
muczacz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Reactions:
Posty: 2652
Rejestracja: 27 września 2020, 03:45
Tematy: 26
Lokalizacja: Kłodzko
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: muczacz »

syberius pisze: 22 grudnia 2025, 19:26 Ten frez z Aliexpresu jest tani ale tym narzedziem nie powinno sie wykonywac korony lufy.
Bazowanie narzedzia powinno byc wykonane poprzez pilota osadzonego w wewnetrznym przewodzie lufy.
Proba koronowania tym chinskim frezem z reki skonczy sie bardzo slabo.
Nawet jesli zlapac lufe w uchwyt i na tokarce koronowac te lufe przyjmujac baze na zewnetrznej srednicy lufy to uzyska sie korone prostopadla do zewnetrznego profilu lufy.
A korona ma byc wykonana prostopadle do wewnetrznego przewodu lufy.
Wiec to musi byc frez tylko i wylacznie z pilotem.

Pochwale sie nieskromnie, ze dzis jak bylem po choinke w tajdze to podjechal do mnie Mikolaj na skuterze snieznym z obiecanymi pociskami.
Zaskoczyl mnie jeszcze mocniej jak ostatnio bo poza obiecanymi pestkami do .224 dorzucil mi jeszcze 200 sztuk .308 Lapua Mega 12 gram i pare paczek fabrycznej amunicji Norma 222 Rem.

Obrazek

Tak wiec mam juz komplet kulek do R700, bedzie tego ponad 2 tysiace.
Powinno mi wystarczyc na jakis czas.

Obrazek


Przypomnialem Mikolajowi, zeby o Was nie zapomnial.

Wesolych Swiat!

Obrazek
z pilotem jak najbardziej tylko pilot musi być w danym kalibrze , tym z chin tylko w tokarce , inaczej może wyjść krzywo i pewnie wyjdzie
Bób , Honor , Dziczyzna
Awatar użytkownika
Azi67
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Reactions:
Posty: 17
Rejestracja: 07 czerwca 2025, 18:57
Tematy: 1
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: Azi67 »

Przypomnialem Mikolajowi, zeby o Was nie zapomnial. Wesolych Swiat!
Ja pewnie dostanę za małe skarpetki... :033:
God Jul och Gott Nytt År!
Jako, że się nie znam, to się wypowiem!
Pegasus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Reactions:
Posty: 17
Rejestracja: 29 czerwca 2024, 15:17
Tematy: 0
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: Pegasus »

Mieliście Panowie styczność z karabinem Kongsberg M67 6,5x55? Dorównuje to jakością CG/Husqvarna?
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Zalety systemu m98 w stosunku do systemu m96 opisalem w odcinku o wytrzymalosci systemow ryglowania.
Te norweskie karabiny maja ogolnie dobre notowania ale to trzeba oczywiscie oceniac indywidualnie.
To sa stare karabiny sportowe wiec problemy z nimi beda te same co ze szwedzkimi mauserami.
Bardzo wysoka szansa trafienia na egzemplarz z wypalona lufa to najpowazniejszy problem przy zakupie na odleglosc.

Zdaje mi sie, ze jak rozmawialem ostatnio z kolega Szaretem to wspominal mi on cos o jego nowym projekcie i to jest wlasnie chyba ta norweska przerobka k98 na karabin sportowy.
Podpytaj go o szczegoly.
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Panowie, wstepnie moge powiedziec, ze jest szansa na zakup ze Szwecji CG63 w bardzo smiesznej cenie - 500 sek.
Ale trzeba pojechac po niego okolo 3 godziny jazdy samochodem od Stockholmu.

Na razie wiem tyle, ze karabin jest, ukompletowany z diopterem Söderin i mucha tunelowa, zewnetrznie jest zadbany.
Postaram sie niebawem dowiedziec wiecej.

Kto chetny na zwiedzanie zimowego Stockholmu i przygarniecie tego CG63 prosze o pilny kontakt.
BISKUPKING61
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Reactions:
Posty: 1462
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 00:07
Tematy: 122
Lokalizacja: POZNAŃ
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: BISKUPKING61 »

Zaczernięte z "fejsa":
Dla miłośników 6,5x55SE. W szwedzkim łowiectwie 6,5x55SE jest obiektem kultu, ale i żartów😉
-Kiedy ktoś chwali się nowym kalibrem np. 6.5 Creedmoor, starszy Szwed odpowie: 6.5 Creedmoor? To brzmi jak nazwa drogiego kremu do twarzy. Ja zostanę przy moim Mauserze 6,5x55, on przynajmniej pachnie smarem, a nie perfumami.
==========
For the fans. In Swedish hunting circles, the 6.5x55SE is both an object of worship and a source of jokes😉
-When someone brags about a new caliber e.g., 6.5 Creedmoor, an older Swede will respond: 6.5 Creedmoor? That sounds like the name of an expensive face cream. I'll stick with my 6.5x55 Mauser, at least it smells like grease, not perfume.
Nie wiedziałem, że tak wiele kalibrów jest :651:
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Cisza tu jak makiem zasial.
Mialy byc obiecane testy i jak zwykle nikt niczego nie testuje.
No coz, trzeba sie bedzie samemu powoli brac za robote z Mauserami.

Jesli chodzi o to co Waldek napisal to faktycznie 6,5 SE ma wielka rzesze swoich zwolennikow w swiecie mysliwych, choc z mojego doswiadczenia musze przyznac, ze sam nieco zawezilem jego obszary zastosowania.
Nie wynika to z tego, ze jest to zly naboj, ale do pewnych specyficznych zastosowan sa po prostu inne, lepsze.
Jesli chodzi o moje realia mysliwskie to 22LR, .222 Rem, 6,5 SE, 7x57R, .308W, 9,3x62 plus kal 12 pozwalaja w pelni komfortowo dobrac narzedzie do postawionego zadania.
Ale tak naprawde bardziej jak sam kaliber liczy sie rodzaj pocisku.
Z mojego doswiadczenia mysliwskiego wynika, ze lepiej zdecydowac sie na mniejszy kaliber z lepszym pociskiem jak na odwrot.
6,5 SE w swiecie skandynawskim ma szczegolna pozycje wynikajaca ze zwyklego, narodowego sengtymentu, co jednak ma swoje minusy bo niekiedy powoduje problemy gdy niektorzy mysliwi strzelaja kiepskimi pociskami z mala nawazka prochu do duzych zwierzat.

Ale to inna para kaloszy.
W rekach sprawnego strzelca i w sprzyjajacych okolicznosciach 6,5 SE jest w stanie obskoczyc wszystko.

Obrazek

No a ja walczylem ostatnio na froncie oswajania .222 Rem.

Obrazek

Wyszly z karabinem pewne problemy bo okazalo sie, ze ma on uszkodzony wewnetrzny magazynek o czym nie wiedzialem.
Powoduje to, ze na razie bron jest jednostrzalowa.
Jestem na etapie rozmow z firma sprzedajaca o reklamacji dotyczacej magazynka, na razie z ich strony nie widac zbytniego entuzjazmu w kierunku rozwiazania problemu. Jak sie z nimi nie uda po dobroci to wytocze ciezsze dziala.
Na razie sie zniechecilem do .222 Rem bo trzeba go ladowac recznie po kazdym strzale a to mi sie nie podoba.

Wzialem sie wiec wreszcie za przygotowania do testow 6,5 SE na dlugich dystansach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wlasnie koncze przygotowywac luski do m96.
Pierwotnie zakladalem, ze do tegorocznych testow kupie kilkaset sztuk tych nowych pociskow Lapua GB 582 Max Range 144 grs, G1= 0,670
Ale udalo mi sie kupic bardzo tanio, o prawie 300 sek taniej na 100 sztukach Lapua B343 FMJBT 144grs, G1= 0,636
Sa nieznacznie gorsze z BC ale jednak cena zawazyla.
Mysle, ze w nastepnym tygodniu powinienem miec 600 sztuk tych kulek i wtedy wezme sie za opracowanie dobrej amunicji na kilometr lub wiecej.

Od niedawna przecieralem skuterem szlaki na mojej strzelnicy LR i tak to w tej chwili wyglada:
Miejsce skad strzelam z widokiem na druga strone rzeki.

Obrazek

A to jest kilometr dalej, po drugiej stronie rzeki, gdzie zamierzam ustawic tarcze.

Obrazek

Na chwile obecna u nas mrozy konkretne, to najzimniejsza pora roku, ale i tak z synem staramy sie utrzymywac przejezdnosc szlaku na rzece abym jak sie nieco ociepli mogl od razu zaczac testy.
Wysylam Wam troche arktycznych klimatow na zachete jakbyscie narzekali, ze u Was jest za zimno i nie ma jak robic testow terenowych.
Tego dnia bylo u nas minus 32.

Obrazek
Obrazekupload zdjęć w internecie
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Czolem strzelcy!
Sytuacja na forum sie bardzo skomplikowala.
Zastanawiam sie co dalej robic z tymi moimi poradnikami?
Mysle nad tym aby dla bezpieczenstwa przeniesc tresci na jakis serwer zewnetrzny cos w stylu Blogspot czy Wordpress.
Nie mam z tym zadnego doswiadczenia.
Jesli ktos prowadzi bloga na jakims bezpiecznym i dobrym serwerze to prosze o informacje.

Na chwile obecna u mnie zima na calego.
Mrozy minus 30 wiec nie jest to specjalnie optymalna pogoda aby przeprowadzac testy szwedzkich mauserow.
Niemniej jednak przygotowuje sie do nich ostro.
Na chwile obecna mam juz calkowicie gotowa do elaboracji spora partie lusek do m96.
Luski sa wyrownane, po FL, szyjki zacisniete, wyzarzone i podzielone na grupy po wymiarze headspace.

Obrazek

Zakupilem do testow m96 700 sztuk pociskow Lapua B343 FMJBT 144 grs.

Obrazek

Jak tylko mroz zelzeje do akceptowalnego dla Labradara poziomu to biore sie za opracowanie silnej elaboracji do strzelania z m96 na daleki dystans.
Z ciekawostek dotyczacych m96 to dokupilem do niego ostatnimi czasy epokowa sciage uzywana do strzelania terenowego Fältskytte.

Obrazek

Jest to obrotowa tarcza dostosowana ustawieniami do celownika SM, ktory na chwile obecna zdjalem i zastapilem tym regulowanym w obu plaszczyznach.
Tarcza jest wyskalowana dla epokowej amunicji FMJBT, chyba o masie 144 grs i V0= 800m/sek.
Ale musze sie jeszcze co do tego upewnic.

Obrazek

W razie czego bylbym na pewno w stanie wyprodukowac amunicje o takich parametrach aby ustawienia tarczy pokrywaly sie z rzeczywista balistyka pociskow.
Ale to piesn przyszlosci.
Teraz chce przetestowac ten celownik ustawiany w obu plaszczyznach na dalekim dystansie.

Jesli chodzi o CG63 to do niego amunicje mam gotowa ale to jest ta sama amunicja, ktora testowalem w zeszlym sezonie.
Natomiast do karabinu dokupilem sobie 3 ciekawiostki.
1 - Zapasowa gorna nakladke.
2 - Dolaczana podstawe pod osade z wbudowana szyna UIT.
Karabin byl kiedys w nia ukompletowany o czym swiadcza otwory w dolnej czesci osady.
Otwory te musialy byc znormalizowane bo pasuja dokladnie do tych z podkladki, ktora kupilem.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Trzecia rzecza jaka kupilem sobie do CG63 jest zmienno aperturowa wkladka dopasowana do dioptera Soderin wyprodukowana przez znana firme Gehmann.
Na zdjeciu po lewej oryginalna wkladka a po prawej akcesoryjna o zmiennej aperturze.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

No i to na razie tyle z frontu dotyczacego szwedzkich mauserow.

Mam nadzieje, ze uda sie jakos rozwiazac zywotne problemy forum i wyprowadzic je na prosta.
Przeniesienie moich 3 poradnikow z tego forum na innego bloga bedzie mnie kosztowalo bardzo duzo czasu.
Nie chcialbym go inwestowac w te glupia robote bo wolalbym ten czas poswiecic na testy LR albo na zimowe polowania.

Obrazek

A pogoda sie powoli poprawia.
Sloneczko juz wspina sie w gore i dzien swietlny sie wydluza.

Obrazek
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Kulejace forum jak widze ma te dobra strone, ze zawsze mozna brak aktywnosci zwalic na problemy techniczne.
Coz, kazdy powod jest dobry.

U mnie niestety mroziska potezne i zamiast testow praktycznych podciagne moze tematyke teoretyczna, ktora obiecalem juz wiele razy nadrobic.
Na rozgrzewke cos lekkiego.
Przegladajac ostatnimi czasy epokowe numery Svensk Skytte

Obrazek

natrafilem na interesujacy anons zakladow Metallverken, o ktorch juz nie raz wspominalem w tym poradniku.
To byly zaklady o szerokim profilu produkcyjnym, ktory w glowniej mierze opieral sie na dzialalnosci zwiazanej z przerobem metali, glownie miedzi i mosiadzow.

Obrazek

Poza tymi wydzialami przedsiebiorstwo mialo takze wydzial amunicyjny i ten nas bedzie teraz interesowal najbardziej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Amunicja Metallverken i ta produkowana przez Norma AB byly podstawowa amunicja uzywana przez strzelcow FSR w epoce.

Obrazek

Okazuje sie, ze zaklady Metallverken byly takze organizatorami wlasnych zawodow strzeleckich na 100 lecie istnienia FSR.
W numerze 9 Svensk Skytte z 1960 roku na 1 stronie jest duzy anons - zaproszenie na takie wlasnie zawody.

Obrazek

Z tresci dowiadujemy sie, ze sa to zawody o nazwie "100 - latek"
Byly to dodatkowe zawody zorganizowane przy okazji letnich zawodow krajowych w Sztokholmie w roku 1960.
Odbyly sie one na nieistniejacej juz niestety duzej i slynnej strzelnicy a wlasciwie to zespole strzelnic - Kaknäs.

https://sv.wikipedia.org/wiki/Kakn%C3%A4s_skjutbanor

Strzelano z odleglosci 400 alnars, to taka starodawna szwedzka miara odleglosci odpowiadajaca 237,5 metra.
Pozycja strzelecka stojaca, ilosc strzalow 3 a czas na calosc to 2 minuty.
Strzelano do epokowych tarcz 10 pierscieniowych z wewnetrznym bialym polem, widac te tarcze na gorze anonsu.

Metallverken reklamuje przy okazji swoja amunicje typu Prick, Essem i Match o ktorych juz nie raz wspominalem w tym poradniku.
Przedsiebiorstwo wyraznie zaznacza, ze wszyscy sa zaproszeni na zawody bez wzgledu na to jakiego producenta amunicja beda strzelac.

Nagrodami na takich zawodach byly zazwyczaj rzeczy z palety produkcyjnej Metallverken.
Ja sam mam w kolekcji epokowych nagrod strzeleckich taki oto kufelek z brazu wykonany przez Metallverken w naprawde wysokiej jakosci.

Obrazek
Obrazek

Metallverken w swoim anonsie zaznacza, ze nawet jesli sie nie zdola wygrac jakiejs nagrody to uczestniczac w zawodach z pewnoscia zdobedzie sie wspaniale wspomnienia.
Koszt uczestnictwa w zawodach to 1 korona.

Ogolnie moge powiedziec, ze epokowe ceny uprawiania strzelectwa byly smieszne w porownaniu do dzisiejszych choc z drugiej strony aby byc obiektywnym to musze dodac, ze jak ktos chce dzisiaj byc czlonkiem 2 klubow strzelckich w mojej bezposredniej okolicy to roczna skladka w jednym to 100 a w drugim 150 koron.
Oba kluby dysponuja strzelnicami 300m i za te smieszne sumy mozna korzystac do woli z obu...na ktorych z wyjatkiem poczatku sezonu mysliwskiego zazwyczaj nie ma nikogo i mozna sobie od rana do wieczora strzelac tam nie bedac niepokojonym przez nikogo.

Obrazek
Obrazek

Jakby nie patrzec to koszta chyba jednak troche nizsze jak w Polsce?
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Czolem strzelcy!

U mnie dalej mrozy konkretne, to widok z okna dzis rano.

Obrazek

Slupek na termometrze dalej jak przyspawany na minus 30 stopni.
Mimo, ze mam wszystko przygotowane do skladania probnej partii amunicji z nowym pociskiem 144 grs to nie mam jak dopracowac naboju.
Labradar nie dziala na takim mrozie i w sumie boje sie go wystawiac na takie warunki zeby nie ulegl uszkodzeniu.
Trzeba czekac na ocieplenie.
Zasadniczo w takie mrozy wiele rzeczy ulega uszkodzeniom.
Przykladowo, ostatnio kord opony w moim samochodzie przy minus 35 pekl podczas jazdy.
Na szczescie udalo mi sie dojechac do domu bo ochoty na zmiane kola przy tej temperaturze jakos nie mialem...

Obrazek

Mimo takich mrozow prowadzimy tu w miare normalne zycie.

Obrazek
Obrazek

Choc jesli chodzi o skuter sniezny to on tez mi zastrajkowal przy minus 30.
Pekla linka rozrusznika 2 km od domu.
Trzeba bylo piechota wracac do domu i wrocic na miejsce awarii na drugim skuterze z akumulatorem i kablami rozruchowymi aby odpalic ten popsuty skuter z rozrusznika.
W tym skuterze akumulator zdechl mi kilka lat temu i jakos nie kupilem nowego zadowalajac sie odpalaniem go z linki.

Obrazek

Wiec jako, ze na razie jestem uziemiony z testami LR to wroce do teorii.

Ostatnio pisalem na temat wydzialu amunicyjnego zakladow Metallverken.

Obrazek

W tym odcinku dorzuce jeszcze bardzo ciekawy artykul dotyczacy tych zakladow.

https://digitaltmuseum.se/021189521231/ ... i-vasteras

Nie bede go tlumaczyl bo Google translate radzi sobie z tym w miare dobrze.
Napisze tylko tyle, ze w wydziale amunicyjnym Metallverken znaczna czesc zalogi stanowily kobiety.
W sumie gowno tam zarabialy ale amunicje i tak produkowaly bardzo dobra.

Obrazek

Jesli chodzi o takie epokowe zawody strzelckie, ktorych organizatorami byly zaklady amunicyjne to trzeba zauwazyc, ze i Norma starala sie dotrzymac kroku Metallverken.
Tutaj mozemy zobaczyc takie ogloszenie dotyczace planowanych zawodow pod logo Norma.

Obrazek

No a dzis zaprezentuje bardzo ciekawy artykul z czasopisma Svensk Skytte z 1967 roku.

Obrazek

Akurat na czasie biorac pod uwage fakt, ze niektorym trudno jechac na strzelnice nawet samochodem...

W artykule tym zostala przedstawiona postac strzelca FSR, 70 letniego Ejnara Landberga, z wioski Rödmossa, parafia Möklinta, gmina Heby.
To jest okolo 100 km na polnocny zachod od Stockholmu.

W tytule Ejnar jest przedstawiony jako "Krutgubbe".
Sprawdzilem jak tlumaczy to slowo AI ale niestety blednie.
AI uwaza, ze to slowo jest synonimem czlowieka wybuchowego, o tzw krotkim loncie.
W rzeczywistosci w epoce slowem tym okreslano ludzi, ktorych wielka pasja bylo strzelanie z broni palnej.
Mozna by to wprost przetlumaczyc na jezyk polski jako - czlowiek z prochu strzelniczego.

A wiec Ejnar opowiada reporterowi Svensk Skytte , ze w zasadzie od 46 lat, od kiedy trenuje strzelanie jezdzi swoim rowerem z Mauserem m96 przewieszonym na plecach na treningi i roznego rodzaju zawody.
Samochodu praktycznie nie zna ale za to rowerem radzi sobie swietnie.
Najdluzsza trase jaka pokonal z m96 na plecach to 150 km na zawody do Falun i 150 km z powrotem.
A ile razy pedalowal do Västerås, czyli 70 km, na zawody to tego juz nie pamieta ale zaczal tam jezdzic w roku 1920 wiec rozumie sie samo przez sie, ze do 1967 roku musialo to byc naprawde wiele razy.
Z artykulu dowiadujemy sie, ze Ejnar wiele razy wystrzelal maksymalna ilosc punktow na roznych zawodach a takze, ze jest posiadaczem zlotego medalu w najwiekszych zawodach krajowych.
Ile dokladnie zdobyl nagrod w zawodach strzeleckich tego tez juz dokladnie nie pamieta ale ocenia, ze 300, moze 400 nie bedzie przesada, biorac pod uwage jego 46 letni staz strzelecki oraz fakt, ze praktycznie zawsze znajdowal sie w czlowce strzeleckiej.
Kiedy reporter na koniec zapytal go jak Ejnar widzi swoje rezultaty w nadchodzacych, tegorocznych zawodach krajowych ten odparl w swoim spokojnym stylu, bedzie dobrze, zdobedzie to co powinien zdobyc.

Tutaj musze nadmienic, ze rower w epoce byl po karabinie podstawowym narzedziem szwedzkich strzelcow FSR.
Slady tego mozna latwo odnalesc w epokowej literaturze.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dzis raczej nie odwazylbym sie jechac rowerem z przewieszonym przez plecy karabinem na klubowa strzelnice.
To co kiedys nikogo nie dziwilo dzis mogloby byc powodem klopotow.
Raczej na pewno ktos mijajacy mnie zadzwonilby na Policje z krzykiem, ze po drodze jedzie podejrzany gosc z karabinem na plecach.
A Policja juz nie raz udowodnila, ze traktuje takie zgloszenia nazbyt serio.
Nie chcialbym wiec udowadniac, ze nie jestem wielbladem.

Choc z drugiej strony musze zaznaczyc, ze prawo wyraznie zezwala mi, jako mysliwemu na poruszanie sie po lesie podczas polowania, rowerem z bronia na plecach.
Sam tego nie probowalem ale wiem, ze sa tacy mysliwi, ktorzy i dzis korzystaja z roweru.

Obrazek

OK, na dzis tyle.
Chyba Ejnar mnie zmotywowal do dzialania i zejde jednak do mojego warsztatu aby przygotowac sobie jeszcze kilka nabojow do testow.
Zaczynac testy oraz ustawienia nowego celownika bede z nawazki 49 grs N165.
Zalozenie jest takie, ze chce wyciagnac max szybkosc ale bez wchodzenia w obszar cisnienia, ktore powoduje rozdmuchiwanie gniazda na splonke.

Obrazek

Mam nadzieje, ze ten ten wigor 70 letniego Ejnara, strzelca FSR tez udzieli sie niektorym z Was, zwlaszcza tym, ktorzy jakis czas temu odgrazali sie w temacie, ze takze wezma sie za testy swoich mauserow...
Awatar użytkownika
syberius
Moderator
Moderator
Reactions:
Posty: 533
Rejestracja: 17 września 2013, 22:55
Tematy: 12
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Moderatorzy CP

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: syberius »

Czolem strzelcy.
Przyzwyczajony do niemal kompletnej ciszy w temacie testow szwedzkich mauserow wzialem sie w koncu za dzialanie.
Okazalo sie, ze wczoraj temperatura podwyzszyla sie do przyjemnych minus 10 stopni wiec sa to juz warunki dopuszczalne dla pracy Labradaru.
Postanowilem zajac sie tematem dopracowania nowego naboju z pociskiem Lapua FMJBT 144 grs, do strzelan na daleki dystans.
Wykonalem 2 testowe naboje o parametrach widocznych na diagramie zamieszczonym na koncu mojego poprzedniego wpisu.

Strzal testowy pokazal, ze pocisk wyskoczyl z lufy ze znacznie wieksza jak oczekiwana przeze mnie predkoscia bo az 883 m/sek.
Okazalo sie tez, ze zamek karabinu nie chcial sie po tym strzale otworzyc.
Puscil dopiero gdy pare razy stuknalem w niego mocno dlonia.
Coz, od razu zorientowalem sie, ze cisnienie maxymalne jakie rozwinelo sie w lufie mojego m96 przy odpaleniu tego naboju musialo byc sporo powyzej 5 tysiecy bar.

Obrazek
Obrazek

Bralem jako mozliwosc, ze symulacja obarczona jest pewnym bledem ale sadzilem, ze w najgorszym wypadku max moze skoczyc na nieco ponad 4 tys bar a tutaj bylo spokojnie 1000 bar wiecej.
Coz, rozcalilem drugi naboj i zmniejszylem w nim nawazke prochu do 48,5 grs, co w symulacji powinno wygenerowac max 3500 bar.
Strzal, V0-853 m/sek i tym razem zamek otworzyl sie normalnie ale splonka wyleciala z gniazda sama.

Obrazek

A wiec cisnienie grubo powyzej 4 tys bar., dalej za duzo.

Kolejne zmniejszenie nawazki do 48 grs co w teorii powinno wygenerowac cisnienie max 3400 bar.
Strzal z wynikiem V0- 847 m/sek.
Zamek otwiera sie normalnie, splonka niesplaszczona ale tym razem luska juz niedoszczelniona.

Obrazek

Otworzylem sobie oficjalne dane eleboracyjne Vihta Vuori i zlozylem taki naboj jak oni zalecaja, czyli OAL 79 mm a nawazka w 3/4 zalecanego przedzialu czyli 48 grs N165.

Strzal z wynikiem 851 m/sek, splonka OK ale luska kompletnie niedoszczelniona.

Obrazek

Pokrecilem sie jeszcze w troche po tej talebli ale niestety bez pozytywnych rezultatow.
Albo wchodzilem w zakres duzego nadcisnienia i pojawialy sie wtedy na denku luski odbicie od wybrania w czole zamka na wyrzutnik a jak schodzilem z nawazka minimalnie w dol to pojawialo sie niedoszczelnienie luski.

Cholernie kaprysna kulka z niezwykle waskimi widelkami zakresu akceptacji prochu N165.

Zniechecilem sie ta walka i zmienilem proch na N560, zachowujac ten sam, zalecany przez VihtaVuori OAL czyli 79 mm.
Nawazka nieco poznizej max zalecanego przez VV, czyli 48 grs
Wynik V0- 874 m/sek, splonka OK , luska doszczelniona ale z odbiciem wybrania czola zamka na wyrzutnik.

Obrazek
Obrazek

Zmniejszylem troszke nawazke do 47,5 grs, co w teorii powinno wygenerowac 3300 bar i V0 okolo 870 m/sek.
Strzal i V0 jest 870 m/sek , splonka OK, luska doszczelniona i brak sladow odbicia wybrania na wyrzutnik.

Tutaj udalo mi sie zmiescic w widelkach pomiedzy nadcisnieniem a niedoszczelnieniem luski ale jak widac dalej sa one bardzo waskie dla tej 144 grs kulki.
Zszedlem do warsztatu i zrobilem 20 sztuk nabojow do testu na 300m z tymi parametrami;

Obrazek
Obrazek

Ciekawy wynikow rozstawilem wszystkie zabawki na przydomowej strzelnicy.
Jak widac pogoda byla wczoraj fantastyczna.

Obrazek

Pierwsze 5 strzalow celowalem z najnizszej nastawy celownika, normalnie pod czarne kolo.
Wszystkie poszly duzo za wysoko i wyladowaly na granicy tarczy.

Obrazek

Zmienilem wiec sposob celowania i przyjalem gorna krawedz dolnej czarnej plyty pod tarcza jako punkt referencyjny.
Kolejne 5 strzalkow.
Jak sie okazuje nadal za wysoko a skupienie mierne bo 32 cm / 3,67 MOA

Obrazek

Nie majac teraz innego, lepszego punktu odniesienia jak gorna czesc czarnej plyty pod spodem tarczy zdecydowalem sie na celowanie w to samo miejsce ale podnioslem wyzej sama tarcze.

Obrazek

Kolejne 5 strzalow, niestety wynik tak samo slaby 32 cm/3,67 MOA

Obrazek

Nie zaklejalem tych przestrzelin i dostrzelilem kolejne 5 strzalow.
Wynik laczny to mizerne 48 cm/5,5 MOA

Obrazek

Widok ze strony tarczy na stanowisko strzelnicze.

Obrazek

Podsumowanie tego wczorajszego testu jest niestety malo optymistyczne.
Lapua FMJBT 144 grs w konfiguracji z prochami N165 oraz N560 nie rokuje niestety na to by startowac w konkurencji LR.
Skupienia jakie udalo mi sie uzyskac z B343 na 300 m sa duzo grosze jakie zwykle uzyskuje ze Scenara 139 grs ale na 500 metrow.
Celowanie w krawedz czarnej plyty nie jest co prawda zbyt udanym pomyslem bo widok czarnej krawedzi w szczerbinie zakloca proces celowania i czyni go z gory nieprecyzyjnym.
Ale nawet biorac pod uwage pewne nieuniknione zmniejszenie dokladnosci celowania to nadal te wyniki sa mizerniutkie.
Pogrzebalem troche w internetach i znalazlem informacje, ze ten pocisk moze byc bardzo celny kiedy jest elaborowany z szybszymi prochami ale mniejszymi nawazkami dajacymi mniejsza predkosc wylotowa.
Niestety ja potrzebuje pocisk rozpedzony mocno aby strzelac w okolicach 1 km i powyzej.
Troche szkoda, ze ten FMJBT okazal sie tak cholernie kaprysny i slaby w locie bo jego BC jest bardzo dobre do moich planow pokonania odleglosci 1 km.
Ale niestety BC jak sie okazuje to jeszcze nie wszystko.

Mysle, ze wezme sie za opracowanie nieco mocniejszej elaboracji na moim starym, wyprobowanym juz Scenarze 139 grs, ktorego uzywalem w zeszlym sezonie.
Jesli chodzi o sama ramke celkownika to jak sie okazuje ma ona wezsza szczerbinke a wiec mam mniejsze, widoczne przeswity pomiedzy muszka a krawedziami szczerbiny.
Osobiscie wole nieco szersza szczerbine bo taka waska meczy moje oko dosc szybko.
Okazuje sie tez ze aby wyzerowac te ramke na 100m, musialbym zmienic muszke na duzo wyzsza.
Na razie jednak nie chce tego zrobic bo i tak nastawy na tarczy nie beda sie zgadzaly z balistyka pocisku a majac najnizsza nastawe na pewnie okolo 500m bede mogl spokojnie strzelac na daleki dystans bez kombinowania z podkladkami dystansowymi pod srube regulacji.
Ale to pozniej, bo na razie musze opracowac dobra elaboracje do takiego zadania.

Jestem ciekaw jak tam sprawuja sie Wasze Mausery?
Zagladacie im czasem do lufy czy nie rdzewieja od bezczynnosci :wink:

Obrazek
Obrazek
BISKUPKING61
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Reactions:
Posty: 1462
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 00:07
Tematy: 122
Lokalizacja: POZNAŃ
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: Karabiny FSR. Husqvarna m/96 i Carl Gustaf 63.

Post autor: BISKUPKING61 »

Witajcie,
nie mam tyle do pisania- bo się nie znam. A poza tym jeszcze mi nie przeszedł katar i nie odtajały kikuty. Było ciężko na I-szych zawodach LSD w Golcach. Nie ze względu na temp. (nie to co u Jacka), ale na opady śniegu. Momentami tak obfite, że trzeba było szukać tarcz.
Strzelałem z CG63 i tak to wyszło:
100m
Obrazek
200m
Obrazek
jest 9 w tarczy, dziesiąty zatrzymały chyba płatki śniegu :-/
300m
Obrazek
Zakończenie i dekoracja. Ostatecznie II-gie m-ce.
Obrazek
Nie wiedziałem, że tak wiele kalibrów jest :651:
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Daleki dystans - Long Range”