WPA Gorzów Wlkp

Moderator: Moderatorzy WBP

AWR_Ronin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 06 maja 2013, 15:20
Tematy: 0
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Post autor: AWR_Ronin »

Dziś (4 maja) dostałem pismo o przedłużeniu terminu do... 30 czerwca ;).

Razem z postanowieniem było wezwanie na egzamin - 8 czerwca, godz. 09:00. Praktyczny zaliczam na P99, P64, Margolinie i Mossbergu 500 (łącznie!). Muszę się podszkolić z Margolina, bo nigdy (!) go nie rozkładałem.

Ronin
tomek5
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 351
Rejestracja: 12 sierpnia 2011, 21:19
Tematy: 18
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Post autor: tomek5 »

A ja odebrałem dziś w Gorzowie decyzję na rozszerzenie :
2 CZ
2 BZ
1 Gładkolufowa
Trwało to co prawda 3 tygodnie , był nawet wywiad dzielnicowego...
Greg73
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 04 marca 2017, 20:08
Tematy: 0
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: Greg73 »

Odkopię trochę.
Dzisiaj 20.06.2017 odebrałem pozwolenie na sport (5szt), sport-kolekcję (10szt) i dopuszczenie.
Oba pozwolenia bez podziału na boczny, centralny czy gładką lufę.
I nie by w tym pewnie nic dziwnego gdyby nie to, że wniosek był złożony 01.06.2017.
Jak to wyglądało:
01.06.2017 - złożenie wniosku (przez kumpla zresztą bo nie było mi po drodze a on jechał pompromesy).
06.06.2017 - wizyta w WPA i uzupełniam brakującą licencję która doszła w międzyczasie + potwierdzam kopie patentu i dowodu okazując oryginały.
06.06.2017 - po południu dzwoni dzielnicowa i umawia się na wizytę.
10.06.2017 - wizyta dzielnicowej
14.06.2017 - telefon z WPA (ja na drugim końcu polski zaczynam długi weekend) rozmowa na temat ilości do pozwolenia na sportowe - zgadzam się zredukować swoje oczekiwania z 8 na 5 szt - dostaję informację że decyzja będą wydane jeszcze w tym samym dniu.
20.06.2017 - odbieram kwity po powrocie z długiego weekendu - faktycznie data na decyzjach to 14.06.2017.

Jak dla mnie rewelacja. Po tym, co czytałem na temat jak działają WPA w innych częściach kraju to po prostu nie mogłem uwierzyć że temat został ogarnięty tak sprawnie. Przy okazji pełna kultura, chęć pomocy i bez problemu wyjaśnienia odnośnie kilku tematów które poruszyłem w rozmowie.

Duży plus dla WPA Gorzów Wlkp.
Awatar użytkownika
RedSiedemosiem
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 402
Rejestracja: 19 marca 2017, 21:05
Tematy: 0
Lokalizacja: Warszawa, Kraków, Olkusz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: RedSiedemosiem »

20 dni. Respekt. Nie wiem, czy to zasluga zmiany w KPA, czy po prostu u Was tak maja (choc jak czytam, to jednak wczesniej im sie nie spieszylo), ze sie nie pindola, tylko zalatwiaja sprawy bez zbednej zwloki, aby nie narazic sie na ponaglenie na przewleklosc.
ROMB, Braterstwo, KS Garda.
Awatar użytkownika
noel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 572
Rejestracja: 22 marca 2007, 20:52
Tematy: 22
Lokalizacja: Zachód
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: noel »

Oby nie zapeszyć, ale z gorzowską WPA zawsze współpracowało się b. dobrze.
Od 2009 r. wiele wizyt u nich (rozszerzenia, zmiany decyzji, itd) zawsze sprawnie i rzeczowo.
Kilka razy ja im ciut pomogłem.
Przez jakiś czas był tam jeden może niezbyt przyjemny funkcjonariusz, taki sztywniak, ale już jakiś czas go nie widuję.
W sumie jedynie irytujące są ich godziny pracy oraz oczekiwanie na wejście ;)
crywolf
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 34
Rejestracja: 08 stycznia 2010, 16:44
Tematy: 0
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: crywolf »

Powiem krótko.

Koledzy z innych województw.. macie czego zazdrościć :)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Lygi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 12 października 2012, 19:01
Tematy: 0
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: Lygi »

Potwierdzam. Miałem do czynienia z innymi WPA i gorzowskie jest naprawdę przyjazne.

Dwa razy mediowali w moim imieniu z wpa łódzkim które chyba jest najbardziej problemowe.

(wymagali certyfikatu CLK przy wtórnej sprzedaży destuktu)

Pozwolenie wydane w 2 tygodnie od złożenia wniosku. Nie robią każdych problemów i dziwnych wymagań nie maja.
Raz tylko mnie wkurzyli kiedy co innego mówili przez telefon, a co innego się okazało kiedy doszło do załatwienia sprawy. Zrobili że mnie głupka.(ten sam policjant)
fampai
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 05 lutego 2018, 17:36
Tematy: 0
Lokalizacja: Lubuskie
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: fampai »

Witam wszystkich na forum

Jakie podejście ma obecnie Gorzowskie WPA do robiących pełne kolekcjonerskie? Na ile sztuk mogę liczyć? Jakie bronie są na egzaminie?
Awatar użytkownika
carambas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 803
Rejestracja: 07 kwietnia 2014, 16:54
Tematy: 0
Lokalizacja: Wrocław / Braterstwo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontakt:

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: carambas »

Ale dostałem głupawe pismo z Gorzowa. Aż ciężko było przejść koło takiej okazji obojętnie. Wszystko, byle nie robić księgowości :)

Obrazek
     W odpowiedzi na pismo nr NR_PISMA z dnia DATA_PISMA roku informuję, że CZŁONEK_STOWARZYSZENIA jest członkiem Stowarzyszenia KS Amator od dnia DATA_CZŁONKOSTWA roku.

     Powyższa informacja jest w zupełności wystarczająca do wydania pozwolenia na broń do celów sportowych, ale po lekturze Państwa pisma nasunęły mi się pewne wątpliwości, którymi chciałbym się podzielić.

     Skąd pomysł, że to Zarząd Stowarzyszenia będzie posiadać wymagane przez Państwa szczegółowe informacje na temat sportowej działalności członka? Zapewne sam wnioskujący o pozwolenie wie więcej odnośnie jego uprawiania strzelectwa: treningach, strzelaniach, startach w zawodach, osiągnięciach czy planach sportowych niż ja. Wydaje mi się, że jako osoba zainteresowana mógłby wyczerpująco odpowiedzieć na te pytania.
     Jako Prezes Zarządu zajmuję się przekładaniem papierów, noszę faktury do księgowej, podpisuję setki zaświadczeń o członkostwie miesięcznie itp. Nasze stowarzyszenie jest demokratyczne, a ja pełnię wyłącznie służebną rolę wobec jego członków. Nie mam dostępu do tajnych danych, czy dusz lub umysłów ludzi i nie wiem co robią w wolnym czasie. Nie mam też nad nimi żadnej władzy.
     Nie zajmuję się ewidencją zachowań sportowych członków stowarzyszenia. Byłoby to zapewne sprzeczne z obowiązującym prawem (RODO), inwazyjne, niekonstytucyjne, ale też niekompletne, ograniczone i nie oddawałoby poczynań członków.
     Być może pracując od lat w pozwoleniach na broń nie dysponujecie Państwo wiedzą na temat podstaw funkcjonowania Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Wyjaśniam zatem: kierownicy klubów nic nie wiedzą. Nie wiem gdzie chodzą moi członkowie, z kim, po co, ani na jakie zawody. Nie wiem jakie zajmują lokaty, ani z jakiej broni.
     Wprawdzie jeden z naszych klubowiczów dzwoni do mnie regularnie po każdych zawodach z informacją czego to znowu nie wygrał i jak niesamowicie zmiażdżył niemal zapłakaną konkurencję, ale akurat nie jest to osoba, o którą Państwo pytają. A i tak nie zapisuję tych informacji, bo nie wolno mi przetwarzać danych osobowych, których przetwarzanie nie jest niezbędne do działalności organizacji.

     Bez cienia wątpliwości należy zdecydowanie odrzucić tezę, jakoby działalność sportowa mogła się odbywać wyłącznie w ramach stowarzyszeń, czy klubów PZSS. Uprawianie sportu jest jednym z podstawowych praw człowieka, aktywność ruchową umożliwia się nawet więźniom o najwyższym poziomie odizolowania. Próby prywatyzacji sportu w ekskluzywnych organizacjach, regulaminowania dostępu, itp. bez wątpienia nie mają racji bytu i nie wolno insynuować, że sportem może być tylko oficjalna, podstemplowana czyjąś pieczęcią aktywność.
     Sportem są „wszelkie formy aktywności fizycznej, które poprzez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach” (Art 2. Ustawy o Sporcie)
     Nieomylny prawodawca wskazał wyniki jako zaledwie trzeci, wymieniony na szarym końcu czynnik definiujący dane działanie jako sport. Dlaczego zatem nie zapytacie Państwo czy uprawianie sportu strzeleckiego poprawiło kondycję psychiczną wnioskującego? Dlaczego zignorowaliście korzyści społeczne, które wnioskujący mógł wytworzyć? W sporcie wszyscy wygrywają i każdy otrzymuje nagrodę: jest nią samo uczestnictwo we wspólnej zabawie. Tak uczono nas od przedszkola.
     Wielu członków stowarzyszenia przychodzi na spotkania z rodziną lub znajomymi i razem cieszą się sportem strzeleckim. Mam w organizacji członka, dla którego strzelectwo stanowi odskocznię podczas stresującego rozwodu, a posiadanie broni do celów sportowych pozwoliło mu uszczuplić wspólny majątek, przechowując większą wartość pieniężną przez zakusami byłej żony (sprzęt sportowy nie wchodzi w skład wspólnego majątku, taka przydatna ciekawostka). Jego kondycja psychiczna dzięki sportowi strzeleckiemu jest znacznie lepsza.
     Dla mnie osobiście to jest świetny wynik i najlepszy powód do posiadania pozwolenia do celów sportowych. Potwierdza to też bezpośredni zapis ustawy.
     Więc nawet gdybym łamał przepisy o RODO zbierając tony zbędnych danych i nawet gdybym chciał Państwu pomóc w tej zbędnej próbie ograniczenia możliwości mojego klubowicza, to dane nie stanowiły by definitywnej informacji o aktywności sportowej wnioskującego.
     Być może osoba ta regularnie trenuje poza kieratem monopoli utworzonych przez przepisy prawa? Być może odrzucając niesprawiedliwe koncesjonowanie podstawowej rozrywki: sportu, bierze udział w rywalizacjach z których nie powstają protokoły, spisy i komunikaty? Być może Państwa rozumienie sportu jest sprzeczne z ustawą i powinno zostać głęboko zreformowane?
     Odpowiadając bezpośrednio na pytanie pierwsze: nie dysponuję taką wiedzą. Gdybym nią dysponował, nie przekazałbym jej Państwu, bo nie powinna mieć wpływu na wydanie pozwolenia.

     Moim zdaniem zaangażowanie wnioskującego jest ponadprzeciętne na obecnym etapie. Z oczywistych względów, mam zaledwie tylko malutki wycinek potencjalnego zaangażowania wnioskującego, co wyjaśniłem powyżej. Ale z bardzo ograniczonych danych które mam, wyłania się obraz nad wyraz korzystny.
Wnioskujący wszedł w sport strzelecki z jasną misją, którą realizuje. Robi po kolei wszystkie wymagane kroki, żeby uzyskać pozwolenie i móc lepiej realizować pasję strzelecką. Godna podziwu konsekwencja i motywacja.
     Broń klubową wykorzystywał intensywnie i odpowiednio, oddając strzały w szeroko pojętym kierunku tarczy zgodne z komendą prowadzącego strzelania, co z całą mocą aprobuję. Nie rzucał bronią, nie zasypywał jej piaskiem, ani nie próbował jej ślinić, czy zakrwawiać (zdarzają się tacy klubowicze, niestety), za co zebrał dobre noty. Nie przypominam sobie, żeby wykorzystywał broń niezgodnie z przeznaczeniem, np. do poprawiania garderoby, czy mieszania gorących napojów: takie zachowania musiałbym potępić.
     Wnioskujący nie zniszczył ani jednego egzemplarza broni klubowej. Miał ich w ręku mnogą ilość (nie jestem w stanie przywołać dokładnych liczb) i wróciły do mnie wszystkie, w stanie niepogorszonym ponad normalne zużycie.
     Jako kierownik klubu muszę pochwalić wnioskującego za niezawracanie głowy bzdurnymi pytaniami, terminowe i pełne płatności – wiadoma sprawa! – i aktywne korzystanie z dorobku stowarzyszenia jak szkolenia, materiały edukacyjne i informacyjne, także te dostępne na naszej stronie. W kwestii zaangażowania wystawiam wnioskującemu piątkę, życząc sobie jak najwięcej podobnych osób.
     Gdyby to ode mnie zależało, wydałbym wnioskującemu nie tylko wnioskowaną ilość broni (do której dojdę za chwilę), ale i jeszcze kilka sztuk na zachętę. Tylko tak dalej!

     Nie jestem w stanie autorytarnie wypowiedzieć się na temat okresu czynnego uprawiania sportu strzeleckiego. W dzisiejszych czasach nawet potencjalnej partnerki nie wolno zapytać o przeszłość, a co dopiero klubowicza, który ma pełną ochronę prywatności.
     Z mojego doświadczenia okres uprawiania sportu strzeleckiego nie wpływa nijak na poziom zaangażowania, intensywność uprawiania sportu czy sukcesy. Długoletni trening może być istotny z perspektywy wyników sportowych, ale ustaliliśmy powyżej jak niski priorytet do tego wyścigu szczurów przypisał ustawodawca.
     Przypominam też, że nigdzie w Ustawie o Broni i Amunicji (UoBiA) nie ma żadnego kryterium czasowego. Uznaję zatem to pytanie za chochlik drukarski, a nie próbę wprowadzania faktów, które nie mogą w żaden sposób wpłynąć na obecne postępowanie administracyjne.

     Bez trudu pomogę Państwu w wyznaczeniu wiodących konkurencji. Ale ustalmy fakty: strzelectwo sportowe to jest naprawdę drobny wycinek sportu strzeleckiego, który nijak nie jest reprezentatywny dla uprawiania tego sportu w Polsce. Ograniczając (bezprawnie!) sport strzelecki do jedynie olimpijskiego wydania tego sportu stoicie Państwo w opozycji do wszelkich znanych mi ustaw i orzeczeń sądowych. Trochę blamaż.
     Nawet Polski Związek Strzelectwa Sportowego, który ze zmarszczonym nosem patrzy na strzelców niezainteresowanych Igrzyskami Olimpijskimi, na swojej stronie internetowej informuje że strzelectwo sportowe to jest tylko jeden z wielu elementów sportu strzeleckiego.
     Chcę podkreślić, że jestem niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie sportu strzeleckiego, zatem moją opinię na temat wiodących konkurencji możecie Państwo uznać za wytyczne także w przyszłych, podobnych sprawach. Jestem aktywnym trenerem PZSS z opłaconą licencją trenera strzelectwa sportowego (instruktor strzelectwa), posiadam legitymację zarówno instruktora strzelectwa (ze specjalnością: strzelectwo sportowe, bojowe, dynamiczno-praktyczne) jak i legitymację instruktora sportu strzeleckiego, która zaświadcza, że uzyskałem tytuł instruktora sportu strzeleckiego. Jakby tego było mało (a nie jest), przeszedłem także przeszkolenie prowadzącego strzelanie oraz mam licencję sędziego strzelectwa sportowego klasy drugiej, która daje mi moc wypełniania oficjalnych kierowniczych funkcji sędziowskich podczas zawodów strzeleckich nieujętych w centralnym kalendarzu imprez PZSS oraz pozostałych funkcji sędziowskich podczas zawodów strzeleckich organizowanych w kraju.
     W mojej profesjonalnej ocenie, wspartej powyższą litanią uprawnień, na obecnym etapie uprawiania sportu przez wnioskodawcę, wnioskujący musi uprawiać jak największą ilość konkurencji, a najlepiej każdą mu znaną konkurencję sportu strzeleckiego (a nie tylko strzelectwa sportowego). Nie wolno mu się ograniczyć jedynie do kilku najpopularniejszych, gdyż w przyszłości może to znacząco uszczuplić korzyści wynikające z uprawiania sportu, zwłaszcza te kluczowe dla ustawodawcy.
     Sport strzelecki oferuje bogactwo emocji i doświadczeń, których przeżycie jest możliwe wyłącznie po osobistej weryfikacji dopasowania danego rodzaju aktywności do osobowości, predyspozycji i celów sportowca.
     Nawet najbardziej podstawowe konkurencje, swoisty elementarz samego tylko strzelectwa sportowego: pistolet pneumatyczny, pistolet czarnoprochowy, pistolet sportowy, pistolet centralnego zapłonu, pistolet standardowy (część szybka i dokładna), pistolet dowolny, karabin pneumatyczny, karabin dowolny, karabin czarnoprochowy, karabin centralnego zapłonu, trap i skeet wykracza ilościowo poza te śmieszne 8 sztuk broni z wniosku.
     Nie ma możliwości zapoznania się z podstawami sportu strzeleckiego bez gruntownego sprawdzenia konkurencji z tej listy. Dodatkowo, tuż poza sztampowymi konkurencjami, które dla wielu zawodników nie są przesadnie interesujące, znajdują się dziesiątki możliwości, które potrzebują znacznie więcej czasu i uwagi, a także zdecydowanie większej ilości broni niż 8 sztuk.
     Przykładem może być powiedzenie „nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy”, popularne w kręgach strzelców. Wskazuje że strzelanie z pistoletu maszynowego wpłynie korzystnie na kondycję psychiczną uprawiających sport. Potwierdziliśmy to na naszych imprezach, umożliwiając strzelanie zarówno z UZI, jak i Scorpiona Evo III. Nie można zamykać się na nawet nietypowe konkurencje, jeśli chcemy skorzystać z dobrodziejstw sportu w dzisiejszych, rozwiniętych czasach.
     KS Amator prowadzi stale rywalizację korespondencyjną w przeszło 40 konkurencjach, która to rywalizacja jest w mojej ocenie w dalszym ciągu uboga: brakuje większości konkurencji dynamicznych, długodystansowych, westernowych, historycznych czy obronnych. Ograniczyliśmy się do obecnych konkurencji głównie z powodu małej popularności sportu strzeleckiego: wciąż oferta w Polsce jest uboga i nie umożliwia rozwinięcia wszystkich możliwości zawodnikom zainteresowanym eksploracją pasji strzeleckiej na odpowiednim poziomie.

     Osoby, które dopiero zaczynają przygodę ze sportem strzeleckim powinny spędzić możliwie dużo czasu na różnych konkurencjach, weryfikując swoje zdolności i efekt uprawiania danej konkurencji. Niekiedy osoby, które mają trudności ze strzelaniem konkurencji statycznych doskonale się odnajdują w dynamice, strzelaniu obronnym lub podobnych zajęciach, gdzie wprowadzane jest ograniczenie czasowe, inny rodzaj celu lub konieczność przemieszczania się.
     Dopiero po kilku latach uprawiania sportu strzeleckiego zawodnicy zmniejszają częstotliwość uprawiania części konkurencji, które kiedyś ich mocno interesowały i skupiają się na ich mniejsze ilości. Tego błędu nie powinny jednak popełniać osoby początkujące, takie jak wnioskujący, który szkodliwie ograniczył się do 8 sztuk broni. W moim doświadczeniu ta ilość nie jest wystarczająca do pełnej eksploracji sportu strzeleckiego.
     Uprzejmie proszę o wydanie wnioskującemu minimum 15 sztuk broni palnej do celów sportowych, na podstawie niniejszego zalecenia licencjonowanego trenera. Mniejsza ilość będzie wpływała negatywnie na rozwój sportowy wnioskującego, co jednocześnie odbierze mu ustawowe prawo do uprawiania sportu strzeleckiego na odpowiednim poziomie.

     Wnioskujący korzystał z broni udostępnianej w ramach działalności stowarzyszenia, co starałem się wyczerpująco omówić powyżej. W Polsce powinno być trudno znaleźć osobę z patentem strzeleckim, która nie strzelała z broni klubowej: w końcu na czymś musi się nauczyć techniki strzelania do egzaminu.
     Strzelanie z broni, która nie jest własnością zawodnika nie może zastąpić posiadania własnej broni, a dla wielu ludzi jest mało przyjemne lub niesatysfakcjonujące. Broń klubowa jest dostosowana do możliwie szerokiego katalogu użytkowników. Siłą rzeczy jest niespersonalizowana, średnia i często odstaje od marzeń lub planów danego zawodnika.
     W klubie jest niemało osób, które wykluczają strzelanie z broni klubowej, argumentując to gorszymi wynikami, niższym poziomem higieny, większym zużyciem i brakiem swobody. Boli mnie taka opinia, bo dużą część broni klubowej stanowią egzemplarze, które kupiłem osobiście za prywatne pieniądze i daję tym niewdzięcznikom do swobodnej dewastacji, ale ciężko nie przyznać racji. Strzelanie z cudzej broni znacząco różni się od posiadania własnej.
     Nie ma żadnego związku między użytkowaniem broni klubowej, a aktywnością sportową. Wprawdzie niektórzy mistrzowie olimpijscy zdobywają medale z broni klubowej, ale to tylko się tak nazywa: może klub zapłacił za broń, ale każdy zawodnik ma indywidualny egzemplarz, którego nie wolno dotknąć nikomu innemu. Broń rzeczywiście klubowa, dostępna dla wszystkich, nadaje się na pierwsze kroki i jako ewentualnie opcja do strzelania rekreacyjnego. Poważni zawodnicy sportu strzeleckiego, na jakiego wygląda mi wnioskujący, nie będą przyjeżdżali postrzelać z wytłuszczonego rękami setek ludzi karabinka.
     W KS Amator znamy tę prawdę od początku, dlatego popychamy każdego zawodnika do jak najszybszego uzyskiwania pozwolenia i samodzielnej eksploracji sportu strzeleckiego. Niekiedy otrzymuję pytania od początkujących sportowców: „Paweł, ale nie powinienem zrobić jakichś startów z broni klubowej, czy coś, żeby lepiej wyglądało w WPA?”, na które zawsze odpowiadam, że w KS Amator zajmujemy się sportem strzeleckim, a nie głupotami i papierologią. Priorytetem jest jak najszybsze rozpoczęcie uprawiania sportu, na poziomie, który będzie dawał możliwie dużo zawodnikowi.
     Powtarzam tę tezę tak często, że zniechęciłem do strzelania z broni klubowej dużą część członków stowarzyszenia. To celowe działanie szkoleniowe, służące maksymalizacji ilości osób, które rzeczywiście strzelają, zamiast tylko głaskać bezużytecznie licencję PZSS i „pykać” od niechcenia z cudzej broni – nie takich zawodników kształcimy w KS Amator.
     Państwa fiksacja na temat broni klubowej każe mi powątpiewać w kompetencje szkoleniowe. Jeśli chcecie weryfikować odpowiednie przygotowanie wnioskującego do kariery sportowca, warto to robić na podstawie sprawdzonej wiedzy instruktorskiej. Nie znam wysokiej klasy trenera, który zalecałby sportowcowi korzystanie z niedopasowanej, często przechodzonej broni. Z takim podejściem do zawodników raczej nie udałoby się uzyskać dyplomu instruktora sportu strzeleckiego.

     Pytanie o ilość broni „niezbędną do prowadzenia współzawodnictwa strzeleckiego na etapie miesięcznego posiadania licencji PZSS” jest ciekawe. W jakim to akcie prawnym znaleźliście Państwo minimalną ilość czasu posiadania licencji PZSS, po którym można rozpocząć aktywne uprawianie sportu strzeleckiego? Czy kiszenie licencji zawodniczej PZSS w szufladzie przez 3 lata powinno upoważniać zawodnika do wystąpienie o większą ilość broni?
     Podkreślam powyższą opinię: na etapie miesięcznego posiadania licencji PZSS (oraz rzecz jasna pozwolenia) należy posiadać kilkanaście sztuk różnej broni palnej oraz trenować jak największą ilość konkurencji. Mając mniejsze możliwości zawodnik jest ograniczany, a jego rozwój nie postępuje optymalnie.
     W Polsce znacząca większość zawodników nie uprawia sportu strzeleckiego odpowiednio: nie dysponują 15 sztukami broni palnej sportowej. Ubolewam nad tym jako szkoleniowiec i ekspert, ale rozumiem też realia ekonomiczne: nie każdy może sobie pozwolić na podobną inwestycję.
     

     Podsumowując moją opinię, rozumiem co chcecie Państwo osiągnąć tym pismem: udowodnić, że wnioskujący „nie zasługuje” na te niesamowite 8 sztuk broni palnej. Podejście świadczy głównie o autorach pytań, którzy wykazują się brakiem wiedzy na temat sportu strzeleckiego, sportu w ogóle, celu aktywności sportowej, jak i dziwnym podejściem do praworządnych obywateli.
     Pytanie z przekąsem o „miesięczną licencję” oraz „czy dotychczasowe zaangażowanie uzasadnia wydanie”, jest nieprzyjemne dla odbiorcy Państwa pisma. Jako obywatel nie życzę sobie być traktowany z góry, czy też obserwować pogardliwe traktowanie przez organ administracyjny wobec praworządnego, dorosłego i zdrowego psychicznie Polaka. Nie przysparza to WPA autorytetu.

     Jeśli nie spodobała się Państwu ilość sztuk na wniosku, polecałbym raczej ustny kontakt z wnioskującym i przekazanie informacji „no niestety, nasz naczelnik daje na 5 sztuk, bo z Warszawy zadzwonili, żeby ograniczać”, żeby wnioskujący mógł się dostosować do pomysłów patriotów z KGP, niestrudzenie pracujących na opinię o Policji wśród praworządnych obywateli.
     Szukanie wydumanych powodów, które wykreowane na „na chłopski rozum” mają uzasadnić polityczne wytyczne przełożonych jest upokarzające zarówno dla Wydziału Postępowań Administracyjnych, wnioskującego, jak i mnie osobiście, bo muszę doświadczać skali systemowego bezsensu w naszym kraju.
     Strzelcy w dużej mierze nie marnują czasu na wykłócanie się o 3 sztuki broni, przestrzegają nawet stricte politycznych zaleceń i nie chcą generować dodatkowej pracy dla WPA. Zachęcam do skorzystania z tego kredytu cierpliwości i zaufania w przyszłości.

     Jako zawodnik, sędzia, instruktor, trener i kierownik klubu nie zamierzam pomagać Państwu w pozaustawowym, bezpodstawnym i bezsensownym działaniu, które dodatkowo jest szkodliwe dla możliwości uprawiania sportu przez wnioskującego.
     Marnując czas na tę procedurę, wspólnie przyczyniliśmy się do pogorszenia jakości życia w naszym kraju i pogłębiliśmy absurd urzędniczy. Bezrobocie w Polsce jest bardzo niskie, być może istnieją lepsze metody spożytkowania produktywnych lat życia niż tego typu pisma.

     Wnioskujący o pozwolenie nie brał udziału w tworzeniu tego pisma, ani nie miał wpływu na treść.
ubejane
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 276
Rejestracja: 23 maja 2017, 02:36
Tematy: 0
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: ubejane »

Paweł Ty trollu :-)
Jak możesz tak trollować biedne WPA
hahhaaha
SP7MM
Awatar użytkownika
VIS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: 01 czerwca 2003, 21:28
Tematy: 21
Lokalizacja: Hufiec ZHP Braniewo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: VIS »

Kolego Carambas. Moim zdaniem będziesz godnym następcą śp. 9x19.
:piwo:
:piwo:
:piwo:
9x19 CZ 75B; Anschutz 1907, Hammerli 215, TOZ-35; kbk AK; Taurus PT-51 6,35 Br.; Carl Gustafs 6,5x55 SE; Ruger GP 100 357 mag; 12GA( Augusto Francotte, TOZ-34, Mossberg 500, Francolin Pomarina); TT wz.33; CZ 557 Varmint, SA 24 VZ. 48; Astra 44mag;
miodzio_pl
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 12 września 2017, 00:51
Tematy: 0
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: miodzio_pl »

Brawo Ty !!
Awatar użytkownika
Bezimienny
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 29 sierpnia 2009, 18:51
Tematy: 21
Lokalizacja: Torzym
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy

Re: WPA Gorzów Wlkp

Post autor: Bezimienny »

Dawno nic w tym temacie nie było. Ja pochwale, pandemia, grudzien, wysłałem ksiazeczke, dwie umowy sprzedaży broni, fakture zakupu i to 16 grudnia, natomiast w dzien wigili ksizeczka w mojej skrzynce na listy, nie sadzilem ze pojdzie im tak szybko, szczegolnie teraz.
VIS 100 M1 (9x19), AKM (7,62x39), JW25(TU-KKW 22lr), Mossberg Maverick 88 (12ga), Taurus 90 (22lr), KK-150 (22lr)
Pozdrawiam Łukasz Kliszewski
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Prawo i broń - WBP”