NIK o nadzorze nad bronia
Moderator: Moderatorzy WBP
- TZ
- Moderator globalny

- Reactions:
- Posty: 5796
- Rejestracja: 30 listopada 2002, 08:15
- Tematy: 184
- Grupa: Moderatorzy globalni
Re: NIK o nadzorze nad bronia
@bezduszny ... ja z bólem i cierpieniem przeszedłem przez wszystkie odsłony tego Topic'u i żal mi moją rzyć ścisnął.
Po pierwsze jak ty się wzbudziłeś ... ??? O co tobie kaman? Tantiemy masz z tego związku PZSS'u? Po kiego ci taka zapiekłość w swoich jedynie słusznych sądach.
Powiem ci jako kolega po lufie, user, nie moderator, bo taką rolę - usera cenię sobie tutaj najbardziej. Mianowicie po zapoznaniu się ze stanowiskiem Prezesa jaśnie nam panującego Związku, do którego również przynależę jest mi za tego gościa zwyczajnie i po ludzku wstyd po tym, co przeczytałem jako jego słowa.
Jakim prawem gość wkłada kija w szprychy pozostałym posiadaczom czerwonych książeczek, którzy spełnili swój i ustawowy obowiązek? Powiedzmy, że mogę się domyślać, ale metod takich nie pochwalam.
Jednocześnie korzystając z okazji - jako i kolekcjoner i sportowiec chciałbym wszystkich kolekcjonerów zwyczajnie przeprosić za takie niemądre teksty, bez względu na ich prawdziwą motywację, czy podtekst. Pan Prezes nie jest wyrocznią i Rzecznikiem całego PZSS a jedynie wybranym prezesem związku zgodnie ze statutem. Zapewniam, że jego głos nie reprezentuje wszystkich "sportowców" a ja wstydzę się tego, co napisał. I to gdzie? W nie swoim raporcie a tak naprawdę audycie niezależnej organizacji, której audytorzy niekoniecznie są specjalistami w tej branży, którzy tylko zbierają i analizują kwitki, do jakich mają dostęp.
Pozdr,
TZ
Po pierwsze jak ty się wzbudziłeś ... ??? O co tobie kaman? Tantiemy masz z tego związku PZSS'u? Po kiego ci taka zapiekłość w swoich jedynie słusznych sądach.
Powiem ci jako kolega po lufie, user, nie moderator, bo taką rolę - usera cenię sobie tutaj najbardziej. Mianowicie po zapoznaniu się ze stanowiskiem Prezesa jaśnie nam panującego Związku, do którego również przynależę jest mi za tego gościa zwyczajnie i po ludzku wstyd po tym, co przeczytałem jako jego słowa.
Jakim prawem gość wkłada kija w szprychy pozostałym posiadaczom czerwonych książeczek, którzy spełnili swój i ustawowy obowiązek? Powiedzmy, że mogę się domyślać, ale metod takich nie pochwalam.
Jednocześnie korzystając z okazji - jako i kolekcjoner i sportowiec chciałbym wszystkich kolekcjonerów zwyczajnie przeprosić za takie niemądre teksty, bez względu na ich prawdziwą motywację, czy podtekst. Pan Prezes nie jest wyrocznią i Rzecznikiem całego PZSS a jedynie wybranym prezesem związku zgodnie ze statutem. Zapewniam, że jego głos nie reprezentuje wszystkich "sportowców" a ja wstydzę się tego, co napisał. I to gdzie? W nie swoim raporcie a tak naprawdę audycie niezależnej organizacji, której audytorzy niekoniecznie są specjalistami w tej branży, którzy tylko zbierają i analizują kwitki, do jakich mają dostęp.
Pozdr,
TZ
Wiatr & Nitro
-
rokada
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 4302
- Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
- Tematy: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Posiadacze broni nie potrzebują prezentować wysokiego poziomu wyszkolenia strzeleckiego. Potrzebują jedynie prezentować odpowiedni poziom zachowania warunków bezpieczeństwa.
Nie każdy posiadacz broni potrzebuje "obycia w strzelaniu", a zwłaszcza "w strzelaniu w trybie(*) zawodów PZSS".
I dlatego stosowanie punktu widzenia PZSS w do wszystkich posiadaczy broni jest złym pomysłem.
(*) zamieniłem "reżim" na "tryb", żeby się nie kojarzyło niewłaściwie
-
rokada
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 4302
- Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
- Tematy: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
PZSS może wypowiadać się w kontekście członków klubów, zrzeszonych w PZSS, ewentualnie w kontekście posiadaczy pozwolenia do celów sportowych.
Posiadaczy pozwoleń do celów OO, OOiM, łowieckich, kolekcjonerskich, szkoleniowych, pamiątkowych, rekonstrukcyjnych itd nie powinien w ogóle obchodzić PZSS (ani "struktury strzeleckie na świecie i PKOl") i niech PZSS trzyma się od nich z daleka.
Tym, co i jak robi rolnik, zaprzęgający konia do wozu, mogą/powinni zająć się weterynarze i behapowcy, a nie Polski Związek Jeździecki.
- bezduszny
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 8931
- Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42
- Tematy: 124
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Wiesz o co....
o to wieczne jojczenie i narzekanie.
To tak fajnie.. przyczepić się o coś i walić jak to u nas źle, jak strzelcy są ciemiężeni, bo dramatyczny dostęp do broni i nie można tak kupić Glock'a z 6-coapakiem piwa w biedronce.
A tak w ogóle to wszystko wina tego złego PZSS .... całe zło tego świata to prze nich... za to w USA to mają bajkowe życie.
Takie pisanie jest na forum spoko... prawda ?
Tylko problem zaczyna się, kiedy napisze się "sprawdzam"... i co wychodzi ?
Że nie ma za bardzo kraju, gdzie łatwiej o broń niż u nas.
Że bez tego złego PZSS to mało kto by miał broń... a wszyscy twardziele narzekacze nie poszli w pełną kolekcjonerkę a w taką z PZSS, to łatwiejsze egzaminy.
Nie mierzi Cię już taki kołtunizm ?
PS
Ty też robiłeś pozwolenie na zasadzie jak kolega napisał ?
Dużo znasz takich osób ?lokomocja23 pisze: ↑01 czerwca 2026, 16:58 Otóż moim zdaniem, ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ Polaków robi pozwolenia i kupuje broń po prostu do obrony siebie i rodziny w razie W lub innych "inżynierów".
Nie jara ich w żaden sposób strzelanie czy sam fakt posiadania broni, tak samo jak nikogo nie jara posiadanie np. Auto Casco.
No przecież nie może się mylić .... bo tylko ja raczyłem mieć inne zdanie.
Wiesz co...
zupełnie mnie to nie interesuje.
Jestem sędzią PZSS, chodzę na imprezy i jako sędzia i jako uczestnik.
Zawsze dobrze się na nich bawię i poznaję ludzi. Serio....
To co ktoś powiedział ? Zwisa mi to..
Zajmuję się tylko swoim hobby... strzelaniem, kupowaniem niepotrzebnej broni (ale radującej serce) i prowadzeniem konkurencji.
Tyle.
Jeżeli cegła upadła Ci na nogę a nie znasz polskiego... to tak na prawdę nie masz co powiedzieć.
- bezduszny
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 8931
- Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42
- Tematy: 124
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Dokładnie i ja jestem tego zdania.
"Tryb" jest bardziej łagodnym określeniem słowa "reżim".
Organizator może w każdej chwili "wywalić cię na zbity pysk" z imprezy... kiedy uzna, że to co robiłeś zagroziło bezpieczeństwu. Jego decyzja i nic nie możesz zrobić.
Tu nie ma trybu "bo ja się odwołam"... lecisz i już.
Racja.
To kto jak nie PZSS ? Zaproponuj kogoś innego.
Jeżeli cegła upadła Ci na nogę a nie znasz polskiego... to tak na prawdę nie masz co powiedzieć.
- TZ
- Moderator globalny

- Reactions:
- Posty: 5796
- Rejestracja: 30 listopada 2002, 08:15
- Tematy: 184
- Grupa: Moderatorzy globalni
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Obawiam się, że obaj a chyba nie jestem odosobniony, podróżujemy w tym samym Kosmosie, ale w zupełnie innych jego wymiarach. EOT.
TZ
TZ
Wiatr & Nitro
-
rokada
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 4302
- Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
- Tematy: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Ale to obchodzi tylko startujacych w tych zawodach.
Nie muszę znać się na układaniu glazury, żeby móc powiedzieć, że kafelki są źle ułożone. Innymi słowy, brak umiejętności wskazania dobrego rozwiązania przez osobę, poddającą w wątpliwość to, czy obecne rozwiązanie jest dobre, wcale nie oznacza, że obecne rozwiązanie jest dobre.
Żartobliwie (ale może nie do końca calkiem żartobliwie): rozmowa z setką losowo wybranych pracowników osi losowo wybranych strzelnic komercyjnych (po kilka z każdego województwa), zanotowanie ich uwag i przyjrzenie się temu, o czym mówi najwięcej z nich, dałoby pewnie lepszy rezultat niż zdawanie się na to, co mówi prezes/działacze PZSS.
- lokomocja23
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 257
- Rejestracja: 15 kwietnia 2025, 22:42
- Tematy: 6
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Napiszę tak:bezduszny pisze: ↑02 czerwca 2026, 14:53
Dużo znasz takich osób ?.lokomocja23 pisze: ↑01 czerwca 2026, 16:58 Otóż moim zdaniem, ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ Polaków robi pozwolenia i kupuje broń po prostu do obrony siebie i rodziny w razie W lub innych "inżynierów".
Nie jara ich w żaden sposób strzelanie czy sam fakt posiadania broni, tak samo jak nikogo nie jara posiadanie np. Auto Casco.
Mam kolegę, który ma własną strzelnicę i to dosłownie 1.5 kilometra ode mnie.
Dłuugo nie wiedziałem o tej strzelnicy w ogóle i dowiedziałem się przez przypadek
Znajomość luźna, ale .... pamiętam jak przyjechałem do niego kiedyś (pierwszy raz na tej strzelnicy) żeby się przygotowywać do egzaminu na broń.
Oprócz mnie było tam tak na oko jeszcze z 10-12 osób które również przyjechały żeby się przygotowywać do egzaminu.
Postrzelaliśmy, pogadaliśmy o broni, strzelaniu i ... o niczym również
Wszyscy mieli zamiar robić kolekcjonerkę.
Dodam, że było to (jak się okazało) NAJTAŃSZA strzelnica w promieniu 100km i to ... ZDECYDOWANIE najtańsza + do tego świetna atmosfera.
Po co o tym piszę ?
Otóż jak już zrobiłem pozwolenie, to po jakichś 6-7 miesiącach pojechałem do w/w kolegi ponownie na strzelnicę i .... jak wyżej, czyli postrzelaliśmy, ale jako że nie było w tym dniu zbyt dużo chętnych do strzelania, to pogadaliśmy dłużej i on mówi tak :
... wiesz co mnie zastanawia ?
Około 80% wszystkich ludzi którzy przewinęli się przez moją strzelnicę w clu przygotowania się do egzaminu, albo nie wraca do mnie w ogóle, albo wracają raz na pół roku lub rok.
O co chodzi ? zapytał .... przecież jest tanio, atmosfera OK (po komentarzach na google maps) ... dlaczego nie wracają ?
Wtedy mu powiedziałem o czym rozmawialiśmy z pozostałymi uczestnikami wymienionego na początku szkolenia, a rozmawialiśmy między innymi o tym, PO CO robimy pozwolenie na broń, albo bardziej precyzyjnie ... po co nam w ogóle broń i skąd zainteresowanie ?
Może się zdziwisz, ale odpowiedź była jak dla mnie ... mało zaskakująca, czyli ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ mówiła, że chcą mieć broń do obrony miru domowego w razie gdyby, bo czasy są jakie są.
Te same osoby, nawet (jak mówili) nie specjalnie lubią strzelać .... czy też nie jara ich w ogóle sama broń jako taka.
Po prostu przyszły na szkolenie żeby się przygotować do egzaminu, żeby mieć broń w domu ... po prostu mieć.
Żadne tam uczestnictwo w zawodach czy regularne strzelana ich nie interesują i dlatego kolekcja, a nie sport.
To dlatego (mówię do kolegi ze strzelnicy) nie widzisz ponownie tych których szkoliłeś, czyli wszystko z tobą, twoją strzelnicą, cenami, lokalizacją .. itp. itd ... jest jak najbardziej w porządku.
Po prostu ludzie zrobili pozwolenia ... kupili broń, załadowali do szafy (S1 oczywiście) i .... mają , a strzelają raz na pół roku, rok lub w ogóle, bo TO NIE JEST ICH PASJA, więc jeśli już się pojawiają na strzelnicy, to po to żeby nie zapomnieć jak się z tego co kupili korzysta.
Kupili żeby mieć i oby nie musieli nigdy z tego skorzystać .... tak samo jak ci wykupujący Auto Casco ... kupili ... żeby mieć w razie czego, ale lepiej się nie przekonywać jak takie ubezpieczenie działa.
- bezduszny
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 8931
- Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42
- Tematy: 124
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
I uważasz, że NIK będzie tak rozmawiał ?
Pytałem poważnie..
kto w Polsce po za PZSS i WPA może wypowiadać się o posiadaczach broni jako instytucja czy partner dla NIK w takich rozmowach ?
Nikt.
I tu jest problem...
bo choć może się to nie podobać, to nie ma nikogo innego.
Jeżeli cegła upadła Ci na nogę a nie znasz polskiego... to tak na prawdę nie masz co powiedzieć.
- rawla
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 568
- Rejestracja: 24 sierpnia 2023, 12:47
- Tematy: 7
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
TZ pisze: ↑02 czerwca 2026, 14:24 @bezduszny ... ja z bólem i cierpieniem przeszedłem przez wszystkie odsłony tego Topic'u i żal mi moją rzyć ścisnął.
Po pierwsze jak ty się wzbudziłeś ... ??? O co tobie kaman? Tantiemy masz z tego związku PZSS'u? Po kiego ci taka zapiekłość w swoich jedynie słusznych sądach.
Powiem ci jako kolega po lufie, user, nie moderator, bo taką rolę - usera cenię sobie tutaj najbardziej. Mianowicie po zapoznaniu się ze stanowiskiem Prezesa jaśnie nam panującego Związku, do którego również przynależę jest mi za tego gościa zwyczajnie i po ludzku wstyd po tym, co przeczytałem jako jego słowa.
Jakim prawem gość wkłada kija w szprychy pozostałym posiadaczom czerwonych książeczek, którzy spełnili swój i ustawowy obowiązek? Powiedzmy, że mogę się domyślać, ale metod takich nie pochwalam.
Jednocześnie korzystając z okazji - jako i kolekcjoner i sportowiec chciałbym wszystkich kolekcjonerów zwyczajnie przeprosić za takie niemądre teksty, bez względu na ich prawdziwą motywację, czy podtekst. Pan Prezes nie jest wyrocznią i Rzecznikiem całego PZSS a jedynie wybranym prezesem związku zgodnie ze statutem. Zapewniam, że jego głos nie reprezentuje wszystkich "sportowców" a ja wstydzę się tego, co napisał. I to gdzie? W nie swoim raporcie a tak naprawdę audycie niezależnej organizacji, której audytorzy niekoniecznie są specjalistami w tej branży, którzy tylko zbierają i analizują kwitki, do jakich mają dostęp.
Pozdr,
TZ
Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę, a jednak. Jedna z niewielu mądrych Twoich wypowiedzi.
lokomocja23 pisze: ↑02 czerwca 2026, 15:33Napiszę tak:bezduszny pisze: ↑02 czerwca 2026, 14:53
Dużo znasz takich osób ?.lokomocja23 pisze: ↑01 czerwca 2026, 16:58 Otóż moim zdaniem, ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ Polaków robi pozwolenia i kupuje broń po prostu do obrony siebie i rodziny w razie W lub innych "inżynierów".
Nie jara ich w żaden sposób strzelanie czy sam fakt posiadania broni, tak samo jak nikogo nie jara posiadanie np. Auto Casco.
Mam kolegę, który ma własną strzelnicę i to dosłownie 1.5 kilometra ode mnie.
Dłuugo nie wiedziałem o tej strzelnicy w ogóle i dowiedziałem się przez przypadek
Znajomość luźna, ale .... pamiętam jak przyjechałem do niego kiedyś (pierwszy raz na tej strzelnicy) żeby się przygotowywać do egzaminu na broń.
Oprócz mnie było tam tak na oko jeszcze z 10-12 osób które również przyjechały żeby się przygotowywać do egzaminu.
Postrzelaliśmy, pogadaliśmy o broni, strzelaniu i ... o niczym również... atmosfera fajna.
Wszyscy mieli zamiar robić kolekcjonerkę.
Dodam, że było to (jak się okazało) NAJTAŃSZA strzelnica w promieniu 100km i to ... ZDECYDOWANIE najtańsza + do tego świetna atmosfera.
Po co o tym piszę ?
Otóż jak już zrobiłem pozwolenie, to po jakichś 6-7 miesiącach pojechałem do w/w kolegi ponownie na strzelnicę i .... jak wyżej, czyli postrzelaliśmy, ale jako że nie było w tym dniu zbyt dużo chętnych do strzelania, to pogadaliśmy dłużej i on mówi tak :
... wiesz co mnie zastanawia ?
Około 80% wszystkich ludzi którzy przewinęli się przez moją strzelnicę w clu przygotowania się do egzaminu, albo nie wraca do mnie w ogóle, albo wracają raz na pół roku lub rok.
O co chodzi ? zapytał .... przecież jest tanio, atmosfera OK (po komentarzach na google maps) ... dlaczego nie wracają ?
Wtedy mu powiedziałem o czym rozmawialiśmy z pozostałymi uczestnikami wymienionego na początku szkolenia, a rozmawialiśmy między innymi o tym, PO CO robimy pozwolenie na broń, albo bardziej precyzyjnie ... po co nam w ogóle broń i skąd zainteresowanie ?
Może się zdziwisz, ale odpowiedź była jak dla mnie ... mało zaskakująca, czyli ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ mówiła, że chcą mieć broń do obrony miru domowego w razie gdyby, bo czasy są jakie są.
Te same osoby, nawet (jak mówili) nie specjalnie lubią strzelać .... czy też nie jara ich w ogóle sama broń jako taka.
Po prostu przyszły na szkolenie żeby się przygotować do egzaminu, żeby mieć broń w domu ... po prostu mieć.
Żadne tam uczestnictwo w zawodach czy regularne strzelana ich nie interesują i dlatego kolekcja, a nie sport.
To dlatego (mówię do kolegi ze strzelnicy) nie widzisz ponownie tych których szkoliłeś, czyli wszystko z tobą, twoją strzelnicą, cenami, lokalizacją .. itp. itd ... jest jak najbardziej w porządku.
Po prostu ludzie zrobili pozwolenia ... kupili broń, załadowali do szafy (S1 oczywiście) i .... mają , a strzelają raz na pół roku, rok lub w ogóle, bo TO NIE JEST ICH PASJA, więc jeśli już się pojawiają na strzelnicy, to po to żeby nie zapomnieć jak się z tego co kupili korzysta.
Kupili żeby mieć i oby nie musieli nigdy z tego skorzystać .... tak samo jak ci wykupujący Auto Casco ... kupili ... żeby mieć w razie czego, ale lepiej się nie przekonywać jak takie ubezpieczenie działa.
Ta wypowiedź to prawdziwa perełka tu. Dla takich waro tu zajrzeć czasami
-
rokada
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 4302
- Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
- Tematy: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Wątpię. I dlatego użyłem słowa "żartobliwie".
Nie ma takiej instytucji. I raczej w ogóle nie będzie, bo każda instytucja będzie przedstawiała sprawę ze swojego punktu widzenia. Czyli należy zapoznać się z opiniami wielu stron.
Wybacz, ale to bardzo słaby argument. A może - uwaga, podkładam się, i będzie (nie)śmiesznie - PZŁ, bo przecież to też ogólnopolski monopolista, zrzeszający grube tysiące strzelców?
- Zyzio2klamki
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 520
- Rejestracja: 10 grudnia 2024, 21:28
- Tematy: 5
- Lokalizacja: 49°11′49″N 20°04′12″E
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Co by nie powiedzieć to dzięki PZSS jest w miarę dobrze z pozwoleniami na broń. Co innego takie Piaskowe Dziadki, które za ciężkie pieniądze produkują swoje milicyjne mądrości rodem z PRL'u i starają się namieszać czy wręcz zablokować rozwój strzelectwa w Polsce.
Ktoś kto posiada sprawna broń, powinien znać jej obsługę biegle, bardzo biegle. Obsługę, czyli nie tylko celne strzelanie ale też i zasady bezpieczeństwa.
Gdyby rozwój strzelectwa leżał w rękach tych znanych Dziadków to mielibyśmy dostęp do broni jak w Korei Południowej: tylko na strzelnicy i liczenie każdej łuski.
Ktoś kto posiada sprawna broń, powinien znać jej obsługę biegle, bardzo biegle. Obsługę, czyli nie tylko celne strzelanie ale też i zasady bezpieczeństwa.
Gdyby rozwój strzelectwa leżał w rękach tych znanych Dziadków to mielibyśmy dostęp do broni jak w Korei Południowej: tylko na strzelnicy i liczenie każdej łuski.
Spór powstaje tylko dzięki pysze,
a mądrość jest przy tych, co przyjmują radę.
Ks. Przysłów 13:10
a mądrość jest przy tych, co przyjmują radę.
Ks. Przysłów 13:10
- bezduszny
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 8931
- Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42
- Tematy: 124
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
To bardzo dobry argument... chyba, że masz lepszy.
No właśnie.
PZŁ ?
Teoretycznie tak... ale jak na razie to samo nie potrafi ogarnąć swojego podwórka w bardzo wielu aspektach.... a w bezpieczeństwie i lewych uprawnieniach szczególnie...
więc nie do końca "nada się"
Jeżeli cegła upadła Ci na nogę a nie znasz polskiego... to tak na prawdę nie masz co powiedzieć.
- trapER
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 69
- Rejestracja: 27 września 2025, 16:44
- Tematy: 1
- Lokalizacja: mazowieckie
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Zapomnij - nawet teoretycznie. Nie i już.
Jeśli już, to LOK mógłby być jakąś alternatywą.
Jeśli chodzi o zwykłych strzelców, amatorów, kolekcjonerów i ludzi,
którzy po prostu chcą mieć broń do celów sportowych, LOK poradziłby sobie bez mrugnięcia okiem.
Mają sieć własnych obiektów w całym kraju, nie muszą nikogo prosić o łaskę ani wynajmować torów za miliony.
Papiery już robią - LOK od lat legalnie wydaje uprawnienia "Prowadzącego Strzelanie" (mam i ja) i nikt tego nie podważa.
Gdyby przeorać ustawę i pozwolić im egzaminować ludzi na patenty i licencje, ogarnęliby to logistycznie max. w kwartał.
Mają instruktorów, mają sędziów, mają struktury terenowe.
To pozytywy.
Teraz dochodzimy do ściany, przez którą LOK sam z siebie nie przejdzie.
PZSS ma jedną, potężną kartę przetargową - MONOPOL MIĘDZYNARODOWY.
PZSS to jedyny polski związek uznawany przez ISSF (Międzynarodową Federację Strzelectwa Sportowego) i Polski Komitet Olimpijski.
ISSF rozmawia tylko z jedną federacją w danym kraju i na dodatek bardzo patrzy krzywo na wszystko,
co ma charakter militarny lub paramilitarny.
LOK jako organizacja proobronna, z automatu dostałby bana na wejście do struktur olimpijskich.
Gdyby PZSS zniknął, a LOK przejąłby wszystko, nasi sportowcy nie pojechaliby na żadne Mistrzostwa Świata czy Igrzyska.
Jaki z tego wniosek?
LOK mógłby przejąć "masówkę".
Idealny scenariusz to podział tego tortu:
LOK przejmuje strzelectwo powszechne, egzaminy i całą amatorską resztę,
a dla garstki profesjonalistów i kadry narodowej tworzy się nowy, malutki i czysty związek sportowy, który tylko wysyła ludzi na olimpiady.
Niestety, dopóki betonowa ustawa o sporcie i ustawa o broni dają PZSS absolutną władzę nad tym,
kto w Polsce może legalnie uprawiać ten sport, jesteśmy na nich skazani.
- p.towski
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 83
- Rejestracja: 20 stycznia 2011, 02:31
- Tematy: 0
- Lokalizacja: Starogard Gdański
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: NIK o nadzorze nad bronia
Z tego co wiem to LOK też jest w strukturach PZSS. Nie wiem czy LOK byłby zainteresowany psuciem współpracy, którą od lat uskuteczniają. Trochę poznałem tę organizacje i wydaje mi się (ale może się mylę), że LOK dosyć ściśle współpracuje z PZSS, a nawet częściowo te organizacje się przenikają. Historycznie chyba też współpracowali za dawnych lat.trapER pisze: Jeśli już, to LOK mógłby być jakąś alternatywą.
Jeśli chodzi o zwykłych strzelców, amatorów, kolekcjonerów i ludzi,
którzy po prostu chcą mieć broń do celów sportowych, LOK poradziłby sobie bez mrugnięcia okiem.








