latacz pisze: ↑24 stycznia 2026, 21:19
bzdura -tysiące takich domów po ociepleniu i drobnych modernizacjach dobrze współpracują z pc nie żąc wiele prądu. niestety na 1 przemyslaną instalcję przypada 9 spieprzonych po całości -mówi to naprawicz ktory jeździ potem łatać pc rozwalone błędnymi parametrami i widzi drobiazgi ktore czasem celowo dołożono "dla komfortu" w rzeczywistości psując całkowicie szansę poprawnego działania, albo inne drobiazgi których nie poprawiono. wiele x np widziałem, że wyżucano stare grzejniki po 20-30 żeberek i stare stalowe rurki zastepująć nowoczesnymi małymi grzejnikami alu o malej pojemności i z rirkami miedź fi 12 -fi 15 lub pex fi16.... wtedy to na pewno nie zagra. a na tych starych rurach i żeliwnych grzejnikach by hulało...
Ale ja podałem parametry więc nie pisz bzdura. U mnie kocioł podajnikowy podaje 24/24 w tej chwili około 48 stopni aby utrzymać około 21 w dzień i 20 w nocy. Zmniejszenie na wyjściu przy tej temperaturze tylko do 45 stopni powoduje spadek temperatury w domu do 18 stopni i robi się to nie akceptowalnie. Więc pompa musiała by pompować stałe 48 przy -5 jak robi to obecny kocioł. Zadałem pytanie ale nie dopowiedziałeś na nie. Będąc więc w dobie AI poprosiłem żeby przeliczył jak to PC ogarnie przy moich parametrach.
-5°C temperatura zasilania 48°C
Wynik: przy temperaturze -5°C i zasilaniu 48°C, pompa ciepła zużyje około 59 kWh na dobę.
-10°C temperatura zasilania 52°C
Wynik: przy temperaturze -10°C i zasilaniu 52°C pompa ciepła zużyje około 86,7 kWh na dobę.
Dalej nie kazałem mu liczyć.
Praktycznie od świąt czyli 24 grudnia mamy zimę. To już pełny miesiąc. Luty w długoterminowej zapowiada się mroźny. Niech potrzyma tak nawet do końca lutego mamy dwa pełne miesiące prawdziwiej zimy. Zobaczymy bilans na koniec. Poczekajmy cierpliwie.
Senio pisze: ↑24 stycznia 2026, 17:49
którego za kilka lat unijne oszołomy zakażą... i wtedy będzie problematycznie.
Nie mamy szklanej kuli. Przyszłości nie przewidzimy czy my, czy zielony wał. Coraz więcej ustępują pod naciskiem więc poczekamy i zobaczymy w którą stronę to pójdzie.
Najwyżej przepisy przepisami, a my dostaniemy zielone światło na palenie czymkolwiek, byle nie oponami No bo jak kogoś nie stać, to co, ma marznąć? Niedoczekanie!
teraz słyszę, że przecież podnieść 25 kg worek węgla i dosypać to jest jakiś kosmiczny problem
Wierz mi, że dla moich rodziców (rocznik 50' ) jest to duży problem, zwłaszcza, że fahofcy ustawili przewymiarowany kocioł na niepotrzebnie wysokim cokole.
Mama niziutka, ojciec po zawałach i wylewach...
Sami ogarniam, bom przed 50 tką jeszcze ale porządne wyczyszczenie wszystkich komór z sadzy a nawet nasypanie groszku to później każdorazowo poważna wizyta pod prysznicem ktorej również by być nie musiało a jest wymuszona.
Ale sam napisałeś że to nie jest wina węgla tylko błędnie dobranej i zrobionej instalacji. Dobry, dobrze dobrany kocioł na eko jest bezproblemowy. Zero sadzy zero syfu. Trochę pyłku w wymienniku i to wszystko. Tylko trzeba było się PRZED INSTALACJĄ zagłębić w temat, dobrze obliczyć, dobrać i poprawnie wykonać. Węgla też nie potrzeba dźwigać. Można sobie małym wiaderkiem 5kg nasypać jak ktoś nie daje rady worka 25 kg dźwignąć.
Pellet nie trafia do mnie zupełnie. Cena pelletu odjeżdża w kosmos. Za sprasowane troczyny o niskiej wartości opałowej krzyczą już 1600 za tonę. Gdzie sens gdzie logika nie wiem. Do tego sam kocioł jak napisałeś cenowy odlot.
Mając dobry sprawny i dobrze dobrany wymiennik można zawsze dostawić palnik kipi. Kolejne kuriozum cenowe, ale jak nie będzie wyjścia i coś odwalą z ekogroszkiem trzeba się będzie z tym prawdopodobnie zmierzyć.
Ja tak troche po bandzie pojade... Nie wiem czy w polinie o tym mowia ale podobno 600 tys ludzi z Kijowa juz sie ewakuowalo. Pradu maja na max 3 godziny na dzien potem przerwa 12 godzin.... Przerabialismy juz Jugoslawie, teraz mamy upaine - wegiel i drzewo lub agregat, po co ta zbedna dyskusja. Lepiej to juz bylo.
Kacper_Potocki pisze: ↑24 stycznia 2026, 22:33
Najwyżej przepisy przepisami, a my dostaniemy zielone światło na palenie czymkolwiek, byle nie oponami No bo jak kogoś nie stać, to co, ma marznąć? Niedoczekanie!
ale raz już dostaliśmy zielone światło na palenie czymkolwiek byle nie oponami o ile dobrze pamiętam
ciekawe jaka jest ilość wyprodukowanego CO2 od wyprodukowania jakiejś tam PC (łącznie z jej produkcją) i zużyciem prądu przez 20 lat i pieca na węgiel w tym samym okresie ?
Masa ludzi na prowincji pali dalej w kopciuchach. Tylko na mojej ulicy z co z trzeciego komina leci dym jak leciał przed zielonym wałem. Tego nie zatrzyma żaden urzędnik z brukselki który nie ma o niczym pojęcia. I jak będzie jeszcze bardziej śruba dokręcona, to i opony pójdą do kopciuchów na nowo i nic nie tego nie zatrzyma. To nie jest tak, że zwykły kowalski założy sobie pelletowca za 15kkz i będzie kupował do tego 5 ton sprasowanej troczyny po 1600 bo jakiś oderwany od rzeczywistości "zielony" powiedział "planeta płonie" i uradzili bez emisyjne ogrzewanie. To tak nie działa. Nie da się spełnić nie realnego bzdurnego pomysłu eko świrów bo coś im się uroiło w tych pustych łbach na ciepłych posadkach.
ale karać ich będzie już można zgodnie z prawem i w imię ekologii , kiedyś to pierdolbnie , a i tak rację będą mieli ci którzy mają bloczek mandatowy w ręce
U mnie praktycznie zlikwidowali SM. Tak się ochoczo rzucili na ludzi z tymi bloczkami, że referendum im zafundowali i 2 zostało po redukcji. Teraz jest spokój święty.
Agaton pisze: ↑24 stycznia 2026, 21:28
Mam gruntową pompę ciepła z odwiertami od 14 lat. W całym domu ogrzewanie podłogowe. W domu temperatura zawsze 22-23 stopnie. M COP mojej pompy to ok. 3. Szału nie ma. Jak czytam specyfikację nowych pomp ciepła to COP jest minimum 5.
coś sie kupy nie trzyma pc glikolowe, sprzed 14 lat czyli około 2012roku. to tzw złote lata pomp ciepła -praktycznie wszystko co najlepsze już wymyślono a jeszcze projektował inżynier. generalnie ten okres to bardzo solidne i sprawne pc. popełniłem reanimacje kilku sztuk starych pc z lat 2006-2014 -wszystkie biją na łeb te nowoczesne cuda.
PC glikolowa z około 2014 r powinna mieć cop powyżej 4 i to realnie a nie na papierze jak współczesne cuda. jeśli ma 3 to albo to jakiś niszowy badziew albo bardzo asekuracyjnie określony cop albo coś masz spieprzone.
Senio pisze: ↑24 stycznia 2026, 22:22
Ale ja podałem parametry więc nie pisz bzdura. U mnie kocioł podajnikowy podaje 24/24 w tej chwili około 48 stopni aby utrzymać około 21 w dzień i 20 w nocy. Zmniejszenie na wyjściu przy tej temperaturze tylko do 45 stopni powoduje spadek temperatury w domu do 18 stopni i robi się to nie akceptowalnie. Więc pompa musiała by pompować stałe 48 przy -5 jak robi to obecny kocioł. Zadałem pytanie ale nie dopowiedziałeś na nie. Będąc więc w dobie AI poprosiłem żeby przeliczył jak to PC ogarnie przy moich parametrach.
-5°C temperatura zasilania 48°C
Wynik: przy temperaturze -5°C i zasilaniu 48°C, pompa ciepła zużyje około 59 kWh na dobę.
-10°C temperatura zasilania 52°C
Wynik: przy temperaturze -10°C i zasilaniu 52°C pompa ciepła zużyje około 86,7 kWh na dobę.
Dalej nie kazałem mu liczyć.
Praktycznie od świąt czyli 24 grudnia mamy zimę. To już pełny miesiąc. Luty w długoterminowej zapowiada się mroźny. Niech potrzyma tak nawet do końca lutego mamy dwa pełne miesiące prawdziwiej zimy. Zobaczymy bilans na koniec. Poczekajmy cierpliwie.
48 stopni masz na piecu,to trochę chyba za mało. Miałem piec na ekogroszek przez 14 lat i zalecenia były takie by temp. utrzymywać w okolicy 55 stopni. Paliłem przeważnie Goldem lub Silwerem,zużycie na tydzień to około 125kg plus dwie szuflady popiołu i raz na tydzień czyszczenie.Zużycie węgla rocznie 4 tony. Budynek z 2008r.130m użytkowej /24cm Poroterm+12cm styropian/ Jak węgiel podskoczył do ok 4 tys./tonę, zamontowałem PC. Koszt 42 tys,zwrot 22 tys.
Dane z PC
Screenshot_20260125_080014_Comfort Cloud.jpg
Screenshot_20260125_080745_Gallery.jpg
Screenshot_20260125_080544_Comfort Cloud.jpg
Mieszka 6 osób /trzy kobiety / temperatura 19 stopni.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ONE SHOOT ONE MOMMENT NO MISS
LG 300 Weaver Tactical, HW95L SD SWFA, Diana 6M
"Masa ludzi na prowincji pali dalej w kopciuchach. Tylko na mojej ulicy z co z trzeciego komina leci dym jak leciał przed zielonym wałem. Tego nie zatrzyma żaden urzędnik z brukselki który nie ma o niczym pojęcia. I jak będzie jeszcze bardziej śruba dokręcona, to i opony pójdą do kopciuchów na nowo i nic nie tego nie zatrzyma. To nie jest tak, że zwykły kowalski założy sobie pelletowca za 15kkz i będzie kupował do tego 5 ton sprasowanej troczyny po 1600 bo jakiś oderwany od rzeczywistości "zielony" powiedział "planeta płonie" i uradzili bez emisyjne ogrzewanie. To tak nie działa. Nie da się spełnić nie realnego bzdurnego pomysłu eko świrów bo coś im się uroiło w tych pustych łbach na ciepłych posadkach."
Techniczne możliwości do sprawdzenia kto czym pali już są. Wymagana jest tylko decyzja polityczna , czy tak robić. EU nie chce odejść od polityki klimatycznej. Wiele państwa EU ma firmy produkujące sprzęt do OZE i trzeba gdzieś to sprzedać.
Na politykę klimatyczną poszły spore przepływy finansowe i inwestycje. Tak duże, że przegrywa nawet niemiecki przemysł samochodowy. Tak więc przyszłość widzę czarno.
Wkrótce mają wejść nowe warunki techniczne m.in. określające klasy energetyczne budynków. Każdy budynek dostanie klasę zgodnie z zapotrzebowaniem na ciepło. Jak chcesz polepszyć klasę budynku, to musisz go ocieplić. Ale żeby budynek miał najwyższe klasy , to musi od początku zaprojektowany i wykonany w sposób energooszczędny. Stare budynki choćbyś dał 2m styropianu na ścianę , nie będą nigdy energooszczędne wg nowego rozporządzenia. We Francji i Niemczech są pomysły, żeby podatki od domów były uzależnione od klas energetycznych. Ostatnio czytałem, że pojawił się pomysł, żeby budynków o najniższych klasach nie można było wynajmować.
Nie rozumiem tego. Kto na tym zyskuje?
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2026, 08:51 przez Agaton, łącznie zmieniany 1 raz.
Agaton pisze: ↑24 stycznia 2026, 21:28
Mam gruntową pompę ciepła z odwiertami od 14 lat. W całym domu ogrzewanie podłogowe. W domu temperatura zawsze 22-23 stopnie. M COP mojej pompy to ok. 3. Szału nie ma. Jak czytam specyfikację nowych pomp ciepła to COP jest minimum 5.
coś sie kupy nie trzyma pc glikolowe, sprzed 14 lat czyli około 2012roku. to tzw złote lata pomp ciepła -praktycznie wszystko co najlepsze już wymyślono a jeszcze projektował inżynier. generalnie ten okres to bardzo solidne i sprawne pc. popełniłem reanimacje kilku sztuk starych pc z lat 2006-2014 -wszystkie biją na łeb te nowoczesne cuda.
PC glikolowa z około 2014 r powinna mieć cop powyżej 4 i to realnie a nie na papierze jak współczesne cuda. jeśli ma 3 to albo to jakiś niszowy badziew albo bardzo asekuracyjnie określony cop albo coś masz spieprzone.
Określam COP mojej pompy szacunkowo, biorąc zużycie prądu przez pompę (mam podlicznik) i zapotrzebowanie na ciepło domu z projektu. Nie mam ciepłomierza. Więc mogę się mylić. Ale też mogę mieć coś źle z instalacją. Na działce mam bardzo trudne warunki geologiczne . Dlatego mam wiele płytkich odwiertów po 25m.
Senio pisze: ↑24 stycznia 2026, 22:22
Ale ja podałem parametry więc nie pisz bzdura.
-5°C temperatura zasilania 48°C -10°C temperatura zasilania 52°C
Nie mamy szklanej kuli. Przyszłości nie przewidzimy czy my, czy zielony wał. Coraz więcej ustępują pod naciskiem więc poczekamy i zobaczymy w którą stronę to pójdzie.
pisałem bzdura w sensie, że nie da się w żadnych starych domach podobnych do Twojego - każdy przypadek jest indywidualny. Konkretnie co do Twojego domu nie dyskutuje mam na to zdecydowanie mało danych.
Najczęściej jeśli stary dom bez ocieplenia grzejniki dawały rade przy 70* na kotle -to po ociepleniu budynku te same grzejniki dają rade przy wodzie 40* lub niżej.
Bo kiedyś grzejniki musiały przenieść dość typowo około 50kW a jak na ściany poszło z 15cm styro to domowi wystarczy już tylko 10kW ciepła -a do przeniesienia 10kW zamiast 50kW ten sam grzejnik wymaga 5x mniejszej różnicy temp między wodą a powietrzem...
robiłem systemy hybrydowe w starych domach zostawal istniejacy piec a pc powietrzną montowałem dodatkow. gdy na dworze było około -5*C lub cieplej grzać miała pc oszczezająć wysiłku i paliwa -wychodziło tanio a przy więsszych mrozach miało byc rozpalane w piecu i pc samoistnie sie wyłączała. częsty schemat to zamiast wracać do zmnego mieszkania bo piec wygasł -pc utrzymywała temp, ktoś wracał, w cieple i komforcie zjadal obiad i rozpalał w piecu żeby oszczęzać prąd. w nocy nie wstawał dokładać więc gasło a nad ranem pc podgrzewala żeby w komforcie wyszykować się do pracy i dzieci do szkoły wyekspediowac. i wyszły ciekawostki -w piecach praktycznie calkowicie przestano rozpalać. chodzi o lepsze "smieciuchy) i o ekogroszkowce też. to nie mój dobór tylko tak wyszło, że włąściciele domków pomału odstawili piece -pozostawiająć je jedynie na sytuacje ekstremalne.