Może się komuś przyda.
Koli pasujące na VIS Echelona bez płytki i z płytką.
https://i.postimg.cc/mgZKN5VK/ech.jpg
https://i.postimg.cc/kgCpMhkP/v.jpg
Springfield Echelon
Moderator: Moderatorzy WBP
- Fey
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 181
- Rejestracja: 31 marca 2025, 10:29
- Tematy: 9
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
-
Winters
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 151
- Rejestracja: 02 grudnia 2024, 19:13
- Tematy: 18
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: Springfield Echelon
Z kolei mój Echelon z Udotem strzela za wysoko. Na 15m ok 10cm ponad celem.
Po założeniu kolimatora HS507K-X2 pięknie wszystko wchodzi w czarne na 25m. Ale mam go od miesiąca więc może będzie lepiej.
Po założeniu kolimatora HS507K-X2 pięknie wszystko wchodzi w czarne na 25m. Ale mam go od miesiąca więc może będzie lepiej.
- Precess
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 922
- Rejestracja: 07 września 2008, 14:39
- Tematy: 48
- Lokalizacja: Trzecia planeta od Słońca
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: Springfield Echelon
Ostatnio strzelałem Z Echelona w rękawiczkach. Jak się okazało, miało to duży wpływ na POI, co jest poniekąd związane z tematyka tego wątku.
Zimno, ok. -10C, więc rękawiczki grube. Tarcza IPSC drill. Wnerwiałem się, że przestrzeliny leciały na lewo, zwłaszcza na świeczkach. Niby pistolet leży w dłoniach "jak zawsze", słońce świeci jasno, więc widoczność dobra, bo źrenice wąziutkie - duża głębia ostrości. Ale kulki nie chciały latać "jak zawsze"...
Założyłem więc Mantis, a on "za płytko palec". Popatrzyłem na paluch i rzeczywiście jakoś tak niepośrodku siedział w kabłąku. Po prostu w rękawiczkach odrobinę zmieniło się czucie punktu przyłożenia do spustu i to wystarczyło, by POI uciekł w bok. Skorygowałem paluch o kilka milimetrów, POI zaczęło wracać do normy. Zmieniłem jeszcze nakładkę chwytu z L na M i było znów "jak zawsze".
Zimno, ok. -10C, więc rękawiczki grube. Tarcza IPSC drill. Wnerwiałem się, że przestrzeliny leciały na lewo, zwłaszcza na świeczkach. Niby pistolet leży w dłoniach "jak zawsze", słońce świeci jasno, więc widoczność dobra, bo źrenice wąziutkie - duża głębia ostrości. Ale kulki nie chciały latać "jak zawsze"...
Założyłem więc Mantis, a on "za płytko palec". Popatrzyłem na paluch i rzeczywiście jakoś tak niepośrodku siedział w kabłąku. Po prostu w rękawiczkach odrobinę zmieniło się czucie punktu przyłożenia do spustu i to wystarczyło, by POI uciekł w bok. Skorygowałem paluch o kilka milimetrów, POI zaczęło wracać do normy. Zmieniłem jeszcze nakładkę chwytu z L na M i było znów "jak zawsze".
- Precess
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 922
- Rejestracja: 07 września 2008, 14:39
- Tematy: 48
- Lokalizacja: Trzecia planeta od Słońca
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: Springfield Echelon
Dodam kolejne doświadczenie z tym pistoletem.
Od kilku miesięcy strzelam niemal wyłącznie z Echelona. Trenuję strzelanie praktyczne typu PIRO. Zdecydowałem, że będę strzelać z codziennymi progresami, przez co widzę przyrządy niewyraźnie. Z tego powodu wybrałem wersję U-dot, aby widzieć tę wielką żółtozieloną plamę muszki. Obramowanie na szczerbince w kształcie U najpierw mi jakby pomagało. Ze wzrostem umiejętności zaczęło jednak przeszkadzać, bo zauważyłem, że wzmacnia efekt rozmycia szczerbiny.
Zamalowałem szczerbinkę matową farbą maskującą i komfort celowania poprawił się znacząco.
Myślę, że ten zabieg niewiele by zmienił komuś, kto celuje z ostrymi przyrządami. Oczywiście mowa o strzelaniu dynamicznym. W statycznym, do tarczy ts2, nie ma dla mnie różnicy. Ale wtedy moja postawa jest nieortodoksyjna, bo głowę mam odchyloną do tyłu w celu łapania ostrości
Od kilku miesięcy strzelam niemal wyłącznie z Echelona. Trenuję strzelanie praktyczne typu PIRO. Zdecydowałem, że będę strzelać z codziennymi progresami, przez co widzę przyrządy niewyraźnie. Z tego powodu wybrałem wersję U-dot, aby widzieć tę wielką żółtozieloną plamę muszki. Obramowanie na szczerbince w kształcie U najpierw mi jakby pomagało. Ze wzrostem umiejętności zaczęło jednak przeszkadzać, bo zauważyłem, że wzmacnia efekt rozmycia szczerbiny.
Zamalowałem szczerbinkę matową farbą maskującą i komfort celowania poprawił się znacząco.
Myślę, że ten zabieg niewiele by zmienił komuś, kto celuje z ostrymi przyrządami. Oczywiście mowa o strzelaniu dynamicznym. W statycznym, do tarczy ts2, nie ma dla mnie różnicy. Ale wtedy moja postawa jest nieortodoksyjna, bo głowę mam odchyloną do tyłu w celu łapania ostrości
- Fey
- Zarejestrowany użytkownik

- Reactions:
- Posty: 181
- Rejestracja: 31 marca 2025, 10:29
- Tematy: 9
- Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Re: Springfield Echelon
Ja to zrobiłem po pierwszym strzelaniu
"Najważniejszym elementem każdej broni jest... głowa jej użytkownika"






