Dobra, miałem z nią kolejny problem - była strasznie "kapryśna" i w niektóre dni strzelała poprawnie a w niektóre beznadziejnie. Zostawiłem to w diabły na kilka miesięcy i teraz wróciłem do zabawy, i chyba znalazłem ostatni punkt problemów tureckiej myśi technicznej Cholerna ósemka sztywno napinała lufę co powodowało POI shift i generalne latanie zależne od temperatury bo zmieniały się naprężenia. W załączeniu zdjęcia przed i po małej modyfikacji, na zimnym dworze na 30 metrów.
Co wypadało zrobić? Usunąć ósemkę, bo okazało się że dosłownie na siłę próbuje ona przesuwać i wypychać lufę do góry i usadzić ją na sztywno. Jak wiadomo, dla celności jest to poroniony pomysł, więc się jej pozbyłem. Bez ósemki w moim egzemplarzu lufa stykała się z kartuszem - jeszcze gorzej niż sztywne osadzenie - co strzał lufa przesuwa się delikatnie od drgań i osiada w nowej pozycji przez tarcie - rozrzutnik do gnoju a nie precyzja. Trzeba było delikatnie podnieść lufę tak żeby miała tylko jeden punkt styku i została prawdziwym free-floatem.
Wziąłem więc puszkę coli i zacząłem wycinać z niej shimy pod lufę. Jeden kawałek to było za mało, zaś dwa za dużo - nie zmieściłem tyle w mocowaniu. Puszka ma też plastikową wyściółkę którą trzeba wypalić - chcemy sztywnego mocowania bez żadnego plastiku który będzie pracować. Jeden kawałek puszki więc zostawiłem tylko wypalony, a drugi wypalony i trochę zeszlifowany - siedziałem sobie z mitutoyo i co kilka przejazdów na papierze ściernym mierzyłem, starałem się jej zdjąć z 0.03-0.04mm. W końcu ładnie weszły obydwa.
To pozwoliło mi pozbyć się kompletnie 8ki, jak widać lufa jest teraz idealnie równoległa z kartuszem i nie styka się z nim w żadnym miejscu - idealny freefloat!
Zabawne jak dwa kawałki puszki potrafią kompletnie zabić rozrzut A jeszcze zabawniejsze to to jak ta ósemka wyginała lufę, daystar to dosłownie bardzo fajne, celne pcp jak zmieni się w nim kilka durnych rozwiązań. Trzymam kciuki że to był jej ostatni problem
Miałem podobny problem z Lyra. Też usunąłem ósemkę, ale nie podkładałem lufy tak jak ty, tylko założyłem na nią gumowy o-ring. Nie bardzo wierzę Turkovi, że te dwa małe śrubki imbusowe utrzymały lufę jako true free-floating. Teraz utrzymuje mniej więcej taką dokładność (35 metrów) – w linku do Google Photos.
vanhouten.cz pisze: ↑02 grudnia 2025, 11:49
że te dwa małe śrubki imbusowe utrzymały lufę jako true free-floating.
W/g specyfikacji fabrycznej,to są M5,czyli całkiem,całkiem solidne broki. Miałem już w innych wiatrówkach w tym miejscu M3,M4. Te M3 przegwintowywałem na M5 i wówczas było to pancerne mocowanie. Czasami jest gwint M4 a podtoczenie śruby a styku z lufą ma 2mm średnicy /FX Typhoon/,taka szpilka Czasami wystarczy docisnąć mocniej lufę śrubką od strony popychacza i lekko dokręcić pozostałe. Widać wówczas jak lufa najpierw podnosi się do góry i regulujemy jej poziom wzgl. kartusza pozostałą śrubką. Mam tak w LG300 i tak się dzieje chyba przez oring.
ONE SHOOT ONE MOMMENT NO MISS
LG 300 Weaver, HW95L SD SWFA, Diana 6M
Szczerze mówiąc, nie mam zbytniego zaufania do tureckich produktów M5 może wytrzymać, ale czy wytrzyma to również housing lufy...? W końcu to turecka broń za tysiąc złotych, a nie Walther czy FX :-)
Ale kiedyś spróbuję bez o-ringu.
Długo walczyłem z tą lufe. Oryginalna ósemka jest naprawdę źle zaprojektowana. Dwa śruby imbusowe M3x3 bez nacięcia nie utrzymywały jej mocno i lufa poruszała się nawet podczas transportu w futerale. Następnie wypróbowałem osemke z druku 3D, ale tam było zupełnie źle, ponieważ trzymała się ciasno wokół kartusza i poruszała się po napełnieniu powietrzem. Zrobiłem więc free floating, ale tam znowu przeszkadzało to tak samo, jak u kolegi z Daystarem, że leżało na kartuszu.
Wrzuciłem więc o-ring i problem w zasadzie zniknął. Pewnie dałoby się to rozwiązać lepiej, ale spróbuję jeszcze raz w takich warunkach i zobaczę, jakie będą wyniki
Reximex Lyra + RG Robert Lane, 16J, .177, Valiant Themys II 4-12x40 Mildot
Długo walczyłem z tą lufe. Oryginalna ósemka jest naprawdę źle zaprojektowana. Dwa śruby imbusowe M3x3 bez nacięcia nie utrzymywały jej mocno i lufa poruszała się nawet podczas transportu w futerale.
Połączenie lufy i kartusza,to nie wróży nigdy nic dobrego - POI wędruje wraz z ze zmianą ciśnienia. I dodatkowo jest takie zjawisko jak opisujesz,nawet w tych renomowanych wiatrówkach,pomimo,że mają nawiercone otwory pod śrubki.
ONE SHOOT ONE MOMMENT NO MISS
LG 300 Weaver, HW95L SD SWFA, Diana 6M
Wrzuciłem więc o-ring i problem w zasadzie zniknął. Pewnie dałoby się to rozwiązać lepiej, ale spróbuję jeszcze raz w takich warunkach i zobaczę, jakie będą wyniki
To właśnie coś czego chcesz uniknąć, bo w tym momencie znowu zrobiłeś drugi punkt podparcia. Teraz co strzał albo ruszenie lufy ona może osiąść w nieco innym miejscu przez tarcie. Przy zrobieniu tego w taki sposób jak ja możesz sobie napiąć lufę, puścić ją i ona i tak jak sprężynka wróci w dokładnie to samo miejsce - bo fizyka dąży do jak najniższego stanu energii, więc lufa układa się dokładnie tak żeby mieć na sobie zerowe naprężenia - bardzo powtarzalnie. Sam brak naprężeń też dodatkowo pomaga w celności. No i nie zmieniamy charakterystyki drgań harmonicznych przez zrobienie dampingu o-ringiem!
Rozumiem, że to nie jest idealnie, ale jest to lepsze niż z ósemką. Żeby to była true free floating lufa, to będę musiał zrobić tak jak ty. W ten weekend wybieram się na strzelnicę, więc zobaczę, jak się sprawdzi, ale dotąd, w ogrodzie, trzyma celność dobrze.
Reximex Lyra + RG Robert Lane, 16J, .177, Valiant Themys II 4-12x40 Mildot
A pewnie, sam jestem ciekawy wyników! Sam bym pewnie tak zostawił jakby się okazało że trzyma stabilnie, i można np trącić lufę i nie mieć później przesunięcia punktu trafienia, skoro działa to działa
skillpolice pisze: ↑02 grudnia 2025, 18:40
Sam brak naprężeń też dodatkowo pomaga w celności. No i nie zmieniamy charakterystyki drgań harmonicznych przez zrobienie dampingu o-ringiem!
Taka ciekawostka dotycząca drgań harmonicznych. Kiedyś wykonałem taki prosty napinacz do lufy AA EV2 i kolega twierdził,że polepsza skupienie,tylko jest tam bardzo mało miejsca i daliśmy sobie spokój Czasami wystarczy "wbić" lufę w ciasną rurkę np. carbon i robi się punktak .Słyszałem teorię mówiącą o tym,że śrut też wpada w drgania harmoniczne.
Epic Two i Daystate Blackwolf stosują naprężenia lufy ok 20Nm poprzez zastosowanie tulei.
Epic lufa.png
Blackwolf.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ONE SHOOT ONE MOMMENT NO MISS
LG 300 Weaver, HW95L SD SWFA, Diana 6M
Usunąłem ten o-ring. I, co dziwne, nawet bez dalszych działań lufa jest teraz free floating I naprawdę poprawiła się celność, a co najważniejsze, na razie utrzymuje się celność strzałów. Wcześniej za każdym razem, gdy wyjmowałem karabin z futerału, musiałem trochę pokręcić lunetą.
W weekend przetestuję to jeszcze dokładniej, ale jestem zaskoczony. Przychodzi mi jeszcze do głowy, że zamiast podkładać lufę w uchwycie podciętą puszką, czy nie wystarczyłoby podłożyć coś pod tylny imbus, który trzyma lufę?
Kiedy usunąłem o-ring, celność zmieniła się dokładnie o 1 DOT, co mi nie przeszkadza, ale gdyby były o milimetr wyżej, byłoby chyba lepiej.
vanhouten.cz pisze: ↑04 grudnia 2025, 09:52
Usunąłem ten o-ring. I, co dziwne, nawet bez dalszych działań lufa jest teraz free floating I naprawdę poprawiła się celność, a co najważniejsze, na razie utrzymuje się celność strzałów. Wcześniej za każdym razem, gdy wyjmowałem karabin z futerału, musiałem trochę pokręcić lunetą.
W weekend przetestuję to jeszcze dokładniej, ale jestem zaskoczony. Przychodzi mi jeszcze do głowy, że zamiast podkładać lufę w uchwycie podciętą puszką, czy nie wystarczyłoby podłożyć coś pod tylny imbus, który trzyma lufę?
Kiedy usunąłem o-ring, celność zmieniła się dokładnie o 1 DOT, co mi nie przeszkadza, ale gdyby były o milimetr wyżej, byłoby chyba lepiej.