Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Kobieta strzela na 300m

Wszystko o strzelaniu na dalsze dystanse. Współczesna broń palna, czarnoprochowa i wiatrówki.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 397
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: syberius » 2019-01-12, 00:58

No z mysliwymi to fakt, bywa roznie ale zazwyczaj jest zle w porywach do bardzo zle.
Dobrze, ze u nas uprawnienia na jeden rok do odstrzalu losia dostaje tylko ten, ktory komisyjnie zda strzelanie do losia w przebiegu.
Obiektywnie rzecz biorac nie jest to nic specjalnie trudnego ale i tak co roku do poprawki ustawia sie spora grupa mysliwych.
O ile mi wiadomo to w Polsce nie ma czegos takiego jak czasowe uprawnienia do strzelania zwierzyny grubej wynikajace z koniecznosci corocznego powtorzenia strzelania.
A szkoda, bo moze uswiadomilo by to co niektorym, ze trzeba choc minimalnie pocwiczyc zeby utrzymac minimum formy.

Co sie tyczy tego co lepsze: fabryczny karabin precyzyjny czy tani sztucer mysliwski z dobrana pod niego amunicja to wszystko zalezy od tego do czego one maja sluzyc.
U nas np stosunkowo malo ludzi chodzi w las z takimi wypasionymi karabinami precyzyjnymi z jednego podstawowego powodu.
One maja kiepski balans i leca na lufe.
Dodatkowo maja zazwyczaj dlugie te lufy i wszedzie sie nimi zawadza.
No i waga tez robi swoje.

Jesli juz to mozna je zabrac na ambone albo na zasiadke.
Ale takie polowanie jak wiekszosc zapalonych mysliwych preferuje czyli podchod solo czy we dwoch to u malo kogo zobaczysz ciezka, wyczynowa lufe.
Zazwyczaj jest to zwykly sztucer do ktorego dobrze dobrano amunicje.
Tutaj jest taki przykladowy film z bardzo u nas popularnego polowania na zimowe gluszce, nawiasem mowiac to jest moj ulubiony typ polowania.
Podczas takiego polowania robi sie okolo 30 km na nartach w temperaturze minus 20 do minus 35 stopni.

https://youtu.be/DZJpCQH_WRM

I ja mam wlasnie pod tym katem dobrany do swoich celow sprzet.
Wyglada on moze nie calkiem jak standardowy sztucer ale w rzeczywistosci jego sercem jest najzwyklejszy, seryjny system CZ550

Obrazek

Jesli jednak taki tani, mysliwski karabin ma sluzyc do bicia rekordow skupienia to trzeba miec swiadomosc, ze pewnych ograniczen przeskoczyc sie nie da nawet najlepiej dobrana pod lufe amunicja.
On sie do tego nie nadaje, choc w pewnych okolicznosciach mozna niektorym, dysponujacym lepszym sprzetem sprawic niezly lomot.
Ale jest to raczej wyjatek niz regula.

Co do czarnoprochowcow to jak najbardziej temat znam i to nawet z autopsji.
Zerknij kiedys do dzialu amunicja w dziale CP, sa tam moje 2 duze poradniki, wlasnie dotyczace tej tematyki.

Ja na chwile obecna jestem przyblokowany z testami CP bo podjelismy z zona decyzje o ponownym powiekszeniu rodziny i niecaly rok temu dolaczyl do nas nasz synek.
A jak masz caly dzien w domu zone i dwoje malych dzieci to mozna zapomniec o jakis wiekszych, zaawansowanych testach, ktore to prowadzilem na swojej przydomowej strzelnicy wczesniej.
Testy broni CP sa o wiele bardziej czasochlonne jak wspolczesnej.
A dzieci niestety wysysaja czas i energie rodzicow do zera.
Zwlaszcza jak slabo spia, a tak bywa najczesciej.
Ale ile daja radosci, wiedza nawet zmeczeni rodzice.
Ostatnio zmieniony 2019-01-12, 01:01 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


shooter3
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 521
Rejestracja: 2010-01-25, 11:36
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: shooter3 » 2019-01-12, 04:46

Odnośnie myśliwych to przychodzi chłop ze sztucerem, strzela na setkę i jak rozrzut mieści się w rozpostartej dłoni to jest git i można do lasu śmigać.


Awatar użytkownika
SpaceDog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 970
Rejestracja: 2012-09-25, 17:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: SpaceDog » 2019-01-12, 21:27

Zgadza się - karabin wyborowy/sportowy którego masa zwykle przekracza 6,5kg (czy jak w moim przypadku 8,5kg) nie nadaje się zupełnie do łażenia po krzakach...
Do tego o wiele lepsze są sztucery myśliwskie ważące 3,5-4kg. Inny rozkład masy, mniejsza długość całkowita itp... A i myśliwy strzela zwykle do większego celu niż sportowiec w upragnioną ,,10". Gruba lufa też niepotrzebna - rzadko kiedy strzela się więcej niż 1-2x.
Co do polowania na głuszce - film świetny!
Chciałem zapytać o dwie sprawy: z jakiego kalibru poluje się na nie oraz druga sprawa: jakich środków do konserwacji broni używasz aby działała w tak niskich temperaturach? Daaawno temu w Skarżysku na Zimowej Ofensywie przy -15 stopniach widziałem jak ludziom zamarzały zamki w broni itp...


shooter3
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 521
Rejestracja: 2010-01-25, 11:36
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: shooter3 » 2019-01-12, 23:09

SpaceDog pisze:Zgadza się - karabin wyborowy/sportowy którego masa zwykle przekracza 6,5kg (czy jak w moim przypadku 8,5kg) nie nadaje się zupełnie do łażenia po krzakach...
Do tego o wiele lepsze są sztucery myśliwskie ważące 3,5-4kg. Inny rozkład masy, mniejsza długość całkowita itp... A i myśliwy strzela zwykle do większego celu niż sportowiec w upragnioną ,,10". Gruba lufa też niepotrzebna - rzadko kiedy strzela się więcej niż 1-2x.


Do łażenia po krzakach to bullpup się sprawdzi idealnie.


Awatar użytkownika
Mr.FFP
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 2018-10-03, 21:37
Lokalizacja: Wawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: Mr.FFP » 2019-01-12, 23:14

stangret pisze:Szkoda że nie próbowała American Eagle ;laughing: To by się dopiero zdziwiła ;laughing:

dzis za American Eagle / 6.5 Creedmoor zrobilem 0,3 i 0,4 MOA w na 4 strzaly do kazdej tarczy :-? nie wiem czy to dobrze czy zle?
Ostatnio zmieniony 2019-01-12, 23:18 przez Mr.FFP, łącznie zmieniany 1 raz.
4,5 mm / 5,56 mm / 6.5 Creedmoor / 9 mm


shooter3
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 521
Rejestracja: 2010-01-25, 11:36
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: shooter3 » 2019-01-12, 23:20

Średnia liczona z ilu grup i jaki dystans?


Awatar użytkownika
Mr.FFP
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 2018-10-03, 21:37
Lokalizacja: Wawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: Mr.FFP » 2019-01-12, 23:25

shooter3 pisze:Średnia liczona z ilu grup i jaki dystans?

2 najlepsze tarcze z dzis. do kazdej po 4 strzaly, odleglosc 100 m, kryta strzelnica, pozycja siedzaca ze stolu. jakie wg Was jest mistrzowskie skupienie na 100 m ze sklepowej amunicji?
Ostatnio zmieniony 2019-01-12, 23:48 przez Mr.FFP, łącznie zmieniany 2 razy.
4,5 mm / 5,56 mm / 6.5 Creedmoor / 9 mm


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 397
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: syberius » 2019-01-13, 00:25

SpaceDog pisze:Zgadza się - karabin wyborowy/sportowy którego masa zwykle przekracza 6,5kg (czy jak w moim przypadku 8,5kg) nie nadaje się zupełnie do łażenia po krzakach...
Do tego o wiele lepsze są sztucery myśliwskie ważące 3,5-4kg. Inny rozkład masy, mniejsza długość całkowita itp... A i myśliwy strzela zwykle do większego celu niż sportowiec w upragnioną ,,10". Gruba lufa też niepotrzebna - rzadko kiedy strzela się więcej niż 1-2x.
Co do polowania na głuszce - film świetny!
Chciałem zapytać o dwie sprawy: z jakiego kalibru poluje się na nie oraz druga sprawa: jakich środków do konserwacji broni używasz aby działała w tak niskich temperaturach? Daaawno temu w Skarżysku na Zimowej Ofensywie przy -15 stopniach widziałem jak ludziom zamarzały zamki w broni itp...


Co do filmu to byl tylko taki przykladowy, jest ich cala masa w sieci.
Wpisz w wyszukiwarke yotube "Toppfågeljakt"
To moim zdaniem jest najlepszy trening dla strzelca dlugodystansowego, ale wymaga bardzo dobrej kondycji i trzeba byc takze gotowym na ewentualne pozostanie w lesie przy temperaturach, ktore u nas moga spasc grubo ponizej minus 40 stopni.
Tak mi sie przydazylo jak zerwalem wiazania w nartach.
Nikt po ciebie od razu nie przyjedzie ani nie przyleci, trzeba sobie radzic samemu i moze to potrwac...
Taka noc nie jest moze najprzyjemniejsza ale wrazenia sa niezapomniane.

Obrazek

Co do kalibrow to sprawa wyglada tak.
U nas poluja zazwyczaj z tego co akurat maja i z czego maja opanowane to strzelanie.
Kalibry zazwyczaj spotykane na takim polowaniu to 22WMR, 222Rem, 223, 6,5SE, 308 W, czasem jakies inne sie tez trafiaja ale te sa najpopularniejsze.
Strzela sie tez u nas srutem ale to na jesiennym polowaniu.

Ja czesto uzywam wtedy kniejowki 12/7x57
Obrazek
Jest lekka, bardzo skladna i z kuli do okolo 200m gluszec nie ma prawa odleciec.
A jak mam go w zasiegu srutu to tez jest moj.

Co sie tyczy srodkow smarnych to na mrozie uzywam oleju maszynowego, takiego do maszyn do szycia.
On sie sprawdza znakomicie, jest rzadki, a do tego nie wysycha i nie zostawia po sobie gestej mazi.
Jesli jest naprawde zimno czyli u mnie to oznacza ponizej minus 30 stopni to wtedy uzywam zwyklych, lekkich olejow w sprayu w typie WD40.
One bez problemu daja sobie rade i nie ma sesu wydawac kasy na jakies drogie wynalazki, ktore w praktyce nie sa wcale lepsze.
Po takim polowaniu wazne jest zeby dobrze osuszyc bron, trzeba o tym pamietac bo po przeniesieniu jej z duzego mrozu do ciepla domu pokryje sie gruba warstwa szronu.
Ja, jesli poluje dluzej jak jeden dzien to zostawiam bron na dworze, zeby uniknac koniecznosci osuszania i konserwowania a potem ponownego rozkonserwowywania.

Podczas takich mrozow znacznie wiekszym problemem od smarowania broni, bo od biedy to wcale nie musi byc nasmarowana jest fakt, ze bardzo szybko padaja wszystkie baterie, zwlaszcza w dalmierzu.
Dlatego ja uzywam starego Leica Rangemaster na duze baterie 9 voltowe.
One nawet jak sa porzadnie zamrozone to i tak maja wystarczajaca pojemnosc do pracy.
Telefon mozna trzymac blizej ciala ale dalmierz trzeba miec pod reka caly czas.

Gluszce sa bardzo smaczne, tylko wymagaja kruszenia przez 7-10 dni.
Nie mozna tego pominac bo mieso bedzie tak twarde ze nie da sie tego za bardzo jesc.
Dobrze skruszone smakuje wybornie.
Obrazek

Laponia ma naprawde wiele do zaoferowania czlowiekowi, ktory nie lubi cywilizacji.
Ot poza polowaniem chocby ryby:
Obrazek
Tego rodzaju polowy nie sa tutaj zadna sesacja i moja zona za kazdym razem prosi mnie zebym tyle ryb juz nie przynosil bo potem nie ma kto tego jesc.

Sprawa, ktora tutaj ma dla mysliwych i strzelcow kapitalne znaczenie jest fakt, ze mozna strzelac sobie na prywatnym terenie jesli to nikomu innemu nie przeszkadza.
Ci, ktorzy mieszkaja z dala od miasteczek i wsi maja zazwyczaj kolo swoich domow wlasne strzelnice.
Ja tez taka mam, wczesniej miala dlugosc 300m a teraz, po wycince fragmentu lasu mam 500.

Znajduje sie ona praktycznie przed moim domem.
Nikomu zainteresowanemu na powaznie strzelectwem nie trzeba tlumaczyc jakie to jest wielkie ulatwienie.
Obrazek

shooter3 pisze:Do łażenia po krzakach to bullpup się sprawdzi idealnie.

To prawda - tyle, ze ja tutaj nie widzialem ani jednego bullpupa.
Malo popularne sa.
Ostatnio zmieniony 2019-01-13, 00:42 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Spitfire24
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2147
Rejestracja: 2014-09-20, 18:49
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: Spitfire24 » 2019-01-13, 11:37

500 m pod domem. Brzmi fantastycznie. Tylko to trochę za daleko i za zimno jak dla mnie.
Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 397
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: syberius » 2019-01-13, 14:10

No i wlasnie dlatego tu jest tak fajnie bo nie ma tu praktycznie wogole ludzi.
Zeby zrozumiec warunki trzeba zerknac na liczby.
Moja gmina ma 8000 km2
Liczba ludnosci calej gminy to 2500 osob
Ale w samej wiosce gminnej mieszka 1200 z 2500 osob.
Latwo wiec sobie wyobrazic jakie jest zageszczenie ludnosci poza wioska.

Ludzi tu stale ubywa.
Co do zimy to trwa od pazdziernika do konca maja.
Temperatury moga spadac lokalnie do -45
Laczny opad sniegu przez cala zime wynosi kilka metrow.
Ale nie ma tragedii, snieg sie stale kompresuje i pod koniec zimy nie lezy go wiecej jak 1,5 metra, lokalnie moze byc wiecej.

W marcu zeszlego roku przed moim domem lezalo nawet troche mniej.

Obrazek


shooter3
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 521
Rejestracja: 2010-01-25, 11:36
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: shooter3 » 2019-01-13, 14:29

Niestety, ale trzeba się poświęcić, aby odpocząć od tego gatunku inwazyjnego zwanego ludzkością. Dobrze, że możesz realizować się w hobby - to zabezpiecza w jakimś stopniu przed deprechą.


Awatar użytkownika
SpaceDog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 970
Rejestracja: 2012-09-25, 17:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: SpaceDog » 2019-01-13, 14:50

Zdjęcia i miejsce rewelacyjne...
Ech... wyrwałby się kiedyś człowiek w taką głuszę... sam na sam z przyrodą... A i fotki bym porobił...
Możliwość strzelania ,,za progiem" bezcenna... Ja do najbliższej ośki 300m mam 120km :-? nie mówiąc już o dalszym dystansie... :(
pozdrowienia dla Małżonki.
Ostatnio zmieniony 2019-01-13, 14:50 przez SpaceDog, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
V@A
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 25
Rejestracja: 2018-12-30, 18:09
Lokalizacja: EAST COAST
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: V@A » 2019-01-13, 15:31

syberius pisze: ...

No i wlasnie dlatego tu jest tak fajnie bo nie ma tu praktycznie wogole ludzi.

Co do zimy to trwa od pazdziernika do konca maja.

Temperatury moga spadac lokalnie do -45

Laczny opad sniegu przez cala zime wynosi kilka metrow.
...


Znam ten ból ;) Kanadyjska zima taka sama , a moze i gorsza , no i te odleglosci ;)
Jedziesz w las , wchodzisz na wieze i walisz ile chcesz ;) albo z budy zbitej z desek i chronisz sie przed sniegiem .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=28TynaTl5jY
Ostatnio zmieniony 2019-01-13, 16:06 przez V@A, łącznie zmieniany 3 razy.
RPR 6.5 & RPRR .22


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 397
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: syberius » 2019-01-13, 20:34

shooter3 pisze:Niestety, ale trzeba się poświęcić, aby odpocząć od tego gatunku inwazyjnego zwanego ludzkością. Dobrze, że możesz realizować się w hobby - to zabezpiecza w jakimś stopniu przed deprechą.


To prawda, tu zycie biegnie zupelnie innymi torami.
Trzeba koniecznie miec cos co trzyma na obrotach.
Akurat tak sie dobrze sklada, ze zainteresowania nasze wspolgraja z lokalnymi mozliwosciami.
Na fotce nasza melina gdzie zadekowujemy sie na noc przed polowaniem na niedzwiedzie.
Do du** nam sie nie maja jak dobrac a przy okazji mozna w spokoju napic sie wodki i wyparzyc dupska w saunie a potem sru do wody o temperaturz bliskiej zera.
Niedzwiedzie stoja na brzegu, klaskaja ale nie podplywaja.
Nad ranem daja dyla w las.
Rzadko kiedy je potem dochodzimy.
Obrazek

SpaceDog pisze:Zdjęcia i miejsce rewelacyjne...
Ech... wyrwałby się kiedyś człowiek w taką głuszę... sam na sam z przyrodą... A i fotki bym porobił...
Możliwość strzelania ,,za progiem" bezcenna... Ja do najbliższej ośki 300m mam 120km :-? nie mówiąc już o dalszym dystansie... :(
pozdrowienia dla Małżonki.


Malzonka serdecznie dziekuje za pozdrowienia.
Kazala przekazac, ze koledzy z Polski powinni rozwazyc taka mozliwosc, ze zamiast kombinowac z bardzo kosztownymi procedurami budowy wlasnych przydomowych strzelnic powinni sie zastanowic nad ewenualna przeprowadzka do Laponii gdzie za rownowartosc garazu w duzym miescie mozna nabyc calkiem fajna posiadlosc na zadupiu z dala od ludzi ale za to z mozliwoscia przydomowego strzelania na dluuugi dystans.
Wady sa jednak takie, ze tak jak kolega SpaceDog ma 120 km do najblizszej strzelnicy 300 m to my mamy 120 km do najblizszego miasta.
Ale tak czy siak malzonka kazala to przekazac.
Ona takze strzela, obecnie to glownie z broni krotkiej i to z najczesciej z naszego tarasu ale jak dzieci podrosna to obiecala powrocic do dluzszego dystansu.
Na razie ma misje zyciowa - wykarmic naszego meskiego potomka.
Karmi jeszcze piersia - i jest to nieco absorbujace, zwlaszcza noca, wiec spi tak naprawde po kilka chwil na dobe, co widac zreszta po zmeczeniu ale i szczesciu na fotografii:
Obrazek

To co moge dodac od siebie to, ze zona czesto schodzi do mojego warsztatu elaboracyjnego i proponuje "dill" w postaci: ja, czyli maz, zajmuje sie dziecmi a ona posklada amunicje wg wymagan.
Czesto sie na to godze, bo zauwazylem, ze spod jej reki wychodza bardziej osiowe jak z pod mojej.

V@A pisze:
Znam ten ból ;) Kanadyjska zima taka sama , a moze i gorsza , no i te odleglosci ;)
Jedziesz w las , wchodzisz na wieze i walisz ile chcesz ;) albo z budy zbitej z desek i chronisz sie przed sniegiem .


Sledze z uwaga watek kolegow z Kanady i USA i to z podstawowego powodu.
Zanim wyladowalismy z zona w Laponii to rozwazalismy jako miejsce docelowe Alaske, Kanade lub Syberie.
Moja przyszla zona byla niewiele po obronie pracy magisterskiej i obiecala mi, ze jesli zabiore ja z dala od cywilizacji w gleboki las to bedzie moja :)
Nie moglem wiec nawalic.
Obrazek

W konsekwencji wyladowalismy w Laponii.
Obrazek

Nie ma co zalowac, zycie tak sie toczy.
Choc czasem ciagnie nas do bardziej dzikich terenow...
Ale teraz mamy inne zadania bojowe do zrealizowania.

A zima jest u nas tak jak w Kanadzie czy Alasce po prostu piekna.
Obrazek
Obrazek

Widze, ze macie tam fajne terenowe fury.
My tez mamy troche takiego sprzetu, ale glownie uzywamy europejskiej produkcji:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ale prawda jest taka, ze do pracy (mam 80 km w obie strony) jezdze najtanszym oplem corsa 1,0.
Kosztowal grosze, nie psuje sie za czesto ale ma jedna wade.
Nie daje rady jak jest powyzej 30 cm sniegu.
Jak zapomne zerknac na prognoze pogody to utykam w drodze do domu a potem mam kilka kilometrow na przelaj w sniegu i z powrotem wlasnym traktorem i odsniezanko gratis na wlasny koszt.

Obrazek

Ale mam takze w odwodzie traktor z USA.
Piekny klasyk:
Obrazek
Obrazek
Tyle, ze pali jak smok.
Moj Defender jest o polowe oszczedniejszy, no i tez zwierza na drodze sie nie boi.
Obrazek
Obrazek

Ale to co najbardziej sobie cenie u siebie a i u Was z pewnoscia tez to jest...to starzy osadnicy.
Na fotografii moj mentor.
Obrazek
W ciagu calego swojego zycia zastrzelil 215 losi.
Od zawsze mieszkal w tajdze z dala od ludzi.

Mysle, ze nie mam zadnych szans nawet zblizyc sie do jego wyniku.
Mimo, ze w stosunku do niektorych moge uwazac sie za gieroja to przedowjennym lokalsom nawet do piet nie dorastam.
Niestety czas leci a oni powoli odchodza.
Powojenne pokolenia z jakoscia ida stale w dol...


Awatar użytkownika
SpaceDog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 970
Rejestracja: 2012-09-25, 17:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Kobieta strzela na 300m

Postautor: SpaceDog » 2019-01-14, 09:49

Świetne zdjęcia i widoki...
Gratuluję i zazdroszczę odwagi żeby ,,rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady" - niewielu ludziom to się udaje... a jeszcze mniej z nich jest szczęśliwych... Wam chyba się udało :wink:
Na tak radykalny krok chyba bym się nie zdecydował :roll: ale miesiąc czy dwa takiej przygody, to byłoby dopiero coś!
Nawiązując do wskazówek Żony - niby tak... ale zakup nieruchomości to jedno, a później żyć z czegoś trzeba :roll:
Jak wygląda ,,tam" sprawa dostępu/posiadania broni palnej? Jak to jest w Waszym przypadku? Wieźliście swoją? Tłumiki są obowiązkowe podczas polowania?
No i patrząc na tablice rejestracyjne... to byliśmy sąsiadami :wink:



Wróć do „Daleki dystans - Long Range”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Avisat, kuras999, stangret, tylkologin i 4 gości