Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
loco50
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 15 września 2016, 12:13

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: loco50 »

@LARPAK oczywiście, że brak rabatów nie jest naganny, ale z punktu widzenia klienta jakiś rabat jest zachęcający do dalszych odwiedzin i zakupów. Ja z pewnością Strefy Celu już nie nawiedzę i pomijam już temat braku zniżki. Pan Sprzedawca potraktował nas mocno z góry jakbyśmy byli tylko jakimiś "apaczami". Może za mało strzelecko wyglądaliśmy, chociaż jestem posiadaczem brody i czapki Taktycznej :-D :-D , a nawet spodni z kieszeniami na udzie :-D .Dopiero jak zaczęła się konkretna rozmowa to była zmiana nastawienia. Tu nie chodzi o to ,żeby chodzić i sępić upusty- jak wydaję 300 czy 500 pln to nie wymyślam. Ale jak parę tysięcy to myślę,że można jakiś bonusik uzyskać.Kilka lat temu Byłem w Kalibrze jeszcze na Łazienkowskiej, nabyłem w drodze kupna HK 45, wyjąłem zwijkę z kieszeni, ściągnąłem gumkę z banknotów :-D a Pan Sprzedawca z kamienną twarzą dołożył za free paczkę ammo.Miłe?Miłe. I jak jestem w Wawie do Kalibra zaglądam.Pół roku temu z tym samym kolegą byliśmy już tym razem na Kolbego zamiarem obejrzenia i kupna Beretty ARX 100 i S&W MP 15 Comp.Od razu był tekst ze strony sprzedawcy, że dostaniemy taki rabat, że opłaci się nam przyjechać z daleka po zakup. To jest kwestia elastyczności i chęci dopieszczenia klienta. Tym bardziej, że konkurencja coraz większa i można kupować u kogoś innego.
.22, 223 REM, 308 WIN, 9 x 19, 357 Mag., 45 ACP, gładka 12

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6478
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: LARPAK »

Rabat jest dobrą wolą sprzedawcy, a nie prawem klienta.
Dla Ciebie paczka ammo to już coś (dla mnie też), a są ludzie m.in. tutaj, dla których to obraza!

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 492
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: Dexter »

Trochę tego nie kumam. Przychodzę do sklepu po np telewizor i nie oczekuję, że Media Markt da mi na wstępie rabat z 3000 na 2500 czy dorzuci do zestawu nie wiem co :D. Dostałem niedawno rabat na espedy do roweru (stówkę). W sklepie gdzie kupiłem dwa rowery za łącznie kilka ładnych tysięcy i gdzie te rowery od samego początku serwisuję. Sprzedawca sam zaproponował, doceniam. Przy pierwszym zakupie wstyd by mi było w jakimkolwiek sklepie żebrać o stówę upustu i jeszcze potem stroić fochy na forum. Ale i środowisko strzeleckie jest specyficzne i rynek strzelecki jest specyficzny (mam na myśli: jest pop..... ale to nieładnie bluzgać na forum). I strzelcom się pod kopułą przewraca i sprzedawcom :).

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

Czy ktoś próbował:

Proszę Pana, wezmę 40 - może 50 litrów E95. Do tego hot doga, w ciemnym pieczywie, sos łagodny. Ile da Pan rabatu? Jakbym jeszcze kawę brał?

/dev/null
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 31
Rejestracja: 29 sierpnia 2018, 14:10

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: /dev/null »

POLARMS, byłem wczoraj świadkiem w zakładzie gdzie wytłaczają blachy, gdzie na hali jest biuro i mają też jakieś pierdoły w sprzedaży, kołki, kółka, kątowniki, teowniki etc.
Klient: Ma pan kółka do bramy przesuwnej?
Sprzedawca: Mam - zaczyna szukać - ile trzeba?
Klient: 4 sztuki
Sprzedawca przekazuje klientowi do ręki: 20zł sztuka
Klient: łoo, co tak drogo... opuści pan trochę
Sprzedawca: taka jest cena w sprzedaży, nie dam rady opuścić (sprzedawca po sobie nie pokazał, ale ja stojąc obok czułem zażenowanie, więc podejrzewam że on również)
Klient grzebie w portfelu - Mam 70zł, będzie dobrze?
Sprzedawca z anielską cierpliwością wziął pieniądze.

Da się? Da się. Nie będę się wypowiadał co sprzedawca powinien a co nie powinien, ale z mojej perspektywy wyglądało to żałośnie, tym bardziej jak zobaczyłem klasę samochodu do jakiego wsiadał później z tymi kółkami...

Nie mogę trochę pojąć tych walk o rabaty w sklepach, ale jak tak chcecie to sklepy zrobią za chwilę to, co jest powszechne u handlarzy samochodów - każdy z nich ma zawyżoną cenę, żeby klientowi trochę zjechać. To jest aż tak u nich obcykane, że zanim skończysz pytanie ile zejdzie, on Ci już mówi niższą cenę :-/

Awatar użytkownika
Leśny Dziadek
Użytkownik komercyjny
Użytkownik komercyjny
Posty: 2329
Rejestracja: 15 października 2012, 14:01
Lokalizacja: zDolnegoŚląska

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: Leśny Dziadek »

Thrud pisze: . Mogę zrozumieć że właściciel jest człowiekiem bardzo zabieganym i w ciągłych rozjazdach. Jednak należałoby się zastanowić nad modelem biznesowym. .
Progress? Ale to jest właśnie taki model biznesowy :)

Bierzesz poprawkę na zabieganie Janka, trujesz mu dupę po dziesięciokroć, a finalnie przyjeżdża do Ciebie z całą paką taniej amunicji. Nie ma nerwów, jest co najwyżej "kurdę, nie przypomniałeś, a ja właśnie jadę z Honolulu do Sacramento, a na magazynie byłem rano"

Oferta (cena, asortyment) rekompensuje wszelkie niedogodności. Amunicyjnie przynajmniej, bo broń to ja kupuję w gruponach (a jakby ktoś był zainteresowany, to robi się właśnie taki maluuuutki gruponik na M16A1)

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

POLARMS pisze:Czy ktoś próbował:

Proszę Pana, wezmę 40 - może 50 litrów E95. Do tego hot doga, w ciemnym pieczywie, sos łagodny. Ile da Pan rabatu? Jakbym jeszcze kawę brał?
Albo np. przy kupnie samochodu - idziesz od dealera i mowisz mu, ze mu doplacisz, no bo kto to widzial, zeby sie o jakies upusty targowac. Ja sie wprawdzie targowalem, ale ja najwyrazniej jestem Januszem bez honoru. Wprawdzie kupilem u tego samego dealera juz dwa samochody, ale co janusz, to janusz, wiadomo. Jak mieszkania kupowalem, to tez sie targowalem, malo tego, jak sprzedawalem, to kupcy tez sie targowali, same janusze w Polsce. Wyobrazcie sobie, ze jak kupuje wyposazenie calej lazienki w jednym sklepie, to tez pytam o upust, a te dziwadla normalnie mi daja... To samo z kuchnia... A jesli chodzi o MM czy inne wielkie powierzchnie - one zyja w innej rzeczywistosci. Natomiast w mniejszych sklepach z elektronika jak najbardziej da sie targowac, bo chociaz nie praktykowalem, to bylem tego swiadkiem, i nikt sie nie dziwil i nie obruszal. To sie nazywa konkurencja i rynek kupujacego. Ja wiem, ze was to boli...
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

specnaz1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 200
Rejestracja: 16 października 2012, 12:37

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: specnaz1 »

Klochard pisze:Ja o wizycie w 4SHOOTER na warszawskim Ursynowie.
Dramat.
Na pytanie czy mógłby mi coś opowiedzieć o karabinku Jack, sprzedawca zażądał pozwolenia. Pominę ton, nie będę drobiazgowy.
Gdy odpowiedziałem, że nie mam jeszcze kwitów dowiedziałem się, że nie mam prawa niczego obejrzeć.
Na moje pytanie, czy patrząc na broń w gablocie łamię prawo (bo to chyba jest oglądanie), "sprzedawca" ponownie podjął wysiłek pozyskania ode mnie pozwolenia.
Najtrudniejsze było dla mnie grzeczne pożegnanie się, bo trzaśnięcie za sobą drzwiami było szalenie kuszące.
Na dziś nie widzę okoliczności, które mogłyby mnie skłonić do ponownej wizyty w tym sklepie.
Potwierdzam , obsluga w tym sklepiku to dramat.Za lada stal wysoki facet z wyrazem twarzy ALA KORKI TACZER.

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

MarcinD pisze:
POLARMS pisze:Czy ktoś próbował:

Proszę Pana, wezmę 40 - może 50 litrów E95. Do tego hot doga, w ciemnym pieczywie, sos łagodny. Ile da Pan rabatu? Jakbym jeszcze kawę brał?
Albo np. przy kupnie samochodu - idziesz od dealera i mowisz mu, ze mu doplacisz, no bo kto to widzial, zeby sie o jakies upusty targowac. Ja sie wprawdzie targowalem, ale ja najwyrazniej jestem Januszem bez honoru. Wprawdzie kupilem u tego samego dealera juz dwa samochody, ale co janusz, to janusz, wiadomo. Jak mieszkania kupowalem, to tez sie targowalem, malo tego, jak sprzedawalem, to kupcy tez sie targowali, same janusze w Polsce. Wyobrazcie sobie, ze jak kupuje wyposazenie calej lazienki w jednym sklepie, to tez pytam o upust, a te dziwadla normalnie mi daja... To samo z kuchnia... A jesli chodzi o MM czy inne wielkie powierzchnie - one zyja w innej rzeczywistosci. Natomiast w mniejszych sklepach z elektronika jak najbardziej da sie targowac, bo chociaz nie praktykowalem, to bylem tego swiadkiem, i nikt sie nie dziwil i nie obruszal. To sie nazywa konkurencja i rynek kupujacego. Ja wiem, ze was to boli...
A próbował Pan z tą etyliną? Albo kupując kilka kolorowych magazynów w kiosku? Kilka pączków?

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

Nie, ale probowalem z bronia - dziala, choc byscie nie chcieli. Smutasek, nie?:)
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

MarcinD pisze:Nie, ale probowalem z bronia - dziala, choc byscie nie chcieli. Smutasek, nie?:)
Ale taką bronią za 50, 70 czy 125 złotych?
(Uwaga - próbujemy naprowadzić dyskutanta na prawidłowy kurs - tym razem za pomocą wybuchów jądrowych - standardowych sygnałów radiowych nie odbiera, albo nie rozumie)

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

Z taka ktorej wy, z waszym sposobem mozdzenia, nie powinniscie miec w rekach, zeby sobie krzywdy nie zrobic:)
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

ptaku_1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 22 kwietnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jablonna

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: ptaku_1 »

Rabaty czy zniżki szczególnie jak się robi duże zakupy to jedno ale to jest pryszcz jeśli chodzi o obsługę. Ja nie rozumiem sklepów gdzie żeby obejrzeć cokolwiek trzeba się legitymować glejtem. Moim zdaniem takie sklepy tracą klientów bo jak ktoś się interesuje na tyle że przyłazi do sklepu zrobić przymiarkę to ma lub będzie niedługo miał promesę w kieszeni więc takie pytanie jest co najmniej nie na miejscu i stawia klienta od razu w rogu bo jaśnie pan sprzedawca sobie coś wymyśla. Osobiście jak będę robił swoje pierwsze zakupy, wejdę do sklepu z promesą w kieszeni i usłyszę pytanie o glejt to na pewno nie dokonam tam zakupów.
Paweł
Strzelam dla radochy, najlepiej do puszek :)

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

MarcinD pisze:Z taka ktorej wy, z waszym sposobem mozdzenia, nie powinniscie miec w rekach, zeby sobie krzywdy nie zrobic:)
O, chyba się dalej nie kapnął ;laughing:

Otóż, Panie Marcinie - są pewne granice, nie tylko państwowe, ale i przyzwoitości, cierpliwości, oraz sensu. Jeżeli targuje się Pan w przypadku zakupu pączków, pieczywa w piekarni, magazynów w kiosku, zapłaty za szalet, zapłaty za parking, kupna biletu w kinie... to jest to obiektywnie żenujące, a nie mądre. Może proszę empirycznie sprawdzić - w sobotę zrobić zakupy w supermarkecie, np. na 335 złotych - i rozmawiać z kasjerką o rabacie. No przecież to ponad 300 złotych, rabat musi być, przecież był tu Pan też przedwczoraj i kupił "Balsam Spirytusowy" za 38,24 zł ;laughing:

-Proszę Pana, jak kupię tej 22lr, tak więcej, ze 100 sztuk nawet - to jaki będzie rabat?
-No ale to razem... 45 złotych...
-No ale to 100 sztuk!

- Proszę Pani, jaki rabat za te dwie książki?
- Proszę Pana, to książki z wyprzedaży, razem 4 złote...
- No ale to 250 kartek!
Ostatnio zmieniony 10 października 2018, 15:40 przez POLARMS, łącznie zmieniany 1 raz.

kelvinpiotr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 23 kwietnia 2017, 09:31

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: kelvinpiotr »

Ptaku_1 a co ci przeszkadza przyjść z pozwoleniem na broń lub z promesą ... ?? Broń to niestety nie wiertarki w Castoramie gdzie każdy może pomacać poprzekręcać a nawet uruchomić . Tak to w naszym kraju jest , że aby mieć broń , musisz mieć promesę i zezwolenie na posiadanie broni . Wcale się nie dziwię sprzedawcom , że nie wyciągają ochoczo każdego wskazanego egzemplarza . Wiesz ilu przychodzi aby sobie pooglądać nie mając i nigdy nie będąc posiadaczem pozwolenia na broń. Broń to nie wspomniana wiertarka , telewizor , samochód. Będziesz miał promesę , pójdziesz pooglądasz , kupisz . A tak... szanuj swój czas i sprzedającego. :wink:

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Broń i amunicja - WBP”