Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
power997
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 348
Rejestracja: 27 grudnia 2010, 22:49
Lokalizacja: PL

Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: power997 »

Nie poprę projektu romb.
Kilka postulatów jest oczywiscie sensownych i wyczekiwanych przez wszystkich. Ale projekt zawiera jedną wielką minę ktorej chyba nie zauważacie zajarani tematem "obywatelski projekt ustawy" Nie zauważacie że ten projekt zabije branżę, kluby sportowe i strzelnice. Zabierze chleb instruktorom, odbierze ludziom ktorzy w pocie czoła organizują strzelnice i kluby. Każdy kto próbował wie że to jest sposob na spalenie a nie zarabianie kasy.

Celem ROMB: "wręczyć każdemu broń do ręki" - strzelba w i broń 22LR w każdym domu. Naiwnym jest myślenie "ale oni bedą ja tylko mieli, a jak będzie chciał postrzelać to musi na strzelnice z instruktorem. Co za absurdalny pomysł żeby dawać do ręki automat śrutowy człowiekowi któremu nikt nigdy nie wpoił podstawowych zasad bezpieczeństwa, nie wziął odpowiedzialności za podstawowe przygotowanie, zasady przechowywania itd. Po co? BO TAK? Dla ambicji prezesa żeby była broń w każdym domu???

To po co instruktorzy? Po co szkolimy ludzi żeby ich nauczyć szacunku dla broni, zasad bezpieczeństwa, żeby BUDOWAĆ kulturę strzelecka?? Prowadzę stowarzyszenie strzeleckie działające pro publico bono. Naszym celem jest kształcenie strzelców, odbudowa środowiska strzeleckiego. A nie danie broni dla samego dania, bo tak. Bo broń w ręku bez wyszkolenia bez zasad bezpieczeństwa, dlatego że "mam taki kaprys" to sposób na tragedię.

W dyskusji na grupie broń palna grupa otwarta https://www.facebook.com/groups/bronpalna/ pojawił sie argument że w jednej Austrii w Europie mlżna mieć strzelbę bez pozwolenia. Jeśli chodzi o Austrię to nie jest argument bo tam dozwolone sa śrutówki ale tylko powtarzalne. ROMB chce dać do ręki ludziom broń śrutowa samopowtarzalną czyli Saiga która z magazynkiem bębnowym na 20 strzałów potrafi zmasakrować cokolwiek w promieniu stu metrów, jest w ROMB bez pozwolenia. Tak samo boczny zapłon. Ostatnio wrzucałem filmik ile ścian działowych przebija taki CCI viper albo stinger. Wszystko do łapy niech mają! Pomijam to ile kasy ma Austriak a ile Polak. Kto będzie oszczędzał na szkoleniu.

Ten projekt uderza w każdą strzelnicę i każdego instruktora i każdy klub strzelecki. Ja osobiście chce wspierać strzelnice i instruktorow. Chce by każdy kto ma mieć broń musiał się przeszkolić. Broń dla kazdego? Tak. Po przeszkoleni z zasad bezpieczeństwa i posługiwania sie bronia. Propozycja "broń dla każdego" jest rujnowaniem strzelnic i Instruktorow - bo jak mogę sobie pójść do sklepu i kupić strzelbę albo karabinek 22LR to po co mam iść na strzelnicę, zapisać się do klubu, nauczyć strzelać, wydawać na to hajs, jak mogę sobie kupić strzelbę bez łaski, w końcu "głupi nie jestem dam radę".

Kurs przygotowujący taki by człowiek ogarniał przepisy i zasady bezpieczeństwa, podstawowe postawy strzeleckie to tak 4-8 godzin. Np 2 soboty na strzelnicy. Jedno takie spotkanie (4h, broń instruktora, wynajem strzelnicy, amunicja) musi kosztować te 200-300zl. I to jest po kosztach. (Hydraulik czy elektryk biorą przynajmniej 100-150 zł za godzinę pracy) A wiec przeszkolenie kosztuje na przykład te 500 zl. O TYLE mniej zarobią instruktorzy i strzelnice. Razy np 100 tys ludzi którzy chcieliby w najbliższym czasie pozyskać pozwolenie. 50 baniek zł. TYLE ROMBIE CHCECIE IM ZABRAĆ dobijając dopiero rozwijajaca się branże i usuwając ich z możliwości korzystania na rozwoju strzelectwa.

Chcecie w ten sposób wydymać ludzi którzy w pocie czoła dokładając do interesu budują strzelnice, walczą z pacanami którzy obok strzelnic kupują działki na dom. Inwestując i poświęcając czas w każdy weekend by było gdzie strzelać. Chcecie zabrać im klientów, tych Mirków i Andrzejow którzy ich oleją. Bo Mirki i Andrzeje chcą mieć broń dla mania na złodzieja jabłek z sadu, ale żeby już typowego Janusza wciągnąć w strzelectwo TRZEBA spotkania, edukacji. Wy chcecie im dać śrutówkę do ręki, albo krotką 22LR bez obligacji i bez odpowiedzialności za to czy ci ludzie nie nauczeni bezpieczeństwa, zasad, bez kontaktu z instruktorem nie wywalą sobie dziury w głowie. Czy samo danie strzelby albo karabinka 22LR zwiększy potencjał strzelecki w kraju, zwiększy umiejętności strzeleckie i bezpieczeństwo? Nie. Co najwyżej zwiększy ilosc wypadkow z bronią u ludzi których nikt nigdy nje nauczył jak jej bezpiecznie używać.

Chcecie dowalić każdemu klubowi i stowarzyszeniu strzeleckiemu, żeby nie działali nie promowali strzelectwa, nie szkolili ludzi. Bo po co zapisywać się do klubu skoro każdy może sobie kupić broń bez zobowiązań. Żeby nie działali i nie organizowali strzelectwa, nie szkolili. Tak samo jak nie działa i nie szkoli Romb. Umówmy się ze Romb to Andrzej Turczyn, jednoosobowa dzialalność który politykuje pisze pisma i księguje składki na koncie i jedna osoba który obsługuje skrzynkę emailową. I ciągła eskalacja żądań, wiecej broni wiecej broni, ale nie WIECEJ STRZELECTWA. Mit organizacji ogólnokrajowej która wspiera strzelectwo. Nie ma nic więcej. Przepraszam że to piszę ale tak jest.

Wystarczy zlikwidować haracz dla PZSS zderegulować ich i oszczędzić w ten sposób ludziom 400 zł za egzamin plus opłata za licencje i patent, wystarczy usunąć egzamin na policji za 1000 zł. Skorygować pare rzeczy w ustawie czyli zmienić z celów na kategorie. Wywalić ta broń niebezpieczna bo to absurd jest. A nie robić rewolucje i likwidować branżę strzelecką w Polsce. Jedyne kto zyska na broni dla każdego to sklepy z bronią. Trzech członków zarządu Romb prowadzi handel bronią. I przynajmniej 2 z nich to porządni goscie, trzeciego nie znam osobiście. Nie mam nic przeciwko Rombowi ale nie chcę by ludzie dostawali broń bez minimalnego szkolenia, kontaktu z żywym instruktorem. Chce by rozwijały sie strzelnice by instruktorzy strzelectwa i kluby strzeleckie miały powod istnienia o pracę.

Tyle przemysleń.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2016, 14:30 przez power997, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
pepe4147
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 24 stycznia 2016, 15:40

Re: Dlaczego nie można popierać projektu ustawy od ROMB

Post autor: pepe4147 »

Może i nie krótko, ale za to bardzo na temat. 100% popieram!!!
MMR .223, XDm-9 5,25, G 26 g IV, Savage 64,

Awatar użytkownika
McMonster
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 771
Rejestracja: 23 marca 2015, 22:47
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: McMonster »

Z samoczynnymi strzelbami nie jest to prawdą, na OKB wg tego projektu można będzie kupić jednostrzałowe strzelby, o ile dobrze rozumiem zapisy. Jeśli źle rozumiem, to co najwyżej samopowtarzalne.

Nie zgodzę się też w pełni co do uderzenia w instruktorów i kluby. Wydaje mi się wręcz, że instruktorzy będą mieli więcej roboty, bo OKB dotyczy bardzo małego zakresu broni, a do pozwolenia podstawowego potrzebny będzie egzamin lub posiadanie OKB przez 3 lata. Bardziej niecierpliwi będą się szkolić, również z instruktorami. Podobnie przy pozwoleniu rozszerzonym, też instruktorzy będą mieli robotę przy przygotowaniu i przeprowadzaniu egzaminów. Nie jest też głupie moim zdaniem podejrzewać, że ludzie będą chcieli korzystać z ich pomocy, żeby podszkolić się nie tylko pod egzamin, ale też sami dla siebie. Argument z zabijaniem strzelnic moim zdaniem jest kompletnie chybiony, ludzie będą chcieli strzelać, to będzie popyt i miejsce na biznes.

Poszkodowane w jakimś stopniu będą związki i kluby ze względu na zniknięcie wielu członków, ale czy prawo ma być skonstruowane, żeby w sztuczny sposób napędzać członków konkretnym organizacjom, czy ma służyć ogółowi?

Osobiście natomiast zgodziłbym się z postulatem, żeby również na OKB przygotować przynajmniej jakiś prosty, wstępny egzamin z posługiwania się bronią, chociaż nie uważam, żeby to była krytyczna wada tego projektu.

Po co? BO TAK? Dla ambicji prezesa żeby była broń w każdym domu???

Albo dyskutujemy i stosujemy konstruktywną krytykę, albo sobie wyładowujemy emocje, zdecyduj się. Takie dopiski nie wnoszą nic do tematu, a tylko prowokują. Takie obrzucanie się gnojówką potrafi zabić każdą dobrą inicjatywę ORAZ zniechęca przeciętnych ludzi do zainteresowania się tematem. W dużym skrócie, szkodzi bardziej od kiszonych z mlekiem. Dlatego w tym kraju polityką często zajmują się głównie ludzie, na jakich klniemy na codzień, bo wielu przeciętnych lub wybitnych ludzi takie brodzenie w ekskrementach zniechęca.
Dumny kolekcjoner staroci na amunicję scaloną i pseudosportowiec
Braterstwo, WKS Śląsk

onet12
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 329
Rejestracja: 23 grudnia 2015, 22:34

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: onet12 »

997

Wybacz, ale się z Tobą nie zgodzę.

Popatrz na stany, tam biznes kręci się doskonale, strzelnice są w każdym mieście i miasteczku, właśnie dzieki swobodnemu dostępowi do broni, a ludzie traktują strzelanie jako hobby i sposób na relaks. Tam wszystko jest DOBROWOLNE, a mimo to ludzie płacą za instruktarz i miejsce do strzelania. Dziwne :?: hmm tak to właśnie działa :) Masz np: rewolwer, a chca postrzelać z długiej broni, przychodzi instruktor, przynosi własną strzelbę, pokazuje co i jak, nadzoruje Ciebie, ty strzelasz i koło się kręci, ale ludzie muszą najpierw złapać bakcyla no i mieć swobodny dostęp do broni :)
Logiczne jest więc to ze jeżeli odblokujemy dostęp do broni, automatycznie zaczna zarabiać na tym strzelnice i instruktorzy, gdyz osobom będzie zalezało na podnoszeniu umiejętności strzeleckich, oraz będą potrzebne miejsca do postrzelania, przy okazji będą mogli kupic tam naboje, spróbować innej broni, spotkac się z innymi pasjonatami etc
Nikt nie bedzie kupował broń żeby ją sobie potrzymać w szafie, tylko po to żeby strzelać, a nie bedziesz robić tego w ogródku jeśli mieszkasz w mieście, albo gdzieś nad wisłą. Broń palna to nie wiatrówka, jest głośna i ma duży zasieg dlatego właśnie ludzie będą przychodzić na strzelnice DOBROWOLNIE, a nie dlatego że zmusza ich ustawa.

Projekt ROMB ma wiele dziur, to fakt, ale z biznesowego punktu widzenia, odblokowanie dostępu do broni napędzi koniunkturę na strzelanie, a zarobią na tym najbardziej sklepy z bronią, strzelnice i ..., instruktorzy, bo ktoś będzie musiał to wszystko obsłużyć i ogarnąć :)

BTW Nie sądzę, ze Polacy zaczną masowo kupowac te straszne 20 strzałowe śrutówki, bo nasze społeczeństwo jest po prostu biedne.

Awatar użytkownika
carambas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 806
Rejestracja: 07 kwietnia 2014, 16:54
Lokalizacja: Wrocław / Braterstwo

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: carambas »

W tym temacie polecam Petycję producentów świec autorstwa Frederica Bastiata z 1845 roku. Jak widać i wtedy już ktoś bezczelnie niszczył dorobek życia wielu ludzi :)

power997, ciężko poważnie traktować ten post. Sądzisz, że od zwiększonej liczby ludzi z pozwoleniami, w przypadku gdy prawo zezwala na strzelanie wyłącznie na legalnych strzelnicach, upadną kluby sportowe i strzelnice?
Gdzie zatem ci wszyscy ludzie będą strzelać?

Strzelby, karabinki .22lr itp są jak wiemy bardzo zabójcze. Dlatego też pozwolenie na broń nie jest rozdawane w supermarkecie, tylko należy spełnić konkretne wymagania, które w swoim założeniu mają wykluczyć ludzi mogących tworzyć zagrożenie.
Jeśli ktoś jest w stanie zapisać się do klubu i zapłacić PZSS parę złotych to jest normalnym, bezpiecznym strzelcem, ale ta sama osoba bez składki członkowskiej nagle staje się niebezpiecznym wariatem? Brak konsekwencji i wydumane, nieistniejące w przyrodzie ryzyko. Trochę jak wiecznie żywe i stale powracające strzelanie do dzieci jedzących cudze czereśnie w kontekście rozmów o poszerzeniu granic obrony koniecznej.

Mam szacunek do ludzi posiadających wiedzę i umiejętności, warto się szkolić. Ale zmartwię Cię -- zawód instruktora strzelectwa jest zderegulowany. To znaczy, że nie tylko Ty i Twoja kadra możecie szkolić, ale np ja też mogę (1.5 roku z pozwoleniem). Może nawet osoba bez pozwolenia i bez broni. Każdy może szkolić, zatem ciężko uzasadniać przymus szkoleń, które mogą być prowadzone przez dowolną osobę.
Hobby strzeleckie, jako oparte na rozsądnych, praworządnych ludzi nie wymaga trzymania ich za rękę cały czas. Każdy z takich hobbistów jest sam świadomy ryzyka i większość samodzielnie się szkoli, poszerza wiedzę. Na strzelnicy cały czas jest nacisk na bezpieczeństwo, co sam często widuję.

A jeśli się trafi debil, lub zwykła osoba która nie widzi sensu szkolenia, oszczędza albo uważa że już umie, to jak ich zmusisz żeby zatrudnili instruktora? Spora rzesza ludzi ze sportowym pozwoleniem, którzy zdali patent X lat wcześniej, teraz chodzi 2 razy w roku na zawody (bo muszą). I jak ich skłonisz do szkoleń? Dodatkowe uprawnienia WPA i kontrola, kontrola, kontrola?

Z jednej strony chcesz szkolić, ale z drugiej wyrzucić egzamin na policji? Przecież do tego egzaminu ludzie się uczą, starają i nabywają wiedzy. Szkolą się do niego. Tutaj jest zapis zmagań i przygotowań jednej z osób (wpis pochodzi z tego forum, przerzucony na stronę braterstwa). No, chyba ta osoba się wyszkoliła.
Ale Ty uważasz, że ten egzamin nie ma sensu, dlaczego? Bo nie dostają za niego pieniędzy instruktorzy cywilni. I to jest sedno Twojego posta.

power997 pisze:O TYLE mniej zarobią instruktorzy i strzelnice. Razy np 100 tys ludzi którzy chcieliby w najbliższym czasie pozyskać pozwolenie. 50 baniek zł.


Czyli już nie wiedza i poszerzanie dostępu, tylko forsa. Ja nie mam wstrętu do pieniędzy, za swoją pracę zawsze biorę wynagrodzenie i staram się je maksymalizować. Ale nie piszę na forum, że powinienem mieć ustawowy bat na klientów, żeby do mnie z pieniędzmi przychodzili. Skoro jesteś dobry i masz wiedzę i chcesz się nią dzielić, zarabiaj. Ale nie powinieneś uważać, że Ty wiesz najlepiej co "motłoch" ma robić i jak ten "motłoch" ćwiczyć, w jakim kierunku poganiać.

Także nie podzielam Twojego zdania w tej kwestii. Powiem nawet, że jestem zdania absolutnie przeciwnego. Ja od 1.5 roku staram się poszerzać zupełnie darmowy dostęp do broni palnej poprzez moje stowarzyszenie. Nie wymagamy wykupienia szkoleń, nie pobieram od ludzi składki członkowskiej. Nie dlatego, że jestem komunistą, tylko dlatego, że trzeba patrzeć nieco bardziej dalekowzrocznie.

WKS Śląsk Wrocław otrzymuje pieniądze na szkolenie dzieci. Mają środki, broń, naboje, instruktorów. Wszystko dla dzieci za darmo (50 zł / miesięcznie). Ale nie są w stanie zebrać pełnej grupy. Wiesz dlaczego tak mało dzieciaków strzela? Bo praktycznie żadne z ich rodziców nie strzela, nie ma broni. Jeśli chcesz odbudować kulturę posiadania broni palnej, wzmocnić kluby sportowe, stowarzyszenia kolekcjonerskie itp, to musisz zwiększyć bazę. Żeby strzelało młode pokolenie, musi im ktoś to pokazać. Tata, wujek, dziadek (lub mama, ciocia, babcia) muszą mieć w domu broń, choćby gówniane .22 i muszą pokazywać latorośli że to fajne, że można, że warto.

Ograniczając bazę tylko do tych fanów strzelania, którzy chcą wydawać rocznie 650 zł na utrzymanie uprawnień (tyle płacę rocznie za pozwolenie sportowe we Wrocławiu, licząc starty w zawodach -- minimum, składkę klubową i licencję PZSS), limitujesz ilość przyszłych strzelających.

Gdyby utrzymanie pozwolenia było za darmo (kolekcjonerskie już można utrzymać za darmo), gdyby to hobby byłoby bardziej popularne, to nagle by się okazało, że klub może przetrwać i prosperować za składkę groszową. Jest coraz taniej, coraz popularniej i coraz więcej ludzi. I możemy dojść do sytuacji czeskiej, niemieckiej lub amerykańskiej (za tysiąc lat).

Jedyne co ja widzę w takich marudzeniach to petycję do producentów świec. Albo kluby tworzą wartość dodaną dla klienta, albo nie tworzą. Jeśli Twoje stowarzyszenie tworzy, to na pewno nie będziesz miał problemów z przetrwaniem. Natomiast jeśli w oczach klientów nie tworzy, tylko pozwala przeskoczyć przez obręcze biurokracji -- których w ogóle nie powinno być -- to można się zastanowić czy powinno w ogóle przetrwać.

Ps. nie znam projektu ROMBu w szczegółach, tylko zarys, więc nie wypowiadam się tutaj w poparciu jego całokształtu. Podoba mi się ten fragment o deprywatyzacji wymogów ustawowych poprzez likwidację przymusu przynależności do kół, zgromadzeń, stowarzyszeń itp.

Ghostdog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 06 kwietnia 2016, 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: Ghostdog »

Ale projekt zawiera jedną wielką minę ktorej chyba nie zauważacie zajarani tematem "obywatelski projekt ustawy" Nie zauważacie że ten projekt zabije branżę, kluby sportowe i strzelnice. Zabierze chleb instruktorom, odbierze ludziom ktorzy w pocie czoła organizują strzelnice i kluby. Każdy kto próbował wie że to jest sposob na spalenie a nie zarabianie kasy.


W całej rozciągłości się nie zgadzam. Uważam, że łatwiejsza dostępność wpłynie bezpośrednio na zwiększenie ilości co wpłynie na obniżenie cen, szczególnie amunicji. Jednocześnie szersze zainteresowanie społeczne i znacznie łatwiejszy dostęp do tej aktywności oznaczać będzie iż znacznie więcej osób będzie strzelać. Twoje podejście jest mocno komunistyczne - zaorajmy wolność jednostki, żeby zapewnić innej jednostce pracę, poprzez stworzenie sztucznych ograniczeń prawnych. Tylko Ty po prostu chcesz tych ograniczeń nie limitować. Gdzie wg Ciebie można strzelać sportowo /rekreacyjnie? Na polu? przy nasypie kolejowym? Bo mi się wydawało, że na strzelnicach. Szerszy dostęp do stosunkowo taniej amunicji może wpłynąć na zwiększenie ceny wynajmu toru, ale za to spadek cen pestki na strzelnicy. Strzelnice na zwiększeniu ilości strzelających nie stracą na tyle żeby zbankrutować, wręcz przeciwnie. A instruktorzy i prowadzący strzelanie na strzelnicach są potrzebni proporcjonalnie do zainteresowania - na strzelnicach na których bywałem ilość strzelających najczęściej limitowała ilość instruktorów ( pomijając ludzi mających pozwolenie ).

A nie danie broni dla samego dania, bo tak. Bo broń w ręku bez wyszkolenia bez zasad bezpieczeństwa, dlatego że "mam taki kaprys" to sposób na tragedię.

Piła spalinowa, butla z gazem, większa pochodnia, nie wspominając już o petardach i granatach hukowych. To co mówisz to jest populizm, nie poparty żadnymi faktami. Ekstrapolując z tego co mówisz, pozwolenia powinny być na wszystko czym można zrobić sobie albo komuś krzywdę. Noże szefa kuchni czy ogólniej - wszystkie noże, siekiery, ASG, patelnie, nie wspominając o kuchniach gazowych, kominkach, etc.
Broń sama w sobie wcale nie jest niebezpieczna. Twoje twierdzenie w części opiera się o całkowity brak zaufania do ludzi.

W dyskusji na grupie broń palna grupa otwarta https://www.facebook.com/groups/bronpalna/ pojawił sie argument że w jednej Austrii w Europie mlżna mieć strzelbę bez pozwolenia. Jeśli chodzi o Austrię to nie jest argument bo tam dozwolone sa śrutówki ale tylko powtarzalne. ROMB chce dać do ręki ludziom broń śrutowa samopowtarzalną czyli Saiga która z magazynkiem bębnowym na 20 strzałów potrafi zmasakrować cokolwiek w promieniu stu metrów, jest w ROMB bez pozwolenia. Tak samo boczny zapłon. Ostatnio wrzucałem filmik ile ścian działowych przebija taki CCI viper albo stinger. Wszystko do łapy niech mają! Pomijam to ile kasy ma Austriak a ile Polak. Kto będzie oszczędzał na szkoleniu.

A wiesz jakie niebezpiecznie jest anfo? Może trochę ciężko je dobrze zdetonować, ale jak już doczytasz sobie w Internecie jak, to możesz zmasakrować wszystkich w promieniu 100m, zniszczyć kilka budynków. Wiesz ile osób może zabić rozpędzona ciężarówka pełna cementu wjeżdżająca w manifestację KOD? Jeżeli Twoim założeniem jest, że ludzie który otrzymują w ręce broń zmieniają się w bezmózgie istoty pragnące jedynie krwi i morderstw to Twoja wypowiedź pozbawiona jest jakiegokolwiek poparcia w faktach.
W tej chwili bez pozwolenia można mieć muszkiety na czarny proch. Wiesz jak to masakruje? ile ścian może przebić? Jakoś ludzie nie robią sobie na wzajem krzywdy. Jasne, broń CP to zupełnieinna kategoria, wolniej się oddaje strzały, trzeba więcej zabawy. Ale można!
Mówisz o przeszkoleniu. Ale jakim przeszkoleniu? Do sportowego pozwolenia nie trzeba mieć praktycznie żadnego przeszkolenia. Na egzaminie praktycznym na patent i na zawodach musisz po prostu nie trafić instruktora. W 10minut się tego nauczysz. Widziałem jak ludzie którzy raz trafili w tarczę na 25m z pistoletu, zdawali patent. Czy to jest przeszkolenie które cokolwiek da? Nie, to podstawa którą otrzyma każdy kto przyjdzie na strzelnicę strzelać.

Ten projekt uderza w każdą strzelnicę i każdego instruktora i każdy klub strzelecki. Ja osobiście chce wspierać strzelnice i instruktorow.

Ale czemu chcesz ich wspierać? A dokładniej, czemu uważasz, że musisz ich wspierać? Strzelnice to są komercyjne podmioty, które mają na siebie zarabiać. Instruktorzy też nie są świętymi krowami ( oczywiście z całym szacunkiem. Mówię to jako osoba która na różnego rodzaju szkolenia uczęszcza i bynajmniej nie są one pro bono )


Propozycja "broń dla każdego" jest rujnowaniem strzelnic i Instruktorow - bo jak mogę sobie pójść do sklepu i kupić strzelbę albo karabinek 22LR to po co mam iść na strzelnicę, zapisać się do klubu, nauczyć strzelać, wydawać na to hajs, jak mogę sobie kupić strzelbę bez łaski, w końcu "głupi nie jestem dam radę".

Zróbmy to samo z nożami - chleb krojony tylko na krajalnicy w sklepie, po przeszkoleniu i w obecności szefa kuchni. Szefów kuchni też trzeba wspierać!
Może Cię zdziwi, ale jak już wspomniałem, ludzie i tak będą z tą bronią przychodzić na strzelnice.

A wiec przeszkolenie kosztuje na przykład te 500 zl. O TYLE mniej zarobią instruktorzy i strzelnice. Razy np 100 tys ludzi którzy chcieliby w najbliższym czasie pozyskać pozwolenie. 50 baniek zł. TYLE ROMBIE CHCECIE IM ZABRAĆ dobijając dopiero rozwijajaca się branże i usuwając ich z możliwości korzystania na rozwoju strzelectwa.

Bzdurne wyliczenia i komunistyczne podejście okraszone brakiem zrozumienia ekonomii chociaż w podstawowym stopniu.

Chcecie dowalić każdemu klubowi i stowarzyszeniu strzeleckiemu, żeby nie działali nie promowali strzelectwa, nie szkolili ludzi.

Demagogia i manipulacja. Jest wręcz przeciwnie. Przez łatwiejszy dostęp do broni zwiększy się ilość zainteresowanych klubami sportowymi. Być może kluby będą musiały zmienić swoją formę, rozszerzyć działalność, albo oferować więcej. Może ruszy się coś ze skostniałym PZSS. Zmiany będą ale jak już, to na korzyść strzelców, bo to teraz kluby nie będą ich trzymać za jaja i robić problemów zmuszać do dodatkowych wydatków ( jako członek KS COVER takie historie znam tylko ze słyszenia, z innych klubów, ale źródła pewne )

Jedyne kto zyska na broni dla każdego to sklepy z bronią. Trzech członków zarządu Romb prowadzi handel bronią.

Które to sklepy z bronią zyskają na każdej liberalizacji dostępu do broni w Polsce i na każdej formie zwiększania ilości strzelców i wystrzelonej amunicji. Niski atak personalny na tych trzech członków zarządu ROMB zrealizowany w taki sposób jest tutaj bardzo niską zagrywką i czystą demagogią.

To po co instruktorzy? Po co szkolimy ludzi żeby ich nauczyć szacunku dla broni, zasad bezpieczeństwa, żeby BUDOWAĆ kulturę strzelecka?? Prowadzę stowarzyszenie strzeleckie działające pro publico bono. Naszym celem jest kształcenie strzelców, odbudowa środowiska strzeleckiego.

Działacie pro publico bono, co znaczy, że na tej ustawie w najmniejszym stopniu nie stracicie. Co więcej, będziecie mieli więcej osób do kształcenia a przez to szerszy zasięg będzie miało wasze budowanie kultury strzeleckiej. Uważam, że nie można mówić o budowaniu kultury strzeleckiej, o świadomości i łamaniu stereotypów i fobii które wpoiły ludziom czasy komunizmu i indoktrynacji lewacko lewicowej, bez jednoczesnego zwiększania dostępności broni. W tej chwili cena pozwolenia, cena składek klubowych, ceny amunicji i wejść na strzelnicę w porównaniu do średniej krajowej ( netto ) są na takim poziomie, że znaczna większość społeczeństwa nie ma nawet możliwości wejścia w strzelectwo. Zwiększenie dostępności i powszechności broni wpłynie moim zdaniem w sposób znaczący na ceny, przez co ilość osób które można będzie objąć budowaniem kultury strzeleckiej również się zwiększy. Nie można budować kultury strzeleckiej utrzymując broń jako coś elitarnego, odległego, etc.

Jestem strzelcem sportowym, od stosunkowo niedługiego czasu, niemniej jednak od dłuższego czasu strzelałem i interesowałem się tematami związanymi ze strzelectwem. Jestem święcie przekonany, iż wysoki próg wejścia w sport strzelecki i jego "elitarność" utrzymywana w pewnych środowiskach, na strzelnicach, przejawiająca się w podejściu do klienta, ścieżce którą trzeba przewędrować walcząc z WPA, często 3 miesięcznym oczekiwaniu, etc. są czynnikami które podcinają nogi walce z wcześniej wspomnianymi przeze mnie patologiami i rozwojowi kultury broni. Uważam też, że jedynym rozwiązaniem tego jest powszechny dostęp do broni. Nie, nie od razu Glocki w koszykach na przecenie w supermarkecie, czy MSBSy na bazarku obok pietruszki. Trzeba do tego dochodzić stopniowo, poprzez stopniowe zwiększanie ilości broni palnej w społeczeństwie, poprzez zwiększanie ilości świadomych jej użytkowników.
Jestem jednocześnie stu procentowym zwolennikiem osobnego zezwolenia na noszenie broni i odnawianych egzaminów praktycznych z nim związanych, o ile ich koszt i sposób przeprowadzania nie będą ograniczały ich dostępności. Na przykład kwoty rzędu 100-300PLN za egzamin + własna amunicja i własna broń raz na 1-2 lata.

Edit:

Podniósł mi ciśnienie post OP, więc o wielu rzeczach zapomniałem, ale chciałbym odnieść się do jednej z wypowiedzi, poruszającej moim zdaniem niezwykle ważną kwestię.

WKS Śląsk Wrocław otrzymuje pieniądze na szkolenie dzieci. Mają środki, broń, naboje, instruktorów. Wszystko dla dzieci za darmo (50 zł / miesięcznie). Ale nie są w stanie zebrać pełnej grupy. Wiesz dlaczego tak mało dzieciaków strzela? Bo praktycznie żadne z ich rodziców nie strzela, nie ma broni. Jeśli chcesz odbudować kulturę posiadania broni palnej, wzmocnić kluby sportowe, stowarzyszenia kolekcjonerskie itp, to musisz zwiększyć bazę. Żeby strzelało młode pokolenie, musi im ktoś to pokazać.

Tak, tak i jeszcze raz tak. Trzeba edukować w tym kontekście młodzież, co tam, nawet dzieci. Zaczynać od strzelectwa pneumatycznego, poprzez sportowe, a dalej już się samo potoczy. Żeby dotrzeć do dzieci, trzeba też w pewnym stopniu dotrzeć do rodziców - zorganizować spotkania z nimi, zaprosić, pokazać jak to mogłoby wyglądać. To są wszystko koszty, ale dla efektu który można osiągnąć - warto. Docierając do młodych, dociera się też do ich rodziców. Można "załatwić" dwa pokolenia za jednym razem. Wiem to po sobie - może do młodzieży się powoli przestaję zaliczać, ale moje zaproszenie na strzelnicę Taty, skończyło się tym, że teraz co chwile pyta kiedy pójdziemy następnym razem ( jak zrobię prowadzącego, żeby mógł z mojej broni strzelać ;) ).
Wszystko fajnie, tylko czy da się dotrzeć do tych młodych, bez zwiększenia dostępności i obniżenia cen? Co w przypadku, jak zorganizujemy dla nich strzelanie, praktyczne po koszach, ale po roku, będą już potrzebowali czegoś więcej - rozwoju. Nie każdego interesuje sport strzelecki statyczny z .22lr i pneumatyka ( a nawet i tam potrzeba sprzętu i treningów ). Jest IDPA, jest to drugie dla fanów wydawania kasy na broń ( :P ), są zawody Tri Gun, są zawody typu Longshot. Tu już potrzeba specjalizacji, potrzeba dopasowania broni do siebie, większej ilości ćwiczeń, etc. W tej chwili, wprowadzając ludzi w strzelectwo, po pewnym czasie stajemy przed kilkumetrowym murem, gdzie kończy się możliwość rozwoju z wypożyczoną bronią/bronią obiektową, na organizowanych raz, dwa razy w miesiącu zajęciach grupowych, gdzie trzeba pójść dalej. I ten mur trzeba rozwalić. Powszechny, jak najprostszy dostęp do broni jest właśnie rozwaleniem tego muru.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2016, 15:45 przez Ghostdog, łącznie zmieniany 1 raz.
I love my SIGs.

Adam90
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 169
Rejestracja: 23 października 2015, 22:21

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: Adam90 »

Oczywiście teoria, że strzelnice upadną instruktorzy nie będą mieli co robić jest bzdurą, będą mieć znacznie więcej roboty, a na strzelnicach będzie więcej osób strzelało. Ale wierzycie, że ten projekt przejdzie? Zobaczcie jaki był szum jak myśliwi mieli dostać dostęp do broni krótkiej, jak szybko PiS się z tego wycofał. Nie wierze w powodzenie tego projekty chociaż z całego serca mu kibicuje :)
MAG 95, XDm 5.25, PM-63 Rak, TT wz. 33, Mosin wz. 1891, ATC CZ BRNO Mod 5 cal. 6,35 mm

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6496
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: LARPAK »

Projekt nie przejdzie. Za to z racji tego, że obywatele chcą to wejdą ograniczenia z tego projektu.
I na tym się skończy.

Ghostdog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 06 kwietnia 2016, 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: Ghostdog »

Adam90 pisze:Oczywiście teoria, że strzelnice upadną instruktorzy nie będą mieli co robić jest bzdurą, będą mieć znacznie więcej roboty, a na strzelnicach będzie więcej osób strzelało. Ale wierzycie, że ten projekt przejdzie? Zobaczcie jaki był szum jak myśliwi mieli dostać dostęp do broni krótkiej, jak szybko PiS się z tego wycofał. Nie wierze w powodzenie tego projekty chociaż z całego serca mu kibicuje :)


Czy przejdzie czy nie przejdzie, to inna sprawa. Biorąc pod uwagę w jakim stanie mentalnym jest społeczeństwo w Polsce, szanse są mizerne. Ważne jest to, jaki kierunek wyznacza i jaką drogę obiera. Ważna jest próba zmian i docieranie zarówno do polityków jak i wyborców.
I love my SIGs.

Awatar użytkownika
Rebeliant
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 505
Rejestracja: 18 listopada 2012, 20:19
Lokalizacja: Międzyrzecz

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: Rebeliant »

Na dobrą sprawę , czym różni się bezpieczeństwo obsługi strzelby samopowtarzalnej od posiadania rewolweru CP czy choćby wiatrówki? Wszędzie masz podstawowe zasady, nie patrzeć się w stronę wylotu lufy, nie trzymać palca na spuście, posiadać broń rozładowaną podczas chodzenia z nią i w końcu nie celować tam gdzie spodziewamy się coś lub kogoś uszkodzić. Zresztą Austria nie jest jedynym krajem gdzie posiadanie strzelb jest "łatwe, proste i przyjemne", jest UK ze swoim "Shotgun Certificate" gdzie jedyne co się wymaga to metalowa szafa, poświadczenie jakiejś jednej osoby i niekaralność od niedawna Francja która z 2-3 lata temu wprowadziła podobne wymagania co do OKB na strzelby (strzelby samopowtarzalne co prawda mogą mieć tylko 3 naboje w magazynku) i karabiny powtarzalne (niekaralność, badanie u lekarza rodzinnego, uiszczenie rocznej składki do odpowiednika PZSS i to by było na tyle), Szwajcaria czy Islandia.

Fakt, boczny zapłon niewłaściwie stosowany jest niebezpiecznym typem amunicji co potwierdzają statystyki z USA, praktyka łowiecka w których używanie amunicji bocznego zapłonu jest legalne do polowań (22 WMR czy 22 LR jest popularny do polowań na lisy lub kojoty), ale znów nikt z ROMB-u nie wpycha tego typu amunicji na połki w sklepie,, tylko trochę trzeba się nachodzić by go mieć co dosyć skutecznie eliminuje ludzi którzy nie mają żadnego pojęcia o broni a obowiązek strzelania na strzelnicy wymaga stosowania się do regulaminu.
Co strzelb samopowtarzalnych to nie licząc Sajgi (która dosyć sporo kosztuje w Europie, plus embargo na import rosyjskiej broni do UE) to większość z nich niewiele się różni od pompek. Są ładowane w taki sam sposób, korzystają z tej samej amunicji, mają taki sam zasięg a nawet są łatwiejsze w strzelaniu od pompek i broni łamanej (często mają mniejszy odrzut).
Diabeł tkwi w szczegółach więc nigdy nie wahaj się dzielić włosa na czworo by wiedzieć gdzie jest pies pogrzebany

Mam
Iż-38, Bajkał Iż-53M, nieśmiertelna chinka B-2...

Braterstwo - członek

szuwarek73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 108
Rejestracja: 30 stycznia 2016, 10:48

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: szuwarek73 »

Nie tak dawno może 80 -90 lat temu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości każdy normalny obywatel Rzeczpospolitej miał prawo posiadać broń w celach wszystkich legalnych a więc żeby zapolować na swoim polu, żeby zabić szkodniki które zagrażały jego gospodarstwu czy żeby obronić swoją rodzinę przed przestępcami, taka prostą czasem wręcz niedoskonałą broń posiadał prawie każdy zwykły chłop na swoim gospodarstwie o bogatszych naszych obywatelach nie wspomnę. I oczywiście , że były wypadki z bronią i pewnie co roku ginęło wielu ludzi postrzelonych czy to niechcący czy też chcący ale na pewno nie było tych przypadków więcej jak uciętych nóg podczas żniw czy innych losowych wypadków, utonięć, upadków z wysokości. Każdy syn od swojego ojca uczył się jak o taką flintę dbać i jak nie zabić kogoś przez przypadek. Nie pamiętam dokładnie ale z tego co dobrze pamiętam w Polsce rocznie jest ok 100 przypadków postrzelenia czy nawet zabicia z broni palnej ale w tą statystykę wchodzą wypadki funkcjonariuszy mundurowych i myśliwych więc o czym my mówimy. to tak jakbyśmy porównali ilość wypadków drogowych łącznie z wszystkimi rozbitymi autami przez Roberta Kubicę i jego kolegów sportowców. Co tydzień na naszych wspaniałych drogach ginie ok 40 osób co daje rocznie koło 2000 ludzi. to czemu samochód może kupić każdy nawet nie posiadający prawo jazdy. Nie jestem ani zwolennikiem ROMB-u ani przeciwnikiem ale uważam , że każdy prawy obywatel powinien mieć możliwość kupienia broni do obrony swojej rodziny, domostwa oczywiście po sprawdzeniu czy nie był karany i po zdaniu egzaminu z umiejętności obsługi i prawa użycia broni. i egzamin taki nie powinien być kolejnym ukrytym podatkiem państwa okradającego swoich obywateli.

Ghostdog
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 948
Rejestracja: 06 kwietnia 2016, 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: Ghostdog »

Widzę pewną nieścisłość w Twoim wywodzie.

to czemu samochód może kupić każdy nawet nie posiadający prawo jazdy. Nie jestem ani zwolennikiem ROMB-u ani przeciwnikiem ale uważam , że każdy prawy obywatel powinien mieć możliwość kupienia broni do obrony swojej rodziny, domostwa oczywiście po sprawdzeniu czy nie był karany i po zdaniu egzaminu z umiejętności obsługi i prawa użycia broni. i egzamin taki nie powinien być kolejnym ukrytym podatkiem państwa okradającego swoich obywateli.


Samochód można kupić bez pozwolenia, ale do zakupu broni chcesz już egzamin z umiejętności ? A co na takim egzaminie miałoby być ? Rzeczy które każda osoba na strzelnicy ma wyłożone w ramach pierwszego strzelania? To po co taki egzamin? W praktyce byłby ukrytym podatkiem, progiem zwalniającym i po prostu stratą czasu i energii aparatu państwowego i strzelców. Jeżeli egzamin miałby być trudny, składać się z jakiegoś toru dynamicznego, był robiony na czas, etc. To jakoś do tego trzeba się przygotować, trzeba gdzieś swoje wystrzelać, jest kwestia oceniania, organizacji takich egzaminów. Czyli wprowadzamy mocne ograniczenie do posiadania broni. Moim zdaniem, koszty ( i finansowe i społeczne ) takich egzaminów byłyby większe niż zyski.
Jednocześnie, jak wcześnie wspomniałem, jestem za egzaminami na pozwolenie noszenia broni.

Nie pamiętam dokładnie ale z tego co dobrze pamiętam w Polsce rocznie jest ok 100 przypadków postrzelenia czy nawet zabicia z broni palnej ale w tą statystykę wchodzą wypadki funkcjonariuszy mundurowych i myśliwych więc o czym my mówimy. to tak jakbyśmy porównali ilość wypadków drogowych łącznie z wszystkimi rozbitymi autami przez Roberta Kubicę i jego kolegów sportowców.

Moim zdaniem nie trafiona analogia. Wiewiórki skrobią, że jednak w służbach mundurowych, zdarza się ( i ilościowo i procentowo ) więcej postrzałów i przypadkowych wystrzałów niż sportowcom. Ilość wypadków ale też celowych postrzeleń wśród cywili w żadnym miejscu w cywilizowanym świecie ( pomijam Afrykę, bliski wschód, ogólnie obszary objęte działaniami wojennymi ) nie jest nawet w okolicach podobnych rzędów wielkości o których mówią przerażeni konceptem powszechnego dostępu do broni. Nikt nikogo nie morduje na masową skalę, nie ma masowych postrzeleń, awantury nie przeradzają się permanentnie w strzelaniny, przestępczość leci na pysk, w basenach topi się więcej dzieci niż zostaje postrzelonych, etc.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2016, 16:28 przez Ghostdog, łącznie zmieniany 1 raz.
I love my SIGs.

mkw
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 486
Rejestracja: 20 kwietnia 2015, 14:26
Lokalizacja: ze wsi

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: mkw »

No tego się nie spodziewałem że zamordystyczny i anty wolnościowy projekt lansowany przez ROMB zostanie zjechany za to że jest za mało zamordystyczny ;laughing:
Rozpasana eurokomuna niedługo każe robić pozwolenia i certyfikaty w umiejętności posługiwania się siekierą ... Jedno jest dla mnie przerażające - to że ludzi są tak skutecznie zindoktrynowani tymi głupotami i polit-poprawnością że nie są w stanie nieszablonowo myśleć a ich pojęcie wolnego świata jest ukształtowane przez intelektualny marksizm sączony przez gazetę/gazety i postępowe telewizje. Gdyby naglę wyłączyli tefałen to chyba dużo młodych, wykształconych z wielkich miast by nie wiedziała co ma myśleć. To są prawdziwe problemy a nie to czy strzelba sama przeładuje czy trzeba wyjąć i włożyć ;-). Mam wrażenie że żaden z teoretyków cywilizacji nie przewidział że samoświadomość przerodzi się szybko w degenerację i w efekcie wejście w fazę schyłkową.
W czasie pokoju, człowiek roztropny zachowuje miecz u swego boku - Sun Tzu, Sztuka Wojenna.

Awatar użytkownika
power997
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 348
Rejestracja: 27 grudnia 2010, 22:49
Lokalizacja: PL

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: power997 »

Rozwinę wypowiedź jak dotrę do komputera, jednak pokrótce dla rozmówców.
Tak potrzebujemy kolejnych zmian w ustawie o broni:

1. Usuniecie monopolu PZSS. Do posiadania broni wystarczyłoby stowarzyszenie w lokalnym klubie sportowym lub strzeleckim.
2. Usunięcie egzaminu przed policją. Jesli posiadacz patentu PZSS moze otrzymać pozwolenie, kazdy po krótkim szkoleniu na lokalnej strzelnicy powinien posiadacz broń
3. Normalizacji kategorii.

Punkt 1 i 2 eliminuje 90 procent kosztów. Ktos wspominał o składce 650 za przynależność do klubu. Współprowadzę stowarzyszenie, nazywa się NTS http://www.towarzystwostrzeleckie.org działa na terenu kraju. Składka wynosi 100 zł. Dokładnie po to zostało założone zeby skończyć ze zabijaniem kabzy na ludziach chcących mieć pozwolenie. Rozliczamy sie z kazdej złotówki. Ta składka to kasa która daje sie na promocje strzelectwa i ściąganie nowych ludzi. Taki podatek na strzelectwo. W zamian za udział ma sie prawo do broni sportowej i kolekcjonerskiej. W ubiegłym roku zrobiliśmy x eventow dla tych co nie mieli kontaktu z bronia. Przepuściliśmy przez swoje ręce prawie 3 tysiące ludzi. Po to by edukować i robić strzelectwo. A nie roboć "dostęp do broni"

Ktos napisał ze trzeba uwolnić dostęp do broni. Kurka. A ktoś zabrania? Wystarczy sie zapisać przez internet, dostajesz papiery i legitymacje, składasz wniosek i za 2 mac dostajesz pozwolenie na 10 sztuk. za 100 zł rocznie posiadasz broń. Możesz wziac udział w szkoleniu po kosztach.
Powstają kolejne nowe kluby i stowarzyszenia z takim podejściem. Jak lidzie bedą mogli mieć krótka długa strzelby bez nikogo kto lokalnie bedzie organizował aktywność strzelnice to NIKT nje przyjdzie doc tych klubów i strzelnic. Nikt. Bo po co, bo to kosztuje, bo sam umiem.

Przepisują sie do nas sportowcy z innych klubów i niedługo połowa klubów obniży ceny i to znacznie. Tak samo mozna znaleźć strzelnice lokalnie albo zrobic lokalne stowarzyszenie. I dzialac. Uzbierać jakis grosz, poszukac terenu na strzelnice, powołać ja itd.
Zlikwidujmy cele broni, zastąpimy PZSS po prostu przynależnością do klubu strzeleckiego, zlikwidujmy durne egzaminy, zróbmy wymóg kursu posługiwania sie broni, konkurencja sama załatwi resztę. Niedługo bedą takie za 19.99 i bed wdawać tez duzo.

Awatar użytkownika
McMonster
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 771
Rejestracja: 23 marca 2015, 22:47
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dlaczego projekt od ROMB rozwala strzelectwo w Polsce

Post autor: McMonster »

Przecież projekt zakłada jasne wymogi i właśnie egzaminy. Bez egzaminu we własnych rękach wg tego projektu będzie można posiadać jednostrzałowe strzelby i prostą broń bocznego zapłonu. Aż tyle lub tylko tyle. Ludzie, chcąc więcej, pójdą na szkolenia i egzaminy, szczególnie dla prawa noszenia. Jedyne, czego projekt ROMB z wymienionych przez Ciebie rzeczy pomija, to właśnie ta kategoria C, czyli obywatelska karta broni wydawana na podstawie niekaralności i aktualnych badań. I tutaj na miejscu jest dyskusja na temat wprowadzenia dodatkowego egzaminu. Chociaż patrząc na ponad dekadę praktyki czarnoprochowej osobiście uważam, że nie ma takiej potrzeby.

I absolutnie nie zgodzę się, że nikt nie będzie chciał się szkolić z własnej inicjatywy, stowarzyszenia i kluby sobie poradzą, bo sztucznie napędzany tłum członków zastąpi większy, zmotywowany i zainteresowany.
Dumny kolekcjoner staroci na amunicję scaloną i pseudosportowiec
Braterstwo, WKS Śląsk

Wróć do „Prawo i broń - WBP”