kula czy pocisk

Forum PSSH

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
Willie357
Moderator
Moderator
Posty: 2902
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 16:15
Lokalizacja: Śląsk

Re: kula czy pocisk

Post autor: Willie357 »

A ja tam jestem za zmianą ról także poza strzelnicą, np zmiana polewającego :)
CZARNE I NITRO,>30, moturki , G 4x4 Bundeswehr , za młodu kobietki.
TAK dla eutanazji kretynów

Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 138
Rejestracja: 23 września 2012, 11:11
Lokalizacja: Mazury

Re: kula czy pocisk

Post autor: mar_kow »

Pytanie: czy kalibrator USA 514-450 Pedersoli ze stronki https://saguaro-arms.com/product-pol-13 ... 4-450.html będzie dobry czy szukać lepszego rozwiązania? Kokilę zapodam później bo na razie "świnka" pusta po zakupie Tryon'a match...

wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 16 października 2016, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: kula czy pocisk

Post autor: wycior. »

To jest lepsze rozwiązanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan skarbonki. Na zdjęciu jest też kalibrator typu DP - żeby nie było że obrzydzam rzecz której nie mam (nie kupiłem go - dostałem gratis z Volunteerem).
Obrazek
Kalibrator ze zdjęcia, zrobiony z chińskiego statywu do wiertarki, odrobiny złomu i paru hydraulicznych śrubunków, kosztował ok. 100 zł - jedna tulejka w cenie. Tulejki: tokarz robi mi surowe po 10 zł., dalej dopracowuję rozwiertakiem nastawnym i papierem ściernym na wałku.
Zalety:
1. Minimalnym kosztem mogę mieć tyle tulejek ile chcę, stopniowanych co 0.001" albo jeszcze dokładniej. Mogę też optymalnie wyprofilować tulejkę, co jest ważne zwłaszcza przy mocniejszej kalibracji (ta zaleta jest względna, bo to kalibratora DP moje tulejki też pasują).
2. Dzięki przełożeniu mogę kalibrować mniejszym wysiłkiem i przy powtarzalnym, równomiernym nacisku.
3. Szybsza praca. Nie muszę otwierać kalibratora do wsadzenia każdego pocisku z osobna.
4. Możliwość łatwego smarowania pocisków podczas kalibracji. Smarowanie w kalibratorze DP prowadzi do błyskawicznego zaświnienia kalibratora.
5. Najważniejsze: możliwość dopasowania tłoczka do głowicy pocisku. Pociski najlepiej kalibrować "dupką do przodu", tzn. w tym samym kierunku w którym wchodzą do lufy. Pod każdy typ pocisku odlewam sobie z żywicy idealnie dopasowane wnętrze tłoczka. Dzięki temu nawet po przyłożeniu podczas kalibracji znacznej siły nie grozi mi odkształcenie głowicy. W konsekwencji mogę stosować w pojedynczym przejściu znacznie głębszą kalibrację niż przy płaskim tłoczku kalibratora DP.
Wady: Drwiny kolegów którzy jako minimalne, koszerne rozwiązanie uznają prasę kalibracyjną Lymana.

Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 138
Rejestracja: 23 września 2012, 11:11
Lokalizacja: Mazury

Re: kula czy pocisk

Post autor: mar_kow »

wycior. pisze:To jest lepsze rozwiązanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan skarbonki. Na zdjęciu jest też kalibrator typu DP - żeby nie było że obrzydzam rzecz której nie mam [...]
Sprytne rozwiązanie... Największy problem miałbym z tulejami. Resztę pewnie znalazłbym w garażu (lubię majsterkować i trochę narzędzi mam)... Rozumiem że rozwiertakiem należałoby nawiercić "kołnierz" wprowadzający pocisk równomiernie do kalibratora. Za jakiś czas pewnie i z Lymanem nie będzie problemu ale staram się rzeczowo oddzielać zabawki od codzienności...

wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 16 października 2016, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: kula czy pocisk

Post autor: wycior. »

Surową tuleję zrobi ci za niewielką kasę każdy tokarz. Trzeba założyć średnicę otworu minimum 0.1 mm poniżej planowanego kalibru (bezpieczniej nawet 0.2 mm). Najlepiej tę średnicę ustalić z tokarzem żeby nie musiał wytaczać ale po prostu wiercił. Wystarczy toczenie zgrubne. Tak prosty obiekt jest zwykle pierwszym zadaniem dla ucznia w zawodówce. Nadaje się najzwyklejsza stal konstrukcyjna, tzw. gwoździowa. Szlachetniejszej nawet nie polecam bo trudniej ją rozwiercać i szlifować a żadnych zalet tutaj nie ma.

Rozwiertakiem najpierw rozwiercasz tuleję na wylot do kalibru ok. 0.01 mm poniżej planowanego. Potem stopniowo poszerzając rozwiertak robisz z jednego końca kielich wlotowy. Na koniec papierem ściernym na wałku szlifujesz otwór na ostateczny kaliber, przy okazji wygładzając wnętrze tulei wraz z kielichem.
Ostatnio zmieniony 10 marca 2019, 15:43 przez wycior., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 18 listopada 2006, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega

Re: kula czy pocisk

Post autor: kozichwost »

Bardzo podobnym rozwiązaniem Jak kolegi wyciora opartym na identycznym statywie pod wiertarkę zakupionym w markecie i hand made kalibratorze wywołałem tylko nie lada ciekawość wśród czołówki strzelców CP w Polsce na strzelnicy w Kędzierzynie Koźlu. Nikt nie prawił mlrałów, że nie historycznie, że tylko lyman.... Skomentowali - działa? Jak działa to dobrze....
Przepraszam - pan tu nie stał

slaw2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 221
Rejestracja: 02 września 2018, 17:02

Re: kula czy pocisk

Post autor: slaw2 »

Pociski najlepiej kalibrować "dupką do przodu", tzn. w tym samym kierunku w którym wchodzą do lufy.
Też to wiem ale nigdy nie usłyszałem sensownego wytłumaczenia dlaczego tak - co prawda dorobiłem swoją teorię ale nie wiem czy ona jest prawdziwa .
Wycior dlaczego od głowy a nie od Du...py ?
Wady: Drwiny kolegów którzy jako minimalne, koszerne rozwiązanie uznają prasę kalibracyjną Lymana.
Nie zawracał bym sobie głowy takimi wypowiedziami i robił swoje :piwo:
Ostatnio zmieniony 10 marca 2019, 23:38 przez slaw2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 138
Rejestracja: 23 września 2012, 11:11
Lokalizacja: Mazury

Re: kula czy pocisk

Post autor: mar_kow »

Kalibrator zamówiłem Pedersoli + pociski .451 500gr. Postrzelać i tak najszybciej będę mógł chyba dopiero w weekend majowy jak się dopcham do strzelnicy (praca, wyjazdy...)... O ile żona nie zaprotestuje...

wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 16 października 2016, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: kula czy pocisk

Post autor: wycior. »

slaw2 pisze:dorobiłem swoją teorię ale nie wiem czy ona jest prawdziwa [...] dlaczego od głowy a nie od Du...py ?.
Jesteś obyty z mechaniką więc sądzę że Twoja teoria jest dobra. Chodzi, zdaje się, o to aby maksymalnie pasowny pocisk ładować do lufy z minimalnym oporem? O kalibracji tyłem do przodu pouczył mnie swojego czasu Rusznik. Zaraz potem pooglądałem skalibrowane pociski pod mikroskopem i stwierdziłem że musiał mieć rację. Polecam Ci zrobienie tego samego. Jako eksperyment wspomagający proponuję pogłaskać psa.

slaw2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 221
Rejestracja: 02 września 2018, 17:02

Re: kula czy pocisk

Post autor: slaw2 »

Jako eksperyment wspomagający proponuję pogłaskać psa.
Wystarczy mi oglądanie materiałów z włosem i pod włos. Moja teoria była jeszcze inna ;-) ale nie zaprzeczała Twojej więc być może jest prawdziwa .

Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4493
Rejestracja: 03 czerwca 2005, 09:00
Lokalizacja: Gliwice

Re: kula czy pocisk

Post autor: Marek- »

wycior. pisze:Zaraz potem pooglądałem skalibrowane pociski pod mikroskopem i stwierdziłem że musiał mieć rację. Polecam Ci zrobienie tego samego. Jako eksperyment wspomagający proponuję pogłaskać psa.
Jak by na to nie patrzeć to ta sierść zawsze w którymś momencie będzie pod włos, gdy wchodzi przy ładowaniu lub gdy wychodzi w lufy, jest to nieuniknione.
Przy kalibracji ważniejsze jest to jaki pocisk kalibrujemy, odwrotnie warto kalibrować minie szczególnie jeśli mają delikatne sukienki.

Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1261
Rejestracja: 19 stycznia 2007, 09:34
Lokalizacja: Śląsk

Re: kula czy pocisk

Post autor: Zielonorogi »

z ciekawości zapytam - mierzycie pociski przed i po kalibracji ?
co Wam wychodzi ?

wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 16 października 2016, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: kula czy pocisk

Post autor: wycior. »

Zapewne się mylę ale - po dyletancku- wydaje mi się że przy wychodzeniu z lufy zachodzi jednak pewna różnica. W chwili strzału wskutek kompresji/ekspansji pocisk został już odkształcony/pogrubiony/wprasowany w gwint a wszelkie mikrozadziorki jego "sierści" wskutek tego brutalnego aktu przestały istnieć.

wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 16 października 2016, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic

Re: kula czy pocisk

Post autor: wycior. »

Zielonorogi pisze:z ciekawości zapytam - mierzycie pociski przed i po kalibracji ?
co Wam wychodzi ?
Wiem że zabrzmi to niewiarygodnie ale moje doświadczenia wykazują że po kalibracji pociski mają mniejszą średnicę niż przed. Nie dotyczy to oczywiście przypadku gdy kalibrator jest za duży ...

Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 18 listopada 2006, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega

Re: kula czy pocisk

Post autor: kozichwost »

Wg moich obserwacji, po kalibracji każdy pocisk ma równą średnicę. Przed kalibracją bywa różnie
Przepraszam - pan tu nie stał

Wróć do „ Polskie Stowarzyszenie Strzelectwa Historycznego”