Drodzy użytkownicy,

W związku z wymogami prawnymi w najbliższym czasie forum-bron.pl zmieni swój status na „forum zamknięte”.
W praktyce oznacza to, że osoba niezalogowana o statusie „gość” nie będzie mogła przeglądać forum.
Przeglądanie, czytanie lub pisanie na forum będzie możliwe tylko dzięki rejestracji i logowaniu.

Administracja forum

Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Czyli wiatrówki o energii powyżej 17 J

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

FireFighter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 294
Rejestracja: 2015-06-22, 16:39
Lokalizacja: Vietnam - Hanoi
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: FireFighter » 2017-08-10, 13:59

Po proszę o uzasadnienie dlaczego "lepiej nie", bo dział chyba właściwy?
Czy może to działa tak, że większość szanownych Forumowiczów strzela w limicie urządzeniami pneumatycznymi, a nie bronią pneumatyczną i w "dobrym" tonie jest nie poruszać takich tematów? To według takiej zasady, że na forum skuterowym nie rozmawia się na temat litrowych "ścigaczy"?
Ale nie każdy mieszka w tym smutnym jak pi..a kraju a skoro jest taki dział to można sobie podywagować, chyba? Ale żeby nie dywagować to może założyć inny temat, tylko czy przejdzie cenzurę modów?


Awatar użytkownika
Kucyk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 91
Rejestracja: 2016-10-11, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: Kucyk » 2017-08-10, 18:26

Dobra, ryzykuję artykuł, ale by nie było wątpliwości co do dalszej części postu, i aby tak trochę się podlizać administracji a przez to zapewnić sobie większą ochronę przed skasowaniem przelanych na ekran mych myśli, od razu zaznaczam że oczywistymi oczywistościami są dla mnie:
- strzelanie śrutem o Ek powyżej 17J jest legalne wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych (strzelnicach), zaś
- posiadanie wiatrówki fabrycznie określonej jako mająca zdolność wytwarzania energii ponad limit generuje konieczność zarejestrowania jej na Policji.

Jako iż widzę już że moderatorzy są usatysfakcjonowani, przejdę do meritum. Zacznijmy od ustawowej definicji że bronią jest sprzęt napędzany gazem zdolny wypuszczać z lufy pociski o energii powyżej 17J.

A powiedzcie mi, które słowo w powyższym zdaniu jest najbardziej kontrowersyjne?
Oczywiście – słowo „zdolny”. Bo ustawodawca nie zdefiniował czy zdolny znaczy w chwili użycia gdy produkowany jest strzał, czy ogólnie że dana konstrukcja ma taką możliwość. Tu dygresja – przez słowo konstrukcja uważam całokształt konkretnych elementów tworzących wraz ze sobą wiatrówkę, więc nie ma tu mowy o wymianie sprężyny, zaworu, lufy – to wszystko ma być w naszych rozważaniach jedno i to samo.
Mało tego, znów w przepisach jest nieścisłość: czy zdolny oznacza że zdolny na danym śrucie, czy na wszystkich jakie fruwają nad Matką Ziemią?

Jeśli przyjęlibyśmy że „zdolny” oznacza tu i teraz, przy takim ustawieniu i takim naboju, to nie ma problemu – ze skręconego FACa można w ogródku grzać.

- Hola, hola, panie Kucyk! – Słychać głos Michała Usa. – Zaraz ban będzie za mącenie Czytelnikom w mózgach, bo wiadomo ze FAC to nie stan wiatrówki, ale jej potencjalne zdolności.

Skoro na takie tory dyskusja zeszła, to ja stawiam mocną tezę: Każdy kto ma HW100 powinien natychmiast ją zarejestrować!
Wszak wystarczy parę ruchów kluczem ampulowym i z grzecznych 16,3 mamy potencjał 21J.

- Ale to wymaga wymiany zespołu uderzeniowego z fabrycznie zaplombowanego na rozklejony. Nie wolno tego robić! – Kolega Spiner w ten sposób próbuje odeprzeć mój argument.

A ja powiem że 17J można przekroczyć nie dotykając tylnej, sklejonej części „systemu” wiatrówki, a jedynie po odkręceniu 2 śrubek łączących połowy kostek zmniejszyć ciśnienie za reduktorem który żadnej plomby nie ma i już się strzela facownie.

- Kucyk, ty jednak bana chcesz. – Teraz Cortez przystępuje do akcji. – Co ty tu nam bzdecisz o jakimś grzebaniu w bebechach? Na warsztacie nie grzebiemy - to limitu nie łamiemy.

A wiecie co ja widziałem u obecnego Mistrza Polski w HFT 1? A dziurę! A wiecie gdzie? A w dupce mistrzowskiej HW. A kto powie co w tę dziurę można wsadzić?
- Patyk! – Krzyknął ktoś z tylnego rzędu.
- Serek dla myszki? – Rzucił inny.
- Małe kamyki! – Padały kolejne propozycje.
- Klucz?... – Nieśmiało powiedział Kolega Witboy.
Tak Koledzy – tam można wsadzić klucz ampulowy nr 6 i przeregulować Wajrucha. A ile to trwa? O to zapytaliśmy samego mistrza:

Mistrz Polski HFT 1 pisze:Regulacja mocy mojej HW 100 zajęła mi dwie godziny. Przez pół godziny szukałem klucza do garażu gdzie mam skrzynkę narzędziową, potem okazało się że zostawiłem go w kieszeni portek które były w praniu, więc musiałem godzinę dwadzieścia czekać aż pralka cykl skończy. Na koniec, po dostaniu się na warsztat 10 minut szukałem imbusa, który akurat miałem nie w skrzynce, a w samochodzie. Samie przekręcenie regulacji z 16 do 20J zajęło ok. 3 sekundy, ale trzeba liczyć cały proces, czyli przesterowanie odbyło się z prędkością 1J/30 minut.


Czyli co? Kolega Mistrz ma FACa, czy nie ma? No jasne, iż w świetle tego co na wstępie forumowo ustaliliśmy, czyli że o rejestracji nie decyduje stan w danej chwili, a możliwości sprzętu, Mistrz ma sprzęt ponadlimitowy! Fakt, reguluje się to kluczykiem, ale przecież można kluczyk zamienić na gustowną mosiężną gałeczkę i to moletowaną!

Jaki wniosek zatem względem osoby Mistrza?
- Dzwonię do płokułatuły! – Krzyknął niewymawiający 'er' Użytkownik Łudy.

Jeszcze jedna kwestia do przemyśleń: Oczywiście, Mistrz zdobywa tytuły strzelając HW ustawioną na 16,3J. A czy coś stawało by na przeszkodzie aby wyniki wystrzelał z takiej samej konstrukcyjnie, zarejestrowanej HW, odprężonej z fabrycznych 24J do 16,3?

Dobra, sprawa regulacji sprzętu to jedno. A teraz inna beczka: mam znaną tu wiatrówkę Crosman dającą bardzo stabilne strzały (wczoraj na 37 puknięć dV wyniosło 3m/s, SV=1).
Na Egzakcie czy to takim, czy innym uzyskuję 16,0…16,5…16,7 – w zależności od partii i rodzaju. Ale jak zapcham w lufę jeden rodzaj H&N to 17,5J od razu wydoję. Czy to kształt śruciny, czy twardość ołowiu sprawia że ten nabój jest zdolny wyciągnąć + całego żula z Questa.

Kolejny śrut Gamo: jego nie można zmusić by przekroczył z kolei 15 Julków. Gdybym nie znał innych śrucin i na nim ustawił napęd, to na zwykłym JSB miałbym z 19 kuni.

I co? Powiedzcie mi: mam FACa, czy nie?

Zastanówcie się Panowie, strzelacie jednym śrutem i macie ustawiony pod niego sprzęt by nie przekraczał limitu, a przecież nie macie gwarancji, że na świecie, w laboratorium kryminalistyki albo nawet w sklepie w którym kupujecie nie znajdzie się pelet co lepiej będzie śmigał. Zatem może macie FACe?

Reasumując - Osobiście myślę, że prawo nasze nie definiuje dostatecznie precyzyjnie momentu kiedy wiatrówka staje się bronią. Nie zawarto także w nim ostrej granicy że jeśli coś jest zarejestrowane jako broń, to jest bronią w każdej chwili.

W takich przypadkach jeśli już dojdzie do sprawy sądowej, a jak wiecie w naszym prawie sąd nie ma obowiązku dążenia do ustalenia jaki był stan faktyczny, zatem sędzia będzie rozpatrywał argumenty udowadniane przez strony, zaś zasadą jest rozpatrywanie wątpliwości na korzyść sądzonego, jednym z tych argumentów będzie z pewnością stan sprzętu w chwili która spowodowała że juryści musieli się sprawą zająć. Czyli że wiatrówka była tak i tak ustawioną, i takim to a takim śrutem karmioną w momencie X. A to, że strzelba mogła by więcej, to jak z tym przysłowiowym, sygnalizowanym już przez Kolegę Sandacza duchownym, który niby jest księdzem, ale sprzęt, i to często całkiem ponadlimitowy, pod sutanną posiada.

Pozdrawiam wieczornie – wiatr ustaje, czas strzelić jakieś piwko i puknąć dziurkę. Jak na prawdziwego FACeta przystało.

Kuc.


Yannu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 209
Rejestracja: 2015-06-02, 14:05
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: Yannu » 2017-08-10, 18:51

Wątek ogóraskowy jak widzę.

Bo co do sensowności FAC'a nie będę się wypowiadać - szkoda energii i czasu. 17J pozwala na pełne wykorzystanie potencjału kalibru 4,5mm. Nie trzeba bawić się w wytrzymalsze konstrukcje śrutochwytów. Owszem, limit jest ustalony arbitralnie, ale nie bezsensownie.

P.S. Gdzieś spotkałem się z informacją, że jeżeli konstrukcja wiatrówki pozwala na zmianę energii wylotowej bez ingerencji w system, to w laboratorium podczas badania odkręcają regulator na maxa i zaczynają testowanie. Ktoś to mógłby zweryfikować?


Awatar użytkownika
Cortez
Moderator
Moderator
Posty: 3900
Rejestracja: 2007-12-01, 15:24
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: Cortez » 2017-08-10, 19:23

Kolego Kucyk,
Napisałem "lepiej nie" - bo nie zamierzam kopać się z koniem, a tym bardziej z Kucem.
Przepisy są jedne dla wszystkich i to chyba jasne. FAC - to FAC i ma swoje obostrzenia w naszym prawie.
Jakiekolwiek majstrowanie przy zmianie Eo może łączyć się z bardzo przykrymi konsekwencjami (przepadek sprzętu, grzywna,etc....). Nawet przy strzelaniu na własnej działce.

Ale...może być różnie:
Zawody kilka lat temu w W-wie na Radiowie...
Kartusz nabity poprzedniego dnia do 200 bar. Sprzęt przystrzelony i ustawiony na 242 m/s (zawsze tak miał). Rano strzelanie na "zero" i sprawdzenie Vo na chrono bramkowym - 242 m/s. Potem wyszło ostre słońce, a ja głupi zostawiłem karabin w otwartym pokrowcu na 1/2h i wdałem się w sympatyczne pogawędki z dawno nie widzianymi kolegami. Po rozpoczęciu zawodów (trzy stanowiska dalej) nastąpił pomiar Eo: 252 m/s. Dyskwalifikacja - dalej szedłem w grupie znanych tu Kolegów tylko dla przyjemności.... :wink: Potem starannie zamykałem pokrowiec. Pomiar po pierwszej rundzie wykazał 243 m/s. Zrobiłem FACa? Nie.
Ale na pewno nie świadomie.
Daystate Merlyn S + SS 10x42/Nitrex 3-9x42


Awatar użytkownika
Kucyk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 91
Rejestracja: 2016-10-11, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: Kucyk » 2017-08-10, 20:40

No i świetny, życiowy przykład Kolega Cortez podaje! A ja dodam od siebie: mamy wiatrówkę, dla odmiany napędzaną powiedzmy Vortexem typu trzeciego, ustawioną na 16,7J w temperaturze domowej.
A tu słoneczko, grill, to jeszcze po piwku. A słonko ostro praży ale „najpierw szamka, później tyrka” - karkówka została zjedzona, dobra – strzelamy. I będzie tego 18J jak byk! A co to interere że na nieświadomce? FAC i już! Czapa, albo dożywocie.

Ale przestrzegam przed takim zawężaniem poglądu. Jak napisałem, prawo nie jest w stanie przewidzieć wszelkich możliwości, dlatego nigdy nie będzie idealne – zatem interpretując je zachowujmy zdroworozsądkowe podejście, a przede wszystkim jeśli już chcemy wypowiedzi nasze okraszać prawdziwą, solidną prawością i sprawiedliwością, a nie jesteśmy biegli w tym prawie (jak wszyscy obecni tu), to opierajmy się na precedensie – dlatego też prosiłem w usuniętym poście aby jeśli ktoś zna przypadki sporów sądowych w których strzelanie na działce ze skręconego FACa było poruszane (przypominam że wyroki sądów powszechnych są w Internecie publikowane) to przedstawił jakieś informacje dotyczące tematu.


Ale aby skończyć tę smutną pieść, teraz coś z innej (nomen omen) beczki. Wiecie że jest coś takiego jak prawo zwyczajowe?
Jak niektórzy wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą, od lat zajmuję się produkcją alkoholi domowych. I teraz mały kłiz:

Czy wolno pędzić bimber?

Większość myśli że tak, albo tylko na własny użytek, etc.
A ja Wam powiem że prawo polskie zabrania uzyskiwania alkoholu w wyniku destylacji bezpośrednio po fermentacji. Czyli nie wolno.

A śliwowica Łącka? Alkohol który znalazł się nie tylko na liście regionalnych dziedzictw kulturowych ale uznany został za dobro kultury narodowej i jest chroniony jako marka. No toż ten trunek chroniony prawem łamie prawo, bo zasadą jest iż wytwarza się go „chałupniczo”.
Ale nikt tego nie ściga, tak jak ogólnie domowego bimbrowania w Polsce. A na każdym weselu mamy studzienkę, chatkę albo wózek ze swojską słoninką i beczułką El Bimberro. I to jest ten zwyczaj o który pytałem kilka akapitów wcześniej.

Tak czy inaczej widać, że litera prawa to jedno, jej zrozumienie to drugie, a jej egzekwowanie to trzecie. Dlatego proponuję nieśmiało: pamiętajmy o tym, wyrażając swe sądy kategoryczne, które są tu niezwykle modne gdy się je mówi do tłumu. Czasem warto stanąć tak trochę po stronie rozumu.

Idę sprawdzić jak się destylat śliwkowy stojący od 2014 r. w dębowej beczce ma...


Awatar użytkownika
Januszpelle
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 2012-06-17, 21:57
Lokalizacja: Zalesie
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: Januszpelle » 2017-08-10, 21:59

Ja tam na strzelaniu, znam się tyle o ile, ale na pewno "Śliwowicy Łąckiej" (dodam, że oryginalnej) do ust w życiu już nie wezmę. 0,5 litra wylałem do zlewu w Zakopanem!
Tyle dobrego się o niej naczytałem prze lata, a rzeczywistość mi wyprostowała kubki smakowe. :-D
Dzięki karabinkowi HW 100 strzelanie znowu stało się przyjemnością, mimo podeszłego wieku :-)


FireFighter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 294
Rejestracja: 2015-06-22, 16:39
Lokalizacja: Vietnam - Hanoi
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Strzelanie z FACa ustawionego poniżej limitu

Postautor: FireFighter » 2017-08-11, 07:39

Cyt.: "A co to interere że na nieświadomce? FAC i już! Czapa, albo dożywocie"-piękny przykład trzymania się sztywno przepisów -umarłem :)
Prawo jest prawem i trzeba się do niego stosować, to fakt tyle, że ,jak każdy "obywatel" mogę mieć inne poglądy na pewne sprawy. 8-)
Stosując się często sztywno do procedur wychodzi czasami komedia podczas analizy zdarzeń. Dlaczego, ano dlatego, gdyż w Polsce często procedury napisali teoretycy, którzy w du*** byli i wiadomo co widzieli i nieraz kopiują coś z innych krajów, bo mają jakiś kompleks niższości w ogóle nieuzasadniony. A tu trzeba myśleć i mieć procedury, które są wypracowane przez lata to co się sprawdza w Polsce nie koniecznie musi się sprawdzić w innym kraju i odwrotnie, ale niektóre procedury powinny być stosowane we wszystkich krajach. Dobrym przykładem jest USA możemy się z nich śmiać, że są mało "inteligentni", ale u nich jak się coś dzieje, to sił i środków na miejscu mają więcej niż potrzeba i bardzo dobrze, bo przy takim założeniu na 99% sobie poradzą z zagrożeniem.
Wiecie np., że gdyby Wielka Brytania miała takie procedury jak Polska, to by może nikt nie zginął w ostatnim pożarze budynku wielorodzinnego jaki u nich miał miejsce. Dlatego, bo pewnie pożar nie zdążył by się rozprzestrzenić, a w Wielkiej Brytanii są takie przepisy-procedury, że pierwsza SD czyli drabina mechaniczna była zadysponowana po 30 minutach od zgłoszenia jak budynek wielorodzinny przypominał "pochodnię" 8-)
Po prostu te kraje myślą, że działają tak prewencyjnie, iż takie zdarzenia ich nie będą dotyczyły a praktyka-życie udowadnia, że jest inaczej coś o tym wiem 8-)
I na koniec pozdrawiam i FAC-owców i Limit-owców, szanujmy się, bo łączy nas jedno hobby. :piwo:
Ostatnio zmieniony 2017-08-11, 09:14 przez FireFighter, łącznie zmieniany 2 razy.



Wróć do „FAC”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości