Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Zawody westernowe na Litwie - Wild Bill Hickok Match

Okolice Suwałk ,Augustowa i Olecka

Moderator: Moderatorzy CP

Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7252
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Zawody westernowe na Litwie - Wild Bill Hickok Match

Postautor: Sebastian » 2012-05-27, 20:31

Jedni bawili sie na Beldonce a ja w tym czasie goscilem i reprezentowalem nasza klub na Litwie na zawodach westernowych.Bardzo lubie te formule strzelania gdyz dynamizm akcji wyzwala zupelnie inne emocje niz statyczne strzelaeni do tarczy.
Bylo wspaniale ,organizacja perfekcjna,gospodarze i uczestnicy bardzo przyjazni.Widac ze wszyscy doceniaja dobra zabawe i klimat tamtych lat. Stage byly inspirowane wydarzeniami z zycia Billa Hickoka. Gospodarze wlozycli sporo wysilku w przygotowanie za co nalezy im sie podziw.
Nie bylem ostatni ale tez nie bylem pierwszy (11 miejsce) .
Powod bardzo prozaiczny,bron zacinala sie i wciaz brak umiejetnosci. Na strzelnicy w trakcie treningu niby wszystko dziala,niby sie trafia za kazdym razem,a w praktyce pod presja czasu i emocji wszystko sie psuje. Pierwszy stage pokazal ze przesadzilem ze szlifowaniem sprezyny.Nie odpalaly kapiszony.Szybka polowa naprawa (kawalek drewna miedzy sprezyna a rekojescia) poprawil dzialanie ale kurek dzialal za to jak traktor. Mimo wszystko nie bylo najgorzej bo wygralem jednego stage-a z najlepszym czasem i wszystkimi trafieniami. Niestety w innych byli lepsi.
Podziwiac mozna niektorych zawodnikow za opanowanie broni i siebie.
Bron kapiszonowa jest bardzo kaprysna (kazdy mial jakies niewypaly i spdajace kapiszony).
Emocje i presja czasu powoduja drzenie rak,pomylki itp. Ja np. szarpalem sie przed 3 sek z rewolwerem w kaburze nie mogac go wyciagnac. Wczesniej odruchowo go zapialem zeby nie wypadl i zapomnialem zeby odpiac pasek.Skupiony na celu probowalem go wyciagnac i dopiero po 3 sek szarpania stwierdzilem ze cos jest nie tak i spojrzalem w dol. Zycie.
Pozostal mi w dalszym ciagu trening w celu perfekcyjnego i intuicyjnego opanowania broni. W zasadzie nie bylo czasu zeby precyzyjnie celowac wiec albo sie trafia albo nie.
Kilka zdjec z zawodow :
https://picasaweb.google.com/104393038093536894032/WildBillHickokMatch?authuser=0&feat=directlink

Krotki film - Wild Bill Hickok Match 26.05.2012 Rudninkai


Wróć do „Klub Strzelecki "Kaliber.45"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość