Dyrektywa, a początki w sporcie strzeleckim.

Miejsce, gdzie wrzucamy wszystkie beznadziejne i nic nie wnoszące posty i tematy.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

oto33
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 2017-06-13, 08:58
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Dyrektywa, a początki w sporcie strzeleckim.

Postautor: oto33 » 2017-06-15, 23:28

MarcinKr pisze:"Ona już wie, już zna tę historię,
że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią,
ona na pamięć to umie.
A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć."

Pozwolenie, papiery złożone do WPA. W 30 dni około 15 telefonów czy już jest. Jest! Z WPA prosto do sklepu, G19 już czeka. I kaburę IWB i paczkę naboi. Jedną, bo drogie. Magazynek do pełna i przeładować koniecznie. Teraz za pasek i w miasto. Z wymarzonym GLOCKIEM!

Tydzień później powrót na forum z pytaniem - Panowe mam już! Powiedzcie jak to się rozbiera? A jak czyści? Czym to nasmarować?

Ja jestem za powszechnym dostępem do broni, ale wiedząc że ktoś koło mnie na ulicy broń posiada chciałbym móc wierzyć, że nie zrobi mi nią krzywdy, choćby przez przypadek. I nie broń i....y, który w drugim poście na forum pyta o to jak przez chorobę kręgosłupa ułatwić sobie egzamin.


Po pierwsze takie kropkowane obelgi zostaw sobie dla rodziny przy kolacji, jeśli popiera takie zachowania.
Po drugie rozumiem, że wyrazem Twojej inteligencji jest cytowanie mi tekstu piosenek zespołu pokroju Raz,Dwa,Trzy czy innej Osieckiej. Ten opis o bieganiu jak dziecko z przeładowaną bronią za paskiem jest żałosny.
Po trzecie, pozwolenie i tak uzyskam, czy sie to w Twojej "mądrej główce" mieści, czy nie i to bez udziału mojego kręgosłupa ( zadałem to pytanie z czystej ciekawości ).
Po czwarte w gry komputerowe nie grywam i nie grywałem nawet będąc dużo młodszy.
Po piąte Glock'a w rękach miałem nie raz i nie raz z niego strzelałem, więc jeśli z góry zakładasz, że ktoś ma fizjonomię małoletniego tępaka to proponuje zacząć od spojrzenia w lustro.
P.S. Pytanie o choroby układu kostnego zamykam, ponieważ najpierw robi się ze mnie idiotę, a za z chwilę będę lawirantem i oszustem (nawet mając prawdziwe, poważne i udokumentowane schorzenie) dzięki takim forumowy "autorytetom" jak cytowany powyżej.
Całej reszcie jeszcze raz dziękuję.
Ostatnio zmieniony 2017-06-16, 00:25 przez oto33, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
MarcinKr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 98
Rejestracja: 2016-07-20, 13:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Dyrektywa, a początki w sporcie strzeleckim.

Postautor: MarcinKr » 2017-06-16, 00:03

Widzisz, zadałeś sobie nieco trudu i wiesz do czego zmierza sławetna dyrektywa. I pewnie wiesz jakimi argumentami posługują się jej autorzy i zwolennicy. Więc zdaj sobie też sprawę, że twoje (i nie tylko twoje) pytania o kręgosłupy i każde inne możliwości wykorzystywania luk prawnych (oczywiście istniejących) będzie tylko dolewaniem benzyny do ognia. I nazwij sobie takie zachowanie tak jak uznałaby to za słuszne twoja rodzina.
Jak możesz przeczytać nawet w tym wątku to bieganie (tutaj z nienabitą) bronią po mieście nie jest czymś niezwykłym, bo daje fajne uczucie (???). Potem pomyśl o odpowiedzialności i dziw się dalej, że EU chce jeszcze zaostrzać przepisy. Jak zagłębisz się nieco w forum zamiast mnie obrażać to znajdziesz też wiele więcej przykładów, w tym biegania z bronią nabitą, choć umiejętności brak. Tutaj rozważ czy znajdując się obok takiego człowieka nie będziesz się czuł zagrożony, choćby przypadkowym postrzałem. Gdybyś nie brał wszystkiego do siebie, to zapewne zauważyłbyś, że ten wyśmiewany przez ciebie cytat ma na celu opisanie takiej sytuacji jako jednej z wielu, a nie wyłącznie twojego posta.
Ja trzymam kciuki za to żebyś otrzymał pozwolenie, a w przyszłości żeby każdy obywatel po szkoleniu mógł kupić i nosić legalnie broń. Póki co jednak nie rób kreciej roboty całemu środowisku.
Chyba nie napisałem nic o fizjonomii, a tym bardziej małoletniego tępaka? To już chyba sam sobie wkręciłeś film kolego...


oto33
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 2017-06-13, 08:58
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Dyrektywa, a początki w sporcie strzeleckim.

Postautor: oto33 » 2017-06-16, 01:02

MarcinKr pisze:Widzisz, zadałeś sobie nieco trudu i wiesz do czego zmierza sławetna dyrektywa. I pewnie wiesz jakimi argumentami posługują się jej autorzy i zwolennicy. Więc zdaj sobie też sprawę, że twoje (i nie tylko twoje) pytania o kręgosłupy i każde inne możliwości wykorzystywania luk prawnych (oczywiście istniejących) będzie tylko dolewaniem benzyny do ognia. I nazwij sobie takie zachowanie tak jak uznałaby to za słuszne twoja rodzina.
Jak możesz przeczytać nawet w tym wątku to bieganie (tutaj z nienabitą) bronią po mieście nie jest czymś niezwykłym, bo daje fajne uczucie (???). Potem pomyśl o odpowiedzialności i dziw się dalej, że EU chce jeszcze zaostrzać przepisy. Jak zagłębisz się nieco w forum zamiast mnie obrażać to znajdziesz też wiele więcej przykładów, w tym biegania z bronią nabitą, choć umiejętności brak. Tutaj rozważ czy znajdując się obok takiego człowieka nie będziesz się czuł zagrożony, choćby przypadkowym postrzałem. Gdybyś nie brał wszystkiego do siebie, to zapewne zauważyłbyś, że ten wyśmiewany przez ciebie cytat ma na celu opisanie takiej sytuacji jako jednej z wielu, a nie wyłącznie twojego posta.
Ja trzymam kciuki za to żebyś otrzymał pozwolenie, a w przyszłości żeby każdy obywatel po szkoleniu mógł kupić i nosić legalnie broń. Póki co jednak nie rób kreciej roboty całemu środowisku.
Chyba nie napisałem nic o fizjonomii, a tym bardziej małoletniego tępaka? To już chyba sam sobie wkręciłeś film kolego...

Obraza zaczęła sie od Twojego posta. Bardzo nie lubię jak ktoś kto mnie nie zna, nie wie co mam w głowie, co w sumieniu i jakim jestem człowiekiem obraża moją inteligencję przez może nieroztropnie zadane pytanie. Tylko wiesz......gdybym ja sobie taki dokument lekarski kupił, załatwił czy wydrukował to jeszcze miałbym jakieś wyrzuty odnośnie tego pytania. Uważałem, że mam prawo wiedzieć dlaczego inni nieskazitelni jadą na lewiźnie, a ja legalnie będę chciał ominąć prawo i stanę się cwaniakiem (których nie toleruje). Muszę przyznać ci racje z jednym, fakt nie pomyślałem, że takie pytanie i ewentualna odpowiedź na nie moze spowodować lawinę lewych zaświadczeń lekarskich na egzaminach, jednocześnie zmniejszając publiczne zaufanie do patentów strzeleckich i samych strzelajacych gdy zaczną te lewizny wychodzić, czego bardzo bym nie chciał, ponieważ uważam to środowisko za bardzo rozwinięte, mądre i roztropne, wiec pytania nie było.
Nie żywię urazy, troszeczkę sie tylko poirytowałem, bo z góry zostałem wrzucony do kotła z całą hołotą, której pozwolenie jest potrzebne głownie po to by cyt."zabrać broń na siłownię i kolegom pokazać", a taki obraz to zupełne przeciwieństwo mojej osoby.



Wróć do „Rynsztok”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość