Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Diana 27 prezentacja - demontaż

Warsztat wiatrówkowy

Moderator: Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9678
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Diana 27 prezentacja - demontaż

Postautor: Senio » 2010-01-04, 21:53

Diana 27 to karabinek dość mały lekki i składny. Energia na poziomie 12J. Jest to coś pomiędzy HW30 a HW50 ze wskazaniem na ten drugi. Kilka sztuk tych karabinków przewinęło mi się przez ręce, ale jakoś nigdy nie były to karabinki w dobrym stanie i nie opisywałem ich szerzej. Nie przyciągały mojej uwagi i dlatego jakoś były pomijane. Tym razem jest prawdziwa perełka, bo niemal w stanie fabrycznym nie strzelana, więc napisze kilka słów o tym karabinku. Z pewnością nie jest to Diana jakie produkują obecnie. Jest to karabinek z tzw. starej dobrej produkcji. Wykonany bardzo starannie z dbałością o szczegóły i przede wszystkim wykonany z metalu, bez dodatków plastikowych jak dzisiejsze Diany. Popatrzmy bliżej na Dianę 27.

Widok całości

Obrazek

Korpus z oryginalną szyna pod optykę

Obrazek

Lufa

Obrazek

Szczerbinka regulowana w czterech położeniach

Obrazek

Muszka tunelowa

Obrazek

Logo Diany

Obrazek

Dbałość o szczegóły. Nie ma bolca zaklepanego z dwóch stron przy dźwigni naciągu a śruba kontrowana jak przy zawiasie lufy

Obrazek

Muszka metalowa nasuwana na szynę frezowana na lufie i dokręcana z boku śrubką

Obrazek

Korpus od spodu

Obrazek

Spust regulowany

Obrazek

Jak widać na powyższych fotkach kiedyś potrafili robić karabinki bez użycia plastiku, solidnie wykonane, że aż miło na nie popatrzeć i z nich postrzelać. Diana 27 nie jest trudnym karabinkiem do rozebrania, jednak nie jednemu nie udało się jej poskładać. Ma dość skomplikowanie zamontowany mechanizm spustowy, który nie jednemu przysporzył sporo kłopotów. To się rozlatuje wszystko po wyjęciu i później nie wiadomo jak to poskładać. Kilka wyraźnych fotek powinno ułatwić w przyszłości demontaż i montaż tego karabinka. Są różne wersje Dian 27 w zależności od roku produkcji, i różnią się między sobą szczegółami. Ta akurat jest jedną z ostatnich modeli Diany 27 jakie kiedyś produkowano. Najpierw musimy zsunąć tylną zaślepkę. W tej Dianie jest otwór wycięty przez cały korek zaślepiający i można go swobodnie wysunąć, jednak w innych starszych, trzeba najpierw zdemontować spust, aby można wyjąć sprężynkę która dociska spust. Zdejmujemy więc zaślepkę wysuwając ją do tyłu

Obrazek

Tu pokazana jest sprężynka o której wcześniej wspomniałem. Ciężko ją wyjąć. Jest z dość grubego drutu i silnie trzyma zamontowana na dwóch wystających kołeczkach.

Obrazek

Dlatego musimy wybić bolec (oś) spustu, aby to wszystko razem rozmontować i wyjąć. Podkładamy coś z otworem pod obudowę języka spustowego i wybijamy bolec.

Obrazek

O tak

Obrazek

I wyciągamy go razem ze sprężynką której nie można przed demontażem spustu wyjąć

Obrazek

Odkręcamy kontrę śruby zawiasu lufy

Obrazek

Dalej śrubę zawiasu

Obrazek

I mamy lufę zdemontowaną

Obrazek

Z jednej strony jest podkładka dystansowa płaska

Obrazek

Z drugiej podkładka dystansowa plus podkładka sprężynująca, aby nie powstawał nigdy luz na zawiasie lufy.

Obrazek

Popatrzcie nawet dźwignia naciągu w kostce lufy ma podkładki dystansowe z obydwu stron, aby wyeliminować ewentualne luzy. To się nazywa dbałość o szczegóły w dalszym ciągu w wykonaniu tego karabinka.

Obrazek

Dalej musimy korpus włożyć w ściągacz. Nie da rady bez niego tego systemu rozebrać ani złożyć. Jest kilka elementów które trzeba trzymać i jednocześnie montować sprężynę, więc ściągacz jest w/g mnie niezbędny. Ja wykorzystałem w tym wypadku tokarkę jako ściągacz bo sprawdza się nieraz wyśmienicie w tej roli. Naprężamy lekko całość i wybijamy dwa zaznaczone bolce. Nic już nie trzyma sprężyny, więc teraz powoli wysuwamy sprężynę odkręcając ściągacz, i trzymamy jednocześnie całość drugą ręką asekuracyjnie, aby się nie rozpadła

Obrazek

Widać fabryczne smary i jakikolwiek brak zużycia czy pracy tego konkretnego karabinka. Uwaga na tą sprężynkę którą zaznaczyłem, aby przy demontażu nie prysła i nie zginęła.

Obrazek

Wyjmujemy pozostałą część mechanizmu spustowego. Wyjmujemy sprężynę z prowadnicą, i na końcu wyjmujemy tłok. Mamy Dianę 27 rozebraną. Uwaga na trzy kulki mechanizmu spustowego. Trzeba je od razu wyjąć jeśli same nie wyleciały i schować żeby nie zginęły. Bez nich po złożeniu karabinka nie działał by mechanizm spustowy.

Obrazek

Szkoda że świat schodzi na psy, i zmierza w kierunku chińszczyzny i tandetnego plastiku, skoro można inaczej co widać na załączonych wyżej obrazkach.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
JacekB
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 560
Rejestracja: 2006-03-25, 23:23
Lokalizacja: Ostrołęka
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: JacekB » 2010-01-05, 09:17

Witam!
Jednym słowem: "kochajmy stare wiatrówki, tak szybką odchodzą".
Darku, czy z bebeszkami robiłeś coś specjalnego, czy pozostało standardowo :?:
pozdrawiam-JacekB
Strzelectwo w czasie pokoju, to .............. przyjemność :)


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9678
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Postautor: Senio » 2010-01-05, 11:59

JacekB pisze:Darku, czy z bebeszkami robiłeś coś specjalnego, czy pozostało standardowo :?:


Jeszcze jej nie poskładałem, bo uszczelka przechodzi „namaszczenia” ale zostanie w oryginale, bez żadnych zmian.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
Bonzoo
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 958
Rejestracja: 2007-01-29, 19:25
Lokalizacja: Łazy (Ślaskie)
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Bonzoo » 2010-01-05, 18:30

Diana 27 to piękny karabinek. Posiadam straszy model niż prezentowana tutaj przez Senia. Moja ma szczerbinkę i muszkę montowaną na jaskółczy ogon i nie posiada szyny pod optykę, reszta bez zmian. Dzięki uprzejmości Waldka, Diana ma skróconą lufę, nową oksydę, zamontowany tłumik i szynę pod optykę, dostała też zepto. Ja ze swojej strony, po za polerką systemu pod oksydę, dograłem resztę bebeszków. Zmniejszyłem średnicę kanału dolotowego do 3mm, dorobiłem nowe podkładki mosiężne na kostkę lufy, wymieniłem uszczelkę portu ładowania na oging, dorobiłem, PET-'ke i podkładki ślizgowe. Dodatkowo polerka wszystkiego co było potrzebne. Dobrałem sprężynkę tak żeby było około 8.5J Tak wyglądała z Gamo NRA na pokładzie:

Obrazek

Teraz ma odnowioną kolbę, dorobioną bakę sznurowaną i BT na pokładzie :)
Jak coś ci w życiu nie idzie i wpadasz pyskiem w błoto, to musisz być jak dzik - pchać to błoto ryjem do przodu.
______________________________________
SMS "Hetman"


strider
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3547
Rejestracja: 2005-03-14, 17:32
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: strider » 2010-01-05, 18:31

Kolego Darku, twoje opisy i poświęcony czas są na wagę złota.
Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9678
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Postautor: Senio » 2010-01-05, 19:34

Bonzoo pisze:Dobrałem sprężynkę tak żeby było około 8.5J


Co ciekawe to Diana 27 jest dość elastyczna jeśli chodzi o podniesienie . regulację energii. Do tego dmucha fajnie tak przy 7,5J jak i przy około 12J. Taki wynik osiągnąłem kiedyś w starszym modelu jak Twój na sprężynie od Webleya z drutu 3,1mm. Jednak optymalnie chyba jest tak jak Ty wykombinowałeś, i te około 9J w zupełności wystarcza do zabawy tym karabinkiem. Na oryginalnej sprężynie z drutu 2,8mm dmuchają jak maczówki 7,5J. Ale za to bardzo przyjemnie i praktycznie bez kopniaka.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
Bonzoo
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 958
Rejestracja: 2007-01-29, 19:25
Lokalizacja: Łazy (Ślaskie)
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Bonzoo » 2010-01-05, 20:12

Dokładnie tak jak mówisz, teraz strzela praktycznie bez kopa. :)
Jak coś ci w życiu nie idzie i wpadasz pyskiem w błoto, to musisz być jak dzik - pchać to błoto ryjem do przodu.
______________________________________
SMS "Hetman"


Awatar użytkownika
Jacek T
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 572
Rejestracja: 2004-05-06, 18:00
Lokalizacja: zak. opcja niem.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Jacek T » 2010-01-10, 11:47

A czy ,
Ostatnio zmieniony 2015-01-27, 11:36 przez Jacek T, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9678
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Postautor: Senio » 2010-01-10, 14:38

Jacek T pisze:A czy zwrócił ktoś uwagę na szczerbinkę? Zbudowana jest tak, żepo obróceniu blaszki zamontowanej na sprężynce, mamy dostępny inny kształt, rozmiar (szerokość) samej szczerbinki.


Napisałem o tym przed czwartą fotką na której jest szczerbinka. Taki sam sposób regulacji jak w obecnych karabinkach Weihraucha.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
Jacek T
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 572
Rejestracja: 2004-05-06, 18:00
Lokalizacja: zak. opcja niem.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Jacek T » 2010-01-11, 10:59

A ja tego nie zauważyłem, sorry.


Lopi69
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 86
Rejestracja: 2007-07-22, 08:19
Lokalizacja: Iława
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Lopi69 » 2010-01-11, 11:29

Jest duże podobieństwo elementów wewnętrznych do chińskich wyrobów.
Szkoda, że mając taki wzór robią "wyroby wiatrówkopodobne".

System podkładek kostki lufy, ze sprężystą z jednej strony jest identyczny jak w Anschutz-u 335, także starej dobrej produkcji.


lechuu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 2009-03-15, 10:05
Lokalizacja: starogard gd
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: lechuu » 2010-05-15, 21:19

Witam miłośników Dian. Od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem i mam pytanie. moja Diana jest z 1967 roku, czy one miały czokowane lufy? Pytam bo zaskoczyła mnie jej celność. Gwint w lufie głęboki , chyba lepszy niż w hw. pewnie to minimalny odrzut . :-?
Diana 27


Awatar użytkownika
JacekB
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 560
Rejestracja: 2006-03-25, 23:23
Lokalizacja: Ostrołęka
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: JacekB » 2010-05-16, 13:00

Witaj!
Czy czokowaną, wątpię, ale to akurat wada niewielka, jeśli wogóle :-D
Przy tej dbałości o szczegóły, przy tej jakości materiału (w tym samej lufy) to tylko strzelający, ewentualnie śrut może być tym słabym ogniwem, rzutującym negatywnie na celność.
Te karabinki z natury rzeczy są bardzo celne. Pisząc te mam na myśli Diany typu 25, 27, 35. Uwierz mi na słowo, a miałem ich po kilka różych egzemplarzy, że dno puszki z 25m ze stojącej nie jest dla nich wyzwaniem. Inaczej mówiąc: co widzisz w to trafisz :-D
To nie podły chińczyk, gdzie Senio musi siedzieć cały dzień, aby coś wogóle z tego wyszło.
pozdrawiam-JacekB
Strzelectwo w czasie pokoju, to .............. przyjemność :)


Awatar użytkownika
hogan
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 2296
Rejestracja: 2004-01-04, 20:11
Lokalizacja: śląsk
Grupa: Ekspert Wiatrówki
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: hogan » 2010-05-16, 14:33

lechuu pisze: Pytam bo zaskoczyła mnie jej celność. Gwint w lufie głęboki , chyba lepszy niż w hw.
Głęboki gwint nie koniecznie jest lepszy :-? płytki gwint a dobrej jakości powoduje to że osiąga się większą prędkość dolotową a co za tym idzie,mniejszy opad śrutu.
JacekB pisze:Witaj!
Czy czokowaną, wątpię, ale to akurat wada niewielka, jeśli wogóle :-D
Dokładnie,wada nie wielka jak piszesz Jacku,ale myślę że czok w tym sprzęcie jednak jest.
Pozdrawiam Waldemar.
www.airgunservice.pl


lechuu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 2009-03-15, 10:05
Lokalizacja: starogard gd
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: lechuu » 2010-05-16, 16:57

Pytałem o czok bo myślałem o obcince i tłumiku. Skoro jest czok to nie będę obcinał, szkoda psuć. Że celna to wiem :-D Kupiłem z lunetą ale bez "otwartych" więc kombinuję teraz jak założyć szczerbinkę od hw 95 bo muszka pasuje prawie idealnie. Przy jej energii będzie w sam raz na 20 metrów, co nie znaczy że dalej nie doleci śrut :) Strzelanie z "otwartych" to też fajna zabawa.
Diana 27



Wróć do „Warsztat - Wiatrówki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość