Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Moderator: Moderatorzy WBP

delli1977
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 14 sierpnia 2014, 12:55
Lokalizacja: Tarnów

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: delli1977 »

Tak, uzależnienie od kofeiny dyskwalifikuje. Może się to wydawać bez sensu, ale z tekstem rozporządzenia nie ma dyskusji. Jeżeli zdiagnozuję u kogoś takie objawy - to opinia negatywna.
Tylko, że nie spotkałem jeszcze osoby, która prezentowałaby kliniczne objawy uzależnienia od kofeiny. Po prostu wszyscy, których badałem, pili kawę bez objawów uzależnienia. I niech tak zostanie.

Awatar użytkownika
Wedymin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 311
Rejestracja: 21 września 2015, 09:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Wedymin »

Dzięki temu wątkowi odkryłem, że nie mam anankastycznych zaburzeń osobowości :)
"A gun by itself is worthless if you don’t know how to use it." Frank Castle

Thrud
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 941
Rejestracja: 07 października 2012, 19:05
Lokalizacja: Poznań

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Thrud »

@delli1977 Tak z ciekawości. Jak jest definiowane uzależnienie od kofeiny? Innymi słowy przy ilu kubkach dziennie?
To nie karabin czy broń palna. To jednosuwowy silnik cieplny spalania wewnętrznego ze swobodnym tłokiem.

delli1977
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 14 sierpnia 2014, 12:55
Lokalizacja: Tarnów

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: delli1977 »

Aby stwierdzić uzależnienie od kofeiny, podobnie jak od innych substancji/używek, muszą być łącznie spełnione co najmniej 3 warunki z poniższych sześciu:
1. utrata kontroli nad ilością bądź częstością przyjmowania kofeiny (np. picie kawy co 2 godziny)
2. objawy odstawienne w sytuacji gdy nie ma możliwości wypicia kawy (rozdrażnienie, senność, problemy z koncentracją)
3. silna potrzeba (głód) wypicia kawy, prowadzący wręcz do przymusu jej wypicia (nawet np. kosztem spóżnienia się na ważne spotkanie czy do pracy), dążenie do zdobycia kawy nawet gdy jest to utrudnione, niemożność zrezygnowania z wypicia kawy
4. wzrost tolerancji, czyli potrzeba wypijania coraz większych ilości (lub coraz mocniejszych) kaw w ciągu doby
5. zaniedbywanie innych zajęć i przyjemności na rzecz czynności związanych z zdobywaniem i piciem kawy
6. picie kawy mimo występowania szkód zdrowotnych i przeciwwskazań do jej stosowania (np. nadciśnienie, tachykardia, problemy ze snem wynikające z picia zbyt dużych ilości kawy).
Zdaje sobie sprawę, że kryteria te zdecydowanie lepiej pasują np. do uzależnienia od alkoholu (gdzie są też wyraźne skutki psychospołeczne uzależnienia), natomiast uzależnienie od kofeiny (kawy) jest tak naprawdę bardziej ciekawostką niż realnym problemem.
Tym niemniej Minister Zdrowia do jednej kategorii zaliczył "kawoszy" i osoby chorujące na schizofrenię, uważając, że jedni i drudzy nie mogą otrzymać pozwolenia na broń. :shock:

Awatar użytkownika
r2d2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 782
Rejestracja: 24 czerwca 2003, 00:49
Lokalizacja: z okolicy

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: r2d2 »

Ha ha jestem na kursie i ścieżce ale jeszcze troche mi brakuje, :621:
quidquid Latine dictum sit, altum videtur

Tomasz12
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 18 listopada 2020, 18:16

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Tomasz12 »

Witam serdecznie :)
Mnie z kolei ciekawi czy ktoś z Was uzyskał pozwolenie w podobnej sytuacji, lub czy słyszał/zna takowe osoby które pomimo leczenia się u psychiatry uzyskały pozwolenie?
Pytam ponieważ często spotykam się z opinią - zwłaszcza na FB - że policja sprawdzając delikwenta pytają o niego również w NFZ, i otrzymana odpowiedź o leczeniu powoduje iż o pozwoleniu można zapomnieć...

Wiedzmin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 185
Rejestracja: 03 sierpnia 2020, 11:05

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Wiedzmin »

Zapomnieć nie, po prostu jak coś znajdą to się odwołają od badań do jakiejś resortowej dziury jak WOMP. Sprawdź sobie w serwisie NFZ via epuap co NFZ wie o Tobie. Tam powinno wszystko być. ZIP się chyba nazywa.

Ale jeśli nie jesteś pewien swojego zdrowia psychicznego, a chcesz broń, to idź lepiej do policji. Tam można kupić sobie rozwiązania do multiselecta, w razie czego koledzy i prokurator będą tuszować i zamiatać pod dywan... ;laughing: A poza tym ich wizerunku już się nie da popsuć, a nasz owszem.

Tomasz12
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 18 listopada 2020, 18:16

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Tomasz12 »

Pytam raczej sytuację mniej więcej taką gdy ktoś leczył się parę lat temu, na badaniach wyspowiadaliśmy się z naszej przeszłości a lekarz orzecznik wydał nam zgodę. (nie chodzi mi tutaj w żadnych wypadku o "załatwianie" czy jakieś kręcenie).
Czytałem wielokrotnie że policja gdy dowie się że ktoś się leczył (ale w sumie niby skąd? stąd pytanie o NFZ) w przeszłości, z automatu kieruje na badania z odpowiednią adnotacją "i pozamiatane". Stąd pytam czy jest ktoś tutaj na forum kto pomimo wcześniejszego, zakończonego pozytywnie leczenia dostał pozwolenie, czy może raczej jest tak jak piszą na różnych grupach na FB?

Awatar użytkownika
Jarek Fujarek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1290
Rejestracja: 10 lutego 2004, 23:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Jarek Fujarek »

Przeczytałem całą dyskusję i nabrałem przekonania, że powinieneś poszukac innego hobby.
Pozdrawiam
Maciek

FireFighter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 518
Rejestracja: 22 czerwca 2015, 16:39
Lokalizacja: Vietnam - Hanoi

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: FireFighter »

mgmg pisze:
20 września 2020, 12:06
A możesz podać gdzie jest zapis o tym, że te choroby mogą wystąpić raz w życiu i juz pozamiatane do jego końca a nie w trakcie starania się o pozytywne orzeczenie o zdolności?
Matko boska, posty znikają szybciej niż ich pisanie zajmuje...
Gdzie jest napisane, że zdrowy człek nie zapadnie na te choroby po otrzymaniu pozwolenia?

Jarek Fujarek pisze:
20 listopada 2020, 22:15
Przeczytałem całą dyskusję i nabrałem przekonania, że powinieneś poszukac innego hobby.
Daj mu spokój. W USA byle czubek kupuje na dowód i gra.
" Wojna jest tam , gdzie młodzi i głupi dają się wrobić starym i zgorzkniałym durniom w zabijanie ludzi " KONRAD ADENAUER
Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.

Wiedzmin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 185
Rejestracja: 03 sierpnia 2020, 11:05

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Wiedzmin »

Nóż może kupić bez badań. Do policji może pójść i na badaniach oszukiwać kupując klucz multiselectu na forum policyjnym. Wtedy będzie miał dostęp do samoczynnej nawet. Cegłą może rzucić. Dajcie spokój, gdyby był niebezpieczny to by poszedł łatwiejszym sposobem niż ścieżka zdrowia z pozwoleniem. Niech idzie na uczciwe niepolicyjne psychotesty do pozwolenia i niech ekspert z uprawnieniami zadecyduje. A jak lekarz i psycholog stwierdzą, że jest ok to myślę że uzasadniona jest obrona przed resortowymi odwoławczymi w WOMP, gdzie policja wywiera często nieformalne naciski - takie badania nie są obiektywne i to kontynuacja psychiatrii represyjnej z głębokiej komuny.

Tomasz12
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 18 listopada 2020, 18:16

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Tomasz12 »

Jarek Fujarek pisze:
20 listopada 2020, 22:15
Przeczytałem całą dyskusję i nabrałem przekonania, że powinieneś poszukac innego hobby.
Aha. No i wnioskujesz to na podstawie 2 moich postów które ogółem napisałem z prostym pytaniem o to czy ktoś na forum po leczeniu bezsenności kilka lat temu uzyskał pozwolenie? Czy może po prostu nie zauważyłeś że ja i autor tematu to dwie różne osoby?

Po prostu jest to dla mnie niezrozumiałe. Nie mówimy o kwestii np schizofrenii paranoidalnej która trwa, tylko o fakcie że ktoś kilka lat temu poszedł po pomoc do lekarza, wszystko zakończyło się pomyślnie i jest od wielu lat ok. Wielokrotnie czytałem że policja sprawdza, kieruje na dodatkowe badania itd - stąd moje pytanie czy jest ktoś tutaj na forum kto był w podobnej sytuacji i tyle.

Awatar użytkownika
Włodek61
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 299
Rejestracja: 19 stycznia 2014, 15:08
Lokalizacja: PT już nie, teraz Łowicz i TM - czasami

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: Włodek61 »

Raczej nie oczekuj odpowiedzi na forum. Chcesz się przekonać to zrób to sam , złóż papiery i wtedy zobaczysz. Bez złośliwości :-D
chcę wrócić do dawnego hobby .....i tyle :kukaracza:

Awatar użytkownika
mgmg
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 162
Rejestracja: 05 kwietnia 2018, 13:18
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: mgmg »

Z mojej strony niema przeciwskazań. Tak, że pierwszy i najważniejszy etap juz masz za sobą ;) Zostały tylko formalności...

Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 23 września 2012, 11:11
Lokalizacja: Mazury

Re: Przebyte zaburzenia lękowe/bezsenność a pozwolenie na broń

Post autor: mar_kow »

Dodam z własnego doświadczenia... Do najgorszych schorzeń na jakie się leczyłem i dalej mi doskwiera to kręgosłup. Jak złożyłem kwity na pozwolenie to zapytanie standardowo poszło do NFZ bo oczywiście nie dowierzają oświadczeniom że nie leczyliśmy się psychiatrycznie. Można leczyć się prywatnie bez śladu dokumentacji lekarskiej ale przypisywane leki należące do kategorii "ciężkich" zostawiają ślad. No i zapytanie idzie też do centralnej bazy leków gdzie jest cała historia co, komu, kiedy... Okazało się że kilkanaście lat temu jednorazowo przypisano mi silny lek przeciwbólowy z kategorii opiatów (też się o tym dopiero dowiedziałem). No i się zaczęło... Na szczęście był dostęp do dokumentacji leczenia że było to na kręgosłup. Ale przepychanka kwitami, kserami trwała długo - pozwolenie dostałem po 8 miesiącach od złożenia wniosku...

Wróć do „Prawo i broń - WBP”