Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
Artkor
Moderator silhouette
Moderator silhouette
Posty: 1443
Rejestracja: 27 lutego 2007, 10:47
Lokalizacja: Ostrowite

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Artkor »

Słownie: szesnaście osób. Jeśli przy tym doliczymy do statystyki ponad pół miliona (ile naprawdę, tego nie wie nikt) czarnoprochowców znajdujących według niektórych w rękach psycholi to faktycznie nie jesteśmy godni ani gotowi do posiadania broni bez ograniczeń.
Dzięki karabinkowi HW 100 strzelanie znowu stało się przyjemnością, mimo podeszłego wieku JanuszaPelle :) Obrazek

Glou
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 220
Rejestracja: 29 sierpnia 2018, 21:01

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Glou »

maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Nie boisz się, że jakiś pilot, którego policja dostatecznie nie nęka rozwali samolot o szkołę Twojego dziecka? N
Nie boje się bo mają regularne badania lekarskie psychologiczne i nie tylko, preferowani są tacy z rodzinami

pozdrawiam Maciek
Jak dwa miesiące temu przedłużyłem badania lekarskie do licencji lotniczej przed Lekarzem wyznaczonym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego to NIKT mnie nie pytał ani o badania psychologiczne ani tym bardziej psychiatryczne.
Krew, mocz, słuch, ekg i do widzenia!
A jeżeli chodzi o rodzine, to zazwyczaj linie lotnicze szukają młodych ludzi bez rodziny.

Ktoś Ci strasznych bajek nagadał ale proszę nie powielaj już tego nigdzie publicznie.
Nabierałem się dopiero za papierkami przy pozwoleniu na bron.

Wiedzmin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 301
Rejestracja: 03 sierpnia 2020, 11:05

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Wiedzmin »

maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Chłopie o czym tym w ogóle piszesz. U Was w rodzinie każdy ma frezarki i tokarki? Naprawdę chcesz mi powiedzieć, że skonstruowanie broni palnej to jest coś co każdy Kowalski zrobi sobie rano po porannej kawie? Błagam rozmawiajmy poważnie.Ja nawet łańcuch do piły zawiozłem ostatnio do naostrzenia.
A to Ty boisz się Kowalskiego? Kowalski może Ci wsadzić kosę pod żebro w każdej chwili będąc od Ciebie oddalony o kilka metrów. Mowa cały czas o jednostkach niebezpiecznych - terrorystach, bandytach. Oni mają czas sobie coś takiego skonstruować, byle ślusarz sobie poradzi skoro pastuchy z faweli dają radę. W poprzednim poście dołączyłem zdjęcia takich samopałów znalezionych u gangusów z Ameryki Południowej.
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Naprawdę chcesz mi powiedzieć, że świr chcący popełnić samobójstwo który ma fiata pandę, jest tak samo niebezpieczny jak świr który ma w domu aresnał broni palnej ostrej, full amunicji i umie się nią dobrze posługiwać?
A gdzie pisałem o fiacie? 10 tonowa terenowa "patelnia" jaka dowozi żwir i piach na budowy. Wchodzi tam 30 ton. Skoro każdy jest zagrożeniem to skąd pewność, że ktoś nie wyładuje takiej wywroty jakimiś materiałami wybuchowymi, które można zrobić z nawozów i nie zdetonuje w jakimś ludnym miejscu? Ja bym się bał dużo bardziej takiej ciężarówki, niż legalnego posiadacza broni. 87 osób zostało zabitych w 2016 w Nicei jak terrorysta wjechał w tłum ciężarówką - bez żadnych materiałów wybuchowych. Najkrwawsza masakra w Las Vegas i strzelec z bronią palną to było 60 ofiar. Tak więc terrorysta i pusta ciężarówka jest większym zagrożeniem od szajbusa z arsenałem broni. A gdyby ta ciężarówka była wyładowana ANFO, to byłoby jeszcze masakryczniej.
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Nie boje się bo mają regularne badania lekarskie psychologiczne i nie tylko, preferowani są tacy z rodzinami itd. Chyba nie zauważyłeś tej drobnej różnicy. Na te setki tysięcy lotów w ostatnich latch to jest ułamek promila.
Bzdura
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Podsumowując, ja szanuję Twoją niechęc do tego, że ktoś Ci narzuca pewne sprawy. Ale narzucając je jednocześnie tak naprawdę ty też jesteś chroniony. Zobacz jak zachowują się polacy na drogach, tych wszystkich szeryfów, zajeżdżanie drogi , podjeżdżanie na zderzakach. Wyobraź sobie, co by było, jakby każdy taki debil miał w samochodzie broń. Ja wiem, że niektórym się to podoba i ogólnie dziki zachód jest cool, ale ja jednak zostanę przy swoim zdaniu.
Ale przecież już każdy debil może mieć broń. Czarnoprochowego Colta o energii kinetycznej Glocka. Bez pozwoleń, badań, egzminów, rejestracji, szykan WPA, wywiadów środowiskowych i innych bzdur. Gdyby było jak mówisz, to powinniśmy mieć w każdym mieście kilka pojedynków w samo południe. A tymczasem co? Więcej osób wpada rocznie pod pociąg, niż ginie od tej broni.
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Tym bardziej, że badania psychologiczne, wywiad środowskowy i ten cały wymóg żeby nie popełnić przestępstwa to dla mnie naprawde nie jest jakieś wielkie ogromne roszczenie.
Badania psychologiczne są ok... niby. Jest lista wybitnych specjalistów z uprawnieniami do orzekania w tych sprawach. Specjalista magluje petenta kilka godzin testami. A co te testy są warte dla WPA? Nic, bo WPA może się odwołać do resortowej dziury bo ma taki kaprys. Skoro tak, to po takim skutecznym odwołaniu pierwotny lekarz psycholog powinien tracić uprawnienia. Prawda?

Wywiad środowiskowy to relikt głębokiej komuny i jest całkowicie niepotrzebny. Policjant pyta czy aby nie pijesz, aby nie ćpasz i czy aby grzeczny jesteś. A no i czasem sąsiadów nęka. Wiadomo, że nawet jak sąsiad awanturnik to już ktoś leci na niego donieść, w końcu sąsiad nie może na nas podonosić i nam uprzykrzyć życia w ramach podziękowań... Zresztą w UoBiA nie ma ani wywiadu, ani podstawy do odmowy bo awanturnik.

Wymóg żeby nie popełnić przestępstwa jest jeszcze zrozumiały i obiektywny. Ale ja cały czas piszę o wykroczeniach. Wykroczenie to przejście na czerwonym o 2 w nocy, sikanie w lesie albo zaparkowanie na zakazie. Za to kara już jest - mandat. I na mandacie powinno się skończyć, bo dedukcja, że osoba popełniająca wykroczenia jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego jest godna pożałowania.
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Szanujmy, to co mamy, bo mamy sporo. Ostatnio rozmawiałem z typem z jakiegos sklepu z UK, bo coś tam kupowałem on-line. Jak mu powiedzialem, że możemy nosić sobie broń po mieście w kaburach, to zbaraniał- z tego co zrozumiałem, u nich nie ma takiej opcji.
I jak tam ilość zabójstw i pobić od czasu zakazania? Zmalała? Przecież legalny posiadacz broni ostatnie o czym myśli, to żeby popełnić jakieś przestępstwo tą legalną bronią. To, że są jeszcze debilniejsze państwa w tej kwestii nie znaczy, że mamy się cieszyć z tego, że mogło być gorzej, bo ktoś tam ma gorzej. Mogłoby być też lepiej - USA, Szwajcaria, Austria.

Obrazek

Naprawdę broń na niekaralność + test u psychiatry (prawdziwego lekarza, nie znużonej laski po psychologii) by wystarczyła. Cała reszta to zbędne utrudniacze.
BLACK GUNS MATTER

Awatar użytkownika
Wedymin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 328
Rejestracja: 21 września 2015, 09:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Wedymin »

Jak tak czytam kolegę Maćka, to widzę, że komuna poczyniła w umysłach naszych straszliwe spustoszenie... Jeżeli liczba przy jego nicku to anagram roku urodzenia, to trochę mnie to nie dziwi, ale jednocześnie naprawdę przeraża mnie poziom hoplofobii u, jak rozumiem, posiadacza broni...
Zadam Ci takie pytanie: dorosłeś do posiadania broni? Tak? To co daje Ci podstawy sądzić, że inni nie dorośli?
"A gun by itself is worthless if you don’t know how to use it." Frank Castle

Awatar użytkownika
Smerf
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 02 marca 2009, 07:33
Lokalizacja: Łódź

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Smerf »

Bo ja mam a inni już nie powinni, Ja jestem godny a inni nie, itp itd. Ot tak jest Ci są godni Ci nie. A zestaw bredni aż poraża!!!!!, broń można samemu zrobić nawet bez tokarki w piwnicy to tylko jedna z moich reakcji na brednie wypisywane. Dochodzę do wniosku że albo to jest prowokator albo jakiś pracownik resortu chcący wywołać niepokoje albo przepraszam .............. :651:
Darek vel Smerf

"U początku filozofii stoi - zdziwienie. "
"Strzelmistrz - Łódź"

Cezary73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 14 listopada 2019, 10:19

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Cezary73 »

maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 16:03
To co mnie martwi jeszcze to ta broń czarnoprochowa. .....Ja rozumiem, że to jest fajne, że można mieć broń czarnoprochową bez tych wszystkich głupich papierów. Ale w razie jak będzie takich sytuacji jak powyżej przybywało, to może to także uderzyć w nas.

pozdrawiam Maciek

Nosz ku...
Każdy mężczyzna ma narzędzie gwałtu od urodzenia, i co ? rodzą się nowi i Cię to nie martwi ? Ma to uderzyć w wszystkich mężczyzn ?

maciek8791
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 28 października 2020, 17:19

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: maciek8791 »

Wedymin pisze:
14 stycznia 2021, 10:05
Jak tak czytam kolegę Maćka, to widzę, że komuna poczyniła w umysłach naszych straszliwe spustoszenie... Jeżeli liczba przy jego nicku to anagram roku urodzenia, to trochę mnie to nie dziwi, ale jednocześnie naprawdę przeraża mnie poziom hoplofobii u, jak rozumiem, posiadacza broni...
Zadam Ci takie pytanie: dorosłeś do posiadania broni? Tak? To co daje Ci podstawy sądzić, że inni nie dorośli?
Oj chyba troszkę sie rozpędziłeś, wręcz zaplułeś sobie ekran. Nigdzie nie pisałem, że inni nie dorośli - nie wiem skąd wywnioskowałes takie kocopoły. Ja uważam, że nie każdy może mieć broń bo to nie jest zabawka dla wszystkich, są ludzie którzy niestety nie powinni nigdy miec broni, a pomysł żeby kupowac ar-15 w biedronkach "bo samochód tak samo zabija" to według mnie kompletny debilizm. Na przyszłośc powstrzymaj się może z takimi chamskimi wycieczkami osobistymi, szanujmy się nawzajem nawet, jak mamy odmiennie zdania - to wbrew pozorom wcale nie takie trudne.

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2151
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: MarcinD »

Fakt, ze kazdy w Polsce moze miec CP i wychodzac na ulice nie spotykam hord rzadnych krwii Polakow przeczy twojej tezie:)
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

maciek8791
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 28 października 2020, 17:19

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: maciek8791 »

Glou pisze:
13 stycznia 2021, 20:02
maciek8791 pisze:
13 stycznia 2021, 19:20
Nie boisz się, że jakiś pilot, którego policja dostatecznie nie nęka rozwali samolot o szkołę Twojego dziecka? N
Nie boje się bo mają regularne badania lekarskie psychologiczne i nie tylko, preferowani są tacy z rodzinami

pozdrawiam Maciek
Jak dwa miesiące temu przedłużyłem badania lekarskie do licencji lotniczej przed Lekarzem wyznaczonym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego to NIKT mnie nie pytał ani o badania psychologiczne ani tym bardziej psychiatryczne.
Krew, mocz, słuch, ekg i do widzenia!
A jeżeli chodzi o rodzine, to zazwyczaj linie lotnicze szukają młodych ludzi bez rodziny.

Ktoś Ci strasznych bajek nagadał ale proszę nie powielaj już tego nigdzie publicznie.
Nabierałem się dopiero za papierkami przy pozwoleniu na bron.
Nie wiem gdzie robiłeś licencje i na co, ale piloci dużych samolotów mają badania psychologiczne. Więc chyba robiłeś turystyczną i latasz jakąś cesną.
Inaczej to wygląda z pilotami liniowymi.

https://www.dw.com/pl/kim-by%C5%82-pilo ... a-18343782

"W 2008 roku Andreas Lubitz został przyjęty do szkoły pilotów Lufthansy w Bremie. W trakcie egzaminów wstępnych przeszedł odpowiednie testy psychologiczne. "

Z tym typem który rozwalił samolot i zabił wielu ludzi była właśnie taka akcja, że był chory psychicznie i z tego co kojarze to się przemknął przez kontrolę nie mając zaliczonych badań psychologicznych (miał chyba wynik negatywny)

Więc chyba nie powielam bajek publicznie, tylko pomyliłeś papiery na cesnę z papierami potrzebnymi, żeby latać samolotem liniowym boeingiem itd. Ty tak na serio myślałeś, że ktoś Ci pozwoli latać samolotem z 220 ludźmi na pokładzie i nie przebada Cie psycholog i psychiatra?

Awatar użytkownika
Artkor
Moderator silhouette
Moderator silhouette
Posty: 1443
Rejestracja: 27 lutego 2007, 10:47
Lokalizacja: Ostrowite

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Artkor »

Maćku, czarnoprochowce kupujemy niemalże w Biedronce, nie zastanawia Cię prawie całkowity brak incydentów z ich użyciem podczas gdy:
...w prywatnych rękach jest dzisiaj w naszym kraju ok. 547 tys. sztuk broni, a do tego trzeba doliczyć mniej więcej drugie tyle sztuk broni czarnoprochowej, która na razie dostępna jest bez pozwolenia i rejestracji (obowiązującej np. przy broni pneumatycznej)...
Dzięki karabinkowi HW 100 strzelanie znowu stało się przyjemnością, mimo podeszłego wieku JanuszaPelle :) Obrazek

maciek8791
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 28 października 2020, 17:19

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: maciek8791 »

Smerf pisze:
14 stycznia 2021, 10:30
Bo ja mam a inni już nie powinni, Ja jestem godny a inni nie, itp itd. Ot tak jest Ci są godni Ci nie. A zestaw bredni aż poraża!!!!!, broń można samemu zrobić nawet bez tokarki w piwnicy to tylko jedna z moich reakcji na brednie wypisywane. Dochodzę do wniosku że albo to jest prowokator albo jakiś pracownik resortu chcący wywołać niepokoje albo przepraszam .............. :651:
Nigdzie nie wypisywałem pierdół które sugerujesz, że ktoś jest godny albo nie. Naprawde można mieć ubaw czytając tego typu hejt. Może zacytujesz, w którym poście napisałem, że jestem godny żeby mieć broń? Nie możesz? No właśnie.

Jeszcze raz : są ludzie, którzy nigdy ale to nigdy nie powinni mieć w ręku broni. Bo są albo chorzy, mają depresje, nadużywają wódki bez umiaru, są wybuchowi i doprawadzają się do furii w kilka minut po czym rozwalają meble albo krzywdzą innych, potrafią gonić innego kierowce i zajeżdżają mu drogę narażając życie ludzi , popełniają rozszerzone samobójstwa przez depresję, są bandytami itd itp

Dlatego absolutnie broń nie może być dostępna bez chociaż minimalnej kontroli, bo zamiast dawać wolność, da jej ograniczenie, bo zmusi każdego żeby miał broń zawsze przy sobie i zwyczajnie wielu ludzi będzie się bało. Zakładasz w ogóle istnienie innych ludzi niż my, np. takich którzy zwyczajnie nie lubią broni albo się jej boją? To wyobraź sobie, że tacy też mieszkają w Polsce.

Jeszcze do niedawna o posiadaniu glocka czy ar-15 można było pomarzyć. Teraz już można mieć, nawet to i owo można nosić. Ale sporo grupa osób psioczy i mlaska, że dla nich te wymagania - jakieś testy trzeba robić, policja musi się wypowiedzieć czy nie jesteś bandytą itd - to po prostu szczyt chamsta i wysiłek porównywalny z lotem w kosmos. Już można na legalu postrzelać i JEST LEPIEJ NIŻ W WIELU INNYCH KRAJACH ale jak zwykle w kraju mieszka jest mlaskanie, że jest niedobrze i Pan jest wielce niezadowolony, bo jest za mało dane i trzeba więcej.

Awatar użytkownika
Artkor
Moderator silhouette
Moderator silhouette
Posty: 1443
Rejestracja: 27 lutego 2007, 10:47
Lokalizacja: Ostrowite

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Artkor »

To nie mlaskanie a po prostu myślenie wolnego człowieka, niewolnik zawsze będzie się cieszył z byle ochłapa rzuconego mu łaskawie przez pana.
Dzięki karabinkowi HW 100 strzelanie znowu stało się przyjemnością, mimo podeszłego wieku JanuszaPelle :) Obrazek

maciek8791
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 28 października 2020, 17:19

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: maciek8791 »

Artkor pisze:
15 stycznia 2021, 20:05
Maćku, czarnoprochowce kupujemy niemalże w Biedronce, nie zastanawia Cię prawie całkowity brak incydentów z ich użyciem podczas gdy:
...w prywatnych rękach jest dzisiaj w naszym kraju ok. 547 tys. sztuk broni, a do tego trzeba doliczyć mniej więcej drugie tyle sztuk broni czarnoprochowej, która na razie dostępna jest bez pozwolenia i rejestracji (obowiązującej np. przy broni pneumatycznej)...
Nie zastanawia mnie, bo nadal jest tej broni (czarnoprochowej) jeszcze mało. Oczywiście, że ani ja, ani nikt na razie nie cierpi z tego powodu. Mi chodzi o to, co się będzie dalej działo. Właśnie wróciłem ze sklepu, gdzie ledwo się dopchałem żeby zapłacić taki był tłum, tyle było broni do wydania, tylu ludzi którzy się w tym odnajdują - aż miło jest popatrzeć, jak to się rozkręca i jaki ludzie mają fun z tego, powstają nowe strzelnice itd.

To samo jest z czarnoprochową - ludzie kupują coraz więcej i więcej. I niech kupują, niech to się rozwija, niech strzelectwo się rozwija. Chodzi o to, że my jesteśmy przynajmniej trochę sprawdzeni - jakiś lekarz porozmawiał, policjant coś tam popatrzył. A tam nie ma żadnej najmniejszej kontroli, chociaż skuteczność broni jest 100% taka sama. W konsekwencji takich przypadków jak z tym ojcem co strzelił synowi w głowę, będzie coraz więcej w miarę jak kolejne tysiące ludzi tą broń kupią i jeszcze w konsekwencji na koniec uderzy to w innych posiadaczy broni. Na razie mamy śladowe incydenty. Wiesz co będzie, jak do broni dobierze się ktoś, kto ma depresję i będzie chciał zrobić poszerzone samobójstwo i zrobi się z tego temat nr 1 dla mediów?

Ja szanuje Twoje zdanie, możesz uważać, że to ograniczanie wolności itd ale zadajmy sobie pytanie, czy gdyby ten ojciec miał zwykły wywiad psychologiczny zrobiony pod kątem broni, to może była szansa, żeby zwyczajnie wyhaczyli, że jest coś nie halo?



Jeszcze mały link na koniec - podoba Ci się rzeczywistość taka jak na tym filmie - dobra OK. Ale mnie się już nie podoba, bo wożę ulicami dzieciaki do szkoły i ja nie chcę czegoś takiego jak na tym filmie. I żeby było jasne, pewnie ten facet zrobił co zrobił, bo typ w nissanie pokazał pistolet - ok rozumiem. Tylko spójrz na to z boku,z perspektywy codziennego życia, to co się tam dzieje jest po prostu POP.....

Awatar użytkownika
Smerf
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 02 marca 2009, 07:33
Lokalizacja: Łódź

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Smerf »

Artkor pisze:
15 stycznia 2021, 20:29
To nie mlaskanie a po prostu myślenie wolnego człowieka, niewolnik zawsze będzie się cieszył z byle ochłapa rzuconego mu łaskawie przez pana.
100% +-nic dodać nic ująć :)
Darek vel Smerf

"U początku filozofii stoi - zdziwienie. "
"Strzelmistrz - Łódź"

Mateusz70
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 368
Rejestracja: 17 marca 2019, 10:45

Re: Pozwolenie na broń a niechlubna przeszłość

Post autor: Mateusz70 »

Wedymin pisze:
14 stycznia 2021, 10:05
Jak tak czytam kolegę Maćka, to widzę, że komuna poczyniła w umysłach naszych straszliwe spustoszenie... Jeżeli liczba przy jego nicku to anagram roku urodzenia, to trochę mnie to nie dziwi, ale jednocześnie naprawdę przeraża mnie poziom hoplofobii u, jak rozumiem, posiadacza broni...
Zadam Ci takie pytanie: dorosłeś do posiadania broni? Tak? To co daje Ci podstawy sądzić, że inni nie dorośli?
To ja też zapewne jestem ofiarą komuny? Nawet wielokrotnie opowiadam się na forum za ostrożnością w przechowywaniu i noszeniu broni. Też ktoś mi wyliczał wiek na podstawie liczby w nicku. Cóż, trzeba to jakoś znieść.
Jakie ja mam podobne poglądy do tego krytykowanego kolegi Maćka! A może to jednak mój rocznik?
Mnie bardziej jednak zastanawia wypowiedź jednego z krytyków, który wyżej wspominał o wielogodzinnych testach psychologicznych przy badaniu na uzyskanie pozwolenia. Do jakiego to było pozwolenia? Trochę chyba długo jak na zwykły test.

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Prawo i broń - WBP”