Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Moderator: Moderatorzy WBP

pikpok
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 2018-05-27, 08:26
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: pikpok » 2018-06-12, 14:40

Mówi się od jakiegoś czasu o zmianach w UoBiA, więc z ciekawości zajrzałem do starych wersji tej ustawy i jej poprzednika, żeby zobaczyć jak kiedyś można było zostać strzelcem sportowym.

Czytam, czytam i nie do końca jest dla mnie oczywiste jak wyglądały wymagania i procedury w czasie obowiązywania Ustawy o broni, amunicji i materiałach wybuchowych z 1961 r.

Co trzeba było wtedy zrobić, żeby mieć własną broń sportową? Było to w ogóle możliwe?
Jak wyglądało wyrabianie pozwolenia?


Awatar użytkownika
woytas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 495
Rejestracja: 2015-12-09, 11:19
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: woytas » 2018-06-12, 14:51

Przede wszystkim krewnego w strukturach MSW.
Potem dochodziły wybitne osiągnięcia w zakresie dyscyplin strzeleckich.
Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek.


pikpok
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 2018-05-27, 08:26
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: pikpok » 2018-08-08, 12:00

OK, ale jak to konkretnie wyglądało za czasów ustawy z 1961? Kluby i strzelnice istniały, a nie chce mi się wierzyć, że wszyscy strzelający mieli bliższe lub dalsze powiązania z MSW i okolicami.
W jaki sposób można było wtedy mieć osiągnięcia nie mając broni? Chodziło się na strzelnicę, żeby strzelać z klubowej i czekało aż ktoś dojrzy w "kliencie" wybitny talent?

A jak było przy pierwszej UoBiA z 1999? Też trzeba było mieć super wyniki (z klubowej?), żeby dostać pozwolenie?

Pytam serio.


LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: 2011-12-05, 16:26
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: LARPAK » 2018-08-08, 12:07

Tak serio to przed nowelizacją z 2011 roku to ludzie się dopraszali niemalże o pozwolenie - co łaska dostawali na jedną sztukę, a maksymalnie na trzy lub musiał się wykazywać.
Otrzymanie pozwolenia było niejako nagrodą za osiągnięcia sportowe!

Strzelało się z broni klubowej.

M.in. dlatego, że pozwoleń było mało to i ceny broni były niskie - TT po 50 zł, P64 czy P83 po 350 - 400 zł, CZ75B za 600 zł itd.

Teraz to jest można powiedzieć, że normalnie w porównaniu do lat poprzednich sprzed nowelizacji w 2011 roku.


Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7313
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: Sebastian » 2018-08-08, 12:43

pikpok pisze:Co trzeba było wtedy zrobić, żeby mieć własną broń sportową? Było to w ogóle możliwe?
Jak wyglądało wyrabianie pozwolenia?

W na przelomie lat 60/70-tych moj ojciec mial pozwolenie i bron w domu. Kbks. Byl czlonkiem LOK, strzelal dobrze, jezdzil na zawody i klub mu zalatwil. Nawet nie on sam osobiscie.
Potem ktorys z czlonkow klubu po pijaku grozil zonie i wszystkim im odebrano.Bo tak.
Generalnie to instytucje zalatwialy pozwolenia tym komu sie nalezalo. Indywidualnie nie bylo szans.
Byles mysliwym,dzialaczem partyjnym,sportowcem,resortowym pracownikiem - dostawales.
Nie - to mogles sobie wystrugac proce.
Ostatnio zmieniony 2018-08-08, 12:44 przez Sebastian, łącznie zmieniany 1 raz.


APS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 2012-12-17, 11:56
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: APS » 2018-08-09, 13:58

Załapałem się na sam koniec obowiązywania starej ustawy z 1961 - rok 98. Należało spełnić następujące wymagania:

- członkostwo w klubie
- zdany egzamin policyjny (komisja przyjeżdżała do klubu, tylko test teoretyczny)
- badania w przychodni sportowej
- wystrzelana srebrna odznaka strzelecka na zawodach
- zaświadczenie z klubu potwierdzające że taki a taki powinien dostać pozwolenie

Uznaniowość i samowola urzędnicza na poziomie jaki jest ciężki do ogarnięcia współcześnie. Wnioskowałem o jeden pistolet centralnego zapłonu i dostałem odpowiednie zaświadczenie. Po kilku miesiącach na komendę został wezwany prezes klubu i został grzecznie poproszony o zmianę w zaświadczeniu z CZ na .22 bo: zawodnik za młody i nie dadzą centralnego jako pierwszej sztuki.

Po pół roku oczekiwania dostałem kwit na 1 sztukę BZ..


tomekwroclawski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2195
Rejestracja: 2010-11-14, 19:39
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: tomekwroclawski » 2018-08-09, 14:25

LARPAK pisze:Tak serio to przed nowelizacją z 2011 roku to ludzie się dopraszali niemalże o pozwolenie - co łaska dostawali na jedną sztukę, a maksymalnie na trzy lub musiał się wykazywać.
Otrzymanie pozwolenia było niejako nagrodą za osiągnięcia sportowe!

Strzelało się z broni klubowej.

M.in. dlatego, że pozwoleń było mało to i ceny broni były niskie - TT po 50 zł, P64 czy P83 po 350 - 400 zł, CZ75B za 600 zł itd.

Teraz to jest można powiedzieć, że normalnie w porównaniu do lat poprzednich sprzed nowelizacji w 2011 roku.


Owszem, łatwo nie było, ale bez mitologizacji.

Akurat mam zezwolenie z listopada 2010 r., akurat na 1 cz + 1 bz, ale cztery miesiące później dostałem bez najmniejszego problemu rozszerzenie o kolejne 3 szt.

Natomiast obracałem się w środowisku ludzi, którzy mieli pozwolenia na pewno na dużo więcej, niż rzeczone 3 szt.

Swoją drogą "świeże powietrze" wpuszczone przez ustawę z 2011 r. długo musiało torować sobie drogę przez korytarze WPA.

Tak realnie wg. mnie WPA odpuściła może 3 może 4 lata temu.


APS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 2012-12-17, 11:56
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: APS » 2018-08-09, 14:33

tomekwroclawski pisze:Owszem, łatwo nie było, ale bez mitologizacji.


Przez kilka lat (nie pamiętam dokładnie ale coś 2004-2006) zezwoleń sportowych praktycznie nie wydawano w ogóle po aferze na Legii.

Opisałem własne doświadczenia, pokrywają się z tym co napisał LARPAK.


Maniusel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 712
Rejestracja: 2011-04-03, 11:13
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: Maniusel » 2018-08-09, 14:33

O jakiej aferze mowa bo nie kojarzę
Czarny proch i czarna kawa,
Opętani samotnością...


APS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 2012-12-17, 11:56
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: APS » 2018-08-09, 14:58

Maniusel pisze:O jakiej aferze mowa bo nie kojarzę


http://www.zw.com.pl/artykul/191901.html?print=tak


LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: 2011-12-05, 16:26
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: LARPAK » 2018-08-09, 15:35

tomekwroclawski pisze:Owszem, łatwo nie było, ale bez mitologizacji.


Czy gdzieś w mojej wypowiedzi widzisz mitologizację zjawiska wydawania pozwoleń sprzed jak i po 2011 roku?
Raczej o owej mitologizacji można mówić w przypadku wypowiedzi o "znajomych z MSW" itp.

tomekwroclawski pisze:Akurat mam zezwolenie z listopada 2010 r., akurat na 1 cz + 1 bz, ale cztery miesiące później dostałem bez najmniejszego problemu rozszerzenie o kolejne 3 szt.


Tylko przypomnij wszystkim jak owe rozszerzenie robiłeś bo czasy art. 155 K.P.A. to nieco później nastały jak już się wszystko zaczęło układać.

tomekwroclawski pisze:Natomiast obracałem się w środowisku ludzi, którzy mieli pozwolenia na pewno na dużo więcej, niż rzeczone 3 szt.


U mnie w klubie też tacy byli i są co przed 2011 rokiem mieli więcej niż 3 szt. broni - zarówno sportowej jak i myśliwskiej.
Tylko wiele zależało od kopania się z koniem.
A ogólny trend był taki, że dostawało się na 1 sztukę i później ewentualnie.
Spójrz na wypowiedzi innych i wzmiance o srebrnej odznace strzeleckiej - nie są to jakieś duże normy, ale wszystko trzeba wykonać zgodnie z opisem konkurencji czyli Pcz czy Psp to jedna ręka itd.
I to właśnie owe osiągnięcia zdobyte na broni klubowej w wielu przypadkach decydowały o uzyskaniu pozwolenia więc nie ma co mówić, że nie był to jakiś problem bo była to zwykła uznaniowość.

tomekwroclawski pisze:Swoją drogą "świeże powietrze" wpuszczone przez ustawę z 2011 r. długo musiało torować sobie drogę przez korytarze WPA.

Tak realnie wg. mnie WPA odpuściła może 3 może 4 lata temu.


Nowelizacja ustawy z 2011 roku wiele wniosła już od samego początku - no może kilka miesięcy zanim do wszystkich dotarło, a pierwsi przetarli szlaki - miałeś pozwolenia na sport bez problemów na 10 szt. czy kolekcjonerskie na 40 szt. nawet i to w latach 2011 - 2013, chociaż niektóre WPA jak i KGP zaczęły stosować różne sztuczki w postaci ograniczeń zakupu amunicji, żądania osobo-startów, twierdzenie, że badania są nieważne "bo wychodzą w trakcie postępowania" mimo, że są ważne przez czas obowiązywania postępowania nawet jeżeli ich okres kończy się dzień po złożeniu wniosku.

Lata 2014 i dalej to spory napływ świeżej krwi, sportowcy robiący pozwolenia kolekcjonerskie itd.
Do tego możliwości art. 155 K.P.A. i bezproblemowe rozszerzanie sportu czy kolekcji to efekt wydeptania ścieżki m.in. przez takich ludzi jak ś.p. 9 x 19.

Także teraz sportowiec czy raczej osoba ubiegająca się o pozwolenie sportowe nie musi wydawać sporej kasy i liczyć na łaskę WPA tylko dostaje pozwolenie, a na zawodach może zajmować ostatnie miejsca.


Awatar użytkownika
Leśny Dziadek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1778
Rejestracja: 2012-10-15, 14:01
Lokalizacja: zDolnegoŚląska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: Leśny Dziadek » 2018-08-10, 07:57

Jechałem sobie samochodem obwodnicą Tarnowa, słuchałem Trójki, i taka audycja była, o dziwo bardzo pozytywny wydźwięk, o sportowcu z wybitnymi osiągnięciami, któremu Policja ("WPA" było nieznanym pojęciem) odmówiła wydania pozwolenia na JEDEN pistolet. I o konieczności uregulowania tej sytuacji, kiedy panuje totalna uznaniowość.

Był rok jakoś tak 2005?


tomekwroclawski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2195
Rejestracja: 2010-11-14, 19:39
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: tomekwroclawski » 2018-08-10, 08:20

A kojarzycie głos Rzecznika Praw Obywatelskich, wypowiadającego się negatywnie o postępowaniu WPA ?

Był to bodaj 2008 lub 2009


Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 2003-11-25, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: Piotr_JG » 2018-08-10, 12:58

Pierwsze kroki ku normalności zawdzięczamy pewnemu łysemu zomolowi. Chciał przepchnąć paintballa dla jakichś pociotków i wyszły mu wiatrówki gładkolufowe! Trzeba to było naprawić, bo naród, o zgrozo, kupował je bez żadnej kontroli, dowolnie mocne (kartofelkanone były wtedy legalne). Przy okazji nowelizacji kilku świadomym ludziom udało się przepchnąć repliki czarnopochowe (późniejszy prezydent Komorowski ma tu swój duży udział). No i się zaczęło. Monopol policji na interpretację prawa zaczął pękać. Próbowali po staremu działać, według uznania, n.p. zakazując sprzedaży prochu dymnego osobom bez czerwonej książeczki czy żądając spełnienia pozaustawowych warunków ubiegającym się o pozwolenie. Konsekwentna postawa wielu "uparciuchów", jak nieodżałowany 9 x 19 doprowadziła do tego co mamy obecnie.
Warto o tym pamiętać, zanim bez szemrania zacznie się spełniać bzdurne, tzn. nie poparte przepisami prawa, żądania WPA. A już nadgorliwość w tym kierunku (a niech mają, co mi szkodzi) powinna być karana :wink:
Piotr


Awatar użytkownika
Waldek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 621
Rejestracja: 2003-07-21, 02:40
Lokalizacja: Warka
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Online

Re: Pozwolenie sportowe - wątek historyczny

Postautor: Waldek » 2018-08-10, 21:15

Duży udział to ma Marek Pokulniewicz a nie Komorowski. To Marek mu wepchnął do kieszeni projekt replik czarno prochowych.
Obrazek



Wróć do „Prawo i broń - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: lemuchr, Stare Maxisko i 11 gości