Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1117
Rejestracja: 2008-05-21, 10:23
Lokalizacja: Kuj.-Pom.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: arturo111 » 2017-10-20, 21:25

Bezpośrednio się nie da . Wrzuć mnie na maila to wkleję . PW .
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda


Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1117
Rejestracja: 2008-05-21, 10:23
Lokalizacja: Kuj.-Pom.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: arturo111 » 2017-10-21, 03:06

W imieniu darek858 ,
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda


darek858
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2017-09-16, 16:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: darek858 » 2017-10-21, 08:24

Odnośnie zdjęć powyżej orzeczenia lekarskie zezwalają na posiadanie broni myśliwskiej lecz niechlujnie przeprowadzony wywiad oparty na pomówieniach i kłamstwie już nie .Uzasadnienie oparte na chorobie psychicznej i alkoholowej ni jak ma się do zebranych dokumentów.
Może być też tak że sam dzielnicowy ubarwił ten wywiad widząc występki z przed kilkudziesięciu lat.
Zdanie z wywiadu, że problem alkoholowy nie występuje od kilku lat ni jak ma się do mojej osoby ponieważ od kilkudziesięciu lat mieszkam i pracuję za granicą.Nigdy nie leczyłem się i nie korzystałem z porad lekarzy psychiatrów czy psychologów ani w polsce ani za granicą , pomijając co 5 lat badania lekarskie psychologiczne kierowców zawodowych.
Jak dla mnie same brednie nie podparte żadnymi dowodami ani faktami , od 17 lat nie mam nawet mandatu czy upomnienia od policji zarówno w kraju jak i za granicą gdzie wykonuję pracę (gdyby tylko chcieli mogą to bez problemu sprawdzić ) tylko właśnie nie chce się zrobić wywiadu tak jak należy tylko popatrzeć w Ksip i domalować historyjkę. Ja tak to widzę.
(Powtarzające się daty z 2000 i 1999 roku to akcyza , blisko była Rosja a pracy w tamtym czasie nie było więc trzeba było jakoś żyć )


Awatar użytkownika
piotr sosna
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 55
Rejestracja: 2017-06-08, 13:13
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: piotr sosna » 2017-10-21, 18:00

Długo nosiłem się z napisaniem tego posta, miałem nadzieję, że pojawi się podobny głos ale jak na razie cisza. Może spadną na mnie gromy, nie mam problemu, to jest forum na którym mamy mozliwość wyrażania swoich opinii. Możecie po mnie „pojechać”, niewiele to dla mnie znaczy. Pozwolę sobie na próbę odpowiedzi na pytanie dlaczego jesteś tak a nie inaczej traktowany przez naszą kochaną policję. W przypadku każdego argumentu działającego na Twoją niekorzyść (nie rozstrzygam broń boże jak było naprawdę) podajesz kontrargument, i tak:

1. Przyznaleś się do zgwałcenia kobiety, czynu tak obleśnego i urgającego człowieczeństwu że nie ma nawet o czym dyskutować. Twierdzisz, że to nieprawda, piszesz coś o niby gwałcie, zemście byłej, błędzie młodości, itp. – super, tak może tłumaczyć się skazany za ten obleśny czyn.

2. Opinia policji z Twojego miejsca zamieszkania to bzdura, próba szkalowania Twojej opinii. Znowu, świat przeciw Tobie: zauważ, że nikt nie ma uwag do Twojej postawy ale jak już jest mowa o pozwoleniu na broń to ludzie stwierdzają, że to za wiele. Może sąsiedzi się Ciebie boją ?

3. Widniejesz w kartotece policji, no ale to znowu nic groźnego, Rosja była blisko, czasy ciężkie były i trzebaby było zarobić. To nic takiego.

I teraz postaw się na miejscu naszej kochanej policji: kto podejmie decyzję o wydaniu pozwolenia na broń:
- osobie skazanej za zgwałcenie kobiety,
- osobie nieposiadającej pozytywnej opinii policji właściwej dla miejsca zamieszkania, widniejacej w kartotece nie raz,
- osobie której sąsiedzi mogą się bać, ale nie na tyle aby „zezwolić” Ci na posiadanie broni, wskazujących na problemy alkoholowe. Mogą one nie być „udokumentowane”, mam takiego pistoleta u mnie w bloku, nic w paierach nie ma ale po pijaku samochodem jeździł dopóki mu sąsiedzy nie „wyjaśnili” że źle robi. W kartotece nic nie ma ale auto rozwalił podczas wyjażdu z garażu po pijaku.

Może Twój generalny obraz jest różny od tego jak siebie tutaj na potrzeby dyskusji przedstawiasz ?

Będąc na miejscu naszej szanownej policji zrobiłbym dokłądnie to co zrobili - przekazali to w piz__ dalej, niech ktoś inny podejmie decyzję. Moim zdaniem prawo nie powinno takim osobom dawać absolutnie możliwości ubiegania się o pozwolenie. Super, szukasz pomocy w ramach obowiązującego prawa, może CI się uda, może nie. Ja mam nadzieję, że Twoja sprawa będzie trwała lata i nie zdobędziesz pozwolenia. A teraz hejt pora zacząć …
Ostatnio zmieniony 2017-10-21, 18:20 przez piotr sosna, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1117
Rejestracja: 2008-05-21, 10:23
Lokalizacja: Kuj.-Pom.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: arturo111 » 2017-10-21, 18:35

Hejtu nie będzie .
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda


Awatar użytkownika
ubejane
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 2017-05-23, 02:36
Lokalizacja: LDZ
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: ubejane » 2017-10-21, 19:19

piotr sosna pisze:Długo nosiłem się z napisaniem tego posta, miałem nadzieję, że pojawi się podobny głos ale jak na razie cisza. Może spadną na mnie gromy, nie mam problemu, to jest forum na którym mamy mozliwość wyrażania swoich opinii. Możecie po mnie „pojechać”, niewiele to dla mnie znaczy. Pozwolę sobie na próbę odpowiedzi na pytanie dlaczego jesteś tak a nie inaczej traktowany przez naszą kochaną policję. W przypadku każdego argumentu działającego na Twoją niekorzyść (nie rozstrzygam broń boże jak było naprawdę) podajesz kontrargument, i tak:

1. Przyznaleś się do zgwałcenia kobiety, czynu tak obleśnego i urgającego człowieczeństwu że nie ma nawet o czym dyskutować. Twierdzisz, że to nieprawda, piszesz coś o niby gwałcie, zemście byłej, błędzie młodości, itp. – super, tak może tłumaczyć się skazany za ten obleśny czyn.

2. Opinia policji z Twojego miejsca zamieszkania to bzdura, próba szkalowania Twojej opinii. Znowu, świat przeciw Tobie: zauważ, że nikt nie ma uwag do Twojej postawy ale jak już jest mowa o pozwoleniu na broń to ludzie stwierdzają, że to za wiele. Może sąsiedzi się Ciebie boją ?

3. Widniejesz w kartotece policji, no ale to znowu nic groźnego, Rosja była blisko, czasy ciężkie były i trzebaby było zarobić. To nic takiego.

I teraz postaw się na miejscu naszej kochanej policji: kto podejmie decyzję o wydaniu pozwolenia na broń:
- osobie skazanej za zgwałcenie kobiety,
- osobie nieposiadającej pozytywnej opinii policji właściwej dla miejsca zamieszkania, widniejacej w kartotece nie raz,
- osobie której sąsiedzi mogą się bać, ale nie na tyle aby „zezwolić” Ci na posiadanie broni, wskazujących na problemy alkoholowe. Mogą one nie być „udokumentowane”, mam takiego pistoleta u mnie w bloku, nic w paierach nie ma ale po pijaku samochodem jeździł dopóki mu sąsiedzy nie „wyjaśnili” że źle robi. W kartotece nic nie ma ale auto rozwalił podczas wyjażdu z garażu po pijaku.

Może Twój generalny obraz jest różny od tego jak siebie tutaj na potrzeby dyskusji przedstawiasz ?

Będąc na miejscu naszej szanownej policji zrobiłbym dokłądnie to co zrobili - przekazali to w piz__ dalej, niech ktoś inny podejmie decyzję. Moim zdaniem prawo nie powinno takim osobom dawać absolutnie możliwości ubiegania się o pozwolenie. Super, szukasz pomocy w ramach obowiązującego prawa, może CI się uda, może nie. Ja mam nadzieję, że Twoja sprawa będzie trwała lata i nie zdobędziesz pozwolenia. A teraz hejt pora zacząć …


Trudno się z kolegą nie zgodzić...
Chcąc pozostać neutrealnym, po przeczytaniu załączonych przez autora zdjęć, wygląda to niestety nieciekawie. Ja wiem, że można mieć niesamowitego pecha w życiu ale jak bym na miejscu urzędnika WPA patrzył na te dokumenty, tak na zimno, nie znając człowieka to też bym wydał decyzję odmowną na zasadzie "lepiej chuchać na zimne".
Mimo wszystko jeśli autor z ręką na sercu jest w stanie przyznać przed samym sobą, że to tylko "błędy młodości" to życzę powodzenia w dalszej walce...


iiyama
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 2016-10-13, 10:40
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: iiyama » 2017-10-21, 19:32

piotr sosna pisze: Ja mam nadzieję, że Twoja sprawa będzie trwała lata i nie zdobędziesz pozwolenia. A teraz hejt pora zacząć …

Nie będzie hejtu
Dobrze napisałeś.
mimo że sam miałem badania odwoławcze
Ostatnio zmieniony 2017-10-21, 19:34 przez iiyama, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
kulfon
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 2017-09-04, 17:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: kulfon » 2017-10-21, 19:57

rzeczywiście bardzo trudno rozgraniczyć w którym momencie powinny kończyć się błędy młodości a zaczać powinien ban na broń. Nie możemy dziwić się policji. W końcu każdy przypadek jest indywidualny. Myślę że nawet jaśniejsze przepisy mówiące o tym kiedy delikwenta banowac i tak budzic będą spore kontrowersje . Nie da się ocenić w 100 procentach rzetelnie czyjegoś życia na podstawie tego typu wywiadu środowiskowego dlatego częstokroć organ chucha na zimne. poza tym nawet jeśli delikwent rzeczywiście przrskrobał wiele to mógł się zresocjalizowac albo zwyczajnie czyny jego uległy zatarciu. A czy słusznie robi nasza władza? Ilu ludzi tyle pewnie opinii. Ale może lepiej niech nie dadzą komuś niesłusznie i będzie on czuł się pokrzywdzony niż by było odwrotnie ? Może lepiej 10ciu takich pokrzywdzonych niż jeden swirek któremu odbije? Co sądzicie?

oczywiście nie mam nic do autora tematu bo wierzę że pozwolenie powinien dostać tylko sobie tak gdybam
Amor Patriae Nostra Lex


Awatar użytkownika
jasi3k
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 127
Rejestracja: 2016-10-11, 15:01
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: jasi3k » 2017-10-21, 21:22

A jak na początku wątku ja podnosiłem temat tego że w dorosłym życiu trzeba pokutować za błędy młodości, to nie miałem takiego jednomyślnego wsparcia. Prawda, wtedy był "tylko" gwałt i to na "lewo", bo milicja zmusiła, a teraz okazuje się że były i inne historie, "bo granica blisko".
A teraz WPA broni się aby nie usłyszeć po fakcie "no zastrzeliłem go bo broń była pod ręką"...
Ostatnio zmieniony 2017-10-21, 21:23 przez jasi3k, łącznie zmieniany 1 raz.
Waszym zadaniem nie jest umierać za swoją Ojczyznę, ale zrobić wszystko by wróg zdechł za swoją...


darek858
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2017-09-16, 16:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: darek858 » 2017-10-21, 23:46

Skoro tak uważacie niech tak bedzie
Jak ktoś bedzie chciał kogoś ustrzelić to i nóż do krojenia chleba wystarczy


Awatar użytkownika
Bardzozly
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 193
Rejestracja: 2017-02-27, 08:52
Lokalizacja: Polska B
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: Bardzozly » 2017-10-22, 16:26

krajes86 pisze:Możesz żądać przesłuchania tych osób na papier pod groźbą kary za składanie fałszywych zeznań. Zawsze możesz poinformować sąsiadów o wytoczeniu sprawy cywilnej za pomówienia.

Co dokładnie miałoby być tym fałszywym zeznaniem? Opinia typu "uważam, że X to chuligan i pijak" nie jest falsyfikowalna (gdyż nasz zeznający zeznaje iż "uważa, że [coś]"). Powodzenia życzę również przy próbie doprowadzenia do wyroku zasądzającego/skazującego w oparciu o "pomówienie" w poufnej rozmowie z dzielnicowym (a nie np. wygłoszenie tego publicznie).

darek858 pisze:ponieważ od kilkudziesięciu lat mieszkam i pracuję za granicą

Czy sprawdziłeś, co mówią nasze przepisy o uzyskaniu pozwolenia w Polsce przez kogoś, kto w Polsce nie mieszka?
low speed, high drag, afternoon naps


darek858
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2017-09-16, 16:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: darek858 » 2017-10-22, 21:36

Może trochę żle napisałem z tym , że nie mieszkam w Polsce.Od końca 2006 roku do stycznia 2017 mieszkałem za granicą ,od początku tego roku znów mieszkam w Polsce lecz prace dalej wykonuje poza granicami polski. Firmę także mam zarejestrowaną za granicą lecz moje centrum życiowe jest tu w kraju.Gdybym nie miał zamiaru wracać do kraju nie rozpoczynałbym procedury pozwolenia na broń do celów łowieckich (znam przepisy)
A teraz takie pytanie - czy dzielnicowy przeprowadzając wywiad (przez telefon) może udzielać informacji na temat mojego ksip (ogólnie) mówiąc do osoby którą pyta ,że ten o którego pyta ma bardzo bogatą przeszłość i wielokrotnie przewijał się w naszych materiałach ? bo mi się wydaje, że nie może tak sugerować komuś jakim to złym człowiekiem jest ten o kogo pyta.


darek858
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2017-09-16, 16:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: darek858 » 2017-10-22, 21:47

Cytat z wcześniejszego postu - "Co dokładnie miałoby być tym fałszywym zeznaniem? Opinia typu "uważam, że X to chuligan i pijak" nie jest falsyfikowalna (gdyż nasz zeznający zeznaje iż "uważa, że [coś]"). Powodzenia życzę również przy próbie doprowadzenia do wyroku zasądzającego/skazującego w oparciu o "pomówienie" w poufnej rozmowie z dzielnicowym (a nie np. wygłoszenie tego publicznie"

Pojawiła się informacja w wywiadzie , że leczyłem się psychiatrycznie-odwykowo co nie jest prawdą (mam dokumenty z NFZ ) które to wykluczają więc chciałbym wiedzieć kto rozpowiada takie brednie na mój temat.Czy to takie dziwne ? Nie dość ,że sam sobie naważyłem piwa bezmyślnością i głupotą lat młodzieńczych to jeszcze ktoś dolewa tego piwa nie będąc barmanem w mojej sprawie.
Ostatnio zmieniony 2017-10-22, 21:50 przez darek858, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
ubejane
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 2017-05-23, 02:36
Lokalizacja: LDZ
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: ubejane » 2017-10-22, 22:32

A mnie się jeszcze rzucił w oczy taki fragment wywiadu dzielnicowego, cyt:
"(...)wśród mieszkańców miejscowości posiada opinię osoby o wysokiej kulturze osobistej, natomiast rozmówcy zapytani o ewentualne posiadanie przez ww.broni wypowiadali się negatywnie"

Broń w Polsce jest i póki co jeszcze długo będzie czymś "strasznym" i podejrzewam, że większość naszych sąsiadów zapytana w taki sposób może udzielić odpowiedzi "pod tezę" pasującą dzielnicowemu(policji), nawet pomimo faktu, iż np ogólna opinia o naszej osobie będzie pozytywna.
Dokładnie na zasadzie jak w zacytowanym fragmencie > "wie Pan, to bardzo miły człowiek, mówi dzień dobry, przytrzyma drzwi ale broni palnej to wolałbym/wolałabym aby jednak nie kupował bo wie Pan tyle tu dzieci na placu zabaw i nigdy nie wiadomo co komu do głowy 'strzeli' itd (pierdu pierdu)"
Ostatnio zmieniony 2017-10-22, 22:34 przez ubejane, łącznie zmieniany 1 raz.


darek858
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2017-09-16, 16:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zatarcie a pozwolenie na broń myśliwską

Postautor: darek858 » 2017-10-22, 23:35

Dokładnie tak jak piszesz .
W pierwszych słowach do tej osoby (sołtys -kobieta) dał jej do zrozumienia , że mam bogatą przeszłość (czego nie powinien robić) więc ona mu odpowiedziała , że nie wyobraża sobie jak ktoś taki może mieć broń (nie wspomniał jej nic, że chodzi o broń do celów łowieckich) i na tej podstawie napisał , że sąsiedzi nie chcą abym miał broń. (mam nagraną rozmowę z sołtysem gdzie ona mi o tym mówi) Z sąsiadami z którymi utrzymuję stosunki sąsiedzkie i którzy faktycznie mieszkają z lewej i prawej strony mojej działki nie było żadnego wywiadu a sołtys który wywiadu przez tel.udzielał mieszka na drugim końcu miejscowości i kontakt nasz to jest raz w roku doręczenie podatku do zapłacenia. Tacy to są sąsiedzi ujęci w tym wywiadzie.
Pielęgniarka to druga osoba która mieszka na drugim końcu wsi - mało tego w latach 1994 - 2000 nie mieszkała jeszcze tu w tej miejscowości więc jakich informacji może udzielić ?
Wracając do twojego cytatu odnośnie mieszkańców - jak mogę mieć opinię osoby o wysokiej kulturze osobistej skoro w wywiadzie jest napisane, że nie utrzymuję bliższych relacji z sąsiadami ? Nawet nie raczył tego sprawdzić czy utrzymuje czy nie.



Wróć do „Prawo i broń - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bartek78, Birkow, dawidoff2007, FranekDolas, Gilliand, John_Doe, Krzysztof66, leytzan, Lygi, marektw, masloskiy, Pandariusz, s1k0r3k, sql, Stasz8k, vantv8, Yahoo [Bot] i 22 gości