Drodzy użytkownicy,

W związku z wymogami prawnymi w najbliższym czasie forum-bron.pl zmieni swój status na „forum zamknięte”.
W praktyce oznacza to, że osoba niezalogowana o statusie „gość” nie będzie mogła przeglądać forum.
Przeglądanie, czytanie lub pisanie na forum będzie możliwe tylko dzięki rejestracji i logowaniu.

Administracja forum

Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Moderator: Moderatorzy WBP

geminix
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 454
Rejestracja: 2015-08-18, 15:55
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: geminix » 2017-09-21, 21:04

biper pisze:Jak już dałem się poznać, jako osoba zainteresowana tematem, odpowiedzialna i bezpiecznie posługująca się bronią, bez problemu uzyskałem ich rekomendację.

Jak już wydałeś wystarczająco dużo kasy, że wiedzieli że Ci zależy.... tak to się przedstawia.
Ja w swoim klubie nie wydałem ani złotówki przed przyjęciem i nie miałem żadnej rekomendacji ani stażu, ani innych tego typu kocopołów. Nie, nie jest to Braterstwo.


Awatar użytkownika
Bardzozly
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 183
Rejestracja: 2017-02-27, 08:52
Lokalizacja: Polska B
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: Bardzozly » 2017-09-21, 21:59

_gofur pisze:Klub jest m.in. od tego, żeby ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli z bronią do czynienia, nauczyć bezpiecznego obchodzenia się z bronią.
Dobrze, jeśli tak robi, ale niekoniecznie jest od tego. Może być tak, że klub z założenia przyjmuje tylko osoby już umiejące posłużyć się bronią (a np. z nie umiejących ewentualnie szkoli tylko młodzież) - bo tak zapisano w statucie; jeśli nie, to nie musi (i nie po to jest). No i powiedzmy sobie - w epoce internetu, jeśli dorosły człowiek przychodzi do klubu strzeleckiego nie mając w głowie ani okrucha teoretycznej wiedzy o działaniu broni bądź zasadach bezpieczeństwa, to po prostu nie odrobił pracy domowej. Ciężko mieć coś za złe klubom, które niechętnie przyjmują takich ludzi.

Oczywiście zgadzam się w zakresie ewidentnej hipokryzji kryjącej się za połączeniem wymagania rekomendacji (bo a nuż groźny szaleniec) i udostępniania broni komercyjnie.
Ostatnio zmieniony 2017-09-21, 23:37 przez Bardzozly, łącznie zmieniany 3 razy.
low speed, high drag, afternoon naps


_gofur
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 2016-07-29, 13:50
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: _gofur » 2017-09-21, 22:16

Bardzozly pisze:Może być tak, że klub z złożenia przyjmuje tylko osoby już umiejące posłużyć się bronią

OK, potrafię zrozumieć takie podejście. Natomiast nie trafia do mnie wymóg rekomendacji, którą się po prostu kupuje. Już wolę usłyszeć "wpisowe tyle, składka tyle". Taka zwykła, ludzka uczciwość.


Candyman
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 2016-12-01, 03:27
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: Candyman » 2017-09-21, 22:30

biper pisze:Sens jest taki, że ktoś za Ciebie poręcza, żeś człek odpowiedzialny i nie machasz lufą w zakresie 360st. na stanowisku.
I ma to większy sens niż jakieś dzielenie ludzi w klubie na lepszych i gorszych (co mogą, albo nie mogą głosować).


Ale w klubach w których stosuje się poręczenie tez nie ma gwarancji, że ci co przyjdą z poręczenia nie spróbują kiedyś dokonać wrogiego przejęcia i wystąpić przeciwko dotychczasowej "misji" organizacji. Zresztą tam gdzie są "lepsi" i "gorsi" członkowie tez to możliwe, bo zmiana może być efektem przewrotu pałacowego w gronie elitarnego kluby członków założycieli. I zdaje mi się że tak się właśnie dzieje. W sumie żaden model nie jest odporny na takie wstrząsy poza stylem autokratycznym z lekką dozą nepotyzmu :) W sumie komuś pragnącemu postrzelać jest wszystko jedno. Jak chciałem ze 2 lata temu znaleźć jakiś klub we Wrocku, to okazało się że jest jeden mundurowy i praktycznie cywilów nie przyjmują, jeden wymagający wprowadzających - tak elitarny że przez telefon wprost mówili, że oni praktycznie nie są zainteresowani przyjmowaniem nowych członków no i WKS w którym zostajesz członkiem wspierającym i nie masz nic do gadania. Ale za to mogą cię przygotować do egzaminu a potem możesz sobie przychodzić strzelać za darmo (wtedy). To jest dla wielu podstawowa sprawa. Teraz we Wrocławiu jest lepsza oferta i jeśli w którymś z tych klubów jeszcze przykręcą śrubkę to wiadomo gdzie się przenieść :wink:
Ostatnio zmieniony 2017-09-21, 22:32 przez Candyman, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 917
Rejestracja: 2015-01-20, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: biper » 2017-09-21, 23:07

geminix pisze:
biper pisze:Jak już dałem się poznać, jako osoba zainteresowana tematem, odpowiedzialna i bezpiecznie posługująca się bronią, bez problemu uzyskałem ich rekomendację.

Jak już wydałeś wystarczająco dużo kasy, że wiedzieli że Ci zależy.... tak to się przedstawia.
Ja w swoim klubie nie wydałem ani złotówki przed przyjęciem i nie miałem żadnej rekomendacji ani stażu, ani innych tego typu kocopołów. Nie, nie jest to Braterstwo.


A co za różnica, czy wydam tą kasę przed, czy po przyjęciu do klubu? I tak ją wydam, jeśli chcę się nauczyć obsługi borni! :090:
Po drugie, nikt mnie do tego nie zmuszał.
A po trzecie, to udowodniłem tylko, że bez znajomości w klubie, czy środowisku strzeleckim, nawet do klubu z w.w. regułami też można się dostać (a nie stwierdzać kategorycznie - NIE DA SIĘ)
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"


Awatar użytkownika
Snipper_is
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1525
Rejestracja: 2008-08-17, 03:20
Lokalizacja: Norwegia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: Snipper_is » 2017-09-22, 00:32

Gofur
Ale może chodzi o to że komercyjnie to jest właśnie cel by przydzielić doświadczonego instruktora na początek. A taka osoba jak jest zatrudniona to musi być opłacona.


Awatar użytkownika
kotwworku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 2015-12-10, 14:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: kotwworku » 2017-09-22, 12:49

biper pisze:A co za różnica, czy wydam tą kasę przed, czy po przyjęciu do klubu? I tak ją wydam, jeśli chcę się nauczyć obsługi borni! :090:


Ano taka, że wydłuża się tym samym proces zdobycia pozwolenie i klub będzie kandydata dłużej golił na klubowej amunicji i instruktorach.
biper pisze:Po drugie, nikt mnie do tego nie zmuszał.


A to sorry, zrozumiałem że nie mogłeś zapisać się od ręki, tylko musiałeś najpierw zdobyć "zaufanie" klubowych instruktorów. Jak była to Twoja własna decyzja to spoko

biper pisze:A po trzecie, to udowodniłem tylko, że bez znajomości w klubie, czy środowisku strzeleckim, nawet do klubu z w.w. regułami też można się dostać (a nie stwierdzać kategorycznie - NIE DA SIĘ)


A nie było aby tak że jednak najpierw zdobyłeś tą znajomość instruktorów a potem się do klubu dostałeś, gdy już ich poznałeś?
Argument że da się dostać bez znajomości, bo można te znajomości zdobyć i się dostać, no jakoś mnie nie przekonuje.

Natomiast da się oczywiście przystąpić bez znajomości do innych Trójmiejskich klubów, z tym że nie do tego o którym piszesz ;)


geminix
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 454
Rejestracja: 2015-08-18, 15:55
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: geminix » 2017-09-22, 13:39

@kotwworku
Zgadzam się w całej rozciągłości
@biper
Dobry klub sportowy powinien, takie jest przynajmniej moje zdanie, ułatwiać rozpoczęcie aktywności sportowej swoich członków a nie je utrudniać. Co za tym idzie maksymalnie powinien skrócić czas, po jakim zawodnik może zacząć trenować z własnego sprzętu a nie cudzego (w dodatku nie wiadomo jakiej jakości i z jaką przeszłością) Wyobraź sobie, że chcesz trenować tenis, a zarząd klubu tenisowego Ci mówi, że najpierw musisz przez 3 miesiące grać tylko ich rakietami i w ich obuwiu oraz spodenkach i koszulce i nie wolno Ci przynieść swoich. Oczywiście musisz za to ekstra zapłacić.
Pomijam fakt, że większość klubów/stowarzyszeń ma wpisane w statut takie piękne hasło jak "propagowanie strzelectwa" czy jakoś tak. I sprzeniewierzają własne ideały.
Jak ktoś chce prowadzić działalność komercyjną to niech założy firmę, wynajmuje broń i strzelnicę i nie przyjmuje żadnych nowych członków/udziałowców a nie zawraca gitarę jakimiś stowarzyszeniami czy klubami.


torkemada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2015-09-18, 22:08
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: torkemada » 2017-10-10, 20:40

Witam,
Przeczytałem cały wątek i jak widzę od pewnego momentu włączyły się osoby "przychylne" obecne zarządowi i wątek odbił "lekko" w bok.
Brawo!!!
Nie zmienia to faktu, że obecny zarząd łamie prawo, a dokładniej Regulamin przyznawania i pozbawiania licencji przez PZSS.
Regulamin ten nie tylko nie daje klubowi prawa do wprowadzania widzimisię w zakresie przedłużania licencji a wręcz obliguje klub do określonego działania.
PZSS rzeczywiście nie ma interesu w stawaniu po stronie członków klubu jednak będzie musiał się zająć sprawą ponieważ klub łamie jego regulamin.
Co do zarządu to ja już dziękuje za udział w Zbrojowni i polecam to innym.
Opłata 20 zł za test kompetencyjny jest tak niska by nikt nie podnosił larum, zarząd liczy, że większość machnie ręką i zapłaci - mam nadzieję, że większość machnie ręką, ale na nich.


tomekwroclawski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1900
Rejestracja: 2010-11-14, 19:39
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: tomekwroclawski » 2017-10-11, 07:36

Pamiętam jak bardzo chciałem bawić się w IPSC i jedyną dostępną opcją było ..... Wrocław.

I do dziś pamiętam, jak zostałem potraktowany, mimo że w sumie nie byłem z nikąd.

Jestem absolutnie przeciwny rekomendacjom, poleceniom, Bóg jeden wie czemu jeszcze.

Po to jest kurs, egzamin a potem sędzia na zawodach, aby idiotów odstrzelić na każdym z tych etapów.

Robienie komuś pod górkę, bo najlepiej czuje się we własnym grajdole, a jednocześnie maszeruje przez życie pod sztandarami " upowszechnienia dostępu do broni

palnej ", dyskutuje z zapałem o nowych ustaw to ułatwiających... Czysta paranoja.

Nie dajcie sobie wmówić, że jak ktoś Was namaści, to jesteście lepsi od tych, co po prostu przyszli, zapłacili i się świetnie bawią.

Co najwyżej podbudowaliście kilkoma biletami NBP czyjeś ego. Proponuję uciekać jak najdalej od takich historii.


Awatar użytkownika
carambas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 709
Rejestracja: 2014-04-07, 16:54
Lokalizacja: Wrocław / Braterstwo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: carambas » 2017-10-11, 08:34

Ja doskonale pamiętam jak w 2014 roku chciałem zdobyć pozwolenie na broń. Za radą śp 9x19 chciałem zrobić 2 pozwolenia i dopuszczenie, ale nie było we Wrocławiu żadnego stowarzyszenia kolekcjonerskiego.

Odezwałem się do kolegów ze śląska, którzy żalili się na internecie jak to ich WPA przeczołgało setki dni z decyzjami. Do tego postulaty o propagowaniu strzelectwa, rozwoju branży, itp. Właśnie kogoś takiego szukałem, prawda? Więc zadzwoniłem i mówię, że strzelam w klubie, chcę zrobić też to drugie pozwolenie. A oni mi na to, że muszę być na 1-2 targach broni, zapłacić 100 zł wpisowego i 100 zł składki, a także dobrze byłoby mieć dwóch wprowadzających.
To nie było komunistyczne stowarzyszenie z brzuchatym prezesem, tylko niby "nowa jakość", osoby które chcą poszerzać dostęp. Tak wygląda nowa jakość?

Nie. Tak wygląda krótkowzroczność i hipokryzja. Nie podaję nazwy, ani szczegółów, bo nie chodzi o napiętnowanie tego jednego przykładu, tylko o zauważenie, że tak jest ZAWSZE, gdy tylko ludzie mogą tak traktować "zielonych". A raczej było, bo obecnie nikt już w Polsce nikomu nie robi łaski, że go przyjmie do grona kolekcjonerów, namaszczając pieczątką.
Zadbałem o to, bo to było paskudne uczucie i dopóki mogę coś z tym zrobić, to nikt więcej go nie doświadczy. Nikt nie powinien zwykłych ludzi przeczołgiwać, egzaminować z zainteresowania bronią, ani nic z tych rzeczy. I teraz już nikt w Polsce tego nie zrobi, a stowarzyszenia kolekcjonerskie muszą coś rzeczywiście ROBIĆ, żeby ludzie się chcieli zapisać. I tak powinno być.

Przymus należenia do stowarzyszeń sprawia, że prezesi tracą głowę. Skoro do niego dzwoni codziennie nowa osoba, że chce wejść do grona (bo gdzieś wejść musi), to on się nie musi starać. Dzwonią przy składce 100 zł? To pewnie będą dzwonić i przy 300 zł. A nawet jak zadzwoni 50% mniej ludzi, to pieniędzy jest tyle samo (lub więcej), a roboty dużo mniej. Pogarszanie obsługi się OPŁACA, bo co roku do strzelectwa chce wejść kilkaset osób z okolicy, którzy gdzieś muszą się dostać.
Przymusu nie może być, jeśli chcemy mieć nowoczesne, rozwijające się kluby zamiast hurtowni papierów i udawania. Musimy oprzeć strzelectwo na ruchach oddolnych, dobrowolnych i skupionych na swoich członkach, a nie na rosnącym budżecie i rosnącej władzy prezesów.
Przymus sprawia, że gdy ludzie pukają do drzwi klubów, to są traktowani jako zło konieczne. Bo jak nie Kowalski, to za nim jest Nowak, czy Kochanowski, czy Piotrowski. Nie ma żadnej motywacji do robienia czegokolwiek więcej niż byle jakie zawody (byle szybciej! byle więcej!) dla kasy i odfajkowania. To jest fikcja, strata czasu i pieniędzy.

Nie możemy w ten sposób zbudować nowej jakości. Działam, żeby ograniczyć lokalnym monopolom i "klubom minimum" (papier za złotówki) możliwości nieskrępowanego czerpania profitów. Ktoś bierze od Ciebie 300 zł za papier i kiepską obsługę? Braterstwo policzy 5 razy mniej i postaramy się odpisywać na maile. Ktoś nie chce Ci podbić zaświadczenia, bo masz "za krótki staż", "za mało startów w zawodach" (płatnych)? W Braterstwie zaświadczenie wystawiamy na Twoje żądanie (a nie prośbę!) w ciągu 2 dni.
Nawet najbardziej zabetonowany klub musi wiedzieć, że ich władza nie jest kompletna, że ludzie z każdej, nawet najmniejszej wsi mają inny wybór i mogą przeskoczyć.
Ale nie zapominajmy, że Braterstwo (w swojej odsłonie masowej, ogólnopolskiej) to jest rozwiązanie problemu ustawowego, prawnego. Sztucznie wytworzonego przez ustawodawcę. W normalnym systemie prawnym nie byłoby konieczności robienia takiej masowej konkurencji, bo nie istniałyby powody dla których jakakolwiek kiepska organizacja w ogóle będzie nabierała członków.

Dodatkowo, ogromne organizacje, takie po 3000 i więcej członków tworzą prób przeciągania np prawa na ich korzyść, czy takiego które im bardziej pasuje. Jest to zbyt silny byt w naszym małym środowisku, co jest niebezpieczne dla prawidłowego rozwoju całej branży. Przepisy powinny być takie, żeby nie było powodu do tworzenia takich sztucznych molochów.
Robiąc przymus należności sprawiamy, że tysiące członków pójdą tam gdzie jest lepszy marketing i nieco sprawniejsza biurokracja. Nie będzie czasu na powolne tworzenie klubów i stowarzyszeń, bo te setki ludzi będzie chciało zapisać się od jutra. Dlatego ten przymus wzmacnia najbardziej duże, znane i popularne stowarzyszenia, przyciągając do nich nieproporcjonalnie więcej strzelców niż do małych.
Marketing i biurokracja nie powinny być decydującymi czynnikami dla przyszłych strzelców. Jeśli przynależność jest dobrowolna, to ludzie nie zapiszą się do stowarzyszenia, które jest 400km od nich i daje im głównie papier (niezależnie od tego, ile aktywności to stowarzyszenie organizuje u siebie w mieście), tylko albo zapiszą się do istniejącego, albo po prostu nie zapiszą się nigdzie (i to też jest OK). Dzięki temu kiepska organizacja pozostanie mała i bez przesadnego wpływu na otoczenie. To dużo lepsze niż wrzucanie tam setek ludzi, którzy później muszą kombinować jak wytrzymać coraz to nowsze pomysły.

Jeśli mamy przymus należenia (a na razie mamy i teraz też jest nam ze stron dużych organizacji zachwalany) to przynajmniej musi być konkurencja na rynku stowarzyszeń. Prawdziwa konkurencja, która wymusi poprawę usług i skupienie się na potrzebach członków. Jest bardzo ważne, aby otwierało się więcej stowarzyszeń strzeleckich. Nie oddziałów pod jednym szyldem, bo McDonaldyzacja to jest budowanie kolejnego monopolu, tylko nowe: małe i średnie, całkowicie niezależne organizacje. Duży klub z tysiącami członków to jest PATOLOGIA systemu i mówię to jako kierownik największej w Polsce organizacji strzeleckiej. Nie tędy droga. Musimy budować stowarzyszenia oddolne, lokalne, zgrupowania przyjaciół, którzy nie będą się kasować 100 zł za papier, tylko będą razem się dobrze bawić.

Dlatego apeluję do każdego kto strzela i nie boi się działać: otwierajcie własne organizacje. Nie wchodźcie w porozumienia jako "oddziały" organizacji kogoś innego, bo to jest ogromne ryzyko i próba przejęcia Waszej pracy pod jednym szyldem. Zakładajcie od zera swoje.
System jest tak skonstruowany, żeby to było trudne: KRS, licencja WZSS, licencja PZSS, wymogi formalne. Trwa to 6-12 miesięcy. Właśnie dlatego często lepiej działać pod czyimś szyldem, bo oni dysponują już tym zaklętym papierem i można od razu zacząć robić, zamiast czekać na urzędy. Ale to ślepa uliczka, wchodzenie na własną prosbę do łóżka z ludźmi, którzy nie mają takich samych celów lokalnej działalności jak Ty.
Trochę pomagam w ominięciu tych przeszkód (dzięki czemu możesz zacząć działać od jutra, a w ciągu kilku miesięcy jak papiery dogonią rzeczywistość to się odcinasz i jesteś 100% samowystarczalny), więc jest już alternatywa dla "parasola ochronnego" dużej organizacji. Inkubator klubów sportowych powstał właśnie po to, żeby była inna możliwość działalności niż wchodzenie do korporacyjnej struktury (w sensie hierarchii i zdalnego kierownictwa). Mam szczerą nadzieję, że uda się spowolnić franczyzowanie środowiska strzeleckiego.

Pożądaną sytuacją jest 2-3 tysiące klubów sportowych w Polsce, w każdym po 200-500 osób. Oczywiście w dużych miastach to będą nieco liczniejsze organizacje, ale żadnych hurtowni sportowców, czy kolekcjonerów. Żadnej organizacji, która jest w każdym mieście i która nabiera masy krytycznej, pozwalającej do coraz szerszego sterowania środowiskiem. Bez ajentów jak Żabka. Małe, sprawne, fajne, lokalne stowarzyszenia.
Takie stowarzyszenia mogą się oczywiście zrzeszać, np w coś na kształt NRA, co ma służyć wyłącznie do obrony ich interesów. Ale to koniec. Wszystko inne powinno być niezależne i niepowiązane, żeby była ostra konkurencja, prześciganie się w dobrych pomyslach (np elektroniczna książka strzelnicy w KSI?) i dbanie o członków.

PS. ta wypowiedź nie ma wiele wspólnego ze Zbrojownią, jakoś tak mnie akurat wypowiedź tomkawrocławskiego zmotywowała do pisania.


Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 669
Rejestracja: 2003-11-25, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: Piotr_JG » 2017-10-11, 12:30

To i ja dorzucę swoje 3 gr. Trochę pod prąd.
tomekwroclawski pisze:Jestem absolutnie przeciwny rekomendacjom, poleceniom, Bóg jeden wie czemu jeszcze.
Po to jest kurs, egzamin a potem sędzia na zawodach, aby idiotów odstrzelić na każdym z tych etapów.

Rzeczywiście kursy i egzaminy jakoś tam odfiltrują psycholi, choć nie wyobrażam sobie kursu i egzaminu na członka klubu :-D
carambas pisze: Musimy budować stowarzyszenia oddolne, lokalne, zgrupowania przyjaciół, którzy nie będą się kasować 100 zł za papier, tylko będą razem się dobrze bawić.

Jestem za rekomendacją. Rekomendacja, polecenie czy osoby wprowadzające właśnie temu służą. Żeby "nowy" z grubsza pasował do reszty. Wprowadzający bierze na siebie odpowiedzialność za nowego członka. Nie wiem jak inaczej zweryfikować kandydata. Jeśli klub, mały klub, ma być zgrupowaniem przyjaciół dobrze bawiących się razem ( tomekwroclawski nazywa to własnym grajdołem - niech i tak będzie) to jak to pogodzić z przyjmowaniem każdego "z ulicy"? Jeśli osobnik okaże się burakiem to co? Sąd kapturowy i usunięcie z klubu? To nie fair wobec niego.
Popieram i kibicuję inicjatywie carambasa całym sercem. Ale to całkiem inna jakość niż lokalne kluby. I bardzo potrzebna. W mojej okolicy działa kilka stowarzyszeń. Każdy chętny znajdzie dla siebie odpowiednie. A jeśli nie to jest jeszcze Braterstwo :wink:
W różnorodności siła!
Piotr


tomekwroclawski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1900
Rejestracja: 2010-11-14, 19:39
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: tomekwroclawski » 2017-10-11, 13:32

Piotr_JG ( JG to od Jeleniej Góry może ? )

Wiesz, masz rację i nie masz.

W teorii tak to działa, w praktyce prowadzi do opisanych przez kolegę powyżej patologii.

Bo co jeśli "rekomendowany" to kawał chama i buraka, za to dobry znajomy prezesa ? I co w takim przypadku ? Przełkniesz czy będziesz szukał gdzie indziej ?

Patologia jest zawsze tam, gdzie liczy się nie człowiek ale bumaga, najlepiej z okrągłą czerwoną pieczątką, osobiste koneksje, "wicie", "rozumiecie", "pomożecie ?!".

Kończy gdy jest wolny wybór i swoboda.

Wg. mnie problemem nie są ludzie, rekomendacje, polecenia ale zwyczajny brak obiektów, na których można swobodnie przyjść i postrzelać, nie zostawiając przy

okazji połowy pensji.

Jak atmosfera jest ok. i warunki w porządku, miejsce będzie odwiedzane i wszyscy zadowoleni.

Jak na dzień dobry dowiesz się, że ...albo ... a najlepiej ... i dobrze by było jeszcze komuś podreperować ego..., to odwrócisz się na pięcie i zmienisz lokal.


Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 669
Rejestracja: 2003-11-25, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: Piotr_JG » 2017-10-11, 20:43

tomekwroclawski pisze:W teorii tak to działa, w praktyce prowadzi do opisanych przez kolegę powyżej patologii.

Bo co jeśli "rekomendowany" to kawał chama i buraka, za to dobry znajomy prezesa ? I co w takim przypadku ? Przełkniesz czy będziesz szukał gdzie indziej ?

Działa i w teorii i w praktyce, choć mam świadomość, że nie wszędzie.
A co do rekomendowanego chama i buraka: widać prezes też z tej półki.I ktoś go zrobił prezesem. Poszukam gdzie indziej. Na szczęście mam wybór. Klubów i strzelnic ci u nas dostatek. No i jest jeszcze Braterstwo :-D
Piotr


tomekwroclawski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1900
Rejestracja: 2010-11-14, 19:39
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Zbrojownia - niekorzystne zmiany w regulaminie

Postautor: tomekwroclawski » 2017-10-11, 22:53

Nooo właśnie.

A teraz wyobraź sobie że wszyscy działają zgodnie z tak chwaloną przez Ciebie utopią rekomendacji i poleceń... Już wiesz o czym dyskutujemy ?



Wróć do „Prawo i broń - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: dariuszk, Garfield, Majks, vantv8 i 7 gości