Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Moderator: Moderatorzy WBP

Jan㎲z
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 242
Rejestracja: 2016-01-12, 08:14
Lokalizacja: Ślůnsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Jan㎲z » 2018-05-22, 14:57

Coś sobie sam nadinterpretujesz. Gwarancja to opcjonalna "usługa" świadczona przez producenta - może być ale nie musi. Sprzedawca natomiast zobowiązany jest prawnie przez 2 lata od sprzedaży towaru do rozpatrywania reklamacji z tytułu rękojmii (niezgodności towaru z umową, to jedno i to samo). Czyli składając reklamację z tytułu rękojmi przerzucasz odpowiedzialność na sprzedawcę a z tytułu gwarancji na dobrą wolę producenta. W jednym i drugim przypadku wada może się ujawnić dzień przed zakończeniem tego okresu i możesz wtedy reklamować.
Ostatnio zmieniony 2018-05-22, 15:01 przez Jan㎲z, łącznie zmieniany 1 raz.


Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: 2006-02-11, 18:00
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Dexter » 2018-05-22, 15:39

Przerobiłem sporo reklamacji w swoim życiu, doradzałem znajomym itp w podobnych sprawach jak szybko załatwić to co chcemy, ale nie spotkałem jeszcze nigdy nikogo kto tak dawał by się walić w pupę jak Wy z reklamacjami swojej broni. Po prostu nie mieści mi się to w głowie. Niedawno już to gdzieś pisałem na tym forum ale przypomnę, może to się komuś przyda:

Broń reklamuje się tak samo jak każdy inny towar np buty. Ma tu zastosowanie KC, art 560 i 561 i okoliczne. Nie musicie się godzić na żadne odsyłanie broni cholera wie gdzie, na żadne naprawy gwarancyjne czy sprowadzanie części w pół roku. To co opisujecie to jest kpina sklepów w którą dajecie się wkręcać. I będzie to tak wyglądało póki będziecie się dawali wkręcać i wpuszczać w takie maliny.

Prosty poradnik:
1) zawsze i wszystko na piśmie
2) wszystko z podana podstawą prawną (sklep zna KC ale podając podstawę pokazujesz sklepowi, że Ty też znasz i nie tak łatwo będzie Cię wyruchać)
3) nie godzisz się na nic co proponuje sklep, żadne wysyłanie na ekspertyzy do rzeczoznawcy, żadne odsyłanie do producenta, dystrybutora czy coś, żadne zmiany terminów, żadne "zobowiązuje się skontaktować".
4) Ściśle trzymasz się tego co stanowi KC w tej sprawie
5) Informacje czerpiesz ze strony UOKiKu a nie z forum bo ilość bzdur dotyczących reklamowania towarów na forach jest zatrważająca i znacznie przewyższa ilość rzetelnych informacji.

Pamiętaj, że reklamacja jest zawsze sprawą pomiędzy Tobą a sprzedawcą (sklepem). Nic Cię nie musi interesować, że producent to czy dystrybutor tamto (a w większości przypadków to wymówki sklepów). Na rachunku/fakturze widnieje sklep jako sprzedawca i on jest odpowiedzialny za to co sprzedaje przed kupującym. Sprzedawca nie jest w stanie naprawić w rozsądnym terminie (przykładowo dla mnie- miesiąca) to żądasz zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy (patrz punkt 3).

Nie dawajcie się ruchać.


Awatar użytkownika
Inku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 2015-04-20, 10:15
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Inku » 2018-05-22, 16:13

Dexter pisze:
Pamiętaj, że reklamacja jest zawsze sprawą pomiędzy Tobą a sprzedawcą (sklepem). Nic Cię nie musi interesować, że producent to czy dystrybutor tamto (a w większości przypadków to wymówki sklepów). Na rachunku/fakturze widnieje sklep jako sprzedawca i on jest odpowiedzialny za to co sprzedaje przed kupującym. Sprzedawca nie jest w stanie naprawić w rozsądnym terminie (przykładowo dla mnie- miesiąca) to żądasz zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy (patrz punkt 3)..


Generalnie to co piszesz to prawda z jednym ale. Czasem szybciej pójdzie w taki sposób niż zgodnie z prawem. Złożyłem reklamację, odstąpiłem od umowy, wystąpiłem do sądu, wygrałem, później komornik. I teraz ile to trwało? Ponad rok i to tylko dlatego, że nikt nie złożył sprzeciwu do nakazu zapłaty :) - mały sąd rejonowy, około 5 tys. spraw rocznie. W dużych miastach trwa to znacznie dłużej. Na samą klauzulę czekałem...uwaga...3,5 miesiąca ;laughing: I co im zrobisz? Termin jest instrukcyjny, a sezon urlopowy. W przypadku jak tego sam nie opędzisz to taniej i szybciej będzie kupić nową lufę i zapomnieć, że coś takiego miało w ogóle miejsce.
Kolega czekał 8 miesięcy na wyznaczenie rozprawy, także tego.. :-D
Ostatnio zmieniony 2018-05-22, 16:16 przez Inku, łącznie zmieniany 1 raz.


Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: 2006-02-11, 18:00
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Dexter » 2018-05-22, 22:08

Ale większości sklepów (wiekszości, bo jak mówisz to widać nie wszystkim) wygodniej zwrócic upierdliwcowi 2500 za klocka niż bujać się po sądach. A jak sklep taki uparty, że jest gotów się jednak bujać to... to i tak nie poszło by wcale gładko z reklamacją.


Awatar użytkownika
Inku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 2015-04-20, 10:15
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Inku » 2018-05-22, 23:35

Pisałem o przypadku niezwiązanym z bronią. Chodziło o dużo mniejszą kwotę niż 2,5 k zł. Rzeczywiście z większością można się dogadać ale jak działają nasze sądy, sam dobrze wiesz. Jestem daleki od tego, żeby zachęcać kogoś do takiego tournee. Uczy cierpliwości lepiej niż WPA i PZSS.

A sklep odsyła broń do producenta i uważa, że to jego problem olewając klienta. Gdybyś miał ochronę prawną w tym kraju, nie było by takiej sytuacji. Podobnie ludzie nie czekali by 8 miesiący aż ktoś im odda pistolet. Ten sam powód.
Ostatnio zmieniony 2018-05-22, 23:43 przez Inku, łącznie zmieniany 1 raz.


Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: 2006-02-11, 18:00
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Dexter » 2018-05-23, 07:10

Akurat to jak działają nasze sądy i co "sam wiem" mówi mi coś przeciwnego, bo jedyna sprawa w sądzie z jaką miałem do czynienia w moim otoczeniu poszła błyskawicznie, sprawnie i ogólnie wszystko na plus. Ze sklepami zaś jak zaczynały się problemy z reklamacjami (a trochę tego przerobiłem...) nigdy w sądzie nie wylądowałem jeszcze, kończyło się na UOKiKu tylko i PIHu, żaden sklep na sadzenie się nie zdecydował.


Awatar użytkownika
Miałczyński
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-05-17, 17:16
Lokalizacja: Kartuzy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Miałczyński » 2018-06-29, 23:21

Nie chcę zakładać kolejnego tematu, dlatego pozwólcie że spytam tu :wink:

CZ 75 SP-01 Shadow - lufa z przebiegiem około 3 tys. strzałów. Z użyciem chemii (Milf Foam) czyszczona co 300-400 strzałów, poza tym po każdym strzelaniu traktowana sznurem.
Generalnie w zeszłym roku mało strzelałem, więc i broń z racji lenistwa była nieczyszczona nie licząc powyższego sznurowania, ale warunki w szafie raczej sprzyjające.
Na ślady zwróciłem pierwszy raz uwagę w styczniu tego roku w trakcie noworocznego czyszczenia, jednak zbytnio się nimi nie przejąłem. Cześka strzela wzorowo, skupienie na tarczy niejednego w klubie potrafiło zaskoczyć.
Dziś po pracy pełen energii stwierdziłem, że zafunduję Cześce małe spa. Lufa została dwukrotnie potraktowana szczotką z brązu, pianką i wypolerowana filcowym przecierakiem. Zaglądam do środka a tu tyn szajs dalej siedzi. Myślę sobie - zrobię fotkę, no i zrobiłem... Pytanie brzmi - co o tym myśleć? Korozja? Czy może jakiś poważnie uporczywy osad, z którym Milf Foam nie może sobie poradzić?

Obrazek

Obrazek

Wiem, że zdjęcia kiepskie, niestety obecnie dysponuję tylko równie kiepskim telefonem. Jutro spróbuję zrobić parę ujęć przy lepszym oświetleniu.


Pozdrawiam, Adam.


Awatar użytkownika
Miałczyński
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-05-17, 17:16
Lokalizacja: Kartuzy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Miałczyński » 2018-06-30, 11:35

Zagadka rozwiązana. Czas zmienić środek do czyszczenia lufy :roll: :wink:


blair7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 657
Rejestracja: 2015-10-05, 12:18
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: blair7 » 2018-06-30, 12:39

Czym to wyczysciles?


Awatar użytkownika
Miałczyński
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-05-17, 17:16
Lokalizacja: Kartuzy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Miałczyński » 2018-07-01, 12:11

Trzykrotnie około 20 przejść mosiężną szczotką do wyciora (oczywiście w kierunku od komory do wylotu) + 30 minutowa sesja z użyciem pianki Milfoam i duża część tego osadu zeszła, natomiast nie wszystko.
Celowo nie bawiłem się w czyszczenie do czysta, ponieważ nie chcę tak katować lufy bądź co bądź agresywnym środkiem i metalową szczotką. Po wszystkim do wnętrza lufy na 10 min trafiła porcja Brunoxa dla zakonserwowania i następnie polerka filcem do sucha.
Od jakiegoś czasu próbuję skompletować cały "system" do czyszczenia M-Pro 7. W tej chwili czekam na żel do czyszczenia lufy i płyn do usuwania osadów z miedzi. Myślę, że po przetestowaniu popełnię jakąś mini recenzję.
Niestety, ale Milfoam przestał się u mnie sprawdzać. Fakt faktem jest, że nie mam bzika na punkcie czyszczenia broni, aczkolwiek też jej nie zapusczam. Broń nie przebywa w niekorzystnych warunkach, strzelnicę mam krytą i ogrzewaną. Po każdym strzelaniu sznur w lufę + przegląd i ewentualna wymiana smarowania raz na 2-3 treningi. Strzelam też raczej niedużo i głównie statycznie stąd ograniczam się do czyszczenia raz na 400 sztuk amunicji.
Milfoam może i sprawdza się lepiej niż popularny Brunox czy Ballistol, ale spodziewałbym się zdecydowanie większej skuteczności po środku za jakby nie było niemałą cenę :roll:


blair7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 657
Rejestracja: 2015-10-05, 12:18
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: blair7 » 2018-07-01, 12:35

Ja po każdym strzelaniu czyszczę brunoxem kilka minut ta fabryczna szczotką i przecierają na koniec i mam dużo ładniejszą lufę


Awatar użytkownika
Miałczyński
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-05-17, 17:16
Lokalizacja: Kartuzy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Miałczyński » 2018-07-01, 18:57

Teraz całe szczęście już tak nie straszy i jest prawie lustro 8-) :) Człowiek się uczy całe życie :roll:


Vindix
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 2017-09-24, 18:56
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Vindix » 2018-07-29, 00:26

Witam, zauważyłem w swoim glocku wżery, napisałem @ do sklepu w który kupiłem i dostałem informację, że mam reklamować w sklepie "kaliber" , pytanie do Was upierać, żeby zabrał mi glocka sklep w którym kupiłem czy wchodzić w kontakt z Kalibrem? Pozdrawiam


Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1664
Rejestracja: 2015-01-20, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: biper » 2018-07-29, 08:44

Wg prawa, masz prawo załatwiać to ze sprzedawcą, a jego broszka to pchać sprawę dalej.
Jeśli masz blisko do Kalibra (jesteś z Wawy), to może kontakt z nimi przyspieszył by nieco bieg sprawy, ale jeśli mieszkasz dalej, to spadnie na Ciebie koszt dostarczenia (a później odbioru) broni do/z Kalibra.. Bez sensu.
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"


Hubert
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1229
Rejestracja: 2005-04-26, 22:39
Lokalizacja: ZKS Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Coś co przypomina wżery w lufie (półroczny G17) - rękojmia?

Postautor: Hubert » 2018-07-29, 08:50

Przeczytaj jeszcze raz cały wątek, choćby od początku tej strony.
Idziesz do sklepu gdzie kupiłeś broń.
"Uzbrojone społeczeństwo to uprzejme społeczeństwo"



Wróć do „Prawo i broń - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: lemuchr, Mirox, warzone i 6 gości