Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
herman2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 2016-03-07, 09:38
Lokalizacja: 3city
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: herman2 » 2016-12-23, 14:57

Koledzy szybkie pytanie - czy posiadanie pozwolenia łowieckiego zwalnia z egzaminu na kolekcjonera?
Dzięki. Wesołych
SKS Ardea / GCS


Awatar użytkownika
carambas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 572
Rejestracja: 2014-04-07, 16:54
Lokalizacja: Wrocław / Braterstwo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: carambas » 2016-12-23, 15:08

Wyłącznie w zakresie broni myśliwskiej (bez krótkiej, bez bocznego zapłonu).

Od siebie dodam, że przy wyrabianiu pozwolenia do celów łowieckich naprawdę warto dodatkowo wyrobić pozwolenie na broń łowiecką do celów kolekcjonerskich oraz standardowo dopuszczenie, które przydaje się strzelcom i do tego tworzy jakże potrzebne miejsca pracy w WPA.
Ostatnio zmieniony 2016-12-23, 15:10 przez carambas, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
VIS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 848
Rejestracja: 2003-06-01, 21:28
Lokalizacja: Hufiec ZHP Braniewo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: VIS » 2016-12-23, 23:39

Jeżeli myśliwego interesuje broń do mania lub wyłącznie na strzelnicę to zgoda. Ale większość myśliwych jakich znam kupuje broń wyłącznie do polowania, natomiast samo posiadanie dla posiadania ich nie interesuje. Strzelanie również. Znakomita większość myśliwych jakich znam nie jest w stanie wystrzelać jednej paczki naboi (25 sztuk) rocznie. A myśliwi to niestety nie sportowcy i z bronią myśliwską zarejestrowaną do celów kolekcjonerskich nie popolują (przynajmniej legalnie).
HW-57 ; Twinnmaster Combat; 9x19 CZ 75B; 22 LR (TAJGA 2 , TOZ 18, Margolin, TOZ-35); kbk AK 7,62x39; Alfa Stell 38 Sp, Taurus PT-51 6,35 Br. Augusto Francotte 12/70, Carl Gustafs 6,5x55 SE
Nie pomoże strzelba Kruppa kiedy strzelec d...do niczego.


Awatar użytkownika
carambas
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 572
Rejestracja: 2014-04-07, 16:54
Lokalizacja: Wrocław / Braterstwo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: carambas » 2016-12-24, 09:12

VIS pisze:posiadanie ich nie interesuje. Strzelanie również.

Nie mogą polować z kolekcjonerskiej, to fakt. Ale pozwolenie kolekcjonerskie, które jest najłatwiejsze do utrzymania ze wszystkich pozwoleń (poza pamiątkowym), ma też inną niebagatelną zaletę: daje promesy. Na koniec 2015 roku było 119 tys myśliwych, którzy łącznie dysponowali zaledwie 283 tys sztuk broni. To daje 2.3 sztuki na myśliwego!

Zresztą, ogólnie ilość sztuk broni na posiadacza jest bardzo niska. Średnio to tylko 2 sztuki. Ja mam w sejfie 16 egzemplarzy, więc sporo ludzi musi mieć tylko po jednej sztuce. Tworzy to problemy, które pozwala rozwiązać pozwolenie kolekcjonerskie.

Przykładowe scenariusze (pasują też do posiadaczy wszystkich innych typów pozwoleń):

1. Być może nagle w ofercie pojawi się wymarzony sztucer za pół darmo, bo komuś się bardzo spieszy ze sprzedażą. Ja go mogę kupić, Ty go możesz kupić, ale większość myśliwych nie może, bo nie ma już miejsca w pozwoleniu. Sztucer przechodzi im koło nosa. Przykład z życia: mam osobiście Glocka 19 po myśliwym. Był prawie nieużywany, bo myśliwy musiał sprzedać. Glock blokował mu promesy i nie mógł kupić innej sztuki broni. Gdyby miał pozwolenie kolekcjonerskie...

2. Ktoś traci na kilka lat pozwolenie z powodu przewinienia. Obecnie broń sprzedaje w cholerę, bo nikt nie może mu jej "przechować". Gdyby mieli dodatkowo pozwolenia kolekcjonerskie, to znajomi, czy rodzina mogliby sobie pomagać z trzymaniem broni. W mojej rodzinie jest tyle pozwoleń, że jeśli któryś z nas straci swoje uprawnienia, rozdysponujemy broń po innych członkach rodziny i dalej będziemy mogli strzelać. Co najwyżej nie wszyscy będą mieli do broni dostęp na co dzień, ale to mały problem.

3. Jakiś myśliwy chce wypróbować nową broń. Zna siebie, długo się dociera do egzemplarza i wie że musi z karabinu postrzelać kilka miesięcy, żeby być pewnym. Swój stary i sprawdzony karabin przerejestrowuje na kolekcjonerkę (darmowe!), kupuje nowy na pozwolenie myśliwskie (ma nagle wolne miejsce) i strzela z nowym. Znudzi się? Przerejestrowuje na odwrót.

4. Jeszcze lepiej: ktoś ma tylko jedno miejsce myśliwskie w pozwoleniu na Kcz, a lubi strzelać z dwóch różnych karabinów. Z różowego do jeleni, z niebieskiego do dzików. Więc przed odpowiednim polowaniem idzie do WPA i przerejestrowuje broń z myśliwskiej na kolekcjonerską lub odwrotnie. Idzie w środę na dziki? W WPA wpisuje niebieski. Dwa dni później na jelenie? Wycieczka do WPA i różowy już jest myśliwski.

To wszystko są scenariusze, które nawet nie biorą pod uwagę zalet związanych z posiadaniem większej ilości broni, strzelaniem z niej i zabawą. W tym przypadku traktuję kolekcjonerkę jako zwykły 'parking' dla możliwości rozszerzenia arsenału. Darmowy depozyt.
A jak się weźmie jeszcze niewątpliwą przyjemność z posiadania bocka z historią poza tym używanym do odstrzału czy z rozszerzania zainteresowań z samego myślistwa też na zwykłe, prostackie strzelectwo: wartość rośnie.

Koszty? 242 zł jednorazowo i 10 zł rocznie składki. Nie wydaje się to ogromnym kosztem. Niektórzy wykupują za 40-kilka złotych NNW, które wypłaci zaledwie 30 tys po ich śmierci. Chyba już lepiej ubezpieczyć się od możliwości utracenia dostępu do nowej broni za dyszkę :)
Ostatnio zmieniony 2016-12-24, 09:15 przez carambas, łącznie zmieniany 3 razy.


Awatar użytkownika
VIS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 848
Rejestracja: 2003-06-01, 21:28
Lokalizacja: Hufiec ZHP Braniewo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: VIS » 2016-12-25, 13:48

Z tej strony problemu nie widziałem. Ale to może dlatego że większość myśliwych (raczej prawie wszyscy) jakich znam występuje o pozwolenie na troszeczkę większą ilość broni jaką potrzebują. Właśnie na takie okazje jak opisałeś. Znam myśliwego który wystąpił o pozwolenie na 5 sztuk broni. Ma sztucer "od wszystkiego co grube", ma strzelbę i ma kniejówkę. Ma również dwa wolne miejsca, z których jedno "odstąpił" koledze myśliwemu, który już nie poluje a chce przekazać broń swojemu wnukowi, który jest zapalonym kandydatem do koła łowieckiego. Jeszcze nie poluje bo nie ma odpowiedniego wieku. Ostatnie miejsce ma do tej pory wolne. I takie podejście ma 99% myśliwych.

Ale kolega ma rację, bo jak powiadał kiedyś kolega 9x19 - lepiej mieć kolekcjonerskie na 20 egzemplarzy i nigdy nie potrzebować, niż potrzebować jednego miejsca i go nie mieć. Z drugiej strony to fakt że 99% myśliwych nie potrzebuje kolekcjonerskiego to nie znaczy że ten 1% ma z czegokolwiek rezygnować.
HW-57 ; Twinnmaster Combat; 9x19 CZ 75B; 22 LR (TAJGA 2 , TOZ 18, Margolin, TOZ-35); kbk AK 7,62x39; Alfa Stell 38 Sp, Taurus PT-51 6,35 Br. Augusto Francotte 12/70, Carl Gustafs 6,5x55 SE
Nie pomoże strzelba Kruppa kiedy strzelec d...do niczego.


Koncord
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 2015-12-29, 09:24
Lokalizacja: Białystok
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: Koncord » 2017-01-12, 10:02

A jak jest obecnie z użyczeniem broni (karabin cz) między sportowcem a myśliwym? Czy pożyczający broń musi mieć na nią wolną promesę?


Thrud
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 735
Rejestracja: 2012-10-07, 19:05
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: Thrud » 2017-01-12, 10:13

Nie, wystarczy odpowiednie pozwolenie.
To nie karabin czy broń palna. To jednosuwowy silnik cieplny spalania wewnętrznego ze swobodnym tłokiem.


_MarciN_
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 2016-07-26, 16:07
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: _MarciN_ » 2017-01-13, 10:58

Thrud pisze:Nie, wystarczy odpowiednie pozwolenie.

Czy KGP zmieniła wykładnię zaprezentowaną w swoim piśmie z października 2014?
http://trybun.org.pl/2016/04/01/uzyczen ... -amunicji/


Thrud
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 735
Rejestracja: 2012-10-07, 19:05
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: Thrud » 2017-01-13, 21:34

Po pierwsze, dziękuję za linka, nie miałem pojęcia o tym dokumencie.

Po drugie, Policja nie ma uprawnień do wydawania wiążącej interpretacji aktów prawnych. Jest to domena tylko i wyłącznie sądów. Wykładnia to jedynie wytyczne dla pracowników organu. Nota bene p. Turczyn sam przyznaje że mająca niewiele wspólnego z prawem. Decyzję co robić pozostawiam zainteresowanym. Osobiście upieram się przy zdaniu, że użyczanie krzyżowe (pomiędzy myśliwym i sportowcem) jest możliwe i w pełni legalne. Taka jest zresztą również opinia p. Cieśli, który w sprawach prawnych jest nie kwestionowanym autorytetem. :-D
To nie karabin czy broń palna. To jednosuwowy silnik cieplny spalania wewnętrznego ze swobodnym tłokiem.


_MarciN_
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 2016-07-26, 16:07
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pozwolenie łowieckie a kolekcjonerskie

Postautor: _MarciN_ » 2017-01-16, 09:30

Ja się zgadzam, że użyczanie "krzyżowe" powinno być legalne, pytanie czy policja nadal uważa inaczej. Jeżeli tak to pytanie kto chce być tym pierwszym, który chce tracić czas na walkę w sądzie z tą wytyczną.
Ostatnio zmieniony 2017-01-16, 09:33 przez _MarciN_, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Prawo i broń - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: coolik, eyckpl, gregor40, kopczyniak, m2c, mateusz02 i 9 gości