Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Reanimacja Dziadka Colta

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
Semen.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 2010-01-22, 19:12
Lokalizacja: Biłgoraj
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Semen. » 2012-02-28, 18:53

"Po pierwsze – primo! Czyścimy starannie i bardzo starannie odoławiamy."
A jaką metodę polecasz do dokładnego odołowienia lufy?

I kiedy nabędziesz dziadka Remingtona :) .


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 925
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Arctic » 2012-02-28, 19:49

Semen. pisze:"Po pierwsze – primo! Czyścimy starannie i bardzo starannie odoławiamy."
A jaką metodę polecasz do dokładnego odołowienia lufy?


Zestaw małego chemika :)

Obrazek

WD - do zalania lufy i innych mechanizmów już na strzelnicy. Zanim dojadę do domu, coś zjem i nabiorę chęci na czyszczenie broni to WD zdąży wszystko ładnie zmiękczyć i spenetrować.
Potem kąpiel i pucu, pucu w "Black Powder Bore Cleaning Solvent" do kupienia w SaguaroMike lub na Tracku. Przy czym do mycia używam szczotki mosiężnej nie nylonowej.
PKB i wazelina do mechanizmów.
Brunox do lufy.
Czasem pasta J-B ale zgodnie z zaleceniami raz na 0,5 roku lub rzadziej.
Czasem chemia na sposób amerykański czyli ocet z wodą utlenioną.
Czasem robla.

Normalnie, żadnej magii ani tajemnic.


Semen. pisze:I kiedy nabędziesz dziadka Remingtona :) .


Jak znajdę odpowiednio rozklekotany egzemplarz :) za symboliczną kwotę.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7326
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Sebastian » 2012-02-29, 07:26

rusznik pisze:Ogolnie dostaniesz u mnie ocene najgorsza z mozliwych za te publikacje i jeszcze takie debilizmy tu rozpowszechniasz.
....
Chcesz sie nauczyc docierac lufy zapraszam na kurs do Cieszyna lub kup sobie fachowa literature

Ale napisal , podzielil sie z innymi i zrobil to calkiem przystepnie.Nalezy mu sie :piwo:
Dzieki niemu ludzie poznaja budowe i problemy jakie moga pojawiac sie w konstrukcji i uzytkowaniu rewolwerow.

A twoje rady od zawsze to jedynie "kup sobie fachowe ksiazki".


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 925
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Arctic » 2012-02-29, 19:41

Dzięki za dobre słowo, :)

rusznik pisze:...Chlopie ostatnio koronkowales lufe w ''dziadku'' to teraz po ''dopcieraniu'' mozesz se ta lufe na nowo koronkowac bo koronke zdupcyles tym dyletanckim ''docieraniem'' !!!

W takim razie zdupcyłem sprawę z pełną premedytacją. Wolałem najpierw zrobić koronę a potem polerować wnętrze lufy, żeby nie polerować drugi raz, jakby prowadnica którą wkładałem w lufę przy koronowaniu poharatała mi gwint. Myślisz, że to błąd? ... hmmm pozwalam sobie mieć odmienne zdanie.

rusznik pisze:Po drugie dociera sie gwinty zawsze od strony komory-dna lufy w kierunku wylotu...

Oczywista, oczywistość jak jeszcze kiedyś zechcesz tak błysnąć to uprzedzaj - zamknę oczy :)

rusznik pisze: ...odlany docierak z olowiu powinien byc dlugosci okolo 3-4 x kaliber lufy a nie takie ''gowno'' jak Ty zrobiles...

Tutaj zdania naukowców są podzielone :P
W pistoletach amerykanie zalewają całą lufę! W większości opisów mówi się o długości docieraka 3-4 cale to 8-10 cm anie 3-4 kalibry czyli 3-4 cm.
OK. Ja zrobiłem docierak ok 15 centymetrowy przekroczyłem zalecany wymiar o 50%. Dla wypolerowania lufy moim zdaniem jest OK.
4 cm to jednak chyba trochę mało. Chyba, że chcesz robić stożek w lufie, to się zgodzę na te 4 cm docieraka. Tylko to inna bajka i ja na takie cuda to się nie porywam.

rusznik pisze:...nie przeciaga sie docierakiem przez wylot lufy !!!!!!!

Amerykanie radzą wysuwać, żeby wygładzić na całej długości. Jedni bardziej, inni mniej (np. tylko 0,5 cala) inni tylko na początku kilka pociągnięć a potem już nie.

Brak obaw o koronę uzasadniają tym, że powierzchnia ścierna docieraka przesuwa się prostopadle do korony i jej nie uszkadza. Poza tym pociski tak samo jak docierak wylatują tą stroną i jakość korony nie niszczą.
Trudno się z taką argumentacją nie zgodzić.

Generalnie trudno z natłoku informacji i różnych opisów docierania lufy odsiać ziarno od plew. Ale bazując na zdrowym rozsądku i jakimś tam doświadczeniu w obróbce metali wydaje mi się, że opisana powyżej metoda nie jest taka całkiem do du**. Oczywiście możesz mieć odmienne zdanie. W zasadzie każdy może mieć odmienne zdanie :)

rusznik pisze:Chcesz sie nauczyc docierac lufy zapraszam na kurs do Cieszyna


Słowo się rzekło! :)
Trzymam za słowo, jak będzie okazja nie omieszkam skorzystać.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


jacek sygula
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2650
Rejestracja: 2005-05-22, 18:59
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: jacek sygula » 2012-03-01, 16:49

Wojtku!!! masz racje!! ale ja radze przetrzeć lufe naszym moderatorem: grubym misiem!! od razu-nawet z lufy ardesy zrobi sie lufa matchowa-pozdrawiam


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 925
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Arctic » 2012-03-02, 01:01

rusznik pisze:...lecz jak sam nadmieniles trzeba umiec oddzielac w tym natloku informacji plewy od ziaren ...

No to oddzielmy :-D

rusznik pisze:Powiedz mi kolego jesli idzie o docieranie karabinowych luf czy ja mam sobie odlac takie dlugie olowianne gowno na 80 cm lub wiecej aby zgodnie z tym co TY tu opisujesz wygladzic gwinty KARABINOWEJ lufy :?: :mad: Zastanow sie czy taki sposob jest plewem czy ziarnem ?!

Opis dotyczył lufy rewolwerowej 7,5 cala. Nie zrozumieliśmy się, moja wina, że się nieprecyzyjnie wyraziłem. W lufach karabinowych docierak ma mieć 3-4 cale czyli ok. 10 cm a nie 80. 80 byłoby debilizmem masz rację. Czy 6 calowy docierak w lufie 7,5 cala jest debilizmem, raczej nie.

rusznik pisze:Fabryczne docieranie lufy wykonuje sie na jej ''surowce'' i po wykonaniu tego zabiegu odcina sie okolo 2-3 cm u wylotu lufe oraz ja nastepnie koronkuje...jesli te Amerykance twierdza inaczej to Cie normalnie w swiecie oklamali ze mozna gmerac dociekakiem z pasta po wylocie i koronce i NIC jej nie bedzie :shock: Zapewniam ze po takim ''docieraniu'' koronka lufy JEST rozkalibrowana w mniejszym lub wiekszym stopniu...DLATEGO wiec koronujemy lufe PO docieraniu a nie przed !

Zgoda, tylko, że mówisz o wysokiej klasy lufach docieranych i polerowanych fabrycznie. W takim przypadku już na etapie gwintowania zostawia się naddatek na docieranie i szlifowanie. Cały proces szlifowania jest już z góry uwzględniony w technologii produkcji.
Tak samo jak i koronowanie i wszystko jest poukładane bo technolog ma na to wpływ.
My poprawiamy lufę zastana a nie nową.

rusznik pisze:Pozwole sobie tez na taki komentarz ze piszesz rozne oczywiste oczywistosci i nimi tu blyskasz...naprzyklad sprawa rozwiercanie komor bebna o ktorej to sprawie pisze juz od kilku lat na tym forum czy o koronowaniu luf...niebede przycmiewac twej swiatlosci jak nie bedziesz wypisywal bredni.

Sorki, poniosło mnie 8-)
ale przyznasz, że twoja odpowiedź była irytująca :)

rusznik pisze: .. inna sprawa jest to ze piszesz brednie ze docierakiem przesuwa sie tylko kilka razy wzdluz lufy aby uzyskac dobry efekt wyrownania-wypolerowania gwintu...brednie do potegi entej kolego gdyz takie docieranie wymaga kilkudziesieciu lub nawet kilkuset przesuniec wzdluz przewodu lufy !!! Nie czytaj DEBILIZMOW na internecie bo oglupiasz sam siebie oraz INNYCH kolegow :!:

Znowu wracamy do luf nowych, gdzie w technologii produkcji z góry założono uzyskanie produktu wysokiej klasy. Wtedy przy odpowiednim naddatku materiału można sobie pozwolić na kilkaset ruchów docieraka. Przy poprawianiu fabryki nie możemy pozwolić sobie na taki luksus. Po prostu nie można zebrać zbyt wiele materiału. Trochę poprawić i tyle. Przecież nikt rozsądny nie będzie oczekiwał że takie małe myk, myk i uzyska lufę do benchrestu!

A ty perfekcjonisto oczekujesz, że opracuję i podam na tacy technologię (z przyrządami, narzędziami pomiarowymi i sprawdzianami) do chałupniczej produkcji najlepszych na świecie luf z ogólnie dostępnych w handlu materiałów. No wybacz :)

Za poleconą lekturę dziękuję, poczytam z przyjemnością.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Awatar użytkownika
_SiD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 49
Rejestracja: 2009-01-13, 14:13
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: _SiD » 2012-11-17, 20:15

Wieczory coraz dłuższe to dawaj dalej Arctic!
Może coś o przyrządach celowniczych?
Dzięki za poprzednie..
"Pamiętaj bez zbytecznych słów - Dopóki żyjesz możesz walić z obu luf!"


Awatar użytkownika
Popeye
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 2012-11-27, 10:14
Lokalizacja: Warszawa - The world is not enough
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Popeye » 2013-06-07, 08:35

Arctic
Dzięki za opisy. przydadzą sie
Mistrzu, pokazujesz mi broń ale mówisz o pokoju. Jak godzisz jedno z drugim ?
Lepiej być wojownikiem w ogrodzie niż ogrodnikiem podczas wojny.


thango
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 108
Rejestracja: 2014-03-27, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: thango » 2014-11-24, 11:56

Arctic pisze:Odcinek 4.

No to papierek ścierny pomiędzy brodę lufy i szkielet i docieramy.


Papierek zginamy na pół tak, żeby ścierał obie powierzchnie. Sprawdzamy co chwila i pasujemy części tak by całą powierzchnia opierały się o siebie.



Pytanko mam. Scierałes papierem sciernym ale te piny wyciagnołes zapewne?. A co robic gdy te piny nie chcą wyjść?? Da sie jakos zrobić tą operacje gdy te piny są? Jezeli tak to jak?


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 925
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Reanimacja Dziadka Colta

Postautor: Arctic » 2015-11-25, 22:39

Odpowiedź po roku, ale zawsze :-)

Ogólna zasada jak pin nie chce wyjść - podgrzać go solidnie i próbować wyjąć na gorąco. Palnikiem gazowym takim dla majsterkowiczów, czasem wystarczy zapalniczką sztormową taką z palnikiem. Zwykłej zapalniczki nie polecam.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 925
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Reanimacja Dziadka Colta

Postautor: Arctic » 2019-06-24, 19:40

Sporo wody upłynęło ...
W międzyczasie znalazłem sobie takie owe hobby - dłubanie w skórze. No to dłubie sobie czasem różne rzeczy. Ostatnio kaburę dla dziadka :-D
Bo taki goły był i w ogóle. Więc dostał ubranko 8-)

Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek

Ostatnio z niego wcale nie strzelam, więc niech chociaż wygląda (I żeby nie było, że wcale nie strzelam - strzelam i to sporo tylko już rzadko z CP).
Mam jeszcze kilka innych pomysłów ale pomału ...
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 2012-09-23, 11:11
Lokalizacja: Mazury
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Reanimacja Dziadka Colta

Postautor: mar_kow » 2019-06-25, 22:56

Fajne to Twoje dłubanie... Przebrnąłem też przez wątek tematyczny, nie natrafiłem wcześniej a w sumie na parę pytań udało się znaleźć rozwiązanie. Dlatego ważna jest kontynuacja nawet starych wątków w różnych tematach - :piwo: .


gościu
Posty: 12
Rejestracja: 2014-10-02, 14:34
Lokalizacja: Polska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Reanimacja Dziadka Colta

Postautor: gościu » 2019-09-19, 10:09

piękny



Wróć do „Rusznikarnia - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości