oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Moderator: Moderatorzy CP

Poprzedni tematNastępny temat
kagwo77
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 22 maja 2020, 13:32

oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: kagwo77 »

Jak w temacie. Bo jeśli tak, to można by dokupić odpowiednią oś i bębenek do pepperboxa i mieć dwa w jednym. Próbowałem kręcić na różne sposoby, ale tylko otarłem boki osi i bębenek trochę opornie wchodzi teraz. Według schematu navy 1851

( https://d347awuzx0kdse.cloudfront.net/g ... 6b6b75e426 )

oś jest chyba na stałe połączona z ramą. W modelu army 1860 oś jest wyraźnie pokazana jako samodzielny element.
Pietta Colt 1851 Navy Deluxe .36

Awatar użytkownika
zbiho
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 169
Rejestracja: 17 kwietnia 2017, 00:11
Lokalizacja: Bochnia

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: zbiho »

Ma wbity kołek blokujący w miejscu wkręcenia w ramę.
Ostatnio zmieniony 15 września 2020, 19:27 przez zbiho, łącznie zmieniany 1 raz.
Albo rybki i akwarium.

Awatar użytkownika
Darlon
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 708
Rejestracja: 31 grudnia 2009, 19:04
Lokalizacja: Kraków

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: Darlon »

oś w navy jest z tego co pamiętam wkręcana (bądź osadzana) i dobijana specjalnym klinem. całość w zasadzie powinna być robiona na gorąco żeby nie "wylatało". tak czy inaczej oś nie jest elementem wymiennym rewolweru i jak nie chcesz sobie zepsuć broni to lepiej to zostaw. pepperbox to chyba najbardziej poroniony pomysł colta w historii
Investarm Hawken .45"
P-H Enfield 1858

Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5632
Rejestracja: 29 lipca 2005, 10:38
Lokalizacja: środek Polski

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: sas88 »

Po prawdzie to nie był pomysł Colta tylko Allena. A po prawdzie i jeszcze wcześnieszy. To Colt własnie wymyślił stałą lufę z obracającym się bębnem.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”

Awatar użytkownika
Darlon
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 708
Rejestracja: 31 grudnia 2009, 19:04
Lokalizacja: Kraków

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: Darlon »

Chodziło o produkt. Wyraziłem się mało precyzyjnie
Investarm Hawken .45"
P-H Enfield 1858

kagwo77
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 22 maja 2020, 13:32

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: kagwo77 »

Dzięki za informacje, już wszystko jasne.

Sześć strzałów w miarę poręcznym formacie i z szybko wymiennym bębnem poroniony pomysł? Do samoobronny na krótkim dystansie to przecież idealne rozwiązania. Pepperboxy królowały chyba w tej dziedzinie między 1830 a wojną secesyjną. Dzisiaj to oczywiście sprzęt tylko do zabawy a nie do tarczy, ale z tego, co widziałem na youtubie, zabawa jest przednia. Chętnie przetestowałbym przykładowo działanie sześciu szybki ładunków śrutu z takiej "gładkolufowej" komory.
Pietta Colt 1851 Navy Deluxe .36

Awatar użytkownika
Darlon
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 708
Rejestracja: 31 grudnia 2009, 19:04
Lokalizacja: Kraków

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: Darlon »

owszem, do samoobrony z 5m w XIX wieku i to wszystko. dziś dla nas kompletnie bez sensu. strzelić z tego możesz tak samo szybko jak ze zwykłego colta. do arbuzów/puszek/innych śmieci możesz celniej strzelać ze zwykłego. tarczowo też nie postrzelasz. tylko samoobrona a do tego pragnę przypomnieć, czarnoprochowce nie powinny służyć. czujesz się zagrożony to wykaż ważną potrzebę i kup sobie miotacz gazu albo inne takie urządzenie. potem znowu będziemy mieli nagłówki dla obecnej władzy jak to trzeba ludzi rozbroić bo chodzą po ulicy z bronią bez pozwolenia... jak cię szybkość strzałów interesuje to zobacz sobie filmy Michała jak można szybko strzelać i wymieniać bębny albo idź na zawody westernowe. pepperbox zbędny
Investarm Hawken .45"
P-H Enfield 1858

kaliber .44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 722
Rejestracja: 24 grudnia 2008, 22:17
Lokalizacja: Toruń

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: kaliber .44 »

Darlon, niekoniecznie. Z punktu widzenia XIX - wiecznej idei samoobrony pieprzniczka była idealnym rozwiązaniem. Zważ, że była to jedyna broń wielostrzałowa, dająca możliwość szybkiego oddania kilku strzałów w tzw. zbliżeniu, która mieściła się w małej kieszeni i dawała pewną przewagę nad napastnikiem/napastnikami - widok załadowanych kulkami komór ponoć skutecznie odstraszał rabusiów. W II poł XIX w. nie było jeszcze z tego co mi wiadomo, skutecznych, efektywnie działających, samopowtarzalnych, produkowanych w znacznych ilościach pistoletów, więc pepperbox był dobrą i użyteczną alternatywą dla klasycznych rewolwerów, nawet w rozmiarze pocket. We współczesnym rozumieniu samoobrony w kontekście polskiego prawodawstwa podzielam Twoje zdanie. Jako element kolekcji broni wielostrzałowej w systemie rewolwerowym chciałbym mieć i czynię w tym kierunku odpowiednie kroki :one:
666... 6 komór, 6 kul, 6 strzałów...

Awatar użytkownika
Darlon
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 708
Rejestracja: 31 grudnia 2009, 19:04
Lokalizacja: Kraków

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: Darlon »

A to jak wiesz z czym to się wiąże to ok. Dla "mania" super. Kto bogatemu zabroni :)
Investarm Hawken .45"
P-H Enfield 1858

Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5632
Rejestracja: 29 lipca 2005, 10:38
Lokalizacja: środek Polski

Re: oś bębna colt navy 1851 pietta wymienna?

Post autor: sas88 »

Tak mi sie przypomniało:

Pan George Bemis był postacią złowieszczą i przerażającą. Przydzielono go nam jako towarzysza podróży. Widzieliśmy go pierwszy raz w życiu. Nosił przy pasku stary oryginalny rewolwer firmy Allen, taki, jaki ludzie nieuprzejmi nazywają „pieprzniczką”. Wystarczyło odciągnąć cyngiel, a kurek spadał i rozlegał się strzał. W miarę naciskania cyngla kurek zaczynał się podnosić, a bębenek obracać; po sekundzie kurek spadał i kula z hukiem opuszczała lufę. Wymierzyć do celu nad obracającą się lufą i trafić ach, takiego czynu nikt nie dokonał rewolwerem firmy Allen! Jednakże broń George’a była niezawodna, bo jak potem powiedział jeden z naszych woźniców: „Jeżeli ta pukawka nie trafi tego, do czego strzelała, to z pewnością przedziurawi co innego”. Tak się też stało. Miała trafić w dwójkę treflową przybitą do drzewa, a przedziurawiła muła stojącego w odległości trzydziestu jardów w lewo.

Bemis wcale nie pragnął tego muła, ale przyszedł właściciel z dubeltówką w ręku i namówił go na kupno. Tak, trzeba przyznać, że to była wesolutka broń. Niekiedy wszystkie sześć luf naraz zaczynało pluć kulami i człowiek tylko z tyłu mógł się czuć bezpieczny.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Rusznikarnia - CP”