Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
MarcinKr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 2016-07-20, 13:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: MarcinKr » 2018-01-27, 08:33

Kolejna strona teorii spiskowych, a wzoru jak nie było tak nie ma. O ile dobrze pamiętam to dowodzi się istnienia czegoś, a nie braku tego. Chyba, że to forum CP jest wyjęte spod panowania logiki.
Mam za oknem topole. Jak topola wychyla się bardziej to znaczy że wieje mocniejszy wiatr. Jak wychyla się mniej to wieje slabszy. Co nie oznacza że topola ten wiatr wywołuje.

Maciek - no jeśli wiesz to nas tu uświadom, bo nikt nie wie.

Toost - sorry, ale to że ciało ma masę to nie znaczy, że będzie wywoływało samoistnie jakaś siłę pozioma w kierunku bebna. Moja pralka waży 80kg i nie przesuwa się od tego po podłodze, a zgodnie z tym co napisałeś powinna już dawno samoistnie wylecieć w kosmos.

Jerzy - to na pewno, ciśnienie deformuje ołów. Cieszę się, że się że mną zgadzasz. Co więcej ołów bardzo szybko pecznieje, więc moduł dla ściskania jest dość kiepski.
Ostatnio zmieniony 2018-01-27, 08:38 przez MarcinKr, łącznie zmieniany 1 raz.


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4123
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: Marek- » 2018-01-27, 09:52

Dobra, wszyscy się już dość pośmiali, koniec bredni, temat dotyczy naważek i tego się trzymać, koniec trolowania bo będą wakacje zimowe.
Prosze już pisać na temat.


maciek73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 2017-10-26, 21:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: maciek73 » 2018-01-27, 19:02

Więc żeby było na temat, prawie na temat, bo dotyczyć będzie Remingtona Pietty 44 8". Tak więc po dzisiejszej wizycie na strzelnicy ( w końcu no limit na posiedzenie ) nachodzą mnie pewne przemyślenia. Chciałbym też, abyście mi doradzili, podpowiedzieli czy dobrze kombinuję. Wiem, ostateczny rozrachunek jest taki " znajdź złoty środek dla siebie " , jednak czekam na... powiedzmy sugestie od doświadczonych kolegów w jakim kierunku iść, żeby nie trwało to wieki :)

Tak więc do sedna sprawy, wszystko na 25 m:

- 1,2 grama VLC (przesuszony) i 1.2 kaszki - strzały z podpórką ( z ręki tylko trochę gorzej), powiedzmy w formacie A4 z podpórką jest przeważnie wszystko na kartce, ale i wywala obok od czasu do czasu, w tarczy ciężko utrzymać wszystko w czarnym, zazwyczaj pół na pół. Trafienia są blisko siebie, czasami prawie się nakładają, wiem, tylko moje oko. Trafienia idą nieco poniżej celowania, w sumie różnie, ale z taka właśnie tendencją.

- przy 1,5 grama prochu i 0,9 kaszki rozsiew obłędny, po całej sylwetce, czyli wniosek jasny, za duża naważka, zrywa z gwintu

Zrobiłem dzisiaj mały test, uszczupliłem naważkę do 1 grama VLC i efekt taki sam jak przy 1.2 grama, więc poszedłem dalej. Żeby było bezpiecznie ładowałem na jeden strzał tylko jedna komorę, a dlaczego ? Zrezygnowałem z kaszki i zasypałem 1,2 grama VLC i później 1 gram VLC, po kilka strzałów na każdą naważkę i tu niespodzianka, kula w bębnie osadzona nisko, bez smaru, dlatego ładowałem tylko na jeden strzał, ale co się działo ? Na sylwetce było lepsze skupienie i w dodatku powyżej punktu celowania. Dodatkowo co zauważyłem, to mniejszy odrzut przy tej samej naważce bez kaszki. Wiem, kula nabiera rozpędu już w bębnie, a teoretycznie powinna w lufie, kiedy jest przy samej krawędzi bębna, przy stosowaniu kaszki, więc możliwe, że na odrzut ma wpływ umiejscowienie kuli w bębnie.

I teraz pytanie, jeśli znajdę taki właśnie złoty środek dla siebie, to pozostaje filc pod kulę, a jak nie filc to co ? Jeśli z filcem będzie jak z kaszką, to jak temu zaradzić i jaki to wszystko będzie miało wpływ na broń ?

Sporo kiedys wałkowałem to forum i wiele innych, ale zapamiętać wszystko... tu dajecie konkretne odpowiedzi i czekam na takie, a teraz właśnie jestem po czyszczeniu Remika i :piwo:


Awatar użytkownika
marekp
Moderator
Moderator
Posty: 7255
Rejestracja: 2003-01-06, 20:13
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: marekp » 2018-01-28, 10:24

Ja bym dal 16 grains prochu szwajcara do pistoletow i wypelnik kasza. Koniecznie trzeba smarowac!!!! Nie tylko dlatego ze obok sie zapali ale zeby lufa byla smarowana. Mona dac smar pod kule tez spokojnie. W zasadzie malo kto uzywa tytaj w nawazkach gramow. Sprobuj sie przyzwyczaic - latwiej odpowiedziec bo tak to musze przeliczac. 1 gram to jest 15.5 grains. Czyli wyglada ze dobrze. Smarowanie no i strzelec by sie przydal. Bo najczesciej problem jest w tym kims przyczepionym do broni. To on zakloca caly zespol najbardziej. Ale nie zapominaj o smarze. W zadnym wypadku nie mozna strzelac na sucho.

MarekP


maciek73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 2017-10-26, 21:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: maciek73 » 2018-01-28, 11:46

Kimś takim przyczepionym do broni, to właśnie jestem ja :-D Jeszcze dużo przede mną nauki i kombinowania, jedyne o co mi chodzi, to czy kaszka może być przyczyną gorszego skupienia ? Próby z podpórką, gdzie lufa i rękojeść były podparte jednocześnie, czyli w momencie strzału bez żadnego poruszenia broni, a celujesz w jeden i ten sam punkt i rzuca kulami na wszystkie strony. Nie tragicznie, ale w czarne wszystko by nie weszło, o to tu głównie się rozchodzi.
Stosowanie smaru, kiedy nie zastosuję przybitki jest bezapelacyjnie wiadome (zresztą i stosuje na kulę zawsze, wiadomo), a zmiękczenia nagaru, a raczej braku tego się nie boję, bo i tak po każdym strzelaniu Remik idzie w drobny mak i czyszczenie.


Kyle
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 2014-04-04, 12:50
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: Kyle » 2018-02-17, 14:47

Maćku, jak będziesz miał ochotę przy następnym strzelaniu, to proponuję jeszcze przy naważce 1,2 g (18,5 grain) spróbować różnych ilości kaszki, by sprawdzić, czy ma to wpływ na celność. No i daj smar.
Ostatnio zmieniony 2018-02-17, 14:47 przez Kyle, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
slepe_oko
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 687
Rejestracja: 2013-05-30, 12:54
Lokalizacja: Między Łodzią a Warszawą
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: slepe_oko » 2018-02-17, 15:14

maciek73 pisze:Próby z podpórką, gdzie lufa i rękojeść były podparte jednocześnie, czyli w momencie strzału bez żadnego poruszenia broni, a celujesz w jeden i ten sam punkt i rzuca kulami na wszystkie strony. Nie tragicznie, ale w czarne wszystko by nie weszło, o to tu głównie .

Zostawiają ci kule pierscien na bebnie podczas ladowania?
''histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku'' :033:


Awatar użytkownika
MarcinKr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 2016-07-20, 13:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: MarcinKr » 2018-02-17, 16:14

Mam całkiem poważne pytanie - co się dzieje od strzelania "na sucho"?
.38 specjal wadcuter czy .32s&w też latają na sucho.


maciek73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 2017-10-26, 21:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: maciek73 » 2018-02-17, 16:20

oczywiście, delikatny pierścionek zostaje i każdy na oko taki sam, zresztą kule leję sam z miękkiego ołowiu, co już tutaj pokazywałem co i jak robię na YT. Wiem, że budżet Pietty ( wyczytałem na forum ) to nie rewolwer tarczowy, ale myślę, że można liczyć na większą powtarzalność, tym bardziej, ze naważki dobrane precyzyjnie, tak samo kaszka. Po wciśnięciu kul, różnica czasami jest niewidoczna jeśli chodzi o głębokość, czasami widać delikatną róznicę, może 1 mm max pomiędzy komorami. Póki co kombinuję z naważkami, bo czas zadowolenia z przebijania kilku desek minął, teraz chcę być celny i ćwiczę to, ale jak pisałem, dziwi mnie rozsiew przy róznych naważkach, prawie cały czas podobny, bez tendencji na którąś ze stron. Ostatnim razem ustrzeliłem w tarczy, znaczy się w czarnym i to z ręki, 2 strzały jeden prawie na drugim ( jeden otwór pełny, a drugi połowka, nałozyły się na siebie ) następne dwa to samo, tyle że niżej ok 5 cm, 5 strzał w prawo jakieś 10 cm, a 6 strzał... ??? poza tarczę w ogóle, brak otworu na tarczy. tego nie rozumiem

Już tak się zastanawiam nad koroną, o ile z ręki to tylko doświadczenie, nauka, o tyle z podpórki jak pisałem wyżej, jeśli sieje na wszystkie strony na 25m, powiedzmy czarne ostrzelane całe dookoła, to może i to ? Nie mam jeszcze tyle doświadczenia co większość z Was, ale jeśli broń nieruchoma i wycelowana w ten sam punkt, to raczej nie jest to normalne
Ostatnio zmieniony 2018-02-17, 16:42 przez maciek73, łącznie zmieniany 1 raz.


Kyle
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 2014-04-04, 12:50
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: Kyle » 2018-02-17, 16:36

MarcinKr pisze:Mam całkiem poważne pytanie - co się dzieje od strzelania "na sucho"?
Z tego co mi wiadomo, to "obijają" się kominki. Może jakby jakieś osłony na kominki nałożyć, to by można strzelać na sucho.


wryg
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 247
Rejestracja: 2008-01-11, 00:57
Lokalizacja: Prudnik
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: wryg » 2018-02-17, 16:45

Kolega bardziej miał na myśli brak smaru przy strzelaniu a nie o strzelanie bez kapiszonów i ładunków ;laughing:
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.


maciek73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 2017-10-26, 21:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: maciek73 » 2018-02-17, 16:46

Co do tego to było sporo pisane. Więc... z tego co czytałem na forum tym i innym, przy dobrze spasowanych elementach, kurek ma się zatrzymać przy samym kominku i to nie spowoduje rozklepywania jego, a jak zazwyczaj jest, kurek uderza w kominek i go rozklepuje. Ale jak jest i powinno być, to nie wiem, piszę co czytałem i tu i tam :)

Np. w mojej Pieccie kurek uderza o kominek. I tak się zastanawiam, czy powodem niewypałów u innych nie jest przypadkiem to zatrzymywanie się kurka przed kominkiem. Wystrzeliłem do tej pory może 500 kul, nie miałem ani jednego niewypału, kolega, z którym często jęzdzę, na różnych kapiszonach ma niewypały co jakiś czas, a szczególnie na... CCS, czy cos takiego, w każdym razie przy mnie, na bębenek miał 1 - 2 niewypały, a ja ani jednego, więc wzbogaciłem się o prawie 300 kapiszonów, bo szlag już go trafiał :-) Z kolei na RWS wszystko mu szło, no co jakiś czas tylko nie strzeliło, a ja strzelam też na RWS, teraz na jego kapiszonach i nic, wszystko wypala
Ostatnio zmieniony 2018-02-17, 16:59 przez maciek73, łącznie zmieniany 2 razy.


Kyle
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 2014-04-04, 12:50
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: Kyle » 2018-02-18, 13:00

Marek- pisze:Ten głębszy gwint lepiej trzyma kule, może są z miekszej stali ale wykonanie mają lepsze.

Podziel się proszę swoimi doświadczeniami/spostrzeżeniami odnośnie twardości stali Pietta vs Uberti / nierdzewka vs oksyda. Z tego co napisałeś powyżej, stal oksydowana Pietta jest twardsza od oksydowanej Uberti. A czy zauważyłeś, by np. Inox Uberti był "miększy" od Uberti w oksydzie?

Co dla Ciebie jest oznaką miększej stali? (niektórzy np. zwracają uwagę na łatwiejsze powstawanie rys, ale może można dostrzec szybsze ścieranie się stali bębna, na progu/u wylotu bębna, gdzie wciska się kule?)


Awatar użytkownika
MarcinKr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 2016-07-20, 13:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: MarcinKr » 2018-02-18, 13:14

Tak tak - chodziło mi o smarowanie "kuli". Rozumiem, że nagar się łatwiej czyści bo się tak nie zapieka. Czy coś ponadto?


FridayNightSpecial
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 213
Rejestracja: 2017-05-17, 21:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Remington cal .44 Uberti vs Pietta naważki prochowe

Postautor: FridayNightSpecial » 2018-02-20, 22:27

maciek73 pisze:Żeby było bezpiecznie ładowałem na jeden strzał tylko jedna komorę, a dlaczego ?

Tak tylko, obserwacja uboczna...
A uwzgledniles ze wtedy rewolwer jest lzejszy o 5 kul (na poczatku) niz z pelnym bebnem?
To tez ma wplyw na odrzut.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości