Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Moderator: Moderatorzy CP

SadamAlAdin
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 2017-10-04, 18:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: SadamAlAdin » 2017-11-06, 23:30

Jakie stosujecie naważki prochu czeskiego ? na kuli 445 z łatką na 25m .Dodam że przy 15 grainach , podbija cholerstwo koszmarnie :( ! Być może to "podbijanie " jest winą samego uchwytu ?


Irek M
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 487
Rejestracja: 2014-12-21, 13:44
Lokalizacja: Gdańsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Irek M » 2017-11-07, 09:33

chodzi o kapiszonowy czy skałkowy? Pytam bo skałkowy jest trochę mniejszych rozmiarów. Ale do obu wersji i każdego innego stosuję prawie 1g czyli pełna łuska 9mm Makarow


Awatar użytkownika
Ryba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 522
Rejestracja: 2012-03-13, 17:25
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Ryba » 2017-11-07, 17:41

"Prawie 1 g Czecha", to jest łuska 9x19 Para, a łuska 9x18 Makarov, to jest "prawie 0,9 g Czecha" :-D Ja sypię do kapiszonowego Kentucky .45, dla kulki .445 na szmatce "prawie 1,2 g Czecha" tj. łuska 7,62x25 TT. Najlepsze skupienie mi wtedy wychodzi. Ale mój, to jest stary Investarm.
...nie wiesz co ci powie Ryba i skąd nadpływa...


SadamAlAdin
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 2017-10-04, 18:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: SadamAlAdin » 2017-11-08, 23:22

Sorki za niedomówienia . Kentaczek Pedresoli kal.44 ,kapiszonowy rok AD . O dziwo wchodzą 445 na grubym inlecie . Tak myślałem zmniejszyć dawkę do 13 grain , no i coś muszę wymyślić na tę obłą kolbę, cholera przydał by się guard trigger z ostrogą :)
Dodam że 18 grain = 1,2 gram to daje do tarczowego strzelania z hawkenka 45 na kulce 50 m.


Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1480
Rejestracja: 2011-09-01, 12:35
Lokalizacja: Bemowo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: mildot » 2017-11-09, 01:00

Daj mu 18gn czecha, kaszki nieco więcej (3/4 fiolki eppendorf), miękki smar (łoj wolowy plus Ballistol plus wosk dla właściwej konsystencji) oraz cienki inlet 0,18mm. Musi strzelać. Jak nie to wina Twojej techniki. Albo jeszcze kominkowi i okolicom warto się przyjrzeć...
Strzelam... bo lubię. ;)


Irek M
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 487
Rejestracja: 2014-12-21, 13:44
Lokalizacja: Gdańsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Irek M » 2017-11-09, 09:51

To jest właśnie ten "urok" tego samego modelu i kalibru różnych wytwórców ;laughing: Niby ten sam model ale każdy leży inaczej w dłoni. Mnie ten od Pedersoli też nie leży w dłoni zbyt dobrze - jak napisałeś za gruby chwyt, chociaż firmy PR też mają gruby ale dobrze leżący. Z kolei Ardesy jakiś taki "cienki". Jak wspomniałem sypię z łuski Makarow i jest dobrze, tylko do bounty huntera z uwagi na długą lufę sypię więcej właśnie 1,2g.


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 747
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Zbigniew Rybka » 2017-11-09, 10:37

Mnie najbardziej pasowały kentucky Armi Sport i Investarm, nie lubiłem Ardesy, Dikara i Pedersolego. Bardzo dużo zależy od chwytu - musi być "nakrywający", przyrządy powinny być widoczne tuż nad dłonią. Chwyt jest na początku trochę nienaturalny (nie łapie się pistoletu z boku, tak jak rewolwer, tylko właśnie z góry - ja stosuję zasadę, że przestrzeń między kciukiem a palcem wskazującym powinna znajdować się na górnej powierzchni rękojeści). W takim chwycie można rękojeści w ogóle nie trzymać przez ściskanie palców, dłoń można rozewrzeć i pistolet jest podtrzymywany przez palec środkowy i właśnie górną część dłoni. Do strzału oczywiście dłoń należy lekko zamknąć, ale bez nadmiernego ściskania ("jakbyś dziecku rękę podawał"). Jeżeli pistolet za bardzo ciąży na lufę, można podeprzeć kabłąk lekko odstawionym palcem środkowym. "Wysoki chwyt" powoduje, że dłoń jest opuszczona, ciężar pistoletu "wisi" na ścięgnach, a nie jest podtrzymywany mięśniami dłoni (tymi na przedramieniu). Zaleta - stojąc bokiem do tarczy można pistolet trzymać stabilnie znacznie dłużej, niż np. rewolwer o podobnym ciężarze.
Ostatnio zmieniony 2017-11-09, 10:37 przez Zbigniew Rybka, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


Irek M
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 487
Rejestracja: 2014-12-21, 13:44
Lokalizacja: Gdańsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Irek M » 2017-11-09, 11:09

Zbigniew - ale w takim chwycie jak to opisujesz ( jeśli dobrze zrozumiałem) to palec wskazujący(strzelający) leży wysoko na spuście więc i siła nacisku musi być większa niż gdyby leżał na końcówce spustu.


Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1480
Rejestracja: 2011-09-01, 12:35
Lokalizacja: Bemowo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: mildot » 2017-11-09, 11:24

To prawda co piszesz Irku. Ale jest inna jeszcze godna uwagi sprawa. Przy takim chwycie podparcie pistoletu od tyłu dłonią znajduje się na wysokości osi lufy co powoduje bardzo znaczące zmniejszenie podrzutu lufy - w idealnym przypadku nawet zerowy podrzut.
Jeśli chodzi o spust to w Kentucky zdaje się nie ma przyspiesznika więc może być to większy problem. Przy strzeladłach przygotowanych typowo pod strzelanie tarczowe nie jest to zwykle problem bo spust jest bardzo lekki - nawet bez przyspiesznika.

Grubość chwytu i jego kształt to już zupełnie kwestia subiektywna... co pasuje jednemu może być zupełnie nieakceptowalne dla drugiego...

Przy okazji wspomnę radę również często powtarzaną przez Zbyszka: dobrze jest potrenować przy okazji strzelania CP (albo lepiej przed) strzelanie z pistoletu pneumatycznego do tarczy. Masz wtedy wynik strzału zupełnie niezależny od naważek, kul, smaru, flejtuchów etc... i możesz ocenić na ile wynik jest efektem sprawności pistoletu i amunicje, a na ile Twoich umiejętności... bo strzelanie z pistoletu niełatwą sztuką jest... szczególnie na początku. :)
Strzelam... bo lubię. ;)


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 747
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Zbigniew Rybka » 2017-11-09, 11:55

Irku - bardzo dużo zależy od budowy dłoni i od producenta pistoletu - odległość do spustu może się różnić dość istotnie. Z tego powodu nie strzelam moim początkowo ulubionym Le Page Armi Sport, rękojeść rewelacyjnie ergonomiczna, ale spust zbyt daleko jak na moje krótkie palce (przyspiesznik niemiecki). Na szczęście w kentuckim można popracować nad zamkiem (zmiękczenie sprężynki dźwigni spustu, dopolerowanie powierzchni trących, wyprofilowanie zęba spustu na orzechu) i nawet wysokie położenie palca na spuście nie przeszkadza. A wyniki mogą być porównywalne z History 1 (znam kilku takich, co potrafią :-D ).
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


Irek M
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 487
Rejestracja: 2014-12-21, 13:44
Lokalizacja: Gdańsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: Irek M » 2017-11-09, 19:22

W dwóch sztukach mam regulację spustu przez sprężynkę - wtedy oraz z przyspiesznikiem oczywiście to nie problem. W dwóch sztukach Pedersoli i Bondini spust jest bardzo "twardy". Ale - wychodzi na to, że dobrze zrozumiałem - chwyt jest faktycznie lepszy.


SadamAlAdin
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 2017-10-04, 18:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet Kentucku 45 Pedersoli

Postautor: SadamAlAdin » 2017-11-10, 23:40

mildot pisze:Daj mu 18gn czecha, kaszki nieco więcej (3/4 fiolki eppendorf), miękki smar (łoj wolowy plus Ballistol plus wosk dla właściwej konsystencji) oraz cienki inlet 0,18mm. Musi strzelać. Jak nie to wina Twojej techniki. Albo jeszcze kominkowi i okolicom warto się przyjrzeć...

Tylko po "kiego licha ta przybitka z kaszki " ?



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości