Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

zasady doboru amunicji do broni czarnoprochowej

Moderator: Moderatorzy CP

Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: zasady doboru amunicji do broni czarnoprochowej

Postautor: Zielonorogi » 2019-02-09, 23:01

The Hardened Cylindrical Expanding Bullet czyli Utwardzany Cylindryczny Pocisk Ekspansywny

William Ellis Metford nie tylko był współautorem pocisku Metforda-Pritchetta do Enfielda .
Jemu również zawdzięczamy strzelanie z bardzo płytkich gwintów pociskami ekspansywnymi z utwardzonego ołowiu.


Metford napisał (luźne tłumaczenie) :

"- jeszcze niedawno uważano, że pocisk aby mógł ulec ekspansji powinien być wykonany z ołowiu tak miękkiego jak to możliwe
- uważam, że pocisk odlany z miękkiego ołowiu jest najgorszym możliwym materiałem na pociski do karabinów ( small bore rifle )
- pocisk z miękkiego ołowiu z łatwością ulega zniekształceniu, powoduje natychmiastowe tarcie, jest zły na warunki wojenne bo ulega zniszczeniu nawet w kontakcie z umiarkowanie twardymi substancjami
- nic tak jak miękki ołów nie zużywa bardziej lufy i nie powoduje utraty prędkości wylotowej o ok. 50-60 stóp na sekundę



- zjawiska te nie mają miejsca, gdy używamy utwardzonego ołowiu
- utwardzony ołów ma niewielką sprężystość, „nie zapycha” lufy jak miękki
- utwardzony pocisk ekspansywny Metforda posiada umiarkowane wgłębienie denne, wystarczające by zmieściła się tam skręcona część papieru z owijki
- ścianki sukienki są na tyle cienkie aby po eksplozji prochu natychmiast wpasować się w gwinty i utworzyć perfekcyjny stoper dla powstałych gazów



- mamy do czynienia z dwoma zjawiskami – rozszerzeniem się sukienki oraz skróceniem pocisku
- pocisk dopasowuje się do gwintów zanim rozpocznie ruch do przodu, zabezpieczając przed przeciekiem gazów i bez nadmiernego tarcia



- również pociski z płaską albo wypukłą podstawą ulegają rozszerzeniu/ekspansji. Metford testował te pociski ( nawet zaproponował ekspansywny pocisk z płaską podstawą dla Select Committee w 1854 ) ale nie widział w nich żadnych zalet ani co do celności czy osiąganych prędkości"



Krótkie wyjaśnienie dlaczego Metford twierdzi, że po wybuchu prochu pocisk najpierw się spęcznia i dopasowuje do gwintów a dopiero potem rusza.
W 1865 Metford zrobił następujące doświadczenie.
Wiedział jak skonstruowana jest jego lufa, gdzie gwint a gdzie pole oraz gdzie znajduje się pocisk po załadunku.
W miejscu gwintu wywiercił otwór i wkręciła tan niewielki trzpień, który wystawał ponad powierzchnię gwintu ale nie wystawał ponad powierzchnię pola lufy. Trzpień był umieszczony ¼ cala od podstawy pocisku.
Jeżeli teraz wsuniemy pocisk w owijce to ten trzpień nawet nie naruszy/przetnie papieru bo nie wystaje ponad pola.
Metford strzelił tymi pociskami w mokre trociny i pozbierał pociski.
Okazało się, że każdy z pocisków ma naciętą linię w odległości tej ¼ cala co udowadnia, że najpierw kompresja a dopiero potem ruch do przodu.


Już w tych czasach panowie kłócili się kto ma dłuższego :) tzn. kto tak naprawdę wpadł na pomysł utwardzanego pocisku cylindrycznego.
Metford pisze tak :

„Na koniec chciałbym wyraźnie powiedzieć, że to ja jestem wynalazcą ekspansywnego, utwardzanego, cylindrycznego pocisku i jego zastosowania do strzelania tarczowego na najwyższym poziomie; i to ja publicznie udowodniłem wartość tego odkrycia w czasie kiedy wszyscy jeszcze wierzyli w pociski z miękkiego ołowiu.
Ale jest dla mnie wystarczającym, że Mr Rigby oświadczył w prasie, że odkrycie utwardzanego, cylindrycznego pocisku należy do mnie a nie do niego”
:)

Pocisk można zobaczyć np. na stronie :
https://www.google.com/search?q=metford ... 5m9sPXLGiM:


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: zasady doboru amunicji do broni czarnoprochowej

Postautor: Zielonorogi » 2019-02-12, 20:20

trochę o produkcji Enfieldów, trochę o Whitworcie, bezśrubowym zamku Nocka a po 10 minucie o ulubionym Williamie, moim zdaniem warto zobaczyć :

https://www.youtube.com/watch?v=QxK9mohAmgg


I dla tych co Long Range, ale jest też o moim ulubionym Williamie :-D :
https://www.youtube.com/watch?v=MdanUJWpnW0
Ostatnio zmieniony 2019-02-12, 21:52 przez Zielonorogi, łącznie zmieniany 2 razy.


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: zasady doboru amunicji do broni czarnoprochowej

Postautor: Zielonorogi » 2019-02-21, 18:19

Pocisk Gardnera czyli Konfederackie "Minie"

Zarówno angole jak i amerykańcy używali papierowych cartridgy różnych typów.
W brytolskiej wersji pocisk był całkowicie schowany wewnątrz papieru i nie było go widać.

Amerykańce a dokładnie Frederick J.Gardner poszedł inną drogą. W jego wersji cartridga pocisk był całkowicie odkryty a łączenie z papierem wykonywano na specjalnej maszynie/prasie.

Gardner uzyskał patent nr 12 datowany 17 sierpnia 1861

Gotowe wyglądały tak :

Obrazek


Maszyna nie tylko łączyła pocisk z papierem ale jednocześnie go kalibrowała.

Obrazek

Wpierw odlewano pocisk z zewnętrznym kołnierzem/pierścieniem (na zdjęciu po prawej). Następnie na podstawę nakładano papierowy cartridge i maszyna zaprasowywała kołnierz na pocisku, tak, że papier znajdował się pomiędzy dwoma warstwami ołowiu (na zdjęciu po lewej)

Obrazek

Obrazek

Operacja wyglądała mniej więcej tak :
- wsuwano pocisk nosem w dół w otwór w stole maszyny/kalibrator, pierścień opiera się na płaskiej powierzchni, pocisk nam nie wpada
- przycięty wcześniej papier owijano wokół tłoka prasy
- tłok obsługiwany był pedałem, nasuwano cartridge na pocisk, który następnie przechodził przez kalibrator, kołnierz pocisku się zawijał na papierze a jednocześnie pocisk uzyskiwał właściwą średnice
- po zdjęciu nogi z pedału sprężyna podnosiła tłok do góry i prasa była gotowa do kolejne operacji
- tak przygotowany cartridge napełniano 60-75 grains prochu a końcówkę papieru zaginano by proch się nie wysypał
- gotowe cartridge pakowano z kapiszonami w paczki po 10 sztuk, opisywano datą i miejscem produkcji oraz kalibrem amunicji
- pocisk Gardnera produkowany był w 3 kalibrach .54 / .58 / .69

W 1862 przynajmniej jedna maszyna Gardnera była używana w Richmond Laboratory. Opisywana jako „prosta i efektywna mała maszyna”, „usprawnienie w stosunku do klasycznego sposobu mocowania papieru do pocisku”. Rekomendowana do wprowadzenia w innych arsenałach.

Ale patent miał swoje słabości. Prawdopodobnie na skutek niewłaściwej eksploatacji maszyny już w 1863 pojawiły się skargi, że kalibracja się rozjechała, pociski zaczęły wychodzić za duże. Do kalibru .54 wychodziły .538 zamiast pożądanych .525 a do .58 .576 zamiast .562

Przewagą maszyny Gardnera nad robionymi ręcznie była szybkość produkcji. Ale tak wyprodukowane cartridge były słabe, ulegały uszkodzeniu w transporcie, nawet w opakowaniach zbiorczych, papier przerywał się zwłaszcza w miejscu zagniecenia pocisku gdzie był „przyszczypnięty” i osłabiony. W Richmond prasa była używana przez jeszcze ponad rok ale zarzucono ją w Augusta i Charleston.
Raporty głosiły że praktycznie każdy żołnierz miał w swej torbie amunicyjnej rozerwane patrony. Rozsypany proch mieszał się ze smarem z innych pocisków i syf się robił niemożebny.

Były też obiekcję co do akuratności. Ale nie wynikały z kształtu bo Gardner to jeden z celniejszych tego typu pocisków. Zawirowania w locie powodowały resztki papieru sprasowanego z pociskiem.
Patrony wypadły z użycia, piękne i genialne były zbyt kruche do użytku militarnego.


Całość znakomitego opracowania jest TU :

http://www.baymediapro.com/gardner_machine.pdf
Na dole jest zdjęcie maszyny, którą autor zrobił współcześnie dla siebie.



Kulolejki robiło kiedyś Lee, miałem taką i komuś z forum sprzedałem. Pociski były bez kołnierza do ładowania wprost do lufy :

Obrazek


Zaprojektował je Greg Edington (facet zrobił wiele eksperymentów miedzy innym z pociskiem Wilkinsona), jakby się komuś chciało przeczytać to całość jego tekstu poniżej.

A w skrócie w Greg napisał :
Kulolejka powstała na podstawie konfederackich rysunków. Pocisk w stylu Pritcheta ale z dwoma rowkami smarowniczymi. Wyjątkowo efektywny. Najlepszy na long range (ale chyba chodziło o amerykancie long range 200 yardów)
Im szybciej leci tym celniej leci. Znakomita odporność na wiatr, można używać 2F i 3F.

Tekst Grega :

Gardner bullet seems to be the best bullet for long range work as it gets more efficent the faster it flies. The CSA service charge eqivalent gave a velocity of 1034 feet per second with an extreme spread of 7 feet per second between all shots out of a 33" barrel. The Gardner did very well when tested with a 70 grain charge of GOEX FFFg powder with less drop and less than 1/2 th wind drift of the new style minie.

This is a reproduction bullet mould that I made based on Confederate drawings. The bullet cast from this mould was compared to a CSA Gardner from Fredicksburg the area in fellow N-SSA members collection and is virtually identical. The Gardner is a Pritchett design with two deep grooves. The US Army Ordnance departmant had to deal with rumors during the Civil War that CSA troops used better ammo. I think that after reading about the black powder made at Augusta, GA and seeing the performance of this bullet, there is a kernel of truth to the rumors.

Gardner - Excellent wind resistance, very consistant with FFFg & FFg, moderate to heavy recoil, base tolerant of moderate handling.


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: zasady doboru amunicji do broni czarnoprochowej

Postautor: Zielonorogi » 2019-03-03, 11:42

zwymiarowany wspólczesny Gardner, ten od Grega :

Obrazek

I jeszcze jeden cytat z którego wynika, że pocisk Gardnera istotnie przewyższał pocisk Burtona pod względem celności i balistyki :

The Gardner bullet substantially outperformed
the 3 groove US Regulation Minie'Burton ball in tests after the Civil
War in terms of accuracy and ballistics,



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: noiwcjusz i 8 gości