Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Kapiszony.

Moderator: Moderatorzy CP

lipton73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-12-21, 16:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: lipton73 » 2017-06-26, 18:06

Odchodzimy troszkę od tematu, ale poruszasz ważną kwestię bezpieczeństwa. Wiesz, zastanawiam się jak w tej sytuacji jest bezpieczniej, odłożyć broń na chwilę na stabilnym, przytwierdzonym do podłoża stanowisku, gdzie aby broń mogła spaść, to musiałoby się przydarzyć trzęsienie ziemi, a wszystko oczywiście w celu odłożenia kapiszonów za siebie, bo przecież na stanowisku leżeć nie będą, czy też balansować jedną ręką, zamykać pudełko z kapiszonami, w drugiej trzymać broń i może czasami nieświadomie machnąć lufą gdzieś w bok, a przy okazji ryzykować przy zabawie z zamykaniem i chowaniem do kieszeni kapiszonów sytuację, w której wypadają mi z ręki, bądź rozsypują się, a ja odruchowo próbuje je łapać, trącam bronią o stanowisko i wypada mi z ręki, bądź też bezwiednie machnę nią na boki, no bo przecież nie odwrócę się z bronią i nie podejdę do stolika za plecami, aby odłożyć kapiszony, jak pogodzić te dwie kwestie, bo według mnie, jest to dużo bardziej niebezpieczna chwila, niż postawienie broni na ok 5 - 10 sekund na stabilnym podłożu. Przecież nie boimy się, że zawieruszy nam się w tym czasie jakiś nawalony nurek i jak odwrócimy się, to broni na stoliku już nie będzie :-D


Awatar użytkownika
Zbigu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-08-25, 17:40
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Zbigu » 2017-06-26, 18:33

Strasznie dużo napisałeś tekstu. Czytam to i nie rozumiem. Jeszcze raz napiszę w skrócie:

1. Po załadowaniu broni zakrywamy kapiszony /wystarczy położyć coś na pudełeczko aby uniemożliwić wpadnięcie iskry czy odłamka/. To samo w przypadku prochu, nie zostawiamy otwartego pojemnika z prochem na stanowisku. Doskonałym rozwiązaniem jest a. kapiszonownik b. fiolki z prochem
2. Nie odkładamy broni załadowanej z kapiszonami na kominkach. Najpierw zdejmujemy kapiszony potem możemy odłożyć broń z kurkiem w tzw. bezpiecznej pozycji
3. Strzelając powinniśmy mieć stolik przed sobą, a nie za plecami. Nie odwracamy się za siebie z naładowaną bronią.

Nie podchodźmy do zagadnień bezpieczeństwa z humorem bo to na ogół potem źle się kończy. Podczas obchodzenia się z bronią zawsze bądźmy skupieni na tym co robimy i co inni robią koło nas. Broń to nie zabawka i nawet doświadczony człowiek może popełnić błąd kosztujący go zdrowie.

Każdy kto tego nie rozumie lepiej niech nie bierze broni do ręki. Amen.
Pozdrawiam, Zbigu
/Prosport 4.5mm + DO 4x16/42 MilDot/ ; Colt Army 1860 .44, Remington .44 New Army 8", Le Page .44,Enfield 1853, Walther CPM-1, Walther LP400


Awatar użytkownika
Toost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1310
Rejestracja: 2008-08-09, 08:00
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Toost » 2017-06-26, 18:50

lipton73 pisze:Odchodzimy troszkę od tematu, ale poruszasz ważną kwestię bezpieczeństwa. Wiesz, zastanawiam się jak w tej sytuacji jest bezpieczniej, odłożyć broń na chwilę na stabilnym, przytwierdzonym do podłoża stanowisku, gdzie aby broń mogła spaść, to musiałoby się przydarzyć trzęsienie ziemi,


Zamiast odkładać tam naładowaną broń połóż sobie na tym stoliku 6 fiolek z prochem i kaszą, 6-7 kapiszonów, pudełko z kulami i smarem. Następnie załóż słuchawki, załaduj komory prochem, kaszą i kulami, zasmaruj smarem. Następnie trzymając rewolwer w prawej ręce z lufą skierowana w kulochwyt nałóż kapiszony i od razu przejdź do postawy strzeleckiej.
Resztę fiolek z prochem i kapiszony trzymaj w zamkniętym pudełku, walizce, plecaku czy w czym tam nosisz szpeje na strzelnicę.
pozdrawiam Tomek
.36, .451, .547, 9x19, .22LR, 6.5x55SE, .45ACP, .38Spec, .223Rem


lipton73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-12-21, 16:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: lipton73 » 2017-06-26, 18:53

Tam gdzie zacząłem strzelać, to na strzelnicy na blacie nie ma zbyt wiele miejsca na dodatkowe gadżety, tylko za plecami są dodatkowe stanowiska, ale jest złoty środek na to. Od stanowiska za plecami, gdzie ładowałem proch, przybitkę, kule i zasmarowywałem to smarem, zwyczajnie zabieram na stanowisko strzeleckie potrzebną ilość kapiszonów, czyli 6 szt. i w tym momencie i wilk syty i owca cała. Nie podchodzę to tego z humorem, tylko staram się zobrazować minus trzymania gadżetów na stanowisku strzeleckim. Im wszystkiego więcej, tym większe prawdopodobieństwo tego o czym pisałem w poście wcześniej, coś potrącę, przesunę, zacznie spadać, a ja odruchowo będę starał się to łapać machając przy okazji bronią
Oczywiscie mówię tu o tej konkretnej strzelnicy, gdzie blaty nie są zbyt duże na szerokość, oczywiście po odłożeniu Remik mieści się cały na długość
Ostatnio zmieniony 2017-06-26, 19:02 przez lipton73, łącznie zmieniany 3 razy.


musaszi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: 2013-04-01, 12:51
Lokalizacja: Tarnow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: musaszi » 2017-06-26, 21:07

Ciekawe jak odbywa się zakładanie kapiszonów w strzelectwie westernowym?


lipton73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-12-21, 16:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: lipton73 » 2017-06-26, 21:44

Nie chcę się tutaj wymądrzać, wprowadzać swoich zasad itd. Jedynie stwierdzam fakty i na pewno nie jeden przyzna mi rację. Są ogólnie przyjęte normy, regulaminy itp. nie neguję tego, a wszelkie uwagi kolegów biorę sobie do serca i są jak najbardziej zalecane. Z bronią CP to dla mnie dopiero początek przygody, ale samo strzelectwo to nie nowość, często jeździłem na tą strzelnicę i używałem różnej broni, która dostępna jest na tym obiekcie, a właśnie też tam będę teraz strzelał ze swojego Remika.


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5572
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: sas88 » 2017-06-27, 00:40

Chyba jednak nowość skoro usiłujesz dyskutować z jedną z podstawowych zasad bezpiecznego strzelania.
Odkładanie załadowanej broni jest zabronione chyba we wszystkich możliwych regulaminach i dotyczy każdej broni, nie tylko CP.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Telesfor
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1354
Rejestracja: 2004-08-21, 18:49
Lokalizacja: W-wa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Telesfor » 2017-06-27, 11:57

musaszi pisze:Ciekawe jak odbywa się zakładanie kapiszonów w strzelectwie westernowym?

strzelec ma na stole załadowczym lub w kaburach rewolwery załadowane ale bez kapiszonów.
Tuz przed wejściem na stage , przy stole załadowczym zakłada kapiszony na kominki , odstawia kurek pomiędzy komory i chowa rewolwery do kabur. Loading Officer daje mu akceptację i pilnuje aby nie odszedł od stołu bez komendy " next shooter"
Od tej pory nie może ich wyjąć a nawet dotknąć bez komendy prowadzącego Range officera. Wyjmuje je dopiero po sygnale startowym.
w przypadku zacięcia podczas przebiegu nie może rewolweru schować ani odłożyć - w pozycji lufą w górę podaje Range Officerowi , a ten przekazuje Unloading Officerowi.
Tylko całkowicie wystrzelony rewolwer może zostać schowany do kabury. Czuwa nad tym Range Officer i trzech sędziów spotterów. wyjąć z kabur może wystrzelone rewolwery dopiero przy stole rozładowczym , pod kontrolą Unloading Officera.
Dla uzupełnienia: stół załadowczy znajduje się po lewej stronie stage , przy bocznym wale , lufy kieruje się wyłącznie w kierunku wału. Za stołem załadowczym( pomiędzy stołem a szczytem wału) jest strefa " gorąca" - nikt nie może tam przebywać. Podobnie zlokalizowany , z tym że po prawej stronie osi , jest stół rozładowczy , na tych samych zasadach.
Ostatnio zmieniony 2017-06-27, 12:03 przez Telesfor, łącznie zmieniany 2 razy.


musaszi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: 2013-04-01, 12:51
Lokalizacja: Tarnow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: musaszi » 2017-06-27, 23:24

Czyli są przypadki że broń naładowana opuszcza rękę strzelca.


lipton73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-12-21, 16:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: lipton73 » 2017-06-28, 09:44

No na to wychodzi, oczywiście zaraz zostaniemy opierniczeni, że czepiamy się szczegółów, a co do zasad i regulaminów, to tak na dobrą sprawę, te ogólnie dostępne tyczą się ogólnie broni, gdzie oczywiście czarnoprochowce to też przecież broń, ale są to zasady, regulamin który jest niezmieniony od wieków, kiedy to o czarnoprochowcach u nas jeszcze słyszał mało kto, a niestety ładowanie przebiega dużo inaczej w porównaniu do nitro, ale co ja tam wiem, przecież to dla mnie nowość (CP to nowość - fakt) jak powiedział jeden z kolegów, który chyba jednak sam nie wie, jak wygląda ładowanie...
Starczy tego, regulamin jest jaki jest, nikt tego nie zmieni i wypadki będą się zdarzały własnie z tego powodu, że na stanowisku ludzie trzymają graty, bo regulamin zabrania odłożenia na chwile broni. Broń sama nie strzela, nawet raz w roku, to ludzie popełniają błędy i wtedy są wypadki, a o takowe jest nietrudno mając przed nosem od groma gadżetów
Pod czarnoprochowce powinien być zmieniony regulamin, tylko odnośnie ładowania, wszystkie graty trzymasz poza stanowiskiem strzeleckim, całe ładowanie przebiega w innym miejscu, a na stanowisku kładziesz odmierzoną ilość kapiszonów, i tylko to wykonujesz w tym miejscu, w tym momencie mamy wg mnie całkowite bezpieczne obchodzenie się z bronią CP i brak jakiegokolwiek zagrożenia związanego z sytuacjami o których pisałem w poprzednich postach.
Ostatnio zmieniony 2017-06-28, 10:04 przez lipton73, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5572
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: sas88 » 2017-06-28, 15:08

Wypadki, kolego, zdarzają się z powodu nieprzestrzegania regulaminów i procedur, a nie odwrotnie.
Może kiedyś to zrozumiesz.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Awatar użytkownika
Zbigu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2012-08-25, 17:40
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Zbigu » 2017-06-28, 15:18

lipton73 pisze:No na to wychodzi, oczywiście zaraz zostaniemy opierniczeni, że czepiamy się szczegółów, a co do zasad i regulaminów, to tak na dobrą sprawę, te ogólnie dostępne tyczą się ogólnie broni, gdzie oczywiście czarnoprochowce to też przecież broń, ale są to zasady, regulamin który jest niezmieniony od wieków, kiedy to o czarnoprochowcach u nas jeszcze słyszał mało kto, a niestety ładowanie przebiega dużo inaczej w porównaniu do nitro, ale co ja tam wiem, przecież to dla mnie nowość (CP to nowość - fakt) jak powiedział jeden z kolegów, który chyba jednak sam nie wie, jak wygląda ładowanie...
Starczy tego, regulamin jest jaki jest, nikt tego nie zmieni i wypadki będą się zdarzały własnie z tego powodu, że na stanowisku ludzie trzymają graty, bo regulamin zabrania odłożenia na chwile broni. Broń sama nie strzela, nawet raz w roku, to ludzie popełniają błędy i wtedy są wypadki, a o takowe jest nietrudno mając przed nosem od groma gadżetów
Pod czarnoprochowce powinien być zmieniony regulamin, tylko odnośnie ładowania, wszystkie graty trzymasz poza stanowiskiem strzeleckim, całe ładowanie przebiega w innym miejscu, a na stanowisku kładziesz odmierzoną ilość kapiszonów, i tylko to wykonujesz w tym miejscu, w tym momencie mamy wg mnie całkowite bezpieczne obchodzenie się z bronią CP i brak jakiegokolwiek zagrożenia związanego z sytuacjami o których pisałem w poprzednich postach.


Jeszcze raz napiszę dla wszystkich ludzi zajmujących się strzelaniem z czarnego prochu. Nie odkładamy broni naładowanej z kapiszonami na kominkach. Chcemy odłożyć to zdejmujemy kapiszony z kominków i zostawiamy w pozycji bezpiecznej. Nie ma znaczenia czy na stoliku mamy "graty" przed sobą czy czysty stolik na stanowisku. Po prostu raz na zawsze sobie to wbijmy do głowy, broni nie odkładamy załadowanej z kapiszonami na kominkach. Amen.
Pozdrawiam, Zbigu
/Prosport 4.5mm + DO 4x16/42 MilDot/ ; Colt Army 1860 .44, Remington .44 New Army 8", Le Page .44,Enfield 1853, Walther CPM-1, Walther LP400


Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 870
Rejestracja: 2003-11-25, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Piotr_JG » 2017-06-28, 15:21

Upierasz się kolego bezsensownie przy swojej metodzie ładowania.

lipton73 pisze:...oczywiście czarnoprochowce to też przecież broń, ale są to zasady, regulamin który jest niezmieniony od wieków, kiedy to o czarnoprochowcach u nas jeszcze słyszał mało kto...

Coś Ci się z chronologią pomerdało :-D

lipton73 pisze: i wypadki będą się zdarzały własnie z tego powodu, że na stanowisku ludzie trzymają graty, bo regulamin zabrania odłożenia na chwile broni. Broń sama nie strzela, nawet raz w roku, to ludzie popełniają błędy i wtedy są wypadki, a o takowe jest nietrudno mając przed nosem od groma gadżetów

Wypadki zdarzają się z różnych przyczyn. Jeśli nie jesteś w stanie zapanować nad bałaganem na stoliku PRZED sobą to zrezygnuj z trzymania tam części rzeczy. Ale na litość boską nie lansuj ładowania broni na stoliku za sobą! Słyszałeś może o przypadku przestrzelenia dłoni przez pobojczyk podczas ładowania? To teraz wyobraź sobie takie zdarzenie w proponowanej przez Ciebie konfiguracji. Albo inaczej: wyobraź sobie zawody, kilkanaście stanowisk, stoliki z przodu, stoliki z tyłu i pomiędzy tym wszystkim łazi pełno ludzi, na części stolików leży załadowana broń...

lipton73 pisze:Pod czarnoprochowce powinien być zmieniony regulamin, tylko odnośnie ładowania, wszystkie graty trzymasz poza stanowiskiem strzeleckim, całe ładowanie przebiega w innym miejscu, a na stanowisku kładziesz odmierzoną ilość kapiszonów, i tylko to wykonujesz w tym miejscu, w tym momencie mamy wg mnie całkowite bezpieczne obchodzenie się z bronią CP i brak jakiegokolwiek zagrożenia związanego z sytuacjami o których pisałem w poprzednich postach.

Spróbuj przeanalizować ten wypadek z Wrocławia, może coś zrozumiesz.
A, i jeszcze jedno: cp to nie tylko broń kapiszonowa. Przemyśl ten swój "regulamin".

p.s.
Podziwiam Twoją hmm...pewność siebie. Twierdzisz, że jesteś "świeży" w cp a nie masz oporów przed zmienianiem sprawdzonych procedur.
Ostatnio zmieniony 2017-06-28, 15:25 przez Piotr_JG, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotr


lipton73
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-12-21, 16:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: lipton73 » 2017-06-29, 01:42

Widzę, że powoli jest wszystko przeinaczane, tak więc :

- nigdzie nie wspomniałem o trzymaniu naładowanej broni na stoliku za sobą - to po pierwsze
- regulamin nie jest zmieniany od lat, a mi chodzi o popularność broni czarnoprochowej, która nabrała rozmachu w ostatnim czasie, więc nie
mówmy o "Coś Ci się z chronologią pomerdało"

Regulamin mówi, że nie możemy wypuszczać broni z ręki, odkładać naładowanej broni, więc :

- wszystkie przybory, narzędzia, proch, kapiszony, smar i kule trzymamy na osobnym stanowisku, które nie jest w linii strzału
- stanowisko strzeleckie jest pozbawione jakichkolwiek w/w elementów
- ładowanie bębenka odbywa się na stoliku, stanowisku o którym mowa wyżej, a nie na stanowisku strzeleckim
- naładowany bębenek przenosimy na stanowisko strzeleckie wraz z odmierzoną ilością kapiszonów
- wkładamy bębenek do broni i zakładamy kapiszony na kominki (wiadomo, że lufą skierowana w kierunku kulochwytu)
- przybieramy pozycję strzelecką itd.

Taki scenariusz jest adekwatny do regulaminu używania konwencjonalnej broni, ponieważ dopiero na stanowisku strzeleckim uzbrajamy broń, a w przypadku broni CP nie niesie on ze sobą ryzyka samozapłonów itp. na stanowisku strzeleckim. Taki jest mój wniosek i tylko taki scenariusz jest wg mnie całkowicie bezpieczny, jest to opcja oczywiście dla rewolwerów.

Resztę dyskusji na temat odkładania broni pomińmy, sprawa jest generalnie zrozumiała, ale w ostatnich postach dążyłem do takiego właśnie stwierdzenia. Regulamin może nie tyle co powinien zostać zmieniony, co powinny pojawić się punkty odnoszące się do broni CP.
Ostatnio zmieniony 2017-06-29, 01:47 przez lipton73, łącznie zmieniany 2 razy.


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 789
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Kapiszony.

Postautor: Zbigniew Rybka » 2017-06-29, 08:41

Myślę, że wszystko zależy od strzelnicy. Jeżeli regulamin strzelnicy lub instruktor mówi: ładujemy na stoliku przed sobą i nie przenosimy załadowanej broni (bębnów) między stanowiskami (obojętne, czy stolik z tyłu czy z boku), to nie ma dyskusji. Jego polecenia są NIEPODWAŻALNE! Dlatego przed wykonaniem niestandardowej procedury należy się upewnić, czy jest ona dozwolona. Na Mistrzostwach Europy 2013 w Eisenstadt ładowanie mogło się odbywać się na stołach za plecami strzelających w obecności sędziów stanowiskowych, załadowana broń bez kapiszonów przenoszona była na stolik zawodnika i tam zakładane kapiszony. Ale tylko nieliczni korzystali z tej procedury, większość ładowała "standardowo" na stanowiskach. Widać jest to bardziej powszechne, nawet w krajach innych niż Polska.

Nawiasem mówiąc, nawet na małym stanowisku (np. 40x40 cm) można pomieścić wszystkie akcesoria, zwłaszcza przy strzelaniu z rewolweru - trzynaście fiolek w niedużym statywie lub torebce plastikowej, pudełeczko kaszy (np. w pojemniku po śrucie wiatrówkowym), pudełko smaru (analogicznie jak kasza), kilkanaście kul w woreczku lub pudełku, pudełko kapiszonów, miarka do kaszy i patyk do zasmarowania komór, okulary na nosie i ochronniki słuchu na uszach. Rewolwer dla zaoszczędzenia miejsca ustawiony pionowo w statywie do ładowania. Resztę mniej potrzebnych akcesoriów można trzymać w skrzynce/plecaku/czymkolwiek pod stolikiem i wyjmować w miarę potrzeb. Zapraszam na ZKS do obejrzenia naszych stanowisk i zapoznania się z możliwościami. Aha, u nas nie ma stolików za plecami, więc problem przenoszenia załadowanej broni nie istnieje.
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość