Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Vademecum użytkownika Rolling Block M1867

Moderator: Moderatorzy CP

.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: .44 » 2016-09-12, 10:40

No dobra, da się zrobić "lejek". Bez ingerencji w kokilę. Ale jak to będzie wyglądać ze strony praktycznej? Zalewamy kokilę, ukręcamy wlewkę i co dalej? Ile czasu zajmie wydłubanie ołowiu z wlewki? A kokila stygnie i czas ucieka...
Prościej będzie odlać parę pocisków i wysłać je do Hensela na przykład i niech zrobią kokilę na taki pocisk. Będzie na pewno dokładniejsza od tej z epoki. Podaje się dokładne wymiary pocisku i mamy kokilę co leje takie jak chcemy i kalibrować nie trzeba. A oryginalną do gablotki...

Mnie interesuje strona praktyczna. Tempo odlewania ma znaczenie dla jakości pocisków i do tego chodzi o czas. Nie mam go za wiele, muszę pracować zarobkowo aby zarobić na hobby (jedno i drugie), więc wolę mniej czasu spędzić nad kociołkiem. Do tego krócej narażam się na trujące opary.
Ostatnio zmieniony 2016-09-12, 10:50 przez .44, łącznie zmieniany 2 razy.
ludzka rzecz postrzelać ...


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2731
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-12, 10:58

.44 pisze:Ile czasu zajmie wydłubanie ołowiu z wlewki? A kokila stygnie i czas ucieka...

Zaspokoję Twoją ciekawość :-D , nadlewam taką wystającą kroplę ołowiu, czekając na zastygnięcie ołowiu w kokili odkładam łyżkę i biorę w rękę szczypce. Widzę kiedy ołów już zastygnął na zewnątrz, łapię za ten naddatek, przekręcam 1/4 obrotu i wrzucam z powrotem do kociołka (puknięcie czymś po nożu zajmuje tyle samo czasu ;laughing: ) . Ważne by ten kanał był najcieńszy na ostatnich 0,5mm, powyżej o jakieś 1mm więcej lub wytoczony stożek by się w tym najwęższym miejscu ukręciło. Mam dwie kokile sklepowe i leję kule w takim samym tempie co tymi moimi wyrobami, jedną podarowałem koledze "pejaka "(potrzebował akurat taki rozmiar) i też nie ma gorszych osiągów niż z tymi nożami :651: . Czyli w skrócie zamiast stukania kręci się :idea: .
ps. tu dojdzie sekunda na wyjęcie tego lejka i włożenie z powrotem...
Ostatnio zmieniony 2016-09-12, 11:15 przez kewalsPL, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-13, 00:24

Witam.
Panowie z ta epokowa kokila to nie ma specjalnej napinki.
Obecnie posiadam 2 kokile pasujace do m 1867
Lee oraz Lyman- pociski z obu kokil sa obiecujace.
Epokowa kokila jest pewnym milym dodatkiem do karabinu:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/g7wo88

Na zdjeciu widac takze moj ostatni nabytek, tj epokowe pojemniczki na smar bedace fabrycznym wyposazeniem M 1867
Pojemniczki sa wykonane z cyny I maja zakretki na gwint.
Takie pojemniczki mozna zobaczyc na tej epokowej rycinie- powyzej szczotki:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7Fz520

Tak jak pisalem wczesniej - karabin po 3 miesiacach wrocil w moje rece.
Luz na osi bloku zamka zostal zlikwidowany I teraz wszystko chodzi jak nalezy.
W zwiazku z tym przeprowadzilem w dniu dzisiejszym test karabinu.
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5Z9YDg
Zalozenia byly takie:

Odleglosc do tarczy 100 metrow.
Karabin podparty w jednym punkcie
Lufa przecierana na mokro po kazdym strzale:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Ly37A0

- 6 strzalow nabojami elaborowanymi polskim prochem Zloty Stok numer 4
- 6 strzalow nabojami elaborowanymi szwajcarskim prochem numer 4

Naboje elaborowane nawazka 60 grs
Pocisk Lyman 515141
Twardosc pocisku 4,7 BHN
Przybitka z kartonu pomiedzy prochem I pociskiem
Pocisk kalibrowany do .512
Smar SPG w rowkach
Splonka federal 215
Osadzenie pocisku- na gwint
Zmodyfikowana luska 50-70 Gov

Gestosc usypowa prochu szwajcarskiego jest wieksza niz ZS 4.
ZS 4 do luski 12,7x44 R wchodzi max 60 grs.
Szwajcara 4 wejdzie wiecej ale nie sprawdzilem dokladnie ile.

Strzelalem ze stolu:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9136Ne

Wynik 6 strzalow nabojami elaborowanymi ZS 4 oraz 6 nabojami elaborowanymi swiss 4 przedstawia sie nastepujaco:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/A8AG94

Predkosci pociskow napedzanych polskim prochem Zloty Stok numer 4:

1-339,7
2-338,3
3-343,3
4-340,2
5-340,0
6-341,5

Predkosci pociskow napedzanych szwajcarskim prochem numer 4:

1-371,6
2-372,8
3-374,1
4-374,4
5-373,1
6-374,4

Do testu dolaczylem takze jedna bardzo interesujaca kwestie.
Otoz- dzieki uprzejmosci kolegi Darka - "kammarladare" otrzymalem 4 fabrycznie ladowane, epokowe naboje 12,7x44R

2 naboje produkcji GECO
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1pTF04

I 2 naboje produkcji H.Utendoerffer/ Nurnberg
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/eSz18o

Porownanie nabojow:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Z32i20
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2219d7

A tutaj w towarzystwie fabrycznie ladowanego, epokowego naboju produkcji RWS:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1eXz6y

Po jednym naboju postanowilem wystrzelic aby pomierzyc predkosci a pozostale poddalem sekcji aby sie przekonac jakimi komponentami elaborowano w epoce.

Na pierwszy ogien poszedl naboj GECO:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2Mv1dt
Predkosc wylotowa pocisku- 337,8

Jako drugi polecial przez lufe pocisk z naboju H. Utendoerffer:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/W11Ayp
Predkosc wylotowa pocisku- 363,3

Obraz przestrzelin:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/G1ci2y
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/XJp299

Jak widac pocisk z naboju GECo posiada predkosc zblizona do moich zaelaborowanych polskim prochem Zloty stok numer 4.
Przestrzelina ta ulozyla sie w okolicy wyzej wymienionych.

Z kolei pocisk z naboju H. Utendoerffer posiada predkosc wylotowa zblizona do moich zaelaborowanych prochem szwajcarskim numer 4.
Przestrzelina ta ulozyla sie w okolicy wyzej wymienionych.

Uwagi do testu:
Po kazdym strzale przedmuchiwalem lufe (nastepnie byla przecierana na mokro)
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/68daG3
Okazalo sie, ze najwiecej dymu w lufie pozostawia proch Zloty Stok 4
Proch szwajcarski oraz prochy z obu epokowych nabojow pozostawialy bardzo malo dymu w lufie.

Nagary wszystkich uzytych w tescie prochow byly zblizone I nie zauwazylem jakis szczegolnych roznic pomiedzy nimi.
Nagary te usuwaly sie z lufy bardzo latwo.
2 krotne przetarcie mokra szmatka na jagu pozostawialo lufe w szklanym polysku.

Na tym zakonczylem test praktyczny w terenie I z dalszym etapem przenioslem sie do warsztatu:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/cP65ok

Na poczatek rozcalilem naboj produkcji GECO:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/795N7j
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Rp74g9
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Lfaw37
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/u9416t

Dlugosc calego naboju- 56,2
Pocisk wysuniety z luski na 13 mm
Waga calego naboju 38,925 g
Waga prochu 61,4 grs
Waga pocisku 354,5 grs
Dlugosc pocisku 23mm

Widok prochu pod szklem powiekszajacym:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/82rV46

Jako drugi rozcalilem naboj produkcji H. utendoerffer:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2201Ey
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4805y1
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/717c2A
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9914zA

Dlugosc calego naboju- 59,8
Pocisk wysuniety z luski na 16 mm
Waga calego naboju 42,715 g
Waga prochu 61,5 grs
Waga pocisku 410,5 grs
Dlugosc pocisku 23,7mm

Widok prochu pod szklem powiekszajacym:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4Pv0cd

Porownanie obu pociskow:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ETv209
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/k84hAr

Porownanie obu prochow:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9655A4

Porownianie obu prochow z epokowych nabojow z prochami Zloty Stok 4 I Swiss 4:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2g83tK
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/mf6u02
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7k9T1d

Jak widac oba fabryczne naboje elaborowane byly prochami gruboziarnistymi o granulacji zblizonej do prochu szwajcarskiego numer 4
Proch z naboju GECO wydaje sie byc grafitowany. Zachowal sie w stanie suchym.
Pyli przy przesypywaniu
Naboj nie posiada przybitki oddzielajacej proch od pocisku.

Natomiast proch z naboju H. Utendoerffer nie jest grafitowany.
Proch takze zachowal sie w stanie suchym.
Nie pyli przy przesypywaniu.

Pociski z obu nabojow sa olowiane I jak widac sa w pewnym stopniu skorodowane.
Pocisk GECO wydaje sie byc wyciskanym- na co wskazuja drobniutkie wzorki w rowkach smarowniczych.
Nie ma tam niestety zadnych pozostalosci smaru.
Pocisk posiada miseczkowate wglebienie ekspansyjne w podstawie.

Pocisk H. Utendoerffer jest ciezszy od GECO I ma tylko jeden rowek smarowniczy, w ktorym zachowaly sie resztki smaru.
Podstawa pocisku jest dla mnie trudna do identyfikacji- nie wiem co to takiego jest- czy jest to wada odlewnicza czy cos innego?
Naboj posiada przybitke kartonowa oddzielajaca proch od pocisku.

Na podstawie tej mojej sekcji nabojow oraz testu szybkosci ich pociskow moge stwierdzic, ze proch w nabojach produkcji H. Utendoerffer jest znakomitej jakosci.
W nabojach GECO proch jest slabszy.

Co do pociskow, to z uwagi na ich posunieta korozje trudno mi wyciagnac jakies konkretne wnioski.
Na dodatek nie wiem czy obie wytwornie produkowaly same wszystkie komponenty czy tez zamawialy je od dostawcow zewnetrznych.

Jesli uda mi sie pozyskac inne fabrycznie elaborowane naboje od innych producentow to takze dolacze je do podobnego testu.
Tymczasem czekam na dostawe z Polski prochu Zloty Stok numer 2.
Kolejny test bedzie dotyczyl nabojow elaborowanych tym prochem.
Ostatnio zmieniony 2016-12-10, 19:56 przez syberius, łącznie zmieniany 7 razy.


Awatar użytkownika
Marcin P.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 232
Rejestracja: 2015-07-01, 14:02
Lokalizacja: Dzierzgoń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Marcin P. » 2016-09-13, 07:27

Witam. Co do kokili, to osobiście dorobił bym do niej walcowatą wkładkę zakończoną drewnianym uchwytem. coś w rodzaju wkładki kształtującej dupkę w minie w kokilach Lymana. Oczywiście trzpień ukształtowany był by tak żeby nie tworzyć wgłębienia,tylko zakańczał pocisk na dobrej wysokości. Po wlaniu ołowiu do formy, zanim ołów zastygnie , wkładamy od góry trzpień, czekamy 4 sekundy i gotowe.
"If people let the government decide what foods they eat and what medicines they take, their bodies will soon be in as sorry a state as are the souls of those who live under tyranny."
Thomas Jefferson


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-16, 21:52

Marcin, mysle, ze ta metoda sie nie sprawdzi.
W praktyce nie ma mozliwosci zeby na oko napelniac forme dokladnie te sama iloscia olowiu.
Trzeba wiec zakladac, ze lac bedziemy z nadmiarem.

Uzywajac takiej wkladki, o ktorej wspomniales nie mamy mozliwosci przemieszczenia, wycisniecia nadmiaru olowiu poza kokile, no chyba zeby wkladka byla z otworkiem, ktorym nadmiar olowiu mogl by sie przedostac w gore...
Ale tu dochodzi kolejny problem w postaci temperatury jaka musiala by miec ta wkladka zeby umozliwic plynnemu metalowi na opuszczenie kokili.

Ta wkladke trzeba by miec podgrzewana.
Ogolnie to jest sporo komplikacji.
Jest to jakis pomysl ale chyba prosciej bylo by w praktyce zastosowac ten lejek, ktory sugeruje kolega KewalsPL


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1479
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: nosu » 2016-09-16, 22:23

Może lepiej odciąć nadlewkę nożem póki ołów jest ,,ciastowaty,,?


Awatar użytkownika
Marcin P.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 232
Rejestracja: 2015-07-01, 14:02
Lokalizacja: Dzierzgoń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Marcin P. » 2016-09-17, 16:04

Lejek musiałby być z metalu cięższego od ołowiu. Inaczej będzie wypływał.
Ołów trzeba lać w nadmiarze. Wkładka powinna być średnicy ciut mniejszej niż otwór, aby ołów spokojnie wypłynął. Cienką okrągłą nadlewkę odcinamy nożem. Po zanurzeniu 3 sekundy w ołowiu, wkładka będzie wystarczająco ciepła. W trakcie odlewania będzie trzymała temperaturę.
"If people let the government decide what foods they eat and what medicines they take, their bodies will soon be in as sorry a state as are the souls of those who live under tyranny."
Thomas Jefferson


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2731
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-17, 16:23

Marcin P. pisze:Lejek musiałby być z metalu cięższego od ołowiu. Inaczej będzie wypływał.
Ołów trzeba lać w nadmiarze.

Ze zwykłej stali o takiej średnicy żeby po ściśnięciu kleszczy się nie ruszył, leje się do pełna i parę kropli powyżej. Za wystający cypel łapie się szczypcami, przekręca i nadmiar odpadnie. Pocisk jest gotowy ;laughing: . Tak odlewam kule i nic nie wystaje.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-18, 21:51

Nosu, mysle, ze pomysl z odcinaniem nozem tej nadlewki sie nie uda.
Tam jest 5mm grubosci cypel do uciecia.
Jak by go ciac na goraco kiedy olow jest "ciastowaty" to na wskutek nacisku na boczna powierzchnie pocisku bedzie sie on deformowal.
Nie wspominajac juz o nieporecznosci utrzymywania takiego krotkiego I goracego pocisku reka odziana w jakas gruba azbestowa rekawice.
Jesli juz mowa o odcinaniu nadlewki to mozna by wziasc pod uwage ten wariant ze szczypcami z plaskim ostrzem.
Z tym, ze tniemy wtedy na zimno I pozostalosc trzeba by wyrownac jakims nozykiem.
Tak czy siak sporo z tym roboty.

MarcinP- mozna by faktycznie dac wkladke mniejszej srednicy zeby olow wyciskac bokami.
Ale to tez nie zaoszczedzi nam roboty.
Mysle, ze na chwile obecna najbardziej optymalna metoda to ten lejek z raczka zaproponowany przez kolege kewalsPL.
To faktycznie powinno zadzialac a po nabraniu niezbednej wprawy moze nawet isc calkiem sprawnie.


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1479
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: nosu » 2016-09-19, 14:26

Źle mnie zrozumiałeś , ja bym zostawił ten kołek w dupce pocisku i nic więcej nie robił. Odciąłbym nadlewkę i postrzelałbym żeby zobaczyć czy to lata.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-21, 22:29

No tak - to zmienia zasadniczo postac rzeczy.
W tym ukladzie jak najbardziej mozna odciac nadlewke bez uszkadzania pocisku.
Pewnie tak zrobie bo to najszybsze co mozna wykonac.

Na 100m nie powinno byc problemow a dalej to tak jak wspomnialem - ta dupka zabierze sporo miejsca na proch, ktorego w lusce 12,7x44R nie ma zbyt wiele. Na 300m pocisk bedzie lecial do celu przez stratosfere.
Sytuacje moze ewentualnie poprawic taki maly wynalazek, ktory znajduje sie przy moim celowniku:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/854r90
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/48Q95d
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/19p9i8

Ta srubka mozna w pewnym zakresie skompensowac roznice w znizeniu trajektorii przy zalozeniu, ze strzelamy inna amunicja niz ta dla ktorej zostala nacieta podzialka na celowniku.
Nie wiem kto wykonal te modyfikacje, czy to byla fabryczna robota czy ktos to wykonal pozniej.
Ale jest I dziala, choc oczywiscie tylko w jedna strone.
Szkoda, ze korekcja na boki jest tylko za pomoca stukania w muszke.
Ostatnio zmieniony 2016-09-21, 22:39 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-10-13, 23:02

Ok, pora na kontynuacje testow m 1867
Dzieki duzej pomocy kolegi Darka otrzymalem do testow partie prochu Zloty Stok 2 oraz Swiss 2
Dzis, korzystajac z dobrej pogody oraz paru wolnych godzin, ktore z duzym trudem udalo mi sie wygospodarowac ponownie ustawilem sie z klamotami na lace przed domem.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/80745k

Do testow przygotowalem 6 nabojow elaborowanych ZS-2 I kolejne 6 nabojow zasypanych Swiss-2
Nawazke ustalilem na 60 grs, pomimo, ze do luski 12,7x44R tego drobnego prochu wejdzie wiecej niz ZS-4.
Jednak chcialem zobaczyc czy wystapia jakies istotne roznice w szybkosci pociskow napedzanych za pomoca obu rodzajow prochow.

Glowne parametry testu:

Odleglosc do tarczy 100 metrow.
Karabin podparty w jednym punkcie
Lufa przecierana na mokro po kazdym strzale:
Naboje elaborowane nawazka 60 grs
Pocisk Lyman 515141
Twardosc pocisku 4,7 BHN
Przybitka z cienkiego kartonu pomiedzy prochem I pociskiem
Pocisk kalibrowany do .512
Smar SPG w rowkach
Splonka federal 215
Osadzenie pocisku- na gwint
Zmodyfikowana luska 50-70 Gov
Temperatura +3 stopnie
Wiatr slaby

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/dY482k

Predkosci pociskow napedzanych ZS-2
1- 324,8
2- 333,4
3- 336,3
4- 336,7
5- 336,4
6- 332,8

Predkosci pociskow napedzanych Swiss-2
1- 382,0
2- 381,0
3- 383,1
4- 384,2
5- 371,9
6- 378,4

Wyniki na tarczy:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/0t87A2

Jak sie w praktyce okazalo skupienie amunicji elaborowanej drobniejszym prochem okazuje sie byc slabsze jak dla amunicji elaborowanej grubym prochem.
Przyczyna tego niekoniecznie musi lezec w samym fakcie zastosowania drobniejszego prochu.
Wydaje mi sie, ze w tym przypadku jakas czesc winy moze ponosic szczelina pomiedzy pociskiem a przybitka kartonowa oddzialajaca proch od pocisku.
Z koniecznosci zastosowalem te sama calkowita dlugosc naboju co w poprzedniem przypadku czyli elaboracji prochem 4-ka.
Przy grubym prochu nastepowala lekka kompresja podczas osadzania pocisku.
Przy prochu drobnym kompresja nie wystepuje. Byc moze zwiekszenie nawazki drobnego prochu w lusce do momentu wystapienia lekkiej kompresji zmieni cos w obrazie przestrzelin- ale to juz jest kwestia kolejnych testow- ktore mam nadzieje odbeda sie wkrotce.

Ostatnimi czasy udalo mi sie zakupic pewna ilosc epokowej amunicji 12,7x44R elaborowanej fabrycznie.
W tym tescie udzial wziely nastepujace naboje:

- G. Egesdorff/Linden
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/400c8o
Predkosc pocisku- 338,5

- H. Utendoerffer. Nurnberg. Poprzednio testowalem nieco inny naboj tej wytworni.
Natomiast w tym tescie bierze udzial naboj elaborowany w stalowej, lakierowanej lusce i z innym pociskiem.
Naboje w stalowych, lakierowanych luskach byly produkowane okolo roku 1913 a wiec przed I wojny swiatowa.
Co sie tyczy samej wytworni to jej wlasciciel Heinrich Utendoerffer z Nurnberg w Niemczech rozpoczal swoja produkcje w roku 1855 a w roku 1889 sprzedal swoj zaklad firmie RWS, ktora kontynuowala produkcje pod swoja marka.
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/6Ta29y
Predkosc pocisku- 292,1

- RWS
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7x7KRn
Predkosc pocisku nie zmierzona z uwagi na blad pomiaru.
Jednak w moim odczuciu byl to najslabszy naboj. Cos musialo byc nie tak z ta elaboracja bo cisnienie w lufie bylo tak male, ze luska nie zostala poprawnie uszczelniona w komorze nabojowej czego skutkiem byl przedmuch gazow poprzez blok zamka w tyl.

Wyniki na tarczy:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/gT717Y

Tym razem z obawy o rozgniewanie szanownej malzonki I ryzyko ogloszenia w trybie jednostronnym moratorium na wykonanie kolejnych testow musialem zakonczyc na tym etapie dzisiejsze doswiadczenia.
Patroszenie fabrycznych nabojow bioracych udzial w tescie musze przelozyc do nastepnego razu czyli pod nieobecnosc zony.
Ostatnio zmieniony 2017-02-04, 21:13 przez syberius, łącznie zmieniany 4 razy.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-11-11, 06:23

Czolem.

Tak jak obiecalem pora przyjrzec sie z bliska z jakich komponentow sklada sie epokowa amunicja 12,7x44R, ktora zostala uzyta w moich ostatnich testach.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4PVt48
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9M0nKU

Na poczatek rozebralem naboj produkcji G.Egestorff.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/89U4KS
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/066L9f
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/C59eT2

Dlugosc calego naboju - 59 mm
Waga calego naboju - 43,45 grama
Waga pocisku - 26,2 grama /405 gn
Waga prochu- 4,5 grama/68,6 gn
Dlugosc pocisku - 24mm
Wysuniecie pocisku z luski - 15mm

Tak wyglada proch pod szklem powiekszajacym:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/06D08t
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/oP8H0A

Proch ten jest grafitowany, zblizony granulacja do szwajcarskiej jedynki aczkolwiek zawiera spora domieszke innej wielkosci ziaren.
Nieco pyli przy przesypywaniu.
Pocisk wykonany z olowiu, posiada niewielkie wglebienie denne I trzy rowki smarownicze.
Wydaje sie byc wykonany metoda wyciskania na zimno, na co wskazuje obecnosc charaktystycznego drobnego wzorkowania w rowkach smarowniczych. W samych rowkach brak jest obecnosci smaru ale gdzieniegdzie widac jego minimalne pozostalosci.

Kolejny naboj to produkcja formy RWS.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1607q5
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ywz4T6
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/E8af0V

Dlugosc calego naboju - 60,5 mm
Waga calego naboju - 42 gramy
Waga pocisku - 26 gram /402 gn
Waga prochu- 4,07 grama/62,6 gn
Dlugosc pocisku - 24mm
Wysuniecie pocisku z luski - 16mm

Widok prochu pod szklem powiekszajacym:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/faG8d7
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/28956p

Proch jest gruboziarnisty o granulacji zblizonej do szwajcarskiej czworki, nie grafitowny.
Zawiera niewielka ilosc pylu.
Pocisk olowiany o plaskiej podstawie i 3 rowkach smarowniczych w ktorych nie stwierdzilem zadnej obecnosci smaru.

Kolejny naboj produkcji H. Utendoerffer.

Poprzednio testowalem inny naboj tej wytworni a obecnie nabylem kilka sztuk nieco odmiennych nabojow w stalowych, lakierowanych luskach I z innym typem pocisku.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/38785g
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Y4bP1V
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/a340sE

Dlugosc calego naboju - 57 mm
Waga calego naboju - 42,12 gramy
Waga pocisku - 27,2 grama /420 gn
Waga prochu- 3,36 grama/51,8 gn
Dlugosc pocisku - 24mm
Wysuniecie pocisku z luski - 13,5mm

Widok prochu pod szklem powiekszajacym:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3dQgMN
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/82CE03

Proch ten jest gruboziarnisty o granulacji zblizonej do szwajcarskiej czworki, nie grafitowany.
Mocno pyli przy przesypywaniu.
Pocisk olowiany o 2 rowkach smarowniczych, w ktorych takze nie stwierdzilem obecnosci sladow smaru.

Porownanie wszystkich 3 nabojow:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/V3050V
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/um17iD
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/BN3130

Z powodu wysokiej ceny epokowej amunicji nie za bardzo chce przeprowadzac testy porownawcze na wiekszej ilosci nabojow.
W zwiazku z tym nalezy pamietac, ze wyniki testow na pojedynczych egzemplarzach moga byc obarczone pewnymi bledami I nie mozna wyciagac na ich podstawie kategorycznych wnioskow.

Tak czy owak warto jednak zerknac ( o ile jest oczywiscie ku temu okazja) czym elaborowano w epoce naboje do M 1867.
Ostatnio zmieniony 2016-11-16, 21:34 przez syberius, łącznie zmieniany 3 razy.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-11-16, 19:19

Czolem strzelcy.

Na dalekiej polnocy kolejna jesien odeszla w niebyt...
Zachecony dzisiejsza przyzwoita pogoda postanowilem przetestowac ponownie Rolling Blocka w lekkich warunkach zimowych.
Ostatnimi czasy, korzystajac z fatalnej pogody zaczalem spedzac wiecej czasu w warsztacie i zdecydowalem sie w koncu usunac 2 usterki karabinu o ktorych wiedzialem od poczatku ale jakos nie znajdowalem do tego odpowiedniej motywacji.
Widac musialy sie one "wysezonowac".

- Pierwszy baczek karabinu byl bardzo luzny i dzwonil sobie swobodnie po lufie.
- Kolba karabinu wykazywala dosc duzy luz na polaczeniu z komora zamkowa co powodowalo kiwanie sie calego ukladu.
Oba problemy usunalem w zasadzie bezinwazyjnie za pomoca podkladek papierowych.

Dzisiaj wprowadzilem do testu 3 kolejne zmienne.
Pierwsza to inny, nieco ciezszy jak ostatnio pocisk, druga to inna odleglosc, trzecia to zaniechanie czyszczenia pomiedzy strzalami.
W glownych zalozeniach wygladalo to tak:

Odleglosc do tarczy 200 metrow.
Karabin podparty w jednym punkcie
Lufa przedmuchiwana po kazdym strzale:
Naboje elaborowane nawazka 60 grs
Proch Zloty Stok numer 4
Pocisk Lee 515-450F https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/NQUU5A
Twardosc pocisku 4,7 BHN
Przybitka z cienkiego kartonu pomiedzy prochem I pociskiem
Pocisk kalibrowany do .512
Smar SPG w rowkach
Splonka federal 215
Osadzenie pocisku- na gwint / OAL=60mm
Zmodyfikowana luska 50-70 Gov
Temperatura -10 stopni
Wiatr slaby

Z powody zimna padla mi bateria w chronometrze wiec nie pomierzylem predkosci wylotowych pociskow.
Mozna jednak przyjac, ze predkosci byly w okolicach 340m/sek.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2YM1NQ

Przygotowalem sobie do testu 9 nabojow.
Pierwszy strzal z nastawy "2" trafil w okolice osi tarczy ale nieco ponizej niej.
Drugi strzal z nastawy "3" trafil w okolice osi taczy ale nieco powyzej niej.
W tym przypadku docenilem obecnosc tej srubki regulujacej, ktora znajduje sie na ramce celownika a za pomoca ktorej mozna ustawic pionowe nastawy posrednie (pomiedzy "schodkami").
Oczywiscie regulacja w poziomie jest w przypadku m.1867 mozliwa wylacznie za pomoca przesuwania muchy.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/w7pN5h

Wynik pozostalych 7 strzalow z odleglosci 200 metrow dla RB m.1867 przedstawia sie nastepujaco:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/D2g9dd
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/R2Xis6

Wydaje mi sie, ze to co w skromnym tescie zaprezentowal dzis moj Rolling Block jest na calkiem przyzwoitym poziomie.
Jednak chetnie porownal bym wyniki polcalowki 50-70 z czterdziestkapiatka 45-70.
Czy ktos z kolegow posiadajacych Rolling Blocki 45-70 podzielil by sie swoimi wynikami ?

A na marginesie - to jak tam ida postepy w opanowywaniu dunskiego Rolling Blocka Cereusa?
Pamietam, ze kolega wspominal cos o tej pukawce i planach na jej uruchomienie.
Ostatnio zmieniony 2016-12-10, 19:58 przez syberius, łącznie zmieniany 3 razy.


Awatar użytkownika
Cereus
Sponsor Forum
Sponsor Forum
Posty: 2259
Rejestracja: 2005-12-10, 22:30
Lokalizacja: Ozorków
Grupa: Sponsor Forum
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Cereus » 2016-11-20, 18:35

O cholera ale pięknie Ci poszło. 200 m z muszki i szczerbinki z naprawdę z pięknym skupieniem. :651: :-D :piwo:
Chyba mnie jednak zmotywujesz do działania. Problemem są u mnie łuski. Wiem gdzie w Stanach takie są ale muszę ich przekonać żeby mi wysłali.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości