Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Vademecum użytkownika Rolling Block M1867

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-06-20, 01:34

Pora na kolejny odcinek przygod z Rolling Blockiem w tle.

Korzystajac z faktu, ze karabin pojechal do rusznikarza w celu likwidacji luzow na osi bloku zamkowego oraz kurka ( o czym wiecej napisze kolejnym razem bo jest to dosc czesta przypadlosc tej konstrukcji) zabralem sie w wolnych chwilach za renowacje 32 oryginalnych, epokowych lusek, ktore niedawno okazyjnie nabylem.
Czesc z nich byla w przyzwoitym stanie technicznym a czesc nosila juz wyrazne oznaki zmeczenia.
Wszystkie byly jednak w bardzo kiepskim stanie wizualnym.

Prace z nimi rozpoczalem od odsplonkowania. Epokowe luski 12,7x44R maja zaplon oparty na systemie Berdana I oczywiscie nie ma mozliwosci zastosowania w tym przypadku matrycy odsplonkowujacej dedykowanej dla systemu Boxera. Istniejej jednak kilka sposobow usuniecia starych splonek Berdana.
Na pierwszych moich zdobycznych luskach zastosowalem metode najbardziej prymitywna ale calkiem skuteczna.
Narzedzia jakie potrzebujemy w tym przypadku to wkretarka akumulatorowa, wiertlo 1,5 mm I jakis szpikulec, w moim przypadku uzylem igly szewskiej.
Sposob ten polega na nawierceniu otworu w splonce poza jej osia. Nastepnie za pomoca szpikulca podwazamy splonke korzystajac z nawierconego otworu:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4EZKSR
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/8ux5Z0

Nalezy tutaj zachowac ostroznosc podczas wiercenia tego otworu.
Punkt wiercenia I glebokosc na ktora wejdzie wiertlo nalezy tak dobrac aby nie kaleczyc wewnetrznego kowadelka luski.

Druga metoda jaka moglbym polecic posiadaczom lusek systemu Berdana jest zastosowanie dedykowanego narzedzia do usuwania splonek firmy RCBS:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/uCn683

Jest to bardzo pomyslowe urzadzonko, ktore mozna by wykonac I we wlasnym zakresie biorac pod uwage fakt, ze kupne kosztuje duzo za duzo. W moim przypadku nie mialo to wiekszego znaczenia bo nabylem je okazyjnie I cena byla ulamkiem wartosci rynkowej. Urzadzenie przed uzyciem wymaga regulacji pod konkretne luski.
Pracuje ono poprawnie z wieloma roznymi kalibrami.
Trzeba tutaj zwrocic uwage na to, zeby ustawic dodatni kat natarcia trzpiena wyrywajacego.
Trzpien ten podlega takze regulacji wysuniecia, ktore nalezy doswiadczalnie ustawic tak, zeby nastapilo pewne zazebienie sie ostrza o plaszcz splonki ale nie na tyle gleboko zeby dochodzilo do zadzierania wewnetrznego kowadelka luski. Po wyregulowaniu narzedzia usuwanie splonek jest szybkie I bezproblemowe.
Wyglada to dokladnie tak:

https://www.youtube.com/watch?v=rOwCi2R_hx0

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/K61383

W przypadku lusek 12,7x44R przydatnosc tego dodatkowego fabrycznego przedluzacza majacego za zadanie zwiekszenie dzwigni jest nieco problematyczna.
Ma on po prostu za mala srednice I o ile znakomicie sie sprawdza w przypadku mniejszych lusek w stylu 6,5x55SE to w przypadku polcalowek bedzie nam deformowal luski podczas wywieranego nacisku.
Problem definitywnie rozwiazuje wytoczenie tulejki dopasowanej wewnetrzna srednica do trzpienia a zewnetrzna srednica do kalibru luski.
Niemniej nawet bez tego trzpienia odsplonkowanie jest technicznie mozliwe, choc z pewnoscia mniej wygodne.

Kolejna czynnoscia po odsplonkowaniu bylo w moim przypadku pozostawienie tych lusek na 3 dni w goracej kapieli wodno-octowowej z dodatkiem plynu do mycia naczyn.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/yom3b2

Roztwor zmienialem 3 razy I za kazdym razem luski byly plukane I zalewane takim wrzacym roztworem.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7SLyj6

Po 3 dniach luski powedrowaly do tumblera obrotowego napelnionego srutem stalowym I dodatkowo tym samym ale zimnym wodnym roztworem octu z plynem do zmywarek

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/152088

Po 2 godzinach pracy tumblera calosc wyspana na sito zaprezentowala sie nastepujaco:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5Y2Q8J

Efekt koncowy jest taki:
-Przed renowacja:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/j16V82

-Po renowacji:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/EcJezh

Skuszony przyzwoitymi wynikami tej pracy postanowilem na bazie oryginalnych, epokowych lusek I splonek zbudowac sobie "kolekcjonerska" amunicje, ale o tym napisze nastepnym razem.

Natomiast teraz mam pytanie do kolegow bardziej oczytanych w historii uzbrojenia a konkretnie amunicji.
Razem z tymi luskami zakupilem pewna ilosc starych pociskow.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/dkG945

Pociski te sa bezrowkowe I waza okolo 315 grs.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5so9g3

Zasadniczo pasuja kalibrem do Rolling Blocka, choc sa nieco mniejsze od tych z kokili Lyman 515141.
Pociski te maja srednice 12,5 mm I tak wygladaja obok wspolczesnych z Lymana:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Y39gV0

Czy ktos z Was jest w stanie je zidentyfikowac?
Ostatnio zmieniony 2016-09-22, 00:40 przez syberius, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-06-22, 23:49

Ciag dalszy " o amunicji"

Tak wiec po odsplonkowaniu, wymyciu I segregacji lusek okazalo sie, ze znaczna czesc z nich jest juz powaznie zmeczona zyciem.
Z pewnoscia byly one wczesniej reelaborowane, I to nie raz.
Kilka lusek jest w znakomitej kondycji I prawdopodobnie nie byly powtornie elaborowane.
W zwiazku z tym, ze tych epokowych lusek nie mam zbyt wiele a wiekszosc jest nadwatlona czasem to zdecydowalem sie na zlozenie w pelni funkcjonalnej ale jednak "kolekcjonerskiej" amunicji, ktorej nie zamierzam uzywac do normalnego strzelania.
Epokowe luski, ktore aktualnie posiadam w swoich zbiorach to produkcja:

- RWS
- Geco
- H. Utendoerffer. Nurnberg
- G. Egestorff. Linden

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/x84yMC

Luski, o ktorych wspomnialem powyzej sa oczywiscie wykonane z mosiadzu.
Ale w swoich zbiorach mam takze 4 epokowe luski wykonane ze stali.
Sa one produkcji H. Utendoerffer.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/D4i42H

Luski te wygladaja na nieelaborowane powtornie, jednak proba wykonania kielicha w celu osadzenia pocisku skonczyla sie na peknieciem jednej z nich tak wiec raczej podaruje sobie ich scalanie I zostawie je takie jakimi sa.

Do elaboracji tej amunicji uzylem polskiego prochu Zloty Stok numer 4 w ilosci 60 grs
Zastosowane splonki to epokowy wyrob firmy RWS o numerze 1794 I srednicy 6,45 mm

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/170sN2

W przypadku tej amunicji zastosowalem zupelnie inne kryteria elaboracji.
Amunicja nie bedzie odstrzeliwana wiec nie ma potrzeby jej dopasowywania do broni pod katem uzyskania maksymalnych mozliwych wynikow.
- Co to sa te maksymalne wyniki?
W przypadku kalibru 12,7x44R mamy do czynienia ze stosunkowo mala pojemnoscia luski.
Gruboziarnistej 4 -ki zmiesci sie tam niewiele ponad 60 grs zakladajac, ze pocisk zostanie osadzony dosc plytko.
Aby wyzylowac maksymalna predkosc pocisku z tej stosunkowo niewielkiej ilosci prochu stosuje zazwyczaj 3 metody:

- Silna splonka typu magnum. Z reguly stosuje Federal 215.
- Podsypka pod glowny ladunek prochu . Najszybsza jest szwajcarska podsypka prochowa lub ewentualnie jedynka.
- Osadzenie pocisku "na gwint" co zwieksza istotnie opory rozcalania, podnosi cisnienie I tym samym szybkosc spalania ladunku.

Jesli ktos z doswiadczonych kolegow stosuje jeszcze jakies inne metody na podciagniecie Vmax to bardzo chetnie zapoznal bym sie ze szczegolami.

Tak dopasowana amunicja ma jednak pewna ( kosmetyczna) wade, ktora ujawnia sie w przypadku dlugiego skladowania.
Jest to mianowicie to, ze po pewnym czasie smar, ktory siedzi odkryty w najwyzszym rowku obsycha, I sie wykrusza.
W zwiazku z tym zdecydowalem sie w tym przypadku na glebokie osadzenie pocisku, tak by rowki ze smarem byly calkowicie schowane w lusce.
Operacja w skrocie wygladala tak:

Formatowanie lusek w matrycy FL 50-70 Gov.
Epokowe luski daja sie znakomicie formatowac przy uzyciu tych matryc z tym, ze trzeba pamietac o wczesniejszym wykreceniu trzpienia wybijajacego splonki w systemie Boxera bo zestaw Lymana nie zawiera oddzielnej matrycy FL.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/0vvYU9

Zasplonkowanie lusek przy uzyciu najprostrzych narzedzi:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2d4V5N

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/j845Lj

Napelnianie lusek prochem ( ladunek byl zageszczany na stole wibracyjnym) I instalacja cienkiej przybitki kartonowej:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1572b2
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ybuj73
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/kZy021
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/aV0E79

Kalibracja pociskow Lyman 515141 do wymiaru .512 I napelnienie rowkow smarem SPG:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/37nY81
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/g8xPD0

Osadzanie pociskow w luskach:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/dAjb76
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/02WFoR
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/G4640r

Efekt koncowy:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5U7r19
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/36U365

Na koniec tego milego wieczoru zdecydowalem sie rozebrac oryginalny, epokowy naboj produkcji RWS aby zobaczyc jakim prochem elaborowano w epoce.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/81GQkG

Okazalo sie, ze naboje RWS nie byly elaborowane grubym prochem tylko prochem sferycznym o mieszanej granulacji z przewaga drobnych frakcji. Granulacja ta jest najbardziej zblizona do czeskiego Vesuvita LC.
Proch ten nie byl scisniety w lusce tylko latal sobie dosc luzno, nieco podobnie jak we wspolczesnej amunicji z prochem nitro na wypelnieniach rzedu 95% - 98%
Nie bylo tam takze zadnej przybitki oddzielajacej proch od pocisku.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/8TU77Z
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/106649
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/c479DD

Tak wyglada pod szklem powiekszajacym proch z naboju RWS:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/17j4J2

A tak dla porownania Vesuvit LC pod tym samym szklem:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/C549Be

Zastosowanie drobnego prochu tlumaczy dlaczego nie widzialem plomienia wylotowego podczas strzelania tym nabojem.
Ladunek prochu w fabrycznych nabojach RWS wynosi okolo 60 grs:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/z6fBp2

Mimo, ze jest to proch drobniejszy od ZS 4 to okazalo sie, ze jest od niego sporo slabszy.
Niestety nie mialem ze soba chrono I bardzo tego zaluje ale subiektywna roznica w odrzucie I huku pomiedzy nabojami RWS a moimi elaborowanymi Zlotym Stokiem 4 byla bardzo duza.

A na koniec "smaczek" w postaci czarnego prochu wyprodukowanego w latach 30 ubieglego wieku w firmie Gyttorp.
Opakowanie prochu jest nienaruszone wiec nie otwieralem go aby obadac ten proch z bliska.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/t79725
Ostatnio zmieniony 2016-09-04, 00:29 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-08-13, 22:33

Koledzy, widze, ze pojawil sie powazny problem z wyswietlaniem zdjec, ktore zamiescilem w tym temacie.
Google olalo uzytkownikow Picasa webb albums...

http://googlephotos.blogspot.se/2016/02 ... icasa.html

https://support.google.com/picasa/answe ... ic=6247476

Wyglada wiec na to, ze wszystkie zamieszczone przeze mnie zdjecia przestaly byc dostepne.
Niestety nie wiem- jak i czy wogole jest to mozliwe do naprawy czy obejscia?
Jesli ktos z Was, posiadajacych konta w Picasa -ustalil w jaki sposob mozna przywrocic funkcjonalnosc linkow przekierowujacych do konkretnych zdjec to prosze o informacje.

Szkoda, ze Google nawalilo po calosci bo bez calego tego materialu zdjeciowego temat jest praktycznie rzecz biorac wykastrowany.
Ostatnio zmieniony 2016-09-05, 02:59 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-08-29, 02:08



Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-04, 02:36

Czolem.

Wszystkie linki do zdjec sa ponownie aktywne.
Tu poszlo w miare latwo bo temat byl stosunkowo swiezy.
Z podmiana linkow w temacie kb Whitworth-a bedzie duzo trudniej bo nie pamietam juz jakie konkretnie zdjecia byly tam podpiete.
Ale cos postaram sie dopasowac z tych posiadanych.

Sprawa kolejnych testow kb. Rolling Block na razie utknela w miejscu z powodu przedluzajacej sie naprawy.
Karabin nadal jest u rusznikarza.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-09, 21:27

OK, czas na ciag dalszy przygod z M 1867 w roli glownej.
Karabin jest juz ponownie w moich rekach I o ile pogoda dopisze to w nastepnym tygodniu szykuja sie kolejne testy terenowe...
Tym razem jednak chcialbym sie poradzic kolegow, ktorzy maja lub mieli do czynienia z epokowymi kokilami do odlewania pociskow.

Kilka dni temu wszedlem w posiadanie takiej epokowej kokili do odlewania pociskow kalibru 12,7.
Kokila jest w znakomitym stanie, bez luzow, uszkodzen I nie pordzewiala.
Kokile wyprodukowala firma GECO.
Jestem bardzo chetny na wyprobowanie tych pociskow ale nie wiem jak rozwiazac pewien problem.

Kokila ta nie posiada plyty odcinajacej.
Do tego kanal, ktorym napelnia sie kokile olowiem jest dosc pokaznych rozmiarow.
Nie mam pojecia w jaki sposob rozwiazywano tutaj problem niejednakowego stopnia wypelnienia kokili ?
Zachowujac duza ostroznosc i lejac z dolnego zaworka mozna by uzyskac w miare jednakowe wypelnienie - lejac mniej wiecej do gornej krawedzi...
Ale ksztalt pocisku z takim wystajacym dzyndzlem bedzie co najmniej dziwny, nie mowiac juz o tym, ze zabiera on miejsce na proch w lusce a miejsca tego w 12,7x44R nie ma zbyt wiele.

Jedyne co mi przychodzi do glowy to to, ze byc moze tego typu kokile wspolpracowaly z kotlem wyposazonym w dolny zawor odpowiadajacy ksztaltem temu kanalowi do nalewania olowiu...
Byc moze nalezalo umiescic te kokile w zaworze tak by ograniczal on komore kokili ?

Niestety nie mam doswiadczenia w temacie epokowych kokil I nie wiem jak to ugryzc.
Czy ktos z kolegow mogl by mi pomoc I naprowadzic na wlasciwy trop ?

Kokila wyglada tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/96aLs3
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/K21110
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2nmK11
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/99F117
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Kj924t
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/SNke24
Ostatnio zmieniony 2016-09-11, 21:34 przez syberius, łącznie zmieniany 4 razy.


Awatar użytkownika
Toost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1233
Rejestracja: 2008-08-09, 08:00
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Toost » 2016-09-09, 21:56

A może
szczypce-tnace-boczne

Powinny odciąć dość płasko bez uszkodzenia podstawy pocisku. Niby są do tworzywa, ale ołów miękki. Te do drutu mają ostrze ścięte z obu stron, te z linku z jednej są płaskie.
pozdrawiam Tomek SGS
.36, .44, .45, .451, .547


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 792
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: .44 » 2016-09-11, 08:57

Sfrezował bym kokilę do poziomu dna pocisku i dorobił płytkę odcinającą
ludzka rzecz postrzelać ...


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2742
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-11, 09:54

Aby zachować kokilę w takim stanie jak jest teraz to bym dorobił tulejkę (taki lejek) z otworem 2,5 -3mm, (z boku krótka rękojeść) która wypełni kokilę zawsze do tego samego miejsca. Ten 3mm naddatek sam odpadnie jak przekręcisz rękojeścią a nadlewkę jeśli nie wypadnie sama to wystarczy szczypcami lekko pociągnąć. W kulolejce co sobie zrobiłem też nie mam nożyka odcinającego i szczypcami obrywam w momencie zastygnięcia, nie traci się za dużo czasu na tym. Jest to dodatkowa czynność ale każdy pocisk będzie taki sam.


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 792
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: .44 » 2016-09-11, 10:18

kewalsPL pisze:Aby zachować kokilę w takim stanie jak jest teraz to bym dorobił tulejkę (taki lejek) z otworem 2,5 -3mm, (z boku krótka rękojeść) która wypełni kokilę zawsze do tego samego miejsca. Ten 3mm naddatek sam odpadnie jak przekręcisz rękojeścią a nadlewkę jeśli nie wypadnie sama to wystarczy szczypcami lekko pociągnąć. W kulolejce co sobie zrobiłem też nie mam nożyka odcinającego i szczypcami obrywam w momencie zastygnięcia, nie traci się za dużo czasu na tym. Jest to dodatkowa czynność ale każdy pocisk będzie taki sam.


Blacha to najprostszy element kokili. Jeśli już się samemu kokilę struga to blacha musi być. Nie chciało mi się rzeźbić, więc zrobiłem rysunek i dałem do wycięcia laserem. Za całe 3zł/sztuka wypalili mi 10 blach. Pozostało tylko powiercenie otworów. Prostsze to niż kombinacje z lejkami i odcinaniem. Otwór do zalewania kokili musi mieć 4mm aby wypełnienie było w miarę szybkie. Ołów wtedy dobrze i powtarzalnie wypełnia formę. Że nie wspomnę o odcinaniu szczypcami. Zawsze odetniesz inaczej i "ogon" zostanie co wpływa na ciężar pocisku. I strata czasu przy niepotrzebnych zabiegach w stylu obskrobywanie tego co nie obcięte.
Ostatnio zmieniony 2016-09-11, 10:23 przez .44, łącznie zmieniany 1 raz.
ludzka rzecz postrzelać ...


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2742
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-11, 10:51

.44 pisze: Prostsze to niż kombinacje z lejkami i odcinaniem. Otwór do zalewania kokili musi mieć 4mm aby wypełnienie było w miarę szybkie.

Tylko ja zrozumiałem, że kolega ma epokową kokilę i nie chce w nią ingerować, dlatego sugerowałem ten lejek.
W mojej kulolejce nie mam żadnego wkładanego lejka, tylko kulka odlewa się ze 6mm poniżej krawędzi,i w tych sześciu mm mam wytoczony taki stożek- lejek (jak kto woli), nadlewka zawsze zerwie się w tym samym najcieńszym miejscu. Nie mam za dużych różnic wagowych :-D , z ostatnio odlanych 200 sztuk tylko 6 poszło do ponownego przetopu, nie mieściły się w założonej wadze 8,12-8,20g które jeszcze dzielę na trzy grupy wagowe (tak z ciekawości i dla zabicia nudy). Do kul mi wystarcza otwór 2,5 mm do dużych pocisków te 3mm też wystarczy tylko kokila powinna być dobrze zagrzana i nie będzie skoków wagi.


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 792
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: .44 » 2016-09-11, 11:04

Do 520 grainowego pocisku do Sharpsa nie starczy 3mm (sprawdzone), powyżej 4mm ołów zaczął się dobrze wlewać i wypełniać formę tak że rozrzut wagi nie przekracza 2-3 grain. Oczywistym jest że odlewamy w dobrze zagrzanej formie i ołów ma odpowiednią temperaturę.
Ostatnio zmieniony 2016-09-11, 11:07 przez .44, łącznie zmieniany 1 raz.
ludzka rzecz postrzelać ...


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2742
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-11, 11:38

.44 pisze:nie starczy 3mm (sprawdzone), powyżej 4mm ołów zaczął się dobrze wlewać

Daremne dyskusje :-D , tam jest dosyć miejsca by kanał zrobić 4 a nawet 5mm, ważne by coś zrobić nie ingerując w samą kokilę. Jak pociski się sprawdzą to można myśleć o czymś stałym bo się da.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 350
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-09-11, 21:29

Czolem.

Propozycje rozwiazania problemu sa interesujace.
Te szczypce, ktore proponuje kolega Toost to jest pewne dorazne rozwiazanie I byc moze nawet dalo by sie to zastosowac w praktyce ale z pewnoscia po takim "przycieciu" ogona trzeba by jeszcze to jakos oszlifowac.
Roboty z tym dosc sporo...

Frezowanie i dorobienie blachy, jak radzi kolega .44 nie wchodzi w gre (choc rozwiazalo by to problem znakomicie) bo to kokila z epoki I nie chcial bym az tak radykanie ingerowac w jej budowe.
Chyba najlepszym rozwiazaniem jest to zaproponowane przez kolege KewalsPL.
Taki maly lejek z uchwytem co prawda skomplikuje nieco czynnosc odlewania ale moim zdaniem powinno to funkcjonowac zupelnie przyzwoicie.
Jedynie trzeba by w tym przypadku wyszlifowac I byc moze wypolerowac obie powierzchnie styku- tj:
kanalu wlewowego kokili oraz zewnetrznej krawedzi przewodu lejka tak aby w trakcie napelniania
nie dostal sie pomiedzy nie olow.
W razie jak by sie tak dzialo to kokila przestanie sie prawidlowo zamykac I powstanie szczelina ze wszystkimi jej konsekwencjami.

Pomierzylem dzis podstawowe wymiary tej kokili I wyglada to tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/6xnTbn

Dlugosc komory pocisku od krawedzi glowicy do krawedzi podstawy to 23 mm
Dlugosc tego kanalu do napelniania od zewnetrznej krawedzi kokili do krawedzi podstawy pocisku to 5 mm
Glebokosc fazy pomiedzy zewnetrzna krawedzia kokili a poczatkiem cylindra kanalu to 1 mm
Srednica kanalu wlewowego to 9 mm
Srednica fazy na wejsciu do kanalu to 11 mm

Znalazlem w moich zbiorach fotografie 4 epokowych kokil 12,7 do Rolling Blocka:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/186rs0

Ta w srodku to chyba identyczna konstrukcja jak moja.
Zastanawiam sie dlaczego w epoce robiono takie kokile, skoro rozwiazanie z blacha odcinajaca jest lepsze I w sumie proste do wykonania.


kewalsPL
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2742
Rejestracja: 2008-03-13, 19:41
Lokalizacja: Lubomia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: kewalsPL » 2016-09-12, 07:24

syberius pisze: to kokila z epoki I nie chcial bym az tak radykanie ingerowac w jej budowe.

Jedynie trzeba by w tym przypadku wyszlifowac I byc moze wypolerowac obie powierzchnie styku- tj:
kanalu wlewowego kokili oraz zewnetrznej krawedzi przewodu lejka tak aby w trakcie napelniania
nie dostal sie pomiedzy nie olow.

Glebokosc fazy pomiedzy zewnetrzna krawedzia kokili a poczatkiem cylindra kanalu to 1 mm
Srednica kanalu wlewowego to 9 mm
Srednica fazy na wejsciu do kanalu to 11 mm


1.Tak też Cię zrozumiałem :-D .

2.Jak ten "lejek"będzie dopasowany i nie będzie latał luźno to roztopiony ołów na pewno nie będzie się pchał tam, to nie jest powietrze czy woda.
3.Tą fazką się nie trzeba przejmować, szczelność będzie trzymać poniżej na części cylindrycznej :idea: .
Ostatnio zmieniony 2016-09-12, 07:29 przez kewalsPL, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości