Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Vademecum użytkownika Rolling Block M1867

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Vademecum użytkownika Rolling Block M1867

Postautor: syberius » 2016-04-29, 00:12

Panowie, pozwalam sobie zalozyc nowy temat w ktorym chcialbym przyblizyc Wam nieznana chyba zbytnio w Polsce bron- czyli szwedzkiego Rolling Blocka w kalibrze 12,7x44R

Warto moim zdaniem blizej zainteresowac sie tym karabinem z kilku waznych powodow.
Pierwszy to taki, ze tych karabinow na rynku szwedzkim jest cala masa I istnieje mozliwosc importu tego sprzetu do Polski.
Drugi powod jest bardzo istotny. Karabiny te w znakomitej wiekszosci nigdy nie braly udzialu w zadnych dzialaniach wojennych, co za tym idzie- mimo uplywu ponad 140 lat, spora czesc z nich znajduje sie w dobrym lub bardzo dobrym stanie technicznym.
Trzeci powod jest chyba najistotniejszy- karabiny te z powodu ogromnej ich ilosci sa bardzo tanie w zakupie.
Juz za 2000 SEK mozna nabyc egzemplarze w niezlym stanie.

Moze na poczatek nieco historii tego konkretnego karabinu- celem wprowadzenia...

25 pazdziernika 1868 roku wspolna komiska szwedzko-norweska rozpoczela prace nad wyborem nowego karabinu dla armii obu unijnych(w tym czasie) krajow. Przebadano wiele roznych modeli I w konsekwencji uznano, ze system Remingtona bedzie najbardziej odpowiednim dla nowej regulaminowej broni.
Mechanizm Rolling Blocka zostal opatentowany w dniu 1 stycznia 1863 roku przez Josepha Rider-a w Newark w stanie Ohio.
Nastepnie patent zostal kupiony przez fabryke Remingtona I rozpoczely sie wtedy dalsze prace nad jego modernizacja.
Wersja, ktora zostala zaaprobowana przez komisje szwedzko-norweska zostala opatentowana w roku 1865.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/98Y8Z7
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2jiq9U
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/X6k14L
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/637sWP
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Z86R8a

Armia dosc szybko zorientowala sie, ze ten duzy kaliber (.50) na dystansach strzalu powyzej 300 metrow posiada gorsze parametry balistyczne od swoich smuklejszych odpowiednikow (.45). Z tego jednak powodu, ze stare karabiny (szwedzki, odprzodowy m 1860 "Wrede" oraz szwedzki odtylcowy m 1864 "kammarladdare"), ktore tanio mozna bylo przerobic na system Rolling Blocka ( tzn wykorzystac lufy i czesciowo pozostale elementy ) byly na stanie I to w duzej ilosci - pogodzono sie z tym faktem.

W roku 1867 Szwecja kupiła 10 000 kompletnych karabinów od Remington & Son i 20 000 kompletnych mechanizmów zamkowych wraz z maszynami do szwedzkiej produkcji Remingtona. Narzędzia do produkcji amunicji zostały takze zakupione z USA.

Luski amunicji 12,7x44R byly wykonywane z blachy miedzianej I byla to oczywiscie amunicja bocznego zaplonu.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/mr6131
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/i6iY7R
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/73e399
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9YV9tw
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/oRY8fB

Pociski do karabinu byly wykonane z olowiu I mialy postac cylindryczna z trzema rowkami na smar.
Produkowano kilka rozniacych sie od siebie wzorow ale najpopularniejsze z nich wazyly 28,2 grama I 24 gramy.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/P2V35B
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/P07C8c

Masa czarnego prochu w ladunku wynosila 4,25 grama (65,9 grs)
Predkosc poczatkowa pocisku wynosila okolo 386 metrów na sekundę, (1266 stóp na sekundę)

Okolo roku 1870 szwedzki odpowiednik angielskiego "Voluntary Shooting Association " rozpoczal proces adaptacji boczno zaplonowej amunicji na centralny zaplon.
Oficjalnym powodem byla chcec wykorzystania tanich, bo masowo produkowanych mosieznych lusek oraz splonek z zakladow w Niemczech oraz oczywiscie fakt, ze amunicje centralnego zaplonu mozna bylo z latwoscia elaborowac powtornie w warunkach domowych.
Luski oraz splonki do nabojow 12,7x44R w Niemczech produkowany zaklady:

- RWS
- Geco
- H. Utendoerffer. Nurnberg
- G. Egestorff. Linden

Na terenie Szwecji luski 12,7x44R centralnego zaplonu produkowaly zaklady Metallverken AB ale byla to produkcja w ilosciach niewystarczajacych dla zapokojenia potrzeb srodowiska strzeleckiego.
Stad tez dzisiaj luski z Metallverken sa na rynku kolekcjonerskim stosunkowo rzadko spotykane w odroznieniu od lusek niemieckich obecnych na rynku dosc powszechnie.

Sama przerobka broni z zaplonu bocznego na centralny nie byla specjalnie skomplikowana I polegala na zaslepieniu w bloku zamka dotychczasowego kanalu iglicy I nawierceniu nowego ale juz w osi naboju.
Na oficjalnych zawodach wymagane bylo uzywanie oryginalnej amunicji bocznego zaplonu, z tego tez powodu strzelcy posiadali najczesciej wymienne bloki zamkowe.
Jeden z iglica do bocznego zaplonu a jeden z iglica do centralnego zaplonu.
Wymiana bloku zamkowego byla bardzo prosta i szybka - wymagala jedynie uzycia plaskiego srubokreta.
Sama amunicja centralnego zaplonu poza faktem innej splonki byla prawie identyczna konstrukcyjnie jak stara.
Splonka byla oczywiscie systemu Berdana.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/RU7Z93
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/kS78Am
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/dF59Lw
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/CQ39e2
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/b67wfK

Co do ilosci wyprodukowanych Rolling Block-ow w Szwecji to liczby wygladaja nastepujaco:
Calosciowo wyprodukowano okolo 220.000 karabinow I okolo 7000 karabinkow.
Z czego okolo 120.000 karabinow I 4000 karabinkow wyprodukowala Carl Gustafs Stads Gevärsfaktori oraz
100.000 karabinow I 3000 karabinkow wyprodukowala Husqvarna Vapenfabrik Aktiebolaget.
Poza tymi wyprodukowanymi w samej Szwecji trzeba doliczyc jeszcze 10.000 kompletnych karabinow wyprodukowanych w USA I zakupionych przez rzad Szwecji.
Plus do tego dochodzi 20.000 kompletnych zamkow Remingtona do ktorych nastepnie wmontowano lufy i pozostale elementy produkcji szwedzkiej.
Zasadniczo to wariantow tej broni bylo dosc sporo ale nie widze sesu zajmowania sie wszystkimi z osobna.

Na zakonczenie tego krotkiego rysu historycznego dodam jeszcze, ze w pozniejszym czasie czesc ze szwedzkich Rolling Block-ow zostala przerobiona droga wymiany luf na wspolczesna amunicje nitro I zasilila arsenaly mysliwych.
W owym czasie w Szwecji byla to najbardziej popularna bron mysliwska do polowania na losie.

Osobiscie chce sie skupic na klasycznym wojskowym modelu M 1867 w kalibrze 12,7x44R - Z tego powodu, ze takowy wlasnie posiadam.
Moj karabin jest skladakiem.
To znaczy do budowy jego zostala wykorzystana oryginalna skrzynia zamkowa produkcji Remingtona USA. z roku 1867
Pozostale czesci sa produkcji Carl Gustafs Stads Gevärsfaktori.
Karabin jest w niezlym stanie technicznym zas sama lufa mimo, ze wyprodukowana zostala w roku 1868 to w srodku nadal lsni jak szklo.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/muNUo0
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/0r6618
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/x1e136
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/429PVy

Sam profil gwintu wydaje sie byc poligonalny, nieco zblizony do szesciokatnego gwintu Whitwortha.
Wystrzelone z tej lufy pociski przybieraja 6 katna forme.

Oczywiscie nie ma rozy bez kolcow I tak po zakupie (kupowalem karabin na odleglosc z firmy handlujacej bronia) pomimo zapewnien o idealnym stanie technicznym okazalo sie, ze karabin posiada 2 wady.
Jedna mala w postaci takiej, ze brak w nim bylo muszki- pozostala sama podstawa...
Druga wada jest spora bo okazalo sie, ze zarowno blok zamka jak I kurek kiwaja sie promieniowo na swoich osiach.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3S87Hd

Wymiary muszki, metoda kolejnych przystrzelan udalo mi sie ustalic, natomiast remontu kiwajacych sie elementow raczej nie bede w stanie wykonac samodzielnie I bron w najblizszym czasie powedruje do rusznikarza.
Mimo tych 2 wad karabin jest wartosciowy glownie za sprawa znakomitej lufy I ogolnie niezlego stanu wizualnego.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/c7t6xx
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/CuX1Y9
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/k9KDXn


Na chwile obecna wystrzelilem z niego kilkadziesiat razy na 100 metrow celem ustalenia prawidlowej wysokosci muszki.
Okazalo sie, ze karabin ten jest naprawde celny.
Zdjec przestrzelin nie zrobilem bo I tak wedrowaly w gore przy pilowaniu muchy ale kazde kolejne serie 3 strzalowe wygladaly tak, ze przestrzeliny prawie sie ze soba stykaly.
To zreszta nie jest dla tego karabinu nic nadzwyczajnego bo tutaj w Szwecji standardem sa dla niego takie wyniki:

Na 50 metrow:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/55kycS

Na 100 jardow:
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/wxS1z1

OK, na dzis to tyle w kwestii tego karabinu.
Jutro pokontynuuje temat amunicji bo tu zaczyna sie prawdziwa zabawa...
Jesli ktos ma jakies pytania czy sugestie to zapraszam do tematu.
Z gory uprzedzam, ze kwestie historyczna potraktowalem po macoszemu I skupilem sie tylko na tych zagadnieniach, ktore sa istotne z mojego punktu widzenia.
Ostatnio zmieniony 2017-01-10, 09:00 przez syberius, łącznie zmieniany 4 razy.


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1506
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: nosu » 2016-04-29, 22:44

Większość strzelających z scalonej amunicji ma pozwolenie sportowe a to ogranicza zakres możliwości jeśli chodzi o kaliber , .50 jest poza możliwością zakupu :-?


Awatar użytkownika
Cereus
Sponsor Forum
Sponsor Forum
Posty: 2212
Rejestracja: 2005-12-10, 22:30
Lokalizacja: Ozorków
Grupa: Sponsor Forum
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Cereus » 2016-04-29, 23:34

Napisz z czego robisz łuski i daj jakiś test swojego RB. Ja mam duńskiego w 11,7x51R z piękną lufą z roku 1867. Niestety brak czasu nie pozwala mi się nim zająć. Może twój test mnie zmobilizuje :-D


Prezes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1535
Rejestracja: 2002-11-28, 10:33
Lokalizacja: Trójmiasto
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Prezes » 2016-04-29, 23:52

Witam
Bardzo ciekawa bron . W naszych warunkach to tak zwany '' kłopot '' co czyni taką broń w Polsce wyjatkową ( nie dla leni :-D )

Pozdrawiam in czekam na dalszy ciąg .


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-04-29, 23:57

OK, dzis dalszy ciag tematyki szwedzkiej polcalowki...

Wczoraj przyblizylem nieco tematyke karabinu a dzis kwestia amunicji.
Jednak na wstepie napisze troche na temat lufy tego Rolling Blocka, bo omawianie amunicji powinno sie odbywac zawsze w oparciu o parametry lufy.

Otoz w poczatkowym okresie lufy w szwedzkich Rolling Blockach M1867 pochodzily z odprzodowych karabinow - Infanterigevär m/1860, popularnie zwanym tutaj ”Wredesgevär” -od nazwiska konstruktora Fabiana Wrede.
Byl to bardzo udany karabin, zdaniem wielu- parametrami znacznie wyprzedzajacy swoich konkurentow z tamtej epoki.
Swiadczyc moze o tym fakt, ze karabin ten byl bardzo chetnie adaptowany dla potrzeb ochotniczych korpusow strzelcow (Skarpskytte-föreningar), ktore jak wiadomo byle gownem sie nie zadowalaly.

Karabin ten strzelal cylindrycznym pociskiem kompresyjnym o wadze 23,1 grama, co przy ladunku czarnego prochu 6,375 grama (98 grs) dawalo predkosc wylotowa w okolicach 480 m/sek. (1620 stop/sek) I byla to na owe czasy predkosc bardzo wysoka.
Tak wysoka predkosc dawala w praktyce bardzo splaszczony tor lotu pocisku co owocowalo wieksza szansa na trafienie w cel przy niezbyt dokladnej ocenie odleglosci.
A tak wygladal ten epokowy pocisk do m1860 :

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/684J84
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/123900

Wspolczesnie do strzelania z m1860 uzywa sie w Szwecji pocisku bedacego konstrukcja hybrydowa.
Jest to pocisk kompresyjny ale z bardzo glebokim ekspansywnym wglebieniem dennym.
Pociski te wygladaja tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/F290vN

Lufa kb. Wrede posiada 6 glebokich, poligonalnych gwintow o skrecie 1 obrot na 112,8 cm (1:44,4 cala) czili skok wynosi okolo 80 kalibrow.
Karabiny te byly produkowano w Szwecji w Eskilstuna gevärsfaktori.

Czyli mozna powiedziec , ze Rolling Block M 1867 jest w pewnym sesie przedluzeniem zycia dla znakomitego (jak na owe czasy) karabinu M 1860.

Zalaczam kilka zdjec:
The volunteer version of infantry rifle Wrede m/1860

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/d810G7
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/6d37N2
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3E08SB
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/o3C0b2

OK, wiemy juz czym dysponuje RB M 1867, pora wiec wrocic do tematu amunicji.
Kwesta zakupu karabinu jest znana- kosztuje on niewielkie pieniadze.
Jest jednak pewien problem z amunicja a konkretnie z luskami do tego karabinu.
Co prawda istnieje mozliwosc zakupu lusek produkowanych specjalnie dla tego kalibru ale uwazam
ten krok za czyste szalenstwo z uwagi na cene tych lusek.
100 euro za 20 sztuk
Firma produkujaca te luski to Bertram:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9M645A
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/S8e6K4
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5F9mg1

Druga mozliwosc, szczegolnie atrakcyjna moim zdaniem dla ortodoksyjnych strzelcow to okazyjne nabycie oryginalnych, epokowych lusek poprzez gieldy internetowe czy aukcje starej broni.
Takie mozliwosci w Szwecji sa I sam ostatnimi czasy zakupilem kilkadziesiat oryginalnych, 120 letnich lusek plus kilkanascie oryginalnych, kompletnych nabojow z tamtych lat.
Dodatkowo udalo mi sie wyszperac kilka kartonikow dedykowanych do tych lusek splonek systemu Berdana I narzedzie sluzace do wymiany wystrzelonych splonek z lusek.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/pc9L96
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/DoPj6a


Trzecia szansa zaopatrzenia sie w potrzebne luski to mozliwosc przeformatowania luski zblozonej wymiarowo do kalibru 12,7x44R
Jedna z lusek, ktora nalezalo by sie zainteresowac jest .348 Winchester

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/G08o8Q

Istnieje kilka metod dopasowania jej do komory RB M 1867.
Najprostrza to bezposrednie formatowanie ogniowe typu "brutal force"
Ale, mimo, ze jest latwe I szybkie to osobiscie nie polecam tej metody z uwagi na to, ze powoduje znaczne naprezenia w materiale luski co skutkuje mozliwoscia pekania jej po krotkim czasie.
Tutaj pokazuje przyklad lusek .348 Win po takim formatowaniu:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3FAXQ6
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3KrMo9

Na drugim zdjeciu widac, ze luska .348 Win przed zaladowaniem do komory nie byla wczesniej skrocona co spowodowalo odcisniecie negatywu lufy na czesci szyjkowej- wyraznie widac heksagonalny profil lufy.

Lepsza metoda jest wstepne odpuszczenie luski do poziomu troche ponizej ramion oraz czesciowe rozciagniecie srednicy ekspanderem:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ZL96y8

Nastepnie do rozciagnietej czesci wciskamy pocisk badz zastepczo inny rodzaj korka- np z mydla I mozemy zaladowac do komory wlasnej broni celem ostatecznego formatowania ogniowego:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/FNU499


Jednak najlepsza moim zdaniem metoda jest ta polegajaca na zastosowaniu do przeformatowania specjalnego zestawy matryc.
Niestety- matryce te nie znajduja sie w sprzedazy ale znam czlowieka w Szwecji, ktory metoda prob I bledow wykonal takie matryce.
Mam nadzieje, ze uda mi sie od niego otrzymac rysunki techniczne a wtedy bede mogl wykonac takie matryce dla siebie.
Zestaw tych matryc jest montowany do normalnej prasy elaboracyjnej.
Sklada sie z 2 wymiennych trzpieni rozciagajacych, matrycy wspolpracujacej z trzpieniami oraz dodatkowej, ale juz standardowej matrycy formatujacej typu FL dla kalibru 50-70 Gov:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/X9qSWz
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ZD6h0t
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7194NB

Oczywiscie, takze w tym przypadku wskazane jest odpuszczenie mosiadzu luski przed formatowaniem.
Ta metoda jest najbardziej delikatna I daje najlepsze efekty.
Luski po procesie takiego kilku etapowego formatowania wygladaja jak fabryczne:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Rf8MhV

Produkcja tego rodzaju lusek daje jeszcze jedna bardzo pociagajaca mozliwosc...
Otoz luska 12,7x44 R jest dlugosci 44mm I napelnic ja mozna 60 grs gruboziarnistego prochu.
Z kolei przeformatowana luska .348 Win posiada dlugosc 54 mm I mozna napelnic ja 85 grs tego samego rodzaju prochu...
Takze mozna by sie zastanowic nad ewentualnoscia zastosowania zmodyfikowanego rozwiertaka komorowego do dopasowania nowej, dluzszej luski do komory RB M 1867. To z pewnoscia otworzylo by przed tym nabojem nowe mozliwosci.

Kolejna luska, ktora mozna zaadaptowac, I to bardzo latwo- na potrzeby 12,7x44R jest stary, amerykanski naboj rzadowy 50-70 Gov.
Tak wygladaja wymiary obu nabojow:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/329Q38
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5N0Fp3

Jak widac z rysunkow oba naboje sa prawie identyczne wymiarowo I w praktyce dopasowanie 50-70 Gov do komory 12,7x44R polega na toczeniu czesci material z kryzy luski, tak zeby dalo sie zaryglowac naboj w komorze.
Nie ma tutaj potrzeby skracania luski 50-70 do wymiarow 12,7x44R.

Jako, ze na razie nie posiadam wystarczajacej ilosci oryginalnych, epokowych lusek ani tez lusek .348 Win (ktore de facto sa tutaj niezmiernie rzadkim kalibrem) to skoncentrowalem sie na luskach 50-70 z uwagi na ich akceptowalna cene I fizyczna mozliwosc zakupu na terenie Szwecji.
Z przypadku zastosowania tej metody nalezy sie jednak liczyc z ewentualnoscia wystapienia drobnych komplikacji.
Ewentualnosc ta to fakt, ze czesc komor M 1867- 12,7x44R moze okazac sie lekko przyciasna dla ostatnich 10 mm dolnej czesci luski 50-70 Gov.
Z analizy lektury I z rozmow z posiadaczami RB M 1867 ustalilem, ze problem ten dotyczy wczesnej produkcji z Carl Gustafs Stads Gevärsfaktori w ktorych montowano lufy z M 1860 Wrede.
No I dokladnie taki model broni ja posiadam.
W konsekwencji okazalo sie, ze luska 50-70 na koncowym odcinku wsuwa sie w komore z wielkimi oporami a wyciagniecie jej po strzale jest mozliwe tylko za pomoca wybicia wyciorem wlozonym przez wylot lufy.

W zwiazku z powyzszym zdecydowalem sie na doszlifowanie luski na tych dolnych 10 cm tak aby bylo mozliwe jej normalne ryglowanie w komorze oraz bezproblemowa ekstrakcja po strzale.
Caly proces przerobki udalo mi sie przeprowadzic na wiertarce stolowej z uwagi na fakt, ze mam uchwyt do wiertel w ktory idealnie wpasowuje mi sie 50-70.
W fotograficznym skrocie przerobka wyglada tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Q8g9Hy
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/G1W197
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/h45258
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Q4v9ed
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/460ThL

A tak wyglada porowananie amunicji oryginalnej z wykonanej na bazie 50-70 oraz .348 Win:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/va4hx2

Naboj oryginalny I wykonany na bazie 50-70:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/6Tj0Ax

Istnieja jeszcze inne luski, ktorymi mozna by sie zainteresowac jako baza do przerobki na 12,7x44R
Takim przykladem jest np .50 Alaskan:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/72S2W1

Lub .500S&W: na zdjeciu po lewej obok 50-70 przeformatowanego na 12,7x44R

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/S0YKp1

Niemniej jednak sa to kalibry na tyle egzotyczne, ze w obliczu dostepnosci tanszych I w sumie lepszych alternatyw mozna je sobie spokojnie odpuscic.

Jeszcze tylko jedna moja mala uwaga na temat szlifowania dolnych czesci lusek 50-70 Gov.
Czynnosc te nalezy wykonywac powoli I lepiej jest z poczatku, zanim sie nabierze wprawy kontrolowac pasowanie luski w komorze tak, zeby nie zebrac zbyt wiele materialu z korpusow lusek.
Zebranie wiekszej ilosci spowoduje bowiem po odstrzeleniu w komorze -zmiane pojemnosci wewnetrznej luski.
Jesli zmiany te beda wystarczajaco duze i nie powtarzalne to rozjada nam sie predkosci wylotowe pociskow.

Dzis mialem chwile wolnego czasu I odstrzelilem 6 ostatnio zlozonych nabojow w celu finalnego skorygowania wysokosci muszki.
Naboje elaboruje polskim prochem Zloty Stok numer 4 w ilosci 60 grs.
Predkosci wylotowe sa wyrownane w granicach 333-335 m/sek
Efekt 3 serii 2 strzalowych z odleglosci 100 metrow przedstawia sie tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/BG394E

Moim zdaniem nie jest to wynik najgorszy, zwlaszcza biorac pod uwage fakt, ze zadnych specjalnych zabiegow w celu dopracowania amunicji pod moja lufe jeszcze nie przeprowadzilem.
Dodatkowo na fotografii widac wyraznie, ze M 1867 tak samo jak kb Whitworth wycina w tarczy heksagonalne przestrzeliny.
Dla porownania, pomiedzy 6 przestrzelinami z m 1867 znajduje sie jedna okragla przestrzelina z .44.

OK, na dzis tyle w kwestii lusek, kolejna czesc o pociskach do M 1867 - niebawem.
Tak jak zwykle, zachecam kolegow do dyskusji o ile oczywiscie ktos ma cos do dodania lub ewentualnie zapytania.
Ostatnio zmieniony 2017-01-14, 23:04 przez syberius, łącznie zmieniany 5 razy.


Awatar użytkownika
variag
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 9999
Rejestracja: 2003-04-15, 20:34
Lokalizacja: Bełchatów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: variag » 2016-04-30, 00:00

nosu pisze:Większość strzelających z scalonej amunicji ma pozwolenie sportowe a to ogranicza zakres możliwości jeśli chodzi o kaliber , .50 jest poza możliwością zakupu :-?

Wystarczyć więc rozszerzyc pozwolenie sportowe o broń CP i juz nie ma ograniczenia kalibru.
Prawda? :one:
Zbyt często pragnienie tego czego nie mamy
nie pozwala nam się cieszyć tym co posiadamy.


Awatar użytkownika
Parabellum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 649
Rejestracja: 2005-01-26, 08:17
Lokalizacja: Szczawno Śląskie-Zdrój/Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: Parabellum » 2016-05-01, 08:59

Czy są jakieś szwedzkie odpowiedniki Eguna, gdzie można by nabyć takiego Remingtona? Jeśli znacie, proszę o namiary.
Obrazek


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1575
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: stangret » 2016-05-01, 09:27

Widzę, że z łuskami masz jeszcze lepszą zabawę niż ja do 577/450 :-D
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-01, 09:42

Czesc.

Tak na szybko to polecil bym Tobie przegladac ogloszenia na Blockecie:
Na chwile obecna jest 1 dostepny:
https://www.blocket.se/orebro/Jaktvapen ... w=3&last=1
Jesli jestes zainteresowany to mozna tez tam dac ogloszenie o checi zakupu.

Poza tym mozna sie skontaktowac z ta firma:
http://svartkrutskallaren.com
Ja kupilem wlasnie od nich swojego Rolling Blocka

Bardzo czesto te karabiny sa na aukcjach w Stockholmie:
http://www.walterborg.se/auktion/

Warto takze zerkac na norweska strone z takimi ogloszeniami, czesto maja rollasy na sprzedaz:
http://marked.svartkrutt.net/index.php?mode=selges

Mozesz tez skontaktowac sie z kolega Darkiem -Kammarladdare
Darek ma dobre rozeznanie w temacie Rolling Blockow na rynku szwedzkim.
A ponadto takze ma w domu ladny egzemplarz 12,7x44R
Ostatnio zmieniony 2016-11-16, 18:49 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-01, 23:57

Cereus pisze:Ja mam duńskiego w 11,7x51R z piękną lufą z roku 1867. Niestety brak czasu nie pozwala mi się nim zająć. Może twój test mnie zmobilizuje :-D

Ten kaliber ma wiekszy potencjal od 12,7x44R.
Moze pstryknal bys kilka zdjec I podpial pod ten temat ?
Chetnie pokibicuje Twoim testom tego Dunczyka.

Prezes pisze:Witam
Bardzo ciekawa bron . W naszych warunkach to tak zwany '' kłopot '' co czyni taką broń w Polsce wyjatkową ( nie dla leni :-D )
Pozdrawiam in czekam na dalszy ciąg .

No I dlatego licze, ze moj temat zacheci kogos z kolegow do sprawienia sobie takiego Szweda.

stangret pisze:Widzę, że z łuskami masz jeszcze lepszą zabawę niż ja do 577/450 :-D

To calkiem przyjemna zabawa jest ;laughing:
Ale tak sie szczesliwie sklada, ze 50-70 Gov ma prawie identyczne wymiary jak 12,7x44R I dostosowanie go do komory Szweda jest szybkie I proste.
A jak ktos sie zaopatrzy w M 1867 z lufa produkcji Husqvarny to cala przerobka ograniczy sie wylacznie do zebrania 0,6 mm z rantu luski. Lufy Carl Gustav moga miec ciasniejsze komory I tu moze sie okazac niezbedne doszlifowanie dolnej czesci luski zgodnie z tym co opisalem wczesniej.
Dlatego warto sie upewnic jaki model kupujemy. Oznaczenia producenta na broni sa proste do identyfikacji:
"H" - produkcja Husqvarny
"C z korona" - produkcja Carl Gustav

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Go3EJE

OK, tak wiec dzis kontynuacja tematu, czyli kwestia pociskow do tego karabinu.
Dla przypomnienia - tak wygladal pierwowzor naboju bocznego zaplonu do M 1867:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/hGK368
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/i606L6
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/8199t9

A tak przedstawiaja sie wymiary komory nabojowej M 1867 - 12,7x44R

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/TnBY20

No I tak przedstawiaja sie na rysunkach epokowe pociski do M 1867 - 12,7x44R:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Pv26Dw
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1xP46C
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/5vnR35


Poprzednio zamiescilem taka informacje, ze wczesnej produkcji Rolling Block - Carl Gustav z zamontowana lufa od M 1860 Wrede posiadal skok gwintu 1:44,4
Z tego co udalo mi sie ustalic to w pozniejszej produkcji zastosowano nieco krotszy skok- 1:41 a obilo mi sie o uszy, ze byly tez lufy o skoku 1:38
Roznie sa te dane podawane I w sumie nie wiem od czego to dokladnie zalezalo.
Byc moze Husqvarna mogla na wlasna reke cos przy tym majstrowac bo jej lufy roznia sie troche od tych z Carl Gustav.

Wymiary poprzeczne lufy produkcji Husqvarna przedstawia sie nastepujaco:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7485H6
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/11Gd5U

Ogolnie mozna powiedziec, ze szwedzki M 1867 niezaleznie od tego z jakiej fabryki wyszedl cechuje sie lufa o bardzo glebokim gwincie.
Co za tym idzie- niespecjalnie nadaje sie on do strzelania pociskami w owijkach.
Cylindryczny pocisk w tych lufach przeformowuje sie bardzo silnie I taka owijka raczej ulegnie uszkodzeniu.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/U280S9

Epokowe pociski wazyly w (zaleznosci od wersji) zazwyczaj od 370 grs do 435 grs
Ale byly tez I takie, ktore wazyly mniej a czasem nieco wiecej od tych uzywanych najczesciej.

A tak wygladaja epokowe kokile do pociskow M 1867 - 12,7x44R

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/md2aR1

Oczywiscie nabycie takiej epokowej kokili nie jest sprawa prosta ale trafiaja sie one od czasu do czasu na aukcjach w Szwecji I Norwegii.
Zastepczo mozna pokombinowac z zastosowaniem wspolczesnych kokil do pociskow kalibru .50
Z tego co udalo mi sie ustalic to jedna z kokil, ktore powinny pasowac do 12,7 x44R jest Lee 90991 dedykowana dla 500S&W
Pociski z niej waza 407 grs:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1aTH45

Ja osobiscie poszedlem nieco inna droga I majac na uwadze fakt, ze najblizszym wymiarowo odpowiednikiem 12,7x44R jest 50-70 Gov - zaopatrzylem sie w kokile do tego wlasnie naboju.
Na chwile obecna jestem w fazie testow pociskow z kokili Lee 515-450 F

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/Fe9391

Pocisk 450 grs jest nieco ciezszy od tego, ktory byl pierwotnie stosowany w M 1867 ale w praktyce okazalo sie, ze w mojej broni trzyma zupelnie przyzwoite skupienie.
Dla przypomnienia tak wygladaly 3 serie po 2 strzaly ze 100 metrow.
Strzelalem z podporki ze stolika. Lufa nie byla czyszczona miedzy strzalami a jedynie przedmuchana po kazdym strzale.
Przesuwajacy sie w gore punkt trafien jest spowodowany dopilowywaniem muszki.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/ueP2Li

Kilknascie dni temu, na koniec testow poslalem jeden pocisk na 300 jardow w moja stodole.
Pocisk trafil dokladnie w ta belke w ktora celowalem I przebil ja na wylot. Belka miala 15 cm grubosci I byla to sucha sosna.
Nastepnie pocisk przelecial kilka metrow I uderzyl w druga belke na przeciwleglej sciane ale jej juz nie przebil.
Pocisk udalo mi sie znalesc na podlodze:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/vK77qs

Odlany byl z otulin kabli ale raczej nie byl to czysty olow, bo pocisk byl troszke twardszy od tych jakie odlewalem z hutniczej gesi do Whitworth-a. Niestety nie zmierzylem twardosci ale zrobie to niebawem- szkoda, ze nie mozna edytowac pozniej swoich postow :(
Pocisk byl wystrzelony z predkoscia 335m/sek I jego E0 bylo w okolicy 1600J.

Teraz szykuje sie do kolejnych testow z wykorzystaniem pociskow odlewanych z kokili Lyman 515141
Kokila doleciala do mnie kilka dni temu z USA, niestety tu na miejscu nie udalo mi sie takiej zakupic.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/x1466m

Pociski z tej kokili sa bardziej zblizone do epokowych I waza 425 grs.
Na blizszych odleglosciach powinny wiec latac bardziej plasko jak 450 grs zkokili LEE.
Jak bedzie natomiast z ich skupieniem to sie niebawem okaze.

W zwiazku z tym, ze M 1867 ma bardzo gleboki gwint to bez obawy mozna strzelac niekalibrowanym pociskiem .515
W zasadzie kazdy pocisk z miekkiego olowiu, ktory uda sie zaryglowac w komorze mozna bezpiecznie wystrzelic z tej lufy.
Z tego co mi wiadomo- strzelcy posiadajacy te bron uzywaja pociskow w rozmiarach od .509 do .515
Jednak najczesciej spotykanym wariantem jest kalibrowanie do wymiaru .512
I ja na chwile obecna swoje pociski 450 grs z kokili LEE kalibruje z .515 do .512

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/1aa8A1

Jak sprawy potocza sie z pociskami 425 grs z kokili Lyman to takze sie niebawem okaze.
Co do stosowanych matryc to oczywiscie mam na stanie Lymana do 50-70 I one sprawuja sie jak najbardziej poprawnie.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/hH6467

Ale jak ktos sie uprze to mozna czasem natknac sie na uzywane matryce wyprodukowane kiedys specjalnie dla 12,7x44R.
Ostatnio widzialem takie na bazarze norweskim:

http://marked.svartkrutt.net/

Ale z mojego doswiadczenia wynika, ze te 50-70 Lymana dzialaja bez zarzutu.

No I to by bylo na tyle jesli chodzi o kwestie pociskow do Szweda.
Jak widac- pomimo tego, ze jest to juz w zasadzie zapomniany naboj I nie mozna kupic dedykowanej do niego amunicji to bez wiekszych problemow mozna dopasowac sobie cos z ogolnie dostepnych komponentow.

Niebawem rozwine troche ten temat.
I jak zwykle zachecam kolegow do dyskusji
;)
Ostatnio zmieniony 2016-09-04, 01:27 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-07, 23:01

Panowie- widze, ze temat szwedzkiego Rolling Blocka jest niespecjalnie porywajacy, ale dla chcacych zakupic sobie cos takiego - zapodaje historie szwedzkich aukcji tego rodzaju broni.
Mozna sie zapoznac z cennikiem, zerknac na zdjecia I opisy.
Ceny sa naprawde zachecajace.:

https://auctionet.com/sv/search?is=ende ... =%E2%9C%93

https://auctionet.com/sv/search?utf8=%E ... ling+block

Ja natomiast, korzystajac z ladnej pogody przygotowuje sie do kolejnych testow tego karabinu.
Odlalem juz sobie kilkaset pociskow 425 grs z kokili Lymana.
Przy okazji wyprobowalem srodek do rektyfikacji olowiu Marwelux, polecony przez kolege- Nosu.
Musze przyznac, ze dziala naprawde niezle.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/24U024
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/y4Veo5
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9ndhNX
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4Moc4S

W wolnej chwili zabralem sie takze za probna "renowacje" kilku oryginalnych, ponad 100 letnich lusek do Rolling Blocka.
Byly one silnie zapuszczone, ze sporymi wykwitami.
Z pewnoscia byly odstrzelone I nieumyte:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2UG1PM

Po 3 dniach w kilku kapielach wygladaja tak:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/EdY9q0
https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3Cyn3p

A tutaj (po lewej) jeden z moich fabrycznych, oryginalnych 100 letnich nabojow 12,7x44R RWS w towarzystwie 50-70 Gov, ( po prawej) zaadaptowanego przeze mnie do kalibru 12,7x44R.
Naboj ten jest zaelaborowany pociskiem 450 grs z kokili 515-450F Lee.
Po prawej stronie nabojow stoja: wspolczesny 425 grs z kokili 515141 Lyman a obok niego, oryginalny 100 letni pocisk, jakim byly elaborowane fabryczne naboje RWS

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/2cC6r6

W zwiazku z tym, ze przez Szwecje nie przetaczaly sie wojenne walce to bardzo czesto mozna sie natknac tutaj na oryginalne, wiekowe naboje, splonki, luski czy kokile do Rolling Blocka pochowane na strychach czy piwnicach.
Mozna wygrzebac prawdziwe perelki I to w przystepnych cenach.
Ostatnio zmieniony 2016-09-04, 01:02 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1506
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: nosu » 2016-05-09, 20:39

Poszedłeś do przodu w jakości odlewanych pocisków ...aż szkoda strzelać :-D


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-09, 21:37

Hmmm..
Wlasciwie to trzeba bylo by powiedziec, ze wrocilem do punktu wyjsciowego, czyli etapu odlewania pociskow z dokladnoscia do 0,1grs ( tak bylo w przypadku rowkowanych pociskow do Whitwortha)
Ale wtedy odlewalem z dolnego zaworka a teraz poszedlem po linii Williego i odlalem z lyzki.
Rzeczywiscie, odlewa sie calkiem przyjemnie i chyba latwiej jest zapanowac nad zanieczyszczeniami.
Wiec Willi- tak jak obiecalem - jak uda nam sie kiedys spotkac to stawiam duza wodke.

Marvelux tez spisuje sie znakomicie.
Zrobilem probe z olowiem bez rektyfikacji i po rektyfikacji tym srodkiem i widoczne byly wyrazne roznice faktury pociskow, niestety zdjec z tej sesji nie zrobilem.
Dzis zlozylem probna partie ( z gorszej jakosci odlewow ) 36 nabojow elaborowanych 60 grs ZS nr 4 i z nowymi pociskami 515141 Lyman:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/9FiH8C

W czwartek zabieram Rolling Blocka na strzelnice klubowa ale nie wiem jak pojdzie ten pierwszy ostrzal nowym nabojem bo bardzo postrzelac chca moi koledzy "po strzelbie".
Jak zostanie kilka nabojow dla mnie to udokumentuje skupienie. No chyba, ze beda strzelali dobrze to tez sie pstryknie widok tarczy.
Jesli wystrzelaja wszystko to przeloze test na nastepny raz.

Szkoda, ze nie mozna juz edytowac swoich postow (swoja droga to nie rozumiem dlaczego zostalo to zmienione, przeciez dobrze funkcjonowalo to wiele lat)
Wczesniej napisalem, ze ochotnicze korpusy strzelcow w Szwecji masowo przerabialy swoje rolling blocki pod zaplon centralny. Ale w zwiazku z tym, ze na oficjalnych zawodach trzeba bylo strzelac przepisowym nabojem bocznego zaplonu to zaopatrywali sie oni w wymiennne bloki zamkowe.
Tak to wygladalo:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7X59E7
Ostatnio zmieniony 2016-09-04, 00:55 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-16, 19:54

Witam ponownie w temacie szwedzkiego Rolling Blocka.
Z przyczyn niezaleznych ode mnie nie udalo mi sie zabrac karabinu na strzelanie w zeszly czwartek ale co sie odwlecze to nie uciecze.
Dzis mialem wolna chwile i przepuscilem kilka nowych, nietestowanych jeszcze kulek przez lufe.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/SncDG0

Zalozenia byly takie:

Odleglosc 100m i jak starczy czasu to 300m
Oryginalne przyrzady celownicze.
Strzelalem ze stolu, bron podparta w jednym punkcie.
Lufa nie czyszczona pomiedzy strzalami.
Lufa przedmuchiwana pomiedzy strzalami.

Amunicja zlozona na zmodyfikowanych luskach 50-70 Gov
Proch- Złoty Stok nr 4 w ilosci 60 grs.
Pocisk- 425 grs z kokili Lyman 515141
Twardosc pocisku 4,7 BHN
Pociski kalibrowane do .512
Smar- SPG
Splonka- federal 215
Osadzenie pocisku na gwint
Przekladka pod pociskiem z cienkiego kartonu.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3MDrw7

Pociski wybralem gorszej jakosci z tych, ktore odlalem poprzednio.
Zalozenie bylo takie, ze rekreacyjnie mieli postrzelac koledzy z klubu wiec nie bylo koniecznosci utrzymania najwyzszych parametrow.

5 strzalow ze 100m:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/19001R

Predkosci:
1-340,0
2-336,7
3-336,8
4-337,6
5-338,3

Pierwszy strzal to ten ulokowany najwyzej.
Strzelalem z lufy nierozkonserwowanej aby zobaczyc czy jest jakis wyrazny wplyw smaru w lufie na trajektorie.
Lufa byla pokryta cienka warstwa smaru Vapenfett 101

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/32Q527

Jak wynika z obrazu przestrzelin, ta nowa amunicja zlozona na lzejszych pociskach 425 grs dala znaczaco inny SPT jak poprzednio uzyta przeze mnie 450 grs z kokili LEE.
Ostatnio dopilowalem sobie muszke pod ciezszy pocisk tak, ze sredni punkt trafien wypadal w osi celu i nieznacznie pod nim.
Z nowym pociskiem jest obecnie 5 cm ponad celem i 6 cm w lewo od osi celu...

W zwiazku z tym, ze skupienie nie wypadlo najgorzej pokusilem sie na ostrzalanie tarczy z 300m.
Niestety, jeszcze nie zrobilem tarczy z prawdziwego zdarzenia wiec tak jak poprzednio przy testach Whitwortha -uzylem starej pokrywki od wiadra kiszonych ogorkow o srednicy 28 cm.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/14EucV

Z 300 m widocznosc tego celu nie jest niestety dobra.
Tak wyglada to na zoomie x25

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/oMSCe9

4 strzaly z 300 m

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/0kT673

Predkosci:
1-337,6
2-338,8
3-337,8
4-339,2

Celowanie przez oryginalna muszke i szczerbinke RB na 300 m do takiego celu jest bardzo klopotliwe i mialem caly czas wrazenie, ze celuje nie do celu a w rejon celu.
Moim zdaniem znacznie lepiej sprawdzila by sie tutaj prostokatna muszka i szczerbinka a nie taka trojkatna jaka ma oryginalnie Rolling Block.
Celownik mialem podniesiony na 300m wg skali i tutaj podobnie jak i na 100m SPT jest nieco ponad celem i z lewej od osi.

Tak wygladaja zbitki pociskow odzyskane ze 100m z kulochwytu:
Pociski te przebijaja okolo 30 cm wilgotnego piasku

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/j52w1v

A tutaj po lewej stronie odzyskany z piasku pocisk heksagonalny wystrzelony z kb Whitwortha
A po prawej odzyskany z piasku pocisk wystrzelony z Rolling Blocka z lufa kb Wrede M 1860
Prawda, ze podobne ?

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/4B5qZG

Teraz w planach mam testy pociskow 450 grs LEE oraz 425 grs Lyman z 5 roznymi prochami, jakie aktualnie posiadam:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/3d366y

Musze jednak rozwiazac pewien problem.
Tzn problem z muszka a konkretniej z brakiem mozliwosci regulacji (kompensacji SPT) pionowej w przypadku oryginalnych przyzadow celowniczych...
Zastanawialem sie nad montazem jakiegos dioptera ale to byla by juz zmiana oryginalnego stanu broni...
Byc moze komplet wymiennych much o roznej wysokosci rozwiazal by problem ale reczne ich pilowanie to robota bardzo zmudna i czasochlonna...

Moze jakies podpowiedzi od doswiadczonych kolegow pomogly by znalesc rozwiazanie?

A na deser- ( za ewentualne podpowiedzi) zdjecie oryginalnej, epokowej amunicji i splonek berdana z mojej kolekcji:

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/7E4Mvz
Ostatnio zmieniony 2016-12-10, 20:01 przez syberius, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pogadanki na temat doboru komponentow amunicji dla szwedzkiego Rolling Block-a 12,7x44R

Postautor: syberius » 2016-05-18, 10:14

Ciag dalszy zmagan z tym ciekawym karabinem...

Rolling Block zaliczyl wczoraj strzelanie oryginalna, epokowa amunicja.
Byla to fabryczna amunicja 12,7x44R wyprodukowana przez firme RWS.
Wlasciciel tych nabojow twierdzi, ze maja one nie mniej jak 50 lat.

https://www.flickr.com/gp/146726418@N08/L88224

https://www.youtube.com/watch?v=9akIKUABhCo

Nastepnie kolega strzelal nabojami mojej produkcji elaborowanymi polskim prochem Zloty Stok Nr. 4
Odrzut broni i huk jest znacznie wiekszy niz przy strzelaniu fabryczna amunicja RWS.
Przy strzelaniu amunicja RWS nie bylo widac plomienia wylotowego z lufy a przy strzelaniu moja amunicja Remington zieje ogniem jak smok wawelski.
Niestety aparat tego nie rejestruje.

Rolling Blocka z moja amunicja testowala takze kolezanka.
Ostatnio w moim temacie o Whitwordzie byla pogadanka na temat tego jak kobiety znosza odrzut broni.
Mozna to zaobserwowac na ponizszym filmie.
Kolezanka wazy okolo 50 kg i jest aktywnym mysliwym i strzelcem srutowym- tak wiec ma spore doswiadczenie z roznego rodzaju pukawkami.

https://www.youtube.com/watch?v=j21Mknf1LF8

No i na koniec ja puscilem kulke z M 1867.
W moim subiektywnym odczuciu odrzut jaki generuje 12,7x44R w porownaniu z odrzutem Whitwortha mozna przyrownac do przyjacielskiego klepniecia po ramieniu.

https://www.youtube.com/watch?v=uNmrMXrRatE
Ostatnio zmieniony 2016-09-04, 00:44 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości