Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 00:19

Witajcie, witajcie. Popcorn się skończył ? :-?
Co do tego strzału Królowej to wcale sie jej nie dziwie, że ciągnęła za sznurek a nie za spust bezpośrednio ;laughing: Gdyby to zrobiła to Great Britain byłaby bez monarchy ;laughing: Ten cholerny Whitworth kopie jak koń przy 95gr swiss no4 :621: Eliminator normalnie ;laughing:
Do rzeczy. Karabin załadowany, separacja stanowisk, zgłoszona 1+, 1- i po strzale słyszę .."what a f....ck i st t.."
K...a, mać, w głowie kołacze wtf is itd... ;laughing:
Opanowuję emocje, dochodzę do siebie i staram się dostrzec gdzie to coś poleciało. Szukam, szukam,drugi strzał, prosze gościa całkiem obok o spotowanie, bo... diopter i muche ustawiłem na 0. Chyba logiczne :wink:
Stwierdzamy niestety, że na range 100m mój diopter ustawiony na dead 0 strzela tak na oko 15MOA za wysokona 100m :-? Pozytywną dla mnie wiadomością jest osiowy montaż :)
Co do pocisków, to pociski z tej fajnej kokili miałem w dwóch twardościach. Jedne z czystego ołowiu a drugie z domieszką 3 % cyny. Jutro zamieszczę zdjęcia, ale zdecydowanie następnym razem zmniejszę naważkę.
Szału nie było poza doznaniami energetycznymi, ale wiedziałem z czym zawieram związek. Ta franca mnie nie pokona :621:

ps. brak artystycznej dokumentacji fotograficznej spowodowany jest niezwykłym wręcz zapomnieniem powagi obowiązku dokumentalizmu sytuacji niezwykłych :)
Ostatnio zmieniony 2019-03-03, 00:26 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 10:52

Z tym brakiem zdjęć to przesadziłem. Coś tam się uchowało. 8-) Po prostu presja czasu spowodowała, że wolałem się skupic na strzelaniu 8-)
Niestety ale ten karabin jest troche bardziej wymagający niż typowa odprzodówka. Wyjatkowo nie lubi brudnej lufy, w związku z czym proces ładowania jest trochę dłuższy. Po strzale lejek do lufy i proch na dno, potem filcowe ciasteczko nasączone smarem, następnie mop i co najmniej dwa razy mokra szmatka i wreszcie na koniec lufa do sucha.
Po pierwszych trzech strzałach kontrolnych i znalezieniu gdzie jestem nastąpił pomiar prędkości, który wykazał, że to całkiem szybka klucha
Obrazek
Generalie zadka nie urywa, ale pierwsze koty za płoty. Ogólnie wyglądało to tak
Obrazek
Ty fajnie widac sześciokątną dziurkę z tego blastera ;laughing:
Obrazek
Szkoda, ze nie mam dostępu do kamery poklatkowej bo ciekaw jestem kiedy owijka opuszcza pocisk :wink: Odpowiedż po części znalazłem kilka metrów przed lufą
Obrazek

Następnym razem muszę poświęcić cały dzień, bo ci cholerni Angole strzelaja w Bisley tylko od 9-16 z godzinna przerwą na lunch. O 16-stej wyje syrena i pomimo tego, że jest widno i pięknie oznacza to koniec strzelania :mad: . To jest chore
Ostatnio zmieniony 2019-03-03, 10:53 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 11:27

Dlaczego ten karabin nie ma przyspiesznika :cry: ? Ja chce przyyyyspieeeeszniiik ;laughing: :103:
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4380
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Marek- » 2019-03-03, 12:35

A kolimator, latarka i laserek ?


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 13:23

Myślę nad picatinny, ale nie mam cienkich elektrod ;laughing: :583:
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: syberius » 2019-03-03, 14:13

No Stangret, poczules co oznacza moc Whitwortha ;laughing:

Co do przyspiesznika to one go oczywiscie nigdy nie mialy ale jak chcesz to mozesz wykrecic zamek z karabinu i dac fachowcowi do pocieniowania sprezyny spustu w miejscu, w ktorym zaznaczylem.
U mnie to jest wlasnie tak zrobione i do odpalenia mojego Whitwortha niepotrzebuje mocowac w kablaku silownika hydraulicznego.
Ale uwazaj, jesli nie masz doswiadczenia z tego typu robotkami to sam tego nie szlifuj.
Tam trzeba zdjac material z grubosci i szerokosci i trzeba wiedziec gdzie i ile nalezy zdjac.

Obrazek

Wogole to oryginalne zamki Whitworth-a roznia sie od zamkow produkcji Parker-Hale pomimo tego, ze oficjalnie Parker Hale produkowal Whitworth-y na bazie orygnalnej technologii i oficjalnie mowilo sie, ze byla to "kontynuacja produkcji".
Ale prawda jest taka, ze zamek P-H jest uproszczona wersja orginalnego zamka Whitworth-a.

Obrazek

Wiec czekamy na dalsze testy i bogaty material zdjeciowy.
Trzymam kciuki za Ciebie.


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Zielonorogi » 2019-03-03, 18:34

Szkoda kasy na fachowca sam zrobisz.
Patrz tu Figure 8 co spiłować.
http://www.nwtskirmisher.com/useful-locks.shtml
Piłuj powoli coby nie przegrzać.
Z suwmiarką w ręce zmierz przed, spiłuj trochę i sprawdź.
O ile powodem twardego spustu jest mała sprężyna.


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 18:55

Super :piwo: Wielkie dzięki Adam
Będę powolutku egzaminował ten zamek :516:
Moja pierwsza modyfikacja spustu w MP15-22 skończyła się pełnym sukcesem ;laughing: Zaczął strzelać seriami :027: :) :502:
Winchester 1873 to już pełen sukces. Wszystko chodzi jak marzenie :516:
Ostatnio zmieniony 2019-03-03, 18:56 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: syberius » 2019-03-03, 18:58

Zielonorogi, poradnik, ktory podlinkowales jest bardzo dobry ale moim zdaniem za tego rodzaju przerobki powinny sie zabierac osoby, ktore posiadaja gruntowna wiedze dotyczaca metalurgii i rozumieja w jaki sposob zuzywaja sie maszyny i co ma na to glowny wplyw.
Ponadto liczy sie takze praktyka slusarska.
Z mojego doswiadczenia z ludzmi, ktorzy takiej praktyki nie maja wynika, ze praktycznie za kazdym razem "przedobrzyli" jesli tematem pracy byla precyzyjna obrobka elementow za pomoca szlifowania.

Nie wiem na ile Stangret jest biegly w tego rodzaju rzeczach, jesli ma doswiadczenie slusarskie to nie ma sprawy - o ile ma jakies malenkie zaplecze, powinien dac sobie rade.
Ale jak ma to byc pierwsza w zyciu modyfikacja to lepiej sobie odpuscic, chocby z tego wzgledu, ze trudno bedzie obecnie dokupic oryginalne czesci do tego zamka w przypadku gdyby cos poszlo jednak nie tak...


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 19:02

Syberiusie, przyjacielu mój :one:
Więcej wiary, bo zaręczam żem nie jest techniczny ignorant. Dam radę, bo "jak nie my to kto"? :516:
Seriami strzelał nie będzie :583: ;laughing:
Ostatnio zmieniony 2019-03-03, 19:02 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: syberius » 2019-03-03, 19:18

Wiare w Ciebie mam ogromna bo wyglada na to, ze w temacie Whitwortha na niewielu mozna liczyc.
Niestety jest nas raptem kilku, ktorzy cos konkretnego do tematu wnosza.
Wiesz, ze sluze pomoca i wsparciem na ile tylko bede potrafil.

Moze na razie wstrzymaj sie z ingerencja w katy zazebien a na poczatek zajmijmy sie sprezyna spustu.
Jutro ( bo zaraz zapedzam dzieci do lozek a potem to wiadomo - zona czeka :) ) postaram sie wykrecic zamek z mojego Whitwortha i zrobie kilka makrofotografii ze zblizeniem na ta zmodyfikowana sprezyne.

To mniej wiecej bedziesz wiedzial od czego i jak zaczac.
Katy zazebien mozna zmienic w drugiej kolejnosci o ile sama zmiana charakterystyki sprezyny nie bedzie satysfakcjonujaca.


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Zielonorogi » 2019-03-03, 19:40

Pisaliśmy na początku tylko o osłabieniu małej sprężyny.
To jest temat prosty nawet dla mnie.

Piłowanie pozostałych elementów to problem wynikający z tego, że są powierzchniowo hartowane i potem cza by znów utwardzić.

Jakbyś się zabierał do zamka to trzeba kupić (o ile nie masz) :
https://www.trackofthewolf.com/Categori ... OL-VISE-DX
Bez masz dużą szanse na pękniecie sprężyny, nie pytaj skąd wiem.


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1582
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2019-03-03, 20:01

Piłowanie zamka to ostateczność. Zacznę Chyba od sprężyny a właściwie od dokładnych oględzin. Nie mam co prawda imadełka ale z powodzeniem zastępuje go szczypcami zaciskowymi.
Ostatnią rzeczą która jest mi teraz potrzebna to uszkodzenie zamka na samym początku przygody z Whitworthem :wink:
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Zielonorogi » 2019-03-03, 21:09

stangret pisze:Szkoda, ze nie mam dostępu do kamery poklatkowej bo ciekaw jestem kiedy owijka opuszcza pocisk :wink:


https://www.youtube.com/watch?v=TCJnYh9 ... e=youtu.be


wycior.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 2016-10-16, 20:27
Lokalizacja: Okolice Katowic
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: wycior. » 2019-03-03, 21:45


W moim Volunteerze (problemy z zamkiem podobne jak w Whitworth'cie) zastosowałem dodatkowo sposób z opcji 2B (Fig. 5) z w/w artykułu. Podkładka wycięta z blachy mosiężnej, odpowiednio wygięta i przyklejona do orzecha żywicą epoksydową (tzw. płynny metal). Metoda bezinwazyjna i odwracalna. Radykalnie skróciło martwą drogę spustu. To też element "zmiękczania". W międzyczasie oddano ok. 300 strzałów i podkładka wciąż się trzyma.
Ostatnio zmieniony 2019-03-03, 21:47 przez wycior., łącznie zmieniany 2 razy.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości