Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1473
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2018-03-10, 09:47

Muszę Cię zmartwić kozichwost :-/
Jesteś czwarty w kolejce :-/ :)
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 448
Rejestracja: 2006-11-18, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: kozichwost » 2018-03-10, 09:59

No to foch :502:
Przepraszam - pan tu nie stał


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4149
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Marek- » 2018-03-10, 10:01

pierwszy w kolejce


Nie wazne to co każdy widzi :wink:
Dobra koniec wyglupów bo znów wyjdzie jak z zapisami na bankiet :one:

Widać ze jest spore zainteresowanie Whitworth'em i trochę osób juz ten karabin posiada, część strzela aktywnie, a część mniej aktywnie bo nie potrafi sobie poradzić.

Mam taką propozycję może zorganizować jakieś zawody - warsztaty na których byśmy się spotkali, postrzelali i mogli wymienić doświadczeniam ?

Są na to chętni ?

Stangreta ściągniemy z Anglii :516: a Syberiusa z Szwecji - czas najwyższy :piwo:
Ostatnio zmieniony 2018-03-10, 10:03 przez Marek-, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1473
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2018-03-10, 10:06

Jak najbardziej się piszę.
Niech tylko potwierdzę zakup 8-)
Zaklepany :516:
Ostatnio zmieniony 2018-03-10, 10:23 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 448
Rejestracja: 2006-11-18, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: kozichwost » 2018-03-10, 16:11

Akurat środek między Anglią a Szwecją wypada u mnie w salonie. Otworzymy barek i będziemy aktywnie uczestniczyć w wykładach
Przepraszam - pan tu nie stał


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1473
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2018-03-10, 18:16

Obyś nie żałował bo brzmi to jak zaproszenie :) Mamy nadzieję, że masz duuuży barek z w miare pełnym przeglądem literatury fachowej ;laughing:
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 448
Rejestracja: 2006-11-18, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: kozichwost » 2018-03-10, 19:07

Daję słowo - nikt z brakami w wiedzy nie wyjdzie
Przepraszam - pan tu nie stał


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 357
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: syberius » 2018-03-10, 23:22

Panowie i ja sam dostrzegam zblizajaca sie nieublaganie koniecznosc spotkania w gronie posiadaczy oraz sympatykow kb. Whitworth-a.
Jak sami wiecie 7 tygodni temu narodzil mi sie syn, wiec w tym roku raczej nie bedzie mozliwy moj przyjazd do Polski.
Ale mozemy juz zaczac zastanawiac sie jak ten temat wogole ogarnac.
Z tego co widze, kolega kozichwost juz sie wstepnie zadeklarowal aby nas ugoscic.
Nie wiadomo tylko ilu nas tak naprawde chetnych na spotkanko jest i jakie strzelnice sa w zasiegu kolegi?
Bylo by idealnie gdyby byla dostepne cos wiecej jak skromne 100m.

Ja napisze o jeszcze jednej dostepnej opcji czyli spotkania u mnie.
Jakie sa zalety a jakie wady tego rodzaju rozwiazania?

W gre wchodzily by miesiace letnie tzn koniec czerwca, lipiec badz sierpien.
Chodzi o to, ze do maja leza u mnie sniegi a potem przychodza roztopy i jest blotny armagedon.
Koniec wrzesnia natomiast to na naszym terenie poczartek sezonu lowieckiego.

Zalety:
- duza szansa na ladna pogode.
- w tym czasie praktycznie nie ma u mnie nocy a wiec mozliwosc strzelania 24 godziny na dobe.
- mysle, ze moglbym sie dogadac z szefostwem i wziasc tygodniowy urlop z pracy na czas tej imprezy

Wady:
- w lipcu, sierpniu i czasem we wrzesniu duza ilosc komarow i meszek
- nie wiem czy zona zgodzi sie na dluzsza jak tygodniowa impreze na jej terenie.


Co do strzelnicy:
Mam swoja wlasna strzelnice, praktycznie pod domem.
Maxymalna dostepna dlugosc to 350 metrow
Obrazek

Na miejscu mam takze zapas okolo 200 kg olowiu o roznej twardosci plus do tego cale zaplecze do odlewania pociskow i elaboracji.
Czyli w razie czego mozna u mnie lac amunicje na miejscu.
Do Whitworth-a mam 2 kokile na pociski heksagonalne o ktorych wiele napisalem wczesniej w temacie - kazdy zainteresowany dobrze wie o jakie chodzi wiec nie ma co sie zbytnio rozpisywac.
Chrono takze mam.
Uciazliwych ograniczen prawnych co do strzelania na wlasnym terenie nie ma.
W razie czego mam w poblizu strzelnice o dlugosci 800 metrow. Znajduje sie ona godzine drogi od mojej chalupy.
Korzystanie z niej jest bezplatne

Niestety przyjazd do Szwecji z replika karabinu Whitworth-a nie moze odbyc sie bez uprzedniej zgody Policji i do tego tymczasowa zgoda moze zostac wydana tylko na podstawie zaproszenia - w naszym przypadku w gre wchodza oficjalne zawody:

https://polisen.se/lagar-och-regler/vap ... -av-vapen/

Dodatkowo koszt uzyskania pozwolenia to na chwile obecna 700 sek:

https://polisen.se/contentassets/1eeefb ... -vapen.pdf

Fakt wwiezienia i wywiezienia broni nalezy takze zglosic do Tullverket i mozna to zrobic zarowno na granicy, o ile bedzie kontrola jak i listownie badz droga elektroniczna
Zgloszenie takie jest bezplatne.

http://www.tullverket.se/sv/privat/resa ... c7adf.html

http://www.tullverket.se/download/18.4a ... omresa.doc

Problemem jest to, ze zaden z moich lokalnych klubow strzeleckich nie prowadzi strzelan CP.
Trzeba by sie wiec podpiac pod jakis inny klub.
Byc moze mogl by w tym temacie cos zaradzic nasz forumowy kolega Darek Kammarladdare, ktorego klub zdaje sie ma CP w swoim statucie.
Wtedy strzelanie u mnie mozna by zaklasyfikowac jako trening przed oficjalnymi zawodami.
Jest to technicznie do ogarniecia.

Sam przyjazd do Szwecji nie jest tani ale jesli by jechac busem w kilka osob to koszty moga byc bardzo niskie zwlaszcza jesli sie skorzysta z czestych promocji na promy.
Promocje te sa atrakcyjne cenowo zwlaszcza na trasie Gdynia- Karlskrona.
W tym wypadku droga do mnie od Karlskrony to okolo 15 godzin
W gre wchodzi takze trasa Gdansk - Nynäshamn.
W tym wypadku droga do mnie od Nynäshamn to okolo 10 godzin

Po Szwecji jezdzi sie przyjemnie, ruch jest niewielki a na polnocy prawie zaden.
Nalezy przestrzegac ograniczen predkosci bo karaja nawet za przekroczenie o 1 km/godz
Kamer jest duzo, nie kazde dzialaja - ale lepiej nie ryzykowac.
Lotne kontrole Policji sa sporadyczne.
Kary sa wysokie.
W miesiacach letnich jedzie sie do mnie praktycznie caly czas za widnego.

Alkohol jest w Szwecji bardzo drogi wiec nalezalo by go zabrac ze soba.
Ja ze swej strony moge przeznaczyc na dyskusje o zagadnieniach zwiazanych z kb. Whitworth-a 50 litrow 6 letniego, mocnego wina, ktore zrobilem z pomaranczy.

W razie czego poza dyskusjami i strzelanka dostepne sa u mnie takze inne atrakcje.
Mam 300 metrow do brzegu rzeki, ktora u mnie ma szerokosc 280m a niedaleko mnie sa rozlewiska o szerokosci ponad kilometra.
W rzece zyja Szczupaki, okonie, lipienie, pstragi, trocie i lososie.
Obrazek
Obrazek

Mam swoja prywatna lodke z silnikiem zaburtowym.
Moga z niej wygodnie lowic ryby 4 osoby.

Obrazek

Kolo domu mam wedzarnie - w razie jak by co:

Obrazek

Obrazek

Jak by ktos nalapal bardzo duzo ryb to moze je sobie popasteryzowac w sloje i zabrac do domu.
Pustych slojow mam ogromna ilosc - mozna brac ile kto chce.

Obrazek

Obrazek

Jesli ktos ma ochote na wedkowanie w wersji profi to za rzeka mieszka moj serdeczny kolega, ktory prowadzi firme specjalizujaca sie w organizowaniu wypraw wedkarskich.
Pewnym mankamentem moze byc jednak to, ze kolega mowi tylko w jezyku rosyjskim ale rozumie duzo z polskiego.
Ma on do dyspozycji caly sprzet plus 10 lodek z silnikami spalinowymi.
Jest takze mozliwosc lowienia wszelkiej ryby razem z nim na jego lodzi motorowej.
Ma on takze zaplecze socjalne.
Oczywiscie skorzystanie z jego oferty wiazalo by sie z jakas odplatnoscia bo to jednak znacznie przekraczalo by przyjacielska przysluge dla mnie.

Co do warunkow u mnie to mam maly domek goscinny ( bez biezacej wody ) i w razie czego dodatkowo przyczepe kempingowa.

Obrazek

Niestety mam tylko jedna lazienke z ubikacja.
Ewentualnie trzeba by na szybko wybudowac jakas sawojke lub korzystac z 2 sawojek znajdujacych sie kolo stanowisk wedkarskich, odleglych od mojego domu o 2 minuty drogi autem badz motocyklem:

Obrazek

Mam tez w razie czego klasyczna saune laponska

Obrazek

Jesli chcecie to poza strzelaniami z Whitworth- a moge zorganizowac strzelanie do rzutek.
Mam u siebie elektryczna wyrzutnie ale lepsza alternatywa bylo by skorzystanie z klubowej strzelnicy na ktorej jestem instruktorem i jednym z opiekunow obiektu.
Mamy tam 2 x 6 stanowisk z akustyka i 2 plywajace wyrzutnie.
Dla kolegow dal bym rade zalatwic strzelanie po kosztach amunicji i rzutek , bez oplaty strzelnicowej.
Koszt amunicji u nas to 1400 sek za 1000 nabojow i podobna suma za 1000 rzutek
Prywatnie mam 2 strzelby sportowe typu Bock ale moge jeszcze wypozyczyc z klubu jedna strzelbe samopowtarzalna.

Strzelnica ta znajduje sie 45 minut drogi od mojego domu.

Na zakonczenie moge dodac, ze od lipca zaczyna sie u nas sezon na maline moroszke, zwana zlotem Laponii - to o ile ktos chcial by sobie pozbierac i skosztowac.

Obrazek

Potem w kolejnosci dojrzewa lesna malina i poziomka

Obrazek

Dla tych, ktorym nie wystarczy poczyc odrzutu Whitwortha zaladowanego 120 grs i szukajacych naprawde mocnych wrazen polecam surstromminga...

Obrazek

No to tak wyglada w duzym skrocie alternatywa spotkania u mnie.
Jak widac sa plusy i minusy takiego rozwiazania.

A jak wyglada to u kolegow, ktorzy sa chetni na zorganizowanie spotkania na terenie Polski lub innych krajow ?
Chodzi mi o dostepnosc strzelnic i jakies zaplecze socjalne?
No i jak z kwestia ewentualnych pozwolen na wwiezienie broni itd
Ostatnio zmieniony 2018-03-10, 23:47 przez syberius, łącznie zmieniany 6 razy.


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1473
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2018-03-11, 07:49

Super ciekawa i kusząca propozycja Syberiusie, ale... ilość formalności do przebycia, odległość i ceny powoduje, że najtanieji i najprościej będzie w Polsce :one: Sprawdzone, tanie i gościnne Starachowice wraz z osią w Skarżysku są miejscem idealnym :-D
Choś z przyjemnością ugoszczę Was w UK to i tu nie jest tak kolorowo i gładko. Zaproszenia, pozwolenia, przechowywanie broni, jedyne miejsce do strzelania - Bisley oraz przede wszystkim ceny powoduje, że zamienimy przyjemność na spore wyrzeczenia :-/
Myślę, że całkiem fortunnym terminem byłoby połączenie Creedmoor & Billie Dixon plus Withworth Challenge (i właśnie wymyśliłem nazwę i Marek się nie pogniewa :roll: ) Dodać jeden dzień z pierwszeństwem dla Withworthowców, jednocześnie umożliwiając strzelanie innym w ramach treningu z innych zabawek.
ps. ciekaw jestem reakcji biesiadników obradujących wieczorem w bufecie na "Świcie" po otwarciu puszki surstromminga ;laughing:
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
marekp
Moderator
Moderator
Posty: 7258
Rejestracja: 2003-01-06, 20:13
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: marekp » 2018-03-11, 09:01

Te linki w "poganskim" jezyku..... nic nie rozumiem. :-D . Mysle ze EKB i zaproszenie oficjalne z klubu ktory zglosi zawody powinno sarczyc? Oplata sie zdarzyc moze. W Hiszpanii cos placilem ale jakies niewielkie pieniadze za pozwolenie czasowe. Podoba mi sie to co piszesz. Nie mam co prawda W ale kto wie. Ale mialem. :-). Tylko te owady.... lubie -20 bo nie ma owadow. A i bloto jest zamarzniete. Jakos tam do siebie dojezdzasz? Tyle ze dzien wtedy krotszy. Co prawda strzelalem w zawodych pt. nocne strzelania do bizona i raz nawet wygralem z pomoca fowlera z gladka lufa i brenekami. :-D . Na 100m to bylo co prawda ale w nocy.
Chernie bym wzial udzial w takim spotkaniu. A gdzie ono bedzie to moze byc wygodniej albo mniej wygodnie. Do Szwecji to trzeba samolot i wynajac jakis samochod na miejscu. To chyba jedyne sensowne. Dla mnie w kazdym razie. A jakby 4 jechalo to samochod tanszy.


MarekP


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4149
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Marek- » 2018-03-11, 09:02

Creedmoor & Billie Dixon plus Withworth Challenge


Odpada.

Potem napisze jak to widzę. Teraz pakuje graty na strzelnicę.
Ostatnio zmieniony 2018-03-11, 09:04 przez Marek-, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
syberius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 357
Rejestracja: 2013-09-17, 22:55
Lokalizacja: Daleka Północ.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: syberius » 2018-03-12, 01:13

Stangret - wbrew pozorom wjazd tu z Whitworthami nie jest extremalnie drogi.
700 sek za pozwolenie, no tu nie da sie nic utargowac ani rozlozyc kosztow
Samoloty odpadaja bo tanie linie nie chca przewozic broni.
Wynajem auta na miejscu - nie polecam bo zedra niemilosiernie.

Jedyne rozwiazanie to prom i bus z zaloga kilka osob.
Bilet w te i nazad (samochod plus 5 osob) to okolo 2 Kpln na trasie Gdansk- Nynäshamn
Gdynia -Karlskrona przecietnie o polowe taniej.
Paliwo 200 - 300 litrow.
Jak sie podzieli na 5 czy 9 osob to koszty nie powalaja.

Niemniej jednak nie namawiam usilnie a jedynie wskazuje na taka alternatywe.
Starachowice jak dla mnie wchodza w gre - ale tak jak wczesniej napisalem nie w tym roku.
My tu zadekowalismy sie samodzielnie i dziadkow do pomocy nad dziecmi nie mamy a wiec musze sie w pierwszym rzedzie dopasowac do zaistnialej sytuacji, co automatycznie wyklucza zostawienie teraz zony z dwojka maluchow bez mojego wsparcia.

U nas ciagle dosypuje nowego sniegu.
Na jutro planuje kolejne odsniezanie i chyba musze poszerzyc po raz kolejny droge z domu na ulice bo zona twierdzi, ze sie nie miesci.

Obrazek

Co do pomyslow otwierania surströmminga w bufecie to chyba raczej nie polecam - ryzykujemy wilczy bilet w tym miejscu.
Jesli chodzi o zapach to ten jest - jak by to go tu nazwac?
Moze intensywny ?... :)
Ale w smaku ryba jest dobra.

Obrazek

MarekP- wszystkie podlinkowane tresci sa takze dostepne w innych jezykach.
W gornym prawym rogu jest zazwyczaj zakladka Andra språk/Other languages
EKB i zaproszenie jest niezbedne do uzyskania tymczasowej zgody na wjazd z Whitworthami na teren Szwecji
No co do owadow to niee bede ukrywal, ze latem jest ich sporo.
Nie kazdy to wydzierzy, trzeba byc twardym.
Pare lat temu odwiedzilo nas takie towarzystwo z polskiej ambasady i wytrzymali jakies 2 godziny po czym rwali z tad az sie za nimi kurzylo.
Co do zimy to moim zdaniem , a badz co badz mam w tym temacie pewne doswiadczenie - latwiej jest obronic sie przed zimnem jak przed goracem.
Poza tym zima moge podjechac praktycznie pod sama tarcze

Obrazek

A latem niestety nie.
Musze zostawic motocykl czy quada na skraju laki i rwac po wykrotach w gore zeby obadac przestrzeliny.
Co do blota...
Tak naprawde potezne bloto jest wtedy kiedy sa roztopy i gorna warstwa gruntu odtajala a pod spodem nadal jest lod i woda nie ma jak wsiaknac.
Jak tylko calosc odtaje to bardzo szybko robi sie sucho.
U nas teren jest zwirowo kamienisty, woda znika z powierzchni bardzo szybko.

Pytasz o to jak dojezdzam?
Zdziwil bys sie.
Na codzien jezdze oplem corsa 1,0
A to dlatego, ze robie bardzo duza ilosc kilometrow i wole kase przeznaczyc na proch i olow jak zostawiac w CPN-nie
Ta malenka corsa przebijam sie na pelnym gazie nawet jak lezy 25 cm sniegu na drodze, da sie jechac calkiem normalnie ale nie mozna sie zatrzymywac bo wtedy ciezko bedzie sie rozpedzic ponownie do takiej predkosci, ktora umozliwia taranowanie sniegu przed soba.
Oczywiscie w razie jak prawdziwe sniegi nas zasypia lub blota siegna pasa mam w odwodzie lepsze dryndy.

Obrazek

Obrazek

Ogolnie biorac to dawno temu przestalem sie przejmowac czy jest na drodze snieg, lod czy tez blota.
Trzeba to wszystko zaakceptowac i we wszystkim znajdowac cos pozytywnego.
A jak ktos twierdzi, ze jest inaczej to powinien sie wybrac taka trasa:

Obrazek

No ale tak czy siak to byl by pewien problem z zakwaterowaniem Was jak byscie mi sie teraz zjechali.
Tak wyglada teraz nasz domek goscinny i okolice - to zdjecie z wczoraj:

Obrazek

Tak wiec zostaje chyba lato albo byc moze za rok Starachowice
Ostatnio zmieniony 2018-03-12, 04:07 przez syberius, łącznie zmieniany 1 raz.


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4149
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: Marek- » 2018-03-12, 09:04

Czyli terminowo sprawa się wyjaśniła.

Przyszloroczne spotkanie posiadaczy, entuzjastów i miłośników karabinu Whitworth zrobimy w Starachowicach, a strzelania na długiej osi w Skarżysku. Zajmę się sprawą.

Przyszloroczny termin nie jest wcale zbyt odległy z kilku powodów jak wiemy Syberius jest w tej chwili mocno zajęty, Stangret musi się ogarnąć z karabinem i trochę mu to zajmie :052: MarekP też szuka dla siebie Whitwortha, kolega Adam nad swoim pracuje, nie odezwał się już dawno jak mu to wychodzi.
W międzyczasie pomyślę nad formuła spotkania i dogadamy szczegóły w Starachowicach.
Uważam że trzeba swoich sił spróbować 100, 300, 600 i 1000y a jako konkurencje dodatkową tarcze ustawić na królewskim dystansie - tak jak oddala swój strzał królowa Victoria, nie pamiętam z głowy cyfry, musze spradzić.


Awatar użytkownika
stangret
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1473
Rejestracja: 2010-02-15, 15:07
Lokalizacja: Wielka Brytwanna
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: stangret » 2018-03-12, 09:24

Królowa strzelała "z imadła" na dystansie 400 yard.
Wielokrotnie przejeżdżałem przez miejsce gdzie oddała ten słynny strzał. Strzelnicę przeniesiono z Wimbledon jakiś czas później do Bisley. Dzisiaj ten teren na Wimbledon to tereny rekreacyjne lub obecnie częściowo zabudowane. Taka ciekawostka :-D
Ostatnio zmieniony 2018-03-12, 09:26 przez stangret, łącznie zmieniany 1 raz.
"And don't forget. That isn't your Martini you have. It belonged to others before you and will belong to others after you are gone. Look after it, and pass it on with pride. It deserves it." Malcolm Cobb, The Martini Henry Note-book


Awatar użytkownika
marekp
Moderator
Moderator
Posty: 7258
Rejestracja: 2003-01-06, 20:13
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Vademecum użytkownika Whitworth rifle.

Postautor: marekp » 2018-03-12, 10:12

Widze ze masz tez UAZ-a. Kiedys mialem taki. Bardzo dobry na jazdy w terenie. Ale lepiej silnika nie zmieniac np. na Mercedesa bo gotow jest cos ukrecic bo stal uzyta do budowy UAZ-a to jest cos na samym dnie. Wiec np. diesel jakis mocny taki ze 100 KM moze w grzaskim terenie ukrecic wal. To jest moja obserwacja z rajdow terenowych. Najlepiej sobie radzili zwykle Ukraincy kierowcy fabryczni z nie przerabianymi UAZ-ami. Ale oni jezdzili z pogarda dla smierci. :-D
Zima to dobry czas. Tak uwazam.
Wreszcie troche sniegu. I mniej niz 22 stopnie. 22 i wiecej to jest upal nie do zniesienia i mozna siedziec tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach.

MarekP



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość