Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Smarowanie pocisków Minie

Moderator: Moderatorzy CP

slaw2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: 2018-09-02, 17:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: slaw2 » 2019-01-20, 21:31

Mam kilka dodatkowych pytań dot. Minie.


Zawsze pytań są setki ale mało kiedy istnieją na nie 100% dobre odpowiedzi . Ile osób tyle racji i tyle szkół . Nie ma jasnych odpowiedzi. To co sprawdza się w jednym karabinie w innym nie działa najlepiej .
Pozostaje zdobyć ileś danych wejściowych i zacząć mrówczą pracę począwszy od zdobycia czystego ołowiu .
Ileś prób tak , ileś srak . Jak już coś wychodzi to tNa tym polega rzeba umieć to powtarzać . Bo to że lata dobrze dziś - to już jutro takie pewne nie jest ;laughing:
Na tym polega piękno tego sportu .
Mine ćwiczyłem w Mauserze i chwilowo się poddałem . Trzeba będzie wrócić do prób .


Awatar użytkownika
Domino81
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 2014-12-11, 10:25
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: Domino81 » 2019-04-28, 00:37

Właśnie dzisiaj odebrałem Enfielda P53 z długiego SPA - trwającego ponad 4 miesiące. Efekty są bardzo dobre, karabin odzyskał dawny blask w wojskowym stylu. W SPA nie przegięli, zachował się kawał jego historii, która na zawsze pozostanie zagadką, choć z punc wynika, że odsłużył swoje w brytyjskiej armi. To 3-bączkowy model P35 w wersji 2, wraz z towarzyszącym mu bagnetem - nie do końca wiadomo, czy taki miał oryginalnie - przynajmniej daty na zamku i bagnecie się nie zgadzają. Ma lufę w kalibrze .577 ze skrętem gwintu 1:78. Lufa przeszła długą drogę, dostała między innymi nową oksydę liczę, że będzie celna bo gwint jest w stanie bdb. Do zrobienia został bedding i czas wypróbować karabin na strzelnicy.
Tutaj prośba do kolegi Adriano o kilka pocisków Minie 575213 OS z kokili lymana w rozmiarze .577 :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
D.


Awatar użytkownika
mar_kow
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 72
Rejestracja: 2012-09-23, 11:11
Lokalizacja: Mazury
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: mar_kow » 2019-04-28, 09:11

Kawał historii w pięknym wydaniu...


slaw2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: 2018-09-02, 17:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: slaw2 » 2019-04-28, 12:11

Czytałem artykuły w których mowa była o 5 tyś cala w przypadku oryginalnych pocisków Minie, ale to wydaje się dość dużo..
Kalibrujecie swoje pociski?


Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie . Co lufa to lubi inaczej nawet w tym samym karabinie. Jak zwykle najlepsza metoda prób i błędów i wk..... się po drodze, trzeba próbować .


Awatar użytkownika
Domino81
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 2014-12-11, 10:25
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: Domino81 » 2019-04-28, 15:43

Z pewnością, choć tutaj odwoływałem się do książki traktującej ogólnie o tych karabinach i rozwoju amunicji do Enfieldów P53 w oparciu o doświadczenia szkoły w Hythe. Tam testowali całe partie karabinów. Na pewno będę się wkurzał - więcej jak pewne! Muszę zacząć testy z pociskami. Niestety moje pociski z kokili Lymana wychodzą z wąsami co jak doszedłem oznacza wadę fabryczną kokili - zwyczajnie osiowo się nie domyka z jakiegoś powodu. Co więcej pociski wychodzą .578 czyli o jedną tyś większe niż wymiar w polach. Niestety nie mam też kalibratora. Na kokilę przyjdzie mi jeszcze poczekać a ja już jajo znoszę :)
D.


Awatar użytkownika
Domino81
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 2014-12-11, 10:25
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Smarowanie pocisków Minie

Postautor: Domino81 » 2019-04-30, 20:55

Zdobywszy 30 pocisków Minie od kolegi Adriano (Dzięki jeszcze raz!) z kokili Lymana 575213 OS udało mi się dzisiaj po raz pierwszy przestrzelić karabin :)
Muszę powiedzieć, że karabin pozytywnie mnie rozczarował. Jest łatwy w obsłudze bez czyszczenia i wydaje się, że będzie celny. Adrian podarował mi swoją drogą świetnie odlane pociski i od razu przesmarowane. Zostały skalibrowane na 575 czyli 2 tyś cala mniej niż w polach, co uprzyjemniało ładowanie. Ładowało się bajecznie prosto - za każdym razem pocisk wpadał pod ciężarem pobojczyka. Naważka to 40 Grs. CH4, faktycznie ogranicza mocno kopnięcie i daje niezłe skupienie. Poniższa grupa została strzelona z podpórki, 10 strzałów na 50m. W gruncie rzeczy odskoki od głównej grupy zrzuciłby na kark braku wprawy z przyrządami wojskowymi. Trudno mi jest za każdym razem wycelować we właściwe miejsce... i tak samo ułożyć tarczę względem muszki oraz krawędzi szczerbiny. Wojskowy spust też wymaga wprawy :)
Celowałem pod czarne. W przyrządach mam mniej więcej taki widok - jak poprawnie korzystać w przyrządów Enfielda P53?

Obrazek

Obrazek
Obrazek
D.



Wróć do „Amunicja - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości