Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Co zrobiłem z resora - czyli mój pierwszy nóż

Łuki, noże, szable, maczety... ale też latarki, GPSy i inne gadżety

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP

zootechnik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 232
Rejestracja: 2006-03-31, 22:35
Lokalizacja: okolice Kalisza
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: zootechnik » 2015-07-15, 07:30

Coś w myśliwskim klimacie, damast węglowy oprawiony w stabilizowany podciśnieniowo orzech kaukaski.
Długość całkowita 265 mm, klinga 140 mm, KT użytkowa 135mm, grubość w grzbiecie klingi ok 3.3mm.
Klinga odkuta ze stali narzędziowej NC6, sprężynowej 50HF i jeszcze innej narzędziówki NV lub NVC nie pamiętam już dokładnie - w każdym bądź razie klinga jest twarda i bardzo sprężysta
pozdrawiam

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
S400 + IOR 6x42, Slavia 630 w orzeszku, Twin Combat, Trochę Noży.


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1300
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: adnikauto » 2015-07-16, 04:37

zootechnik pisze:Witam, dziś kuchenne klimaty


Witam,

@ Kolega Zootechnik.... ;)

Podziwiam noze Twojej produkcji.... mysliwskie, takie, siakie i inne.... masz ogromny talent, wiedze i cierpliwosc i dostep do materialow.... wszystkie noze sa super extra!

Wracajac do tematow kuchennych.... tutaj bardzo skromnie chce zauwazyc- ekspertem od nozy kuchennych Kolego jestem ja... adnikauto!

Jako byly Szef kuchni francuskiej, chef de partie z dlugoletnia praktyka w najlepszych restauracjach Nowego Jorku... mialem do czynienia z najlepszymi i najdrozszymi nozami- ktorymi zachwycali sie zwalaszcza poczatkujacy kucharze... oraz ze zwyklymi nozami wykonanymi z miare z dobrej gatunkowo stali i odpornych na destrukcje, nieumiejetne ostrzenie, itp.

.... i musze stwierdzic, ze w codziennej pracy nozem przez 4-5 godzin (mam na mysli roznymi nozami).... najlepsze sa wlasnie te proste, nie najlzejsze wykonane z dobrej stali ze zwyklymi okladzinami.... ktore po paru godzinach pracy nimi sa przedluzeniem Twojej reki... dlatego bardzo wazny jest profil noza, wysokosc czubka klingi.... zle wyprofilowany noz po jakims czasie powoduje "carpantanel syndrom"... czyli spisz w nocy i czujesz jak Cie reka boli, dretwieje i nie mozesz nic nia robic....

"Coby".... nie truc doopy.... dzisiaj ja zamieszcze zdjecia swoich nozy.... i nie sa to bynajmniej.... wycackane, "wytapirowane blondyny".... ale taki zestaw- ktorym da sie zrobic kazda, kazda robote kuchenna...! :)

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Moj noz szefowski jest zjechany od nieustannego ostrzenia do momentu gdzie nalezy wymienic go na nowy.... gdyz ostrze klingi nie przylega na calej dlugosci do deski- poczatkujacy kucharz bedzie mial z tym problem- zawodowiec sobie poradzi- bedzie uzywal 3/4 dlugosci klingi liczac od poczatku.... :)

A w ogole zeby wiedziec cos o krojeniu, siekaniu.... warto poczytac podstawy kuchni francuskiej- gdzie jest polozony ogromny nacisk na prawidlowe trzymanie noza i prawidlowa technike krojenia.... podczas pobytu w Starym Kraju... ogladalem w telewizorni polskiej "szoly" na temat gotowania- wiekszosc to totalni amatorzy, ktorzy noza w reku trzymac nie umieja.... jedyny, ktory mial pojecie to byl Pascal.... widac po minucie ogladania- sposobie poslugiwania sie nozami, ze gosc przeszedl dluga droge w bardzo dobrych restauracjach..... reszta to : smrod, brod, nedza i ubostwo.... i "daleko od szosy" czyli z dobrej restauracji by ich na pysk po jednym dniu wyrzucono....

Tyle mojego wymadrzania sie.... :)

P.S. I pomyslec ze z tym neseserkiem metrem po nocach jezdzilem z pracy do domu.... teraz by mnie "odstrzelili" w jednej chwili.... :P
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


witeg
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-08-17, 15:54
Lokalizacja: okolice w-wy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: witeg » 2015-07-16, 06:10

Moj noz szefowski jest zjechany od nieustannego ostrzenia do momentu gdzie nalezy wymienic go na nowy.... gdyz ostrze klingi nie przylega na calej dlugosci do deski- poczatkujacy kucharz bedzie mial z tym problem- zawodowiec sobie poradzi- bedzie uzywal 3/4 dlugosci klingi liczac od poczatku.... :)


Jako zupełny amator nożowy już dawno wziąłbym pilnik i upitolił brodę, żeby nie wystawała. Jak nie dba się jakoś szczególnie o estetykę to chwila roboty, przy dbałości o wygląd potrzeba więcej czasu i umiejętności.
W kwestii Pascala, to obraziłem się na niego kilka lat temu, kiedy do jakiś klopsików, czy innego mielonego kazał wziąć polędwicę wołową. Jak dla mnie profanacja i marnowanie najlepszego kawałka mięsa wołowego. Rozumiem, że można ją zmielić do tatara, ale do jakiegoś mielonego kotleta? :evil:


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1300
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: adnikauto » 2015-07-16, 10:07

@witeg...

.... dzieki za rade. Pilnikiem niewiele zrobisz... trzeba noz dobrze umocowac i jakims elektrycznym "dremlem" czy "cus".... ale trzeba uwazac zeby ostrza nie uszkodzic - tam jest duzo materialu do zebrania.... w sumie lepiej go uzywac taki jaki jest (ja juz profesjonalnie nie gotuje) tylko na wlasne potrzeby a i tak jadam zwykle na zewnatrz... ;laughing:

.... lepiej kupic nowy i wyostrzyc "po swojemu" bo rownie wazna jest wysokosc ostrza... nie moze byc za niskie... bo jak kroisz to raz- nie odrywasz ostrza od deski a dwa- opierasz caly czas ostrze o klykcie palcow lewej reki.... dzieki temu przy duzej wprawie mozesz kroic nie patrzac na rece tylko z kims rozmawiajac.... co na rozmowcy moze zrobic duze wrazenie a to tylko kwestia wprawy i "przedluzenia" prawej reki nozem... :P ;laughing:

OK... koncze zanim mnie admin do porzadku przywola... :roll: bo nie o gotowaniu mowa...!
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
Tomek_tom
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 2013-07-25, 22:06
Lokalizacja: Sanok
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Tomek_tom » 2015-07-16, 11:32

adnikauto, to o czym piszesz jest bardzo ciekawe, więc pewnie admini się nie przyczepią (najwyżej utworzą osobny temat) ale........ byłeś szefem kuchni i nie miałeś w zestawie pikutka????????katastrofa ;) :P :) :mad:

P.S. Twój zestaw noży jest super. Też o takim myślałem tylko wszystko z logiem Viktorinoxa :wink: niedrogie a świetne noże!


witeg
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-08-17, 15:54
Lokalizacja: okolice w-wy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: witeg » 2015-07-16, 13:01

Zależy jak zahartowany jest nóż i jaki pilnik. Nie misiałem, zrobiłem tak ze swoim, więc można i da się, teraz ostrze wystaje z 1-2mm za brodę. Problem może być jak broda będzie wysoko zahartowana. Z elektrycznymi "cusiami" trzeba uważać, żeby nie przegrzać metalu. Co do wysokości to oczywiście masz rację, podany przeze mnie sposób to taka ewolucja w kierunku trybownika ;laughing: , ale jak mam się wk**wiać, że używam tylko kawałka noża, to co kilkadziesiąt, czy kilkaset ostrzeń wolę liznąć parę razy pilnikiem brodę i zachować spokój ducha, a następny nóż kupić już bez niej.


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1300
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: adnikauto » 2015-07-16, 15:14

Tomek_tom... na Boga.... a coz to jest ten "pikutek"... ??? ;laughing:
Naprawde nie zalapuje... :( :?:

witeg... o Ty Kolego nie badz taki "skromnis"... :)
Moze i kiedys sie zdecyduje na taki ruch... jak mi "broda" wieksza urosnie... ;laughing:

Ale zwroc prosze uwage, ze przy tak "wyostrzonym" nozu krawedz ostrza zamienia sie powoli w "fale Dunaju".... co w koncu doprowadzi do faktu, ze tylko wlasciciel bedzie sie nim umial poslugiwac.... (a tak nawiasem- nikt z nozem w reku po kuchni nie biega- kazdego sprzet jest na jego stacji/stanowisku- dlatego miedzy innymi noze sie znaczy)...

Najwieksza zbrodnia jest uzycie czyjegos noza bez zapytania o pozwolenie.... jest to bardzo przestrzegane bo pomimo, ze wszystkie noze "sa takie same"- to wcale nie prawda- kazdy kucharz ostrzy je po swojemu i jak wiem, ze moj noz jest naostrzony i odejde na chwile.... a kiedy wroce to jakis gostek cial nim cos twardego i mi zrujnowal ostrze- co znowu bedzie wymagalo "zdjecia"/zeszlifowania starego i naostrzenia od nowa na co nie zawsze jest czas- to takie zdarzenie sie kwalifikuje pod Trybunal Stanu lub mowiac wprost danie kopa w doope delikwentowi.

Wsrod ludzi z odpowiedznim treningiem takie rzeczy sie po prostu nie zdarzaja... :wink:

P.S. Prawda...
Tomek_tom- Victorinox to nie sa zle noze... wszystko zalezy od tempa ich "zuzywania"... ja nie widze snensu na wydawanie kupy kasy na unikatowe noze, do ktorych musisz "tachac" wlasny warsztat zeby je ostrzyc.... ba... sa niby noze ktorych ostrzyc wcale nie ma potrzeby... ale pamietaj, ze noz sam nie kroi- to reka kroi i to reka musi byc wprawiona.... a noz musi byc latwy w uzytku i do ostrzenia... a jakies tam karbonowe lub inne wynalazki zostawiam dla innych... :)

Tak jak nozy kuchennych nigdy nie myje sie w zmywarce... eee... sa tacy co myja... komercyjne zmywarki pracuja pod wysoka temparatura i cisnieniem... ciekawe jak takie "super" noze by to zniosly... moje by przezyly nie mam obaw... :-D
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


witeg
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-08-17, 15:54
Lokalizacja: okolice w-wy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: witeg » 2015-07-16, 21:55

Znaczy tak.
"Skromnisiem" nie jestem wystarczy spojrzeć na prace tu prezentowane, żeby znać miejsce w szeregu. Poziomu prezentowanego przez zootechnika nigdy nie osiągnę, raz że nie mam takiego talentu, dwa że nie czuję potrzeby, nie ma we mnie takiego zmysłu estetycznego, poza tym po prostu szkoda by mi było takie cacuszka używać.
Natomiast skracanie (obniżanie?) brody w miarę zużywania ostrza dla mnie jest warunkiem komfortowego używania noża. Po co mi nóż 24cm skoro użytkowe jest w nim 16cm? Spiłowanie brody nijak nie wpływa na "fale Dunaju", te powstają przy nieprawidłowym ostrzeniu.
A pikutek to nóż do pomidorów i steków (czy jakoś tak :roll: ) Victorinoxa, mały ząbkowany z zaokrąglonym czubkiem co nijak nie pasuje mi do nazwy pikutek, bo do gry w pikuty zdecydowanie potrzebne były nożyki z czubkiem ostrym.


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1300
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: adnikauto » 2015-07-17, 03:29

Dzieki witeg za rozjasnienie mego umyslu... pikutek... ;laughing: jest zaznaczony na czerwono ponizej...

Obrazek

.... ale takie noze sa potrzebne dla normalnych ludzi, kucharzy to nie dotyczy... :)

Natomiast skracanie (obniżanie?) brody w miarę zużywania ostrza dla mnie jest warunkiem komfortowego używania noża. Po co mi nóż 24cm skoro użytkowe jest w nim 16cm?


witeg... jak chce wykorzystac cala dlugosc ostrza to po prostu kroje na dolnej czesci deski (do krojenia) gdzie broda wychodzi poza deske a ostrze robi robote na desce... :)

Wiem, wiem Ty bys spilowal brode... a mnie nigdy to nawet do glowy nie przyszlo... to "kaleczenie" noza.... jak wszystko co sie zuzyje- przechodzi na emeryture i zastepowane jest nowym... :wink: .... no ale moze kiedys sie wezme i spiluje... :?:
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
vox
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5257
Rejestracja: 2009-03-08, 23:50
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: vox » 2015-07-18, 01:09

Drugi od lewej rządzi :)
Obrazek


Awatar użytkownika
juby
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 2006-08-23, 22:07
Lokalizacja: łomianki opodal wawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: juby » 2015-07-18, 02:01

może i po uszach od szefów kuchniów dostanę, ale mi w kuchni i stacjonarnej i terenowej wystacza jeden nóż. no ale ja laik jestem

Obrazek
Ranger .45 Navy 1851 .36 (lufy 5 i 7,5 cala)
sharp innova 1210 4.5mm (we dzewnie) + doe 3-9x40 68" 36lb Samick Polaris


Awatar użytkownika
MFor
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3443
Rejestracja: 2004-10-16, 19:55
Lokalizacja: Grajewo
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: MFor » 2015-07-20, 15:30

juby pisze:... mi w kuchni i stacjonarnej i terenowej wystacza jeden nóż. ...


Nożyk piękny i zacny, ale bardzo taki sobie w kuchni "stacjonarnej", weź do zabawy (wystarczy kilka minut) "pikutka" (Victorinox 6.7833) i o swoim zapomnisz... Naturalnie do czasu, kiedy wyjdziesz w teren... :wink:


Awatar użytkownika
towarzysz eM
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 878
Rejestracja: 2012-06-07, 18:57
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: towarzysz eM » 2015-07-20, 15:42

juby, obstawiam na Wolodię, ew. Jamall.

Ładny stonewash, jeszcze jakby nóż był z M390...........
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić
______________________________________________
SMS "HETMAN"


Awatar użytkownika
juby
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 2006-08-23, 22:07
Lokalizacja: łomianki opodal wawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: juby » 2015-07-20, 16:55

Charakter łapy Wołodii widać na pierwszy rzut oka :)
Ranger .45 Navy 1851 .36 (lufy 5 i 7,5 cala)

sharp innova 1210 4.5mm (we dzewnie) + doe 3-9x40 68" 36lb Samick Polaris


zootechnik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 232
Rejestracja: 2006-03-31, 22:35
Lokalizacja: okolice Kalisza
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: zootechnik » 2015-07-21, 09:00

Witam - lekki nożyk kuchenny - waga tylko 120 gr.
Klinga z elmaxu 2.5 mm gr, długość klingi 200 mm z czego 185 KT użytkowej
Rękojeść wykonana z drewna padouk i wstawka z czarnego g10, dł rękojeści 140mm
pozdr
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 2015-09-03, 09:11 przez zootechnik, łącznie zmieniany 1 raz.
S400 + IOR 6x42, Slavia 630 w orzeszku, Twin Combat, Trochę Noży.



Wróć do „Broń biała, survival i militaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość