Opony wielosezonowe

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
Michaus
Moderator
Moderator
Posty: 1553
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:04
Lokalizacja: Pabianice

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Michaus »

gondol_jerzy pisze:
01 sierpnia 2020, 08:00
Kilkadziesiąt lat temu nie było opon sezonowych i jeździliśmy.
Nie było też w naszym kraju autostrad i aut, które poruszały się z prędkościami autostradowymi jako prędkością podróżna.
Nie było też takiego natężenia ruchu.
Możesz znać swoje auto i to jak zachowuje się na drodze, możesz mieć niezłe umiejętności jako kierowca, ale w sytuacji awaryjnej takie drobiazgi mogą zaważyć na losie Twoim, Twoich bliskich, których wieziesz, a także innych uczestników ruchu.
Wg mnie wszystko poza ceną przemawia na niekorzyść opon wielosezonowych.
Tu należy sobie zadać pytanie, czy oszczędności płynące z wyboru takich, a nie innych opon będą w stanie zrekompensować Ci to, do czego może dojść, bo nie miałeś wystarczającej trakcji.

Dobrze być oszczędnym, ale tam gdzie można.
Ja na oponach nie oszczędzam.

Miałem kilka takich sytuacji na drodze, że musiałem się ratować przed kimś, komu się wydawało, że jego opony są wystarczające do wyjechania na ulicę w danych warunkach pogodowych.
Najczęstszym przypadkiem było wyjechanie na połowę mojego pasa z drogi podporządkowanej. Przy małej prędkości, bo delikwent zwalniał przed skrzyżowaniem.
Domyślasz się jaki byłby radosny, gdybym miał opony taki jak jego i wbił mu się w drzwi...
"Pijcie piwo! Picie piwa zapobiega rozlaniu się piwa na laptopa!"

Łódzka Grupa Strzelecka >>ORZEŁ<<

Awatar użytkownika
PawelW
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7542
Rejestracja: 26 lutego 2006, 11:40
Lokalizacja: Poznań

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: PawelW »

Miałem kilka takich sytuacji na drodze, że musiałem się ratować przed kimś, komu się wydawało, że jego opony są wystarczające do wyjechania na ulicę w danych warunkach pogodowych.
Najczęstszym przypadkiem było wyjechanie na połowę mojego pasa z drogi podporządkowanej. Przy małej prędkości, bo delikwent zwalniał przed skrzyżowaniem.
Domyślasz się jaki byłby radosny, gdybym miał opony taki jak jego i wbił mu się w drzwi...
już zapomnieli jak skwapliwie oklejano pierwsze 'importy' z Zachodu wyposażone w ABS naklejkami typu "ABS - zachowaj odstęp"
Daystate MK3 + VORTEX Viper PST
----------------------------------------
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie, zapytaj, czy mógłby tego nie robić

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Sorge »

Michaus pisze:
01 sierpnia 2020, 14:49
Nie było też w naszym kraju autostrad i aut, które poruszały się z prędkościami autostradowymi jako prędkością podróżna.
Nie było też takiego natężenia ruchu.
Nie było też głupawych projektów ustaw zakładających, że pieszy wchodzący "ni z gruchy, ni z pietruchy" na pasy ma bezwzględne pierwszeństwo. Co część pieszych przyjęła jako prawo już obowiązujące. Kiedyś wtłaczano do głowy już w podstawówce, że prze wejściem na jezdnię trzeba się rozejrzeć - bez względu na to czy są pasy , czy nie.
A teraz??? Niektórym debilom, co na lekcjach fizyki całowali się chyba z panienkami wydaje się, że łatwiej zatrzymać obiekt o masie powyżej 1,5 tony niż ciało 80 kg. I weź teraz nie nie wyhamuj... Niestety "całoroczna" oponka zatrzyma pojazd parę metrów dalej... niż ta, przeznaczona do konkretnej pory roku. Warto ryzykować? Moim zdaniem NIE.

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5896
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: ravkill »

Wyprofiluje się odpowiednia pula genowa. W końcu jakiś sensowny argument za oponami wielosezonowymi. Dla kierującego - przechlapane. Dla społeczeństwa - rewelacja.
HW 90k, Benjaminek Marauder, SS 10x42 MQ, DOT FFP, BURRIS TIMBERLINE

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Sorge »

ravkill pisze:
01 sierpnia 2020, 18:43
Wyprofiluje się odpowiednia pula genowa.
Pytanie tylko jakim kosztem? Ile cmentarzy i zakładów karnych musi się najpierw zapełnić?

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - EAST COAST

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: V@A »

I temat opon znowu powrocil na forum - zobaczymy na jak dlugo ;laughing: , ale co ja sie bede wypowiadac na ten temat , przeciez u mnie zima tylko -40C rok w rok , pol metra sniegu przez prawie 6 miesiecy w roku i na dodatek czesto wystepujacy black-ice :651:
.. cos tam lezy w szafie , pod lozkiem .... jakis karabin , gun ... sam juz nie wiem co ;)

Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1909
Rejestracja: 20 sierpnia 2013, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: adnikauto »

@V&A

Powrocil, powrocil.... :one:

Najlepsze na Swiecie Opony All Weather - Nokian WRG4...!!!

Obrazek

Na zime, na lato, na snieg w gorach, na deszcz oraz na upal 101*F/38*C - ciekawe kto z Was ma takie warunki do testowania jak ja... :103:

Obrazek
Obrazek

...........................................................

Trzeba bylo od 16 roku zycia cwiczyc poslizgi kontrolowane "Fiatem" 126p na oponach Debicy z bieznikiem 124 w kopnym sniegu na lotnisku Aero Klubu w ... to byscie sie tez nauczyli jezdzic a nie polegali na "asystentach"... zrobic sportowe prawo jazdy w Automobilklubie tez nie zaszkodzilo a pomoglo... a teraz "mlodziency kolorowi" ;laughing: :) musza miec mieszanki letnie, zimowe oraz przejsciowe niczym kierowcy wyczynowi w F1...
Oj, dzieci moje drogie, dzieci.... :532: no, wypowiedzialem sie :-D
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - EAST COAST

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: V@A »

Nawet gdybym chcial zalozyc i jezdzic na allweather przez caly rok to i tak niedozwolone u nas w okresie zimowym. ( takie prawo w Quebecu ) , a warunki do testowania to i tak mamy lepsze u nas niz tam u was w NY.
Spadnie wam kilka inchy sniegu raz w tygodniu lub dwa i nazywacie to zima ;laughing: :) Jak chcesz zobaczyc jak wyglada prawdziwa zima to wpadaj do nas i sam sie przekonasz czy te twoje Nokiany dadza rade.
.. cos tam lezy w szafie , pod lozkiem .... jakis karabin , gun ... sam juz nie wiem co ;)

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9631
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Senio »

adnikauto pisze:
02 sierpnia 2020, 02:11
Trzeba bylo od 16 roku zycia cwiczyc poslizgi kontrolowane "Fiatem" 126p na oponach Debicy z bieznikiem 124
Chyba na nalewkach bo nowe były tylko dla wybrańców. W kaszlaku (głęboki PRL) jak się opony kończyły, jechałem na wulkanizację, tam ściągali koła, demontowali opony, nalewali na poczekaniu i jechałem do domu na "nowych laczkach". 24 godziny/dobę 365 dni w roku miałem te same nalewki. Jak druty popękały trzeba było tylko materiał na nalewkę poszukać i jechało się dalej. Ach nie chce mi się pisać.....
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
slepe_oko
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 30 maja 2013, 12:54
Lokalizacja: Między Łodzią a Warszawą

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: slepe_oko »

A ktoś z adwersarzy jeździł w ogóle na wielosezonowych oponach przez ostatnie lata w Polsce? Czy tylko tak sobie gdybają patrzac na obrazki?
''Histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku''

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5896
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: ravkill »

Jak by jeździli, nie byli by adwersarzami. Ja pomykam na wielosezonówkach od 10 lat i żyję. Teraz bardziej dojrzałem do auta letniego i auta zimowego. Nie dlatego że jestem zmieniłem zdanie w sprawie wielosezonówek, tylko dlatego że "nowe" stare auto, ma przypadkiem założone nowe opony letnie, i zostanie autem letnim, a zimowe będzie latało na nowych wielosezonówkach, które założyłem na stare "stare" auto, przed zakupem "nowego używanego"...

P.S. co do zimy u mnie, to w ostatnim roku śniegu na oczy nie widziałem, w przedostatnim tydzień był.
HW 90k, Benjaminek Marauder, SS 10x42 MQ, DOT FFP, BURRIS TIMBERLINE

Awatar użytkownika
sql
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1133
Rejestracja: 03 listopada 2014, 21:00
Lokalizacja: Łom-Janki

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: sql »

Ja przez całe samochodowe życie używałem osobno zimówek i letnich. Kilka lat temu żonie kupiłem samochód, który był na wieloosobowych Dębicach. 3 razy się na nich nieźle obsrałem, jak trochę przeszarżowałem jesienią. Do powolnej jazdy 50/90 są spoko, ale jeśli ktoś czasem lubi nieco głębiej depnąć, to różnica od dedykowanych jest bardzo duża - przy przyspieszaniu, hamowaniu i braniu zakrętów.
Samochód już sprzedany, ale nie chcę ponownie wielosezonówek. Nie widzę oszczędności w samej gumie (przebiegi) - jedynie koszt felg, bo nie lubię jeździć do wulkanizatora - samo zmieniam w garażu, a poza tym zawsze zimowe kupuję cal mniejsze i rozmiar węższe).
Bez przesady - jeden komplet felg na cały okres posiadania fury...
...jesteśmy niegrzeczne chłopaki, pójdziemy siedzieć do paki...

Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1549
Rejestracja: 21 maja 2008, 10:23
Lokalizacja: Mogilno, Kuj.-Pom.

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: arturo111 »

W autach używanych jako daily mam opony letnie na lato i zimowe na zimę.
Do auta używanego okazjonalnie - MB Viano V6 - założyłem w zeszłym roku opony wielosezonowe Michelin Climate Control + w rozmiarze 18" .
I jestem mile zaskoczony, chociaż ostatniej zimy śnieg widziały tylko raz. W deszczu są jedynie znacznie głośniejsze od typowo letnich. Prowadzenie bez zarzutu. Te opony kupiłem tylko dlatego, że byłem zmęczony przekładaniem kół co sezon, gdzie okazywało się, że po zmianie np. z zimowych na letnie auto nigdzie przez całe lato nie pojechało .
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda

Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1617
Rejestracja: 01 września 2011, 12:35
Lokalizacja: Bemowo

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: mildot »

@sql: Bo jednak Dębica caloroczna to nie to o co chodzi. Fanami opon całorocznych zostają Ci którzy założyli Nokiany.... bo lepszych po prostu nie ma. Są jeszcze ze trzy zbliżające się do nich, ale o klasę gorsze.
Dlatego jak maja być całoroczne i działać to jest tylko jedna firma do wyboru - Nokian. A Nokiany w Polsce mało kto kupuje bo są drogie...
Strzelam... bo lubię. ;)

Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1909
Rejestracja: 20 sierpnia 2013, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: adnikauto »

Panowie z tymi oponami to troche tak jak z... pistoletem do noszenia ;laughing: sa rozne szkoly, jednemu pasuje to innemu tamto...
I jest OK.

Robie 300 mil tygodniowo tylko do pracy i z powrotem, glownie autostrada, czasami bocznymi drogami /jak chce przyoszczedzic :) /
bez wzgledu na pore roku, pogode, itp.
Do tego auto z mala moca 140 KM i w tym setupie Nokiany mi sie sprawdzaja, powtorze w tym setupie = auto + sposob uzytkowania.
Nadmienie, ze wymieniam opony raz na dwa lata bez wzgledu na stopien zuzycia...

Ten system dziala dla mnie i tego auta... nie oznacza/nie daje splendoru to jak odkrycie Ameryki czy ladowanie na Marsie... ot, dziala i juz.

Gdybym mial inne auto, typu AWD wowczas zalozyl bym pewnie zimowe Blizzaki /ktore uwazam za najlepsze zimowki ever/ ale korcilo by mnie by w zimie jezdzic w mniej dostepnym terenie ;laughing: i tak kolko sie zamyka...

To co dziala dla mnie w okreslonym przypadku nie bedzie dzialac dla kogos innego i na odwrot... a z tym pisaniem o poprawie wlasnych umiejetnosci to pomimo, ze wygladalo to na zart to jednak prawda...

Kazde auto prowadzi sie inaczej, my zwyczajnie zapominamy jak jezdzic w zimie, dlatego goraco zachecam jak tylko spadnie pierwszy snieg /im gorsze macie opony tym lepiej/ pojedzcie gdzies na wolny plac i pocwiczcie sobie jak WASZE auto sie zachowuje do granicy utraty przyczepnosci i gdzie ta granica lezy w Waszym indywidualnym przypadku...?!

Naprawde, pisze na serio, goraco polecam, czymkolwiek jezdzicie, nawet minivanem, nawet na lysych oponach, sprawdzcie zachowania auta i Wasze nad nim panowanie.

Wszystkie inne dodatki sa OK ale bez podstaw techniki jazdy nie pomoga nawet najlepsze opony... chociaz wcale nie neguje ich zakladania,
pozdrawiam Wszystkich i zycze duuzo zdrowego rozszadku oraz przewidywania zachowan innych uczestnikow ruchu!
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...

Wróć do „Pozatematyczny”