Opony wielosezonowe

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2971
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 17:06
Lokalizacja: Kalisz

Opony wielosezonowe

Post autor: Josef »

Złapałem śrubę w oponie. Jeździłem do dzisiaj na wielosezonówkach Hankook Optimo 4S 205/55x16 91H z 2014 roku. Na tych oponach przejechane ok. 60 tys. km. Ja przejechałem ok. 11 tys. km. Pozostały przebieg zrobił poprzedni właściciel samochodu. Oponę zawiozłem do wulkanizatora. Ten nawet nie szukał przyczyny ujścia powietrza z opony, lecz od razu zwrócił uwagę na pęknięcia gumy na bieżniku i zawyrokował - złom. Poprosiłem o oględziny pozostałych 3-ech opon. Diagnoza - wszystkie takie same. Pęknięcia są na całym obwodzie. Bieżnik niby jeszcze naprawdę w dobrym stanie. Myślę, że gdyby nie te pęknięcia, to ok. 80-90 tys. km można byłoby na nich przejechać. Zgodziłem się z diagnozą i od dzisiaj jeżdżę na Michelin CC+ 91H. Przejechałem na nich dzisiaj ok. 6 km. Pierwsze wrażenia - super.Oby tak dalej.
Czy podzielacie diagnozę mojego wulkanizatora?
Fotki opony:
https://photos.app.goo.gl/TWNuvzEdmvShezq6A

Awatar użytkownika
variag
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 10046
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, 20:34
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: variag »

Widziałem już bardziej spękane. I to na boku opony, w bardzo markowych oponach. Cały komplet był kompletnym złomem.
Zbyt często pragnienie tego czego nie mamy
nie pozwala nam się cieszyć tym co posiadamy.

Awatar użytkownika
kapera
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2435
Rejestracja: 16 listopada 2009, 21:29
Lokalizacja: Poraj k/Cz-wy

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: kapera »

Powinieneś mu jeszcze flaszkę a przynajmniej piwo postawić . Nie ma o czym dyskutować , sam kiedyś padłem ofiarą kupując używane opony . Z wyglądu ładne , jak to mówią gumiarze igła . Pod Częstochową pękła mi z przodu z lewej strony , zdołałem wyprowadzić auto nic nikomu się nie stało . Ale dreszczyk emocji bezcenny :shot11: . Dobra opona to bezpieczeństwo nie tylko dla siebie ale i dla innych uczestników ruchu drogowego . Nigdy więcej szrotu .... Te z foty sparciałe i spękane , jednym słowem szajs .
„Ćwicz oko i dłonie w Ojczyzny obronie” KŻR- LOK

Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2971
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 17:06
Lokalizacja: Kalisz

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Josef »

Dałem na 3 piwa. :piwo:

Awatar użytkownika
zbisz41
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 228
Rejestracja: 19 stycznia 2016, 18:29
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: zbisz41 »

Kupiłem kiedyś nówki z zapasów z peugotów :-D Miały paski pomalowane i takie ładne na bieżniku dzyndzelki ;laughing:
Pod tymi względami autentyczne nówki nie smigane tylko..... miały ponad 20 lat każda :one:
DOT nie zwróciłem uwagi na te male cyferki, po 1 miesiącu rozsypały sie :027:
WICHURA HFT TEAM
*-Steyr LG110+ PSTyk II 2-10x32 -*-FWB-150-*
Lepiej głupio zapytać niż coś mądrze ....spartolić ;laughing:

posoch
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 16 października 2018, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: posoch »

Pokazane opony już zdecydowanie były do wymiany. Sam używam wielosezonowych opon Fulda w aucie, które w domu jest jako drugi samochód. U mnie komplet wytrzymuje około 75 tysięcy ~ tj. około 3 lata.
Nie ma co oszczędzać przesadnie i kupować używanych opon. Bo to jeden z kluczowych elementów bezpieczeństwa.
3x Łucznik wz. 70, Diana Mod. 75 U T01, Remington New Army .44 7",

Awatar użytkownika
slepe_oko
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 796
Rejestracja: 30 maja 2013, 12:54
Lokalizacja: Między Łodzią a Warszawą

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: slepe_oko »

Kiepsko to wyglądało. Auto wczesniej garazowane a pozniej pod chmurką?
''Histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku''

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Sorge »

posoch pisze:
31 lipca 2020, 20:39
Pokazane opony już zdecydowanie były do wymiany. Sam używam wielosezonowych opon Fulda w aucie, które w domu jest jako drugi samochód. U mnie komplet wytrzymuje około 75 tysięcy ~ tj. około 3 lata.
Nie ma co oszczędzać przesadnie i kupować używanych opon. Bo to jeden z kluczowych elementów bezpieczeństwa.
Kluczowych mówisz?
Realnie... Nie ma czegoś takiego jak opony wielosezonowe. To temat dla naiwnych. Chyba, że ktoś nie kojarzy zawodów F1. Czy kierowcy wyścigu, bez względu na warunk nie zmieniają opon? :027:
Dla mnie sprawa jest prosta. Jak coś jest do wszystkiego... to zwykle jest do niczego. Dotyczy to też noży i broni palnej. Wiem jakie mamy ostatnio zimy ale pamiętam taką, gdzie samochód z żoną w ciąży musiałem samemu wypychać z podwórka w Święta Wielkiej Nocy (2013)! Bo właśnie napadało... Choć nie zapowiadali. Przyrzekłem wtedy sobie - Nigdy więcej. I tego się trzymam. Nie ma sensu wycierać tyłka szkłem jeśli idzie o bezpieczeństwo. Jak Cię stać na samochód, to powinno Cię być stać na bezpieczną eksploatację i zmianę opon stosownie do pory roku. Czasami ten metr lub dwa przy drodze hamowania może zaważyć o czyimś życiu lub śmierci. Zwłaszcza w świetle projektowanych zmian przepisów dotyczących pieszych i ich pierwszeństwa. Sami wiecie, że już teraz łażą jak by mieli bezwzględne pierwszeństwo przy wejściu na jezdnię (w tym na pasy).

Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1617
Rejestracja: 01 września 2011, 12:35
Lokalizacja: Bemowo

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: mildot »

Chociaż sa drogie to polecam Nokian AllWeather. Jeżdżę juz na nich dlugo i w każdych warunkach wliczając w to zimowe wyprawy do lasu. Spokojnie dawały radę nie ustępując zimówkom. Jedyny minus to są głośniejsze od letnich i słabsze przyśpieszenie na mokrej nawierzchni- bo zoptymalizowali hamowanie które jest bardzo dobre.
Jak nie ma ktoś ochoty wymieniać to polecam szczerze.
Strzelam... bo lubię. ;)

Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1909
Rejestracja: 20 sierpnia 2013, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: adnikauto »

@Mildot

Ubieglorocznej jesieni zamontowalem je po raz pierwszy w zyciu... nigdy wczesniej na nich nie jezdzilem.

Mieszkam w gorach - niskich ale zawsze.. kierowalnosc w 30 cm sniegu jest wzorowa, hamowanie rowniez.

Zaskoczylo mnie niskie zuzycie bieznika, myslalem ze beda robione z super miekkiej mieszanki ale to nieprawda.

Minus - w lecie sa glosne.... za to odporne na plywanie na mokrej nawierzchni. Fabryczne Firestone byly tragiczne...

Rowniez polecam wszystkim, ktorzy nie chca zmieniac...
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...

Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2971
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 17:06
Lokalizacja: Kalisz

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Josef »

slepe_oko pisze:
31 lipca 2020, 21:59
Kiepsko to wyglądało. Auto wczesniej garazowane a pozniej pod chmurką?
Samochód z tymi oponami kupiłem od Niemca w czerwcu 2019 r. Nie znam historii garażowania w Niemczech. Od dnia zakupu zdecydowanie częściej pod chmurką, głównie latem. Ostatnia zima, to prawie jak wiosna/jesień.

gondol_jerzy
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 26 marca 2017, 13:13
Lokalizacja: Łomża

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: gondol_jerzy »

Sorge pisze:
31 lipca 2020, 22:12
Realnie... Nie ma czegoś takiego jak opony wielosezonowe. To temat dla naiwnych. Chyba, że ktoś nie kojarzy zawodów F1. Czy kierowcy wyścigu, bez względu na warunk nie zmieniają opon? :027:
Dla mnie sprawa jest prosta. Jak coś jest do wszystkiego... to zwykle jest do niczego. Dotyczy to też noży i broni palnej.
...Jak Cię stać na samochód, to powinno Cię być stać na bezpieczną eksploatację i zmianę opon stosownie do pory roku. ...
Przesadzasz. Kilkadziesiąt lat temu nie było opon sezonowych i jeździliśmy. Tak samo można i dzisiaj, tylko trzeba znać swoje ograniczenia, znać możliwości samochodu i ich nie przekraczać.
Twoje stwierdzenie, jak cię nie stać, to nie kupuj, też jest względne. Akurat wykańczam dom i każdą złotówkę oglądam dwa razy, zanim wydam. Myślisz, że do starego auta, robiącego za osiołka budowlanego, będę kupował super ekstra dwa komplety opon? Wybacz, życie to nie wyścig F1.

mateoos
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: 08 września 2017, 14:02

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: mateoos »

Opony wielosezonowe istnieją.

To jest tylko kwestia pewnego kompromisu pomiędzy właściwościami w lecie, a w zimie. Dziś, w czasach zawężania przydatności (czasem sztucznego) typu zimówka w lecie, Glock do tarczy, rozwiązanie uniwersalne spotyka się z oporem, czasem nawet wyśmiewaniem typu "jak Cię nie stać". Wiele razy widziałem wypasione fury z - owszem - zimówką, ale łysą, dziesięcioletnią, popękaną. Idąc tym tropem, nikt nie powinien kupować samochodu na kredyt - nie stać Cię, nie kupuj.

Jako zagorzały fan dwóch oddzielnych kompletów opon z felgami, kilka lat temu popełniłem zakup Michelinów CC do mojego Peugeota 407SW. Pierwszy komplet po trzech miesiącach wymieniono mi na gwarancji (ząbkowanie), drugi komplet po trzech latach oddałem w dobrym stanie kolejnemu właścicielowi. Do następnego samochodu kupiłem CC+.

I teraz będzie puenta. Mieszkam w Szczecinie. Teren nizinny, a zima kiepska jak moje wyniki na tarczy z P83 (czyli prawie się nie trafia). Na moje potrzeby, opony letnie z opcją jazdy w zimie (bo takie są CC+), są optymalnym wyjściem. Jeśli przeprowadziłbym się w region, w którym zimy istnieją, od razu zamieniłbym moją przednionapędówkę z obniżonym zawieszeniem na coś wyższego z napędem 4x4 i wtedy kupiłbym osobne, typowo zimowe opony.

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Sorge »

mateoos pisze:
01 sierpnia 2020, 08:30
I teraz będzie puenta. Mieszkam w Szczecinie. Teren nizinny, a zima kiepska jak moje wyniki na tarczy z P83 (czyli prawie się nie trafia). Na moje potrzeby, opony letnie z opcją jazdy w zimie (bo takie są CC+), są optymalnym wyjściem. Jeśli przeprowadziłbym się w region, w którym zimy istnieją, od razu zamieniłbym moją przednionapędówkę z obniżonym zawieszeniem na coś wyższego z napędem 4x4 i wtedy kupiłbym osobne, typowo zimowe opony.
Nie musisz się przeprowadzać. Może zima przyjdzie do ciebie. Taka na miarę zim z lat 80-tych. A w końcu przyjdzie. I wtedy pogadamy...
Nawet dzisiaj (przy słabych zimach) śmiech mnie bierze na widok specjalistów, co nie uznają zmiany opon jak przy byle zimowej "szklance" pod wiadukt nie mogą podjechać i tarasują drogę. Nie mówiąc już o tych, co jadą na takich oponach w góry... :wink:
Poza tym pomijacie kwestię najważniejszą. Drogę hamowania. O ile jest dłuższa w oponach całorocznych? I to zarówno w lecie (zwłaszcza na suchej nawierzchni) jak w zimie od opon przeznaczonych do konkretnych temperatur? Wiecie? Jeśli nie, to może się dowiedzcie, bo czasami te metry mogą okazać się kluczowe na drodze i decydować o czyimś życiu lub śmierci.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 01 sierpnia 2020, 11:09 przez Sorge, łącznie zmieniany 2 razy.

Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2971
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 17:06
Lokalizacja: Kalisz

Re: Opony wielosezonowe

Post autor: Josef »

Opony całoroczne są zawsze wyborem pewnego kompromisu. Dlatego idąc na ten kompromis, należy mieć tego świadomość oraz dodatkowo odpowiednią wyobraźnię. A z tymi cechami osobowości u wielu kierowców nie jest najlepiej. I to nie tylko w obszarze: opony całoroczne vs lato/zima.

Wróć do „Pozatematyczny”