Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
czemar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1263
Rejestracja: 17 marca 2007, 08:55
Lokalizacja: Koło/ZŁota

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: czemar »

Z tymi epokami ostatnio to jest jak z płciami .
Co jakiś czas jest nowe rozdanie i sami już nie wiemy czy to koniec , środek czy początek nowej .
A płci się narobiło ponad 50 i tendencja jest wzrostowa :roll:
Walić to .
Przeczytałem właśnie , że zmarł Adam Słodowy i to jest koniec pewnej epoki :(
M.

Awatar użytkownika
Parabellum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 675
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 08:17
Lokalizacja: Szczawno Śląskie-Zdrój/Kraków

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Parabellum »

Emergetyka jądrowa może nas uratować - statystycznie jest to najbezpieczniejsze źródło energii w przeliczniu terawatogodzine, a że w UE nie stosuje się reaktorów RBMK i nie mamy tsunami, wydaje mi się to rozsądne.

Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 959
Rejestracja: 25 listopada 2003, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Piotr_JG »

Oldtimer zdaje się lubi takie "nowości": kompostowanie ludzi :-D
Piotr

Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 959
Rejestracja: 25 listopada 2003, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Piotr_JG »

Parabellum pisze:Emergetyka jądrowa może nas uratować - statystycznie jest to najbezpieczniejsze źródło energii
Statystycznie to bocian i żaba mają po 3 nogi, więc ostrożnie.
Piotr

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9628
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Senio »

czemar pisze:stare dobre pompy przeżyją te dzisiejsze wynalazki jedyny minus ciut więcej prądu zjedzą .
M.
Ale jaki to minus ? Ja widzę same plusy. Przykładowo okres 20 lat. W tym czasie stara pompa się nie popsuła i spaliła parę kW więcej energii. W tym samym czasie wymienisz 4 razy nowoczesną pompę elektroniczną i zaoszczędzisz parę KW. Jak by nie liczył taniej wychodzi prosta trwała elektryczna. Mój antyczny Grundfos 25por 40a kręci nie wiem ile lat. Ponad 20 sezonów na 100%. Nie widzę niepokojących objawów. Myślę że jeszcze z 20 pociągnie :). Tam się uszczelnienie może popsuć jedynie. Ja nie widzę też problemu żeby to ewentualnie zregenerować.

A teraz czytam, że pompy elektryczne do CO UE zakazała produkować :). Cyrk na kółkach. Nie chce mi się tych bzdur szukać i czytać, ale produkować tego w EU nie wolno. No bo jak chodzi 20 lat to komu to potrzebne ?. Ile są stratni na tym, że pompa kręci 20 lat i nie chce się popsuć. A tak elektroniczna delikatna, 5 lat i jestem po nową i lżejszy o 250 zeta.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
Yurko
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 719
Rejestracja: 21 czerwca 2018, 20:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Yurko »

To jest właśnie problem ze starym sprzętem. Kiedyś ludzie nie myśleli ekologicznie. W ogóle nie zastanawiali się nad tym jak jakaś rzecz da się zutylizować itp. Z oczywistego powodu. Nie robiono rzeczy z myślą, że mają trafić na śmietnik, tylko że mają działać jak najdłużej. Ale to jest oczywisty nonsens. W ten sposób, im robi się lepsze rzeczy, tym większe prawdopodobieństwo , że rynek się nasyci i w końcu doprowadzi producenta do bankructwa. Dla sprzedawcy najlepiej by było, by kupujący od razu wyrzucał to co kupi i następnego dnia przychodził po nowe. Ekologia to dobry pomysł. Zresztą jeden z wielu, by zmusić ludzi do kupowania co roku nowych modeli różnych rzeczy, które są bardziej modne, bardziej wydajne i łatwiej się utylizują. Bez zastanawiania się nad tym, czy te "oszczędności" w ogóle rekompensują wydatki energii i materiału potrzebne do wyprodukowania i dystrybucji nowych dóbr, przy wyrzucaniu na śmietnik prawie nowych rzeczy...
"Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria" Ludwig Eduard Boltzmann (1844–1906)

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9628
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Senio »

Już mędrcy z UE trochę miarkują. Coraz częściej słychać, że produkty ma być trwalsze i naprawialne, a nie jednorazowe. Ale pewnie nie aż tak jak sprzęt sprzed 100 lat. Wtedy robiono maszyny i urządzenia które do dzisiaj pracują.

Trochę abstrakcyjnie ale...... Niech przykładem będzie elektrownia wodna Struga. Działa mimo wielu lat pracy ? - działa. A dzisiaj w dobie CNC, dokładności, super materiałów nie da się lepiej a przynajmniej tak samo zrobić rzeczy trwałych na 100 lat ?. Da się, tylko to nie jest dochodowe, więc nikt nie jest produkcją takich urządzeń zainteresowany. Ma przetrwać gwarancję - zgon i nowe.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
Parabellum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 675
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 08:17
Lokalizacja: Szczawno Śląskie-Zdrój/Kraków

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Parabellum »

Piotr_JG pisze:
Parabellum pisze:Emergetyka jądrowa może nas uratować - statystycznie jest to najbezpieczniejsze źródło energii
Statystycznie to bocian i żaba mają po 3 nogi, więc ostrożnie.
Spodziewałem się, że zostanie przywołany ten argument, ale tu statystyka jest naprawdę użyteczna.
Można się jednak posłużyć konkretnymi argumentami.

W historii były 3 poważne awarie jądrowe - Czarnobyl, Three Miles Island i Fukuszima - w wyniku tego pierwszego wg szacunków WHO zginęło bodaj 35 ludzi, (tytułem dygresji wzrost zachorowania na choroby nowotworowe i inne jest kwestionowany - do przodu poszła diagnostyka a więc wykrywalność, plus wiele ludzi podawało objawy chorób, by otrzymać wsparcie finansowe, które płynęło całkiem hojnie z Zachodu. Krajowy konsultant w dziedzinie hematologii wypowiedział się kiedyś w wywiadzie, że największą szkodę zdrowotną, jaką wyrządził Czarnobyl, to był przewlekły strach przed chorobą wobec dezinformacji u Sowietów).

W przypadku TMI i Fukuszimy nie zginął nikt. Tsunami w 2011 roku Japonii pochłonęło kilkanaście tysięcy ludzkich istnień, a warto wspomnieć, że pomimo że elektrownia w Fuskiszmie była przestarzała, to nie doszło do groźnego napromieniowania żadnej osoby ani istotnego skażenia środowiska. Faktycznym kłopotem jest dekontaminacja elektrowni, która będzie bardzo kosztowna, ale to nie byłoby potrzebne, gdyby nie zawiódł nadzór w tej elektrowni i nie dochodziłoby do przewałek, a po prostu przekaźnik od generatorów spalinowych byłby umieszczony odrobinę wyżej. Reaktory nowej generacji stawiają na chłodzenie pasywne, takiemu reaktorowi nie zagroziłoby nawet takie tsunami.

Porównajmy to z energetyką węglową w Polsce, która przy bezawaryjnej pracy "planowo" co roku zabija w wyniku zanieczyszczeń emitowanych przy spalaniu setki ludzi (nie tylko pył, ale też rtęć i radioizotopy), plus wypadki w kopalniach, wybuchy metanu, szkody górnicze, hałdy, osadniki itd.

OZE też takie super nie jest, bo, poza energetyką wodną, uzależnia on kraj od spalania gazu ziemnego, więc emisje CO2 ciężko nimi ograniczyć, a farmy wiatrowe i słoneczne potrzebują sporej dozy metali ziem rzadkich, przy których wydobyciu i późniejszej utylizacji, analogiczny proces z uranem i odpadami jądrowymi są kaszką z mleczkiem.
Wybór należy jednak do nas, żebyśmy się nie zdziwili, jak już nie za tak długo, będą ściągać miliony ludzi z Bangladeszu, którzy po zalaniu ich kraju nie będą miały po prostu gdzie mieszkać.

Tu jest ciekawa polemika w Wyborczej w obronie atomu (medium tradycyjnie nastawionym w najlepszym wypadku sceptycznie do EJ), jeśli jest ktoś prenumeratorem:
https://wyborcza.pl/7,155287,25484118,j ... szlym.html
Ostatnio zmieniony 11 grudnia 2019, 13:00 przez Parabellum, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
czemar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1263
Rejestracja: 17 marca 2007, 08:55
Lokalizacja: Koło/ZŁota

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: czemar »

Nie ma złotego środka .
Można natomiast iść w hybrydowe rozwiązania .
Elektrownie wodne praktycznie u Nas nie ruszają z miejsca a jest to potencjał .
Farmy solarne podobnie idzie to jak krew z nosa ( tu wiem bo sąsiad miał budować ale .....odpuścił tak mu władze pomagały )
Elektrownie węglowe pewnie także nie muszą być mega szkodliwe byle nie było tylu pośredników z misją zrobienia najlepszego geszeftu w życiu .
Będąc w Skandynawii widziałem elektrociepłownie drzewne czyli można ale trzeba chcieć , no i mieć normalnych rozsądnych ludzi u władzy a nie marionetki i oszołomów robiących sztuczny cyrk .
A teraz lekki offtop .
Lasy Państwowe może pozwolą legalnie biwakować
Jak widać garstka upartych acz pragmatycznych ludzi może nieco zmienić bieg wypadków .
I teraz pytanie czy znów będziemy świadkami robienia obory i wysypisk w lesie czy może trąbienie o ekologii na coś się przyda .
M.

Awatar użytkownika
Garfield
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 27 czerwca 2013, 00:19
Lokalizacja: W-wa

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: Garfield »

czemar pisze:Nie ma złotego środka .

Elektrownie wodne praktycznie u Nas nie ruszają z miejsca a jest to potencjał .
Potencjał rzek w Polsce to około 12 TWh ( wykorzystujemy około 17%). Zużycie w 2018 to 175 TWh. Te 10 TWh co da się wycisnąć z rzek koszmarnym kosztem nie jest warte świeczki. Atom, wiatraki i solary będą dużo tańsze.
"Zły - być może, dobry - a czemu??"
"Kasandrą byłem, jestem i zostanę..... .....obym się mylił."

Awatar użytkownika
czemar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1263
Rejestracja: 17 marca 2007, 08:55
Lokalizacja: Koło/ZŁota

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: czemar »

Globalnie tak ale miejscowo jeśli jest możliwość to taka turbinka wodna coś tam ukręci dla okolicy .
To jest myślę kwestia miejscowego zapotrzebowania na prąd i korzystania z tego co jest pod ręką .
Przyklad Szwecji i elektrociepłowni .
Lub u Nas geotermii np. w Uniejowie .
Jedyny szkopuł nie patrzeć , że ma być zwrot w rok czy 5 i zysk i dojenie tylko patrzeć przyszlościowo , że jest jakaś niezależność .
M.

Awatar użytkownika
oldtimer
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 370
Rejestracja: 28 września 2005, 09:02
Lokalizacja: Oruń

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: oldtimer »

Chwalmy Pana! Może w końcu Wikingowie odzyskają utracone kilkaset lat temu pastwiska :)
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C5 ... empie.html
IŻ-38;niezidentyfikowana "D50" a'la Mauser;Daisy mod.92; Escopeta Avancarga 12GA

Awatar użytkownika
czemar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1263
Rejestracja: 17 marca 2007, 08:55
Lokalizacja: Koło/ZŁota

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: czemar »

Zostawią ciapatym swoje domy i czmychną o poranku niespodziewanie kiedyś .
Zaczną żyć na chłodnym zadupiu jak za starych dobrych czasów ;laughing:
A tak na poważnie ciekaw jestem ile tam trwają noc i dzień polarny .
Dla nie oswojonego z takim klimatem to jest katorga 23 i widno 3 rano znów widno :roll:
Pamiętam jak dziś nie szlo zasnąć na trzeźwo :)
M.
Ostatnio zmieniony 11 grudnia 2019, 14:20 przez czemar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5896
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: ravkill »

Dorzucę info znalezione zdecydowanie poza mainstreamem:

Artykuł autorstwa Grażyny Fosar i Franza Blu­dorfa, swego czasu opublikowany w niemieckim czasopiśmie „Matrix 3000”, ujawni­ł niez­nane opinii pub­licznej dane pochodzące z archi­wów CIA. Znalazły się wśród nich fundamentalnie ważne infor­ma­cje doty­czące wpływu CO2 na ludzką świado­mość. To prob­lem prak­ty­cznie nigdzie doty­chczas nieporuszany.

Czy w sprawie redukcji emisji dwut­lenku węgla rzeczy­wiś­cie mamy do czynienia z zakro­joną na globalną skalę manipu­lacją, która stawia sobie za cel ułatwie­nie pro­cesu kon­troli ludzkich umysłów?

W roku 1960 agencja CIA w ramach Projektu MK-ULTRA: Podprojekt 124: „Badanie psychologicznych korelatów: dwutlenek węgla-środowisko”, zajmowała się wpływem dwutlenku węgla na ludzką świadomość i ciało. Dokładniej chodziło o zbadanie, co dzieje się z naszym postrzeganiem, emocjami, odczuciami i zdrowiem, gdy stężenie CO2 rośnie. Agenci CIA eksperymentowali na więźniach i pacjentach jednego ze szpitali. Osoby te poddawano coraz większemu stężeniu dwutlenku węgla. Dopiero bardzo wysokie nasycenie CO2, gdy we wdychanym powietrzu było znacznie mniej tlenu niż dwutlenku węgla, okazało się szkodliwe dla organizmu.



Najprawdopodobniej wzrost udziału dwutlenku węgla w powietrzu może rosnąć wyłącznie do pewnej granicy. Ta granica jest mniej więcej znana. Optymalnie to jakieś 5 procent, wobec 0,04 proc., które obecnie jest w atmosferze. Wzrost zawartości CO2 w powietrzu znacząco obniża napięcie mięśniowe w całym organizmie, zarówno mięśni prążkowanych, jak i gładkich. Podobne rozluźnienie można osiągnąć przy pomocy różnych technik relaksacyjnych, medytacji czy modlitwy, ale wówczas towarzyszą temu pewne subtelne zmiany w stanie świadomości. Ciśnienie krwi stabilizuje się na prawidłowym poziomie. Można więc poprzez zwiększenie dawek dwutlenku węgla leczyć zarówno nadciśnienie, jak i niedociśnienie. Znikają lęki oraz symptomy stresu. Do minimum redukowane są takie odczucia, jak gniew, agresja, nadpobudliwość czy apatia. Stwierdzono ponadto znaczącą poprawę funkcjonowania biochemii organizmu, zmniejszenie objawów migren, a u pacjentów z Parkinsonem nawet cofanie się choroby. Powietrze z CO2 na poziomie 5 proc., wydawało się być optymalnym dla ludzkiego organizmu, zmniejszało poczucie przygnębienia i zwiększało zdolność do bardziej radosnego postrzegania świata. Tak więc z badań CIA wynika, że tlen to zdrowie, ale dwutlenek węgla też. Liczą się proporcje. CO2 może być nawet 5 proc. w powietrzu, a tlenu nieco mniej niż jest. I to jest dla zdrowia człowieka dobre, a nawet lepsze niż stan obecny.

Dość prosta wydaje się odpowiedź na pytanie, dlaczego ta wiedza nie jest powszechna. Rządzącym światem wcale nie zależy, by ludzie czuli się lepiej, nie mieli chorób i dysponowali szerszą świadomością. Chodzi o stworzenie sztucznego problemu, zaproponowanie rozwiązania poprzez wprowadzenie dzikich reform i wyciągnięcie pieniędzy od zwyczajnych ludzi.
Parę gratów i zero ambicji...

Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1945
Rejestracja: 20 sierpnia 2013, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze

Re: Eko (-lodzy / -naciągacze / -terroryści)?

Post autor: adnikauto »

Przez awarie Facebooka przypadkiem wyszlo, kto prowadzi bloga Grecie Thunberg:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/gr ... ok/21qmjdz
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Pozatematyczny”