Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Psy, koty i myśliwi

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 924
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: KG92RS » 2018-11-08, 03:30

Stare Maxisko pisze: Kolego, przeprowadzileś się na wieś i nowy król wprowadza nowe porządki tak? Nie podoba Ci się, że ptaszki nie ćwierkają, to wystrzelajmy wszystkie koty i psy?


Jak widzę, czytanie ze zrozumieniem jest trudne. Sześćdziesiąt siedem bezpańskich kotów na terenie około pół kilometra kwadratowego, to zdecydowanie za dużo. Dokładnie tyle odłowiliśmy z leśniczym -> zostały jesienią rozwiezione po okolicznych gospodarstwach. Te koty nie były naturalnymi mieszkańcami okolic -> ta populacja była przez kilka lat, "mozolnie" budowana przez działkowiczów. Warszawiaków bywających tam latem, którzy muszą karmić biedne kotki i licytować się, w kogo na działce jest ich więcej. U rekordzisty było ich 11 -> na działce o powierzchni 1000 m. kw. Oczywiście, nikt się nie przejmował, że na jesień, zimę i wiosnę, biedne kotki pozostawione są samym sobie...

Populacja ptaków odradzała się przez 4 lata. Po 7 latach, wróciły puszczyki. Przez jeden sezon mieszkały nawet w moim kominie wentylacyjnym. Widoczny poniżej skubaniec, wylazł z gniazda, a że na kominie nie było gałęzi (potem już była), spadł na taras i mieszkał na nim przez dwa tygodnie (karmiony przez dorosłe i pilnowany przez nas, żeby go "za jasności" sójki nie dopadły), aż nauczył się latać.
Obrazek


Stare Maxisko pisze: Psy na sznurku prowadzasz? Serio? Jak Pawlak kabana? I stryczek im na szyję robisz?


I znowu to czytanie ze zrozumieniem... Nie wszystko należy brać dosłownie. Mam "sznurki" marki Flexi i 20m lonżę do szkolenia (pomagam po sąsiedzku w fundacji, prowadzącej przytulisko dla zwierząt). Moje psy (od yorka po "owczarkę" środkowoazjatycką -> odratowaną ze schroniska w Radysach) mają miejsca, gdzie mogą się spokojnie wybiegać, nie stanowiąc zagrożenia dla nikogo. W lesie są zawsze pod pełna kontrolą.

Stare Maxisko pisze:
Z własnej obserwacji wiem, jakich okrucieństw potrafią się dopuścić ludzie w stosunku do zwierząt, "bo przecież to zwykłe pchlarze" i tym podobne pierdoły.


Owszem, mam kilku takich sąsiadów -> rolników z "dziada pradziada". Takich, co to nie mają w spojrzeniu nawet krzty tęsknoty za rozumem...

Stare Maxisko pisze:
Czytając dalej - czyli, że jak ktoś spuści na łące obok lasu psa ze smyczy (hue hue sznurka), to odstrzelić ZOFORT?!


Widziałeś kiedyś sarnę zagonioną przez psy? Ja - tylko w tym sezonie - widziałem dwie już martwe. Trzecią trzeba było dobić (zrobił to leśniczy), bo miała pogryzione i połamane przednie nogi (obydwie). Wiesz, co to zwierzę musiało czuć, próbując uciekać z połamanymi nogami? Czwartą, dotkliwie pogryzionego młodego koziołka, ale w jednym kawałku udało mi się dowieźć do ośrodka LP specjalizującego się w ratowaniu takich zwierząt (Miszewo Murowane koło Płocka). Niestety, przeżył tylko tydzień.

Ogólnie, przez 10 lat, widziałem takich saren kilkanaście. Najgorszy widok, to młode -> jedno zdechło mi na rękach, jak niosłem je do samochodu (psa - "pańskiego", ze wsi - udało mi się odgonić). Wiesz, jak poznać, że sarna nie ma już żadnych szans, nawet, jeśli jeszcze oddycha? To jest wtedy, kiedy na widok człowieka nie próbuje już uciekać. Z tą jedną miałem nadzieję, że uda mi się dowieźć ją do fundacji na tyle szybko, żeby podać jej środek uspokajający (sarny giną głównie z powodu stresu)... Nie udało się...

Wybacz, ale jeśli twierdzisz, że właściciel ma jakąkolwiek kontrolę nad psem, którego nawet nie widzi, to opowiadasz bzdury. Mam psy od dwudziestu lat. Od dziesięciu (od przeprowadzki tutaj) pomagam w Fundacji -> głównie wyprowadzając psy na spacery (i zwożąc różne "niedobitki" znalezione w okolicy). To daje pewne doświadczenie.

Stare Maxisko pisze:
Ile taki pies ma biegać od właściciela?


Tak, żeby właściciel miał nad psem kontrolę. Większość psów, o których pisałem, to zwierzaki działkowiczów, normalnie mieszkające w bloku, które na łące i w lesie, potrafią dostać całkowitego amoku (nowe zapachy, tropy zwierząt itp.). Kilka lat temu, pomagałem szukać yorka, który zgubił się w lesie, bo "coś" poczuł i pooooszeeedł... Przeżył. Od trzech lat mam takiego, którego właścicielom nie udało się znaleźć. A mi nie udało się znaleźć tych właścicieli... I został.

Stare Maxisko pisze:
Mówisz, że jest więcej durnych właścicieli psów, niż durnych myśliwych? A jakoś nie slyszałem o durnym właścicielu psa, co zastrzelił teściową/żonę/"kolegę po smyczy" bo przypominał yorka albo corgi.


Zagryzione/zagonione zwierzę to nie jest temat medialny, więc w gazecie o tym nie przeczytasz. Pogadaj z dowolnym leśniczym.

Stare Maxisko pisze:
A może uznajmy wbrew ogólnemu trendowi, że sędzia jednak nie był debilem i wiedział co robi wydając taki wyrok? Może rzeczywiście kotleś zasłużył na karę? Może tym razem prokuratorzy, sędziowie, policja i kto tam jeszcze, dobrze wykonali swoją robotę?


Nie komentowałem i nie komentuję wyroku. Nie znam sytuacji, więc nie zamierzam się wypowiadać na jej temat. Znowu - problem czytania ze zrozumieniem. Reszty nie komentuję.

LARPAK pisze:
Możesz przytoczyć jakie to przepisy zezwalają strzelać do "bezpańskich" zwierząt?


Nie mogę. Nie jestem myśliwym i nie strzelam do zwierząt. Leśniczy mi kiedyś powiedział, że może, jak w zasięgu wzroku nie ma właściciela. I zawsze, jak widzi, że pies kłusuje, czyli goni jakiekolwiek, dzikie zwierzę (nie może, jak widzi, że pies goni kota, czy inna kurę -> dla "Stare Maxisko": mam tu na myśli każde zwierzę gospodarskie). Jeśli Cię to interesuje, mogę zapytać o podstawę prawną. Nie wiem też, czy myśliwy może tyle samo, co leśniczy.
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 03:45 przez KG92RS, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
oryks
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1851
Rejestracja: 2006-06-23, 12:10
Lokalizacja: Osielsko
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: oryks » 2018-11-08, 08:01

Ciekawe, że tylu broniących praw dzikich zwierząt ( i dobrze ) a jak chodzi o domowego psa to ma za jakąś chyba karę całe życie na sznurku chodzić. Przywiązany do budy źle (faktycznie to bardzo źle) ale przywiązany do właściciela na spacerze to dobrze ?
Kara zwłaszcza wyrok śmierci nawet w przypadku zwierzaka to ostateczność i powód musi być ważny i uzasadniony a nie domysły bo może pies kłusuje albo ma na to ochotę .
A strzelanie bo nie widział właściciela to już się kwalifikuje do odebrania pozwolenia. Strzelający ma mieć pewność, że nikogo nie ma na linii strzału a obecność psa powinna właśnie sugerować, że jest w pobliżu i jak go nie widać to znaczy, że może być wszędzie.
KUJAWSKO-POMORSKA GRUPA STRZELECKA


tribal
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 288
Rejestracja: 2009-12-09, 14:58
Lokalizacja: podlaskie
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: tribal » 2018-11-08, 08:32

Wystarczy tylko obowiązek zakładania kagańca. Nie pogryzie człowieka, zwierząt, dobrze widoczny nawet z daleka. Brak kagańca kulka dla pieska i mandacik dla właściciela jak się jeszcze znajdzie, piesek strzelony z kagańcem paragraf dla strzelca i po pozwoleniu.
.


franek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1397
Rejestracja: 2007-05-20, 08:55
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: franek » 2018-11-08, 09:11

oryks pisze: a jak chodzi o domowego psa to ma za jakąś chyba karę całe życie na sznurku chodzić. Przywiązany do budy źle (faktycznie to bardzo źle) ale przywiązany do właściciela na spacerze to dobrze ?

Całe życie to tylko przy niskim IQ i roszczeniowości "właścicieli" tych czworonogów.
W moim mieście mijam po drodze na strzelnice "wybieg dla psów" ogrodzony teren, z ławkami i koszami na bio-odpady ... gdzie mieszkańcy pobliskich bloków
mogą wypuścić swoje pieski. ale ... to wymagała pewnych inwestycji ($$$) a przecież mi się należy ... i Fafika (łon nie ugryzie) mogę wypuścić wszędzie ...
na polu, pod lasem, na plac zabaw (coś co wygląda jak czarne podpalane biegające szczęki ~30kg) ....bo piesek musi się wybiegać.

Nie masz ogrodzonego ogrodu? nie kupuj sobie psa .... mać. Kup sobie żółwia .. albo dżdżownicę ...
EDIT:
to samo o samochodzie - nie masz gdzie parkować, nie kupuj furaka
i o dzieciach - nie masz jak i za co wychować, nie produkuj
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 09:20 przez franek, łącznie zmieniany 2 razy.
remington 44, rogers & spencer 44, Hawken .45, jednorurka 12ga i parę nitro


MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1691
Rejestracja: 2007-10-22, 17:16
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: MarcinD » 2018-11-08, 09:25

@KG92RS - zacne foto, ptaszysko wyglada jakbys jeszcze mu kielicha goscinnie podal:P
Co do psow i kotow - w lesie do odstrzalu. Dziekie koty sa odpowiedzialne za calkowita eliminacje kilku gatunkow ptakow, a fafiki, takie kochane, to wciaz tylko zwierzeta. Ten sam maly fafik ktory sie do was lasi moze pogryzc dziecko lub zagryzc zwierze. Bo taka ich natura. Niestety, w lesie nie maja czego szukac, chyba, ze przy nodze wlasciciela. Jesli lataja luzem - odstrzal.
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,45x39 / 5,56x45 / 7,62x39


KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 924
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: KG92RS » 2018-11-08, 10:11

MarcinD pisze:ptaszysko wyglada jakbys jeszcze mu kielicha goscinnie podal:P


hehe -> te czerwone obwódki wokół oczu, to charakterystyczna cecha puszczyków. Ślepia zamknięte, bo jasno, a nadmiar światła mu szkodzi. To przecież gatunek nocny. "Stary" puszczyk, który u mnie mieszkał (niestety, nie udało mi się zrobić zdjęcia), miał (albo miała) skrzydła o rozpiętości prawie metra. Czasami zdarzało mu się wracać do gniazda już za dnia -> to był widok, jak z bitwy o Anglię, z atakującymi sójkami w roli myśliwców :)


MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1691
Rejestracja: 2007-10-22, 17:16
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: MarcinD » 2018-11-08, 11:03

Cos absolutnie pieknego, zawsze mialem slabosc do sow i jezy. Szacun za pomoc zwierzakom:)
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,45x39 / 5,56x45 / 7,62x39


Grzesiek77
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 2015-11-23, 18:48
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: Grzesiek77 » 2018-11-08, 11:52

KG92RS pisze:
.......A zimą i wiosną, żarło wszystko, co się rusza...

.......Z własnych obserwacji wiem, co potrafią zrobić bezpańskie psy i koty w lesie
..... nie mają bladego pojęcia, co ich Burek może zrobić (i robi) w lesie...




Bardzo dziękuje za pana wypowiedź i pana pracę.


Ja mieszkam w środku dużego miasta, i mam inny problem.
Mieszkam koło "sralnika" czyli średniej wielkości placu zabaw dla dzieci, z przyległościami.
Do którego to przychodzą z pupilkami mieszkańcy wszystkich bloków w okolicy, ze trzydzieści bloków.
Przez dziesięć lat jak tu mieszkam, nigdy nie widziałem w okolicy psa w kagańcu, bardzo rzadko pies jest na smyczy, prawie nigdy.

Ludzie nie mają za grosz wyobraźni, kilka razy jeden czy drugi pupilek złapał mnie za nogawkę, czy musi zginąć jakiś brzdąc żeby coś się zmieniło.


KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 924
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: KG92RS » 2018-11-08, 12:09

Grzesiek77 pisze:Przez dziesięć lat jak tu mieszkam, nigdy nie widziałem w okolicy psa w kagańcu, bardzo rzadko pies jest na smyczy, prawie nigdy.

Ludzie nie mają za grosz wyobraźni, kilka razy jeden czy drugi pupilek złapał mnie za nogawkę, czy musi zginąć jakiś brzdąc żeby coś się zmieniło.


Nie ma co demonizować - psy, w większości są spokojne :) Jeśli mogę coś poradzić -> w sytuacji, kiedy pies się do Ciebie zbliża, a nie chcesz z nim kontaktu, po prostu, spokojnie się odwróć. Odejdzie. Albo chociaż odwróć głowę (i spojrzenie). To jeden z tzw. sygnałów uspokajających, który pokazuje, że nie masz w stosunku do niego żadnych "konfrontacyjnych" zamiarów.
Zostałem pogryziony tylko raz -> przez mój błąd. W Fundacji, po spacerze, pakowałem do klatki sukę, która panicznie bała się dużych psów. A akurat w tym momencie, z wybiegu wracały charty... Była odwrócona do nich tyłem, a ja ją w tym momencie dotknąłem... Ślady na rekach mam do tej pory :)

Wracając do Twojej sytuacji: za niesprzątanie po psach, ucinałbym ręce właścicielom...


Stare Maxisko
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 2017-03-15, 15:46
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Psy, koty i myśliwi

Postautor: Stare Maxisko » 2018-11-08, 12:11

Stanowczo sprzeciwiam się podwójnym standardom w każdej postaci. Dzikie koty karmią się zwierzętami bo takie są prawa natury. Widoczny na zdjęciu ptak też nie jest pro-life weganem. Ptaszysko ładne, ale to też zwierze i jak ktoś pruje do psów, to do niego też chętnie strzeli. I nie można go tłumaczyć, że przecież ten skrzydlaty potwór małe myszki morduje i pożera. Mógł chomika mojej córce zjeść. Pachnie hipokryzją bo jedne zwierzęta są fajne (te co ja je lubię) a inne trzeba odstrzelić (te co ja ich nie lubię).
I proszę nie obarczać winą za debilizm właścicieli, ich zwierząt. Pies sam sobie nie kupi kagańca, koty to nadal są tylko zwierzęta i z zachowania bliżej im do dzikich odpowiedników typu żbik i ryś niż do człowieka. Nie mam zdjęć psów które ratowałem przed wycienczeniem, ani kotów które zawoziłem do uśpienia bo już nie było dla nich szans.
Strzelanie dla zabawy nie rozwiąże żadnego problemu.
Nie chcę się kłócić, ale mam prawo mieć swoje zdanie!
I moim zdaniem, ty nie masz prawa mieć swojego zdania!


MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1691
Rejestracja: 2007-10-22, 17:16
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Psy, koty i myśliwi

Postautor: MarcinD » 2018-11-08, 12:32

Stare Maxisko pisze:Stanowczo sprzeciwiam się podwójnym standardom w każdej postaci. Dzikie koty karmią się zwierzętami bo takie są prawa natury. Widoczny na zdjęciu ptak też nie jest pro-life

Dzikie a zdziczale to zasadnicza roznica. Dzikimi kotami w naszych lasach sa zbiki i rysie. Sa naturalna i wazna czescia ekosystemu. Tak samo jak myszy i puszczyki. A rozdmuchana populacja zdziczalych dachowcow jest rownie pozyteczna co kroliki, ropuchy i dingo w Australii. Czyli ociera sie o katastrofe ekologiczna.
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,45x39 / 5,56x45 / 7,62x39


Stare Maxisko
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 2017-03-15, 15:46
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Psy, koty i myśliwi

Postautor: Stare Maxisko » 2018-11-08, 12:37

Zgadza się kolego. Ale co innego kontrola populacji a co innego strzelanie dla zabawy.
Nie chcę się kłócić, ale mam prawo mieć swoje zdanie!
I moim zdaniem, ty nie masz prawa mieć swojego zdania!


Awatar użytkownika
Wilek1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 2017-08-30, 11:03
Lokalizacja: okolice Warszawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: Wilek1 » 2018-11-08, 12:38

KG92RS pisze:Nie ma co demonizować - psy, w większości są spokojne :)


Czy ja wiem, wychodze przed dom - wielke bydle sasiada szczeka i warczy na mnie i moje dzieci, ja ich nie moge wypuscic (czasem) przed dom na rowerki bo szanowny sąsiad, mily starszy pan, zyczy sobie wypuscic czasem swoje wielkie czarne ujadające bydle zeby rozprostowal kosci, wlasnej dzialki mu przeciez za malo... mnie sie boi ale uwazam ze dzieciaki są zagrozone (oni sie go bardzo boją)...

Jak jezdze rowerem z rodzinką nie ma opcji zeby jakis grzeczny piesek z okolicy nie pobiegl przy rowerze rozszczekany... a nawet zlapie za nogawke.

Po drodze do szkoly corka mija dom z trzeba wielkimi bydlęciami ujadającymi na wszystkich ktorych maja w zasiegu oczu.
Plot (sztachety) przy tym domu jest calkowicie rozklekotany od tych psow (skaczą na niego ujadając na przechodniow). Kiedys sie przewroci i bedzie kolejna medialna afera...

A ile to bylo przypadkow pogryzienia dzieci przez psy bojowe...

Inny sasiad mial duzego Huskiego ktory zwyczajnie po prostu lubil zlapac mniejszego w pysk i nim pomiatac a po zabawie zostawic...

Wiem ze Yorki i Pudelki są spoko, ale moja obserwacja jest taka ze ogolnie psy (wbrew powszechnej opinii) są zwyczajnie wredne.
Tylko im pozwol to bedą przeciwienstwem "spokojne"...
[tylko moja opinia]


KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 924
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Ciekawostki z portali informacyjnych - część III

Postautor: KG92RS » 2018-11-08, 13:04

Wilek1 pisze:sąsiad, mily starszy pan, zyczy sobie wypuscic czasem swoje wielkie czarne ujadające bydle zeby rozprostowal kosci, wlasnej dzialki mu przeciez za malo
(...)
Jak jezdze rowerem z rodzinką nie ma opcji zeby jakis grzeczny piesek z okolicy nie pobiegl przy rowerze rozszczekany... a nawet zlapie za nogawke.
(...)
Kiedys sie przewroci i bedzie kolejna medialna afera...


Zgłosić na policję - albo chociaż pogadać z dzielnicowym, żeby zwrócił uwagę -> zwykle działa.

Jeśli chodzi o płot -> najśmieszniejsza sytuacja, jaką widziałem, to dwa psy, praktycznie walczące ze sobą przez płot. I nagle - otwarta brama... Obydwa stanęły jak wryte, pogapiły się na siebie przez moment i - jak na komendę, jednocześnie - zawróciły w stronę płotu :) Oczywiście, jak tylko siatka pojawiła się między nimi - walka rozgorzała na nowo. Powtórzyły to kilka razy, a ja myślałem, że zdechnę...


Awatar użytkownika
Wilek1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 2017-08-30, 11:03
Lokalizacja: okolice Warszawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Psy, koty i myśliwi

Postautor: Wilek1 » 2018-11-08, 13:37

wiem, wszystko wiem :) , tylko podalem przyklady z moich podworek, (jeszcze) nie chce sąsiedzkich kłotni :)
ale mysle ze te bydlaki po przewroceniu sie tego plota kogos pogryzą... to kwestia czasu... szczegolnie jak sie trafi rowerzysta (sciezka rowerowa jest wlasnie obok tej posesji oczywiscie, taki omen)

poza tym z kotami jest inna sytuacja - dzieciom nie zagrażają, na srodku chodników nie walą wielkich kup, za nogawki nie gryzą, itp itd...
i z natury sa mysliwymi wiec to sie chyba akceptuje (jak kot sie bawi to w polowanie) a psy teoretycznie nie (teoretycznie są domowe - to nie wilki, jak sie bawia to w aport, itp)... ciezko do kota miec pretensje ze przynosci ptaki, ale do psa o pogryzienie owszem (wiaodmo do wlasciciela). Roznica jest podstawowa.
Nie slyszalem zeby mysliwy wogole myslal o odsrzeleniu kota :) A o psach owszem.

PS. A strzelanie z auta to jest wręcz powszechne obecnie, zwlaszcza jak zima i zimno...
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 13:38 przez Wilek1, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Pozatematyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: bladerunner, Marek-, Precess, Vin i 9 gości