Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Samoobrona dla kobiet

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5516
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: sas88 » 2018-09-28, 01:34

Fakt wyszkolenie w walce wręcz to tylko ułamek tego, co spec-jednostki muszą opanować. I w tym ułamku MUSI się zawrzeć cała esencja walki wręcz, czyli skuteczność. Bez finezji, zbędnej filozofii Ai, Ki, Do, Ju, Jitsu itd.


No tak, przecież oni nie walczą, oni ZABIJAJĄ. :-D

Nie rozumiesz. Nie zastosujesz w walce czegoś czego wczesniej nie wyćwiczysz z pełna siłą i szybkością.
Co z tego ze masz teoretycznie niebezpieczne techniki, jak nie jesteś w stanie ich doskonalić w formie pełnego sparingu?

Moim, i chyba nie tylko moim, zdaniem tzw. combaty są krokiem wstecz w sztukach walki. Dlatego Amerykanie od co najmniej kilkunastu lat bazują na BJJ, a Ruscy na sambo.

Co z tego, że wojskowi z jujitsu znali różne okaleczające techniki, skoro chyba z niemal 100% pewnością można się domyśleć, że w takiej pokazowej walce z judokami oni po prostu NIE MOGLI zastosować całego swojego wachlarza technik, bo nie było ich zamiarem trwałe okaleczenie tych judoków
.

To nie były pokazowe walki, a turniej miał miejsce w wieku XIX, gdzie śmierć na ringu czy macie nie była wcale czymś rzadkim.

W MMA, który ze sportów walki jest najbliższy temu co może się zdarzyć na ulicy, więcej jest z samego jujitsu, niż judo.


Owszem, z tym, że jest to jujitsu brazylijskie, a to letka różnica - porównując klasyczne JJ i BJJ - paradoks Kano pięknie działa i tutaj.

Naprawdę dobry artykuł do poczytania:

http://www.bjj.pun.pl/viewprintable.php?id=10

Tak z ciekawości.
Adnikauto, czy ten twój trener - komandos uczył cie prawidłowego wyprowadzania ciosów?
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: adnikauto » 2018-09-28, 02:38

sas88 pisze:Tak z ciekawości.
Adnikauto, czy ten twój trener - komandos uczył cie prawidłowego wyprowadzania ciosów?


Cos tam probowal mnie nauczyc, dawno temu bylo nie pamietam.... :) to ten gosc ponizej:

http://safeandfit.com/wcs3_instructor/steve-sohn/

Pracowalem w tej okolicy przez okolo 7 lat... to bylo z 8-10 lat temu, ja wtedy tez mlodzieniaszkiem juz nie bylem... traktowalem zajecia jako "odstresowywacz"... :wink: bez aspiracji do "komandosowania"- taki malo ambitny bylem :)

Jakby ktos z Was mial w swojej okolicy to warto sie zapisac, jesli zdrowie pozwoli oczywiscie.... jak to mowia, krotko, skutecznie i w punkt /przeciwnika/.

Pozdr.
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1362
Rejestracja: 2015-01-20, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: biper » 2018-09-28, 09:07

sas88 pisze:Nie rozumiesz. Nie zastosujesz w walce czegoś czego wczesniej nie wyćwiczysz z pełna siłą i szybkością.
Co z tego ze masz teoretycznie niebezpieczne techniki, jak nie jesteś w stanie ich doskonalić w formie pełnego sparingu?


Powiedz chłopakom z jednostek specjalnych, że gówno potrafią, bo przecież nie są w stanie doskonalić tych technik na treningu :)
Albo lepiej.. udowodnij im to na macie ;) (taka uszczypliwosc z mojej strony, jak toTwoje "oni zabijają") :piwo:

Ale pyrzyjmijmy ten argument za prawdziwy.. W takim razie w jakiej sztuce walki/systemie samoobrony w rutynowym treningu stosuje się pełna szybkość i siłę? Nie znam się, więc pytam..
Drugie pytanie.. Logiczną konsekwencją jest, że najlepszym fajterem na świecie będzie gość-mistrz w tej konkretnej dziedzinie.
Jest taki?


Z tego co kojarzę, to większość sztuk i systemów walki, poza zadawaniem ciosów, uczy także timingu i wyczucia odległości. I to jest coś co pozwala nie połamać kolegi na treningu, ale odpowiednio mocno trafić przeciwnika na ulicy.
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: adnikauto » 2018-09-28, 11:14

KravMaga uczy zwyklego spokojnego faceta/kobiete z ulicy przelamania STRACHU- wlasnego strachu przed uderzeniem kogos, STRACHU przed uderzeniem w krytyczne punkty ciala jak oczy, krtan, krocze w celu wyrzadzenia obrazen u napastnika. Nie uczyni z nas komandosa czy innego wojownika w 24 godziny ale pozwoli w sytuacji krytycznej gdy nie ma drogi ucieczki do "uzycia" naszej normalnej aparycji zwyklego przecietniaka jako elementu zaskoczenia przeciw agresywnemu napastnikowi.

Tyle tytulem wprowadzenia.

Pomijajac, ze nie jestesmy zolnierzami z misji, lub komandosami jednostek specjalnych, ktorzy cwicza regularnie pozwala zwyklemu Kowalskiemu/Kowalskiej nauczyc sie prawidlowej oceny sytuacji, prawidlowej oceny dystnasu, postawy ciala jako sygnalu do ataku/obrony, rownowagi lub jej braku sil pomiedzy napastanikiem a broniacym sie, chyba co najwazniejsze pozbycia sie zgubnej oceny, ze walka bedzie FAIR.

Niestety nie bedzie...

Nie kazdy jest samcem Alfa, czy komandosem, lub naduzywajacym dopalaczy oprychem.. wiekszosc z nas to spokojni ludzie, ktorzy na starcie "maja przegrane" przy czym cwiczenia KravMagi i jakies tam nabyte umiejetnosci nie spowoduja, ze nie stracimy paru zebow lub nie dostaniemy nozem jednego lub wiecej pchniec w krytycznej sytuacji ale mozemy/bedziemy w stanie wyrzadzic krzywde napastnikowi, ktora wylaczy go z walki chociazby tymczasowo i da czas osobie atakowanej/nam... do ucieczki, wezwania pomocy, itd. uratowania zycia ogolnie mowiac.

Prawidlowa ocena sytuacji to rowniez i taka, ze lepiej odddac telefon czy portfel napastnikowi i miec wszystkie zeby na swoim miejscu niz stoczyc walke na smierc i zycie w obronie jakich glupstw, ktore nie maja wiekszego znaczenia....

Wniosek dla zalozyciela watku:

Jak najbardziej zapisac zone, dziewczyne, matke na kurs- nie po to by stworzyc z niej "maszyne" do wsadzania palcow w oczy, bicia po krtani czy kopania w krocze ale zeby kobieta byla swiadoma swoich ograniczen i gdy bedzie postawiona pod sciana mogla wyrzadzic maksymalne szkody napastnikowi... inna opcja jest placz i blaganie o litosc- ktora niestety powoduje skutek odwrotny- to napastnik staje panem zycia i smierci.
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5755
Rejestracja: 2003-11-18, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: ravkill » 2018-09-28, 21:03

Popieram co wyżej. Zapisywać. Sam troszkę ćwiczyłem KRavkę (tzn nie sam, a na kursach), zawsze się kontuzją kończyło, ale tak jest jak spaślak informer chce być lepszy, niz worek do bicia, na jakiego wygląda. Wiedza i umiejętności nigdy nie zaszkodzą, oczywiście jakieś IQ i poziom farta w życiu zawsze wymagane...
HW 90k, Benjaminek Marauder, SS 10x42 MQ, DOT FFP, BURRIS TIMBERLINE, mtc viper connect 3-12x24


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5516
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: sas88 » 2018-09-29, 04:27

Powiedz chłopakom z jednostek specjalnych, że gówno potrafią, bo przecież nie są w stanie doskonalić tych technik na treningu :)
Albo lepiej.. udowodnij im to na macie ;) (taka uszczypliwosc z mojej strony, jak toTwoje "oni zabijają")


Usiłujesz sprowadzić dyskusje ad absurdum?

Zaskoczę cię.
Swego czasu autor artykułu do którego link podałem wyzej sparował z komandosami z Formozy. Był wtedy początkujacy w BJJ, jakoś z rok treningów. Składał kazdego w ciagu kilkudziesięciu sekund.

W takim razie w jakiej sztuce walki/systemie samoobrony w rutynowym treningu stosuje się pełna szybkość i siłę? Nie znam się, więc pytam.


Nie wiem co masz na myśli mówiąc o rutynowym treningu.
Natomiast sparuje się na full w każdej sportowej - boks, zapasy, judo etc.

Drugie pytanie.. Logiczną konsekwencją jest, że najlepszym fajterem na świecie będzie gość-mistrz w tej konkretnej dziedzinie.
Jest taki?


W jakiej dziedzinie? Nie rozumiem pytania.

Z tego co kojarzę, to większość sztuk i systemów walki, poza zadawaniem ciosów, uczy także timingu i wyczucia odległości. I to jest coś co pozwala nie połamać kolegi na treningu, ale odpowiednio mocno trafić przeciwnika na ulicy.


Timing to wejscie w tempo przeciwnika i zadanie ciosu w idealnym momencie. Markując uderzenia się tego nie wyćwiczy.

KravMaga uczy zwyklego spokojnego faceta/kobiete z ulicy przelamania STRACHU- własnego strachu przed uderzeniem kogos, STRACHU przed uderzeniem w krytyczne punkty ciala jak oczy, krtan, krocze w celu wyrzadzenia obrazen u napastnika.


No jak, kuźwa, uczy, jak własnie nie uczy?!
Trenowałeś KM, ile oczu wybiłes i krtani rozwaliłes? Przecież to brednie jakieś.

Cos tam probowal mnie nauczyc, dawno temu bylo nie pamietam


Adnikauto, nie pytałem czy cię uczył czegoś, ale czy cię uczył tego:

https://www.youtube.com/watch?v=l4Hb-FTukD8

Czemu pytam?
Bo z tego co wiem, ten pan na filmiku jest wyjątkiem. Tego sie w sekcjach krawata nie uczy, bo przecież przy ciosach w oczy, krtań itd, te wszystkie skręty bioder i inne pierdoły są zbędne. Tak mi mówili adepci KM. Nogi sie uginają

Wniosek dla zalozyciela watku:

Daj sobie spokój z kursami. Nikt nie nauczy sie walczyć na parogodzinnym kursie. Nawet jak sie czegos nauczy (co prawie niemozliwe), to tego nie przetrenuje i po paru tygodniach zapomni. Natomiast, niestety, nabierze pewności siebie. Nie ma nic gorszego niz pewność siebie nie poparta umiejętnościami, to proszenie się o nieszczęście.

Kup jej lepiej naprawdę dobry gaz, od razu dwie butle, żeby jedną sobie wypsikała i zobaczyła jak to działa, jak należy się ustawić etc.

I przede wszystkim, po prostu, nalezy omijać szerokim łukiem miejsca które są potencjalnie niebezpieczne. W dzisiejszych miastach, niestety, coraz więcej takich. "Strzeż się tych miejsc" jak spiewał Janerka.

A jak koniecznie chce się uczyć walki, to niech zacznie uprawiać jakiś sport. Nawet rekreacyjnie, byle regularnie. BJJ, Judo będą bardzo dobre. Unikaj combatów i stylów tradycyjnych.


Na koniec coś do śmichu bedzie. Egzamin dla krawaciarzy na 3 poziom, czyli jak rozumiem, trenują co najmniej od roku:

https://www.youtube.com/watch?v=pFrg63XDHUA

Przyznam, że się wzruszyłem do łez ;laughing: . To się chyba Krav Łamaga powinno nazywać.
Liczę, ze nie wszędzie tak to wygląda, przynajmniej ten trener z pierwszego filmiku budzi jakąś nadzieję.

Na tym kończę, bo wyznawców sekty krawata i tak nie przekonam, a co miałem do powiedzenia, to już napisałem. :-D
Hough!!!
Ostatnio zmieniony 2018-09-29, 04:53 przez sas88, łącznie zmieniany 4 razy.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: adnikauto » 2018-09-29, 04:53

@Sas88

Daj spokoj ze swoimi radami... bo mozesz narazic ludzi na prawdziwe niebezpieczenstwo.... pisze powaznie!

Dla rownowagi obejrzyj filmik ponizej i zobacz 3 podstawowe bledy popelniane przy eskalacji konfliktu/bojce ulicznej.... gosc mowi to z zycia a w komentarzach masz opinie straznika Strazy Wieziennej, Policjanta, itd.

https://www.youtube.com/watch?v=aqn6cy3jB0k

Na serio wyobrazasz sobie, ze drobna kobieta stanie naprzeciwko "karka" i przyjmie postawe bokserska, serio...???
Jesli tak myslisz z calym swoim przekonaniem, to ogromnie sie myslisz- zycze Tobie bys nigdy nie spotkal silniejszego, sprawniejszego od Ciebie na swojej drodze- bo to moze sie bardzo zle skonczyc dla Ciebie....

Pozdro
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5516
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: sas88 » 2018-09-29, 04:57

A ty wierzysz, że wsadzi mu palce w oczy i ucieknie?

Przeczytaj może jeszcze raz co mu poradziłem. Uważnie.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1364
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: adnikauto » 2018-09-29, 05:15

Kolego, zupelnie nie rozumiesz koncepcji... nawet nie starasz sie zrozumiec...
Ja sie juz wypowiedzialem na ten temat i wiecej nie zamierzam przelewac z pustego w prozne... :-D

Dobrej nocy zycze....
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5516
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: sas88 » 2018-09-29, 05:32

Staram się, ale nie ogarniam.
Wytłumacz mnie, ciemnemu, w jaki sposób pozbywasz sie strachu/obawy przed zadaniem komuś ciosu w oczy, NIE ZADAJĄC ciosu w oczy?

U nas noc sie właśnie kończy. :-D
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1362
Rejestracja: 2015-01-20, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: biper » 2018-09-29, 11:16

sas88 pisze:Usiłujesz sprowadzić dyskusje ad absurdum?


Ależ nie.. to tylko była, jak zaznaczyłem, moja uszczypliwość na Twoją złośliwostkę "bo oni nie walczą tylko ZABIJAJĄ". Nie zaprzeczysz chyba, że to ten sam poziom, powiedzmy złośliwości (a nie dyskusji) ;)

sas88 pisze:Zaskoczę cię. Swego czasu autor artykułu do którego link podałem wyzej sparował z komandosami z Formozy. Był wtedy początkujacy w BJJ, jakoś z rok treningów. Składał kazdego w ciagu kilkudziesięciu sekund.


Ale zdajesz sobie sprawę, że w towarzyskim sparingu ci panowie z Formozy nie mogli wykorzystać swoich umiejętności w 100%?
Tak więc o ile w technikach "pokojowych" mogli być słabsi, o tyle, jakby im przyszło walczyć z takim gościem na śmierć i życie, to jakbym miał obstawiać kasę, to raczej na wojaków.


sas88 pisze:No jak, kuźwa, uczy, jak własnie nie uczy?! Trenowałeś KM, ile oczu wybiłes i krtani rozwaliłes? Przecież to brednie jakieś.

Rzecz cała w tym, że to wkładanie paluchów w oczy i uderzenie (a nie "rozwalanie krtani") to nie są finezyjne techniki, wymagające ćwiczenia nie wiadomo jakich układów i nie wymagają nie wiadomo jakiej siły. To są obszary niemal tak wrażliwe jak jajka u faceta..

sas88 pisze:Adnikauto, nie pytałem czy cię uczył czegoś, ale czy cię uczył tego [cut]

Czemu pytam? Bo z tego co wiem, ten pan na filmiku jest wyjątkiem. Tego sie w sekcjach krawata nie uczy, bo przecież przy ciosach w oczy, krtań itd, te wszystkie skręty bioder i inne pierdoły są zbędne. Tak mi mówili adepci KM. Nogi sie uginają


Tak dla porządku, ci z którymi rozmawiałeś, to z ilu różnych szkół KM (różnych trenerów) się wywodzili? Jeśli od jednego, to żadna statystyka, jeśli z kilku różnych, to faktycznie tragedia i jeśli nie uczą takich podstaw, to ja bym szybciutko z takiego "klubu" zrezygnował..
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 190
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: GreenHeart » 2018-09-29, 11:43

Dobrze napisane że kobieta musi poznać swoje ograniczenia, dopiero potem może skutecznie zacząć nauke samoobrony, którą jest:
1. ucieczka
2. wzywanie pomocy
3. wyrobienie nawyku noszenia gazu w kieszeni a nie w torebce
4. nauka strzelania gazem i umiejętność rozpoznawania zagrożenia
5. nie prowokowanie sytuacji zagrażającej jej zdrowiu
6. nauka obrony czymkolwiek (krzesło, kubek, butelka, torebka, prowizoryczny kubotan) oraz miejsc wrażliwych do uderzenia.
7. Ostatni punkt to walka wręcz czego nie polecam żadnej kobiecie bo dostanie o prostu baty.

W nauce samoobrony dla kobiety ważna jest praktyka w ćwiczeniach sytuacyjnych - czyli jak się zachować a nie jak bronić
Na zdjęciu od lewej mój dziadek (ojciec mojej matki), weteran kampanii wrześniowej 39 i żołnierz AK, dalej jego trzej bracia. Na 100 lecie niepodległości chwała bohaterom którzy o tą wolność walczyli.


bldzmarcin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 482
Rejestracja: 2015-08-30, 21:26
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Samoobrona dla kobiet

Postautor: bldzmarcin » 2018-09-29, 12:37

Taka dyskusja, że szkoda że e nie mam w domu popcornu :) Jako może nie 100kg koks, ale ktoś kto kilka lat swojego młodzieńczego życia spędził trenując kontaktowy sport, zwany boksem tajskim na zmianę z brazylijskim jiu jitsu i krótkim epizodem z shidokan, a następnie miał okazję do porównania bo było mu zasmakować pseudotreningów prowadzonych w pewnej instytucji w której się znalazł, realizowanych w oparciu o konspekt, którego autor założył, że kilka godzin wystarczy do opanowania uderzeń, następnie kilka godzin do kopniec, kilka do rzutów i kilka do dźwigni i duszeń (przy czym przechodząc dalej nie wracano już do poprzedniego ;laughing:) mogę z całą stanowczością i pełnym przekonaniem stwierdzić, że od zajęć sztuk/sportów/systemów walki, realizowanych w formie kursów należy trzymać się z daleka, a najbardziej skuteczne jest to, co możemy regularnie powtarzać wkładając w to maksimum techniki i siły przy jednoczesnym oprze przeciwnika. Krótko mówiąc to co możemy ćwiczyć na full kontaktowych sparingach. Na ulicy walcząc o życie, czyli w sytuacji w której musiałbym godzić się z uszkodzeniem przeciwnika nigdy nie zrobiłbym np. brudnego kani-basami, mimo że wiem, że mojemu oponentowi kolana do końca życia zginalyby się do przodu, a nie do tyłu. Z prostej przyczyny- mimo, że wiem jak to powinno się zrobić to nie mam możliwości trenowania tego na 100%, bo kolegom na macie kolana nie odrastają. Zamiast tego wybiorę coś odruchowo, co cwiczyłem setki razy i jest jak najprostsze oraz ma najmniejsze szansę na zepsucie techniki. Coś co paradoksalnie nie zrobi mu takiej krzywdy, a i tak pozwoli mi znaleźć się na lepszej pozycji. I tu znowu mamy wspomniany już wcześniej paradoks kano. Czytając anty łowieckie komentarze Sasa nigdy nie sądziłem, że przyznam mu rację w jakimś swiatpogladzie. A jednak w tym przypadku muszę się z Tobą zgodzić. Podsumowując: moja rada jest taka, że obojętnie czy to kobieta, czy mężczyzna chce się skutecznie bronić, to powinnna/nien wybrać sport kontaktowy trenowany na zasadzie regularnych zajęć w ramach sekcji, a nie jakiegoś tam kursu. Oczywiście musi to być sekcja, w której nie będą stronili od sparingów. Nie da się nauczyć jeździć rowerkiem nie spadając z niego po odkreceniu bocznych kółek i nie wyjeżdżając w pokrzywy umykajac goniacemu rodzicowi, który zgubił patyk służący do utrzymywania rowerka w pionie :-D Tak samo nie da się nauczyć bić, nie dostając wcześniej po pysku. Odkręceniem kółek jest ten moment, w którym trener dopuszcza do udziału w sparingu, a nie tylko w zadaniówkach i suchym powtarzaniu techniki. A jaki sport wybrać? To bez znaczenia. I tak nie walczy styl, a człowiek. Byleby kontaktowy i dostosowany do naszych warunków i preferencji. Jedni będą lepszymi grapplerami, inni lepszymi uderzaczami. Jeśli ktoś myśli o zapisaniu dziecka lub niewiasty i nie chce żeby wracało/a z obita buzia niech wybierze judo albo zapasy w stylu wolnym. Dlaczego nie bjj? Choć to piękny sport, to schodzenie samemu do parteru na ulicy powinno być ostatecznością. Lepiej zostać na nogach bo nie ma skuteczniejszej techniki przetrwania ataku lub wycofania się z niego, niż pradawne spierdalajtsu :wink:
Ostatnio zmieniony 2018-09-29, 12:41 przez bldzmarcin, łącznie zmieniany 1 raz.



Wróć do „Pozatematyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości