Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
wiatq
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 2016-05-14, 18:53
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: wiatq » 2017-10-23, 11:40

jurek40b - i to jest dziwna sprawa że gdy strzelasz na swoim podwórku to za każdym razem ktoś wzywa policję. Przecież taka sytuacja powinna się skończyć właśnie tak jak opisał to kolega Jarmiz78 już za pierwszym razem a jeśli wezwania by się powtarzały to policja powinna bez dyskusyjnie wlepić mandat ale nie Tobie a temu nadgorliwcowi za bezpodstawne wzywanie policji.
TX200+Varmint 6-24x44
Gamo PR45+Havke 1x30
QB57 tuning własny :)


yaro
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 15075
Rejestracja: 2003-04-03, 17:07
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: yaro » 2017-10-23, 11:47

Josef pisze:Jaki jest związek polania woskiem chodników w czasie marszów z tematem o złośliwościach ludzi wobec strzelających w terenie? Chyba tylko taki, że wspólnym mianownikiem tych sytuacji jest złośliwość niektórych ludzi. Jednak nie o taki mianownik chodzi twórcy tematu.


Bo autor tematu się do tego odniósł? Bo to forum publiczne gdzie każdy, nawet taki ciemnogrodzianin jak ja, może pisać? Wybierz sobie właściwe.

Karabinek ze zdjęcia może z pewnej odległości przypominać karabinek wyczynowy bocznego zapłonu. Niestety u nas jest to traktowane jak normalna broń palna, groźna jak centralnego zapłonu, a nie tak jak we Francji czy Irlandii.

Ja bym sobie jednak założył kaganiec, wolność nie polega na deptaniu wolności innych ludzi. Bardzo trudno znaleźć miejsce publiczne w którym nie będzie ryzyka postrzału i każde wejście innej osoby na ten teren oznacza koniec naszego wywijania szabelką. Co innego teren prywatny, a chyba oczywiste, że najlepsza jest strzelnica.
Nie można strzelania z wiatrówki porównać do gry w badmintona czy odbijania piłką, chociaż nawet to może nie być społecznie akceptowalne w parku (miejscu również publicznym) gdzie nie ma wyznaczonego miejsca.
A tak po naszemu, trzeba się dogadać, tak po ludzku to nikt nie będzie wzywał policji.


Jarmiz78
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 2016-07-23, 22:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Jarmiz78 » 2017-10-23, 11:54

Ja nie strzelam na terenie prywatnym,tylko koło kamienicy.Ruch praktycznie zerowy.Czasami ktoś przejdzie,przejadzie auto,ale nigdy na linii strzału,nie ma takiej opcji.Oczywiście czekam,aż już nikogo nie będzie i...strzelam nadal.Właśnie,dziwne jest to,że strzelasz u siebie na posesji prywatnej,a ktoś wzywa policję...nie masz chyba obowiązku ich wpuszczać,jak pojadą to strzelasz dalej.Masz w limicie(?),więc nie mają prawa Ci zabronić.A do odpowiedzialności karnej pociągnąć tego "życzliwego".
Hatsan 90 4.5 mm,Haenel 49,Haenel 300,Iż 38,Iż 40,Lov 21,Łucznik wz.70,Tex mod.3,Norica mod.83,Remik 1858 .44 Pietta,Kentucky Pistol .45 Ardesa.


jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3092
Rejestracja: 2007-03-09, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: jurek40b » 2017-10-23, 12:04

Policjant musi zareagować na zgłoszenie, szczególnie jak dotyczy to "zagrożenia bezpieczeństwa". Ja mogę wiedzieć, kto "kapuje", nie zmienia to woli Żony,że nie chce na posesji co chwilę Policji. Spokojnie porozmawiałem z Policjantami, pooglądali moje hw80 i hw30. Jeden nawet zapytał się czy są "po Hoganie" ? Na koniec sam stwierdziłem,że muszę poszukać innej "strzelnicy". Ten więcej wiedządzy Policjant doradził mi PCP, bo jest dużo cichsze. Ale,że lubię swoją Kobietę i swoje pieniądze to znalazłem inną miejscówkę i nie kupowałem PCP. Pan kapujący ma ze mną na pieńku, bo jego pies wlazł na moją posesję. A mój 40kg pikuś, tylko na to czekał. Jego żądanie zapłaty za leczenie psa wyśmiałem i teraz strzelam sobie w plenerze :)
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.


Jarmiz78
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 2016-07-23, 22:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Jarmiz78 » 2017-10-23, 12:33

Ja bym się nie poddał i strzelał sobie dalej u siebie.Spokoju nie zakłócam,śrut nie lata na prawo i lewo...telefony są rejestrowane,więc bez trudu namierzą delikwenta,możesz też im zasugerować kto to.Dostanie raz,drugi mandat za nieuzasadnione wezwanie policji,to się oduczy.
W zeszłym roku,jak jeszcze mieliśmy działkę ogrodowo-rekreacyjną,to strzelałem sobie z Lov21.A że bezgłośny nie jest,to wiemy.Za płotem też taka upierdliwa kobiecina...zaczęli wszyscy na około zaglądać co robię,miedzy sobą komentować.Inny sąsiad podszedł do siatki,zapytał czy to wiatrówka.Wyjaśniłem mu wszystko.Powiedział,że też sobie coś chyba kupi do postrzelania przy grillu.A ta sąsiadka...drze się,czy nie da się ciszej,bo jej to przeszkadza przy odpoczynku.Grzecznie jej odpowiedziałem,że nie będę strzelał,jak ona nie będzie się co chwilę darła "Rysieeek,co robisz,to nie ta grządka,Rysieeek,gdzie jesteś,Rysieeek nie tak miałeś to zrobić!!!".No to się zamknęła,darła się dalej,a ja dalej strzelałem.Sąsiedzi popatrzyli,poszli do swojego życia :) Później jak strzelałem w inne weekendy już nie reagowali.
Ostatnio zmieniony 2017-10-23, 12:47 przez Jarmiz78, łącznie zmieniany 1 raz.
Hatsan 90 4.5 mm,Haenel 49,Haenel 300,Iż 38,Iż 40,Lov 21,Łucznik wz.70,Tex mod.3,Norica mod.83,Remik 1858 .44 Pietta,Kentucky Pistol .45 Ardesa.


Awatar użytkownika
jotta
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 2016-10-28, 20:01
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: jotta » 2017-10-23, 12:50

Panowie zdziczenie sąsiedzkie w naszym pięknym kraju wznosi się na wyżyny głupoty, a wielowiekowa niewola, i nawyki komunistyczne odcisnęły na narodzie swoje piętno.
Prowadzę dziecięcą sekcję HFT. Lecz to co przeszedłem do momentu ugruntowania stasu społecznego żeczonej sekcji, przechodzi ludzkie wyobrażenie.
Przedstawie, jeden , lecz jak znamienny prztkład. Rozmowa odbywała sie w Urzędzie Gminy, a Pan , którego cytuję, jest jednym z radnych , jeszcze bardzo dobrze pamiętający czasy, komuny.
Cytuję radnego:"... przecież ty szkolisz potencjalnych bandytów i morderców, po czym dodał że takie działania powinny być całkowicie pod kontrolą bliżej nie określonego państwa (rozum. Rzadu).
Ja tylko uśmiechnąłem sie i odpowiedzoałem, skoro ja szkole potencjalnych morderców, to Jemu powinni odebrać prawo jazdy bo jest potencjalnym zabujcą na drodze,itd, itd, itd., na co Wójt gminy zareagowa łukrywanym śmiechem i ograniczył naszą rozmowę do minimum.
Tacy to oto ludzie w świetle prawa tworza opinie, o strzelectwie sportowym , posiadaniu broni, i wszystkiego co jest związane z jakka kolwiek obroną osobistą.
Jesli nie widzisz celu, to znaczy ze ie żyjesz....


jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3092
Rejestracja: 2007-03-09, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: jurek40b » 2017-10-23, 12:57

Kolego jarmiz, przestałem strzelać obok domu,przede wszystkim na życzenie Żony :) Reszta, nie miała aż tak dużego znaczenia :)
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.


Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2895
Rejestracja: 2006-12-26, 17:06
Lokalizacja: Kalisz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Josef » 2017-10-23, 13:00

jotta pisze:... a wielowiekowa niewola, i nawyki komunistyczne odcisnęły na narodzie swoje piętno.

Nie tylko te okoliczności. Pranie mózgów jest dzisiaj wszechobecne. :-D :(
Ostatnio zmieniony 2017-10-23, 13:09 przez Josef, łącznie zmieniany 1 raz.


Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7114
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Sebastian » 2017-10-23, 13:22

Tommy54 pisze:Na koniec policjant powiedział, że trzeba wystąpić z pismem do Komendanta Policji w Sopocie , aby wydał zgodę na strzelanie w tym bezpiecznym miejscu , tzn. uznał to za oficjalną strzelnicę treningową z wiatrówek pneumatycznych w limicie .

Buhahahaha....
Bylo trzeba poprosic o wzor podania i podstawe prawna.
Widac Komendant wydal specjalna zgode na nieomylnosc i tworzenie z kapelusza i interpretowanie prawa przez funkcjonariuszy.


03fxt
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 2016-06-30, 14:38
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: 03fxt » 2017-10-23, 13:45

Podejrzewam, że kiepsko się żąda podstawy prawnej od policjanta który przywitał się pistoletem i "Hande hoch".
Takie rozpoczęcie rozmowy ze strony stróżów prawa ustawia jej ton na dość nieciekawym poziomie.


Tommy54
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 695
Rejestracja: 2015-07-25, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Tommy54 » 2017-10-23, 13:49

jurek40b pisze:...Policjant doradził mi PCP, bo jest dużo cichsze. ...


Ja bym skorzystał z tej rady i na upierdliwości sąsiada zastosował strzelanie z fabrycznych karabinków (bez tłumika) Steyr 110 lub od biedy AA S400 . Szczególnie strzał ze Steyra jest bardzo głośny, a jakby sąsiad nadal się czepiał, to powiedziałbym mu, że "pan policjant doradził" ;laughing: ;laughing:

PS. Ja też mam upierdliwą starą sąsiadkę (nasze domy są w odległości ok. 5 m) , ale ją dawno temu w ten sposób "spacyfikowałem" ;laughing: i mam święty spokój. Strzelam bezpiecznie wzdłuz płotu pod wzniesienie na końcu mojej posesji (dom jest na stoku góry), a więc żaden śrut nigdy nie wyleciał spoza mojego tetytorium.
Ostatnio zmieniony 2017-10-23, 13:54 przez Tommy54, łącznie zmieniany 1 raz.


jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3092
Rejestracja: 2007-03-09, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: jurek40b » 2017-10-23, 13:54

Żona ma decydujące zdanie. Wolę pojechać z psem na strzelanko, niż mieć ciche dni :)
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.


Awatar użytkownika
Aligatius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 457
Rejestracja: 2012-06-23, 21:41
Lokalizacja: Ruda Śląska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Aligatius » 2017-10-23, 14:20

yaro pisze:Ja bym sobie jednak założył kaganiec, wolność nie polega na deptaniu wolności innych ludzi. Bardzo trudno znaleźć miejsce publiczne w którym nie będzie ryzyka postrzału i każde wejście innej osoby na ten teren oznacza koniec naszego wywijania szabelką
[/quote]

A w jaki sposób "depczemy" wolność innych ludzi strzelając bezpiecznie (z zachowaniem warunków, o których pisałem) w terenie? Czy deptaniem wolności jest wywołanie u postronnej osoby dyskomfortu psychicznego wynikającego z widoku człowieka z wiatrówką, strzelającego w stronę wału ziemnego do tarczy? Deptaniem wolności będzie jej subiektywne poczucie zagrożenia? Jeśli tak, to w takim razie sąsiad widzący mnie przenoszącego wiatrówkę w pokrowcu z samochodu do mieszkania również może czuć się zagrożony, bo przecież mieszka w sąsiedztwie posiadacza wiatrówki, któremu teoretycznie w każdej chwili może odbić i zacznie strzelać z okna....

Owszem trudno znaleźć bezpieczny teren w plenerze, ale zapewniam, ze takie są. Autor wątku nie strzelał przecież w parku między bawiącymi się dziećmi. Ja strzelam czasem na hałdzie (kiedy nie chce mi się jechać 11 km na opuszczoną strzelnicę) gdzie nie ma możliwości podejścia pod lufę przechodnia a jeśli już się jakiś pojawi, to nie ma możliwości podejścia od strony, w którą strzelam.
Przechodnie też są różni. Wiele razy zdarzyło się, że ktoś podszedł, zagadał a nawet trochę postrzelał. Ale są też i tacy, którzy od razu podchodzą z rozdartą gębą i żaden argument do nich nie dociera. Inni nawet nie podchodzą i od razu dzwonią. Miałem taki przypadek, że słyszałem jak ktoś dzwonił po mundurowych (nie wiem czy Policję czy SM) i informował gdzie strzelam. Nikt się nie pojawił.

Przede wszystkim trzeba zachować ZDROWY ROZSĄDEK i dotyczy to obu stron.
Ostatnio zmieniony 2017-10-23, 15:09 przez Aligatius, łącznie zmieniany 2 razy.
AT44 S10 LW + Blog 6-24x50.


Jarmiz78
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 2016-07-23, 22:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: Jarmiz78 » 2017-10-23, 14:42

Moja żona też "panikowała" :) ale już się oswoiła z wiatrówkami :516: gorzej było jak kupiłem CP...Remika.Pierwsze pytanie,po co mi to i czy można tym zabić?Odpowiedziałem,że skoro polowali tym na bizony i Indian,to chyba można :512: ;laughing: popukała się w czoło tylko.Już nie komentuje :103: przyzwyczaila się,że to mam i będę miał.
Hatsan 90 4.5 mm,Haenel 49,Haenel 300,Iż 38,Iż 40,Lov 21,Łucznik wz.70,Tex mod.3,Norica mod.83,Remik 1858 .44 Pietta,Kentucky Pistol .45 Ardesa.


Awatar użytkownika
rek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: 2012-07-17, 18:36
Lokalizacja: Gdynia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Złośliwi ludzie a strzelanie w terenie.

Postautor: rek » 2017-10-23, 14:54

yaro pisze:Proponuję strzelać na terenie prywatnym i zabezpieczonym.

yaro pisze:Ja bym sobie jednak założył kaganiec, wolność nie polega na deptaniu wolności innych ludzi.

Gdybyś miał możliwość odwiedzenia terenu na którym miał miejsce incydent, myślę że nie odniósłbyś wrażenia że w grę wchodziło naruszanie czyjejś wolności przez strzelców.
Zgaduję że kogoś drażnił fakt samej ich obecności (jakiś lęk że skoro są tam, to pewnie mogą przyjść z karabinami bliżej itd., albo zazdrość że ludzie uprawiają swoje hobby), albo zajęcie miejscówki w której można było spędzić sobie czas przy piwie (czasem pozostawały tam śmieci po takiej aktywności). Także w tym przypadku równie dobrze, tak jak zaproponować teren prywatny strzelcom, można by polecić lokalsom terapię lub pub.



Wróć do „Pozatematyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości