Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Humor

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP

MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-23, 13:27

Michaus, jak masz dość Pabianic, to odwiedź kiedyś Wolbrom ;)
Maciek
.62 i .69


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1507
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: nosu » 2019-04-23, 14:51

Marek- pisze:
.miasto Sosnowiec jest zadrą w pupie populacji za Brynicy


Zawsze maja autobus do Katowic, a swoją droga ciekawe dlaczego w kierunku Katowic autobusy jeżdżą z dwa razy większą częstotliwością niż za Brynicę ;laughing:

To tak nie działa , suma wjazdów i wyjazdów musi się zgadzać , chyba że macie tam taką wielką dziurę jak w filmie ,,Od zmierzchu do świtu,,
MaciekSz pisze:
nosu pisze:miasto Sosnowiec


Miasto?

:103:

Miasto i stolica Zagłębia ...Kraków zapracował sobie na złą reputację i szyderstwem tego nie zmienisz .


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-23, 17:43

14 milionów turystów rocznie sprawia, że Kraków może się nie przejmować, jaką ma reputację wśród mieszkańców "stolicy Zagłębia" ;)
Maciek

.62 i .69


Awatar użytkownika
Garfield
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 730
Rejestracja: 2013-06-27, 00:19
Lokalizacja: W-wa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: Garfield » 2019-04-23, 19:16

Jak to szło? "Jedzcie gówno, miliardy much nie mogą się mylić"?
"Zły - być może, dobry - a czemu??"
"Kasandrą byłem, jestem i zostanę..... .....obym się mylił."


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4376
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: Marek- » 2019-04-23, 20:28

. Kraków zapracował sobie na złą reputację i szyderstwem tego nie zmienisz


Nie przejmuj się, Maciek pisał w temacie ogrzewania domów ze nie mieszka w Krakowie :wink:


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1507
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: nosu » 2019-04-23, 21:17

MaciekSz pisze:14 milionów turystów rocznie sprawia, że Kraków może się nie przejmować, jaką ma reputację wśród mieszkańców "stolicy Zagłębia" ;)

Kraków aktualnie odcina kupony od chwalebnej przeszłości , jednak Królowie dawno temu ewakuowali się na bezpieczną odległość ...ciekawe czemu .

Edytuję wpis jako że jutro wyjeżdżam i w Senicy jest problem z netem.
Wierzysz w to że te 14 milionów turystów przyjechało zobaczyć Kraków i jego zabytki ? Zmartwię Cię , jeśli to będzie 10 % to wszystko , reszta przyjechała żeby się tanio zabawić i tanio bzyknąć .
Do tego dopisz sobie dwie frakcje kiboli walczących za pomocą maczet i siekier o dominację aby zgarnąć pieniądze za ku***two i narkotyki .
Do tego jest jeszcze smog , nie mylić ze smokiem wawelskim i chaos komunikacyjny.
To tak na szybko :wink: .
Ostatnio zmieniony 2019-04-23, 21:43 przez nosu, łącznie zmieniany 1 raz.


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-23, 22:29

Zgadza się, wyprowadziłem się już sporo lat temu i patrzę ze zdrowego dystansu.

A co do przyczyn ewakuowania się królów, to chyba jasne - dowiedzieli się, że w Sosnowcu opinia o Krakowie się popsuła i ich dział public relations nakazał natychmiastową emigrację z przyczyn wizerunkowych ;)
Maciek

.62 i .69


nosu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1507
Rejestracja: 2005-12-27, 09:30
Lokalizacja: Sosnowiec
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: nosu » 2019-04-23, 22:39

Tak czy siak, ładne bagienko tam masz,skoro się wyprowadziłeś z tego dobrobytu na peryferia.
Zdanie o migracji...mało śmieszne.


korek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 2007-03-08, 10:33
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: korek » 2019-04-23, 22:40

Ludzie... a co ja mam powiedzieć? Jak ja z Podlasia?? Gdzie tu smog, gdzie problemy komunikacyjne? gdzie walki na maczety...?? Kurde, aż wam zazdraszczam... cywilizacja...


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-23, 22:48

Tak jest! W drodze z kuchni do łazienki gonili mnie kibole z maczetami, idąc po zakupy musiałem się przebijać przez milionowe tłumy obleśnych seks-turystów, a w nocy w kominie wyły duchy dawnych królów, których zadusił smog. Nie było rady, trzeba było zawiązać węzełek i iść w świat. Oczywiście piechotą, przez ten chaos komunikacyjny...
Ostatnio zmieniony 2019-04-23, 22:49 przez MaciekSz, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek

.62 i .69


Awatar użytkownika
radim92
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2146
Rejestracja: 2012-02-01, 12:34
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: radim92 » 2019-04-23, 22:56

CZ 75 SP-01 Shadow 9x19, Mosin wz. 1891/30, Uskon AS16, Kbk AKM "Jack" 7.62x39


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1616
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: adnikauto » 2019-04-24, 01:58

Pani na poczcie zobaczyła jak Jasiu wrzucał list bez znaczka do Św. Mikołaja. Jako, że list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, więc z koleżankami stwierdziły, że przeczytają. Jak postanowiły tak zrobiły, no i czytają:

„Drogi Święty Mikołaju.
Piszę do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie. Ale zawsze marzyłem Św. Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i kombinezon narciarski i piszę ten list, bo może tym razem stanie się cud i spełnią się moje marzenia…”
Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Jasia i postanowiły zrobić mu niespodziankę, i kupić mu prezenty pod choinkę. Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Św. Mikołaja, więc znowu wzięła list i z koleżankami czyta:

„Drogi Święty Mikołaju.
Dziękuję Ci bardzo za wspaniałe prezenty. Dziękuję za narty, łyżwy i ten kombinezon którego nie dostałem, ale który na pewno wysłałeś. Nie przejmuj się Św. Mikołaju, to nie twoja wina. Ja wiem, po prostu te kur** z poczty go wzięły…”.


Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
– Jak się nazywasz?
– Jurek – odparł nowy.
Szef się skrzywił:
– Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
– Kochany – westchnął nowy. – Nazywam się Jerzy Kochany.
– Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.


Jakiej narodowości był Amor?
– Rosyjskiej. Latał z gołą du**, uzbrojony po zęby, strzelał do ludzi i mówił, że to z miłości.


Jasiu kłóci się z Małgosią:
– Wiesz co, Jasiu? Jakbyś był moim mężem to wsypałabym ci truciznę do herbaty!
– Jakbym był twoim mężem, to bym ją wypił!


Jasiu chwali się kolegom:
– Jestem silny jak byk, bo jem dużo mięsa.
Na to jeden ze słuchaczy:
– Wątpię. Ja na przykład jem dużo ryb, a nie umiem pływać.


W lesie wybucha wojna. Ogłaszają mobilizację. Niedźwiedź i zając, najlepsi kumple idą się stawić na komisję wojskową. Siadają razem na korytarzu, kolejni rekruci są przydzielani do odpowiednich jednostek. Nadeszła pora na niedźwiedzia. Po wejściu do pokoju generał pokazuje mu zdjęcie samolotu:
– Niedźwiedź, wiesz co to jest?
– Nie mam pojęcia, nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Na następnym zdjęciu widnieje czołg:
– A to, wiesz co to?
– Eee no to jest czołg.
– Wspaniale, a umiesz go obsłużyć?
– Niestety nie.
Wojskowy otwiera szafkę stojąca obok i wyjmuje karabin.
– A co powiesz mi o tym?
– AK 47, kaliber 7.62mm, szybkostrzelność teoretyczna.
– Dobrze, wystarczy, do piechoty.
Niedźwiedź wychodzi z pokoju, podbiega do niego zając:
– I jak było?
– Jestem w piechocie. Słuchaj na początku pokażą ci zdjęcia jakiegoś sprzętu. Mów , że nie wiesz co to jest. Na koniec wyjmą z jedynej tam stojącej szafy karabin. Powiedz, że umiesz z niego strzelać i będziemy razem w piechocie.
Przychodzi kolej zająca. Zdjęcie samolotu:
– Wiesz co to jest?
– Nie mam pojęcia.
Zdjęcie czołgu:
– A to?
– Też nie.
Zdenerwowany generał krzyczy:
– To co ty do cholery wiesz?!
– Wiem, że w szafie trzymacie kałacha.
– Dobrze zając, do wywiadu



I na "deser"... :one:

Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił:
– „Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!”
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1616
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: adnikauto » 2019-04-24, 02:53

Idą przez las dwie blondynki i jedna z nich pyta:
– Widzisz ten las?
Druga odpowiada:
– Nie, drzewa mi zasłaniają.


Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem mówi:
– Słucham?
– Czy tata jest w domu? – zapytał szef
– Tak – wyszeptało dziecko
– Mogę z nim porozmawiać?
– Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptaną odpowiedź
– A mama jest w domu?
– Tak – znów wyszeptało dziecko
– Mogę z nią porozmawiać?
– Nie – w odpowiedzi usłyszał szept
– A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu?
– Tak, policjant – znowu szeptem
– No to czy mogę porozmawiać z policjantem?
– Nie, jest zajęty – dalej szept
– Czym zajęty?!
– Rozmawia z mamą i tatą i strażakiem – szept
Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum.
– Co to za hałas?
– Helikopter – ciągle szept
– A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef
– Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept
– A czego oni będą szukać?! – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef.
A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko:
– Mnie


Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić – wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem – pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.

Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.

Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:
– „Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości”.
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
– „Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?”


Pewnego gorącego dnia, facet stał w korku na A4.
Gorąc, brak ruchu, dobrze chociaż, że klima jest. Nagle w szybę ktoś puka.
– O co chodzi? – pyta się kierowca uchylając szybę.
– Porwali nam polityków z sejmowych obrad!
– Kto?
– ISIS! Powiedzieli, że jak nie dostaną 400 mln złotych okupu, to ich poleją benzyną i spalą, więc chodzimy od auta do auta zbierając na nich…
– No i ile ludzie wam dają, tak przeciętnie?
– Jakieś 2-3 litry.


Do nieba idą: pedał, palacz i pijak. Przy bramie do nieba wita ich Św.Piotr, mówiąc:
– W niebie nie ma chwilowo miejsca, dlatego idźcie na tydzień na ziemię. Jeżeli zgrzeszycie, to pójdziecie do piekła.
Na ziemi pijak zobaczył bar, upił się i od razu poszedł do piekła.
Zostali palacz i pedał, palacz zauważa niedopalonego peta i przygląda mu się z błyskiem w oku.
Na to pedał mówi do niego:
– Wiesz o tym, że jak się schylisz po tego peta, to obaj pójdziemy do piekła…


Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać pukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor cały czas ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie podnosi słuchawkę telefoniczną i zaczyna fantazjować:
– Nie, naprawdę nie mogę przyjąć pańskiego pacjenta. Jestem bardzo zapracowany. No, może za miesiąc… Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i udając że dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
– Co pana tu sprowadza?
– Jestem z telekomunikacji, przyszedłem podłączyć telefon.


Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem „od teściowej dla zięcia”.
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem „od teściowej dla zięcia”
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem „dla kochanego zięcia TEŚĆ”


Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny, więc jego nauczyciel napisał do rodziców:
– Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć.
Następnego dnia w dzienniczku ojciec odpisał:
– Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.


Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości…
– Poproszę prawo jazdy…
– Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
– Dowód rejestracyjny poproszę…
– Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
– Samochód jest kradziony?!
– Dokładnie, ale prawdę mówiąc – chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet…
– Ma pan pistolet w schowku?!
– No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
– W bagażniku jest CIAŁO?!!
– No przecież mówię…
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
– Prawo jazdy poproszę…
– Proszę bardzo – kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
– Czyj to samochód? – pyta komendant.
– Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
– Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni…
– Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
– Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
– No problem, ale jakie ciało?!
– Zaraz, zaraz! – mówi kompletnie zdezorientowany policjant. – Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało…
– He, he! – odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?


Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
– Po co pani arszenik? – pyta aptekarz.
– Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
– Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
– Oooo! – mówi aptekarz – Nie wiedziałem, że ma pani receptę!


Wchodzi Arab do baru. Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
– Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego pieprzonego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów. Wkurzony Arab po kilku minutach powtarza:
– Barman, jeszcze jedna kolejka dla wszystkich. Oczywiście z wyjątkiem Żyda.
Stary Żyd ponownie skomentował zachowanie Araba uśmiechem i wrócił do pracy. Rozwścieczony Arab ponownie zwraca się do barmana:
– Barman, co jest z tym cholernym Żydem? Obrażam go, dwa razy stawiam wszystkim tylko nie jemu, a on się uśmiecha.
– To jego knajpa.


Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana wielkość to wysokość odprawy.
Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180 tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na generała Colta.
– Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? – pyta szef komisji.
– Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj – decyduje Colt.
– Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa – krztusi się szef komisji.
– Zmierzcie mnie tak jak mówię – nalega generał.
– Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł – poci się szef komisji.
– Mierzcie jak mówię! To rozkaz!!! – wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę…
– Panie generale, ale gdzie są Pana jaja???
– W Wietnamie synu!


Syn piłkarza wraca z zakończenia roku.
-Tato mój kontrakt z 4 klasą został przedłużony o rok.


– Jasiu czy to prawda, że Twój dziadek stracił język podczas wojny?
– Prawda.
– A jak to się stało?
– Nie wiem, dziadek nigdy nam o tym nie mówił.


Głowa rodziny, leżąc na łożu śmierci mówi do syna.
– Synu, zostawiam ci farmę z trzema domami, 5 samochodów, 6 ciągników, 1 stodołę, 20 krów, 10 koni, 10 owiec oraz 10 kóz.
Zaskoczony syn mówi.
– Naprawdę? Jak to? Gdzie to wszystko jest?
Na co staruszek w odpowiedzi:
– Na Facebooku.


Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
– Ojcze… – zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą – miałabym prośbę…
– Tak droga pani? – zachęcił ją ojczulek.
– Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje. Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
– Oczywiście pomogę pani – zadeklarował się ksiądz – ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
– Jakoś to będzie – stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
– Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego…
– A od pasa w dół? – spytał zdziwiony urzędnik celny.
– A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane. Przepuścili go rechocząc.


Co łączy Platona, J-J. Rousseau i krokodyla ?
Przekonanie, że człowiek z natury jest dobry.

Dobranoc :one:
Guns have two enemies politicians and rust. :502: Not sure, which is worst...


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-24, 07:34

slaw2 pisze:
Nosu - Kiedy Tarantino nakręci coś nowego. Bękarty były za***iste :piwo:


Podobno ma kręcić "Od zmierzchu do świtu 2". Zdjęcia już niebawem ruszają w Sosnowcu. Dwie i pół godziny ciemnego ekranu :)

a nie zdążyłeś jeszcze Maćku zauważyć, że gdzie byś się nie odezwał to robi sie gnój, czy to o samochodach czy o humorze, to temat HUMOR i już nazwa ma wskazać dystans do treści tym którzy go nie czują z powodu rozbuchanego ego, już czas byś sobie odpuścił bo to nie jest śmieszne a taki ma być temat
Ostatnio zmieniony 2019-04-24, 08:08 przez Marek-, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek

.62 i .69


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4530
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Humor

Postautor: MaciekSz » 2019-04-24, 08:30

Nie, nie zauważyłem. Na personalne ataki odpowiadam żartem. Wątku samochodowego lepiej nie przywoływać, bo jego tytuł jest mylący - to jest wątek marudzenia na nowe i chwalenia BMW.
Jak ktoś tu ma rozbuchane ego, to chyba nie ja. Z wad Krakowa mogę sie śmiać cały dzień, tylko że nosu nie wymienił ani jednej rzeczywistej ;)
Ostatnio zmieniony 2019-04-24, 08:32 przez MaciekSz, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek

.62 i .69



Wróć do „Pozatematyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości