Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
czemar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1254
Rejestracja: 17 marca 2007, 08:55
Lokalizacja: Koło/ZŁota

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: czemar »

Jurek efekt placebo :piwo:
M.

Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1838
Rejestracja: 20 września 2015, 09:48

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Shooter7 »

V@A pisze:@shotter7
Wow , serio ? Relax kolego , nie ma czego sie denerwowac , przeciez to tylko samochod.
Widze ze dla niektorych strata samochodu to jak koniec swiata ;) , od tego sa ubezpieczenia i jak cos sie stanie to dostaniesz nowy i po problemie .
Tak, wlasnie serio !

Widzisz ludzie Maja rozne zapatrywania na rozne sprawy. Jak Tobie kiedys sie cos takiego przytrafi to podyskutujemy, bo na razie to teoretykiem jestes niezlym.

I nie chodzi tu nawet o sam fakt, ze rozbil, ze ubezpieczone, ale o to, ze bez pytania.

A niedawno az huczalo gdy dwaj biedni studenci sobie po dachu …. i za wmurowane kryty szarpali….

a jeden Taki zly, niedobry oddal do nich kilka strzalow !

Moze to skomentujesz ?

Ja akuratnie jestem wlasnie w trakcie czekania na wyplate za dwa wypadki. Jeden na ponad 25 000 pln'ow z lipca roku 2018 a drugi na ponad 75 000 pln'ow z bagatela konca lipca 2019 roku. Musze dodawac, ze za naprawy najpierw ja sam musialem wylozyc ?

:wink:
Ostatnio zmieniony 30 stycznia 2020, 12:21 przez Shooter7, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - EAST COAST

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

Nie raz mi dziecko podbieralo samochod gdy sobie smacznie spalem :wink: i raz zakonczylo sie wypadkiem - stalo sie i koniec - auto poszlo do naprawy - ubezpieczenie pokrylo i po dyskusji. ( zreszta sam tez podbieralem rodzicom - tez mialem wypadek i jakos nikt z tego powodu nie plakal )

Nie wiem jakie wy tam macie ubezpieczenia , ale jeszcze nigdy nie musialem z wlasnej kieszeni wyciagac szmal aby garaz dokonal naprawy. Moze warto sie zastanowic i przeczytac dokladnie warunki umowy a nie brac te ubezpieczenie co jest najtansze - pozniej nie bedzie placzu .

A do tego co strzelal do tych studentow - to osobiscie bym mu zabral pozwolenie na bron to jedno , a drugie to ze takich debili co za zniszczenie samochodu pozwolaja sobie na rekoczyny to do psychola bym wyslal. W zyciu sa wazniejsze rzeczy na ktorych warto sie skupic , niz samochod , tv czy tez telefon.
Ostatnio zmieniony 30 stycznia 2020, 13:24 przez V@A, łącznie zmieniany 1 raz.
.. cos tam lezy w szafie , pod lozkiem .... jakis karabin , gun ... sam juz nie wiem co ;)

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5896
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

My żyjemy w dzikim kraju, ubezpieczając masz przeważnie prawo tylko płacić, a o resztę się trzeba przeważnie sądzić, tak z minimum 5 lat, bo mediach wciąż nagonka że sądy mają być wolne, a wolniej to już się chyba nie da...
HW 90k, Benjaminek Marauder, SS 10x42 MQ, DOT FFP, BURRIS TIMBERLINE

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9631
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Senio »

V@A

Punk widzenia zależy od ..........

1. Jak masz nowe auto i rozbiją źle. Ubezpieczalnia wypłaci grosze. Wstawisz do ASO zrobią za kosmiczną kasę ale Ci to rybka bo Ty nie płacisz. Ale za dwa trzy lata przyjdzie czas sprzedaży i tłum z miernikami się ustawi. Panie walone z wszystkich stron. Cena - 50%.

2. Szkoda całkowita - na nowe auto musisz dopłacić bo nikt Ci nie da zwrotu całości wartości nowego samochodu. Jak by nie patrzył dokładasz jeśli chcesz mieć to samo.

Jak masz stare sytuacja identyczna w pierwszym przypadku.

W drugim po szkodzie całkowitej dostaniesz wycenę wg. ubezpieczyciela i wrak samochodu, albo zabiorą wrak i dadzą za niego parę drobnych. Żeby kupić takie samo auto musisz sporo dołożyć.

Teraz mając wyjechany złom masz to gdzieś. I tak był złom i tak. Coś pokombinujesz i może nawet będziesz miał nieco lepsze za ta samą kasę.

Natomiast jak masz auto zadbane, robione jeszcze przez inżynierów dla ludzi, to jesteś w czarnej du...e bo nikt Ci już takiego auta nie sprzeda, bo ich już nie ma. Wtedy kupujesz dzisiejszą wydmuszkę, pięć klas niżej pod każdym względem od dawniejszego prawdziwego samochodu.

Żebyś wiedział o czym napisałem. W Polsce, bo tu żyjemy, średni wiek auta w rękach prywatnych to 12-15 lat. Jeśli kupują nowe, to albo firma na flotę i jeździ po 50-100 tysięcy rocznie, albo prywatni kupują najtańszą Dacię w stylu bieda edition za 40.000 z silnikiem od kosiarki. Mało kto idzie do salonu i kładzie 300-400.000 PLN za wypasione auto klasy premium które ma nieco więcej niż manualną klimę i przednie szyby w prądzie jak wspomniana bieda edition od Dacii.

Pytanie retoryczne. Którą opcję wybierasz.....
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1838
Rejestracja: 20 września 2015, 09:48

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Shooter7 »

V@A pisze:Nie raz mi dziecko podbieralo samochod gdy sobie smacznie spalem :wink: i raz

Nie wiem jakie wy tam macie ubezpieczenia , ale jeszcze nigdy nie musialem z wlasnej kieszeni wyciagac szmal aby garaz dokonal naprawy. Moze warto sie zastanowic i przeczytac dokladnie warunki umowy a nie brac te ubezpieczenie co jest najtansze - pozniej nie bedzie placzu .

A do tego co strzelal do tych studentow - to osobiscie bym mu zabral pozwolenie na bron to jedno , a drugie to ze takich debili co za zniszczenie samochodu pozwolaja sobie na rekoczyny to do psychola bym wyslal. W zyciu sa wazniejsze rzeczy na ktorych warto sie skupic , niz samochod , tv czy tez telefon.
Po Gdansku jezdzilem autem majac lat 13. podbieralem kiedy ojciec byl w rejsie, oficjalnie jezdzilem z matka, ta byla bardziej humanitarna, z ojcem zaczalem jezdzic od 14 r. zycia.

Wypadku nie mialem. Moje dziecko nigdy nie wpadlo na ten pomysl abymi podebrac. Od 16,5 jezdzila ze mna kiedy chciala i gdzie chciala. wypadku nie bylo.

Inny aspekt to, ze mialem dwa auta, gdy ktores nie bylo na chodzie bralem Auto zony a ona dostawala Auto zastepcze. Czasy sie zmienily, zona ma swoje, ja mam swoje, dziecko ma swoje.

Jezeli Ty potrzebujesz Auto aby dojechac do prycy i zprycy, te tez inna bajka. Moje Auto na siebie zarabia a ja spedzam w nim lwia czesc zycia - i nie nie moge wziasc innego auta, i zmuszony jestem miec Auto specjalne.

Co do ubezpieczenia, to nie jest najtansze a dokladnie odwrotnie. Ze wzgleduna specyficzny zawod place najwyzsza stawke jaka. Owszem moge wziasc na poczet, ale w przypadku zmiany roku jestem kwalifikowany o kilka stopni wyzej czyli podwyzka skladek ubezpieczeniowych idzie w zwyz jak kakieta w Kosmos.

Wierz lub nie ale warunki umowy znam dobrze, tyle, ze zadne ubezpieczenie mnie nie przyjmie, jest jedno jedyne z ktorego musze korzystac ! Czy chce, czy nie chce !

Za wandalizm gdybym mogl, to upyerdylil bym w zaleznosci czym bylo niszczone, bez wzgledu czyrece czy nogi. I nie chodzi tu o Auto tylko generalnie o niszczenie cudzego mienia.

Fajnie, ze jestes Taki wyluzowany ale gdy faktycznie przydazy Ci sie cos wiekszego, to wtedy chcialebym z Toba podyskutowac.

P.S. Auto zastepcze kosztuje na tydzien 7,500 pln'ow :)

pozdrawiam

:wink:


p.S.

Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1838
Rejestracja: 20 września 2015, 09:48

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Shooter7 »

JJKILLER pisze: ...przestaniesz pisac takie bzdury, bo to co napisales, ze jak cos sie stanie to dostaniesz nowy ….. tam jest tak samo jak u nas, kantuja i kombinuja jak moga zeby zebrac jak najwiecej, a wyplacac jak naj mniej. Wiec daruj sobie ze ubezpieczyciel da Ci nowe auto, w zamian za zniszczone kilku (nasto) letnie.
Podejrzewam, ze kolega mial na mysli, ze dostanie nie tyle nowe tyylko nowe uzywane.

A ubezpieczenia dzialaja na calym swiecie tak samo, dymaja wszystkich bez wazeliny

:wink:

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - EAST COAST

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

@ JJKiller

http://www.chad.ca/en/consumers/insurin ... -insurance

http://www.chad.ca/fr/consommateurs/bie ... mplacement

Masz i poczytaj sobie , a pozniej pogadamy .
Jak kupujesz nowy samochod to warto zaplacic wiecej za ubezpieczenie i miec `` valeur-a-neuf`` przez kilka lat , a ze staruszkiem zrobisz jak uwazasz czy wezmiesz ubezpieczenie w jedna czy w obie strony.
Nikt nie neguje ze ubezpieczalnie chca zarobic , ale tez ludzie chca jak najmniej placic za ubezpieczenia ( biora wysoka francyze ) a pozniej placza ze musza doplacac po wypadku lub ze nie warto im tego naprawiac bo i tak pierwsze 500$ czy 1000$ musza placic ze swojej kieszeni - a to tylko dlatego ze oplata ubezpieczeniowa na rok kosztowala ich 300$ mniej. Wiec kazdy robi jak uwaza . Nie raz rozwalilem samochody ( jeden nawet skasowalem ) i jakos nigdy nie mialem problemu.
pozdro

@shooter7

ja nie pracuje z samochodem ( potrzebuje tylko dom-biuro-zakupy ) wiec calkiem mozliwe ze mam wiekszy wybor ubezpieczen niz w twoim przypadku , a co do wandalizmu - to niestety nic na to nie poradzimy ( bylo - jest - i bedzie ) wiec jedyne co nam zostalo to brac lepsze ubezpieczenia ( zeby nie bylo ze pracuje jako agent ubezpieczeniowy - bo w zupelnie innej branzy jestem ) i byc przygotowanym ze w razie zaistnialej potrzeby mamy jeden problem mniej na glowie i mozemy sie skupic na wazniejszych rzeczach.
Jak bylem mlody tez bylem narwany , ale ze jestem juz prawie przed emerytura tak wiec moje podejscie jest bardziej luz-blues .
pozdro
.. cos tam lezy w szafie , pod lozkiem .... jakis karabin , gun ... sam juz nie wiem co ;)

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - EAST COAST

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

Masz racje w 100% - nasze realia sa najwidoczniej inne od tych co sa w Polsce , ale dziwi mnie to bo przeciez takie firmy jak Allstate , Aviva sa na calym swiecie to powinny miec taki sam ( lub podobny ) zakres ofert ubezpieczeniowych .
Rowniez z mojej strony ( zadna zlosc , czy tez klotnia ) wymieniaamy nasze doswiadczenia zyciowe i czasami wychodzi jak wychodzi ;)

Napewno adnikauto ma rowniez inne doswiadczenia bo mieszka w stanach , ale ja osobiscie gdy wynajmuje u jankesow samochod na lotnisku to zawsze biore w formie `walk-away` - wiem ze mnie to drozej kosztuje , ale wole nie miec problemow po wypadku czy tez potraceniu kogos.

Kiedys potracilem czlowieka w Montrealu ( przechodzil sobie srodkiem jezdni i wpakowal mi sie na maske - ale jechalem wolno - wiec nic mu sie nie stalo ) - karetka przyjechala , copsy rowniez i jedyne co mi policjant powiedzial ze moze mi wypisac potwierdzenie do reklamacji za uszkodzona maske do 1000$ i nic wiecej .
Chyba mam gdzies jeszcze ten raport wiec jak go znajde to podrzuce - a zeby bylo weselej w tej calej sytuacji - czlowiek ktorego potracilem tez byl polakiem .

pozdro

p.s. mowisz : co krak to obyczaj , ja bym powiedzial co prowincja/stan to obyczaj . Niby Kanada od oceanu do oceanu , sluzba medyczna/szpitalna darmowa , ale jak sobie cos zrobie w innej prowincja to moja karta medyczna nie kryje i zaczyna sie cyrk … i wyscig z czasem za zwrotem kosztow pobytu w szpitalu.
.. cos tam lezy w szafie , pod lozkiem .... jakis karabin , gun ... sam juz nie wiem co ;)

Awatar użytkownika
PawelW
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7543
Rejestracja: 26 lutego 2006, 11:40
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: PawelW »

Jako nowy fan diesla. Mam takie pytanie. Leję do golfa 1.9 TDI, lepszą ropę, verve lub dynamic, zależy od stacji. Auto chodzi ciszej i jakby mniej twardo. Pytanie, czy mi się wydaje, czy może tak być. Samochód pali, tyle samo, nie zauważyłem wzrostu mocy. Ale uważam, że silnik dużo przyjemniej chodzi. Ciekawi mnie, czy to możliwe.
Żaden 'efekt placebo'. Tak sie składa, że moi klienci są pracownikami Shell Polska. Te paliwa mają dodatki. To podobny efekt do lania oleju dwutaktów T2 do diesla. W jednych silnikach jest zmiana w innych nie. Od roku jeżdżę wyłącznie na 'droższym' dieslu i widze różnicę. Nie tylko w rachunkach.
Daystate MK3 + VORTEX Viper PST
----------------------------------------
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie, zapytaj, czy mógłby tego nie robić

Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1838
Rejestracja: 20 września 2015, 09:48

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Shooter7 »

V@A pisze: @shooter7
ja nie pracuje z samochodem ( potrzebuje tylko dom-biuro-zakupy ) wiec calkiem mozliwe ze mam wiekszy wybor ubezpieczen niz w twoim przypadku ,..... jedyne co nam zostalo to brac lepsze ubezpieczeniai byc przygotowanym ze w razie zaistnialej potrzeby mamy jeden problem mniej na glowie i mozemy sie skupic na wazniejszych rzeczach.
Widzisz, Problem w tym, ze zadne ubezpieczenie nie przyjmie mnie do siebie, bo mam najwyzsza Gruppe ryzyka, za ktore place harachw najwyzszych stawkach. I niema takiej opcji abym sie inaczej czy lepiej ubezpieczyl. Tak wiec wierz lub nie ale niemam jakiejkolwiek opcji aby czy to polepszyc, czy to przyspieszyc mimo, ze do kazdej sprawy biore adwokata na dziendobry, bo niemam ani czasu ani ochoty bujac sie z tym samemu.

Taki lajf.

:wink:

Awatar użytkownika
Michaus
Moderator
Moderator
Posty: 1554
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:04
Lokalizacja: Pabianice

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Michaus »

To taka swego rodzaju hybryda... ;laughing:
Mnie też się ten obrazek spodobał, dlatego dwa dni temu wrzuciłem go w wątku "Eko". :one:
"Pijcie piwo! Picie piwa zapobiega rozlaniu się piwa na laptopa!"

Łódzka Grupa Strzelecka >>ORZEŁ<<

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5896
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

Ponoć właśnie po to powstała Tesla Truck - co by można było generator w dieslu na pakę wrzucić.....
HW 90k, Benjaminek Marauder, SS 10x42 MQ, DOT FFP, BURRIS TIMBERLINE

jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3157
Rejestracja: 09 marca 2007, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: jurek40b »

W 1999 roku, kupiłem Nubire z salonu, wersja pierwsza, 1,6 za jedyne 41 000 zł. Na raty. Po 3 tygodniach, czołówka z ciężarówką. Auto szrot, ja na szczęście bez szwanku. AC dostałem, na 100 % ceny auta. Po wypłacie kupiłem, drugą. Później miałem kilka stłuczek z sarnami. AC, wyplacało na naprawę. Ale po pierwszej sprawie jak serwis skasował, jakby robili całe auto. Olałem i brałem na kosztorys. I tu dopiero było ok. Ale po 3 szkodzie z sarnami w jednym roku, zniknęły mi wszystkie zniżki i już nie kupowałem AC. Ubezpieczenie to złodzieje i zmuszają do kombinacji, inaczej zrobią z ciebie jelenia. Ciekawe czy w cywilizowanych krajach szkoda całkowita wygląda jak u nas?
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.

Awatar użytkownika
Aligatius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 23 czerwca 2012, 21:41
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Aligatius »

jurek40b pisze:Pytanie, czy mi się wydaje, czy może tak być. Samochód pali, tyle samo, nie zauważyłem wzrostu mocy. Ale uważam, że silnik dużo przyjemniej chodzi.
Wzrostu mocy też nie zauważyłem (1.8 tdci 115 KM) ale za każdym razem spada zużycie. Aktualnie spadło z 5,6 na 5,4 przy codziennym pokonywaniu tej samej trasy w podobnych warunkach pogodowych.
AT44 10 LW; Beretta 92FS

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Pozatematyczny”