Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy WBP, Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9613
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Senio » 2017-07-16, 23:01

MaciekSz pisze:Tak, te pontiaki były kochane. Bardzo wygodne, buda z kompozytów, niewysilone v6 pod maską. Niestety to już raczej zabytek.


Jeżeli auto jest dobre to może na to inaczej spojrzeć :idea: . To nie jest VW czy inny Mercedes który z modelu na model się drastycznie zmienia. Te VAN-y jakie były 20 lat temu takie są i teraz. Prawie się nie zmieniły. Ten dziobak Trans Sport powiem szczerze że wygląda świeżo jak na tego typu auto nawet dzisiaj jak dla mnie. Nieco ponadczasowy im wyszedł. A że tani jest, może warto by coś takiego kupić za te 4-5 tysięcy, najlepiej bez gazu bo wtedy szansa na mniejszy przebieg, włożyć powiedzmy trochę grosza, doprowadzić do fajnego stanu, wrzucić LPG i latać kolejną dekadę ?.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


orex
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: 2012-08-23, 13:28
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: orex » 2017-07-17, 08:06

Wczoraj udało mi się zrobić 50 km. Pogoda była ładna, wiaterek praktycznie zerowy. Temperatura 22 st, ale słonko więc nie było upału. Krótko mówiąc idealne warunki do jazdy rowerem :)


orex
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: 2012-08-23, 13:28
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: orex » 2017-07-17, 08:11

Ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na auta marki KIA... A to ze względu na to, że te salonowe mają w pakiecie 7letnią gwarancję. Poza tym przypominam sobie, że w jednej z poprzednich prac mieliśmy Cee'd i wprawdzie w diesel ale tyle km co się nim robiło i w zasadzie auto bez zastrzeżeń. Wiadomo klocki, wymiana płynów i te sprawy - wszystko na bieżąco się robiło, ale nie zawodził... Ktoś ma? Może potwierdzić?

Przeglądałem ostatnio na http://www.landcar.pl/?page=outlet w komisie, poleasingowe, czy pozostawione w rozliczeniu. I tak byłby to zakup na fv. Co powiecie?


jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3111
Rejestracja: 2007-03-09, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: jurek40b » 2017-07-17, 08:45

KOlego orex, ta 7 letnia gwarancja, to taki trochę myk marketingowy. Masz tam tyle obowiązków i wyłączę,że za dużo nie daje. Do 100 tys km, jest ok, a potem, to reklama. Np,żeby mieć pełną gwarancję na blachę. Musisz zaliczać wszystkie przeglądy serwisowe w autoryzowanym serwisie. Policz koszty takich przeglądów. Po tych 7 latach, to sobie auto,za nie kupisz :)
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4507
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: MaciekSz » 2017-07-17, 09:44

Ja w 7 lat robię średnio 70-80 tys.
Maciek
.62 i .69


Awatar użytkownika
Michaus
Moderator
Moderator
Posty: 1429
Rejestracja: 2010-05-20, 14:04
Lokalizacja: Pabianice
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Michaus » 2017-07-17, 09:49

Rozmawiałem ostatnio z facetem, któremu w dwuletniej Kii "wstało" poszycie deski rozdzielczej w okolicach nawiewu na szybę.
Wygląda okropnie, sterczy, gąbkę widać...
Pojechał do ASO zrealizować tę siedmioletnią gwarancję, a oni mu powiedzieli, że olej zmieniał gdzie indziej, więc gwarancji nie ma i będzie go to kosztowało 2000,-PLN + robocizna.
Żeby było ciekawiej, to Koreańczycy wymyślili jeszcze, żeby bak od środka pomalować. W zasadzie nie byłoby problemu, gdyby to cholerstwo nie rozpuszczało się od oleju napędowego, bo oblepia smok pompy paliwa.
Pewnie jakbym z nim dłużej porozmawiał, to bym się dowiedział innych rewelacji na temat tych aut, ale musiałem się zbierać.
"Pijcie piwo! Picie piwa zapobiega rozlaniu się piwa na laptopa!"

Łódzka Grupa Strzelecka >>ORZEŁ<<


jurek40b
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3111
Rejestracja: 2007-03-09, 20:24
Lokalizacja: Otmuchów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: jurek40b » 2017-07-17, 10:00

Jedyna prawdziwa gwarancja, to była na Daewoo. Kupiłem Nubirę
- wymieniano mi za darmo klocki hamulcowe
- tłumik
- zawieszenie, do 100 tys km
Wszystko co się psuło do 30 tys, wymieniano bez dyskusji. Powyżej 30 tys km, nie wymieniano już klocków i tłumika. Robiłem 100 tys km w 1,5 roku, kompletnie darmowy serwis mechaniczny. Książka serwisowa zapisana.A najciekawsze było po gwarancji, autko przestało się psuć :) Od przeglądu do przeglądu, praktycznie nic. Dopiero po 300-350 tys km, zaczęło się psuć. Tzn, przejechałem ponad 700 tys km i tylko raz stanęła w drodze, po 500 tys km, urwała się pół oś . Stałem na podjeździe i coś stuknęło i nie chciał jechać w przód :) 300m od zjazdu z autostrady :)
Kruszynka na sterydach jest ok.Marksman też daje radę.


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9613
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Senio » 2017-07-17, 10:19

Michaus pisze:Żeby było ciekawiej, to Koreańczycy wymyślili jeszcze, żeby bak od środka pomalować. W zasadzie nie byłoby problemu, gdyby to cholerstwo nie rozpuszczało się od oleju napędowego, bo oblepia smok pompy paliwa.


To jeszcze pół biedy. Pompa paliwa padnie to wyczyścisz albo wymienisz. Jak szukałem jakiejś terenówki brałem mocno pod uwagę Pajero. Tylko że pierwsza i druga generacja to mocno zmęczone korozja sztuki. Korozja je toczy i mega ciężko coś jeszcze znaleźć. Patrzyłem więc za trzecią generacją. W zasadzie tylko za dieslem. No i poczytałem co Japończycy zrobili za gniota. Pomalowali zbiorniki farbą która się odrywa i w silniku 3.2 DiD robi spustoszenie z pompą wtryskową. Koszt regeneracji pompy kosmiczny. Ludzie spawają zbiorniki ze stali kwasoodpornej sami bo na oryginalnym kwestia uwalenia pompy to kwestia czasu. Problem nie dotyczy sztuki czy dwóch, tylko jest masowe padanie pomp w Pajero III 3.2 DiD. Po tym zrezygnowałem z Pajero bo stwierdziłem że nie warto w to brnąć. Jedynka - dwójka rdza, trójka wielkie ryzyko dużych problemów i kosztów. GW z silnikiem Mazdy trzy lata bez awarii. Auto ma już 17 lat. Za rok osiemnastkę jej wyprawię bo nie zamierzam się pozbywać :). Nie widzę alternatywy.
Ostatnio zmieniony 2017-07-17, 10:35 przez Senio, łącznie zmieniany 1 raz.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4507
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: MaciekSz » 2017-07-17, 11:09

Michaus pisze:Żeby było ciekawiej, to Koreańczycy wymyślili jeszcze, żeby bak od środka pomalować. W zasadzie nie byłoby problemu, gdyby to cholerstwo nie rozpuszczało się od oleju napędowego, bo oblepia smok pompy paliwa.
Pewnie jakbym z nim dłużej porozmawiał, to bym się dowiedział innych rewelacji na temat tych aut, ale musiałem się zbierać.


Niestety potwierdzam, w Kii Sportage przerabiałem właśnie płukanie baku, a za parę dni będę wymieniał napęd pompy. To raczej nie farba, tylko jakaś powłoka, ale jeden pies - łuszczy się.
Dla kontrastu mam znajomego z 9-letnią Kią Soul. Od momentu zakupu nie miał nawet najdrobniejszej usterki, tylko wymiany eksploatacyjne.

Jeśli chodzi o jakość wykończenia, to w moim sportage'u po 12 latach jest OK. Wszystko się trzyma, nie skrzypi przesadnie...
Ostatnio zmieniony 2017-07-17, 11:33 przez MaciekSz, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciek

.62 i .69


Awatar użytkownika
adnikauto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1158
Rejestracja: 2013-08-20, 19:26
Lokalizacja: Wschodnie Wybrzeze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: adnikauto » 2017-07-17, 13:03

Kurka wodna.... :shock: straszycie odpadajacymi farbami w zbiorniku paliwowym, czyszczeniem pomp paliwowych..
do tego Senio pisze, ze bedzie wyprawial "osiemnastke" swojej GVI... gdy ja stwierdzam, ze sie chce jej pozbyc... ehhhh... ;laughing:

Z uporem maniaka wzieliscie sie za dolowanie czlowieka od samego rana... :one:

Jakbym przeczul dzisiejsza dyskusje na Forum bo wczoraj /Niedziela/ wybralem sie do salonu Tesli w Greenwich, CT.
Jako, ze wraz ze zmiana klienta - zmienilem otoczenie- wiec teraz "szlifuje bruk" w najbogatszym miescie/miasteczku w Stanach czyli Greenwich, CT.


Juz mi wpadl w oko salon z uzywanymi Ferrari, Lambo, Bentlejami i Rollsami... ale to zostawie na pozniej... poki co Tesla....

1. Na odpadajaca farbe w zbiorniku paliwa- Tesla
2. Na wieksze/mniejsze ceny benzyny- Tesla
3. Na problemy z odsprzedaza- Tesla

Teraz ja Was powkurzam :) ... Tesla, Tesla, Tesla... ;laughing: :) :one:

Konkrety:

Model 3- kolejka zapisanych siega prawie konca 2018 roku- pierwsze modele wlasnie wyjezdzaja do Klientow... jesli Tesla 3 to fajnie by bylo miec wersje AWD i takaz bedzie a jakze... jaki to problem dodac drugi silnik elektryczny na przedna os... :one: ale najpierw wersja "podstawowa" dla amerykanskiego Kowalskiego/Smith'a.

Jest/bylaby to jedyna wersja na ktora byloby mnie ewentualnie stac ale nie sadze bym tak dlugo mogl czekac gdyz GVI daje mi sie we znaki "mentalnie".... jak to Senio wczesniej pisal "wolek roboczy".... a moze raczej "woz drabiniasty" - wedle dzisiejszych wzorcow wyposazenia w systemy "asystenta kierowcy"... ma tylko- kierowce - bez asystenta ;laughing: :)

Wracajac do tematu, zdjecia:
/albo pod slonce, albo telefon nie zdazyl zlapac "ostrosci", ehhh../

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek


OK, wracajac do terazniejszosci... przyjrzalem sie w koncu lepiej temu czym jezdze sluzbowo... nie wiedziec czemu kolatalo mi sie w glowie, ze to V70... ;laughing: ... nie, nie robie jaj... ale oprocz S60 Turbo nie mialem za duzo z Volvo do czynienia a kombi wszystkie wygladaja "tak samo"... :one:

No wiec Kolego Michaus - na pewno nie jest to "Polestar" - niebieskiego kwadracika "ni mo"! :(
... ale ilez "asystentow kierowcy"... olaboga, :roll: ... cale tlumy... :!:

Z punktu widzenia kierowcy najbardziej cenie te, ktore bezposrednio podnosza /moj/ komfort jazdy, czyli: przeciwmgielne swiatla, ogrzewane fotele, ogrzewana kiera, dobre audio HK /Harman- Kardon/, cup-holders- reszta mila acz niekonieczna np. 2 turbo i 300 KM... stopa mi drgnela i auto wystrzelilo jak narowisty kon... w mojej "robocie" "drganie" stopy nie ma prawa miec miejsca... :583:

Fajnie tak sobie siedziec i "pstrykac" komputerem w aucie... ale to zdecydowanie nie jest auto dla goscia zyjacego od czeku do czeku... :109: - auto jest na 3-letnim leasie, ktory konczy sie niebawem /koniec roku/... to lubie najbardziej... nowe auto i nowy zapach "nowosci" ciekawe co tym razem wymysli Klient... :?:

Dosyc nawijania, zdjecia:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek


Nastepnym razem bedzie o "egzotycznych" autach, ktore widzimy zwykle jak przemykaja gdzies na drodze ale na to potrzebuje wiecej czasu i lepszy aparat... :wink:
"Żyj tak, jakby dziś był ostatni dzień Twojego życia..." Obrazek


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4507
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: MaciekSz » 2017-07-17, 13:59

Jaki zasięg ma T3 zimą, kiedy na zewnątrz jest mróz i trzeba ogrzewać wnętrze, odmrażać szybę i lusterka?
Maciek

.62 i .69


Awatar użytkownika
Michaus
Moderator
Moderator
Posty: 1429
Rejestracja: 2010-05-20, 14:04
Lokalizacja: Pabianice
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Michaus » 2017-07-17, 14:01

Tutaj trochę o Polestar w tym modelu: http://www.swedespeed.com/artman2/publi ... _Tune.html
Jeśli komuś mało, to zawsze jest Rica: Stage 1 - 330HP / 495Nm, Stage 2 - 350HP / 576Nm.
Polestar ma jednak tę zaletę, że jako fabryczny tuner podnosi moc, "nie psując" gwarancji.

Generalnie silnik ma potencjał, bo wypuszczali fabryczną wersję S60 Polestar T1, która koników miała 500.
"Pijcie piwo! Picie piwa zapobiega rozlaniu się piwa na laptopa!"

Łódzka Grupa Strzelecka >>ORZEŁ<<


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9613
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Senio » 2017-07-17, 14:10

adnikauto pisze:do tego Senio pisze, ze bedzie wyprawial "osiemnastke" swojej GVI... gdy ja stwierdzam, ze sie chce jej pozbyc... ehhhh... ;laughing:

GVI daje mi sie we znaki "mentalnie".... jak to Senio wczesniej pisal "wolek roboczy".... a


Dużo racji w tym jest. Fakt jest natomiast taki, że jeśli masz i używasz tylko GW cały czas 4 pory roku i wszędzie, to też bym się z tym mocno źle czuł.

Zależy wszystko od przeznaczenia i od potrzeb. W wiele miejsc nie wjadę osobówką tam gdzie GW wjeżdża na luzie. W 100% tras gdzie jadę osobówką nie chciał bym jechać GW. To jest dobre auto i spełnia swoje zadanie, ale do celów w jakim zostało stworzone. Nie może służyć jako uniwersalne całoroczne auto, bo takim nie jest i nigdy nie będzie. Jeśli miał bym jeździć cały rok GW, to bym ja sprzedał i kupił coś mniej spartańskiego. Siedzi się w niej trochę dziwnie. Fotele jak na taborety. Zero trzymania bocznego jakiegokolwiek. Moja klimy nie ma. 87 koni to jest na dzisiejsze warunku drogowe często za mało. Owszem i tak mnie wszyscy wyprzedzają a nie odwrotnie, ale czasami trzeba szybciej ruszyć czy się rozpędzić, a nie ma za bardzo czym. Ale…. Jeśli już zjedzie z asfaltu i wykorzystana jest zgodnie z przeznaczeniem, wszystkie mega wypierdziane fury robią się bardzo malutkie. Wjedzie i przejedzie praktycznie wszędzie i do tego sama wyjedzie. Nie mam na myśli błota do podłogi i topienia typu offroad, ale normalnego niedostępnego dla osobówki czy nawet SUV-a terenu Do tego nie szkoda mi że gałązki porysują czy inne takie. Jak się zakopię co też się zdarza ma 4x4. Jak mało to reduktor. Nie było jeszcze sytuacji żebym po ciągnik musiał zasuwać. A na rybki czasami dojeżdżam w miejsca gdzie osobówki mogą pomarzyć jedynie. I wtedy jest dopiero cisza i spokój :) . Zimą też jest niezastąpiona. Nie odśnieżam godzinę łopatą zanim się do miasta wydostanę. Włączam 4x4 i ogień. Jeszcze nie było sytuacji że nie wyjechałem mimo że do połowy kół była zasypana. A jak przychodzi wiosna, lato to GW stoi i kwitnie. Za to co pół roku mam nowe auto i tak jest OK. bo się nie nudzi. Wiosną jak wsiadam w osobówkę to czuję się jak bym sobie nowe auto kupił – dosłownie. Wszystko ma swoje wady i zalety. Uniwersalny jako jedno auto wydaje się dla mnie SUV. Ale jakoś w tym kierunku mnie nie ciągnie bo ani to osobówka, ani terenówka. W/g przysłowia co jest do wszystkiego to jest do niczego.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4507
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: MaciekSz » 2017-07-17, 16:15

Trzeba było brać benzynową Vitarę ;) Chleje co prawda sporo, ale ma te sto koni z hakiem i jedzie trochę żwawiej.
Maciek

.62 i .69


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9613
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Postautor: Senio » 2017-07-17, 16:46

W pole koni jest dosyć + reduktor w zapasie, a w mieście powoli wszędzie zajedzie. Najwyżej przepuszczam więcej samochodów jak wiem że nie dam rady się wcisnąć. To nie jest tak że nie jedzie. Ale demonem sprintu to nie jest.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________



Wróć do „Pozatematyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość