Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Moderator: Moderatorzy WBP

Dex Al
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 28
Rejestracja: 2017-03-13, 18:49
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Dex Al » 2019-02-04, 18:55

Na pewno nie kupuj broni... nowej. Jest masa ogłoszeń ze sprzedażą broni prawie że nowych, a jednak parę stów taniej. To właśnie Ci którzy też kupili oczami i pod wpływem chwili, a później sprzedają. Sam tak zrobiłem i prawie wszystko co kupiłem na początku to już sprzedałem (oczywiście ze stratą) :-D Załóż że dopiero po roku, może dwóch będziesz wiedział co dokładnie chcesz. Jak już się lekko ostrzelasz, pomacasz trochę krótkiej i długiej. Kupując używane, ale w dobrym stanie nie stracisz za wiele przy odsprzedaży. I nie kupuj badziewia bo ani to odsprzedać żeby się nie wstydzić, ani użytkować


Murena
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 2017-11-23, 08:44
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Murena » 2019-02-04, 19:37

Niedawno byłem w tym samym miejscu co ty więc może mój wywód się Tobie przyda.
Wprawdzie posiadałem już 3 jednostki broni myśliwskiej ale nowa przygoda wymaga nowych zabawek.
Przeczytałem setki stron tego forum i obejrzałem dziesiątki filmów na YT.
Moje wybory ewoluowały.
PISTOLET
Najpierw był Glock ale szybko się wyleczylem, później Shadow 2 lecz cena i waga tego pistoletu skutecznie mnie zniechęciły. Kupiłem CZ P-09 FDE i jestem bardzo z niego zadowolony. Tak jak pisał wcześniej KudrigY jeśli masz małe dłonie weź P-07 Jesli będziesz chciał nosić to 07 będzie lepszy.
KARABIN
Od samego początku wybór padł na platformę AR z lufą 16"
Na początku chciałem kupić Mossberg MMR ale postrzelalem i wg. mnie zbyt wiele należałoby w nim wymienić (kolba, spust i tłumik płomienia zastąpić kompensatorem).
Później był Savage Recon - jak dla mnie szału nie robi (trochę klekocze, przyrządy celownicze do wymiany brak kompensatora) a cena nie mała.
Następnie chciałem sobie sprawić Aero Precision - po prostu mi się podobał ale opinie też ma dobre. Niestety cena ok 5700 to sporo i u "drugiej połówki" wywołało to sprzeciw
Kupiłem Rugera 556 MPR z lufą 18" (!) i.... nie chcę nic innego.
Nic w nim nie klekocze, świetnie spasowany, kompensatora w standardzie, spust całkiem niezły (po polerce będzie dla mnie wystarczający) i długi system gazowy a wszystko to w cenie sporo poniżej 5 tys.
Taki zestaw zakupisz za zakładany budżet.
Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
Ruger 556 MPR, Remington 700 VTR, Marlin 336 W 30-30, CZ P-09 FDE


Bicek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: 2019-02-04, 15:54
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Bicek » 2019-02-05, 06:22

Dziekuje kolegom za dobre rady :-D
Jakosc bedzie z 4fun'em. Ciekawa sugestia z 22rl.
Czas przemyslec wszystko, najlepiej na strzelnicy :wink:


KrisSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 256
Rejestracja: 2016-03-24, 14:24
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: KrisSz » 2019-02-05, 10:35

IMHO najpierw zastanów się jakie konkurencje chcesz strzelać biorąc pod uwagę swój czas, budżet, zainteresowanie określoną dyscypliną strzelecką i predyspozycje fizyczne a potem kupuj.

Przykłady dlaczego:

Czas - z pistoletu jest gdzie strzelać. Można pojechać na 1h i wrócić. Nie jest to wycieczka na koniec świata i zapakujesz się w niedużą torbę. Wycieczka na postrzelanie z karabinu na 300m to już dłuższa zabawa, osie do strzelania 100m+ nieczęsto występują w centrum miasta i będziesz miał długi pokrowiec z "wędką" maty, amunicję, etc. duża część dnia w plecy. Jeżeli będziesz chciał bawić się w dynamikę, to ze względu na koszty i/lub chęć dobrania amunicji do własnych potrzeb skończy się na elaboracji - a to poza kosztami to czas na czyszczenie łusek, elaboracje, wycieczki po proch, spłonki, ustawianie sprzętu, testy na chrono żeby nie podcierać się łokciem, etc.

Budżet - to nie tylko zakup broni. Jeżeli strzelasz dynamikę to przy pistolecie ok 1000 szt 9mm (licząc 0,73 gr za szt to 730 PLN w miesiącu) po 3 miesiącach wystrzelasz wartość pistoletu. Dolicz koszt stzrelnicy, tarcze, zaklejki etc. Teraz pojedź na zawody 3gun i okaże się że amunicja do strzelby, karabinu 5,56 i pistoletu plus wpisowe to parę stów. etc

Zainteresowanie określoną dyscypliną - pojedź na parę zawodów jeżeli interesuje Cię rywalizacja i zobacz z czego strzelają zwycięzcy. Broń kultowa i cool jest fajna ale może okazać się że w rywalizacji sportowej np platforma AR wygrywa z innymi bo obsługa jest szybsza i nie tracisz cennych sekund "manual" jest szybszy i bardziej ergonomiczny (zmiana magazynków, szybsze przeładowanie, lepsze sportowe spusty). Poza tym zanim weźmiesz się za dynamikę albo Strzelanie długodystansowe warto jest uzyskać podstawowe umiejętności strzeleckie. I tu trening nawet w konkurencji PSP30 lub karabinu sporotowego z mechanicznymi przyrządami z kalibru 22LR pozwala takie podstawowe umiejętności wyrobić (i koszt naboju 22LR to 2-3 mniej niż nabój 9x19 mm lub 5 razy mniej niż do karabinu 5,56 - można wytrzelać więcej amunicji i nauczyć się podstaw: postawa, praca na spuście, zgrywanie przyrządów). Nie musisz też kupować na początek Pardigniego za 9 tys pln. Stary Walther GSP za 2-3 tys albo rewolwer Alfa project ze sportową rękojeścią za 2,5 tys lub karabin Vostok na początek też będzie dobry. Chyba że cię stać - wtedy "sky is the limit"

Predyspozycje fizyczne - poza ogólną sprawnością ważne jest również "jaki duży lub mały" jesteś, jakie masz dłonie i wzrok. Wymarzony pistolet może okazać się niewygodny w trzymaniu (co można w pewnym zakresie regulować np okładzinami) albo ma "zły kąt" rękojeści, nie widzisz przyrządów a światłowodowej muszki do tego modelu nie ma albo masz długie ręce a kolba stała AK jest za krótka i skład jest do kitu. Postrzelaj z broni klubowej lub znajomych, zobacz która najlepiej "leży" zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję o zakupie - chyba że kupisz a potem będziesz podwajał ich wartość przez rozbudowy albo sprzedasz bo Ci "nie leży".

Reasumując : kup sobie na początek coś w 22LR do tarczy a za 6 miesięcy będziesz wiedział co kupić.

Oczywiście moge się mylić ;-)


Niemowa
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 2019-01-02, 21:34
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Niemowa » 2019-02-05, 10:44

Najpierw trzeba się nastrzelać z broni klubowej, kolegów, etc., żeby sobie wyrobić zdanie na temat "wiem, czego nie chcę". To tak jak z zakupem pierwszego motocykla - warto się najeździć demówkami, żeby sprawdzić na sobie, jak nie wydać pieniędzy.

W moim przypadku pierwszym pistoletem jest używana CZ75 za 2000 zł, w doskonałym stanie - trafiła się przez przypadek, bo ktoś chciał na szybko zwolnić promesę i kapitał przesiadając się na USP.
Pierwszą strzelbą moją jest Hatsan za 980 zł - nowy, ze sklepu, nieśmigany. Najpierw trzeba się nauczyć strzelać, a później śnić o Benelli.
Kałacha nanosiłem się w wojsku, regularnie pełniąc służbę wartowniczą, konwojowa, dyżurną. Z uwagi na profil jednostki mieliśmy strzelnicę raz w tygodniu (!), bo w tamtych czasach pobór nawet czołgami jeździł, o konwojach nie wspominając.
Z tego powodu pierwszym moim karabinkiem jest AR Smith&Wesson MP-15. Zawsze to coś nowszego i podatniejszego na modyfikacje. Jednak sentyment do AK spowodował, że z czasem dokupiłem frezowanego bułgara :)

Jeśli kolegę ominęło noszenie kalacha w wojsku, to nie będzie złym pomysłem kupienie taniego ale z państwowej fabryki karabinka AK. Tłoczony czy frezowany, to realnie bez różnicy.
Nowy czy używany, to kwestia budżetu - trzeba sprawdzić skupienie danej sztuki na strzelnicy, najlepiej z pomocą kogoś, kto umie strzelać i będzie można ocenić skupienie danej sztuki, co zdeterminuje decyzję o zakupie.

Powodzenia!


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: GreenHeart » 2019-02-05, 13:52

Pamiętaj że broń to tyko narzędzie a nie cel sam w sobie. Zastanów się co chcesz osiągnąć dzierżąc broń i dopasuj swój trening do osiągnięcia tego celu. Potem policz ilość tych treningów i ilość amunicji, zużycie broni, serwis, konserwacja, logistyka, dostępność strzelnic. Na samym końcu kup broń. Jak zaczniesz od du** strony a widzę że kusi cie w tym kierunku to będziesz jak Janusz motocyklista który najpierw kupuje motocykl, bo taki mu się podoba (najczęściej R1 albo CBR 1100), potem uczy się nim jeździć, następnie kupuje ciuchy i lepszy kask. Liczyłeś budżet na broń a za co kupisz:
- słuchawki
- torba strzelecka
- odzież
- ochrona oczu
- rękawiczki
- pokrowce na broń
- apteczka z wyposażaniem
- tarcze, taker, zaklejki
- pas strzelecki z kaburą i holsterem na magazynki + dodatkowe magazynki
O wielu innych rzeczach nawet nie wspomnę :)

Jako szermierz broni średniowiecznej bardzo podobają mi się słowa - co prawda wypowiedziane w filmie ale dość głębokie. Dopasuje je na potrzeby broni palnej.
1 stopień- strzelec ma broń w dłoni tak, że człowiek jest bronią a broń człowiekiem.
2 stopień - strzelec ma broń w sercu a puste ręce.
3 stopień - strzelec nie ma broni ani w dłoni ani w sercu


Fokat
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 498
Rejestracja: 2017-11-26, 17:16
Lokalizacja: Małopolska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Fokat » 2019-02-05, 14:05

Do tego doliczmy wynajęcie toru z instruktorem, przynajmniej przez pierwsze parę wizyt, aby ogarnąć prawidłowe nawyki.
Wbrew pozorom wdepnąłeś w trochę kosztowne hobby.
Tak jak Koledzy napisali, zakup broni, to nie jest nawet początek


Niemowa
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 2019-01-02, 21:34
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Niemowa » 2019-02-05, 14:48

Do noszenia wszelkich utensyliów kupiłem plecak na laptopa:
https://www.sferis.pl/plecak-do-laptopa ... gIuW_D_BwE
Mieszczą się dwa pistolety w fabrycznych walizeczkach, paczki z amunicją, ochronniki słuchu, okulary - dwie pary, magazynki do pistoletów i karabinka, narzędzia, apteczka, a nawet pudełko ptasiego mleczka waniliowego :)
Zgodnie z zasadą, żeby się nie rzucać w oczy, plecaki na laptopy robią robotę. Tak samo jak zwykłe nesesery na laptopy, w których doskonale nosi się pistolet i wszystko co potrzebne na strzelnicę gdy wybieramy się z jedną sztuką przy tyłu a drugą w neseserze.
Ostatnio zmieniony 2019-02-05, 14:50 przez Niemowa, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
kuras999
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1434
Rejestracja: 2016-04-20, 13:47
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: kuras999 » 2019-02-05, 15:04

Bez przesady z tą całą filozofią wokoło broniową :)
Te wszystkie gadżety jak np ubranie i rękawiczki na strzelnice można kupić kiedyś lub... wcale. Nie każdy ma potrzebę być uber-tactical-pro-look od pierwszej wizyty na strzelnicy. Wydaje mi się żą każdy ma w domu jakiś plecak, torbę albo siatkę z biedronki. Ochronniki słuchu większość ludzi też jakieś posiada w domu jak i okulary ochronne na takie taktyczne jeszcze przyjdzie czas albo i nie, sam ocenisz.
Ja od ponad 4 lat nie dorobiłem się wielu rzeczy z tej listy niezbędników. Za to mam dużo broni i dużo strzelam.
Co zakupów jeśli nie planujesz posiadania zarówno AR i AK to kup tylko AR. Nad strzelbą też bym nie wydziwiał bo ja i większość mi znanych osób ze strzelby strzela najmniej.
Koledzy powyżej polecają boczny zapłon ja pierwszy boczny zapłon kupiłem chyba jako 4 sztukę broni bo wypadało mieć ale nie strzelam praktycznie z tego kalibru nie bawi mnie to za bardzo. Każdy musi sam ocenić swoje potrzeby.
Jak dla mnie kup to co Ci się podoba, nie po to całymi miesiącami starałeś się o pozwolenie żeby teraz kupić margolina, prawda?
Ostatnio zmieniony 2019-02-05, 15:09 przez kuras999, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1445
Rejestracja: 2015-09-20, 09:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Shooter7 » 2019-02-05, 15:09

Poszedl bym w precyzje

a zaczal os match'owego pistoletu bocznegozaplonu + S&W MP 15 - 22

Za nie wydana kase krzynke amo :)

:wink:


Niemowa
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 2019-01-02, 21:34
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Niemowa » 2019-02-05, 15:25

kuras999 pisze:Bez przesady z tą całą filozofią wokoło broniową :)
Te wszystkie gadżety jak np ubranie i rękawiczki na strzelnice można kupić kiedyś lub... wcale. Nie każdy ma potrzebę być uber-tactical-pro-look od pierwszej wizyty na strzelnicy.

Ależ święta prawda! Mnie się zdarza iść na zawody w garniturze, albo w sztruksach i sweterku :)
Jak ognia unikam chodzenia z bronią w stroju zgodnym z tzw. modą taktyczną (poddającą pod wątpliwość brak kompleksów...).
Owszem, na zajęcia w plenerze obowiązkowo wygodne wysokie buty i mundur polowy (bo się łatwo pierze), ale na ulicy wygląd ma stwarzać wrażenie 200% cywila.
Co do okularów i ochronników słuchu - kupiłem w Juli i sobie chwalę.

Pozdrawiam Kolegę!


Niemowa
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 2019-01-02, 21:34
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Niemowa » 2019-02-05, 15:26

kuras999 pisze:Bez przesady z tą całą filozofią wokoło broniową :)
Te wszystkie gadżety jak np ubranie i rękawiczki na strzelnice można kupić kiedyś lub... wcale. Nie każdy ma potrzebę być uber-tactical-pro-look od pierwszej wizyty na strzelnicy.

Ależ święta prawda! Mnie się zdarza iść na zawody w garniturze, albo w sztruksach i sweterku :)
Jak ognia unikam chodzenia po ulicy z bronią przy sobie, w stroju zgodnym z tzw. modą taktyczną (poddającą pod wątpliwość brak kompleksów...).
Owszem, na zajęcia w plenerze obowiązkowo wygodne wysokie buty i mundur polowy (bo się łatwo pierze), ale na ulicy wygląd ma stwarzać wrażenie 200% cywila.
Co do okularów i ochronników słuchu - kupiłem w Juli i sobie chwalę.

Pozdrawiam Kolegę!


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: GreenHeart » 2019-02-05, 15:45

kuras999 pisze:Bez przesady z tą całą filozofią wokoło broniową :)

Filozofii w tym nie ma, tylko czysta praktyka prowadząca do wytyczonego celu a nie do bezcelowej rekreacji.

kuras999 pisze:Jak dla mnie kup to co Ci się podoba, nie po to całymi miesiącami starałeś się o pozwolenie żeby teraz kupić margolina, prawda?

Jak wyżej, kolega zadał pytanie bo czuje podświadomie że skoro starał się miesiącami to niech to przynosi realne efekty a to co Ty proponujesz to jest syndrom nagrody bez przemyślenia. Nie zgadzam się z takim podejściem i uważam żeby czerpać satysfakcję ze strzelectwa sportowego - no bo chyba o takim rozmawiamy - to jakieś wyniki są gwarantem satysfakcji. Dla funu to można sobie postrzelać z automatu albo egzotycznej broni a bez realnych postępów to każdy znudzi się wcześniej czy później. Rady kolegów przede mną są z troski o nowego członka środowiska żeby nie popełniał głupich błędów zwłaszcza w sytuacji kiedy ma ograniczony budżet. Jak kupi to co mu się podoba to na 100% za 3-5 miesięcy wyląduje to w dziale sprzedaży - ze stratą.

Niemowa pisze:Ależ święta prawda! Mnie się zdarza iść na zawody w garniturze, albo w sztruksach i sweterku :)

Za ubranie rozumiem strój wygodny ale nie taktyczny :). Jednak często okazuje się żeby położyć się na macie w zimie czy podejśc do tarczy w deszczu zwykłe ubranie nie daje rady. Warto o tym pomyśleć.
Niemowa pisze:Co do okularów i ochronników słuchu - kupiłem w Juli i sobie chwalę.

Wzrok ma się jeden, warto jednak kupić coś z certyfikatem. Nie dla szpanu ale dla własnej wygody.

Jak to się mówi strzelać każdy może. Kolega skorzysta z rad albo nie. Gumofilce też są zaj... tak samo jak czapka uszatka i stary Mosin. Ja nie wyposażam się dla kogoś czy dla szpanu ale dla samego siebie bo szanuje swój wzrok i słuch a komfort ze strzelania też musi być. Niestety hobby kosztuje i warto takie wydatki uwzględnić w przyszłym budżecie.


EyraCk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2018-02-13, 03:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: EyraCk » 2019-02-05, 15:47

Spyderco pisze:Jak nie strzelałeś nigdy przedtem to polecam na początek boczny zapłon, dalej nie chce mi się pisać.
Kup cokolwiek co da Ci frajdę.

A da się zrobić pozwolenie na broń nie strzelając nigdy przedtem?


Awatar użytkownika
Garfield
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 720
Rejestracja: 2013-06-27, 00:19
Lokalizacja: W-wa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pierwszy broń - jakość czy ilość?

Postautor: Garfield » 2019-02-05, 16:08

Teoretycznie tak.
"Zły - być może, dobry - a czemu??"
"Kasandrą byłem, jestem i zostanę..... .....obym się mylił."



Wróć do „Broń i amunicja - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: alacak, arkaster, Evito, Jareknr1, larky, m2c, mickel98, Officer_199, Tadeo29 i 10 gości