Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Maska ochronna na strzelnicę krytą

Moderator: Moderatorzy WBP

Jarowit
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 2018-06-06, 19:24
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Jarowit » 2019-01-12, 00:20

A czy ktoś słyszał o kimś kto by zachorował na ołowicę od strzelania.
Nie mówię o trafieniu bezpośrednim.
Pracowałem w zakładzie elektronicznym, na montażu czy uruchomieniu ciągle się coś lutowało.
Przy tz. fali (lutowanie płytek specjalną maszyną) po wielu latach też nikt nie zachorował.
A co roku były specjalne badania, zaraz by wykopali z produkcji jakby cokolwiek wyszło.
Przede wszystkim nie wolno tego jeść. Czyste ręce i płukać usta przed jedzeniem.
Temperatura wrzenia ołowiu to 1 749 °C
Mało prawdopodobne żeby się można było tego nawdychać.
Pracownicy strzelnicy ci dopiero to powinni mieć ołowicę.
Co innego opary z spalonego prochu.


Awatar użytkownika
oscyp
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 2016-12-01, 16:23
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: oscyp » 2019-01-12, 00:28

Znam osobiście osobę która na strzelnicy straciła przytomność a po badaniach okazało się, że ołów w organizmie znacznie ponad normę.
Sama ołowica to już etap do którego nie powinno się było nigdy dopuścić.
Należy sobie uświadomić, że są pewne schorzenia, które dla organizmu są fatalne, a bardzo długo ani nie bolą ani nie dają żadnych objawów, co powoduje złudne wrażenie, że problem nie istnieje, a nawet jeśli się go zauważy to przyczyn szuka się gdzie indziej.


Awatar użytkownika
Sokal
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 386
Rejestracja: 2010-09-26, 23:29
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Sokal » 2019-01-12, 01:36

Temperatura wrzenia wody 100'c a para wodna jest w powietrzu o temperaturze bliskiej 0'c, to raz, dwa nie można zapominać o pyle ołowianym w kulochwycie ten zjadany wchodzi w reakcję z kwasem solnym w przewodzie pokarmowym dając sól która to już się przyswaja nieźle. Co do masek to jednak bym nie przesadzał chyba, może ma to sens u instruktora co słońca nie widzi przez 8 godzin w bunkrze przez 300dni w roku
Ostatnio zmieniony 2019-01-12, 01:41 przez Sokal, łącznie zmieniany 2 razy.


dudala
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 2016-10-12, 16:43
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: dudala » 2019-01-12, 08:07

Wydaje mi się, że problem dotyczy bardziej toksycznych gazów powstałych przy spalaniu prochu niż samego ołowiu. Stojąc na stanowisku wdychamy jedynie pozostałości po spalaniu prochu, przecież nie ołów.
Ten pierwiastek nie dostaje się do naszego organizmu w postaci pyłu, a jedynie przez opary przy jego przetapianiu, ewentualnie wprowadzając go drogą pokarmową poprzez niemycie łap po strzelaniu... i to chyba tylko .22lr, bo tam nie ma płaszcza na pocisku.
Gadanie że ołów pyli przy kulochwycie włożyłbym między klechdy ludowe. Niby jak miałby pylić?
Gazy i tylko to nas truje, być może i tam są jakieś związki ołowiu...


Awatar użytkownika
Ryba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 583
Rejestracja: 2012-03-13, 17:25
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Ryba » 2019-01-12, 08:59

Tu viewtopic.php?f=54&t=39467&p=535116&hilit=filtr+o%C5%82%C3%B3w#p535116 chłopaki piszą trochę o ołowiu. A Oni mają z nim do czynienia więcej, niż użytkownik broni współczesnej :-D
...nie wiesz co ci powie Ryba i skąd nadpływa...


Lord von Banan
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 2007-07-09, 18:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Lord von Banan » 2019-01-12, 09:22

Jarowit pisze:A czy ktoś słyszał o kimś kto by zachorował na ołowicę od strzelania.


Ja.
Starszy pan, Gdańsk, WYŚMIENITY instruktor.
Dializy itp.


Jarowit
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 2018-06-06, 19:24
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Jarowit » 2019-01-12, 11:58

Coś mi się nie chce wierzyć w te choroby.
Urządzenie o którym pisałem tz. "fala" to krótka taśma podajnika po którym przesuwają się płytki ze zmontowaną elektroniką.
Proces lutowania to przesunięcie się płytki przez grzbiet fali roztopionego ołowiu.
I tak 8 godzin na stojąco przy maszynie. Żadnych masek tylko wyciąg.
Nie znałem żadnej osoby pracującej w ten sposób która by zachorowała na ołowicę.
Dodatek za pracę szkodliwą brali.
Przy lutowaniu ręcznym to nawet dodatku szkodliwego nie było, a wyciąg nie na stanowiskach tylko ogólne w pomieszczeniu.

Przyjmuje się, że dawka toksyczna ołowiu wynosi ok. 0,5 g, dawka śmiertelna 20–50 g.

Zatrucie ołowiem (ołowica) - objawy
Wyróżnia się dwa rodzaje zatrucia ołowiem - ostre i przewlekłe.
To pierwsze jest wynikiem narażenia na wysokie dawki jonów ołowiu i zwykle dotyczy osób,
które mają zawodowy kontakt z tym metalem. Przewlekłe zatrucie niskimi dawkami ołowiu może
występować na skutek zarówno narażenia zawodowego, jak i środowiskowego.

Początkowo ostre zatrucie może objawiać się słodka wym smakiem w ustach,
bólami głowy, zaparciem czy utratą łaknienia. Po pewnym czasie objawy te ustępują miejsca wymiotom,
dodatkowo pojawiają się spadki ciśnienia krwi oraz obniżenie temperatury ciała.

Zatrucie przewlekłe, kiedy do nagromadzenia się ołowiu w organizmie dochodzi przez dłuższy czas,
cechuje się głównie uszkodzeniem układu nerwowego, skóry, mięśni gładkich, nerek oraz szpiku kostnego.

Myć łapki i twarz przed jedzeniem i piciem takie bhp powinno wystarczyć.
Zamiast masek jak już ktoś się boi o zdrowie to strzelnica otwarta.
Przy okazji organizm się zahartuje i trochę świeżego powietrza się łyknie.

Parę lat temu, większość pewnie nie pamięta samochody jeździły na paliwie z ołowiem.
Tam to dopiero była inhalacja w korkach nim.
Jak by był problem z oparami ołowiu na strzelnicach to już polskojęzyczna komisarz Bieńkowska by nam dawno nową ustawę dla naszego dobra wymyśliła.


Awatar użytkownika
oscyp
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 2016-12-01, 16:23
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: oscyp » 2019-01-12, 14:14

Motywujecie mnie coraz bardziej, żeby pierdyknać ten wielki post o którym wspominałem :D

Widziałem gdzieś badania uwzględniające wszechobecność paliw ołowiowych oraz ich późniejszy brak w odniesieniu do ludzi, którzy urodzili się po zaprzestaniu sprzedaży takich paliw - fakt ten nie był bez znaczenia.

Natomiast to, że niektórzy kompletnie to zagadnienie ignorują nie powinno świadczyć o tym, że problemu nie ma.
Przykład: w zeszłym roku byłem na wycieczce w Hucie Szkła Kryształowego Julia (dla tych co nie wiedzą, szkło kryształowe zawiera ok 24% ołowiu). Widziałem pracowników którzy to szkło dmuchali, obrabiali, macali, chodzili po nim, a przy obróbce końcowej również szlifowali i wdychali - bez żadnych masek, filtrów czy jakichkolwiek innych nawet profilaktycznych zabezpieczeń.... czy to oznacza, że skoro jeszcze żyją to są super zdrowi? Myślę, że ktoś mógłby zrobić niezłą pracę naukową gdyby ich wziąć pod lupę... Mnie osobiście było ich szkoda widząc w jakich warunkach pracują i życzę im jak najlepiej ale nie wróżę im przysłowiowych "100 lat"...

Wracając do strzelectwa: ja strzelam od ok 2 lat będąc ostatnio na strzelnicach krytych max 2-3x w tygodniu, ale również z przerwami np 1 miesiąc, czyli niezbyt dużo. A jednak ołów w badaniach wyszedł mi na poziomie "osób stale mających styczność z tym metalem, np. w pracy" (i nie, nie pracuję w takim środowisku) - dlatego zainteresowałem się tym głębiej... i zdecydowanie nie jest to kwestia wiary ;)


Awatar użytkownika
go43
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 781
Rejestracja: 2007-10-09, 10:59
Lokalizacja: Kwidzyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: go43 » 2019-01-12, 14:27

Typ pocisku jest też istotny, na zachodzie popularne są od dłuższego czasu pociski TMJ/CMJ, między innymi ze względu na brak ekspozycji na ołów.

https://www.youtube.com/watch?v=QQdkMIEXpYM
KSSK Gward Kwidzyn


Jarowit
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 2018-06-06, 19:24
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Jarowit » 2019-01-12, 15:08

Nie mam bezpośredniego dowodów na brak zatrucia ołowiu wśród strzelców.
Pośrednim jest np. brak takich informacji z USA.
Tam demokraci na pewno by wykorzystali to do ograniczania czegokolwiek co ma związek z bronią czy strzelectwem.
Tak jak mówiłem wcześniej, przy elektronice pracowałem kilkanaście lat.
Bawiłem się tym też w domu.
Efektów w badaniach lekarskich brak.
Za to w niektórych warzywach hodowanych na gruntach skażonych limity ilościowe mogą być znacząco przekroczone.
Ostatnio wybudowano niedaleko mnie małe osiedle na terenie garbarni, stara fabryka ziemia na pewno skażona.
Czy w okolicy Marek pod Warszawa na terenach dawnej fabryki materiałów ściernych (azbest) też powstało piękne osiedle.
Pytanie z jakiego źródła ten ołów w organizmie.

Co do ołowiu w paliwie nie został on wyrugowany z powodu swojej szkodliwości.
Zapychał katalizatory. Przez co środowisko trute było związkami azotu i siarki.
Potem na doczepkę go dodano jako sukces.

To jak w wojnie secesyjnej
Na 10 punktów o jej przyczynie niewolnictwo było jako dodatkowy 10 punkt.
Teraz ktoś słyszał o innych?


cywil19
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 2017-10-05, 16:09
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: cywil19 » 2019-01-14, 20:58

Male sprostowanie odnosnie procesu lutowania "na fali".
Plynny czynnik to nie jest olow ale mieszanka cyny i innych popierdulek.
Nakazem Unii spoiwo nie zawiera juz olowiu (ze wzgledow zdrowotnych) praktycznie wcale, co niestety odbija sie na jakosci polaczen - czyli wadliwosci urzadzen - luty bez dodatku olowiu sa kruche...
Problem nie jest do zignorowania, zwlaszcza jak juz zostalo to podkreslone, na strzelnicy zamknietej.
Dluzsze przebywanie na strzelnicy, przynajmniej u mnie, powoduje odczucie charkterystycznego slodkawego posmaku w ustach i nie jest to zwiazane ze strzelaniem jako takim ale samym przebywaniem lub wykonywaniem prac w obszarze pomieszczenia. Okolice kulochwytu sa szczegolnie wredne.


TomaszMk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 2015-12-18, 19:15
Lokalizacja: Bialystok
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: TomaszMk » 2019-01-15, 09:10

Ostatnio robilem badania krwi, wiec za 100PLN dodatkowo "ołów we krwi".
Wyszlo 434,6 ug/l

Ale ciekawe sa wartosci:
Zalecane wartości DSB:
Dla populacji nienarażonej zawodowo < 100 ug/L ( *)

Dla osób narażonych zawodowo (**)
- mężczyźni < 500 ug/L
- kobiety powyżej 45 r. t. < 500 ug/L
- kobiety poniżej 45 r. t. < 300 ug/L

* Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia: Air Quality Guidelines for Europe. WHO Regional Publication.
European Series No. 91. World Health Organization, Copenhagen 2000
** Jakubowski M. i inni - ,Zalecenia dotyczące rozpoznawania i profilaktyki medycznej o ołowicy" instytut Medycyny Pracy

** Jakubowski M., Trzcinka-Ochocka M., Rainiewska G.: Monitoring biologiczny narażenia zawodowego i środowiskowego na metale - metody oznaczania, interpretacja wynik6w. instytut Medycyny Pracy, Łódź 2000.


Jarowit
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 2018-06-06, 19:24
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Maska ochronna na strzelnicę krytą

Postautor: Jarowit » 2019-01-16, 01:02

Ekoludki są wstanie udowodnić wszystko.
Lutowanie na fali było w firmie wykonywane wiele lat temu montaż elementów przewlekanych.
Teraz jest ekologicznie bez ołowiu montaż powierzchniowy.
Tamten starego typu wytrzymywał kilkadziesiąt lat teraz kilka lat i złom, taka ekologia.
Niedługo ten system zostanie wprowadzony do aparatury medycznej. To się obłowią firmy od sprzętu medycznego.
W zastosowaniu wojskowym raczej nie ma szans, brak trwałości szczególnie w niskich temperaturach.
Ale w wojsku strzela się z rdzeni ze zubożonego uranu i z tym ekolodzy nie mogą sobie dać rady.
Co do ołowiu który możemy się nałykać to przede wszystkim przy odlewaniem kul, operacji z nabojami bez płaszcza, czyszczeniem broni.
Czyli mycie rąk. Nie dotykanie twarzy brudnymi rękami. Specjalne stanowisko na którym wykonujemy te czynności. Na pewno nie na stole w kuchni, czy przy okazji popijania sobie wody lub palenie papierosów nie mówiąc o jedzeniu.
Jeśli jakieś śladowe ilości ołowiu ulegają zamianie w gaz zaraz po opuszczeniu lufy zcalą się (bardzo wysoka temperatura wrzenia) a impet prześle je wraz z pociskiem w kierunku kulochwytu. Może dotyczyć to pocisków ołowianych lub bez płaszcza w tylej części.
Zemdleć przy strzelaniu to można od smrodu spalonego prochu a nie ołowiu w powietrzu. Nie te dawki i nie ten czas. Ołów jest cichym zabójcą i ja inne metale ciężkie odkłada się latami zanim zaczną się objawy kliniczne.
Jeśli byłoby coś na rzeczy, jakakolwiek szansa na wykazanie zależności już ci co chcą zabronić posiadanie broni wykorzystali by to i nieśli na swych sztandarach.
A tak apropo szkodliwości ołowiu w trybie natychmiastowym, widziałem film jak dzieci rozlutowywały płytki drukowane nad ogniskiem.
Je to powinno pozabijać po paru godzinach, jeśli człowiek mógłby zemdleć na strzelnicy od ołowiu.
Cyna w serwisie i kiedyś używana w firmach ma 60%Sn 40%Pb.
Żeby nie pójść do wojska za komuny niektórzy wcierali sobie ołów w skórę, na zdjęciach RTG wychodziła ciekawa gruźlica i odroczka była.
Jakoś jeden znajomy wariat który to robił ciągle jeszcze żyje.
Bardziej obawiał bym się wyziewów związków ze spalonego prochu.
No i zawsze można zamienić amunicję na "ekologiczną" bez ołowiu.
Coraz modniejsza.



Wróć do „Broń i amunicja - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: alacak, m2c, Maniusel, robin.boss, umberto22 i 14 gości