Jaki "Kałach"?

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
Cred
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 22 lutego 2017, 22:06

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Cred »

LARPAK pisze: Beryl to AK! Mimo, że oparty na Tantalu.
Inny kaliber? AK74 też ma inny kaliber i nadal jest AK.
Tu mamy kwestie semantyki (takie popularne słowo ostatnio w śród polityków) :)
AK to nazwa handlowa, wiadomo.
Natomiast AK to 7,62 i to jest klasyk. Żaden Beryl, Tantal to nie AK. Oczywiście, kałacho podobne, oparte na tej samej ideii ale nie AK ;)
Oczywiście 5 lat temu można było kupić karabinki za śmieszną kasę teraz zapomnij ponieważ nie ma w RP broni. Cena nie będzie szła w kosmos, kiedyś się zatrzyma i będzie pewnie koło 3500zł za sztukę.
Amunicja zawsze będzie najtańsza do AK, tak samo jak sam karabin. To że drożeje to racja ale jest dostępna.

Sorry, ale AR nie jest żadnym klasykiem. Bo niby kiedy się nim stał? To jest bardzo fajny karabin całego świata cywilizowanego. Jakiego AR'a kupisz za 4000zł? Takiego co po 300 strzałach lata jak chce i ludzie płaczą. Ja planuję 5tysi na AR'a i wiem, że to i tak biednie :(

No sorry, ale polski strzelec, przeciętny wyjadacz jest skazany na karabinki z rodziny AK (nawet Beryle itp) bo to daje możliwość realnego strzelania a nie polerowania spluwy 6x w miesiącu bez oddania strzału :)

To są tak zwane realia i tyle ;)

Awatar użytkownika
Inku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 549
Rejestracja: 20 kwietnia 2015, 10:15

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Inku »

Czasami się zastanawiam czy na tym forum trzeba pisać wszystko co do słowa, bo zaraz ktoś będzie musiał wytrącić swoje 3 gr.

Kolego Shapi mój post odpowiedzią na post Kurasa999, że za ok. 2 tys.zl nie było nowych kalachów. Wyrzucilem więc STARĄ ofertę kalacha z opisem" nowy".

Tak swoją drogą zastanawiam się jaki jest sens zakupu worksa, jeśli lufa może mieć natrzepane 10-15 tys., A może i więcej, skoro 400zł więcej kosztuje nówka z lufą z Radomia. Nonsens..
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2017, 12:41 przez Inku, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1111
Rejestracja: 29 listopada 2014, 14:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: lto »

Cred pisze:Natomiast AK to 7,62 i to jest klasyk. Żaden Beryl, Tantal to nie AK
Tia, a Beryl M762 to już AK, czy nie AK? W końcu 7,62x39!
Cred pisze:Amunicja zawsze będzie najtańsza do AK, tak samo jak sam karabin. To że drożeje to racja ale jest dostępna.
Tak, zawsze będzie najtańsza (jak akurat będzie w sklepach), ale czasem nie jest tańsza od .223. Ale jest najtańsza i zawsze będzie.
Cred pisze:Sorry, ale AR nie jest żadnym klasykiem. Bo niby kiedy się nim stał?
Pomyślmy, miał szanse stać się klasykiem przez ostatnie prawie 60 lat, z czego 53 w ciągłej służbie w różnych wojskach na świecie.
Cred pisze:Jakiego AR'a kupisz za 4000zł? Takiego co po 300 strzałach lata jak chce i ludzie płaczą.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2017, 12:34 przez lto, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Inku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 549
Rejestracja: 20 kwietnia 2015, 10:15

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Inku »

Cred pisze: Sorry, ale AR nie jest żadnym klasykiem. Bo niby kiedy się nim stał? To jest bardzo fajny karabin całego świata cywilizowanego. Jakiego AR'a kupisz za 4000zł? Takiego co po 300 strzałach lata jak chce i ludzie płaczą. Ja planuję 5tysi na AR'a i wiem, że to i tak biednie :(

No sorry, ale polski strzelec, przeciętny wyjadacz jest skazany na karabinki z rodziny AK (nawet Beryle itp) bo to daje możliwość realnego strzelania a nie polerowania spluwy 6x w miesiącu bez oddania strzału :)

To są tak zwane realia i tyle ;)
Konstrukcja AR sięga Wietnamu, więc lekko licząc - ma 50 lat.
Za 4 tys. kupisz Norinco, MMR, S&W, z małym hakiem Savage Patrola. Nic tam się po 300 strzałach nie rozlatuje, powtrzasz jakieś zasłyszane bzdury.

Niby dlaczego skazany na AK? Popatrz sobie z czego ludzie strzelaja na strzelnicy, to i zestawy za 60 tys.zl się znajdą.

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6563
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: LARPAK »

Cred pisze:AK to nazwa handlowa, wiadomo.
A ja głupi cały czas myślałem, że to nazwa przyjęta przez wojsko - najpierw radzieckie, później w innych krajach.
Cred pisze:Natomiast AK to 7,62 i to jest klasyk.
Cred pisze:Sorry, ale AR nie jest żadnym klasykiem. Bo niby kiedy się nim stał?
Kiedy AK niby się stał klasykiem, a AR nim nie jest?
Dziwny tok rozumowania przedstawiasz tutaj.

Pamiętaj, że AR15 to określenie cywilnych wersji, a M4, M16 to wersje wojskowe jednakże nic nie broni nikomu tak samo ubrać AR15, aby wyglądał jak wojskowy odpowiednik.
Cred pisze:Żaden Beryl, Tantal to nie AK. Oczywiście, kałacho podobne, oparte na tej samej ideii ale nie AK ;)
To cały czas "AK" tylko przyjęto do uzbrojenia pod inną nazwą podobnie jak M9, P80, P6 itd. - znajdź sobie to czym te konstrukcje są w rzeczywistości.
Cred pisze:Oczywiście 5 lat temu można było kupić karabinki za śmieszną kasę teraz zapomnij ponieważ nie ma w RP broni. Cena nie będzie szła w kosmos, kiedyś się zatrzyma i będzie pewnie koło 3500zł za sztukę.
Jak to nie ma?
Cena od dłuższego czasu jest na tym samym poziomie i to tyle.
Jedne idą w górę, drugie w dół, a trzecie od lat są na tym samym poziomie.
Cred pisze:Amunicja zawsze będzie najtańsza do AK, tak samo jak sam karabin. To że drożeje to racja ale jest dostępna.1111
Niestety jeżeli mówisz o amunicji wojskowej mającej kilkadziesiąt lat to tak, ale nie o nowej amunicji bo ta wcale do tanich nie należy.

Cred pisze:To jest bardzo fajny karabin całego świata cywilizowanego. Jakiego AR'a kupisz za 4000zł? Takiego co po 300 strzałach lata jak chce i ludzie płaczą.
Jakie to karabinki co rozpadają się po 300 strzałach?
Przestań pisać głupoty.
Cred pisze:No sorry, ale polski strzelec, przeciętny wyjadacz jest skazany na karabinki z rodziny AK (nawet Beryle itp) bo to daje możliwość realnego strzelania a nie polerowania spluwy 6x w miesiącu bez oddania strzału :)
A tego to nawet nie wiem jak skomentować bo to jakaś potłuczona paplanina.
Nie stać Cie na strzelanie to się w to nie baw.
Stać Cie w ograniczonym zakresie - super, ale nie wciskaj wszystkim, że mając inny karabinek niż AK/7,62 x 39 mm to sobie nie postrzelają :090:


EDYTA: poprawa cytowania.
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2017, 12:46 przez LARPAK, łącznie zmieniany 1 raz.

mkw
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 488
Rejestracja: 20 kwietnia 2015, 14:26
Lokalizacja: ze wsi

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: mkw »

Cred, mocno przesadzasz. U mnie w kubie są właśnie ARy po około 4kPLN (S&W M&P Sport), które komercyjnie i szkoleniowo przemieliły wiadra amunicji i się nie psuły anie nie zużywały nie tylko po 300 ale i 3000 kulkach a po 10 000 cały czas działały. AR stał się klasykiem tak samo jak i AK bo od czasów Vietnamu jest to najbardziej rozpoznawalna i rozpowszechniona broń, którą widać w rękach amerykańskich sołdatów w każdych wiadomościach i każdym hoolyłódzkim filmie ;-)
Zgadzam się z Tobą że cena za nowego AKM nie ma szans przekroczyć okolic 3500 PLN, droższego nikt nie kupi skoro może mieć za trochę ponad 4k porządnego ARa do którego w dodatku amunicja jest najtańsza i najłatwiej dostępna, to daje realną możliwość taniego strzelania a nie patrzenia z daleka na karabinek z którego jak się chce tanio postrzelać to trzeba jechać po konserwę 200 km w jedną stronę co automatycznie czyni zabawę nieopłacalną.
W czasie pokoju, człowiek roztropny zachowuje miecz u swego boku - Sun Tzu, Sztuka Wojenna.

Cred
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 22 lutego 2017, 22:06

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Cred »

lto pisze: Pomyślmy, miał szanse stać się klasykiem przez ostatnie prawie 60 lat, z czego 53 w ciągłej służbie w różnych wojskach na świecie.
OK, przepraszam. Mój skrót myślowy. Zapomniałem, że na forum trzeba precyzyjnie się wysławiać.

To co w roku 57 wyszło z pod ręki inżynierów do dnia dzisiejszego kochani dość mocno się zmieniło. Nie sądzicie?
To co strzelało w Wietnamie nie jest tym samym co ostatnimi latami w Iraku, nie sądzicie?

AK w zasadzie się nie zmienia. Dlatego dla mnie to klasyk.

Czuję tu ślepą uliczkę więc aby nie prowokować kończę swój wywód ;]

Awatar użytkownika
lto
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1111
Rejestracja: 29 listopada 2014, 14:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: lto »

Cred pisze:To co w roku 57 wyszło z pod ręki inżynierów do dnia dzisiejszego kochani dość mocno się zmieniło. Nie sądzicie?
To co strzelało w Wietnamie nie jest tym samym co ostatnimi latami w Iraku, nie sądzicie?
To jest dość skomplikowana historia o której napisano przynajmniej parę książek.

W skrócie: to co strzelało w Wietnamie nie było dokładnie bronią, którą zaprojektował zespół Stonera w .308, a przerobił na .223 zespół Sullivana. Armia poszła na skróty w niektórych kwestiach, co potem się zemściło. Dotyczyło to głównie pogorszonych materiałów w stosunku do projektu (komora spustowa z gorszego stopu, brak chromowania), a także opłakanej w skutkach zmiany prochu. Z tych powodów broń rdzewiała i zacinała się (tutaj nie pomógł też brak procedur i narzędzi do czyszczenia).

Pewnie można by argumentować, że to czym strzelamy dzisiaj jest bliższe oryginałowi, ale to nie ma sensu. Tak naprawdę liczy się to, że wszystkie elementy działają tak jak działały i są w tych samych miejscach, są za to wykonane z lepszych materiałów i w bardziej zaawansowanym reżimie technologicznym. Czyli rzecz zupełnie normalna, bo jakby nie było upłynęło ponad pół wieku.

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6563
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: LARPAK »

Cred pisze:To co w roku 57 wyszło z pod ręki inżynierów do dnia dzisiejszego kochani dość mocno się zmieniło. Nie sądzicie?
To co strzelało w Wietnamie nie jest tym samym co ostatnimi latami w Iraku, nie sądzicie?
Poza różnicą braku chwytu transportowego zintegrowanego z komorą zamkową, a w tym miejscu dodanie szyny, na której można zamontować chwyt transportowy to zmiany są zasadniczo kosmetyczne - wraca się ponownie do trzech nastaw przełącznika rodzaju ognia (zabezpieczony, pojedynczy, ciągły) zamiast serii trzystrzałowej, reszta jak kolby, chwyty, łoża itd. to tylko kosmetyka - baza zasadniczo jest taka sama.
Cred pisze:AK w zasadzie się nie zmienia. Dlatego dla mnie to klasyk.
Nic się nie zmienia, ale zastanów się dlaczego.
Dlatego, że wymienia się tą broń na nowsze konstrukcje lub właśnie AR'a, a zwykły żołnierz nie potrzebuje "wodotrysków", gdzie jeszcze polecam popatrzeć na ruskich i tego jak wyglądają ich AK w służbach specjalnych, popatrzeć właśnie na Beryle, które są przykładem na modyfikacje tak samo jak M16 z wojny w Wietnamie i Wojny w Iraku.
Kolejna sprawa to kiedy zaczęto wprowadzać szersze modyfikacje - zasadniczo M4 i M16 przez lata się nie zmieniały, a wszelkie zmiany czy akcesoria wynikały z potrzeby użytkowników np. M4 SOPMOD - tutaj masz przykład tego, że użytkownika się słucha i daje mu tego co potrzebuje, a nie każe kombinować.

Awatar użytkownika
Inku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 549
Rejestracja: 20 kwietnia 2015, 10:15

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Inku »

Widzę, że wątek, jak każdy pozostały, jest bardzo na temat. Czytając o cz858 4 str. o tym czy auto to automatyczna czy samoczynna. Broń do dynamiki to wywody czy może czy musi być dopasowana :583:
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2017, 13:34 przez Inku, łącznie zmieniany 1 raz.

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6563
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: LARPAK »

Tak to już jest jak ktoś w wątku o AK poleca AR'a, a do tego jeszcze twierdzi, że tani AR to się po 300 strzałach rozlatuje.

Zig
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 04 marca 2015, 20:10

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: Zig »

Jest jeszcze opcja zakupu wypustow PAC, które jak wieść głosi robione są na starych Radomskich maszynach i nowych (o ile dobrze pamiętam artykuł z ostatniego Strzału). To ciekawe, że poza Lucznikiem i WBP ktoś jeszcze robi w PL broń na większą skalę. Tzn. ja się dowiedziałem niedawno. Nie wiem jak z jakością( bo marketing to jedno a życie zawsze dodaje swoje) ale jest to zawsze jakaś alternatywa.
9x19, 5,45x39

polemass
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 388
Rejestracja: 11 października 2014, 20:04
Lokalizacja: Przegnily Wychodek

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: polemass »

Tak na pol zartem a pol serio...moze najlepsza opcja to AR w 5.45x39...? :mad:

zoom2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 873
Rejestracja: 28 marca 2017, 17:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: zoom2 »

Zig pisze:Jest jeszcze opcja zakupu wypustow PAC, które jak wieść głosi robione są na starych Radomskich maszynach i nowych (o ile dobrze pamiętam artykuł z ostatniego Strzału). To ciekawe, że poza Lucznikiem i WBP ktoś jeszcze robi w PL broń na większą skalę. Tzn. ja się dowiedziałem niedawno. Nie wiem jak z jakością( bo marketing to jedno a życie zawsze dodaje swoje) ale jest to zawsze jakaś alternatywa.
PAC a co to?

tytus160
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 29 stycznia 2017, 10:06
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Jaki "Kałach"?

Post autor: tytus160 »

zoom2 pisze: PAC a co to?
Pioneer Arms Corp z ... Radomia ;-)

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Broń i amunicja - WBP”