W trosce o szeroko pojęte dobro Użytkowników Forum związane z nasiloną aktywnością nieuczciwych sprzedawców w działach komercyjnych z dniem 01.02.2017 r., zostanie wprowadzone następujące ograniczenie:

Wymogiem będzie napisanie 30 merytorycznych postów w działach tematycznych, które umożliwią uzyskanie uprawnień do zakładania tematów i możliwość pisania postów w działach komercyjnych.

Nasz dział K/S służy do koleżeńskiej wymiany sprzętu.
Pomimo wprowadzenia ograniczeń, prosimy o dokładne sprawdzenie co i od kogo kupujecie.
Przypominamy, że Administracja Forum-Broń.pl nie jest stroną w zawieraniu transakcji.
Powyższe obostrzenia nie dotyczą użytkowników komercyjnych, których działalność została uzgodniona z Administracją Forum.

karabinek 22LR dla dziecka

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6753
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Sebastian » 2017-01-11, 11:09

Karabinek powinien byc lekki i krotki. Niestety wiekszosc .22 jest robiona pod doroslych.
Dzieci (nie mlodziez ) maja problem z utrzymaniem dluzszych karabinkow w rekach poniewaz lufa leci im do przodu a kolby sa za dlugie powodujac ze rece sa wysuniete do przodu. Powoduje to nadmierne odchylanie ciala do tylu i utrate rownowagi. Strzelanie z pozycji lezac nie jest rozwiazaniem, tak to mozna dac kazdy karabin.
Nie musi byc .22 LR, .223 ma rowniez znikomy odrzut.
Moj mlody (8 lat) najlepiej sobie radzi z AR bo krotki , kolbe moge zsunac tak ze punkt ciezkosci lezy blizej ciala. Zwykle Brno czy wiatrowka to taka dzwignia ze rece mu leca.
Oczywiscie dzieciom nie wiesza sie uchwytow,laserow,bajerow.
No i podstawa przy dzieciach - jeden naboj w magazynku. Niestety , utrata rownowagi po strzale ,potkniecie sie - duzo nie trzeba.
Ostatnio zmieniony 2017-01-11, 11:13 przez Sebastian, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
"Good injun is dead injun" Gen. P.H. Sheridan


Awatar użytkownika
xxxam
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1548
Rejestracja: 2015-04-18, 09:11
Lokalizacja: Lublin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: xxxam » 2017-01-11, 15:24

Moja 9-cio latka wymiata z MP15-22. W poprawnym składzie pomaga regulowana kolba i niska waga zestawu


Awatar użytkownika
Jareknr1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 551
Rejestracja: 2012-01-13, 20:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Jareknr1 » 2017-01-11, 19:19

Sebastian pisze:No i podstawa przy dzieciach - jeden naboj w magazynku. Niestety , utrata rownowagi po strzale ,potkniecie sie - duzo nie trzeba.


I to jest wazny argument, ze samopowtarzalny karabinek .22 jako bron dla dziecka ponizej 10-12 lat nie ma sensu bo:
- albo sie go laduje jednym nabojem (co jest bezpieczne ale bardziej upierdliwe niz ladowanie repetiera a do tego pachnie bienkowska)
- albo wieloma a wtedy ani nie jest tak bezpiecznie, ani dziecko nie nauczy sie porzadnie skupiac na celu i bedzie tylko produkowac luski bez zadnej refleksji (czyli bedzie utrwalac to co widzi w strzelankach na komputerze tylko ze drozej i bardziej niebezpiecznie).

Ja tez daje czasem postrzelac dzieciom z Umarexa 22 LR, ale nie jako "ich wlasnej" broni i raczej w ramach rekreacji a nie nauki czegokolwiek pozytecznego.
(taka nagroda/fun jak sie "zmecza" repetierem). Wyniki na tarczy sa wtedy nieporownywalnie gorsze a nadzor musi byc duzo wiekszy, wiec "treningowego" sensu to nie ma.
Na tej samej zasadzie strzela czasem z kalasza albo ARa w centralnym zaplonie...ale zeby bylo to przez dziecko "ogarniane", to nie ma takiej opcji. Mozna to porownac do wreczania 8-10 latkowi prezerwatywy, bo tez sie z niej ucieszy...ale nic ponadto.

Zreszta nie chodzi tylko o wyniki. Nawyki bezpiecznego uzytkowania, tez lepiej zdobywa sie skupiajac na kazdym strzale i przeladowaniu, a nie siejac olow, jaki by to nie byl kaliber.

I jest tez jeszcze jeden aspekt - rozwoj. Jak sie zacznie od repetiera, bez optyki, to potem kiedy siada dziecku zainteresowanie mozna dorzucic optyke, a gdy jest starsze przejsc na samopowtarzalne, albo na pistolet. Potem wiekszy kaliber itp itd. Zainteresowanie dzieci czymkolwiek nie jest stale i raczej wystepuje "falami".
Jak zacznie sie od samopowtarzalnego 22...i malemu dziecku sie znudzi, to juz "przejscie" na 223 nic nie da i jest duza szansa, ze strzelectwo całkiem mu "przejdzie" tak jak zabawa w indian czy inne rozrywki wczesnej mlodosci. Wiec jak juz ktos koniecznie chce dac malemu dziecku automat, to niech to bedzie ASG :-D
Ostatnio zmieniony 2017-01-11, 19:25 przez Jareknr1, łącznie zmieniany 2 razy.
By obywatel RP nie mial w kraju mniej praw niz za granica!


Matthius
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 2014-08-24, 20:41
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Matthius » 2017-01-11, 20:19

Argument może i ważny, ale prawdy w nim tyle samo, co w stwierdzeniu "naukę jazdy każdy musi zacząć od hulajnogi".

Znam osobiście rodziców, których dzieci zaczynały od semiauto w .22 LR. Lata mijają, dzieci rosną, dalej strzelają, wypadków nie ma.
Mój syn zaczął od HK416 .22LR na Legii. Potem uczył go znajomy z Góry Kalwarii na swoim MP5. Mimo startu od semi, młody wciąż chętnie wybiera czterotaktową "snajperkę" - chyba, że pogoda zniechęca do leżenia. Na stojąco wybiera tylko MP5, magazynek ładuje do pełna, strzela dublety, ja zawsze jestem obok lub tuż za nim. I jakoś nie widzę, aby bezpieczeństwo jego strzelania odstawało od tych, którzy hołdują jednostrzałowcom.

Może faktycznie są dzieci, które wymagają innego podejścia. Nie będę więc generalizować i upierać się, że tylko moja metoda jest słuszna.


just
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 86
Rejestracja: 2011-02-01, 23:12
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: just » 2017-01-11, 21:40

Panowie,

Bardzo dziękuję za bardzo wartościowe spostrzeżenia i porady.

Myślę, że na początek wybiorę Savage Rascal .22 Long Rifle, jako że jest to karabinek stworzony z myślą o dzieciach (waga, długość kolby).
Wiem, że dla mojego syna i tak będzie to niesamowita frajda strzelać z czegoś takiego.
Potem, ewentualnie dorzucę mu być może coś semi-auto, pewnie MP5 22LR, bo ma taki w ASG i dobrze sobie z nim radzi, a możliwość płynnej regulacji kolby jest dość istotna.

Pozdrawiam,
Pardini SP/HP, Glock 42, Glock 19, HK SP5K, HK MR223a3 11", SAKO TRG 22


Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 539
Rejestracja: 2015-09-20, 09:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Shooter7 » 2017-01-11, 22:02

Fajne jest, bez dwoch zdan ale nie najlepsze, przynajmniej moim zdaniem. Dziecko ma sie uczyc w strzelaniu precyzji a nie niszczenia amunicji. Pieknie jest to przedstawione

w filmie

Winchester 74

pozdro

:wink:


Awatar użytkownika
Jareknr1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 551
Rejestracja: 2012-01-13, 20:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Jareknr1 » 2017-01-11, 22:53

Matthius pisze:Argument może i ważny, ale prawdy w nim tyle samo, co w stwierdzeniu "naukę jazdy każdy musi zacząć od hulajnogi".
(...) Może faktycznie są dzieci, które wymagają innego podejścia. Nie będę więc generalizować i upierać się, że tylko moja metoda jest słuszna.


Jesli chodzi o jazde na hulajnodze to tak, warto zaczac od hulajnogi :-D
Jesli jednak chodzi o np. motocykle, to lepiej zaczac od mniejszej pojemnosci/mocy niz wiekszej i prawo w niektorych krajach juz tego wymaga bo statystycznie jest wtedy mniej wypadkow.

Z wiekszoscia dzieci (tu moge pogeneralizowac bo czytalem o badaniach na ten temat, jakie robiono w Niemczech w latach '30) jest tak, ze jak sie w jakiejs dziedzinie "wyzyja" w mlodosci to nie bawi ich to pozniej. Na tych badaniach oparty byl zreszta program "dydaktyczny" H-Jugend, gdzie jak najbardziej opozniano moment zetkniecia sie dzieci z bronia. Wbrew temu co wiekszosc ludzi sadzi (az do '44 kiedy skrobali juz dno beczki i bylo im wszystko jedno) dzieci nie uczyly sie tam strzelac (co najwyzej starsze...z wiatrowek), bo mialy miec "niedosyt" kontaktu z prawdziwa bronia, az do momentu gdy osiagna wiek poborowy (zreszta w PRL tez bylo troche podobnie i ani dostepnych dla kazdego strzelnic ani dzieci na nich za bardzo nie bylo, no chyba ze "resortowe" :-D ).

Na pewno wiec znajdzie sie mlodzian, ktory od wieku kilku lat trenuje z PMem i mu to nie przechodzi, ale to raczej wyjatek niz regula (jak Ci dorosli co po 40 latach nadal bawia sie w indian).
Dla wiekszosci dzieci, jak nie ma przestrzeni dla "dalszego rozwoju" w sprzecie, to sie jednak po jakims czasie nudza. Pozdrawiam i zycze udanych zakupow.
By obywatel RP nie mial w kraju mniej praw niz za granica!


bikeservice
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 2015-01-11, 23:04
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: bikeservice » 2017-01-12, 07:46

jest jeszce wariant posredni pomiedzy samopowtarzalnym a repetierem- u nas na strezlnicy jest karabinek 0,22 w formie pompki z magazynkiem na 7 czy 8 sztuk


Oscar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 2016-03-09, 12:35
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: karabinek 22LR dla dziecka

Postautor: Oscar » 2017-01-12, 23:24

A może ktoś może podpowiedzieć, gdzie w Polsce można zakupić Savage Rascal .22lr?



Wróć do „Broń i amunicja - WBP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: _MarciN_, akan, axn, Bartek78, BISKUPKING61, Kilroy, lto, mavic, ninor, Zbychkp i 21 gości