Mały pistolet do noszenia

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1549
Rejestracja: 21 maja 2008, 10:23
Lokalizacja: Mogilno, Kuj.-Pom.

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: arturo111 »

Też popełniłem ten błąd, na szczęście znalazł się nowonabywca.
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda

Bonus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:51

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Bonus »

Sorge pisze:
17 lipca 2020, 21:11
Bonus pisze:
17 lipca 2020, 21:03
I proszę nie wspominaj o broni bojowej, bo taki hellcat nią nie jest, a ma jednak te 11 pocisków w magazynku... Swoją drogą u mnie G19 da się ukryć pod koszulką i w krótkich spodenkach (typowy zestaw letni szarego człowieka, który nie musi się opinać koszulką, że mało co nie pęknie na ciele) i nie jest widoczny...
Znowu źle trafiłeś. To właśnie Glocka 19 kupiłem 20 lat temu... Nie wiadomo po co. :516:
Możesz jaśniej? Bo moim zamysłem nie było nic zgadywać/trafiać... Tylko informujesz czy pijesz do czegoś konkretnego? Informacyjnie uprzedzam nie noszę G19, są do tego lepsze zabawki :)

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

Pewnie
Bonus pisze:
17 lipca 2020, 21:22
Możesz jaśniej? Bo moim zamysłem nie było nic zgadywać/trafiać... Tylko informujesz czy pijesz do czegoś konkretnego? Informacyjnie uprzedzam nie noszę G19, są do tego lepsze zabawki :)
Pewnie, że są. Dziwnym trafem o nich nie wspomniałeś. Może dlatego "piję" do broni, o której wspominasz.

Bonus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:51

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Bonus »

Odnośnie broni bojowej, ktorą przywołałeś (nie wiem po co) G19 przyszło mi do głowy zaraz po G17, a że mam i z tych dwóch nadaje się bardziej do CCW to tylko napisałem, że u mnie da się ukryć - tylko tyle i aż tyle. Nie nadinterpretowuj sobie wypowiedzi, bo masz do tego tendencję... Do pomijania innych rzeczy również - dla przykładu rzuciłem hellcata zaraz przed glockiem...

Z mojej strony mi nie przeszkadza zdanie innych, niech każdy nosi co uważa. Mam nadzieję że dla niektórych wniosłem coś do tego wątku, zamiast twierdzenia, że jest jeden słuszny kaliber który sprawdzi się zawsze i wszędzie dla każdego. Kontynuujcie. Dalsza dyskusja zmierza chyba nie w tym kierunku co trzeba...

Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2119
Rejestracja: 20 stycznia 2015, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: biper »

@Sorge
Z jednej strony zauważyłeś fakt 2.5 pocisków, ale milczeniem przeszedłeś nad faktem, że .45ACP praktycznie jest równe 9Para.
A Ty ludziom chcesz wciskać, że właściwie to powinni nosić ,357mag w rewolwerach (w tym policja)..
Pytanie po co?

Bo powyższe statystyki tej tezy nie bronią.
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

biper pisze:
17 lipca 2020, 23:21
@Sorge
Z jednej strony zauważyłeś fakt 2.5 pocisków, ale milczeniem przeszedłeś nad faktem, że .45ACP praktycznie jest równe 9Para.
A Ty ludziom chcesz wciskać, że właściwie to powinni nosić ,357mag w rewolwerach (w tym policja)..
Pytanie po co?
Po co sam sobie robisz krzywdę?
Sorge pisze:
16 lipca 2020, 22:29
Dziwnym trafem porównują amunicję 9 mm jedynie do .40 S&W i .45 Auto., która faktycznie nie za wiele odstaje od 9 mm, bo ma średnio 470-550 J.
Każdy intuicyjnie wie, że co innego dostać w rękę cal 22, a co innego z 11 mm 44 magnum, więc pisanie bzdur typu "siła broni palnej to po prostu mit." można już na starcie włożyć między bajki.
Jeśli kogoś zawodzi intuicja to może sobie zobaczyć na fotce dołączonej do raportu FBI, że pociski JHP 9 mm tworzą o połowę węższe kanały penetrujące.
http://looserounds.com/wp-content/uploa ... arison.jpg
Kupiłeś sobie pistolet z 15+ pociskami. OK. Ja też. Ale nie staraj się udowodnić, że to jedynie słuszny wybór, bo narażasz się na śmieszność.

maciek199815
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 03 lipca 2012, 12:22

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: maciek199815 »

aksel pisze:
17 lipca 2020, 16:07
Latarka i kolimator w pistolecie do noszenia ... :651:
Ta dyskusja robi się ciekawa....
Obrazek
Latarka i kolimator w pistolecie poniżej 3cm szerokości. Da się. Kolimator to dodatek ale latarka to moim zdaniem obowiązek na pistolecie do noszenia przy du***.

Fokat
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: 26 listopada 2017, 17:16
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Fokat »

Bonus pisze:
17 lipca 2020, 18:38
Chłop swoje, baba swoje - idź i żyj w przekonaniu że Ci 6 kulek po 1100 juli w rewolwerze wystarczy, bo powalają zwierzę w 4ry sekundy... Mam nadzieję, że wszystkie trafią bez mrugnięcia tam gdzie trzeba, jeżeli już będzie to konieczne i nie trzeba będzie przeladowywać, bo przyleciał kolega oprycha.

Jak już pisałem ja pod uwagę biorę ogólną efektywność czyli np. ilość pocisków, wymiary broni w drugiej kolejności ich moc, bo jhp to jhp zrobi robote czy w 9mm czy .40 sw czy .45 czy .357 magnum. Masz dobitny przykład który przytoczyłem 14 strzałów, 6 w organy witalne z jhp z .45, jak to nie dalo rady to 357 magnum też niewiele zdziała... Moje zdanie jest takie, że te 1100 juli w stosunku do 600 sprawią, że mocniejszy ładunek puści pocisk na wylot, a słabszy pozostanie w ciele. Efekt będzie ten sam mocny typ (może naćpany) i tak będzie dalej stał jak ten co dostał 14 razy i dopiero ostatni strzał w głowę go zabił... Myślę, że Twoim problemem może być to że zamykasz się na jakiś scenariusz, który sobie wymyśliłeś i załozyłeś że osoba w sytuacji obrony będzie celowała idealnie (też kiedyś myślałem że na 5 metrów to wystarczy przecież rękę wyciągnąć i już wszystko idzie spłatka - ale życie to nie strzelanie do "francuza" wiszącego na wyciągu, dlatego polecam szkolenie force on force przy czym tam i tak brakuje efektu zaskoczenia, bo wiesz że za chwilę będzie się coś działo)...
Teorię i tabelki masz opanowaną, jednakże nijak się to ma do naszych warunków. Polecam przestudiowanie naszego prawa w tym zakresie.
Gwarantuję Ci, że użycie 14 sztuk amunicji na jednego napastnika, spowoduje długoletnie wczasy na koszt państwa w zakładzie zamkniętym. Nie wspomnę o mitycznym drugim oprychu, bo w RP w ciągu 30 lat, nie było sytuacji, aby cywil oddał taką ilość strzałów do dwóch ludzi.
Co do szkoleń Force on Force, 80% ludzi nie nadaje się do tego typu szkoleń. Panom z nadwagą, bez formy, nie potrafiący zrobić 10 pompek i 20 przysiadów, wmawia się, że broń wyrówna ich szanse z napastnikiem na ulicy.
Suchoklatesom z zapadniętą klatą i plączącymi się nogami, którzy padają jak liście od silniejszego podmuchu wiatru, opowiada się, że po takim szkoleniu będą jak operatorzy GROM, tylko lepsi :)
Nie omawia się PRAWNYCH aspektów użycia broni i nie omawia się przypadków, które skończyły się WYROKAMI dla strzelców, dla przestrogi czym kończy się strzelanie na ulicy.
Czysty obłęd i wyciąganie kasy.
Wysportowany człowiek z p83 ma większe szanse, niż otyły misio z glockiem i dwoma magazynkami po 17 sztuk.
Od paru lat trenuję sprinty na 100 metrów na Kick boxingu, nie ma lepszej ochrony na ulicy. :)
Ostatnio zmieniony 18 lipca 2020, 09:29 przez Fokat, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

maciek199815 pisze:
18 lipca 2020, 00:06
Latarka i kolimator w pistolecie poniżej 3cm szerokości. Da się. Kolimator to dodatek ale latarka to moim zdaniem obowiązek na pistolecie do noszenia przy du***.
;laughing:
Noś... noś... z czasem Ci przejdzie. Wraz z innymi chorobami wieku dziecięcego.
A ile magazynków nosisz? Pytam, bo jeden gościu z amerykańskiej policji bez 145 sztuk amunicji się nie rusza...

Bonus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:51

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Bonus »

Ale przecież to nie ja cały czas rzucam tabelkami (a to z ilosciami juli, a to z iloscia pocisków po których srednio pada przeciwnik albo z czasem do powalenia zwierza), więc dlaczego mi to przypisujesz? O wczasach na koszt państwa też już pisałem co świadczy o tym, że mam tego świadomość, a piszesz jakbym nie miał i konieczne by było uświadamianie mnie w tym zakresie... Pisałem też np. O umiejętności unikania dziwnych sytuacji i miejsc, ale kto by tam czytał wszystkie posty, lepiej się skupić na wybranych, które pasują do "zaczepki". Pisałem też o wyborze między paczkami do pierdla, a świeczkami stawianym przez rodzinę... W ostatnich postach dużo pisałem, ale tak jakby dociera do innych tylko ta wybrana część, która niektórzy chcą zobaczyć.

Wrzutki dot. kick boxingu - hmm... cieszę się i gratuluję, że trenujesz. Na szczęście jestem w wieku i pozycji w której nie muszę nikomu nic udowadniać, a na pewno informować innych publicznie na temat tego czy coś trenuję czy nie trenuję albo dot. zawartości całej szafy... Pewnie jestem smutnym misiem i łapię zadyszkę w kolejce do lekarza...

Napiszę to jeszcze raz .357 magnum jest pociskiem mocniejszym od innych omawianych tutaj kalibrów, przez tą moc oraz małą wagę odrzut broni jest zdecydowanie większy, pocisk prawdopodobnie opuści ciało napastnika i poleci dalej (hmm... kto tu wspominał o tym że policjanci pakując tyle kulek i nietrafiajac stwarzają zagrożenie dla osób postronnych? Rozumiem, że. 357 jest w tym względzie bezpieczne...). Pudłując ryzykuje się, że te 6 pocisków nie starczy. Myślałem że jak ktoś nosi to szykuje się na możliwie każda ewentualność w tym na tych 2 potencjalnych napastników (A może być ich i więcej przecież...), przykładem z rodzimego podwórka niech będzie prokurator z Gdańska (Zaraz się zacznie, że to przecież prokurator, a cywil pójdzie do więzienia na 100 lat...). Pewnie nie myślę zbyt logicznie i na bank będzie tylko jeden i w dodatku będzie stał bez ruchu, do tego podpowiadał jak wycelowac, żeby te pierwsze 2 strzały dobrze weszły. Ja tu widzę brak marginesu błędu... Wiem i rozumiem, że. 357 zrobi wewnątrz większe spustoszenie choćby poprzez kanał i ciśnienie jakie stworzy w ciele, ale to nie oznacza że ktoś kto dostanie 2 raz grzecznie się położy na ziemi i nie będzie stwarzał dalszych problemów.

Myślę że większość źle odczytała intencje tego co pisałem. Wątek ma chyba na celu wybranie odpowiedniego pistoletu do noszenia (Już pomijam fakt że sam tytuł wskazuje na.pistolet, a nie rewolwer - zastosowanie .357 magnum jednoznacznie implikuje rewolwer). Wskazywanie .357 MAGNUM jako środka idealnego ze względu na jego moc, pomijając wszystko inne chyba nie jest najlepszym pomysłem na dyskusję o wyborze broni do noszenia, która ma być względnie uniwersalna i pasować do jak największej liczby możliwych scenariuszy, a nie tylko tych, które ktoś sobie wymyślił i przyjął, że wszystko pójdzie zgodnie z nim...
Ostatnio zmieniony 19 lipca 2020, 12:44 przez montrala, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: 2. Na Forum niedopuszczalne jest: j) cytowania zbędnych części postów, nie odnoszących się do zamieszczanej odpowiedzi. Zwłaszcza, w przypadku kiedy wypowiedź odnosi się do poprzedniego wpisu.

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

Bonus pisze:
18 lipca 2020, 10:47
Napiszę to jeszcze raz .357 magnum jest pociskiem mocniejszym od innych omawianych tutaj kalibrów, przez tą moc oraz małą wagę odrzut broni jest zdecydowanie większy, pocisk prawdopodobnie opuści ciało napastnika i poleci dalej (hmm... kto tu wspominał o tym że policjanci pakując tyle kulek i nietrafiajac stwarzają zagrożenie dla osób postronnych? Rozumiem, że. 357 jest w tym względzie bezpieczne...).,
Pocisk JHP (każdego kalibru) jest tak zaprojektowany, że po trafieniu w korpus człowieka w nim wytraca całą energię. Nie poleci więc za daleko.
Bonus pisze:
18 lipca 2020, 10:47
Myślę że większość źle odczytała intencje tego co pisałem. Wątek ma chyba na celu wybranie odpowiedniego pistoletu do noszenia (Już pomijam fakt że sam tytuł wskazuje na.pistolet, a nie rewolwer - zastosowanie .357 magnum jednoznacznie implikuje rewolwer). Wskazywanie .357 MAGNUM jako środka idealnego ze względu na jego moc, pomijając wszystko inne chyba nie jest najlepszym pomysłem na dyskusję o wyborze broni do noszenia, która ma być względnie uniwersalna i pasować do jak największej liczby możliwych scenariuszy, a nie tylko tych, które ktoś sobie wymyślił i przyjął, że wszystko pójdzie zgodnie z nim...
A jakie to scenariusze przewidujesz dla cywila w Polsce? Może jak je przedstawisz łatwiej będzie zrozumieć potrzebę tachania dwucyfrowej liczby amunicji.

Bonus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:51

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Bonus »

Wybacz, ale tego nie będę tu wyjaśniał.

Niemniej jednak cały czas wymieniam potencjalnych 2 napastników, możliwość nietrafienia w stresie i to że nie jest pewnikiem, że akurat po 2 strzalach ktos padnie grzecznie na ziemię. Same te 3 rzeczy pozwalają ocenić, że 6 sztuk nawet .357 magnum przy technicznych możliwościach najnowszych pistoletów do CCW z dwurzędowymi magazynami wypada blado...

Może zapytam inaczej, czy widzisz w ogóle jakieś minusy .357 magnum w jhp, tudzież noszenia na co dzień rewolweru (wymieniane przez Ciebie 6 sztuk amunicji) względem np. 9mm W takim np. Hellcacie (podstaw sobie dowolny pistolet do CCW z dwurzedowumi magazynkiem). Jak je wymienisz to może jednak wniesiesz coś więcej do tematu...

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

Bonus pisze:
18 lipca 2020, 11:28
Niemniej jednak cały czas wymieniam potencjalnych 2 napastników, możliwość nietrafienia w stresie i to że nie jest pewnikiem, że akurat po 2 strzalach ktos padnie grzecznie na ziemię. Same te 3 rzeczy pozwalają ocenić, że 6 sztuk nawet .357 magnum przy technicznych możliwościach najnowszych pistoletów do CCW z dwurzędowymi magazynami wypada blado...
Moim zdaniem jeśli ktoś (nawet w stresie) z 2-3 kroków nie jest w stanie trafić w człowieka, to w ogóle nie powinien nosić broni, bo albo sobie , albo osobie postronnej może zrobić krzywdę. Jeśli skutecznie nie trafi z takiej odległości 1-2 razy, to jest większe prawdopodobieństwo, że napastnik (lub napastnicy) odbiorą mu broń niż, że będzie w stanie wystrzelić więcej niż 3 razy.
Wszystko idzie wytrenować. Jeśli ktoś ma broń tylko po to by zadowolić własne ego i nie trenuje na strzelnicy "dynamicznie", to te 15-19 sztuk amunicji mu nie pomoże. Daje mu jedynie ZŁUDZENIE bezpieczeństwa.

Bonus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 02 listopada 2018, 20:51

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Bonus »

Oczywiście, bo ktoś np z nożem werbalnie Ci wcześniej oznajmi że zaraz Cię dopadnie, następnie grzecznie odliczy kroki i podejdzie...

Można strzelać w szamotaninie, są różne sytuacje i jak widać Ty po prostu nie bierzesz tego pod uwagę...

Po co Ci 6 noś 2, bo 2 wystarczą wg. statystyki - przecież to .357 magnum w jhp. Do tego przecież nie pudłujesz...

Awatar użytkownika
Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 110
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Mały pistolet do noszenia

Post autor: Sorge »

Bonus pisze:
18 lipca 2020, 11:48
Oczywiście, bo ktoś np z nożem werbalnie Ci wcześniej oznajmi że zaraz Cię dopadnie, następnie grzecznie odliczy kroki i podejdzie...
Chyba nie zamierzasz strzelać do gościa z nożem, który... nie podchodzi? :027:
Bonus pisze:
18 lipca 2020, 11:48
Po co Ci 6 noś 2, bo 2 wystarczą wg. statystyki - przecież to .357 magnum w jhp. Do tego przecież nie pudłujesz...
Kolego... idź na strzelnicę i strzel w pustak betonowy z 9 mm i z 357 magnum. Jak ocenisz różnicę i zastanowisz się co w takim razie pocisk 357 robi z ciałem człowieka.... to pogadamy. Na razie nie mamy o czym.

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Broń i amunicja - WBP”