Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

POLARMS pisze:
MarcinD pisze:Z taka ktorej wy, z waszym sposobem mozdzenia, nie powinniscie miec w rekach, zeby sobie krzywdy nie zrobic:)
O, chyba się dalej nie kapnął ;laughing:
Pozwole sobie wyciac te wasze porownania, gdyz argumentum ad absurdum to akurat slaba erystyka. A kiedy takowej uzywa sprzedawca, ktoremu nie w smak sama idea rabatu, i ktory slynie z zawyzonych cen, to w watku lekko zatechle sie robi.
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

A u was biją Murzynów!

ptaku_1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 22 kwietnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jablonna

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: ptaku_1 »

No nie zgodzę się z tobą sprzedawca jest od tego aby obsłużyć klienta nie ważne czy kupuje czy nie i czy to jest wiertka czy Glock. Nie przemawiają do mnie względy bezpieczeństwa czy też wartości towaru, maczeta jest bardziej niebezpieczna dla sprzedawcy niż broń w sklepie, a porządny zegarek droższy niż broń. Maczetę i zegarek każdy sprzedawca Ci pokaże. To jest czyste lenistwo sprzedawcy i "mitologizacja broń jako magicznego urządzenia"
Paweł
Strzelam dla radochy, najlepiej do puszek :)

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3136
Rejestracja: 29 grudnia 2016, 06:51

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: KG92RS »

ptaku_1 pisze:wejdę do sklepu z promesą w kieszeni i usłyszę pytanie o glejt to na pewno nie dokonam tam zakupów.
Kilka razy słyszałem już takie pytanie. Musze przyznać, że traktuję to, jako coś w rodzaju "lokalnego kolorytu". Przytakuję i - jeśli faktycznie chcę coś obejrzeć - pokazuję książeczkę. Jakoś mnie to nie boli. Tym bardziej, że takie "akcje" wykonują zazwyczaj ludzie nieco już starsi, którzy - po bliższym poznaniu - okazują się skarbnicą wiedzy i historyjek :)

Szczytem był sprzedawca, który wziął książeczkę, wpisał jej numer do swojego zeszytu i schował (książeczkę, nie zeszyt) :) Potem mogłem sobie oglądać i rozkładać co chciałem i jak chciałem. Jak skończyłem, numer został wykreślony z zeszytu, a książeczka zwrócona. Jak będę w okolicy, to zajrzę ponownie, bez dwóch zdań :)

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

@Ptaku_1 - Raczej dmuchanie na zimne i dbanie o swoja skore, w naszej rzeczywistosci prawnej jak typ okreci sie na piecie i zwieje z maczeta czy zegarkiem, to jestes w plecy maczete lub zegarek, a jak zwieje z glockiem, to jestes w plecy koncesje. A i prokurator pewnie zada ci kilka trudnych pytan.
Ostatnio zmieniony 10 października 2018, 15:57 przez MarcinD, łącznie zmieniany 1 raz.
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

salve76
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 311
Rejestracja: 30 stycznia 2015, 09:02
Lokalizacja: okolice Gdańska

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: salve76 »

Panowie i Panie.
Ale czegoś nie rozumiem, a było to na tym forum napisane: Nie podoba Ci się sprzedawca to nie kupuj u niego. Idź do drugiego - to nie monopol.
Cena za wysoka? Znajdź taniej i kupuj tam. Sprzedawca "nie podszedł" - też idź do innego.
Qrcze to przecież wolny rynek (prawda?) A tu wypomina się sprzedawcy że za drogi, że upustu nie daje, że daje ale za mały.
Tu jest chyba miejsce na [b]subiektywne[/b] oceny sklepów. - i ja na ten przykład mam dobre oceny o paru sklepach które to tu są negatywnie ocenianie. I co mam je teraz tłumaczyć? Płacą mi za to? Kalendarz dadzą?
Miłego dnia

MarcinD
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2055
Rejestracja: 22 października 2007, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: MarcinD »

No i wlasnie subiektywnie oceniamy sprzedawcow... wszystko zgodnie z zalozeniami watku. Tobie tez wolno, nie krepuj sie, napisz mile slowo o kims albo zgan...
.177 / .22 / .22LR / 9x18 / 9x19 / 7,62x25 / 5,56x45 / 7,62x39

lukihb
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 34
Rejestracja: 11 maja 2016, 13:26

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: lukihb »

POLARMS pisze:

Otóż, Panie Marcinie - są pewne granice, nie tylko państwowe, ale i przyzwoitości, cierpliwości, oraz sensu. Jeżeli targuje się Pan w przypadku zakupu pączków, pieczywa w piekarni, magazynów w kiosku, zapłaty za szalet, zapłaty za parking, kupna biletu w kinie... to jest to obiektywnie żenujące, a nie mądre. Może proszę empirycznie sprawdzić - w sobotę zrobić zakupy w supermarkecie, np. na 335 złotych - i rozmawiać z kasjerką o rabacie. No przecież to ponad 300 złotych, rabat musi być, przecież był tu Pan też przedwczoraj i kupił "Balsam Spirytusowy" za 38,24 zł ;laughing:

-Proszę Pana, jak kupię tej 22lr, tak więcej, ze 100 sztuk nawet - to jaki będzie rabat?
-No ale to razem... 45 złotych...
-No ale to 100 sztuk!

- Proszę Pani, jaki rabat za te dwie książki?
- Proszę Pana, to książki z wyprzedaży, razem 4 złote...
- No ale to 250 kartek!
Mam wrażenie, że to jest na bakier trochę z moją logiką myślenia. Jeśli ktoś raz zapytał o upust, to już zawsze powinien to robić, a jeśli nie jest na to gotowy, to nigdy nie powinien próbować?
Czy to jest zasada ludzi przyzwoitych, cierpliwych i przepełnionych sensem? Skąd taka wiedza i doświadczenia?
Byłeś kiedyś w Azji?

Czy analogiczą zasadę należy stosować do zagadywania dziewczyn? Czy jeśli nie zagadam starszej sąsiadki o to czy pójdzie ze mną na kawę, to również nie mogę zapytać o to samo jej wnuczki? Czy jeśli zagadałem dziewczynę na przystanku, to przyzwoitość powinna kazać mi zagadać również kolejną w podobnych okolicznościach?
Przykłady można mnożyć.

Jeszcze będąc na studiach miałem w czasie przerwy wakacyjnej epizod w roli sprzedawcy w sklepie z roletami do okien.
Jak zaczynałem pracę, właścicielka od razu powiedziała, że jak ktoś zapyta się o rabat, to mogę dać max 10 %.
Powiedziała, że jak ludzie nie pytają to lepiej nie wspominać (chociaż to było dozwolone też).
Od tamtej pory jak wydaje mi się, że okoliczności są sprzyjające i ma to sens to sie pytam o możliwość upustu. Nawet jeśli nic z tego, to widzę też jak człowiek reaguje i lepiej wiem z kim mam doczynienia. Nie uważam bym kogos tym obrażał. Negatywny wynik negocjacji nie jest też czynnikiem decydującym o tym czy wrócę do danego miejsca na zakupy, ale pozytywny znacznie zwiększa na to szanse.

Awatar użytkownika
gregor40
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 452
Rejestracja: 08 kwietnia 2004, 18:04
Lokalizacja: Miasto stołeczne

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: gregor40 »

salve76 pisze:Panowie i Panie.
Ale czegoś nie rozumiem, a było to na tym forum napisane: Nie podoba Ci się sprzedawca to nie kupuj u niego. Idź do drugiego - to nie monopol.
Cena za wysoka? Znajdź taniej i kupuj tam. Sprzedawca "nie podszedł" - też idź do innego.

No, ale jednak w takim Krakowie (tam, drobny milion mieszkańców) mamy aktualnie dwa, może trzy sklepy z jaką - taką ofertą. Na dodatek iloczyn zbiorów zasobów jest często zbiorem pustym - np Knieja swojego czasu nie miała CZ i amunicji S&B. Więc rada "idź gdzie indziej" nie jest taka prosta jak w przypadku kupowania - bo ja wiem - dajmy na to Toyoty.

Jak kupowałem swoją cześkę (3 tysiące to nie są drobne za szalet...) to nie było mowy o rabacie (dostałem puszkę z płynem do czyszczenia :) ). Alternatywnie mogłem jechać na Śląsk albo do Wawy...

W wielu regionach sklepy mają faktyczny monopol i go używają. Co z jednej strony jest zrozumiałe z drugiej - budzi też zrozumiały niesmak.

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 545
Rejestracja: 16 października 2013, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: POLARMS »

O! Niesmak. TEGO wyrazu brakowało! Pasowałby jeszcze "absmak" oraz "zdegustowanie". Ale "niesmak" jest najlepszy - nieco bardziej wulgarny, luźny, prostszy, bardziej proletariacki, szerzej znany. Czuje się taki niesmak m.in. w ustach - coś jakby zamiast lizaka ssać nierdzewną śrubę, albo chociaż papiaka ;laughing:

To coś, co czułby każdy normalny widząc przed sobą w kolejce faceta targującego się o darmowego hot doga - "bo wziął przecież 40 litrów E95. CZTERDZIEŚCI!" :piwo:

tomekwroclawski
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 2597
Rejestracja: 14 listopada 2010, 19:39

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: tomekwroclawski »

Hmmm.

Są sklepy w naszym wrocławskim grajdołku gdzie 21 zł za pudełko śrutu to geszeft jakich mało s kawałek dalej kupujesz za 20 zł za sam uśmiech dla sprzedawcy.

Awatar użytkownika
r2d2
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 772
Rejestracja: 24 czerwca 2003, 00:49
Lokalizacja: z okolicy

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: r2d2 »

Polarms :one: świetnie napisane :piwo:
Targowanie sie o wszystko i obrażanie za nie udzielenie rabatu przypomina zwyczaje arabskie z targów Marakeszu a nie cywilizowany świat. Trzeba przywyknąć nie uciekniemy przed tym.
quidquid Latine dictum sit, altum videtur

VdS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 26 kwietnia 2017, 00:03
Lokalizacja: Gdynia

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: VdS »

POLARMS pisze:O! Niesmak. TEGO wyrazu brakowało! Pasowałby jeszcze "absmak" oraz "zdegustowanie". Ale "niesmak" jest najlepszy - nieco bardziej wulgarny, luźny, prostszy, bardziej proletariacki, szerzej znany. Czuje się taki niesmak m.in. w ustach - coś jakby zamiast lizaka ssać nierdzewną śrubę, albo chociaż papiaka ;laughing:

To coś, co czułby każdy normalny widząc przed sobą w kolejce faceta targującego się o darmowego hot doga - "bo wziął przecież 40 litrów E95. CZTERDZIEŚCI!" :piwo:
Tak przytaczacie te nieszczęsne paliwo ale do dziś mijam na trasie stacje z wielkim banerem "zatankuj 100L ropy, obiad gratis!". I nawet targowac się nie trzeba i więcej niż hot dog ;)

Nie bez powodu masz też karty na pkt. nikt się nie targuje ale za 40L później dostanie hot doga w gratisie ... albo płyn do spryskiwaczy.

W biedrze, tesco, ba nawet w małych sieciach programy lojalnościowe xx zl/1pkt
Kup 2 Cole to Lays za 1 zł itd itp

Ja wiem że w podczelu to może nie ma tego wiele ale w Polsce dużo takich firm frontem do klienta. ;)

Aby mi nikt nie zarzucił odbiegania od tamatu wątku:

Besthunters, przez telefon wszystko w porządku, na miejscu już tak trochę drętwo. Nie pytałem o rabat, bo była promocja fajna.
Stef-Mar Ostrowice, przez telefon i na miejscu w porządku, można pogadać, nikt nie krzywi się na pytanie o rabat. Kwotę, którą opuścili i tak zostawiłem u nich na amunicję do zakupu.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 10 października 2018, 18:31 przez VdS, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
ImTheOne
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 875
Rejestracja: 29 maja 2012, 22:10
Lokalizacja: KS Garda

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: ImTheOne »

Mam własną działalność, świadczę usługi różnym klientom, często faktury zaokrąglam w dół do równej kwoty, rabat 5% u mnie to coś normalnego. Mówię o kwotach rzędu kilkuset złotych na fakturze. Klienci są zadowoleni, wracają po więcej. Nie czuję się jakbym był sprzedawcą w Marrakeszu, nie mówię klientom "Rabat? Obrażasz mnie, moją żonę, moje dzieci i moich przodków"...

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6478
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Sklepy z bronią - subiektywne oceny podejścia do Klienta

Post autor: LARPAK »

Widzisz jest jednak różnica jak:
- upust/rabat wychodzi od sprzedającego
- robisz spore zakupy i to często nie pierwszy raz
- jest z czego urwać
- owy rabat jest dla Ciebie kluczowy bo pozwala Ci rzeczywiście oszczędzić
a
- domaganiem się rabatu bo jaśnie pan przyszedł broń kupić
- żebraniem (dokładnie tak) o rabat rzędu 10 zł i odjechanie z piskiem opon furą za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych
- dostaniem rabatu rzędu paczki amunicji etc. i uważaniem tego za obelgę bo kupiło się przecież pistolet za tyle tysięcy - przypadek z tego forum i to z tego wątku (posty niestety poleciały w kosmos)
- przyjściem po dwa (tak dwa) naboje do sklepu i marudzeniem, że drogo! - byłem świadkiem takiej sytuacji i mnie zatkało

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Broń i amunicja - WBP”