W trosce o szeroko pojęte dobro Użytkowników Forum związane z nasiloną aktywnością nieuczciwych sprzedawców w działach komercyjnych z dniem 01.02.2017 r., zostanie wprowadzone następujące ograniczenie:

Wymogiem będzie napisanie 30 merytorycznych postów w działach tematycznych, które umożliwią uzyskanie uprawnień do zakładania tematów i możliwość pisania postów w działach komercyjnych.

Nasz dział K/S służy do koleżeńskiej wymiany sprzętu.
Pomimo wprowadzenia ograniczeń, prosimy o dokładne sprawdzenie co i od kogo kupujecie.
Przypominamy, że Administracja Forum-Broń.pl nie jest stroną w zawieraniu transakcji.
Powyższe obostrzenia nie dotyczą użytkowników komercyjnych, których działalność została uzgodniona z Administracją Forum.

Smith i Gallagher

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
kometes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1294
Rejestracja: 2008-03-13, 19:06
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: kometes » 2013-06-06, 21:50

Za długi pocisk do tego gwintu, zamiast filcu daj kaszę i zainwestuj w lepszy smar.
CP od .31 do .44. Slavia, Łuczniki i inne strzeladła
Uszczelki skórzane na zamówienie - wszystkie typy i średnice - info na PW


rusznik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5939
Rejestracja: 2004-07-20, 15:22
Lokalizacja: Cieszyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: rusznik » 2013-06-06, 22:16

Na wstepie chcialbym zadac fundamentalne pytanie - po co tu moje i innych doswiadczonych kolegow pisanie jak potem takie glupociska ludzie tworzycie z swa bronia...nawet ludy pierwotne potrafily nasladowac pewne zachowania i przyswajac technologie :P

Po pierwsze kolego po jaka cholere pod pocisk Minie dajesz przybitke...zadam pytanie jak ten bidny pocisk Minie ma sie wtedy rozpecznic i prowadzic prawidlowo w gwintach lufy!!!???
Po drugie ladunek 3 gram silnego szwajcarskiego prochu jest za duzy....stad tez nieprzyjemny efek odrzutu i kopa.
Nastepnie jesli idzie o przedmuchy na reke to mniemam ze kolega NIERACZYL wymienic lub zbuksowac fabrycznego kominka ktory to ma tak wiekli otwor zapalowy ze musi dmuchac przez wentyl o fi 1,5mm...

Zawsze to mowilem i powtorze - najpiew wiedza potem strzelanie :one:


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 00:53

Dzięki Koledzy za uwagi! Kolego Komets, jak nie wiesz o czym piszesz, nie zaśmiecaj proszę tego forum. Marekpajer, niejednego Sharpsa oswoiłem (IAB, Pedersoli), wiele lat temu, Sharps to przecież całkiem inna broń! Po co się wymądrzasz! Masz kompleksy?
Ruszniku, przybitkę daję by proch nie wsypywał się do otworu ekspansywnego Minie, sam kiedyś pisałeś, że miałeś niewypały i zastosowałeś kartonową przybitkę, jak nie pamiętasz, to poczytaj z uwagą temat Shmidt i Gallager na tym Forum. Przedmuch nie był przez kominek, który wymieniłem po zakupie broni, gdybyś rozumował logicznie nie pisałbyś głupot, gdyż nawet oryginalny, dawał by po oczach, a nie po lewej dłoni daleko wysuniętej przed kominkiem! Z resztą .44 też używa kartonową przybitkę.Od lat strzelam pociskami Minie z Kodiak Express .58 i Howken .58 z bardzo dobrym skutkiem; zarówno z przybitkami, jak i bez, też z otworem ekspansywnym wypełnionym smarem, otóż ciśnienie w lufie jest w zupełności wystarczające by pocisk wykonany z miękkiego ołowiu rozprężył się (wiele doświadczeń wykonanych przed laty).Przybitka w broni odprzodowej zapobiega też topieniu się ołowiu, a zatem zaołowieniu lufy.
Jeszcze ad preludium Rusznika; mógłbyś sobie darować nadęte, próżne, zarozumiałe i obrażliwe wstępy i „przedmowy”! To nie służy temu Forum!


Awatar użytkownika
kometes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1294
Rejestracja: 2008-03-13, 19:06
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: kometes » 2013-06-07, 02:08

columba pisze:Kolego Komets, jak nie wiesz o czym piszesz, nie zaśmiecaj proszę tego forum.

Nie nadymaj się Kolego, pomyliłem się, myślałem że chodzi o karabinek Smitha.
Jeśli chodzi o przybitkę jako zapobieganie stopieniu się pocisku, to sprawa wielce dyskusyjna. Moim skromnym zdaniem pocisk nie ma szans się nadtopić przy strzale od samych gazów.
Wgłębienie denne wypełnione smarem, plus przybitka filcowa - efekt taki że przybitka z dużą dozą prawdopodobieństwa przylepi się do pocisku i po prostu będzie zakłócać tor lotu.
CP od .31 do .44. Slavia, Łuczniki i inne strzeladła

Uszczelki skórzane na zamówienie - wszystkie typy i średnice - info na PW


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5321
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: sas88 » 2013-06-07, 02:14

Macie nauczyciele zapłatę za swoje nauki! :-D Chce wam się jeszcze?

Z góry zaznaczam, że też się nie znam i wymądrzam sie z powodu kompleksów, jednak z tego co widziałem kiedyś w Jaworznie i z tego co przeczytałem na tym forum http://britishmilitariaforums.yuku.com/topic/9993 wynika, iż Gallagher ma dość nietypowe gwinty.

Są wielozwojowe, bardzo szybkie i jeszcze bardziej płytkie. Krótko mówiąc trzeba stosować do nich utwardzane pociski, inne wyrywaja się z gwintu.

Oczywiście, o ile to Gallagher firmy Erma. Myślę też, (to juz moje osobiste przemyślenie) że stosowanie Minie do odtylcówek mija się z celem.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


rusznik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5939
Rejestracja: 2004-07-20, 15:22
Lokalizacja: Cieszyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: rusznik » 2013-06-07, 03:28

Panie columba jak ja uzywalem w gilzach do swego Gallagera przybitek KARTONOWYCH pod pocisk Minie to jestem Papierz Franciszek...ja uzywalem PRZYBITEK PAPIEROWYCH kolego ktore to sie spalaja niezaklucalac ekspansji pocisku a potem i jego lotu :P

Oraz drogi Krakusie od nadymania sie i proznych opowiesci to wasc wiedziesz prym i niebedzie mnie taki ktos pouczal co jest sluszne dla tego foru a co szkodliwe...ja przynajmniej z zadna swa bronia niemialem problemow , wyniki strzeleckie z zawodow sa potwierdzeniem mych tez i teorji.

I nie byl bym soba gdybym nienadmienil o kiepskich wynikach strzeleckich kolegow z Krakowa a zwlaszcza z odtylcowek kapiszonowych ;laughing: Wiec cos te wasze testy i ''wieloletnie'' doswiadczenia blado wypadaja przy okazji zawodow oraz zwyklych strzelan...

Teraz mozna sie nadymac i obruszac ;laughing:


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: .44 » 2013-06-07, 06:11

Przybitka między proch a kaszkę cienki kartonik ( 0,2 - 0,3 mm) papierowa pod pocisk , proch najlepiej spisywał się czeski do 45 grain ( CH2 wyrywa pocisk z gwintu ) . Myślę że trzeba stosować wolnopalny proch np. CH4 .Wojtek z tego co pamiętam strzelał z 40 grain gruboziarnistego Vesuvitu TN .
ludzka rzecz postrzelać ...


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: .44 » 2013-06-07, 06:26

sas88 pisze:Macie nauczyciele zapłatę za swoje nauki! :-D Chce wam się jeszcze?

Z góry zaznaczam, że też się nie znam i wymądrzam sie z powodu kompleksów, jednak z tego co widziałem kiedyś w Jaworznie i z tego co przeczytałem na tym forum http://britishmilitariaforums.yuku.com/topic/9993 wynika, iż Gallagher ma dość nietypowe gwinty.

Są wielozwojowe, bardzo szybkie i jeszcze bardziej płytkie. Krótko mówiąc trzeba stosować do nich utwardzane pociski, inne wyrywaja się z gwintu.

Oczywiście, o ile to Gallagher firmy Erma. Myślę też, (to juz moje osobiste przemyślenie) że stosowanie Minie do odtylcówek mija się z celem.

W Gallagerze stosowanie Minie jest wymuszone wymiarami komory gilzy .Ścianka gilzy przy kalibrze ok. w bruzdach i średnicy komory miała by ok. mm w miejscu osadzenia pocisku i mogła by uszkodzić się już przy osadzaniu pocisku , że o strzelaniu nie wspomnę . Przy Minie jest to mm co też jest grubością małą i trzeba uważać by nie popsuć .Odpowiedni proch w odpowiedniej ilości , odpowiednio zrobiony ładunek i da się strzelać .
Ostatnio zmieniony 2014-04-26, 09:03 przez .44, łącznie zmieniany 3 razy.
ludzka rzecz postrzelać ...


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 13:53

Mój Gallager to produkt niemieckiej Ermy, z płytkim, wielozwojowym gwintem. Dzięki rzeczowym i merytorycznym uwagom .44, dochodzę do wniosku, że głównym winowajcą jest zbyt szybko spalający się proch, może też filcowa przybitka – będę eksperymentował i o wynikach za jakiś czas poinformuję. A'propos pocisków minie; kilka lat temu eksperymentowałem, o czym już pisałem, ale nigdy nie stosowałem jednocześnie smaru i przybitki, pomysł ze smarem znalazłem na jakimś angielskojęzycznym forum, nie pamiętam na którym.


Awatar użytkownika
marekpajer
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 523
Rejestracja: 2010-05-17, 21:56
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: marekpajer » 2013-06-07, 22:43

Nie nadymam się , nie mam kompleksów i innych pierdół. Napisałeś post jak początkujący: "nasmarowałem , nasypałem, coś tam w lufę wsadziłem i nie trafia. Pomóż droga redakcjo!"
A gdzie inne naważki, gradacja, inne pociski, głębokość osadzenia w lufie,smary itp.
Podobny post napisałem, jak przez rok nie mogłem sobie poradzić z RS, a ty piszesz po pierwszym strzelaniu....
Nie jestem specem od Gallagera, ale ponieważ do odtylcowych trzeba podejść innaczej niż odprzodowych, posty o Sharpsie na pewno pomogą. Sharps, to nie tylko .54 o skręcie 48. Są też dużo szybsze i z płytkim gwintem.
Dlatego napisałem, co napisałem. Uważam, że lepiej poczytać to co już zapisano.
Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich frustratów.
PCP-ki i CP-ki


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 23:54

Kolego Marekpajer! Nie pisałem, że się nadymasz, to o mnie niektórzy Forumowicze tak napisali, mają do tego prawo, ja się nie obrażam ani nie gniewam, choć mam inne zdanie. Jeżeli moje pytanie o kompleksy Cię uraziło – przepraszam, nie taka była moja intencja, ale do rzeczy. Myślę, że mój opis naboju (skład, sposób montowania itp.) nie był zbyt lakoniczny, Koledzy obeznani w temacie wiedzą o czym pisałem. Może Ty coś napiszesz o Twoich doświadczeniach z Gallagerem – będę zobowiązany. Temat (y) o Sharpsie czytałem wielokrotnie i dokładnie, gdyż moje Iab kal. .45 i Pedersoli Sporting .45 nieżle „wybrały mi jaja” kilka lat temu, nawiasem mówiąc koledzy z Krakowa zajmujący się tuingiem tej broni pewnie to jeszcze pamiętają, ale to nie temat Sharps, więc wrócę do źródła mojego postu ; nie prosiłem o pomoc, ani takowej nie oczekuję, pytałem o Wasz osąd, Wasze zdanie, chętnie poznam opinie innych osób ot, dla wiedzy, doświadczenia, hobbystycznej przyjemności….
Myślę, że każdy opis doświadczeń strzeleckich, zarówno tych pierwszych prób jak i dalszych bardziej zaawansowanych, jest równie cenny – przynajmniej dla mnie.
Dziękuję Kolegom Jka i .44 za rzeczowe i cenne uwagi.


Pozdrawiam wszystkich, też tych nadętych, sfrustrowanych i zakompleksionych złośliwców!


jorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 2007-02-03, 19:38
Lokalizacja: Cieszyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: jorge » 2013-06-14, 07:35

Wczoraj w Goleszowie postrzelałem ze Smitha. Miałem 10 sztuk amunicji, wszystko w tarczy, skupienie jeszcze jakoś słabe, na godz 11 i daleko od czarnego. ładowałem Vesuvitem, naważka jednak stanowczo za duża, bo 3 gramy, szarpało karabinkiem mocno. Natomiast ładownie i strzelanie bajecznie proste, tylko błyskawicznie idzie amunicja, zamówiłem 50 gilz mosiężnych, bo z takim zapasem to można jechać na strzelnicę. Przedmuch ma na lewą rękę, pierwsze trzy strzały i mam na dłoni trzy idealne czarne kreski, potem się uszczelnia czy jak, ale znowu gilzy brudne i przy wyciągani palce czarne i utłuszczone, może za dużo smaru daję na pocisk. Lufa była czarna ale jedno przetarcie i błysk, pewnie kaszka robi swoje, nagar bardzo miękki, tłusty, schodził pod szmatą idealnie.Trzeba to będzie zmienić, czyli naważka max. 2 gramy, proch CH i chyba mniej smarować. Smarujecie głowice pocisku przed ładowaniem? Bo nie wiem czy to robić czy dać już sobie z tym spokój.
user


Awatar użytkownika
Popeye
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1698
Rejestracja: 2012-11-27, 10:14
Lokalizacja: Warsiawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Popeye » 2013-07-07, 21:19

Ja mam pytanie, chociaż tu jest wątek o karabinie Smith i Gallager, odnośnie właściwości, wad i zalet Gallager-a i Sharps-a.
Pojawił się ostatnio na Aledrogo Gallager no i chodzi mi po głowie pewna myśl :) chociaż jest na rynku rzadkością w porównaniu do powiedzmy Sharps-a Sporting. Obydwa karabiny w kalibrze .54
Mistrzu, pokazujesz mi broń ale mówisz o pokoju. Jak godzisz jedno z drugim ?
Lepiej być wojownikiem w ogrodzie niż ogrodnikiem podczas wojny.

ZKS Warszawa


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1174
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Zielonorogi » 2013-07-28, 18:56

kolejny raz robiłem dziś testy Smitha
wróciłem do ciężkiego pocisku Lymana bo chciałem mu dać ostatnią szansę przed przeróbką kulolejki :)
znów się potwierdziło, że u mnie przy tym pocisku najlepiej strzela 28 grain CH2

mam pytanie - coraz gorzej widzę, otwarte przyrządy to dla mnie duże wyzwanie
czy jest jakiś historyczny diopter który pasowałby do Smitha a przynajmniej nie raził ?

tarcza z podpórki 100 metrów, pocisk Lyman kalibrowany .515, gilza metalowa, 28 grain szwajcara nr 2 :
Obrazek


Awatar użytkownika
mkl1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 9001
Rejestracja: 2006-07-14, 15:20
Lokalizacja: Katowice
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: mkl1 » 2013-07-28, 19:24

Zielonorogi pisze:mam pytanie - coraz gorzej widzę, otwarte przyrządy to dla mnie duże wyzwanie
czy jest jakiś historyczny diopter który pasowałby do Smitha a przynajmniej nie raził ?

Mam tą sama przypadłosc...dlatego sharps wisi na scianie. Nawet mi się nichce dobierać naważek, pomimo, że Wojtek(Alojz& Rusznik CO) wykonał kokile do mojej lufy Marcheno... :shame:
Nitro i CP od 223rem(5,56x45NATO) , aż do .58 :-D i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :-D



Wróć do „Broń - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: astra, rc i 5 gości