Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Smith i Gallagher

Moderator: Moderatorzy CP

Awatar użytkownika
Popeye
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1858
Rejestracja: 2012-11-27, 10:14
Lokalizacja: Warszawa - The world is not enough
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Popeye » 2013-06-06, 21:08

Gallagher hmmm może kiedyś ?...
Mistrzu, pokazujesz mi broń ale mówisz o pokoju. Jak godzisz jedno z drugim ?
Lepiej być wojownikiem w ogrodzie niż ogrodnikiem podczas wojny.


Awatar użytkownika
marekpajer
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 527
Rejestracja: 2010-05-17, 21:56
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: marekpajer » 2013-06-06, 21:16

Poczytaj posty o Sharpsie, pomogą.
PCP-ki i CP-ki


Awatar użytkownika
Jka
Administrator
Administrator
Posty: 5812
Rejestracja: 2003-07-25, 11:39
Lokalizacja: Ustka
Grupa: Administratorzy
Status: Offline

Postautor: Jka » 2013-06-06, 21:44

columba pisze: potężny kop (siniak na ramieniu, po sześciu strzałach miałem dość), Co o tym sądzicie?.

Nie przejmuj się jakby się śmiali, na siniaki kup sobie takie coś, przerób to sobie, popraw, wyrzuć badziewny kawałek gąbki, wsadź coś sztywniejszego, elastycznego i siniaki masz z głowy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Możesz dostać to też ze specjalnej gumy, ale nie wiem czy by pasowało, do tak małej kolby.


columba pisze: przedmuchy parzące lewą dłoń! Co o tym sądzicie?.


Zakładaj rękawiczkę.

columba pisze:Strzelałem w pozycji siedzącej z podpórki. Efekt: Ani jeden pocisk nie trafił w czarne pole (dowolne sianie po tarczy),.


U mnie pozycja taka sama, i przy pierwszym strzelaniu z niego efekt na tarczy taki.
50m. 10 strzałów serie po 5 strzałów doliczyłem się tylko 9 trafień jeden poszedł poza tarczę.

Obrazek

Tak że nie zniechęcaj się.

Jka
Ludzie dzielą się na tych co żyją co umarli i tych co pływali po morzach i oceanach.....

app.php/rules


Awatar użytkownika
kometes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1330
Rejestracja: 2008-03-13, 19:06
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: kometes » 2013-06-06, 21:50

Za długi pocisk do tego gwintu, zamiast filcu daj kaszę i zainwestuj w lepszy smar.
CP od .31 do .44. Slavia, Łuczniki i inne strzeladła
Uszczelki skórzane na zamówienie - wszystkie typy i średnice - info na PW


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 00:53

Dzięki Koledzy za uwagi! Kolego Komets, jak nie wiesz o czym piszesz, nie zaśmiecaj proszę tego forum. Marekpajer, niejednego Sharpsa oswoiłem (IAB, Pedersoli), wiele lat temu, Sharps to przecież całkiem inna broń! Po co się wymądrzasz! Masz kompleksy?
Ruszniku, przybitkę daję by proch nie wsypywał się do otworu ekspansywnego Minie, sam kiedyś pisałeś, że miałeś niewypały i zastosowałeś kartonową przybitkę, jak nie pamiętasz, to poczytaj z uwagą temat Shmidt i Gallager na tym Forum. Przedmuch nie był przez kominek, który wymieniłem po zakupie broni, gdybyś rozumował logicznie nie pisałbyś głupot, gdyż nawet oryginalny, dawał by po oczach, a nie po lewej dłoni daleko wysuniętej przed kominkiem! Z resztą .44 też używa kartonową przybitkę.Od lat strzelam pociskami Minie z Kodiak Express .58 i Howken .58 z bardzo dobrym skutkiem; zarówno z przybitkami, jak i bez, też z otworem ekspansywnym wypełnionym smarem, otóż ciśnienie w lufie jest w zupełności wystarczające by pocisk wykonany z miękkiego ołowiu rozprężył się (wiele doświadczeń wykonanych przed laty).Przybitka w broni odprzodowej zapobiega też topieniu się ołowiu, a zatem zaołowieniu lufy.
Jeszcze ad preludium Rusznika; mógłbyś sobie darować nadęte, próżne, zarozumiałe i obrażliwe wstępy i „przedmowy”! To nie służy temu Forum!


Awatar użytkownika
kometes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1330
Rejestracja: 2008-03-13, 19:06
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: kometes » 2013-06-07, 02:08

columba pisze:Kolego Komets, jak nie wiesz o czym piszesz, nie zaśmiecaj proszę tego forum.

Nie nadymaj się Kolego, pomyliłem się, myślałem że chodzi o karabinek Smitha.
Jeśli chodzi o przybitkę jako zapobieganie stopieniu się pocisku, to sprawa wielce dyskusyjna. Moim skromnym zdaniem pocisk nie ma szans się nadtopić przy strzale od samych gazów.
Wgłębienie denne wypełnione smarem, plus przybitka filcowa - efekt taki że przybitka z dużą dozą prawdopodobieństwa przylepi się do pocisku i po prostu będzie zakłócać tor lotu.
CP od .31 do .44. Slavia, Łuczniki i inne strzeladła

Uszczelki skórzane na zamówienie - wszystkie typy i średnice - info na PW


Awatar użytkownika
sas88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5486
Rejestracja: 2005-07-29, 10:38
Lokalizacja: środek Polski
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: sas88 » 2013-06-07, 02:14

Macie nauczyciele zapłatę za swoje nauki! :-D Chce wam się jeszcze?

Z góry zaznaczam, że też się nie znam i wymądrzam sie z powodu kompleksów, jednak z tego co widziałem kiedyś w Jaworznie i z tego co przeczytałem na tym forum http://britishmilitariaforums.yuku.com/topic/9993 wynika, iż Gallagher ma dość nietypowe gwinty.

Są wielozwojowe, bardzo szybkie i jeszcze bardziej płytkie. Krótko mówiąc trzeba stosować do nich utwardzane pociski, inne wyrywaja się z gwintu.

Oczywiście, o ile to Gallagher firmy Erma. Myślę też, (to juz moje osobiste przemyślenie) że stosowanie Minie do odtylcówek mija się z celem.
“Put your trust in God; but mind to keep your powder dry!”


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 772
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: .44 » 2013-06-07, 06:11

Przybitka między proch a kaszkę cienki kartonik ( 0,2 - 0,3 mm) papierowa pod pocisk , proch najlepiej spisywał się czeski do 45 grain ( CH2 wyrywa pocisk z gwintu ) . Myślę że trzeba stosować wolnopalny proch np. CH4 .Wojtek z tego co pamiętam strzelał z 40 grain gruboziarnistego Vesuvitu TN .
ludzka rzecz postrzelać ...


.44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 772
Rejestracja: 2011-01-16, 12:27
Lokalizacja: Piła
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: .44 » 2013-06-07, 06:26

sas88 pisze:Macie nauczyciele zapłatę za swoje nauki! :-D Chce wam się jeszcze?

Z góry zaznaczam, że też się nie znam i wymądrzam sie z powodu kompleksów, jednak z tego co widziałem kiedyś w Jaworznie i z tego co przeczytałem na tym forum http://britishmilitariaforums.yuku.com/topic/9993 wynika, iż Gallagher ma dość nietypowe gwinty.

Są wielozwojowe, bardzo szybkie i jeszcze bardziej płytkie. Krótko mówiąc trzeba stosować do nich utwardzane pociski, inne wyrywaja się z gwintu.

Oczywiście, o ile to Gallagher firmy Erma. Myślę też, (to juz moje osobiste przemyślenie) że stosowanie Minie do odtylcówek mija się z celem.

W Gallagerze stosowanie Minie jest wymuszone wymiarami komory gilzy .Ścianka gilzy przy kalibrze ok. w bruzdach i średnicy komory miała by ok. mm w miejscu osadzenia pocisku i mogła by uszkodzić się już przy osadzaniu pocisku , że o strzelaniu nie wspomnę . Przy Minie jest to mm co też jest grubością małą i trzeba uważać by nie popsuć .Odpowiedni proch w odpowiedniej ilości , odpowiednio zrobiony ładunek i da się strzelać .
Ostatnio zmieniony 2014-04-26, 09:03 przez .44, łącznie zmieniany 3 razy.
ludzka rzecz postrzelać ...


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 13:53

Mój Gallager to produkt niemieckiej Ermy, z płytkim, wielozwojowym gwintem. Dzięki rzeczowym i merytorycznym uwagom .44, dochodzę do wniosku, że głównym winowajcą jest zbyt szybko spalający się proch, może też filcowa przybitka – będę eksperymentował i o wynikach za jakiś czas poinformuję. A'propos pocisków minie; kilka lat temu eksperymentowałem, o czym już pisałem, ale nigdy nie stosowałem jednocześnie smaru i przybitki, pomysł ze smarem znalazłem na jakimś angielskojęzycznym forum, nie pamiętam na którym.


Awatar użytkownika
marekpajer
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 527
Rejestracja: 2010-05-17, 21:56
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: marekpajer » 2013-06-07, 22:43

Nie nadymam się , nie mam kompleksów i innych pierdół. Napisałeś post jak początkujący: "nasmarowałem , nasypałem, coś tam w lufę wsadziłem i nie trafia. Pomóż droga redakcjo!"
A gdzie inne naważki, gradacja, inne pociski, głębokość osadzenia w lufie,smary itp.
Podobny post napisałem, jak przez rok nie mogłem sobie poradzić z RS, a ty piszesz po pierwszym strzelaniu....
Nie jestem specem od Gallagera, ale ponieważ do odtylcowych trzeba podejść innaczej niż odprzodowych, posty o Sharpsie na pewno pomogą. Sharps, to nie tylko .54 o skręcie 48. Są też dużo szybsze i z płytkim gwintem.
Dlatego napisałem, co napisałem. Uważam, że lepiej poczytać to co już zapisano.
Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich frustratów.
PCP-ki i CP-ki


Awatar użytkownika
columba
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 2005-09-21, 21:37
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: columba » 2013-06-07, 23:54

Kolego Marekpajer! Nie pisałem, że się nadymasz, to o mnie niektórzy Forumowicze tak napisali, mają do tego prawo, ja się nie obrażam ani nie gniewam, choć mam inne zdanie. Jeżeli moje pytanie o kompleksy Cię uraziło – przepraszam, nie taka była moja intencja, ale do rzeczy. Myślę, że mój opis naboju (skład, sposób montowania itp.) nie był zbyt lakoniczny, Koledzy obeznani w temacie wiedzą o czym pisałem. Może Ty coś napiszesz o Twoich doświadczeniach z Gallagerem – będę zobowiązany. Temat (y) o Sharpsie czytałem wielokrotnie i dokładnie, gdyż moje Iab kal. .45 i Pedersoli Sporting .45 nieżle „wybrały mi jaja” kilka lat temu, nawiasem mówiąc koledzy z Krakowa zajmujący się tuingiem tej broni pewnie to jeszcze pamiętają, ale to nie temat Sharps, więc wrócę do źródła mojego postu ; nie prosiłem o pomoc, ani takowej nie oczekuję, pytałem o Wasz osąd, Wasze zdanie, chętnie poznam opinie innych osób ot, dla wiedzy, doświadczenia, hobbystycznej przyjemności….
Myślę, że każdy opis doświadczeń strzeleckich, zarówno tych pierwszych prób jak i dalszych bardziej zaawansowanych, jest równie cenny – przynajmniej dla mnie.
Dziękuję Kolegom Jka i .44 za rzeczowe i cenne uwagi.


Pozdrawiam wszystkich, też tych nadętych, sfrustrowanych i zakompleksionych złośliwców!


jorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 287
Rejestracja: 2007-02-03, 19:38
Lokalizacja: Cieszyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: jorge » 2013-06-14, 07:35

Wczoraj w Goleszowie postrzelałem ze Smitha. Miałem 10 sztuk amunicji, wszystko w tarczy, skupienie jeszcze jakoś słabe, na godz 11 i daleko od czarnego. ładowałem Vesuvitem, naważka jednak stanowczo za duża, bo 3 gramy, szarpało karabinkiem mocno. Natomiast ładownie i strzelanie bajecznie proste, tylko błyskawicznie idzie amunicja, zamówiłem 50 gilz mosiężnych, bo z takim zapasem to można jechać na strzelnicę. Przedmuch ma na lewą rękę, pierwsze trzy strzały i mam na dłoni trzy idealne czarne kreski, potem się uszczelnia czy jak, ale znowu gilzy brudne i przy wyciągani palce czarne i utłuszczone, może za dużo smaru daję na pocisk. Lufa była czarna ale jedno przetarcie i błysk, pewnie kaszka robi swoje, nagar bardzo miękki, tłusty, schodził pod szmatą idealnie.Trzeba to będzie zmienić, czyli naważka max. 2 gramy, proch CH i chyba mniej smarować. Smarujecie głowice pocisku przed ładowaniem? Bo nie wiem czy to robić czy dać już sobie z tym spokój.
user


Awatar użytkownika
Popeye
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1858
Rejestracja: 2012-11-27, 10:14
Lokalizacja: Warszawa - The world is not enough
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Popeye » 2013-07-07, 21:19

Ja mam pytanie, chociaż tu jest wątek o karabinie Smith i Gallager, odnośnie właściwości, wad i zalet Gallager-a i Sharps-a.
Pojawił się ostatnio na Aledrogo Gallager no i chodzi mi po głowie pewna myśl :) chociaż jest na rynku rzadkością w porównaniu do powiedzmy Sharps-a Sporting. Obydwa karabiny w kalibrze .54
Mistrzu, pokazujesz mi broń ale mówisz o pokoju. Jak godzisz jedno z drugim ?
Lepiej być wojownikiem w ogrodzie niż ogrodnikiem podczas wojny.


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1174
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Zielonorogi » 2013-07-28, 18:56

kolejny raz robiłem dziś testy Smitha
wróciłem do ciężkiego pocisku Lymana bo chciałem mu dać ostatnią szansę przed przeróbką kulolejki :)
znów się potwierdziło, że u mnie przy tym pocisku najlepiej strzela 28 grain CH2

mam pytanie - coraz gorzej widzę, otwarte przyrządy to dla mnie duże wyzwanie
czy jest jakiś historyczny diopter który pasowałby do Smitha a przynajmniej nie raził ?

tarcza z podpórki 100 metrów, pocisk Lyman kalibrowany .515, gilza metalowa, 28 grain szwajcara nr 2 :
Obrazek



Wróć do „Broń - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości